Gość: Herba Thea
IP: *.adsl.inetia.pl
20.07.10, 21:54
23 lipca, w piątek, o godz. 20 w herbaciarni-galerii Herba Thea, ul. Bruna 20 (blisko metra Pole Mokotowskie) wieczór poetycki ze Sławomirem Matuszem z Sosnowca,
autorem tomików wierszy Nie podaję nikomu ręki (1985), Mistyka zimą (1990), Szare mydło (1993), Podtrzymanie, podniesienie (1994), Wakacje
(1995), Przewrotka aniołów (1999), Elegia transgeniczna/ Transgenische Elegie (2000), Mięśnie twarzy. Wybór wierszy z lat 1983-2001 (2002),
Serdeczna mammografia (2003), Cycek Boży (2007), 5.31. Ojciec Konrad (2008) tom prozy Narkoeseje (2004) i Pieśni odejścia i powrotu (2010).
Autor o sobie: Przygotowuję do druku tom Licznik Geigera. 20 najważniejszych współczesnych wierszy polskich w interpretacjach – publikowany juz we fragmentach w
kwartalnikach „Migotania, przejaśnienia” - szkice o poezji Eugeniuszu Tkaczyszynie-Dyckiego i Miłosza Biedrzyckiego, dwumiesięczniku „Akcent” i
„Zeszytach Poetyckich”. Jesienią 2010 nakładem Wydawnictwa Zeszytów Poetyckich ma się ukazać tom
wierszy „Cisza” - będący obszernym wyborem z całego dorobku z przedmową Krzysztofa Kuczkowskiego (TOPOS).
Miłość
przeciw miłości nie można kłamać
bo kłamstwo zabija
nie miłość - lecz osobę
miłości nie można rozdzielać
bo rozłączeni chorzy są z miłości
miłości nie zakrzyczysz – bo miłość
z bólu krzyczy najgłośniej w sobie
tak że niczego już nie słyszy
tylko zbawczy głos drugiej miłości
miłości nie uśmiercisz bo wróci ona
jeszcze silniejsza - z obłędem w oczach
gdyż miłość jest siostrą śmierci –
niemej poetki której nie dane było
kochać być kochaną rodzić
/ i jeszcze druga miłość...
Miłość
Wystaw uda, daj parować
i czerwienieć listkom co przylegają
do siebie, zawstydzone jeszcze.
Rozchyl mocniej, daj wejrzeć
słońcu i oku. Aż zgubię rzęsę.
Czesać palcem i powieką
bliznę, co nie boli i rozstępuje
ku mnie, ciekawie spogląda.
Chłonna... całuje. Wydrążę studnię,
posadzę drzewo, postawię dom.
Teraz będę rodził – Ciebie z moich
bioder, nasadzoną i wyniesioną,
krzyczącą radośnie, a bezwstydnie,
dumnie. Wystawioną na wiatr i rosę
nieba, jak rodzić trzeba... – Z głową do
przodu, twarzą ku światu. El amor brujo...