Dodaj do ulubionych

Scenariusze dla kultury

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 07:13
Pojecie i znaczenie "kultura niezalezna" jest w Gazecie Wyborczej notorycznie
mylona i tak np. Galeria Raster nie jest miejscem-galeria niezalezna. Jest to
instytucja prywatna i majac sie calkiem dobrze, jest to miejsce w 100% komercyjne.
Obserwuj wątek
    • midat Krytycy sztuki i managerowie - nie ma ich!! 23.09.09, 11:28
      Zawsze jednak pozostaje najsłabsze ogniwo, czyli osoba lub osoby, które
      decydują o tym, kto jest wart zainwestowania kasy, a kto nie..... I tu wywala
      się każda koncepcja. Brak krytyk sztuki, takich z jajami!! Brak managerów, ich
      miejsce zajmują akwizytorzy sztuki. Coraz częściej na pytanie, ile jest dwa
      razy dwa
      pada prawnicza odpowiedź: a ile ma być??
    • Gość: WMW Scenariusze dla kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 08:27
      BALCEROWICZ-HAUSNER MUSI ODEJŚĆ?!

      KONIECZNA JEST REWOLUCJA KULTURALNA!!!

      KULTURA MA ZNACZENIE!!!!!!!
      dr Wojciech W. Wiercioch
      krakow-www.blog.onet.pl/
    • Gość: skrzypaczka Scenariusze dla kultury IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.10, 20:34
      witam.
      mało kto z twórców tego "planu" chyba zdaje sobie sprawę, jak długo muzyk
      instrumentalista (pracownik orkiestry) lub tancerz baletowy (pracownik np.
      opery) uczy się swojego zawodu. otóż, drodzy państwo (którzy wątpię, czy
      odróżniają bacha od brahmsa lub chociażby wiolonczelę od gitary), taki tancerz
      czy muzyk uczy się swojego zawodu całe życie, zaczynając zazwyczaj w wieku 7
      lat. oba te zawody (w odróżnieniu od np. zawodu malarza czy aktora) są
      unikatowe pod tym względem, że jeśli nauka nie zostanie podjęta jeszcze w
      dzieciństwie, nie może być mowy o ich profesjonalnym wykonywaniu. to oznacza
      też, że przedstawicieli tych zawodów nie da się zastąpić innymi osobami - nie
      można przyuczyć osoby bezrobotnej lub przebranżawiającej się do grania na
      instrumencie lub tańczenia w balecie. to wymagałoby minimum 10 lat! pomijając
      fakt, że w wieku dorosłym zdobycie tak skomplikowanych zdolności motorycznych,
      jakimi dysponują instrumentaliści czy tancerze, jest w zasadzie niemożliwe.

      w przypadku instrumentalistów orkiestrowych należy też zaznaczyć, że podczas
      całego procesu edukacji, a później pracy zawodowej ponoszą oni ogromne koszta
      własne (kupno instrumentu, inwestycja w jego naprawy, w akcesoria jak struny
      czy stroiki, które trzeba regularnie wymieniać, w wycieczki na rozmaite
      konkursy, warsztaty i festiwale).

      w związku z powyższym mam pytanie do szanownych polityków z takim znawstwem
      planujących "rozwój" kultury w polsce na nowych zasadach: za co i gdzie mam
      żyć, będąc muzykiem orkiestrowym? zakładając, że dostanę się do pracy w
      orkiestrze, dajmy na to we wrocławiu i zostanie ze mną podpisana 5letnia umowa
      zamknięta (najdłuższa jaką mogłabym uzyskać) - po 5 latach muszę szukać nowego
      miejsca zatrudnienia. powiedzmy, że będzie to kolejnych 5 lat w lublinie.
      stamtąd udam się np. na następne 5 lat do krakowa.
      czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, bo chyba czegoś tu nie rozumiem, jak w tej
      sytuacji mam:
      a) wziąć kredyt na mieszkanie,
      b) założyć rodzinę (co z pracą współmałżonka? również ma się przenosić z
      miasta do miasta?)
      c) co z moim wkładem w likwidację niżu demograficznego (jak wybrać dziecku
      przedszkole czy szkołę i w ogóle zapewnić normalny rozwój przenosząc się co 5
      lat z miejsca na miejsce?)
      d) co z moją karierą zawodową po "zaliczeniu" 5 takich 5letnich kontraktów,
      kiedy osiągnę wiek lat 45-50? czy ktoś mnie jeszcze zatrudni? wszak
      jednocześnie ze mną każdorazowo będą starali się o pracę młodzi absolwenci
      uczelni muzycznych. no i co ze świadczeniami, utrzymaniem rodziny i emeryturą,
      jeśli nie uda mi się dostać kolejnego kontraktu?

      bardzo proszę szanownych państwa, którzy wykształceniem zapewne nie dorastają
      mi do pięt, o wyjaśnienie mi, z czego mam żyć po wprowadzeniu tego poronionego
      "planu" w życie.

      z góry dziękuję i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka