Dodaj do ulubionych

kasjera a Auchanie

IP: *.wlb.vectranet.pl 17.09.08, 20:51
witam, chcialabym napisac o kasjerce która dzis obslugiwala mnie w
markecie Auchan <numer kasy 16> ze nie dosyc stalam ponad 35 min,a
przede mna była tylko jedna Pani to nie potrafiła wbic na kase
ceny,oraz ilosci sumy jaka dostala od klienta do zaplacenia mało
tego!! w tym czasie Pani ktora pomaga kasjerka podchodzila do Niej
chyba ze 4 razy w ciagu 15 min i pomagala jej a najlepsze tez jest
to ze zamiast swoja kase wlaczyc to wlaczała kolezanki obok tak
jakby ona miala problemy ... nie potrafila nawet obsluzyc sie z
karta kredytowa <nie wiedziala jak sie nia posluzyc, gdzie
wcisnac ... > kiedy obslugiwala mnie to nie potrafila odczepic
czytnika od bluzy , rowniez posluzyc sie karta kredytowa i wpisac
sumy pieniedzy ktore mialam do zaplaty !!!!
a przy tym wsyztskim caly czas jej mama przy niej stala przy
kasie :D
Nie wiem jak mozna takich ludzi przyjmowac do pracy , wiadomo nie
kazdy ma umiejetnosci kazdemu sie moze zdarzyc pomylka jedna druga
ale nie to co ta dziewczyna wyprawia !!!! Ona sie do tego nie
nadaje .....

na kasach powinny byc takie osoby ktore daja rade, sa szybkie w tym
co robia i przede wsyztskim znaja sie na tym .....
zamot jeden !!
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: kasjera a Auchanie IP: *.wlb.vectranet.pl 17.09.08, 21:34
      Proszę...pewnie ty nie pracujesz, a jeśli tak, to nie pamiętasz, jak
      się zaczynało...Dziewczyna może miała pierwszy dzień w pracy! Dosyć,
      że stres (niestety nikt na początku nie jest omnibusem), to jeszcze
      beznadziejni klienci...Współczuję kasjerce.
      • Gość: x Re: kasjera a Auchanie IP: *.eranet.pl 17.09.08, 21:43
        Przyjmij się ciemiaku do tej pracy a zobaczymy jaą będziesz miał
        efektywność.
        Czy ty mały móżdżku wiesz, że nie ma na rynku ludzi do tej pracy,
        ciemniaku ?
        • Gość: ;) Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 21:59
          Gość portalu: x napisał(a):

          > Przyjmij się ciemiaku do tej pracy a zobaczymy jaą będziesz miał
          > efektywność.
          > Czy ty mały móżdżku wiesz, że nie ma na rynku ludzi do tej pracy,
          > ciemniaku ?


          wystarczy zaoferować dobre wynagrodzenie zamiast kasować forsę do kieszeni a odpowiedni ludzie do pracy się znajdą... "ciemiaku" ;)
          • Gość: jk Re: kasjera a Auchanie IP: *.wlb.vectranet.pl 17.09.08, 22:42
            Ona 87 powinna się zatrudnić w Auchan to nie będzie problemu
    • Gość: tr Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 09:52
      A jeszcze trudniej niż kartą kredytową jest obsłużyć się językiem polskim.
    • Gość: on1987 Re: kasjerka w Auchanie IP: *.wlb.vectranet.pl 18.09.08, 12:32
      właśnie nie mają ludzi i przyjmują niedorozwiniętych !! jak się nie
      ma umiejętności to po co się pcha na takie stanowisko by klientów
      odstraszać?? skoro porządny market to i powinni porządni pracownicy
      być.
      Jeśli myślę o tej samej kasjerce to naprawde tragedia !!
      bo większość ludzi narzeka, że czeka kilka minut nawet kilkanaście w
      kasie więc na takim stanowiku powinny obrotne osoby pracować a nie
      takie które podstaw nie znają !!więć idź z zakupami do Niej do kasy
      to sam się przekonasz " móżdźku i ciemniaku"

      pozdrawiam Mirek
      • Gość: klijent do 1987 Re: kasjerka w Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 19:45
        te dupciu jak byś miała pampersa na dupie i zapier.dalała za 300 zł i lała pod
        siebie na kasie przy ludziach to co byś powiedziała???!!! co zdziwiona takie są
        fakty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: A. Re: kasjerka w Auchanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:53
          Nikt jej siłą nie trzyma - zawsze może odejść z pracy. Przecież gdyby nie było
          chętnych do pracy za takie pieniądze i w takich warunkach to albo dyrekcja
          musiałaby sama obsługiwać kasę, ale podnieść pensje/polepszyć warunki - twarde
          prawa rynku.
        • Gość: taki_jeden_kasjer Re: kasjerka w Auchanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.08, 14:00
          brawo ;]
          po pierwsze pampersów sie nie używa już ;) a do wc mozna wyjsc kiedy tylko się
          chce. nie które kasjerki znikają tam na długie chwile xD... a po drugie to 300
          zł jest poniżej najnizszej krajowej :) wiec nie można tyle zarabiać. ja zarabiam
          ponad 600 zeta a pracuje tylko na pół etatu :) tez na kasie. no ale PRZECIEŻ
          TAKIE SĄ FAKTY! :| żałosne.
    • Gość: egon Re: kasjera a Auchanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.08, 16:17
      Jak ktoś jest w miarę obrotny to nie będzie pracował w markecie na
      kasie za 700 czy 800 zł.
      • Gość: ktos Re: kasjera a Auchanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.08, 17:31
        dziekujmy tej Pani, ze wogule jest:) ja za te pieniadze to stanalbym
        za kasa i patrzyl przed siebie :)podziwiajmy ich, ze wykazuja chec
        do pracy i wogule sa. nie wiem czy zauwazyliscie co dzieje sie
        wieczorami w markecie - czynne 4 kasy i potworne kolejki. nie wazne
        czy to weekend czy normalny dzien pracy. swego czasu w ktoryms z
        marketow byly takie plakaty, ze w wypadku kiedy kolejka bedzie
        dluzsza niz 3 (chyba) 0s0by i czas obslugi dluzszy niz jakis tam
        zglos to :) wisialo kilka dni hehe nie maja w wielkich marketach
        ludzi do pracy, taka jest prawda.
        pozdrawiam
        • Gość: aldi Re: kasjera a Auchanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.08, 19:38
          Popieram twoją wypowiedż w całej rozciągłości, a gościowi1987
          współczuję głupoty. niech się zatrudni tam za grosze i zobaczymy jak
          będzie plakać. Widać, że to jest nie dobry człowiek, który uważa,że
          zawsze na początku wszystko dobrze robić dobrze, a nie rozumie
          innych.
    • Gość: Justyna Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 10:11
      Spróbuj popracować ,,na kasie" chociaż jeden dzień. Naprawdę nie
      jest lekko. Może to był jej pierwszy dzień pracy? Oceniać łatwo!
      • Gość: ona Re: kasjera a Auchanie IP: *.wlb.vectranet.pl 20.09.08, 19:49
        z tego co mi wiadomo to nie był jej pierwszy dzień !!
        wczoraj obslugiwała kase do 10 sztuk - stałam w kasie obok i to samo
        było ... ;]
        • Gość: x Re: kasjera a Auchanie IP: *.wlb.vectranet.pl 20.09.08, 20:19
          Na pewno kobieto hiperbolizujesz...
          • Gość: logo Re: kasjera a Auchanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.08, 22:56
            To nie chodż do niej i nie będzie problemu.
        • Gość: Justyna Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 10:31
          No to może pierwsze dni pracy. Pracowałam kiedyś ,, na kasie".
          Uwierz, nie jest lekko. ,,Wgryzienie się" zajmuje kilka dni.
          • Gość: ... Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 11:08
            W sklepach typu Real Auchan itp kasjerki mają przesrane. Każdemu muszą
            powiedzieć DZIEŃ DOBRY po jaką cholerę. Jakiś kretyn gryzipiórek tak wymyślił i
            je do tego zobowiązał. Popatrzcie jakimi samochodami przywożą towar. Jest tam
            kilkanaście ton a one muszą to przerzucić własnymi rękoma, tak że ta praca do
            najłatwiejszych chyba nie należy.
    • Gość: Katia Re: kasjera a Auchanie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.09.08, 09:30
      Biedactwo i co mamy się nad Tobą litować ,że trochę postałaś w
      kolejce? jak Ci się nie podoba to nie rób tam zakupów i trochę
      szacunku dlą ludzi smarkata ,przydał by Ci się jeden dzien pracy na
      kasie za marne grosze to moze byś myślała inaczej
    • Gość: kika Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 11:01
      Straszna praca za marne pieniądze- dziwię się tym dziewczynom że wogóle tam ida
      pracować i zawsze sobie myślę że może muszą to robić żeby np zarobić na dzieci
      (w Wałbrzychu jest mnóstwo matek samotnie wychowujących dzieci). Ja nigdy nie
      narzekam na kasjerki, ich praca jest nudna, monotonna, ciężka i są najbardziej
      narazone na opryskliwości (jak towar nie ma kodu, jak coś "nie wchodzi" itp).
      Mnie by te 35 minut nie zbawiło, a zawsze mi żal że ktoś musi wykonywać tak
      męczącą robotę za takie marne pieniądze!!!
    • Gość: do auchan Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 12:29
      w auchan mogli by zrobić kasy gdzie się tylko gotówką płaci a nie czeka pół
      godziny na transakcje kartą to naprawdę
      WKU.RWIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ten Re: kasjera a Auchanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.08, 22:18
        zawsze płacę kartą i nie trwa to dłużej niż 30 sekund.
        • Gość: Stef Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 17:19
          Zamiast wieszać psy na kasjerkach, wieszajcie je na zarządach hipermarketów, bo
          to ich wina. Niech płacą więcej i nie wyzyskują ludzi!
    • Gość: aga Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 19:47
      Ciekawa jestem jaka Ty byś była mądra jak byś usiadła na tej kasie kretynko
      • Gość: iga Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 19:51
        znalazła sie mądrusia , siadaj na kase i kasuj zobaczysz czy tak łatwo,
        beznadziejna jesteś
        • Gość: Kuba Re: kasjera a Auchanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.08, 11:28
          Nie zwalajcie tylko na kasjerki,muszą obowiązkowo pozdrowić,poprosić
          o kartę skarbonka a czas ucieka.Nikt jednak nie widzi stojących w
          kolejce,którzy na podaną sumę do zapłaty przez kasjerkę,dopiero się
          budzą i zaczynają poszukiwania portmonetki,pieniędzy czy karty.Tych
          pozdrówcie,a napewno następnym razem będą przygotowani i będziecie
          szybciej obsłużeni.Pozdrawiam.
          • Gość: Kadan Re: kasjera a Auchanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.09.08, 20:35
            Masz rację,w kolejce dopiero można zobaczyć nieudaczników,ale to już
            niestety nie wina marketu,którego nie myślę bronić.
            • Gość: xxx Re: kasjera a Auchanie IP: *.gprs.plus.pl 03.10.08, 22:42
              Droga pani a moze pani by usiadla na kase i zobaczyła jak to wygląda
              z drugiej strony,może ta kasjerka była w pracy pierwszy dzien.Ci
              ludzie pracuja za grosze!
              • Gość: koko Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 23:07
                tak oczywiście a kas to powinno być tyle ilu klientów, obsługiwać powinni sami
                piękni i młodzi, oczywiście wykształceni uśmiechnięci i zadowoleni, może by tak
                szanownej Pani jeszcze zakupy do samochodu zapakować.
                Lepiej darmozjadzie spróbować swoich sił tam gdzie można niż czekać na pieniążki
                od rodziców albo jak wielu z opieki, kradzieży i żebrania.
                Trochę szacunku do ludzi !!!!!!!!!!!!
    • Gość: caca Re: kasjera a Auchanie IP: *.eranet.pl 04.10.08, 20:43
      odczep się od kasjerów
      • Gość: gość Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 22:27
        Pracowałam kiedyś tam na kasie. I odliczając to, że klienci budzą się z wyjęciem
        portfela dopiero przy podaniu sumy - jest mnóstwo innych rzeczy, które
        spowalniają pracę. Po pierwsze - szkolenie. Wyglądało ono tak, że 15 osób
        stanęło nad JEDNĄ kasą , po czym pani nas szkoląca pokazywała co i jak 'na
        sucho' - kasa była nieczynna, nic się nie otwierało, nie wyświetlało, nie mogła
        więc nam pokazać, o co w tym chodzi i co się dzieje gdy się zrobi to czy tamto.
        Dla dociekliwych - obsługa kasy nie do końca jest takim banałem, jeszcze w
        Auchan. Karty skarbonki, akcja 'kody pocztowe', talony za butelki...
        ...tak więc po takim 'pokazaniu co i jak' rzucono nas na kasy. Chcę tu jeszcze
        dodać, że jak wspomniałam szkolono nas w 15 osób nad jedną kasą, ci, co nie
        zmieścili się do środka i nad kasę i stali z tyłu, wiedzieli tyle, co nic.
        Przez pół godziny każdy stał nad jedną kasjerką i miał patrzeć,o o chodzi.
        Oczywiście panie kasjerki nie miały czasu tłumaczyć, co i jak, dodatkowo - czemu
        się nie dziwię - większość nie miała na to po prostu ochoty - przeszkadzaliśmy
        im, stercząc tak nad nimi i patrząc im na ręce. Po tej półgodzince kasowaliśmy
        już samodzielnie.
        Powiedzcie mi więc, jak tu sprawnie obsługiwać, szczególnie w pierwsze dni?
        Wszystko tam trzeba samemu obcykać, jeszcze fajnie, jak ci się trafi miła
        'sąsiadka'. Błędy były co chwilę, a główne kasjerki zniecierpliwione i
        zdenerwowane ciągłym włączaniem białego światełka - wołania o pomoc. Nikt tam
        nie ma dla ciebie czasu.

        Co do wydłużonego czasu - poza wspomnianym: dzień dobry, czy posiada pan/pani
        kartę skarbonkę? (przeważnie nie, ale jak jest, to często 'aaa, mam, mam....' -
        i szukanie po torebkach), często są akcje 'kod pocztowy' - prosi się o podanie
        kodu pocztowego. Klient czasem poda, czasem nie, wstukanie też trwa (niby to
        sekundy, ale jak się stoi na końcu kolejki, idzie odczuć), często ktoś
        dociekliwie: a po co to? i nie wystarczy krótkie: to tak jak ankieta, skąd mamy
        najwięcej klientów. I nie zapominajcie o najważniejszym: PAKOWANIE. Kasjerki w
        Auchan MUSZĄ pakować produkty do siatek. I MUSZĄ je sortować - chemia do chemii,
        mięsko do mięska. Tzn. to oczywiste, ale wiecie. Albo się klient przyczepi, albo
        główne kasjerki czy inni sprawdzacze. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, gdy po
        całym dniu pakowania - bo to to jest tam najbardziej uciążliwe - jakiś klient
        powie: nie, dziękuję, proszę mi nie pakować, zrobię to sam - i ty tylko
        przesuwasz nad czytnikiem i koniec! JAKA TO ULGA! Nie musisz się obkręcać, od
        razu czujesz, jak plecy si się luzują, i ramiona... doceńcie to.
        Marne grosze się tam zarabia, to fakt. Ale niektórzy MUSZĄ. Przejściowo - jak ja
        -, czy na stałe - nie ważne. Co do kas w Auchan to jest naprawdę ciężka praca.
        Nie będę tu już mówić o klientach, którzy cię zwyzywają, doprowadzą do płaczu i
        pójdą, a ty dalej musisz kasować, jak gdyby nigdy nic, jakbyś dalej miał dobry
        humor, nikt cię nie obraził i płacili ci 5 na rękę.
        Pozdrawiam obrażoną, wolno obsłużoną panią. Proponuję pójść na okres
        przedświąteczny, na 10 dni - bo tak potrzebują do dodatkowej pomocy na kasach -
        i zmieni pani stosunek do kasjerek o 180 stopni. Pozdrawiam również cierpliwych
        czytaczy tego postu :) ***
        • Gość: Ałcham Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 11:04
          Juz tez nie idealizuj jakiegos specjalnego etosu pracy kasjerki bo np pytanie o
          karte skarbonka wystepuje w formie "skarbonka jest?" a nie jakies tam prosze bla
          bla. Poza tym jak jest tak zle i tragicznie to mcdonlad i kfc przyjma kazdego z
          otwartymi rekami. Kupe sklepow szuka ekspedientow. Na strefie Faurecia na gwalt
          szuka pracownikow. A ty przedstawilas prace kasjerki jakby to byla jedyna jaka
          jest, pracujacy tam byli strasznie ummeczeni i w sumie powinno sie im dac
          odpoczac. Sorry ale nikt ci tam robic nie kaze. Kazdy zanim pojdzie na kase wie
          w co sie pcha wie jakie sa warunki i wie tez jakie ma alternatywy. Moze z twoimi
          kwalifikacjami tak bylo ze gdzie indziej bys sie nie dostala(no offenssss) ale
          bez jaj - klient tez jest po 8 lub wiecej godzinach pracy w nierzadko ciezszych
          warunkach i idac do sklepu PLACAC za ZAKUPY + USLUGE ma swiete prawo wymagac
          obslugi spelniajacej standardy cywilizowanego kraju.

          BTW: ja chodze do Oszą (Auchan:D) wlasnie dlatego ze pakuja zakupy ;)

          A jesli dalej uwazasz ze kasjerki pracuja w nieludzkich wrecz warunkach polecam
          Sad pracy
    • pozor_vlak Re: kasjera a Auchanie 09.10.08, 07:28
      łomatko! a to ci historia!!!! załóż bloga kobieto!
      • Gość: gość Re: kasjera a Auchanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 18:42
        hej hahaha. nie idealizuję pracy kasjerki. Nie mówię też, że to najgorsza
        tragedia na świecie. chciałam tylko napisać pani, która posta założyła, jak to
        wygląda, bo jak widać nie ma o tym pojęcia.
        Co do kwalifikacji moich- ja nikogo nie obrażam,więc nie obrażajcie i mnie.
        Napisałam,że to było kiedyś.Teraz też tam chodzę, bo pakują :P
        ale wiem tez, jak to wygląda z drugiej strony.
        Aktualnie pracę mam dobrą - dziękuję za rady o faurencii.
    • Gość: taki_jeden_kasjer Re: kasjera a Auchanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.08, 14:03
      kolejna typiara w stylu joli r. :]

      stała pewnie bez zegarka 15 minut to ogromna ilość czasu ;)
      a ona87 stała w kolejce 35 minut ... no nie możliwe :|
      najlepsze jest to ze kasa sama zamyka paragon po 15 minutach i trzeba od nowa
      kasować :)
      biednaaa....
      Pozdro!

      a jak nie pasi to kto ci każe chodzić na zakupy do auchana?:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka