Dodaj do ulubionych

Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińskim

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:04
Gratuluję wyboru postaci. Sposobu przedstawienia. Trzeba nam więcej
przypominać takich postaci jak Kotarbiński, który - według mnie - jest
sombolem uczciwości intelektualnej i zarazem umiaru. Dla każdego Uniwersytetu
Kotarbiński może być chlubą i ozdobą - czyżby nie dla Szacownego Uniwersytetu
Warszawskiego? Swoją drogą to ciekawe, jak uzasadnianiano pominięcie
Kotarbińskiego i dlaczego Senat i Uniwersytet wyrzekł jednej z
najszlachetniejszych postaci w swojej historii. Może poznamy odpowiedź a może
odpowie nam tchórzliwe milczenie.
Obserwuj wątek
    • Gość: dziudziubaczek mistrz chamstwa twardowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:08
      'Krąży po Lwowie anegdota o mistrzu: ustąpił kobiecie miejsca w tramwaju, po
      chwili krzyczy: - Proszę wstać! Pani nie powiedziała mi "dziękuję"!'

      prostak
      • Gość: Jerzy Święcański Re: mistrz chamstwa twardowski IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 29.03.04, 11:33
        Mnie jeszcze bardziej od samego artykułu ucieszyły zamieszczone komentarze. O
        ile tego typu artykuły wcale nie tak rzadko są zamieszczane w Wyborczej, za co
        ją bardzo cenię, o tyle nie przypominam sobie aby właśnie komentarze
        czytelników były tak pozbawione bezinteresownej agresji, czego jedynym
        wyjątkiem jest ta opinia do której się odnoszę, a i jej forma jest jedną z
        najłagodniejszych jakie czytelnicy zwykli zamieszczać
    • Gość: Jan K. Pochwała Inkwizycji IP: *.asm.bellsouth.net 27.03.04, 02:15
      Kotarbiński, Ossowscy, Kołakowski, Bauman, oraz liczne rzesze im podobnych
      (intelektualistów? cwierćinteligentów na państwowych posadkach? pasożytów?
      liżypupków władzy?) potrafiło gładko połączyć pisanie różnych wzniosłych
      rozpraw o etyce czy o dobrej robocie ze służbą dla idei komunizmu luub
      przynajmniej służeniem za wygodny eksponat. Jest to bardzo ciekawe zjawisko.

      Wydaje się, że jeśli w sercu ludzi (jak u Kotarbińskiego) płonie nienawiść do
      Kościoła czy kapitalizmu, to łatwo nagle zadurzyć się w tym wspaniałym ustroju,
      który wreszcie skończył z klerykalizmem i wyzyskiem człowieka przez człowieka.

      Ciekawe, że nienawiść do Kościoła nie pozwoliła Kotarbińskiemu właśnie na
      rzetelną analizę komunizmu: była to religia, ale naprawdę zniewalająca, z
      prawdziwą cenzurą, prawdziwą inkwizycją i prawdziwymi salami tortur. Kościół
      może był taki w czasach średniowiecza, ale nie za życia Kotarbińskiego.

      Michnik, pisząc rozprawkę "Czerwoni i Czarni" też nagle zaczął cierpieć na
      amnezję...

      Jan K.
      • Gość: Malgorzata Re: Pochwała Inkwizycji IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.04, 07:27
        Jan K ?
        Jaka nienawisc ? Na jakiej podstawie mowa jest o nienawisci ?
        Co to za brednie o nienawisci w sercu plonacej? Nie mysle zeby sposob
        patrzenia na
        kosciol przez Kotarbinskiego byl nienawistny - raczej racjonalny .
        To ze widzisz paralele miedzy komunizmem a katolicyzmem nie jest zupelnie
        przypadkowe . Idz tym tropem dalej sam - pomysl skad wziely ci sie jak na
        zawolanie asocjacje z komunizmem? Kotarbunski juz ci na twoje
        pomysly nie odpowie . Ja wiem ze to boli ( nie jest prawda ze "myslenie nie
        boli" )ale sprobuj pomyslec .
        • Gość: Fafik Re: Pochwała Inkwizycji IP: *.netcontrol.pl / 62.233.163.* 27.03.04, 09:31
          Skojarzenia wzięły się stąd zapewne, że Kotarbiński popierał władzę ludową.
        • Gość: histor Re: Pochwała Inkwizycji IP: 217.153.124.* 05.04.04, 10:25
          Jan K. troche przesadził rzecz jasna. Przy całym jednak szacunku i podziwu dla
          Kotarbińskiego trzeba powiedzieć, że przed wojną jego postawa wobec kościoła
          była daleka od racjonalnego dystansu. Nawet w publicznych wystąpieniach
          zdarzało mu się unosić i prawić tyrady o mrokach średniowiecza, jakie niesie ze
          sobą religijne myślenie. Bywało że i na ogólnopolskich zjazdach filozoficznych.
          Zachowały się wspomnienia uczestników. Zachowywał się jak wojujący antyklerykał
          bo widział do jakich środków posuwali się narodowcy i antysemici. Po wojnie
          nastrój antykościelny wyraźnie u niego opadł. I tyle.
      • Gość: Ireneusz Bober Re: Pochwała Inkwizycji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 15:52
        Drogi Panie trzeba nie znać biografii Kotarbińskiego i Kołakowskiego aby
        wrzycać ich do jednego worka. Kotarbiński nigdy nie był - w przeciwieństwie do
        Kołakowskiego - zachwycony komunizmem. Ale I Kołakowskie zrobił ze swoją
        przeszłością miom zdaniem rzetelny obrachunek. Oby wszyscy to potrafili.
      • dr.krisk Jesteś durniem. (n/t) 06.04.04, 00:58
    • Gość: Marky I znow perla w Wyborczej - dziekuje! IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.03.04, 05:06
      Znakomity tekst - serdeczne dzieki madrej i utalentowanej autorce. Czekam
      niecierpliwie na dokonczenie za tydzien.
    • Gość: Yatra Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: 5.5R* / *.spectranet.com 27.03.04, 05:57
      Dziekuje za artykuł. Kotarbinski to jeden z najwybitniejszych umysłów w XX
      wieku na swiecie, ciekawe, ze ateistyczny, podobnie jak inny z Polski rodem -
      Marii Curie, choc jej jednoznacznie antyklerykalnych pogladow wogole sie w
      naszym kraju nie eksponuje. Z szacunkiem, Y.
    • Gość: Krystyna Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: *.aster.pl 27.03.04, 08:43
      Serdecznie dziękuję za tę opowieść. Ja pamiętam. Cieszy mnie ,że są takie
      powroty. Pozdrawiam
    • Gość: anna Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: *.it / 62.233.189.* 27.03.04, 09:19
      bardzo celna opinia o pięknie podanej opowieści o szlachetnym człowieku. Smuci
      mnie ogromnie stan intelektualny /jaki to ma związek z etyką?/ elit
      uniwersyteckich ,być może obecny klerykalizm w czesci jest odreagowaniem
      serwilizmu wobec PZPR ?? Niestety w dzisiejszej Polsce nie istnieje
      rozdział Kościoła od Państwa . Mój Pan Rektor z roku na rok zmienił
      zaproszenie "obecnosć obowiązkowa " na pochodzie 1-majowym na mszę sw. przed
      inauguracją roku akademickiego pozostając a jakże zasłuzonym towarzyszem....
    • Gość: wd13 Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: 213.25.190.* 27.03.04, 12:15
      Bardzo dziekuję za artykuł.Perełka!
      Wiele można napisać o skrajnościach naszego narodu -wielka miłość do walki,
      ideałów, Boga a z drugiej strony chamsto, nieuczciwość, zakłamanie... Pozostaje
      nadzieja, że są wśród nas spadkobiercy myśli Kotarbińskiego. Jeden z nich był
      moim wykładowcą i do dziś jestem Mu wdzięczna za obraz świata, jaki
      nam, "młodym gniewnym" politologom z Uniwersytetu Wrocławskiego, przedstawił.
    • Gość: JerzyZ Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: 81.15.189.* 27.03.04, 13:45
      Wspaniały umysł. Niesłychana precyzja i konsekwencja myślenia. I to co go
      spotkało jest tak charakterystyczne dla naszych czasów: umiera człowiek, słaby,
      cierpiący, myślący o swoim upływającym życiu i przeżywający rozterki ... a na
      to czekają już łowcy dusz, presja rodzinna, szturmy zakonników i księży, i bywa
      tak, że człowiek ulega, przekreśla to, co głosił przez całe życie, a czarni
      triumfują: "umarł pogodzony z Bogiem"
    • Gość: Gacek Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 16:47
      Wierzyć się nie chce, że wystarczyło wam uczciwosci i odwagi. co się stało????
      • Gość: U Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: 62.111.207.* 29.03.04, 04:16
        Po prostu autorka przeczytała wszystko, co było dostępne, porozmawiała ze
        wszystkimi, którzy żyją (kawał dobrej roboty) i tak jej wyszło. Po prostu
        uczciwie. Nie sądzę, by idea tego tekstu coś znaczyła, nie sądzę, by ktoś
        wczęśniej w redakcji zastanawial się JAK pisać o K. i dawął jakieś wskazówki.
        Nie nadinterpretowywałbym na Państwa miejscu...
    • Gość: cK Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: *.fbg.net 27.03.04, 19:55
      arcyciekawy tekst. dzieki
    • roody102 Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk 28.03.04, 00:27
      Cóż można powiedzieć? Można sobie cytat wstawić w podpis i w ten sposób wyrazić
      tak wdzięczność za artykuł, jak i szacunek dla jego bohaterów. Wspaniała sprawa.
      ________________________________________
      Roody102

      "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
      umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
      ich odgadywanie."
      Kazimierz Twardowski
      • Gość: Gacek Re: Wytrącony z milczenia - opowieść o Kotarbińsk IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 08:44
        A może ten wspaniały artykuł jest zapowiedzią (przynajmniej elit) powrotu do
        racjonalizmu?
        G.
    • Gość: Kazimierz Bem Ewangelik Kotarbiński IP: *.rechten.vu.nl 29.03.04, 13:14
      Tadeusz Kotarbinski i jego pierwsza zona byli ewangelikami reformowanymi, choc
      tylko formalnymi. Wanda z Baumow Kotarbinska jest pochowana na lodzkim
      cmentarzu ewangelicko - reformowanym, w aktach koscielnych jest jej akt zgodnu.
      Kazimierz Bem
    • Gość: Nowojorczyk Re: Wytrącony z milczenia - blad redakcji! IP: *.proxy.aol.com 05.04.04, 18:14
      Takich wspanialych artykulow nie publikuje sie w dwoch odcinkach!
      Szkoda, ze zabraklo dla niego miejsca w Wielkim Formacie GW.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka