Dodaj do ulubionych

Underground do Zachęt

20.07.05, 09:32
No to dzieki zlotoustemu Dabrowskiemu zaangazowani, postepowi i politycznie
poprawni "tfurcy" beda mieli gdzie wystawiac genitalia na krzyzu i piramidy z
wypchanych zwierzat. Zawsze sie znajdzie jakis usluzny krytyk, ktory za drobna
bonifikate pieniezna nazwie to sztuka. A wszystko to oczywiscie za nasze
pieniadze.
Obserwuj wątek
    • Gość: suczkakruczka Re: Underground do Zachęt IP: *.chello.pl 20.07.05, 11:25
      oj synus bys sie moze podszkolil - nowych wrogow wszak przybylo, nowych prac gorszych niz te dwie, ktore znasz.
      czy nie wstyd ci, ze tak malo wiesz o swoich wrogach? jak jestes przygotowany do krucjaty? wstyd i hanba - uczyc sie i to juz! i to za nasze pieniadze ale raz dwa! raus raus!
      • frank_drebin Re: Underground do Zachęt 20.07.05, 12:19
        Oj synus, synus.
        1. Nie prowadze zadnej krucjaty tylko wyrazam swoja opinie na temat dzialan i
        pomyslow Ministerstwa Kultury ze zlotoustym Dabrowskim na czele.
        2. Tzw. "tfurcuf" nie uwazam za wrogow tylko za kutych na 4 nogi cwaniakow,
        ktorzy nie majac nic do powiedzenia w sztuce rozglos zdobywaja dzieki z
        rozmyslem planowanej skandalicznosci i kontrowersyjnosci swych "prac".
        3. Nie mam nic przeciw dzialanosci "tfurcuf" - pod jednym warunkiem - jesli
        znajda sobie prywatnego mecenasa. Wtedy niech maluja, rzezbia, perfomuja,
        happenuja, instaluja sobie do woli i co chca, za pieniadze oczywiscie swojego
        mecenasa, a nie moje.
        • Gość: heptaparaparsinokh Re: Underground do Zachęt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:32
          Frank, a czy moglbys podzielic sie swoimi preferencjami odnosnie sztuki powstajacej w obecnych
          czasach? rozumiem, ze rzezby mitoraja czy myjaka, albo obrazy siudmaka i yerki nie sa "tfurczoscia" i
          powinno sie wydawac publiczne pieniadze na ich produkcje, promocje i ekspozycje? bardzo jestem
          ciekaw...
          • frank_drebin Re: Underground do Zachęt 20.07.05, 15:03
            Moje gusta akurat nie maja tu nic do rzeczy. Chodzi mi o metode finansowania.
            Tak samo bylbym przeciwny finansowanemu z budzetu muzeum prezentujacemu Myjaka,
            Siudmaka, czy Mitoraja.
            • Gość: heptaparaparsinokh Re: Underground do Zachęt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:18
              w takim razie inaczej: jaki rodzaj sztuki wg Ciebie ma prawo do finansowania przez panstwo? czy moze
              panstwo nie powinno w ogole dotowac sztuki, zdajac sie na edukacje artystyczna przez biesiady i
              monidla? osobiscie uwazam ze np. mitoraj jest o wiele bardziej szkodliwy niz np. kozyra...
              • frank_drebin Re: Underground do Zachęt 20.07.05, 15:40
                zaden rodzaj sztuki
                • Gość: heptaparaparsinokh Re: Underground do Zachęt IP: *.chello.pl 20.07.05, 18:24
                  frank_drebin napisał:

                  > zaden rodzaj sztuki

                  dlaczego?
                  • frank_drebin Re: Underground do Zachęt 20.07.05, 21:11
                    Dokladnie to samo napisalem przed chwila komus o nicku "suczkakruczka"
                    W obecnym systemie podatkowym coz - sensowne odpisy podatkowe z przeznaczeniem
                    na konkretny cel, a nie jakis smieszny (ze wzgledu na wysokosc) 1% jak na
                    pozytki publiczne itp. Wtedy kazdy przeznaczy swoje pieniazki na co bedzie
                    chcial. Jeden podaruje pieniadze na nieznalsko/kozyre, drugi na schronisko dla
                    zwierzat, trzeci na cos innego. Wole to niz arbitralne uznawanie z wawy, ze
                    artystka X wielka jest i bedzie tworzyla i wystawiala za moje pieniadze.
                    Dlatego.
                    Do jednego z twych wczesniejszych postow dodam, iz mimo finansowania uczelni
                    artystycznych, muzeow, filharmonii, teatrow, domow pracy tworczej itp. itd.
                    ludzie jednak wola jak to okresliles monidelka ... To chyba widac golym okiem.
                    Wiec problem chyba nie w systemie finansowania tylko w tym, ze ludzie zawsze
                    glosuja nogami i maja do tego pelne prawo.
                    Konczac moge ci napisac, ze znam system tzw. finansowania kultury od wewnatrz.
                    Charakteryzuje sie wysokim stopniem nepotyzmu, przyznawania dotacji znajomym,
                    tudziez olbrzymia inercja (no jak to musimy to dofinansowac przeciez juz 30 lat
                    to finansujemy, co by bylo gdybysmy nie dofinansowali ..), itp. itd. Temat
                    rzeka mozna by z jeden doktorat i dwie magisterki napisac.
                    • Gość: heptaparaparsinokh Re: Underground do Zachęt IP: *.chello.pl 21.07.05, 11:33
                      > Do jednego z twych wczesniejszych postow dodam, iz mimo finansowania uczelni
                      > artystycznych, muzeow, filharmonii, teatrow, domow pracy tworczej itp. itd.
                      > ludzie jednak wola jak to okresliles monidelka ... To chyba widac golym okiem.
                      > Wiec problem chyba nie w systemie finansowania tylko w tym, ze ludzie zawsze
                      > glosuja nogami i maja do tego pelne prawo.

                      owszem, w tym problem. ale gdyby w ogole wycofac panstwo z finansowania jakiejkolwiek kultury/
                      sztuki, powiedzmy, 'wysokiej', bardzo szybko utonelibysmy w g....., i to z kretesem. Jasne, moge
                      udawac, ze to mnie nie dotyczy i w domowym zaciszu podziwiac krzyz z penisem albo moze nawet
                      onanizowac sie swiezymi jelitami bydlecymi i nie zaprzatac sobie glowy kolejna wystawa mitoraja lub
                      nastepnym arcydzielem baginskiego... ale wydaje mi sie, ze panstwo nie powinno zostawiac
                      spoleczenstwa tylko z makatkami z wojtyla czy podszywajacymi sie pod ambitne kino historiami typu
                      'warszawa'...

                      > Konczac moge ci napisac, ze znam system tzw. finansowania kultury od wewnatrz.
                      > Charakteryzuje sie wysokim stopniem nepotyzmu, przyznawania dotacji znajomym,
                      > tudziez olbrzymia inercja (no jak to musimy to dofinansowac przeciez juz 30 lat

                      tak sie sklada, ze takze znam ten system. i Twoim powyzszym slowom przyznaje calkowita racje.
                      pozdrawiam...
            • Gość: suczka kruczka Re: Underground do Zachęt IP: *.chello.pl 20.07.05, 15:22
              wlasnie tu sie myslisz synus, to chodzi o twoje gusta i zabiegi magiczne jakze typowe dla ignorantow takich jak ty.
              czy naprawde myslisz, ze wystarczy powiedziec, ze "to nie jest prawdziwa sztuka" by dany obiekt przestal byc sztuka? naprawde jestes az taki naiwny?
              co zatem proponujesz komisje "prawdziwej sztuki", ktora by decydowala kto za te "nasze pieniadze" - (kolejna typowa mitologizacja ignorantow) moze w panstwowych galeriach i muzeach wystawiac o akto nie?

              jakie to typowe ze "prawica" w polsce zamiast zajmowac sie ralnymi problemami tego kraju wciaz zapetla sie w bezsensownej i wysoce szkodliwej krucjacie przeciwko sztuce - ktora zawsze bedzie niepokorna, zawsze krytyczna bo taka poprostu jest natura sztuki. ale tobie pewnie nie miesci sie to w lebku bo dla ciebie sztuka mam spelniac jakies powinnosci moralno-estetyczne. oj biedny biedny ten kraj gdzie akademia panoszy sie nawet w umyslach ignorantow.
              a dlaczego nie myjak siudmak czy mitoraj? ci tez nie sa "prawdziwymi artystami"?
              hmm moze to ty nim jestes tylko jeszcze sie nikt na tobie nie poznal? kazdy domorosly psycholog cos by ci powiedzial o projekcji. i frustracji.
              ucz sie ucz, nadal masz braki.
              • frank_drebin Re: Underground do Zachęt 20.07.05, 15:53
                No wlasnie synus ucz sie - logiki.
                Gość portalu: suczka kruczka napisał(a):
                "wlasnie tu sie myslisz synus, to chodzi o twoje gusta i zabiegi magiczne jakze
                typowe dla ignorantow takich jak ty. czy naprawde myslisz, ze wystarczy
                powiedziec, ze "to nie jest prawdziwa sztuka " by dany obiekt przestal byc
                sztuka? naprawde jestes az taki naiwny?"
                Czy naprawde myslisz, ze wystarczy powiedziec, ze "to jest prawdziwa sztuka" by
                dany obiekt zaczal byc sztuka ? naprawde jestes az taki naiwny ?

                Co do reszty to pisze tylko z pozycji konsumenta sztuki wiec daruj sobie
                freudyzmy, kompleksy itp. dyrdymaly pod moim adresem. Co do prowieniencji moich
                pogladow itp. to uwazam, ze sztuka ma byc ogladana, czytana, sluchana itp., a
                nie "spelniac jakies powinnosci moralno-estetyczne".

                Podsumowujac to sadze, ze jakiegos fizia na punkcie upolityczniania sztuki masz
                raczej ty. Ja pisalem o nieodpowiadajacym mi sposobie finansowania sztuki - ty
                wprowadziles do dyskusji watki polityczne.

                Tak wiec ucz sie, ucz i uwazaj na to co piszesz bo sam dajesz mi argumenty do
                reki ... A jesli juz dyskutowac to chociaz z kims przy kim musze wysilic
                mozgownice :)
                • Gość: suczkakruczka Re: Underground do Zachęt IP: *.chello.pl 20.07.05, 16:04
                  franus - pokaz mi gdzie uzywam poza ironicznym sformuowania "prawdziwa sztuka" - ja nie mam problemu z wytworami ludzkimi - nie musza byc nacechowane "prawda" by mnie zainteresowaly - wiec pudlo.
                  konsumenta - o prosze teraz to sie podkladasz jaki to z ciebei konsument skoro jako przyklady dajesz wciaz te same frazesy -czyli nieznalska i kozyre? kiedy ostatnio konsumowales cos bardziej aktualnego?

                  a skad teza, ze nikt nie chce tej przyslowiowej kozyro/nieznalskiej ogadac? tp ze ty nie chcesz nie znaczy ze ini mysla tak samo. ty nie chcesz ale inni chca - i co zabronisz czy bedziemy potrzebowali referendum?

                  nadal nie przedstawiles zadnych konkretnych argumentow chocby dotyczacych finansowania sztuki! prosze oswiec nas! napewno nie przemawia przez ciebie frustracja ani ignoranctwo! musisz miec jakis plan ratunek przed zalewem " nieprawdy! raus raus

                  sztuka jest polityczna bo takie mamy czasy i wszyscy jestesmy polityczni. jesli tego nie rozumiesz to znowu masz nikle pojecie o temacie.
                  czekamy na twoje wspaniale pomysly co do finansowania sztuki za "nasze pieniadze" nie badz niesmialy podziel sie swoja" wiedza"
                  • Gość: bridney Re: Underground do Zachęt IP: *.mip.pl / 193.243.146.* 20.07.05, 18:35
                    a powiedz suczkokruczko dlaczego to państwo nasze biedne ma finansować sztukę?
                    hmm? nie wiem czy wiesz suczkokruczko, że najbardziej ogladane spektakle w
                    bagateli w krakowie, przynoszą "tylko" 10 tys. PLN strat za jeden spektakl, a to
                    jest teatr dla szerokiej widowni. Ciekawym ile strat przynoszą spektakle w
                    teatrze starym.

                    a co do mitów suczkokruczko, to wszyscy się niemi sugerujem, tak jak ty, mówiąc,
                    że rolą sztuki jest być niepokorną i polityczną. To ciekawe co powiadasz, bo
                    myslałem, że rolą sztuki jest być sztuką, a to czy będzie moralna czy
                    niepokorna, to już od nas zależy.
                    • Gość: suczkakruczka Re: Underground do Zachęt IP: *.chello.pl 20.07.05, 18:54
                      prosze zacytuj mnie dokladnie w miejscu gdzie pisze o jakiejkolwiek roli sztuki? he? wydaje mi sie ze jest wyraznie napisane, ze sztuka JEST polityczna. to chyba roznica co?
                      teatr z krakowa malo mnie interesuje i ma sie nijak do argumentow miska powyzej o kozyrze itp. nie komentuje tekstu o slabym teatrze z krakowa tylko o DOBREJ inicjatywie kolekcji sztuki wspolczesnej.
                  • frank_drebin Re: Underground do Zachęt 20.07.05, 21:04
                    1. Dokladne odwrocenie twojego cytatu bylo tylko zabawa z twoimi argumentami
                    tez ironiczna. Zreszta nieznalsko/kozyry (okreslenie bardzo ci sie udalo)
                    zastosowalem jako rodzaj hasla wywolawczego.
                    2. Ja nie pisze, ze ludzie nie maja ogladac nieznalsko/kozyry. Niech sobie
                    tworza, wystawiaja, zdobywaja nagrody itp. Czytaj mnie ze zrozumieniem - ja
                    tylko pisze, ze nie widze powodu dlaczego nieznalsko/kozyry maja wystawiac swe
                    artefakty za moje pieniadze.
                    3. W obecnym systemie podatkowym coz - sensowne odpisy podatkowe z
                    przeznaczeniem na konkretny cel, a nie jakis smieszny (ze wzgledu na wysokosc)
                    1% jak na pozytki publiczne itp. Wtedy kazdy przeznaczy swoje pieniazki na co
                    bedzie chcial. Jeden podaruje pieniadze na nieznalsko/kozyre, drugi na
                    schronisko dla zwierzat, trzeci na cos innego. Wole to niz arbitralne uznawanie
                    z wawy, ze artystka X wielka jest i bedzie tworzyla i wystawiala za moje
                    pieniadze.
                    • Gość: suczkakruczka Re: Underground do Zachęt IP: *.chello.pl 21.07.05, 11:14
                      a ja chce wydawac swoje podatki na kozyre i nieznalska - i kto ma teraz racje? zastanawia mnie ta
                      racja, ktorej tak bronisz - bo mi sie nie podoba i dlatego trzeba system zmienic - jedna rada skoro
                      jestes tak blisko tematu jak mowisz to podejdz blizej, wejdz w rejony, gdzie to ty bedziesz decydowal o
                      naszej wspolnej przestrzeni ideologicznej - czyli prawie. powodzenia na drogach legislacyjnych ale
                      prosze nie wypowiadaj sie w tonie tak byc powinno bo ja tak uwazam - to jest dziecinne jak te zaklecia
                      o "sztuce prawdziwej"
                      • Gość: Bridney Re: Underground do Zachęt IP: *.mip.pl / 193.243.146.* 21.07.05, 12:07
                        suczkokruczka, równie malo jak ciebie interesują mnie słabe teatry z krakowa,
                        jednak napisałe o tym, aby pokazać ci, że pieniądze publiczne wydaje się na
                        prywatne inicjatywy róznych Pań i Panów, które nijak nie odpowiadają
                        zapotrzebowaniu społecznemu. Wystawianie sztuk, na które nikt nie chodzi i
                        sponsorowanie ich z publicznych pieniędzy jest arbitralnym zaspokajaniem
                        kaprysów kiliku osób, którym akurat tak się przydażyło w zyciu, że maja okazję
                        decydować o profilu publicznych instytucji kulturalnych, jednocześnie
                        realizucjąc swoje prywatne zachcianki, "co by tu pokazać???"

                        Jest jasne, że gdyby zlikwidować dotacje, większość państwowych instytucji
                        kulturalnych padłaby jak muchy. Nie rozumiem natomiast lamentu, że stałaby się
                        rzecz straszna. Sztuka funkcjonująca w obiegu publicznym i tak jest martwa,
                        smętni Mitoraje i Taranczewscy w żaden sposób nie mają styku z aktualną
                        rzeczywistością, zarówno tą artystyczną jak i polityczno-społeczną. Młodzi zdaje
                        się nie rozumieją nawet siebie samych, czytając wypowiedzi Polskie magazyny
                        poświęcone sztuce, przebijam się przez bezprzykładny bełkot. Przydałaby się
                        terapia szokowa.

                        Żyjemy w społeczeństwie katolickim, i chcemy czy nie, musimy pogodzić sie z tym
                        smutnym faktem. Rozczulają mnie wypowiedzi kolesi typu Klamana czy Libery,
                        którzy atakując wszystkie uznane przez to społeczeństwo wartości, oczekują, aby
                        wspierało ono finansowo ich krucjatę. To jest sprzeczna postawa. Uznają
                        jedocześnie dwa odmienne modele społeczne: model marksowski i model Toynbee'ego,
                        w zależności od tego czy domagają się pieniędzy czy wolności słowa.
                      • Gość: Bridney Re: Underground do Zachęt IP: *.mip.pl / 193.243.146.* 21.07.05, 12:18
                        a co do politycznej roli sztuki czy mówienia, że sztuka jesy polityczna przez
                        sama swoja naturę. Mogę się zgodzić z jednym i drugim, z tym, że kiedy uznać, że
                        sztuka jest polityczna, a nie ma jakąś rolę polityczną, to jest to mało
                        konkluzywne stwierdzenie. W takim rozumieniu jak twoje, można powiedzieć, że
                        polityczne są moje czarne spodnie, ale nie wiele z tego wyniknie, bo wszystko
                        może okazać się elementem politycznego pola gry. Twoje rozumienie nie zakłada
                        świadomego kształtowania napieć politycznych miedzy określonymi siłami
                        ścierającymi o władzę, ale jakieś strukturalne uwikłanie w układ sił społecznych
                        i ich interesów, a w ten spsób uwikłane jest wszystko.
                        • Gość: suczkakruczka Re: Underground do Zachęt IP: *.chello.pl 21.07.05, 13:46
                          mityczne pieniadze publiczne wydaje sie na setki roznych inicjatyw i tak jak ty tak i ja nie wiemy NAPRAWDE nic o tzw zapotrzebowaniu spolecznym - termin ten uwazam za wielce szkodliwy bo co on tak naprawde oznacza - ze mamy sie rownac do jakiejs sredniosci - jesli ich troje, ze sie posluze znowu mitologia sprzedaje tyle a tyle plyt to znaczy ze jest najlepszym zespolem w kraju i wszyscy go chca sluchac? nie odwazylabym sie powiedziec, ze wiem czego chce spoleczenstwo bo to jest zenujaca demagogia wychodzaca z zalozenia, ze ja wiem lepiej bo ja tak chce a jak ja to i inni i juz.

                          kaprys powiadasz - a moze potrzeba kreacji? i pamietaj, ze grafomania jest najbardziej demokratycznie rozdawanym talentem! zastanawiajacy jest ten obraz dzialania organow decydujacych - franus zaklada, ze krytycy dostaja pieniadze za nazwanie czegos sztuka - to jest argument z magla i to obslugiwanego przez przedszkolakow. tak samo jak i ten ze decyduja widzimisie i zachcianki. dam ci konkretny przyklad - w bialymstoku jest obecnie taki teror za sprawa lprowskiej dzihadowki ze panstwowa galeria arsenal stoi w martwym punkcie bo boi sie kolejnych atakow. wiec okazuje sie, ze bezposrednie dzialania ideologiczne zwolennikow "prawdziwej sztuki" moga okazac sie silniejsze od zachcianek kuratorskich. na prace kuratorow skalda sie wiele elementow, wlasny gust rowniez jesli szukasz w sztuce obiektywizmu, ktory zaspokoi mityczne spoleczenstwo obawiam sie, ze sie srodze zawiedziesz.

                          zgadzam sie z toba ze sztuka w obiegu publicznym jest lekko czerstwawa choc smierci nie wyczuwam. i inicjatywa znaki czasu jest odpowiedzia na ten stan. przeczytaj jeszcze raz nazwiska artystow wymienionych w tekscie i prosze nie tylko klaman i libera.
                          co do magazynow to niestety znowu masz racje ale jakie wydzialy historii sztuki ( na warszawskim ihs najpopularniejszy dyplom to historia mody....)polecam ci obieg - jedyny chyba jako tako ciekawy periodyk i w calosci w sieci.

                          no i na koniec - zyjemy w spoleczenstwie ale katolicycm mamy fasadowy i bardzo swojski, oparty na silnym kulcie papieskim, teraz juz kulcie swietego. i dlatego sztuka tzw" krytyczna" ma tu jak najwiekszy sens bo jest niemalze jedyna platforma innego spojrzenia na ten problem naszego kraju. klaman i libera sa bardzo potrzebni a ocena ich prac jak i calej sztuki jest kwestia czystego subiektywizmu. jednym sie podoba innym nie i bardzo dobrze. im wiecej roznych punktow widzenia tym lepiej - cos tak oczywistego dla mnie jest jak widze duzym problemem dla "znawcow" nie sadze by artysci krytyczni cokolwiek atakowali - to sa formy komentujace, oglady z innej niz oficjalne, bezpieczne i usankcjonowane ideologia/religia/tradycja strony. pamietaj co robili nazisci ze sztuka, ktora wg. nich nie byla godna narodu - zarobili na niej niesamowite ilosci kasy sprzedajac kolekcjonerom gdy oficjalnie potepiali jako zdegenerowana.

                          nie wiem jaka jest rola sztuki - wogole nie zaistnialo we mnie takie pytanie, sztuka moze wszystko, pluc i chwalic, komentowac i szkalowac a to wszystko jest zalezne tylko od tego jak TY ja odbierasz - stanmy przed jednym obrazem w dziesiec osob i kazdy bedzie mial inne wrazenie - i wg mnie wlasnie o to chyba chodzi o zaistnienie pewnego spiecia w mozgu, o przestwaienie sie na inny tor myslenia, na wywolanie chocby i dysonansu. to ratunek dla sztampy i demagogi, ktora karmi nas system, w ktorym zyjemy. i niech sztuka taka pozostanie bo w wizji zadawalajacej "masy" wolnej wypowiedzi nigdy nie bedzie.
                          czy tego pragniesz?


                          • Gość: bridney Re: Underground do Zachęt IP: *.mip.pl / 193.243.146.* 21.07.05, 17:33
                            mówiąc o zachciankach i kaprysach ironizowałem. Kaprysów w tym sensie, że rzeźby
                            mitoraja, repertuar państwowych teatrów są miałkie, zachowawcze i nie są w
                            stanie pełnić żadnej "kulturotwórczej" roli, nie są żywe. Stąd też nie rozumiem
                            decyzji stojących za popieraniem takich inicjatyw, sa to dla mnie jedynie
                            kaprysy. Zresztą rozumiem, ale chyba szkoda o tym gadać...

                            Obieg raczej ok, arsenał też:)))

                            pozdrawiam
                      • frank_drebin Re: Underground do Zachęt 21.07.05, 14:25
                        Gość portalu: suczkakruczka napisał(a):
                        "jestes tak blisko tematu jak mowisz to podejdz blizej, wejdz w rejony, gdzie to
                        ty bedziesz decydowal o naszej wspolnej przestrzeni ideologicznej - czyli prawie."
                        Nie - dziekuje nie mam zamiaru kandydowac do sejmu, ani senatu - jestem normalny.

                        "prosze nie wypowiadaj sie w tonie tak byc powinno bo ja tak uwazam"
                        No mi sie zdaje, ze tu wypowiadamy swoje zdanie. Czyli chcac, nie chcac piszemy
                        co uwazamy na dany temat, co bysmy zmienili i jak naszym zdaniem powinno cos
                        wygladac. Ty tez piszac, ze jest oki jak jest i niech tak pozostanie piszesz to
                        co uwazasz za zgodne z twoimi pogladami, tyle ze mamy przeciwstawne zdania.

                        I dziekuje za to, ze w jednym z twoich postow awansowalem na franusia. Zawsze to
                        milsze niz synku ;)
    • Gość: Art Re: Underground do Zachęt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:33
      Zapraszamy!
      users.nethit.pl/forum/forum/sztuka/

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka