Dodaj do ulubionych

kawa, dobry drink, dobra muzyka

IP: *.hungary.gepc.ge.com / 3.227.108.* 11.09.02, 09:28
Zapewne kazdy z Was ma swoj ulubiony klub, bar do ktorego lubi wracac,
spotykac ludzi, rozmawiac a czasem tylko posluchac dobrej muzyki.
Ciekawy jestem jakie to sa miejsca, co nastraja Was w nich pozytywnie. Jesli
to wnetrze to jakie ono jest? jesli muzyka to jaka? ludzie....? itd.
Mysle, ze taka dyskusja przed rozpoczynajacym sie jesienno-zimowym okresem
jest na czasie, kiedy wracamy do miast a na zewnatrz jest zimno i ponuro.



Obserwuj wątek
    • karmelek_ Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka 11.09.02, 21:56
      Gość portalu: seba napisał(a):

      > Zapewne kazdy z Was ma swoj ulubiony klub, bar do ktorego lubi wracac,
      > spotykac ludzi, rozmawiac a czasem tylko posluchac dobrej muzyki.

      Ja nie mam. Czy mogę zostać?

      K_
      • d_nutka Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka 12.09.02, 07:56
        karmelek_ napisała:

        > Gość portalu: seba napisał(a):
        >
        > > Zapewne kazdy z Was ma swoj ulubiony klub, bar do ktorego lubi wracac,
        > > spotykac ludzi, rozmawiac a czasem tylko posluchac dobrej muzyki.
        >
        > Ja nie mam. Czy mogę zostać?
        >
        > K_

        zapraszam do swojego domu.to moje ulubione miejsce,tylko muzykę czasem mi
        zakłócają.
        :)))
        d.
        • karmelek_ Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka 12.09.02, 23:03
          d_nutka napisała:
          >
          > zapraszam do swojego domu.to moje ulubione miejsce,tylko muzykę czasem mi
          > zakłócają.
          > :)))

          Jesteś kochana.
          Tylko ja nie jestem takie słodkie_zagubione stworzonko. To był raczej sarkazm.
          Złości mnie clubbing (bo jestem za stara, bo mam za duże wymagania, bo...
          bo...).
          To zaproszenie było serio?
          :-)

          K_
    • Gość: Anahita Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka IP: *.unused.zigzag.pl 12.09.02, 10:25
      dla mnie takim miejscem, "drugim domem", jak go nazywamy ze znajomymi, jest
      Morgan's Pub na Tamce. Ludzie, ktorych tam przyprowadzam reaguja roznie - jedni
      sie zakochuja od pierwszego wejrzenia i wiem, ze beda tam wracac, a inni
      czekaja na chwile, kiedy beda mogli wreszcie wyjsc i odetchnac swiezym
      powietrzem...
      Nie wiem co mnie tam ciagnie - z pewnoscia mnostwo zwiazanych z tym miejscem
      wspomnien i specyficzna atmosfera - znam wiekszosc twarzy, kelnerki, grajkow,
      taksowkarzy czekajacych przed wejsciem...czasem denerwuje mnie, ze jest
      tloczno, glosno, ciasno i goraco, ze w oczy szczypie dym, ale wiem, ze
      nadejdzie kolejny piatek i nie bede sie zastanawiala, gdzie go spedze ;-)
      Moj nieustajacy flirt z tym miejscem trwa od 3 lub czterech lat - jestesmy jak
      para starych kumpli - mozemy nie widziec sie kilka miesiecy, ale nigdy nie
      zabraknie nam tematow do rozmow. Czego wszystkim zycze :)
      • d_nutka Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka 13.09.02, 07:35
        Kto ma ochotę na poranną forumową kawę i miłe pogaduszki o...
        moze być o wszystkim,nawet o pogodzie.
        :)))
        d.
        • d_nutka Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka 13.09.02, 11:50
          d_nutka napisała:

          > Kto ma ochotę na poranną forumową kawę i miłe pogaduszki o...
          > moze być o wszystkim,nawet o pogodzie.
          > :)))
          > d.


          Diękuję tym,którzy mieli ochotę na pogaduszki przy porannej forumowej kawie.
          Oj.
          Ciekawe były bardzo.
          A dymek z papierosa mieszał się z oparami kawy i herbaty.
          Ja tak lubię.
          :)))
          d.
          • Gość: Sol Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 16:07
            od dawna szukam klimatycznego miejsca w Wwie, gdzie chodzilabym z
            przyjemnoscia, spedzala wieczory na pogaduszkach, sluchala muzyki i
            zastanawiala sie nad...nad czymkolwiek. Kiedys lubilam Harende, ale to bylo
            dawno, od tamtego czasu wiele sie w niej zmienilo i juz tam nie bywam. Jaki
            jest skutek moich poszukiwan? Zerowy. jak sobie wyobrazam takie miejsce?
            Miekkie sofy obite mila w dotyku tkanina, ustawione w odzielnych boksach lub
            forma przypominajac tzw konfidentki, kilka (nascie) stolikow-moga byc niskie
            kawowe + wygodne fotele. Troche drewna (raczej ciemnego), swiatlo przycmione,
            muzyka ma byc tlem a nie ryczec mi w ucho tak, ze mysli nie moge skupic ani
            porozmawiac z kimkolwiek. Jaka muzyka?-najlepiej na zywo ale niekoniecznie -
            typowy knajpiany jazzik w stylu Patrici Barber, Diany Krall czy delikatna
            muzyczka w stylu plyty "Piano Bar" patrici Kaas. Obsluga mila, cicha, nie
            narzucajaca sie. Odrzucam modna dzis obsluge w stylu Szpilki, Muzy czy
            Jazzgotu. nie zycze sobie by mlodszy ode mnie chloptas mowil do mnie "czego sie
            napijesz, skarbie". Kelner i barman maja byc dyskretni a nie odlotowi na
            sile.Zadnych lotek, pilkarzykow i innych tego typu gadzetow. Nie chce pubu,
            chce mily klub...
            • carmina Klimatycznie 13.09.02, 20:54
              Ciemnozielone, chropawe ściany. Ciemny mahoń półokragłego baru. Kanapy w
              szkocką krate, zielone i czerwone. Stare, śmieszne stoliczki, wczesny Tonet. Są
              też zwykle stoły, stare, piękne bez renowacji.
              Światło sączy się nie-wiadomo-skąd. Zapach kawy i ponczu. Własciwie trudno go
              określić. Cynamonu. Mięty. Uno cappuccino, si, siempre solo.
              Na ścianach fotografie. Różne, na ogól jednak sepia. Muzyka "klubowa", moze
              taka jak pisze Sol, może Sade, którą nie tylko ja lubię, prawda? Dla odmiany -
              koniecznie trochę "chill out"-u. W wolnych chwilach pianista imrowizuje
              ozdobniki na zalanej świecami klawiaturze. I dobra jest ta chwila.
              A na dworze wiatr. A na dworze mglista jesien, niekochana i zimna. Wpadnij
              lepiej w tę smugę ciepła, eh.
              Pozdro z drugą Irish C.
              :)
              • Gość: Tumisia Re: Klimatycznie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.09.02, 21:08
                Teraz Radio Klasyka 103.7MHz.Pzdr.
                • carmina nastrajanie ( się) 13.09.02, 21:12
                  Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                  > Teraz Radio Klasyka 103.7MHz.Pzdr.


                  Oki, zaraz zagra dla mnie :)
                  Tumisiu, pozdro
                  Carmina z Burano
                • karmelek_ Re: Klimatycznie 13.09.02, 22:45
                  Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                  > Teraz Radio Klasyka 103.7MHz.Pzdr.

                  A może być Dwójka (plus to co wyżej jest proponowane, znaczy żywe i dyskretne i
                  jazz)?
                  Bo, widzisz, oni tam w tych 'najpiękniejszych melodiach' robią przekładaniec:
                  kinowe/arie/jazzik/mozarcik... i tak dość monotonnie, co parę minut. Nie sposób
                  się wciągnąć, jak trzeba się wyciągać... :-)

                  K_
                  • Gość: Tumisia Re: Klimatycznie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.09.02, 23:05
                    Rzeczywiscie,po piosenkach Szpilmana- koncert klawesynowy ,to mozna ziewnąć i
                    dobranoc.
                    • karmelek_ Re: Kulturalnie ;-) 15.09.02, 11:04
                      Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                      > Rzeczywiscie,po piosenkach Szpilmana- koncert klawesynowy ,to mozna ziewnąć
                      i
                      >
                      > dobranoc.

                      Czyżby taka była moja sugestia? Ziewać?
                      I dlatego osobniki ludzkie nie są w stanie porozumieć się w pół słowa...
                      (Podejrzewają najgorsze, bo bywają podejrzliwe.
                      Rozumieją na opak, bo czasem się spieszą.
                      Przyszedł obcy, to go trochę kuksnąć, zobaczymy co to da.)

                      Chyba że...
                      przypadkiem...
                      cudem...

                      łączy ich kultura.
                      :-)))

                      K_


                      • d_nutka Re: Kulturalnie ;-) 17.09.02, 08:38
                        karmelek_ napisała:

                        > I dlatego osobniki ludzkie nie są w stanie porozumieć się w pół słowa...
                        > (Podejrzewają najgorsze, bo bywają podejrzliwe.
                        > Rozumieją na opak, bo czasem się spieszą.
                        > Przyszedł obcy, to go trochę kuksnąć, zobaczymy co to da.)
                        >
                        > Chyba że...
                        > przypadkiem...
                        > cudem...
                        >
                        > łączy ich kultura.
                        > :-)))
                        >

                        a tu prawie wszyscy zaangażowani w serialach bez zakończenia.
                        kiedy kończą się teleseriale?
                        nie jestem z branży więc nie wiem.
                        kiedy pieniędzy zabraknie na kontynuację?
                        sztuki paruaktowe były jednak strawniejsze.
                        zawsze miały zakończenie.
                        i widz był zadowolony,lub nie.
                        ale jak nie,to niewiele czasu tracił.
                        pzdr. uparciuchów serialowych.
                        d.
                        > K_
                        >
                        >
                        • karmelek_ Re: Kulturalnie ;-) 20.09.02, 23:43
                          d_nutka napisała:

                          > karmelek_ napisała:
                          > > I dlatego osobniki ludzkie nie są w stanie porozumieć się w pół słowa...
                          /.../
                          > > Chyba że...
                          > > przypadkiem...
                          > > cudem...
                          > > łączy ich kultura.
                          > > :-)))

                          > pzdr. uparciuchów serialowych.
                          > d.

                          Miła Danutko!
                          Myślę i myślę, już dobrych parę dni (i nocy) - no nie wiem.
                          Nie wiem dlaczego moje spojrzenie na kulturę miałoby sie kojarzyć z serialami?
                          Dziwność...

                          Ciekawość.

                          Pzrd
                          K_
            • otto_1 Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka 19.09.02, 18:44
              A ja znam takie miejsca w W-wie. Poszukaj dobrze.
              • Gość: Sol Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka IP: *.acn.waw.pl 19.09.02, 20:05
                żadnej podpowiedzi? : )) a trzy koła ratunkowe? ; )
    • Gość: Miriam Re: kawa, dobry drink... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 23:43

      Nie mam na mysli takiego miejsca z wystrojem nastrojowym wnętrz.
      Opowiem o innym. Takim, w pewnym sensie magicznym, miejscem spotkań, pogwarek,
      gorących dyskusji, rzewnego narzekania i "snów o potędze", miejscem gdzie można
      napić się kawy, herbaty, wypic drinka nie-byle-jakiego, zapalić papierosa,
      cygaretkę, cygaro - jest w Łodzi dziekanat wydz. reżyserii.
      Wystrój jest skromny, parę fotografii: Hasa, Kieślowskiego, Munka, Bossaka,
      Kawalerowicza, Polańskiego, oryginalny plakat z filmu Metropolis, biurko, ława,
      parę foteli. To tutaj odbywają się niezwykłe spotkania, klimat tworzą nie tyle
      sprzęty, światło i muzyka, ile ludzie. Do dziekanatu i jego legendy PANI
      SABINKI - zjeżdżają wszyscy. Cała galeria szacownych absolwentów, którzy oprócz
      znanych filmów, "robią" kolejne stopnie naukowe. Tutaj jest miejsce, jakiego
      nigdzie nie ma. Tu wszyscy zostaną przytuleni i nakarmieni. Tak się dzieje od
      lat, bo dziekanat ma Dobrego Ducha, czyli Sabinkę. Tutaj często bywaja aktorzy
      filmowi i teatralni, słynni teatralni reżyserzy zupełnie na "słynnych" nie
      wyglądający, i dobrze, znane aktorki po "przejściach" i w chwilach uniesienia.
      W ciągu kilku minut na ławe wjeżdżają malutkie "na kęs" sznytki, na których
      jest WSZYSTKO po trochu, jakieś alkohole od najprostszych, po niezwykle
      wyrafinowane, i rozpoczyna się gawęda cudów. Tu każdy zostanie wysłuchany i
      każdego wysłucha. Pewnie, piszę " w afekcie", możecie powiedzieć ale to
      naprawdę bardzo ciepłe miejsce, jeszcze cieplejsze przez skromność wyposażenia,
      a tyle tu dobrych chęci i nie takich, co piekiełko nimi wybrukowane, tylko
      zwyczajnie dobrych. Bo LUDZIE, którzy tu przybywają, nieważne ile filmów czy
      teatrów zrealizowali, są przyjaźni, otwarci, szczerzy.
      Chcą coś pozytywnego zrobić. A muzyka? Ciagle mamy w pamięci
      słynnych "Melomanów", mam nadzieję, że nie tylko operator Sobociński i reżyser
      Polański pamięta o tym fenomenie?

      Pozdrawiam, Miriam
    • Gość: dorota Re: kawa, dobry drink, dobra muzyka IP: *.man.bialystok.pl 24.09.02, 13:39
      Ja nie mam ulubionego miejsca, lubie cisze i spkopoj w gronie przyjaciol,
      najlepiej czujemy sie w domu bo nie musimy byc narazeni na obecnosc ludzi z
      ktorymi nie zawsze towarzystwo odpowiada, niestety w takich barach lub klubach
      jest to nieuniknione, dobry drink i muzyka poprawiaja nastroj, my zawsze
      spotykamy sie przy muzyce , choc nie zawsze jest to moj ulubiony gatunek.
      Ja przy muzyce glupieje, ale gdyby nie ona to coz warty bylby swiat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka