Dodaj do ulubionych

Film a sprawa polska

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 02:20
sobolewski musi odejsc.
dwoch dziadkow przy kieliszku koniaku,
jeden z zasluzonym oskarem przypietym do piersi,
wiszacym, drugi zplecakiem pelnym kaset wideo.

siedza w kawiarnce, na balkonie moze i debatuja
nad oddaleniem filmu polskiego, rownie dobrze mogliby
debatowac na temat milosci (kiedys to damy byly i
podryw uroczy oraz jakze gleboki, dzis tylko laske
sie robi i wychodzi przed sniadaniem)

polskie kino potrzebuje przede wszystkim pacniecia
w leb, potrzebuje mocy na ktora trudno zdobyc
sie tworcom gdy ich projekt musi przejsc przez gardla
i kieszenie sztabu ludzi. czy mamy szanse by urodzil
tu sie harmony korine? dostalby kopniaka przy pierwszej
probie

aby biadolic i wzdychac do jakichs superrupieci
i europejskiego zaduchu moze lepiej przeniesc sie na
stanowisko emeryckie i tam sobie palcem grozic, kaszlec i rzezic.

a jak p sobolewski tak b chce zostac to prosze glowe
wysilac i pozytywnie popychac swiadomosc kina w przod
nie w tyl
Obserwuj wątek
    • Gość: radek Sobolewski świetny i wnikliwy IP: *.snfccasy.dynamic.covad.net 01.09.05, 04:37
      Natomiast pan katorn prezentuje protekcjonalny ton i niewiele do powiedzenia.
    • Gość: Andrzej Re: Film a sprawa polska IP: *.nll.se 01.09.05, 08:56
      :-(
    • toja3003 Odpowiedz na pytanie dlaczego w PRL polskie kino 01.09.05, 09:32
      Odpowiedz na pytanie dlaczego w PRL polskie kino
      było ważne a teraz o wiele mniej jest
      taka sama jak na pytanie
      dlaczego ścinki gazet były w klozetach
      bardziej popularne niż normalny papier toaletowy.

      Teraz jest normalna konkurencja
      i demokracja wyboru, także w sztuce.
      I nagle okazuje się, że
      teatr telewizji nie ma milionów
      zwolenników tylko mała grupkę.

      Podobnie jest w kinie.
      Rzekome polskie superprodukcje
      to widzowie w postaci dziatwy
      szkolnej zapędzanej tam przez
      szkolne lektury.

      Jest jescze parę nie nakręconych rzeczy.
      Np. pamiętniki Chryzostoma Paska
      albo zapiski Galla Anomina.
      Nakręcic to, zapędzic parę milionów
      dzieciaków do kina i mowić o sukcesie.

      Każdy wytwór kultury musi być dla ludzi
      a nie dla garstki rezyserów czy
      krytyków, którzy mają specyficzne
      potrzeby. Mogą mieć, tylko proszę
      nie za moje podatnicze pieniądze.
      Póki co sam chce decydować na co je wydaje.

      Nie moze byc tak, ze ktos mi siega do kieszeni
      i powiada, ze to na teatr, ktorego np.
      nie mam zamiaru ogladac. Ja rowniez nie zadam zeby
      ktos do mnie doplacal. Przeciez to nie ma sensu.

      Pasjonuje sie golfem ale czy mam prawo powiedziec
      milosnikowi pilki noznej: dawaj kase, bo
      ja "musze, inaczej sie udusze". Nie, sam
      musze sobie te przyjemnosci sfinansowac.
      Podobnie, nie chcialbym doplacac do pilkarstwa;
      kibic ktory sie tym pasjonuje powinien wylozyc
      swoje pieniadze na stol.

      Dlaczego inaczej mialoby byc w sztuce? Kto ma
      decydowac, ze cos jest lepsze i bardziej
      godne istnienia? To moze zrobic tylko
      wolny czlowiek. Nie mozna zmuszac kogos
      aby chodzil do teatru miast do kina.

      Jesliby jednak te programy
      mialy zniknac, trudno, wowczas musimy
      zaglosowac nasza portmonetka czy chcemy
      aby istnialy. I wtedy okaze sie czy jestesmy
      gotowi zapacic za to aby w poniedzialki
      o 20-tej w telewizji byl teatr czy tez
      wolimy holywoodzki film akcji.

      Sztuka tez musi byc demokratyczna
      a jesli ktos ma inne zdanie, to prosze bardzo,
      ale nie za moje pieniadze.

      Prawa popytu i podaży dzialaja
      takze w kinie i sztuce, niektore dzieła osiągaja
      przy tym zawrotne ceny ale zawsze musi
      o tym zdecydowac rynek, choćby była
      nim garstka elitarnych snobow.
      I nie ma przy tym znaczenia
      ile zdaniem twórcy warte jest jego dzieło
      i ile czasu poświęcił na jego tworzenie.
      O tym też (na szczęście) decyduje
      demokratyczny rynek a nie garstka
      samozwańczych "wybrańców".
      • Gość: maciej48 Dla wszystkich telenowel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 16:20
        szanowny widzisz co się robi, telenowela goni teleserial, a jak TV chce zroić
        głupawy teleturniej "kochamy polskie seriale, czy komedie" to musi sięgać prwie
        wyłącznie do produkcji z przed 15 lat i w głębsze "czasy komuny" . Poyśl misiu
        dla czego? Francja w ostatnich latach nakręciła prę znakomitych filmów
        historycznych : "Vatel", "Król tańczy" czy "Szkoła dziewic" a u nas jego
        gó..arze bawią się w gangsterów i błotopolscyA jeszcze jedno Gall ścigają sie
        z klonem , czy innim klanem.A jeszcze jedno Gal Anonim został nakręcony i to
        przez grzegorza Królikiewicza w 1977 - dwu częściowa "Kronika Polska" jeno
        Królik ma w TV szlaban to i nic o tym nie wiesz.
        • toja3003 widziałem tego Gala fragmenty, bo nudne na KULTURZ 01.09.05, 17:23
          E zdaje się powtarzali; a poza tym masz rację...
          • Gość: mk Re: widziałem tego Gala fragmenty, bo nudne na KU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 23:42
            z jakiej racji oglądasz "Kulturę" - to kanał niedochodowy finansowany z
            wszystkich kieszeni, powinieneś z twoimi głupkowatymi, wolnorynkowymi poglądami
            wysłać jajkiś list protestacyjny i domagać się by przerobviono go na program z
            telenowelami - telenowele więcej ludzi chce oglądać, a w kulturze też powinna
            być demokracja.
            • rudy102_t_34_85 Re: widziałem tego Gala fragmenty, bo nudne na KU 02.09.05, 21:16
              Ja Gala nie widziałem.Reszty "Kooltury" też nie bo nie mam jak.W eterze tego
              nie ma, w kablu też nie ma...Jak dla mnie możecie sobie przerobić KULTURĘ na TV-
              SHOP bo mnie to ani ziębi ani grzeje,przynajmniej nie będę musiał płacić
              abonamentu za coś czego nie mogę oglądać a muszę opłacać.Jak ktoś będzie jechał
              na kablówki że KULTURY nie puszczają,to powiem że dzięki ASTER CITY mam
              przynajmniej TV POLONIA.Wcześniej i tego nie miałem,podobnie jak wszyscy
              abonenci skazani na antenę i płacący za programy "pełniące misję" których za
              Chiny nie mogą zobaczyć.
    • Gość: facet Re: Film a sprawa polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 18:25
      Tadziu zaczyna przychodzić do rozumu. Jak miło... A jaki udział Tadzia i Gazety
      Wyborczej, ze nie ma polskiego kina, które wchodzi za kulisy polskiej polityki?
      pozdro
    • Gość: koles Re: Film a sprawa polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 13:49
      Katon,
      fajna ta twoja proza...
      Kiedy wydaje sie milion, dwa i wiecej, to trzeba zeby ktos to sprawdzil,
      obgadal, przypieprzal sie do detali. Myslisz, ze Harmony Korine dostal kase w
      ciemno?
      A pacniecie kina w łeb przyda sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka