Dodaj do ulubionych

Amerykański przepis na serial

IP: 212.91.23.* 18.12.09, 21:22
fajnie, że Gazeta zauważyła seriale, tylko szkoda że wywód zaczyna
się od potwornej bzdury - kilkadziesiąt tysięcy dolarów na sezon?!
wolne żarty. chyba kilkadziesiąt milionów. jakość kosztuje, zresztą za
takie pieniądze nie można chyba nawet nakręcić M jak Miłość.
zachwalany tu pilot Lostów kosztował ok. 10 mln USD, Mad Meni
kosztują ponad 2 mln za odcinek.
Obserwuj wątek
    • Gość: jamnica Amerykański przepis na serial IP: *.c3-0.avec-ubr2.nyr-avec.ny.cable.rcn.com 19.12.09, 19:12
      w kategorii procedurals polecam swietna "good wife" ridleya scotta
      (tego od thelma & louise), z juliana margulies z ER. a z zupelnie
      innej bajki jest GLEE, o zespole piosenkarskim w szkole sredniej w
      Ohio. rewelacja!
    • Gość: vincent Re: Amerykański przepis na serial IP: *.mlociny.waw.pl 19.12.09, 19:19
      Jak zwykle Gazeta zatrudnia "speca" od poruszanego tematu. Panu Węglarczykowi "zapomniało się" o kilku przełomowych produkcjach jak "Sopranos", "Rome", "The Wire".

      Pisze autor za to o jakichś sztampowych serialach, o których nikt za parę lat nie będzie pamiętał. Tak to niestety wygląda, gdy stosuje się wikipediowy research podczas pisania artykułu.

      Warto zapytać czasem kogoś bardziej obeznanego w temacie, panie redaktorze!
      • Gość: Bartek Węglarczyk Re: Amerykański przepis na serial IP: *.acn.waw.pl 19.12.09, 20:11
        @VINCENT: bardzo się wymądrzasz, szkoda, że nie na temat. Zanim
        zaczniesz kogoś oceniać, pomyśl chwilę, czy wiesz, o czym piszesz.
        Żaden z seriali, o których wspomniałeś, nie leci już w telewizji.
        Równie dobrze mogłem wspomnieć MASH. A mój tekst jest o serialach,
        które są nadawane teraz.
        • Gość: nrm Re: Amerykański przepis na serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 20:16
          to dlaczego w tekscie nie ma nic o dexterze, californication i white collar (ten ostatni to moj prywatny typ)? Swoja droga dziekuje za zwrocenie uwagi na dwa seriale ktore nie znalem, moze mi sie spodobaja
        • Gość: Vincent Re: Amerykański przepis na serial IP: *.mlociny.waw.pl 20.12.09, 00:00
          Pan redaktor pisze o serialach nadawanych teraz, czyli: "Agentka o stu
          twarzach", "Sons of anarchy" i "The Shield". Chyba 'nadają' Panu inną wikipedię...

          Ad rem: Rzeczywiście jest takie zjawisko jak "amerykański przepis na serial",
          jednak jego początku i przełomowych momentów należy szukać chyba trochę gdzie
          indziej niż w nieszczęsnym "Lost".

          Niekoniecznie w MASHu, ale też nie u JJ. Abramsa, którego uplasował Pan na
          pierwszym miejscu amerykańskiej TV.
          • Gość: Bartek Węglarczyk Re: Amerykański przepis na serial IP: *.acn.waw.pl 20.12.09, 00:49
            @VINCENT: teraz jeszcze do ignorancji dodałeś złą wolę. Agentkę...
            przytaczam jako serial, na którym wypłynął Abrams. Sons Of Anarchy są
            aktualnie nadawani. Nie wiesz o czym mówisz, prawda?
            • Gość: caido Re: Amerykański przepis na serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 07:38
              Ale o "24 godziny" nie ma słowa.... ;) A przecież zanim Abrams zdecydował by
              zrobić ciągłą fabułę ten patent wykorzystywali z powodzeniem autorzy 24.
              Mimo, że zgadzam się, że seriale stają się coraz ciekawsze i ambitniejsze,
              czasami bijąc na głowę propozycje kinowe, to jednak widać, że wcale nie jest tak
              łatwo utrzymać ambitny serial w tv. Skasowany Wire, skasowany Deadwood. Cieszy,
              że będzie kontynuacja Damages i In Treatment.
              Sporo ciekawych rzeczy dzieje się też w brytyjskiej tv, szkoda, że nie wspomniał
              pan o kilku ciekawych pozycjach. Fixer, Collision, Survivors, Paradox, Trinity.
            • Gość: Vincent Re: Amerykański przepis na serial IP: *.mlociny.waw.pl 20.12.09, 08:22
              Ależ o to się właśnie rozchodzi, że ten cały Abrams rewolucji nie zrobił. Proszę się nie obrażać na czytelników jak WO :)

              Zresztą, na inne uwagi dotyczące tekstu Pan nie odpowiedział. A kilkaset tysięcy za sezon ciągle brzmi trochę głupio. Może MASH tyle kosztował, ale wątpię.

              Sons of Anarchy rzeczywiście leci. Mi po prostu nie płacą za pisanie o tym.
              • Gość: @_@ Re: Amerykański przepis na serial IP: *.connecta.pl 20.12.09, 10:30
                Vincent, to jednak nie przeszkadza Ci w wymądrzaniu się. Trochę dystansu i
                dobrej woli...
                • Gość: Vincent Re: Amerykański przepis na serial IP: *.mlociny.waw.pl 22.12.09, 10:10
                  Nie zapluj się, mamałygo.
                  • Gość: alsa Re: Amerykański przepis na serial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 11:25
                    a genialna Czysta krew???
              • Gość: roadkill Re: Amerykański przepis na serial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 12:53
                Rozchodzić to się może... wiesz co.
            • Gość: Vincent Re: Amerykański przepis na serial IP: *.mlociny.waw.pl 22.12.09, 10:10
              Panie Węglarczyk, ma Pan strasznie czepiających się, wykazujących złą wolę i ignorancję czytelników.

              Wytknięcie paru błędów aż tak boli naszą gwiazdę dziennikarstwa? Aż przestał pan redaktor odpisywać...
              • Gość: Krzepki Harry Re: Amerykański przepis na serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 10:31
                > Panie Węglarczyk, ma Pan strasznie czepiających się, wykazujących złą wolę i ig
                > norancję czytelników.
                >

                ... a przede wszystkim niski poziom kultury.
                Naprawdę można sobie podyskutować, powymieniać opinie i komentarze, tylko
                dlaczego w tak konfrontacyjnej i agresywnej atmosferze?

                > Wytknięcie paru błędów aż tak boli naszą gwiazdę dziennikarstwa? Aż przestał pa
                > n redaktor odpisywać...

                Myślisz że nie ma nic lepszego do roboty, tylko odpisywać na ciągłe zaczepki,
                niejednokrotnie nietrafione?

                A w ogóle dziwi mnie czepianie się, że w artykule nie ma takiego czy owego
                serialu. Chyba można napisać artykuł - jak najbardziej subiektywny - o tym co
                uważa się za ciekawe i warte odnotowania? A jak ktoś chce, to na forum może
                dopisać swoje uwagi, swoje propozycje i rekomendacje.
                Po co zaraz brać się za łby? I to z powodu seriali???
                Wesołych Świąt - w atmosferzeeerzeeee... wzajemnego zrozumieeeeeeniaaaaaa... ;-)
                • Gość: Vince Re: Amerykański przepis na serial IP: *.mlociny.waw.pl 22.12.09, 12:02
                  Ajajaj, no kolejny nie zrozumiał. Nie chodzi przecież o to, że autor nie
                  wymienił "takiego czy owego serialu". Nie wiem, czy rozróżniasz gatunki
                  literackie (no nie mogę, znowu ta agresywna atmosfera!), ale artykuł ten nie
                  miał być felietonem o ulubionych pozycjach autora.

                  Miał stanowić pewne odbicie rzeczywistości, co się kompletnie nie udało. Autor
                  popełnił kilka "szkolnych" błędów, co jest dowodem na to, do pisania nie
                  przygotował się w stu procentach.

                  A taką nierzetelność należy piętnować niezależnie od poruszanego tematu. Wysokie
                  standardy dziennikarskie są niezwykle ważne w naszym dziwnym kraju.

                  Nawet jeśli chodzi "tylko" o seriale.
    • Gość: adam02138 Nic nowego IP: 74.212.158.* 20.12.09, 03:13
      To naprawde odgrzewana informacja. Dobre seriale nie sa sensacja, a
      redaktor podswiadomie sam sobie wykopal dolek. Owszem warto
      wspomniec o MASH, bo pobilo wiele rekordow. Zas tradycja dobrych
      seriali nie jest zjawiskiem nowym. Co jest jest ciekawe to ze coraz
      wiecej dobrych seriali jest na cable TV. Kiedys David Milch, czy
      Larry David robili dla wielkiej trojki (CBS, NBC, CBS plus ostatnio
      FOX). Teraz liczy sie telewizja kablowa. Milch zrobil niedawno
      Deadwood, a David Curb Your Enthusiasm. Sa wyjatki, Dr House, czy
      Law and Order,a le ogolnie jest zgoda ze telewizja kablowa ma
      ambitniejesze produkcje.

      To jest kalka analizy stanu TV w Stanach, tylko dopasowana do
      polskich warunkow, dlatego czyta sie jak chaotyczna skladanka.
      Autorowi trzeba wybaczyc. Staral sie jak mogl.
    • easy.teraz Amerykański przepis na serial 20.12.09, 07:37
      >Najważniejszy jest pomysł

      Niestety to błędna diagnoza. Najważniejsze jest zaplecze dobrych
      scenarzystów, aktorów i reżyserów. Zaplecze, które kształtuje się
      latami, drogą naturalnej selekcji a nie drogą nepotyzmu. Pomysł to
      stosunkowo prosta sprawa i tego chyba u nas nie brakuje. Z resztą
      jest więcej niż kiepsko.
      • Gość: 3xm Re: Amerykański przepis na serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 08:17
        U nas wszystkiego brakuje i pomysłu (a w zasadzie odwagi by wyjść poza schemat,
        choć to akurat pewnie głównie wina telewizji, którym odpowiada bezpieczny
        "mainstream") i realizacji (niedobrze się robi, gdy powstaje kolejny serial i
        można w ciemno obstawiać kto w nim zagra, te same twarze wszędzie).
        Jak się nawet pojawi coś ciekawego to albo zostaje "zarżnięte" (Pitbul, mocno
        zainspirowany Wire, moim zdaniem), albo porzucone gdzieś po pierwszym, drugim
        sezonie (Glina, Ekipa).
    • Gość: th o czym zapomniano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 09:35
      Kompania braci
      Dynastia Tudorów
      Rodzina Soprano
      Trawka
      Herosi
      Californication
      Rzym
      Anioły w Ameryce
      Każdy z tych seriali wniósł do TV coś nowego i w jakiś sposób złamał konwencję. Generalnie HBO rządzi :-)

      Co do polskich seriali, to od 89 roku przydarzyły się tylko dwie ciekawe produkcje - "Ekipa" i pierwszy sezon "39,5".
      • pjanu Re: o czym zapomniano 22.12.09, 10:00
        Zapomniałeś o "Sześć stóp po ziemią",
        a w Polsce mimo wszystko warto wspomnieć o "Oficerze" (przynajmniej
        1 sezon), no i "Ekstradycja" (podobnież).
      • Gość: ( ! ) Re: o czym zapomniano IP: *.strefa.com 22.12.09, 11:48
        A Pitbull?
      • Gość: roadkill Re: o czym zapomniano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 12:57
        Anioły w Ameryce to adaptacja dramatu, i to bynajmniej nie nowego, niepodobna do
        żadnego z tytułów wymienionych obok.
    • Gość: niesmakosz Amerykański przepis na serial IP: *.physd.amu.edu.pl 20.12.09, 12:31
      Nie jestem ani tkim znawca seriali jak autor, ani tym bardziej takim jak jego
      adwersarze. Po pierwsze mam pare rzeczy do zrobienia w zyciu, a wg mojej
      skromnej oceny 'znawcy' potrzbuja conajmniej 48-godzinnej doby, zby sie
      zpoznac z wszystkimi przejawami tego zjawiska. Probowalem sie jednak przymusic
      do obejrzenia przynajmniej kilku odcinkow z kilku najbardziej obecnie
      kultowych produkcji wg amerykanskiego przepisu. Efekt byl mniej wiecje taki
      sam jakprzy okazji przymuszania do potraw kuchni wg rowniezamerykanskiego
      przepisu. Na przyklad 'Zagubieni' to jest pretensjonalny
      pseudeopsychologicznosocjologiczny chlam
      relizowany na tle ciagle takich samych 'pieknych widokow'.
      Konsumpcja tych ostatnich w kolko macieju daje taki sam efekt, jak obzeranie
      sie w nieskonczonosc czekolada. Podobny
      rezultat daje serial z dr. House. Jak mozna patrzec nieustajaco na faceta,
      ktory przy pomocy kilku wciaz tych samych trikow odgrywa te sama do znudzenia
      i nudnosci role. Az sie prosi, zeby co ktorys odcinek autorzy poswiecili
      genialnym diagnozom dr H. proponujacym niezawodny srodek na odruch wymiotny.
      No ale jak kto lubi nudy i nudnosci to jego sprawa.
      • Gość: Gzyś Re: Amerykański przepis na serial IP: *.leed.cable.ntl.com 20.12.09, 12:40
        Czym tu się zachwycać? Popkultura na sterydach anabolicznych. Szkoda każdej
        minuty życia poświęcanej na oglądanie tego...
      • jentyk12 Re: Amerykański przepis na serial 21.12.09, 11:49
        Chętnie bym się dowiedział od "niesmakosza" co w takim razie nie budzi w nim
        nudności, w przeciwieństwie do Lost, House'a itd. Myślę, że dyskusja byłaby
        nieco bardziej przejrzysta.
        • Gość: niesmakosz Re: Amerykański przepis na serial IP: *.physd.amu.edu.pl 21.12.09, 12:24
          Dr Kildare
          • jentyk12 Re: Amerykański przepis na serial 21.12.09, 21:18
            A, to rzeczywiście wszystko wyjaśnia.
            Hinds czy Ayres?
      • Gość: Cailin Re: Amerykański przepis na serial IP: *.range86-138.btcentralplus.com 22.12.09, 13:24
        Uwielbiam na okraglo obzerac sie czekolada!
        A ogladanie seriali nie wplywa przynajmniej negatywnie na moja
        sylwetke (w tak bezposredni sposob).

        > Konsumpcja tych ostatnich w kolko macieju daje taki sam efekt, jak
        obzeranie
        > sie w nieskonczonosc czekolada.
    • pregierz Amerykański przepis na serial 20.12.09, 22:20
      Przepis na serial, dobry PR plus megareklama, reszta to chała plus
      kicz. Ludzi na świecie coraz wiecej trzeba ich czymś ogłupiać.
      • Gość: troophel Re: Amerykański przepis na serial IP: *.magma-net.pl 21.12.09, 02:55
        Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją... Natomiast Twoja jest
        niesłychanie płytka.
      • Gość: eeeee Re: Amerykański przepis na serial IP: *.med.nyu.edu 22.12.09, 03:58
        pregierz napisała:

        > Przepis na serial, dobry PR plus megareklama, reszta to chała plus
        > kicz. Ludzi na świecie coraz wiecej trzeba ich czymś ogłupiać.



        zgadzam sie ale dodalbym jeszcze jedno - dobry serial ma duzo watkow
        ktore pokazywane sa na przemian w miare szybko - najlepiej jesli
        jest to kilka rownoleglych historii roznych osob

    • Gość: troophel Amerykański przepis na serial IP: *.magma-net.pl 21.12.09, 02:55
      Mało znany w Polsce, a genialny - Big Bang Theory - Kto nie widział,
      niech się wstydzi ;)
      • Gość: martishia7 Re: Amerykański przepis na serial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 11:22
        Haha, Yes!!
        Doctor Sheldon Cooper, for the win!
      • Gość: gość Re: Amerykański przepis na serial IP: *.nplay.net.pl 22.12.09, 12:08
        Bazinga!!!
      • Gość: hlsng ;D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 15:19
        <knock, knock> Penny
        <knock, knock> Penny
        <knock, knock> Penny
        :)
    • Gość: Yogi Amerykański przepis na serial IP: *.brnt.cable.ntl.com 21.12.09, 05:02
      Moze seriale animowane to inna polka, ale jak juz mowa, ze nie sa w
      tej chwili popularne seriale komediowe, to wypadaloby wspomniec
      family guy. NIe sadze, by ktokolwiek z osob zamieszanych w tworzenie
      wymienionych w artykule seriali mogl pochwalic sie kontraktem na
      $100 milionow jaki ma w tej chwili Seth MacFarlane (umowa obejmuje
      dwa seriale Family Guy i American Dad i jest przewidziana na okres
      4 lat).
    • bosman_plama Amerykański przepis na serial 21.12.09, 10:18
      "Zastanawia brak komedii" - to ryzykowna teza, choć oczywiście można się przy
      niej poupierać, bo z "czystymi" komediami może być rzeczywiście problem -
      jeśli wyłączymy sitcomy, np. naprawdę niezły, nie bez przyczyny kreowany na
      następcę "Friends" "How i met your mother". Ale istnieją seriale wcale nieźle
      operujące humorem - "Castle", "Californication", "Weeds". Że nie są to
      wyłącznie komedie i posiadają też mniej komediowe wątki? Owszem, ale humor,
      często czarny, jest ważnym, właściwie równoprawnym ich elementem.
    • jentyk12 Amerykański przepis na serial 21.12.09, 11:52
      I jeszcze jedno: na wszystkich listach brakuje, wśrod aktualnych i dawnych
      seriali, jednego z najświetniejszych, na którym otwarcie wzorowana była Ekipa:
      The West Wing.
      Choć naturalnie można by na tej liście umieścić jeszcze wiele pominiętych
      klasyków gatunku.
    • Gość: xxx wykaz seriali wartych obejrzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 00:14
      babylon 5
      stargate sg-1
      stargate coontinuum
      stargate atlantis
      x-files
      millenium
      battlestar galactica
      supernatural
      star trek tng
      star trek dsn
      star trek voy
      star trek ent
      farscape
      jeremiah
      lost
      jerycho
      24
      shield
      sopranos
      house
      six feet under
      band of brothers
      4400
      prison break
      heroes
      dexter
      deadwood
      csi
      csi miami
      csi ny
      monk
      dead zone
      entourage
      nip/tuck
      wire
      numbers
      weeds
      bones
      unit
      tudors
      breaking bad
      brotherhood
      californication
      chuck
      damages
      eureka
      flashpoint
      mad men
      reaper
      true blood
      carnivale
      the company
      dresden files
      firefly
      fringe
      lost room
      primeval
      rome
      sleper cell
      sons of anarchy
      space above and beyond
      Leverage
      • Gość: ekspert Re: wykaz seriali wartych obejrzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 03:56
        Jeśli obejrzałeś je wszystkie to z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że
        przegrałeś życie z kretesem.
        • sokolasty Re: wykaz seriali wartych obejrzenia 22.12.09, 09:42
          A Dynastia?
        • black-emissary Re: wykaz seriali wartych obejrzenia 22.12.09, 21:56
          Gość portalu: ekspert napisał(a):
          > Jeśli obejrzałeś je wszystkie to z pełną odpowiedzialnością
          > stwierdzam, że przegrałeś życie z kretesem.

          Licząc po 100 odcinków na serial to w przeciągu 5 lat można to wszystko obejrzeć spędzając przed ekranem dwie i pół godziny dziennie. To mniej niż średnia.
    • Gość: b Amerykański przepis na serial IP: *.gdynia.mm.pl 22.12.09, 01:48
      Abrams - po pierwsze - napisał absolutnie powalającą pierwszą scenę pierwszego odcinka, bodaj najlepszy początek w historii seriali. Pokazuje ona pierwsze kilkanaście minut chaosu po rozbiciu się samolotu.

      po polskiemu plizz
    • Gość: goscUSA Amerykański przepis na serial IP: *.itt.com 22.12.09, 02:27
      Weglarczyk dobrze to opisal, "Pohamuj entuzjazm"(Curb your
      enthusiasm) jest absolutna komedia przynajmniej dla mnie , wiele
      ludzi odmawia ogladania bo Lary David nie jest a nice guy.Serial
      jest swietnie napisasny i degrany. Mad Man niestey sie skonczyl ,
      ciag dalszy dopiero w sezonie jesieni 2010. Zgadzm sie, to jest
      super serial. "Lost" stracilem ogladac dawno temu nie mam
      zainteresowania. NCIS jest dobre i lubie Grey's Anatomy.
      W kinach w 2009 bylo wiecej filmow niz 2-3 wartych obejrzenia;
      Przypadki Benjamin Button, The Doubt, Julie and Julia, Changelling z
      Angelika Jolie z tych co pamietam.
    • Gość: Otis Tarda Amerykański przepis na serial IP: 213.134.176.* 22.12.09, 03:49
      Ech, żeby tak jeszcze Węglarczyk zechciał znaleźć jakiś przepis, niechby i
      amerykański, na dobry artykuł. Całość bowiem przypomina bigos, do tego źle
      zrobiony, na zasadzie "oglądam, więc się chwalę".

      Co bowiem łączy wysokobudżetowy Lost (ile kosztował pierwszy odcinek? 10
      milionów?), niszowy, bazujący na pomyśle "Breaking Bad", średnio oryginalne
      jeśli chodzi o punkt wyjścia seriale dochodzeniowe, socjologiczny "The Wire",
      sensacyjne i trafiające do debaty publicznej "24" oraz prawdopodobnie
      najpoważniejszy (to nie żart!) z seriali, czyli "South Park"? To raz.

      Dwa: pisanie, że Abrams "Abrams odważnie zdecydował, że "Lost: Zagubieni" nie
      będą zbiorem oddzielnych fabuł" jest co najmniej nieporozumieniem, tak, jak
      wiązanie tego z nagrywarkami. Specem od popkultury nie jestem, w USA nie
      bywałem jako korespondent, ale już "Miasteczko Twin Peaks", powstałe 20 lat
      temu, miało ciągłą fabułę. Z późniejszych przychodzi na myśl choćby "Murder
      One", w którym dwadzieścia parę odcinków jest poświęconych w zasadzie jednej
      sprawie, od momentu znalezienia trupa aż do finału sądowego.
      Skądinąd, sukces Lostów, może i zasłuzony, opiera się tyleż na scenariuszu, co
      na władowanej weń kasie - jeśli już szukać "ducha seriali" u Abramsa, będzie
      to raczej Alias, którego ograniczenia budżetowe są widoczne. No, ale za to był
      fajny pomysł.

      "Nie jest to oczywiste w kraju, w którym są seriale zaludnione przez trzecie
      lub czwarte pokolenie bohaterów. "

      Opery mydlane, owszem. "Star Trek" - pewnie też. Ale niewiele więcej. W "Twin
      Peaks" zagadka wyjaśniła się w jednym sezonie (a potem Lynch zaczął
      rozciągać), wspomniane "Morderstwo" - jeden sezon. Może X-files byłyby
      przykładem serialu, w którym zagadka trwa dłużej, no, ale X-files to
      specyficzny serial. W pewnym sensie jest wręcz przeciwnie, Abrams rozciągnął
      Lost; niedługo szósty sezon, a wciąż nic nie wiadomo.

      Zaś co do źródła sukcesu: sam pomysł nie wystarcza. Potrzeba mrówczej pracy,
      scenarzystów, reżyserów, aktorów. W pewnym śrdokowoeuropejskim kraju też się
      od czasu do czasu pojawiają "pomysły". I kończy się to potworkami w stylu
      "Ekipy", czy "Naznaczonego".
      • Gość: Otis Tarda PS: IP: 213.134.176.* 22.12.09, 03:52
        Oczywiście, Autor raczył był zapomnieć o całej "obyczajówce". Weeds, Desperate
        Housewives, Boston Public, Picket Fences. Jasne, może to nic wielkiego - ale
        obserwacje są nieraz bardzo trafne, krytyka społeczna (cokolwiek o niej sądzić)
        poważna, a i ogląda się to bez wstrętu czy nudy. No i spróbujcie coś takiego
        napisać!
        • Gość: hlsng Lost się już kończy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 15:23
          6 sezon Lost jest już ostatnim.
    • Gość: esz Re: Amerykański przepis na serial IP: *.stk.vectranet.pl 22.12.09, 06:14
      Ani słowa o HBO, kuźni doskonałych seriali? Nawet w kontekście historycznym? I
      że niby Abrams jako pierwszy udanie wykorzystał ciągłą fabułę w serialu? A Twin
      Peaks to pewnie był taki mały projekt, który nikogo nie zainteresował?:) Wiem,
      że w artykule nie zadowoli się wszystkich, ale pisać o trzeciorzędnych
      produkcjach w kontekście ambitnych seriali, a zapomnieć o dokonaniach HBO, to
      tak jak pisać o historii samochodu i zapomnieć dodać wzmianki o Fordzie,
      Mercedesie...
      • yapkovitz Re: Amerykański przepis na serial 22.12.09, 07:20
        1. Tylko jedno stwierdzenie autora artykulu jest prawdziwe, iz
        amerykanskie seriale sa lepsze od amerykanskich filmow kinowych.
        2. Skad autor artykulu posiada wiedze o serialu Sons of Anarchy,
        czyzby nielegalnie sciagal serial z sieci? Serial ten pokazywany
        jest w amerykanskiej kablowce, wiec innej mozliwosci ogladania w
        Polsce, jak sciaganie z sieci nie ma. Chyba ze autor artykulu latal
        co tydzien do USA, zeby ogladac SoA, w co szczerze watpie, poniewaz
        w czasie emisji sezonu SoA, zajety byl prowadzeniem Dzien dobry TVN.
        Jezeli autor artykulu nie sciagal serialu nielegalnie z sieci, nie
        ogladal w amerykanskiej kablowce, to .....?
        • plosiak Re: Amerykański przepis na serial 22.12.09, 09:11
          Myślenie ponoć nie boli. Zamiast wylewać jad, poczytaj trochę. Dowiesz, się
          ściąganie filmów nie jest nielegalne, nielegalne jest ich udostępnianie.
          Po drugie, przyszło ci na myśl, że ktoś może w USA nagrywać serial i wysyłać na
          ftpa do kolegi w Polsce ?
        • Gość: borsuk Re: Amerykański przepis na serial IP: 195.184.82.* 22.12.09, 10:22
          Nie ekscytuj sie tak - wiedza autora tekstu nt. SoA jest mierna - gdyby obejrzal
          choc jeden odcinek, wiedzialby ze "Sons" nie handluja narkotykami, a wrecz
          przeciwnie... :)
          • Gość: Lysy Re: Amerykański przepis na serial IP: *.chelmnet.pl 22.12.09, 10:39
            To samo chcialem napisac - choc w drugim sezonie pojawia sie watek
            grzybkow z rezerwatu indianskiego, ale to raczej koloryt a nie biznes.
            Przy okazji SOA trzeba wspomniec o wczesniejszym, swietnym The Shield.
        • Gość: atd Re: Amerykański przepis na serial IP: *.icpnet.pl 22.12.09, 10:53
          > 2. Skad autor artykulu posiada wiedze o serialu Sons of Anarchy,
          > czyzby nielegalnie sciagal serial z sieci? Serial ten pokazywany
          > jest w amerykanskiej kablowce....

          Serial jest również dostępny na DVD.
          • yapkovitz Re: Amerykański przepis na serial 22.12.09, 12:13

            > Serial jest również dostępny na DVD.

            Dostepny na DVD jest pierwszy sezon, a autor artykulu twierdzi ze
            pisze o serialach, ktore sa pokazywane aktualnie w amerykanskiej
            telewizji. Na poczatku grudnia br. zakonczyla sie w amerykanskiej
            kablowce emisja 2 sezonu SoA. Wiec jakim cudem autor artykulu
            widzial 2 sezon SoA?
            • Gość: roadkill Re: Amerykański przepis na serial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 13:08
              Donieście na niego na policję.

              Ludzieeeeeee...
            • Gość: borsuk Re: Amerykański przepis na serial IP: 195.184.82.* 22.12.09, 15:59
              lol :))

              Chlopie, gosc napisal 1 (slownie: jedno) zdanie o tym serialu. Nie wspomnial ani
              slowem o sezonie pierwszym czy drugim. Zeby napisac to co napisal, wystarczylo
              przeczytac opis serialu na wikipedii i obejrzec jeden zwiastun. Przestan na sile
              szukac spisku, bo sie osmieszasz :)
        • Gość: miq Re: Amerykański przepis na serial IP: *.net.pbthawe.eu 22.12.09, 15:06
          yapakovitz, spadaj do chin jak ci się marzy państwo policyjne.życzę ci
          z okazji świąt żeby wszczepili ci chipa pod skórę, znali wszystkie
          twoje transakcje pieniężne i śledzili ciebie 4 milionami jak w UK.
      • yapkovitz Re: Amerykański przepis na serial 22.12.09, 07:30
        Gdzie jest moj krytyczny post sprzed ok. 10 minut? czyzby autor
        artykulu tak szybko zareagowal?
        • Gość: kurkuma Re: Amerykański przepis na serial IP: 81.26.13.* 22.12.09, 12:58
          Tak, tak yapkovitz. Węglarczyk nie dość, że nielegalnie ogląda serialne
          amerykańskie to jeszcze podstępnie cenzuruje twoje jakże krytyczne posty na
          forum Gazety. No, litości...
      • eszuran Re: Amerykański przepis na serial 22.12.09, 11:14
        A kontynuując wątek steku bzdur opowiadanych przez autora - kilkanaście odcinków
        serialu za kilkanaście tysięcy dolarów? Facet, co ty gadasz?:) Już za X-files, w
        latach 90., jeden odcinek tego serialu kosztował 1-2 mln dolarów! Już
        "Przyjaciele" - głupi sitcom - mieli ogromny budżet, bo za każdy odcinek każdy z
        aktorów zgarniał po milionie. Zrób jakiś research zanim zaczniesz opowiadać głupoty.
    • Gość: dr House Amerykański przepis na serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 08:21
      Amerykanie mają przepis na serial a autor ma przepis na felieton o
      przepisie. Zazdroszczę parę groszy na święta wpadnie.
    • Gość: realista Nudne seriale i tyle IP: *.chello.pl 22.12.09, 08:30
      Lost - nuuuuda
      Prison break - nuuuuuuuuuuuuuuuda
      Dr House - nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuda do kwadratu

      Każdy odcinek przewidywalny, wiadomo jaka bedzie fabuła. Np dr house - znajdują pacjenta, chcą go wyleczyć, myślą że go wyleczyli, ale jednak go nie wyleczyli, 10 minut przed końcem filmu jednak go wyleczą.

      Simpsoni, Family Guy, South Park - to są seriale w których można oglądać pojedyncze odcinki bo każdy odcinek ma własną fabułe i nie jest powiazany za bardzo z resztą.
      • Gość: roadkill Re: Nudne seriale i tyle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 13:09
        Czasami pacjent jednak umiera. Ale niestety coraz rzadziej.
      • Gość: Otis Tarda Re: Nudne seriale i tyle IP: 213.134.176.* 22.12.09, 18:30
        Ale to trochę tak, jakby powiedzieć, że Conan Doyle czy Christie to nuda. Poirot
        czy Holmes zawsze znajdą przestępcę ;).
    • trina27 Amerykański przepis na serial 22.12.09, 08:41
      A mi się wydaje, że p. BW jest po prostu miłośnikiem pewnego rodzaju
      seriali, nie ogląda wszystkiego jak leci (pewnie z braku czasu, jak
      u wiekszości społeczeństwa) i napisał o tych, które miał okazje
      oglądać.
      A swoja drogą pamiętam jak parę lat temu, jeszcze jak był
      korespondentem GW w USA jakieś 10 lat temu i co tydzień na pewnej
      stronie www zamieszczał streszczenia najnowszych odcinków X-files :)
      to było z czasów przed peer to peer i dla mnie np. była to jedyna
      okazja dowiedzenia się co nowego w tym serialu :) ech...
      wspomnienia... ;)
    • Gość: mistrz Amerykański przepis na serial IP: *.ptr.magnet.ie 22.12.09, 09:01
      HOUSE is the best no doubts!!! blog
    • Gość: majlo Amerykański przepis na serial IP: *.centertel.pl 22.12.09, 09:03
      "Wszystko dlatego, że filmy hollywoodzkie są coraz droższe. Jeszcze w połowie
      lat 90. przekraczający 100 mln dol. budżet "Titanica" Jamesa Camerona był
      szokujący"

      Proszę zweryfikować swoje dane. :)

      • adamczykowa Re: Amerykański przepis na serial 22.12.09, 09:21
        Polecam "Breaking Bad", naprawdę wciąga. Czasem przerażajacy, czasem
        śmieszy.
        Naprawdę dobrze zrobiony!!!
    • Gość: joachim Re: genialna nowa recepta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 09:57
      Abstrahując od treści, ale "nowy" model biznesowy amerykańskiego serialu to
      nic nowego, od paru ładnych dekad ćwiczy go Japońskie anime i nie tylko.
    • holyfido The Big Bang Theory 22.12.09, 10:28
      A ten serial, to tylko ja ogladam ? :)
      • Gość: bebe Re: The Big Bang Theory IP: 193.48.172.* 22.12.09, 11:05
        Nie tylko ty :D
      • Gość: martishia7 Re: The Big Bang Theory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.09, 11:25
        I ja i ja!!
    • wybitniemadry i jaki stad wniosek panie weglarczyk? 22.12.09, 10:33
      ano taki ze w usa jest masa inteligentych i utalentowanych ludzi i ze sa warunki w ktorych ci ludzie moga ten talent rozwinac i pokazac.
      • Gość: kukrkuma Re: i jaki stad wniosek panie weglarczyk? IP: 81.26.13.* 22.12.09, 13:00
        Błyskotliwość twojego rozumowania i głębia wnioskowania po prostu poraża.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka