Dodaj do ulubionych

Czy Polacy coś czytają

IP: *.elex.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:40
www.bagma.art.pl - tu są ludzie, którzy czytają....
Obserwuj wątek
    • adeladeotero Re: Czy Polacy coś czytają 19.11.04, 11:13
      To ciekawe, bo W BUWie i wiekszości Bibliotek Naukowych nie ma miejsca. Nie
      mozna dostać książek, bo sa wypożyczone albo ktoś z nich właśnie korzysta. Co
      za bzdury. Ludzie czytają książki tylko ich nie kupuja bo ich nie stać, książka
      kosztuje trzy razy tyle co bilet do kina, więc łatwiej i taniej iść do kina
      (jest więcej krzeseł w jednej sali kinowej niż książek w niektórych
      bibliotekach). Na szczescie ruszyła Sowa i bedzie można sobiew wydrukować
      książkę za 15 złotych. Ole. Niech żyje nowa technologia.
      • anetkarobert Re: Czy Polacy coś czytają 19.11.04, 13:12
        Książki są tanie, na allegro można kupić Dostojewskiego za 5 zł, Orzeszkowa, 12
        tomów dzieła zebrane za 30 zł. Te niskie eny, nie dotyczą nowośći, aleklasykę
        można sobie pięknie zgromadzić za niewielką kwotę.
      • Gość: Student Wszystko to kwestia chęci, a nie pieniędzy IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 19.11.04, 18:17
        Kożystanie z bibliotek wcale dużo nie kosztuje. Książki używane również.
        Ostatecznie można się wybrać do czytelni. Ale trzeba chcieć.

        Dużo mniej zachodu wymaga uzywanie pilota. Więc bez jakis lamentów że ludzie są
        biedni, nie mają pieniędzy itp. Na pewno niektórzy tak, ale zdecydowana
        większość jest po prostu są leniwa. Ot cała prawda.

        Zresztą tak jest też w innych dziedzinach. Jak ktoś chce to mu się uda. Jak ktoś
        jest leniem to nic mu nie wychodzi.
        • adeladeotero Re: Wszystko to kwestia chęci, a nie pieniędzy 19.11.04, 18:56
          Gość portalu: Student napisał(a):

          >> Dużo mniej zachodu wymaga uzywanie pilota. Więc bez jakis lamentów że ludzie

          > biedni, nie mają pieniędzy itp. Na pewno niektórzy tak, ale zdecydowana
          > większość jest po prostu są leniwa. Ot cała prawda.
          >
          Jesli muszę kupić książkę do Genetyki, która kosztuje dwie stówy, to taki
          wydatek boli. Nie mogę kupić uzywanej bo za pół roku dane się zdezaktualizują a
          ja nie moge sią uczyć o historii tylko o aktualnych wynikach badan.
          Z antykwariatu mozna miec klasykę literatury pieknej ale nie kupisz tam książek
          nowych autorów, a część literatury współczesnej można dostac ale..w wersji
          ocenzurowanej sprzed 1989 roku. Zreszta nawet stare książki nie zawsze nadają
          sie do kupna, część jest zagrzybiona i może być nawet niebezpieczna dla zdrowia
          i życia. Poza tym kocham zapach farby drukarskiej i dlatego łażę do księgarni,
          żeby powąchać nowe książki. Antykwaryczne juz tak ładnie nie pachną...


          >
      • Gość: Sigrid Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 23:03
        Co do BUWu.. niestety ilość czytelników nie przechodzi w jakość... książki
        pomazane dlugopisem albo flamastrem, powyrywane strony... przykro się robi. No
        i te glośne rozmowy przez komórki...
    • Gość: Kamila Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 11:38
      Czytają, tylko mniej kupują. Ja korzystam z biblioteki ( klasyka i czasem
      czytadła) a w sprawie nowości mamy umowę z przyjaciółmi.Kupuję,
      czytam, "puszczam w obieg", następną kupuje przyjaciółka , itd... Tym sposobem
      jedną nową książkę czyta jakieś 12-15 osób.
    • Gość: niniel Re: Czy Polacy coś czytają IP: 195.205.228.* 19.11.04, 11:58
      Jasne, że czytają. U mnie w bibliotece są i tacy, co przychodzą dwa razy w
      tygodniu i biorą po pięć, sześć książek na raz.
    • magda-76 Re: Czy Polacy coś czytają 19.11.04, 12:03
      Moja 9-letnia corka uwielbie czytac, wprost pochlania ksiazki. Gdy podczas
      zabawy lalkami Barbie zaproponowala jako miejsce spotkania biblioteke,
      uslyszala od kolezanki: "Do biblioteki chodza glupki i nudziarze". Poniewaz
      kolezanka pochodzi z wiekszego miasta i jest bardzo "trendy", moje dziecko
      zrozumialo, ze czytanie ksiazek to prowincjonalna rozrywka.
    • glad_eye Re: Czy Polacy coś czytają 19.11.04, 13:03
      czytam ja, moi rodzice, moja siostra, mój szwagier, moja siostrzenica - to
      razem 6 osób,
      wielu moich znajomych również czyta książki,

      czasem czytujemy te same pozycje (z nowości), ale generalnie mamy różne gusty
      książkowe,
      książki kupujemy ostatnio na zmianę, bo są niestety drogie,
      dokupujemy coś czasem w antykwariatach
      a statystyki nie są do końca wiarygodne ;))) wiem , bo też odrobinę zajmuję
      się statystyką
      • Gość: error ja to mam fart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:12
        a ja pracuje w ksiegarni i jeszcze mi placa za czetanie ksiazek!!! zazwyczaj
        dwie na raz czetam, jadna w pracy, jedna w domu. ale generalnie ludzie czytaja
        malo, raz, ze ksiazki sa za drogie, a dwa, ze nie maja nawku, a nawet boja sie
        ksiazek. najlatwiej to zaobserwowac w okresie podrecznikowym, kiedy do ksiegarn
        wala wszelkie tlumoki, na twazach wielu z nich widac przerazenie i totalne
        zagubienie.
    • Gość: piotr Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.nyc.gov 19.11.04, 13:54
      No coz , ci co nie czytaja sami sobie szkodza.
    • Gość: dont_touch Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 15:50
      Czytanie w obecnych czasach nie jest modne... Ale na szczęście jest dużo osób, którzy nie zważają na to, co jest "trendy". Znam bardzo dużo ludzi, którzy podobnie jak ja, chętnie sięgają po literaturę, która pomaga człowiekowi w budowaniu systemu wartości, wzbogacaniu języka oraz przeżyciu często niewiarygodnej przygody. Żałuję tylko, że są rzesze ludzi, którzy czytają książki, które są na topie, a tak na prawdę czesto ich nie rozumieją... Przykład? "Tryptyk rzymski" Jana Pawła II, który przede wszystkim kupują zdewociałe kobiety, bo napisał to papież. A niestety "Tryptyk..." nie jest książką łatwą nawet dla filologa. Można tylko pogratulować...
      Telewizja, która jeszcze do niedawna propagowała czytelnitwo odchodzi od krzewienia w narodzie pasji czytania. W sumie... najłatwiej rządzić motłochem. Więc: książki w rękę, byleby nie było to romansidło czytane podczas gotowania ogórkowej...
      • Gość: basia Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 22:13
        Niech czytają nawet romansidła, byleby czytały, z romansideł jest tylko krok do
        biografii, a stamtąd kilka kroków do ksiązek historycznych i dwa kroki do
        klasyki. Od czegoś trzeba zacząć. Szkoła właśnie zniechęca dzieci do czytania
        narzucając ciężką klasykę już w 5 czy 6 klasie. Takie cegły są nie do
        przebrnięcia i zniechęcają młodzież do czytania. Kiedys ksiązki były jedynym
        żródłem informacji, teraz jest komputer, który szybko dostarczy potrzebne
        informacje. A dla ducha ogląda sie filmy, bo są tańsze i przez to bardziej
        dostępne. Ja czytam i 3/4 mojej rodziny też. Jesteśmy uzależnieni od czytania,
        na ten temat krążą w rodzinie różne śmieszne opowieści. Ale najmłodszy woli
        komputer. Ale tez czyta tylko nie nałogowo.
    • Gość: mum Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 17:03
      Moje 2-letnie dziecko nie sypie, na szczęście, cytatami z reklam (bo rzadki ma
      z nimi kontakt), ale cytatami z "Na straganie", "Plastusiowego pamiętnika",
      wspaniałej książeczki z moich dziecinnych lat "Złoty koszyczek" i innych.
      Trzeba ją też było nauczyć, że dwa i dwa jest cztery, a nie osiem, bo przecież
      Zosia Samosia mówi źle.
      • adeladeotero Re: Czy Polacy coś czytają 19.11.04, 18:44
        Ja pożeram książki. Kiedy wchodze do księgarni to mogłabym zamieszkać w niej na
        miesiąc. Jest tyle książek które chciałabym sobie kupić, tyle które chciałabym
        poczytać, że nie starczyłoby pewnie fortuny Billa Gatesa, żeby mi to
        zasponsorować. Dlatego rzadko kupuje książki, zresztą kto kupuje książki w
        Internecie. Ja wolę ksiegarnie, bo zawsze można zobaczyć coś nowego. I jeszcze
        coś - nie kupuje paperback bo wolę twarde oprawy i szyte strony, takie książki
        starczają na całe pokolenia... a paierowe okładki łatwo się niszczą i maja
        marny papier, szybko się zaczytuje takie książki a lasy giną...
    • Gość: Hegemon Fani Tolkiena IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.11.04, 04:35
      Kilka razy zdarzylo mi sie rozmawiac z 'zagorzalymi fanami' Tolkiena.
      Zapytani, ile razy czytali ksiazke, mowili, ze... ani razu, ale przeciez
      ogladali film...
      Ash nazg...!!!
      Sam przeczytalem ja 6 czy 7 razy, wrazam do niej co 2-3 lata.

      Podejrzewam, ze podobnie jest z fanami Harrego Pottera, ktorzy znaja go tylko i
      wylacznie z kin. Akurat w tym przypadku nie mialem okazji poznac
      takiego 'fana', ale sadzac z obecnych 'trendow', to taka prawidlowosc jest jak
      najbardziej prawdopodobna.

      Pozdrawiam czytajacych i dzieki temu myslacych.
    • magdowka Re: Czy Polacy coś czytają 20.11.04, 08:43
      A ja pracuje w malej miejsko-gminnej bibliotece - codziennie odwiedza nas od 40
      do 80 czytelnikow - ludzie czytaja jedni dla przyjemnosci, inni bo musza. :)
    • Gość: malta Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 13:02
      Zgadzam sie z tym, ze szkola zniecheca do czytania i jestem w tej wypowiedzi
      obiektywna. Jestem poczatkujca polonistka i mam mozliwosc obserwowania mlodych
      ludzi i ich zainteresowan. Dzieciaki przyzwyczajone do latwych rozrywek,
      nieskomplikowanego komputerowego swiata trzeba na nowo oswajac z alternatywnym
      sposobem spedzania wolnego czasu, jakim jest czytanie ksiazek. Wymuszanie na
      nich badania skomplikowanych tekstów, jak np. "Jadra ciemnosci" J. Conrada (z
      trudem przebrnelam przez te lekture na studiach, ale wreszcie je docenilam),
      mija sie z celem. Nieporozumieniem jest nie tylko dobór lektur, ale tez ich
      ogromna liczba. Nie ma czasu, zeby sie delektowac czytaniem, badac ksiazki
      wnikliwie, dyskutowac o nich. Dzieciaki musza czytac ksiazki jak "perszingi",
      jedna za druga, bez chwili zastanowienia, skupienia, zrozumienia. Totez nie
      dziwie sie, ze coraz czesciej siegaja do streszczen. Wniosek - jesli mlodziez
      nie wyniesie z domu zwyczaju czytania ksiazek i czerpania z tego przyjemnosci,
      to w szkole ich nie nabedzie. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki i oby bylo ich
      jak najwiecej.
      • Gość: jcc A dlaczego powinienem czytac ksiazki? IP: *.client.comcast.net 20.11.04, 13:38
        Gość portalu: malta napisał(a):
        > Wniosek - jesli mlodziez nie wyniesie z domu zwyczaju czytania ksiazek i
        > czerpania z tego przyjemnosci, to w szkole ich nie nabedzie. Oczywiscie
        > zdarzaja sie wyjatki i oby bylo ich jak najwiecej.

        U mnie w domu rodzinnym nikt nie czytal ksiazek. Bylem pierwszym, ktory zaczal
        czytac i kupowac ksiazki - najpierw kupilem Pismo Swiete, a potem Kuchnia
        Polska dla mamy, ale troche beletrystyki rowniez.

        Teraz mam 59 lat i zastanawiam sie po co wlasciwie czytac ksiazki
        beletrystyczne? Gdy bylem dzieckiem na wsi - to ksiazki byly jedyna rozrywka.
        Ale teraz jest telewizja, kino, Internet. Dlatego ludzie mniej czytaja.

        Malta, polonistka, zawodowo wierzy w dobro czytania ksiazek. Podobnie jak
        kiedys prof. filozofii na lamach GW argumentowal aby wprowadzic filozofie do
        szkol srednich - pomysl dobry na ztrudnienie filozofow, ale marnujacy czas
        uczniow na bezuzyteczna nauke. Jaki racjonalny powod mialby mnie sklonic do
        czytania ksiazek?
        • Gość: jcc Re: A dlaczego powinienem czytac ksiazki? IP: *.client.comcast.net 20.11.04, 13:46
          Przypomnialem jeden pozytek z przeczytania "W pustyni i w puszczy"
          Sienkiewicza. Opisuje on etyke Kalego, prymitywnego murzyna afrykanskiego,
          ktorego moralnosc sprowadza sie do "Dobry uczynek - gdy Kali ukrasc krowe, zly
          uczynek gdy Kalemu ukradna krowe". Wielu, a moze wiekszosc, Polakow i
          Amerykanow uwaza, ze "Dobry uczynek gdy my zabijemy Araba, zly uczynek gdy Arab
          zabije nas" - mam na mysli oczywiscie wojne w Iraku i pacyfikacje tego kraju.
      • Gość: sara Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.msn.com 20.11.04, 17:31
        Nie tylko Conrad. Pamitema jak zle sie czulam po lekturze Janka Muzykanta,
        Naszej szkapy, Lyska z pokladu Idy, Anielki...To nie dla dzieci, potem te scny
        snia sie po nocach. Nic dziwnego ze odechciewa sie czytac. Pote, dochodza takie
        cegly jak Nad Niemnem, Lalka...dla mlodziezy sa zwyczajnie nudne. Dlaczego nie
        mam lektur ktore zacecaja do czytania? Moze tylko Ogniem i mieczem....
    • Gość: Marek Biegalski Re: Czy Polacy coś czytają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 19:02
      Obecnie Gazeta wydaje Kolekcję Literatury. Jest to przedsięwzięcie bardzo
      ambitne i potrzebne polskiemu społeczeństwu. Dzięki temu nie tylko młodzi
      ludzie czytają wartościowe książki i kształtują swoją wyobraźnię bez
      natarczywej i jednoznacznej, a przy tym uszczuplającej wrażliwość odtwórczą
      ingerencji obrazu filmowego, który stał się ostatnio wszechobecny i jest w
      mediach bardzo faworyzowany. Czas najwyższy powrócić do dobrych tekstów. W
      niektórych przypadkach trzeba niestety przygotować przyszłych czytelników do
      odbioru literatury trudnej, wielowątkowej. Dlatego o literaturze powinno się
      mówić i pisać bardzo często i bardzo dużo - pomoże to podnieść ogólny poziom
      intelektualny społeczeństwa w Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka