Dodaj do ulubionych

Kąsanie młodego wilczka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:31
Obiecałem sobie nie słuchać audycji Toku w paśmie 13-16. Jednak pech sprawił,
że dzisiaj nie wyłączyłem na czas radioodbiornika. No i od razu plama!
Młody wilczek Jakub Janiszewski brzydko kąsa. Rozmawiał telefonicznie z
Filipem Ilkowskim z Inicjatywy Stop Wojnie na temat planowanej warszawskiej
demonstracji. Rozmowa się toczy, prowadzący przeskakuje z tematu na temat i
nagle zaskakuje interlokutora: A teraz puszczę panu pana starszą wypowiedź. I
hop: ruszyła taśma z krótką wypowiedzią. Facetowi lekko "opadła koparka", no
ale trzeba było dalej rozmawiać i bronić swoich tez.
Owszem, chłopaki z Inicjatywy mają typowe "pryszcze młodości" na mózgu, ale to
nie powód, żeby stosować metody Barańskiego i Rydzyka. Chyba że pan
Janiszewski tworzy typowe "ibsenowskie napięcie". Pan Janiszewski deklaruje,
że nie lubi sytuacji zawłaszczania idei, a sam rośnie na złośliwego
manipulatora. Jaki szef, takie radio.
Obserwuj wątek
    • Gość: alx Re: Kąsanie młodego wilczka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 18:26
      Gość portalu: Humpty napisał(a):
      > Obiecałem sobie nie słuchać audycji Toku w paśmie 13-16. Jednak pech sprawił,
      > że dzisiaj nie wyłączyłem na czas radioodbiornika. No i od razu plama!
      [...]
      > Rozmowa się toczy, prowadzący przeskakuje z tematu na temat i
      > nagle zaskakuje interlokutora: A teraz puszczę panu pana starszą wypowiedź. I
      > hop: ruszyła taśma z krótką wypowiedzią. Facetowi lekko "opadła koparka", no
      > ale trzeba było dalej rozmawiać i bronić swoich tez.
      > Owszem, chłopaki z Inicjatywy mają typowe "pryszcze młodości" na mózgu, ale
      > to nie powód, żeby stosować metody Barańskiego i Rydzyka.

      Konfrontacja obecnych i byłych poglądów rozmówcy to metoda "Barańskiego i Rydzyka"?

      PS: Rozmowy nie słyszałem.
      • Gość: Humpty Re: Kąsanie młodego wilczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 22:52
        > Konfrontacja obecnych i byłych poglądów rozmówcy to metoda "Barańskiego i Rydz
        > yka"?

        Skrót myślowy (uproszczenie) mający na celu zobrazowanie metod, które określamy
        jako: manipulacja. I Barański i Rydzol manipulują.
        Nasz zdolny manipulator gdzieś usłyszał, że ów protestujący młodzian musi
        powtarzać pewną myśl. Wieć postanowił zrobić typowy ubecki kocioł
        konfrontacyjny. Umówił się na rozmowę telefoniczną (przypominam, że na żywo) i z
        zaskoczenia puścił przygotowane nagranie.
        Gdzie widziałeś podobne antenowe hokus-pokus? Ubecja panie, nic więcej.
        • Gość: alx Re: Kąsanie młodego wilczka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.07.04, 23:01
          Gość portalu: Humpty napisał(a):
          > Nasz zdolny manipulator gdzieś usłyszał, że ów protestujący młodzian musi
          > powtarzać pewną myśl. Wieć postanowił zrobić typowy ubecki kocioł
          > konfrontacyjny. Umówił się na rozmowę telefoniczną (przypominam, że na żywo) > i z zaskoczenia puścił przygotowane nagranie.

          A na tym nagraniu była wypowiedź owego młodziana, tak?

          > Gdzie widziałeś podobne antenowe hokus-pokus? Ubecja panie, nic więcej.

          Gdzie widziałem wypominanie dyskutantowi jego wcześniejszych wypowiedzi?
          • Gość: Humpty Re: Kąsanie młodego wilczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 01:32
            > A na tym nagraniu była wypowiedź owego młodziana, tak?
            Tak, sprzed iluś tam dni.

            > Gdzie widziałem wypominanie dyskutantowi jego wcześniejszych wypowiedzi?
            Eh, myślę że zaczynasz się ze mną droczyć. Obowiązkiem dziennikarza jest
            dręczenie interlokutora do bólu. Oczywiście są pewne granice: prawne, dobrego
            wychowania, etyki dziennikarskiej.
            Chwyt p. Janiszewskiego uznałem za nieprzepisowy. Gdyby rzekł do młodzieńca:
            Panie Filipie, kilka dni temu w wywiadzie dla nas powiedział pan [ble ble]. Co
            pan dzisiaj na to powie?
            Taki sposób jest oczywistym narzędziem pracy dziennikarza. Greps z przygotowanym
            nagraniem jest tanią sztuczką im. Barańskiego i studia stanu wojennego. Miało to
            zbić z pantałyku rozmówcę. A nasz dzielny hunwejbin pozwolił sobie na taki
            sposób tylko dlatego, że miał do czynienia z młodzieńcem, za którym nikt nie
            stoi. To jest cholernie przykre.
            Czy nadal tego nie rozumiesz?
            • Gość: alx Re: Kąsanie młodego wilczka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 00:21
              Gość portalu: Humpty napisał(a):
              > > A na tym nagraniu była wypowiedź owego młodziana, tak?
              > Tak, sprzed iluś tam dni.
              > > Gdzie widziałem wypominanie dyskutantowi jego wcześniejszych wypowiedzi?
              > Eh, myślę że zaczynasz się ze mną droczyć.
              > [...]
              > Czy nadal tego nie rozumiesz?

              Nie, nie rozumiem dlaczego zacytowanie słów rozmówcy wypowiedzianych kilka dni wcześniej ma być w porządku, ale już odtworzenie ich z nagrania - nie. Nie widzę tutaj "sztuczku im. Barańskiego i studia stanu wojennego". Może zapomniałeś, że nie słyszałem tej rozmowy i nie podałeś jakiegoś istotnego szczegółu? Bo ja to widzę tak, że w trakcie rozmowy Janiszewski wyemitował słowa rozmówcy i poprosił o ich skomentowanie, wskazując pewnie na jakąś niekonsekwencję. Dla mnie jest to coś zupełnie normalnego.
    • Gość: ke Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:49
      Humpty, ale ty pie***ysz.
      Czytam od czasu do czasu te twoje opinie i tak zazdroszcze, ze niektorzy w
      zyciu nie maja nic innego do roboty, jak tylko leciec z kazda zlota mysla na
      forum. Zeby one chodz minimalnie merytoryczne byly....

      Juz z kilka razy czytalem o tym, jak to bedziesz sluchal tylko muzyki miedzy
      13 - 16, wiec prosze rob to dla swietego spokoju swojego, forumowiczo i
      nieprzeciazania serwera.

      Piszesz:
      Pan Janiszewski deklaruje,
      > że nie lubi sytuacji zawłaszczania idei, a sam rośnie na złośliwego
      > manipulatora. Jaki szef, takie radio.

      I tym samym nasuwa sie mysl, ze oto motywuja jakies osobiste frustracje i
      niepowodznia. A moze zazdrosc??
      • Gość: sese Re: IP: *.acn.waw.pl 01.07.04, 20:59
        Opinie Humpty'ego nt Toku sprowadzają się zawsze do jednego; szefowa jest be.
        Że jej nie lubi,łatwo się domyślić.A że ją zna - jeszcze łatwiej...
      • Gość: Humpty Re: [trochę dłuższa odpowiedź] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 01:36
        Mam poważne wątpliwości, czy odpowiadać Tobie, gdyż nie wnosisz do dyskusji nic
        prócz mało uczciwego zarzucenia argumentum ad ignorantiam i argumentum ad
        personam, co - jak wiemy - dyskusji nie pomaga.
        Jakie typy wypowiedzi przewidujesz dla tego forum? Czy moja uwaga była
        nietrafiona co do miejsca, sposobności i celu? Czy chcesz zarzucić mi trollowanie?
        Według mnie kiepski dziennikarz dopuścił się nieuczciwego zachowania wobec
        rozmówcy. W kilku innych wypowiedziach obnażałem słabości warsztatowe pana
        Janiszewskiego. I jeśli zdarzy mi się sposobność słuchania dalszych audycji z
        jego udziałem (np. o książkach), to właśnie w tym miejscu z domniemanymi
        czytelnikami podzielę się moimi krytycznymi uwagami, jeśli tylko uznam to za
        słuszne. W przeciwnym razie sens istnienia tego forum byłby podważony.
        Przypominam, że każda osoba decydująca się pracować w mediach, staje sie osobą
        publiczną. I pochwały i krytyki odbiorców są tu oczywistością. Jeśli komuś
        trudno byłoby się z tym pogodzić, to wtedy pozostaje już tylko zmiana zawodu.
        Przyjmuję Twoją uwagę co do zwierzeń prywatnych. Będę się starał od tej chwili
        unikać podawania wszelkich osobistych szczegółów i dlatego nie dowiesz się już,
        jak to nasze trzy wspaniałe koty ganiają się po całym mieszkaniu - bo tak lubią.
        Co odpowiedzieć na zarzuty odnośnie moich pobódek alarmowania forum o
        kiepściźnie warsztatowej pana Janiszewskiego? Wyraziłeś to tymi słowy:
        > I tym samym nasuwa sie mysl, ze oto motywuja jakies osobiste frustracje i
        > niepowodznia. A moze zazdrosc??
        Maska pozornej anonimowości utrudnia dowodzenie moich szczerych intencji. Nie
        wiesz nawet jakiej jestem płci, ile mam lat, jaka jest moja pozycja społeczna i
        zawodowa. Póki co, mógłbym pisać największe bzdury. Ale skorzystam z szansy,
        jaką dała mi Agora i spróbuję się wysłowić. Jeśli masz cierpliwość, to czytaj.

        Słuchaczem Tok FM stałem się dlatego, że ktoś postanowił zabić Program Trzeci
        Polskiego Radia. Przyzwyczaiłem się do tamtego starego formatu, bardzo
        kibicowałem stacji, gdy wisiało nad nią widmo bankructwa oraz zamilknięcia i
        cieszyłem się na nową szatę. W nowej formule radio ruszało z finezją i
        frywolnością kuchni wielkopolskiej. Ale nawet po tłustej, zimnej golonce ze
        starym gzikiem można spodziewać się bakłażanów w sosie szparagowym. Miesiące
        mijały, transmisje z rywinówka ratowały ramówkę i dalej nic. Większość
        przyjętych osób jest niedouczona, mało doświadczona i zupełnie nieprowadzona.
        Gdyż nie ma być przez kogo prowadzona. Wszystkie ciała redakcyjne (gazetowe,
        radiowe, telewizyjne) wymagają dobrej opieki programowo-merytorycznej.
        Najczęściej te funkcje pełni naczelny. Czasami zdarzają się wyjątki: kiepski
        naczelny, przyniesiony w teczce, ale nie wtrąca się, a redaktorzy są
        profesjonalistami i robią doskonałą robotę dziennikarską. Jednak taki warunek tu
        nie zachodzi.
        Żal mi tej stacji, a przyzwyczajenie i potrzeby robią swoje. Jednak coraz niższy
        poziom merytoryczny nakazuje mi często uciekać do innych stacji. Właśnie
        przeczytałem w wątku sąsiednim recenzję stacji dokoną przez Szweda. Zgadzam się
        z tą opinią. Radio ma charakter prowincjonalny, zaściankowy. Każda prawie
        audycja jest dobijana złymi dyspozycjami prowadzących.
        Na przykład: jeśli wielki znawca i miłośnik kuchni raczy dzielić się z nami
        swoim wielkim doświadczeniem, to oczekiwałbym gargantuicznych dialogów z
        prowadzącym. Ale jeśli prowadzący reprezentuje poziom zmywaka w barze mlecznym
        pod Szczytnem, no to już rolada miodowa z benzyną.
        Tak więc jestem sfrustrowany tak niskim poziomem części redaktorów.
        Niepowodzenia? Owszem - w tym kraju już samo życie jest niepowodzeniem.
        Zazdrość? Nie. Nie potrafię nikomu niczego zazdrościć. Wierz mi.

        I jeszcze odpowiem na zarzut z listu umieszczonego niżej (jeśli to coś zmieni).
        Nie znam osobiście szefowej stacji, nawet nie wiem w którym radio w Poznaniu
        pracowała. Nie jestem też żadnym pracownikiem z branży medialnej. Czy lubię tę
        panią? Chyba nie, mimo że jej nie znam. Mogę się tylko domyślać, ze jest osobą
        bez wyrazu... [dalej już nie piszę, bo nie wypada] Zarzucam jej słabą kondycję
        mojej dawniej ulubionej stacji. Nie wiem, czy ona miała głos decyzyjny w trakcie
        procesu rekrutacyjnego. Nie wybaczę jej przede wszystkim zgody na zniknięcie
        Krzysztofa Miki. To ją zyskredytowało w mojej opinii.
        Koniec, dzisiaj już mi się nie chce pisać,
        Humpty
        • Gość: sluchacz Re: [trochę dłuższa odpowiedź] IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 02.07.04, 17:35
          Humpty powiem krotko: full zgoda! to radio niestety umarlo, szkoda tylko ze
          nikt nigdzie nie wywiesil nekrologow, latwoej byloby zaczac szukac czegos nowego
          a jak mowia old habits die hard, szczegolnei jak sie pamieta radio z Sobala,
          Oginskim, Ubunakuki i innymi ciekawymi OSOBOWOSCIAMI (choc Ubunakuki to raczej
          podrobiona osobowosc, ale za to z jakim rozmachem.)
          Slucham tego radia tylko rano, no i BBC. Czasem, jak sie pojawi Lukasz Grass.
          ten czlowiek ma duzy potencjal i mam nadzieje, ze nikt go mu w tym nowym
          tokagorafm nie zmarnuje. W weekendy slucham tylko i wylacznie pani weterynarz,
          bo juz stracilem nadzieje nadzieje na profesjolanle wyrobienei sie pana M.W.
          tyle.
          Aha, potrzeba matka wynalazku - wiec zaprograwowalem sobie moje komputerowe
          radio na audycje z niektorymi dawnymi prowadzacymi w roznych stacjach - cos a
          la wirtualny dawny TOKFM ;)
          pozdr!
          • Gość: Humpty Re: [trochę dłuższa odpowiedź] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.04, 23:07
            A jak nazywa się człowiek odgrywający rolę Filipa? Zapomniałem, a on wyleciał
            przy pierwszej dużej katapulcie.
            To ujawnij - z łaski swojej - tę rozpiskę wyrzutków.
            Niedawno włączyłem reżimową jedynkę, bo w faryzejskiej manierze przedstawiają
            archiwalne audycje RWE. I zaraz po audycji usłyszałem Andrzeja Szozdę w roli
            szeregowego redaktora. To przykre, jesli się nie pomyliłem.
            Wiesz, też błądzę po rozmaitych stacjach całego świata. To niezwykle pouczające
            odkrycie. I bardzo kształcące. Ale czy nie jest to dziwne i przykre, że pewna
            część społeczeństwa musi czuć się wygnańcami z dawnych ulubionych radiostacji z
            powodu nierozważnych działań kadrowych i programowych?
            Również pozdrawiam w żegludze po falach dobrego eteru radiowego,
            Humpty
            • Gość: sluchacz Re: [trochę dłuższa odpowiedź] IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 05.07.04, 11:48
              wstepnie, bo jestem w pracy - nie mam dokladnej rozpiski:
              - Maruszeczka (jak mawial Sobala) - radio Jozef, ma audycje we wtorki i
              czwartki o ile dobrze pamietam ok godz 18.
              - D. Bugalski - to chyba wiadmomo, t(fu!)rojka - godz 20 czy jakos tak, ale to
              juz nie ten sam czlowiek. pamietacie jego rozmowy z Pania seksuolog???? troche
              z nich krazy po necie jako niezle skecze!
              - J. Sobala - (ale tu akurat brak pewnosci, bo wtedy slucham TOKa) radio PIN,
              komentarze od 7 rano, czytuje tez przeglad prasy.
              - I. Sokołowski - (choc za tym sobonikiem juz mniej przepadalem, raczej
              zwiastum zmian an gorsze, ale jak ktos chce..) Radio Kolor, godz 18. 'pociag do
              Warszawy'
              - D. Ogiński przeniósł się na wybzerze i chyba jest juz profesorem, an pewno ma
              habilitacje. a z radiem raczej juz nic wspolnego. A propos Waldemara, kiedys
              pamietam zabawial sie we wrozby Andrzejkowe i przepowiedzial DOKŁADNIE!!!
              Oskara dla Wajdy, smierc Perszingwi (tez Adrzejowi), no i kraty dla Leppera. Z
              tym ostatnimniesty tylko niecaly tydzien, ale zawsze.....
              - A kto gral Ububakuki??? a nie mam juz bladego pojecia. w kazdym razie
              pamietam jak zrobili audycje pozegnalna, to po prostu opadla mi szczeka.....
              Ubunakuki byl prawdziwy do bolu, i co wiecej dowiedzielismy sie, ile jeszcze
              rasizmu w nas polakach tkwi. a propos te audycje pamietam dokladnie jako
              cezure, bo zaraz po niej wszyscy odeszli i wyczuwalo sie zreszta, ze cos jest
              nie tak... podejzewam, ze Agora, ktora przejela wiekszosc udzialow w radiu
              postanowila je pogrzebac w imie wyzszych racji (czytaj telewizji i 'innych
              czaspoism') bo wiedziala, ze na odnowieni koncesji dla tego radia w zderzeniu z
              tow. Czarzastym nie ma szans.
              Instruentalnym nazwalbym takie traktowanie....
    • Gość: jan Re: Kąsanie młodego wilczka IP: *.chello.pl 07.07.04, 00:11
      a co ma piernik do wiatraka ?
    • Gość: jan Re: Kąsanie młodego wilczka IP: *.chello.pl 08.07.04, 09:29
      Akurat pamiętam ten wywiad : dobrze przygotowany dziennikarz rozmawia z
      nawiedzonym lewakiem, rozmawia w sposób wzorowy, swój komentarz podaje po
      rozmowie. To co ,miał przyklasnąć tym głupotom, które plótł ów obrońca
      pokoju? Stuknij się w czoło, HUMPTY !
      • Gość: sese Re: Kąsanie młodego wilczka IP: *.acn.waw.pl 09.07.04, 21:13
        on sie nie stuknie w czoło bo ma ręce zajete!
        (pewnie pisze sobie nad łózkiem "nie lubię naczelnej toku")

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka