Gość: mieszkanka
IP: *.centertel.pl
18.06.08, 11:52
W końcu radni powiedzieli prawdę jaki jest nasz prezydent!
tylko stołki i kasa, a efektów pracy nie widać.
czas zmienić władzę w mieście!
i idiotyczne wymówki....
www.nww.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=12736&Itemid=47
prezydencie do pracy PDF Drukuj E-mail
poniedziałek, 16 czerwiec 2008
Lewica-atakujeOpóźnienie w budowie boiska z programu Orlik, partyjne
obsadzenie rad nadzorczych miejskich spółek, brak dotacji dla mniejszości
romskiej. To tylko niektóre zarzuty Lewicy i Demokratów w kierunku władz
miasta. - Panie prezydencie czas się wreszcie wziąć do pracy - apeluje radny
Paweł Szpur. Ratusz wszystkie zarzuty opozycji odpiera.
Wałbrzyska lewica chce być bardziej wyrazista. Co jakiś czas organizuje
konferencje prasowe, na których przedstawia szereg zarzutów skierowanych do
władz, a przede wszystkim do prezydenta Piotra Kruczkowskiego. W miniony
czwartek opozycyjni radni mówili o kilku sprawach, skupmy się na trzech.
Co z tym wnioskiem?
Po pierwsze zaniedbania w sprawach romskich. W tym roku, miasto po raz
pierwszy od kilku lat nie uzyskało dofinansowania z rządowego programu. Chodzi
o kwotę 50 tysięcy złotych. Wkład własny wynosił 20 tysięcy, za te pieniądze w
ubiegłym roku udało się m.in. wyremontować 11 romskich mieszkań. - To jest
żenujące. Widzimy tutaj brak kompetencji i koordynacji pracy, żeby nie znaleźć
20 tysięcy złotych przy 300 milionowym budżecie miasta - uważa radna Alicja
Rosiak. Dodaje, że potrzeby tej mniejszości są wciąż bardzo duże. W ratuszu
odpierają zarzuty. - Gmina złożyła wniosek, ale został on odrzucony z przyczyn
formalnych - mówi rzeczniczka magistratu Ewa Frąckowiak. Jego przygotowanie
było zadaniem pełnomocnika do spraw romskich, a ta urzędniczka od października
nie pracuje już w ratuszu. Rzeczniczka podkreśla, że to nieprawda, że
Wałbrzych nie robi nic w sprawie polepszenia życia Romów. W latach 2004 - 2007
z tego programu gmina pozyskała ponad 160 tysięcy złotych (głownie na remonty
mieszkań), na edukację pozyskano kolejne 27 tysięcy. Ponadto w przyszłym roku
ma być realizowany program związany z nauką języków obcych, który obejmie 51
romskich dzieci.
Lewicy nie podoba się także obsada rad nadzorczych miejskich spółek. Ostatnio
w trzech z nich - Miejski Zarząd Budynków, Miejski Zakład Usług Komunalnych,
Zamek Książ - rada została zwiększona z trzech do czterech członków. W dwóch
przypadkach, nowym nadzorującym został wiceprezydent Wałbrzycha, Piotr
Sosiński. - W takich spółkach, liczba członków rady powinna być jak
najmniejsza, bo reprezentują oni jednego właściciela - mówi radny Mirosław
Lubiński. Według niego chodzi głównie o pieniądze. Zasiadając w takiej radzie
można zarobić od 800 nawet do 1600 złotych. - Miesięcznie z miejskiej kasy
wydajemy 2800 złotych więcej i nie ma to żadnego merytorycznego uzasadnienia.
Prawnie sytuacja jest jasna, ale moralnie wątpliwa - podkreśla Lubiński.
Odpowiadająca w imieniu prezydenta Ewa Frąckowiak, skromnie ripostuje: - Ilość
członków rad nadzorczych jest zgodna z prawem i statutem tych spółek. W ten
sposób zwiększamy nadzór nad tymi przedsiębiorstwami o co ostatnio apelowała
lewica.
Lewica-atakuje
Orły i orliki
Ostatnia sprawa to powstające w Wałbrzychu w ramach programu Orlik 2012,
boisko piłkarskie. A właściwie niepowstające, bo według radnych opozycji nic
się w tej sprawie nie dzieje. Chrapkę na taką inwestycje ma 55 gmin z Dolnego
Śląska. Pieniędzy według lewicy starczy dla 40. - Każda z gmin musi złożyć
dokumentacje, ogłosić przetarg. U nas w tej sprawie nic się nie dzieje,
przetarg chcą ogłosić we wrześniu - wylicza radny Paweł Szpur. Według niego,
szanse na to, że wałbrzyskie dzieciaki zagrają na tym obiekcie są niewielkie.
- Uważam, że na 90% boisko z programu „Orlik 2012" w tym roku w Wałbrzychu nie
powstanie - podsumowuje. Zupełnie inaczej patrzy na tą sprawę przedstawicielka
ratusza. Przetarg ma zostać ogłoszony pod koniec czerwca, 660 tysięcy złotych
przekaże na ten cel wojewoda i marszałek, na czerwcowej sesji gmina chce
zabezpieczyć kolejne 1 milion 800 tysięcy złotych. Boisko jeżeli nie będzie
przetargowych protestów, będzie gotowe pod koniec listopada.- Zresztą będzie
tam nie tylko boisko, ale również plac zabaw, teren zielony i miejsce do
odpoczynku dla mieszkańców - podkreśla Ewa Frąckowiak. Według rzeczniczki do
końca października miasto zakończy także budowę nowych boisk przy Gimnazjum nr
6 oraz przy PSP nr 21.