Gość: makary
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.02.04, 22:39
W poniedziałek widziałem późno w nocy dziwny program z cyklu "Hity kultury".
Dotyczył Igora Mitoraja, a raczej "kontrowersji". Treść programu miała
ostatecznie i definitywnie rozstrzygnąć kwestię, czy mistrz jest, czy nie
jest. Otóż Mitoraj JEST WIELKIM ARTYSTĄ, a kto się nie zgadza, ten się nie
zna. Dodatkowo w roli wybitnych autorytetów potwierdzających wagę (ciężką)
mistrza wystąpili - minister kultury Waldemar Dąbrowski i uwaga, uwaga!!! ...
Jolanta Kwaśniewska, miłościwie nam panująca prezydentowa. Stwierdziła ona,
że mistrz ukazuje greckie piękno ciała, a młodzi artyści nurzają się w
brzydocie.
No i nie jest dobrze. Wokół osoby i twórczości mistrza snuje się nader
brzydki zapaszek a takie programy "ukazujące piękno i piętnujące paskudztwa"
raczej nie poprawią atmosfery. Nasze podejrzliwe społeczeństwo gotowe uznać
mistrza za wybrańca establiszmentu i niemal uczestnika afery Rywina. Nie jest
dobrze...