Dodaj do ulubionych

sguszczonka

11.04.06, 15:57
naszla mnie dzis w sklepie chec na krowke.
znalazlam taki set: dwa dzemy i krowka- made in france w promocji za 17 zeta i
nie kupilam.
polazlam za to do mleka i wzielam puszke zageszczonego slodkiego.

pamietam, ze kiedys jak bylismy mali z bratem to wrzucalismy taka puszke
(coprawda rosyjskiego) do wrzatku i gotowalismy.
Ale nie pamietam jak dlugo.

Potem to sie wyciagalo, otwieralo i byla krowka.

Robiliscie cos takiego?
Jak to sie robilo?
Obserwuj wątek
    • znaika Re: sguszczonka 11.04.06, 16:10
      och och....ale sie rozmarzylamsmilepyszne to bylo!!jadlam to lyzkasmileale pamietam,ze
      to sie strasznie dlugo gotowalo,chyba ze 2-3 godz.ale warto bylo czekacsmile

      i jeszcze jedno-kocham krowki ale sguszczonka jest o niebo lepszasmile
        • metelica Re: sguszczonka 11.04.06, 22:02
          Gotować trzeba 2 -3 godziny.Dać puszkę sguszczonki do garnuszka z wodą i
          gotować.
          Tylko musi Pani uważać,zeby w garnuszku nie wygotowała się woda, i w razie
          potrzeby dolewać ją.
          U sąsiedzi mojej babci kiedyś tak było,ze wybuchła ta puszka
          sguszczonki.Ciekawy był widok w kuchni. Byłam wtedy małym dzieckiem,ale
          pamiętam to dobrze, szczególnie sguszczonkę [ktora już byla "krówką"]na suficie
          i lampie...smile
          • qubraq Re: sguszczonka 12.04.06, 00:49
            Dziwne! ugotowałem juz chyba 20 puszek polskiego słodzonego mleka zgęszczonego
            i żadna mi jakos nie chciała wybuchnąć...dziwne i straszne zarazem
              • qubraq Re: sguszczonka 12.04.06, 18:59
                metelica napisała:

                > A co dziwnego? Jak woda się wygotuje,a Ty zapomnisz dodać tej wody.....

                Miła jak ja gotuje to to mnie sie woda nie wygotowuje chyba że ma się
                zredukować az do suchego ryżu, ja nie przypalam czajnikow czy garnkow bo
                pamietam ze gotuje poza tym w kuchni mam kilka różnych zegarow z alarmem lub
                wylącznikiem (piec) i pamietam o tym co robię; na dnie garnka specjalnie
                znajduje sie szmatka a Ty na pewno zgadniesz po co! ale to dla tych co maja
                powonienie a nie dziurki do wycierania;
                Kucharzowi woda nie ma prawa się wygotować a niekucharzom do kuchni wstęp
                wzbroniony!
                Andrzej
                  • qubraq Re: sguszczonka 12.04.06, 20:09
                    metelica napisała:

                    > A jeżeli kucharz lubi surfować w necie i pochłonie go wirtualna przestrzeń?
                    > smile)))

                    To powinien zawolac kubraka zeby mu popilnował garnki i kubrak to pewnie zrobi!

    • qubraq Re: sguszczonka 11.04.06, 17:46
      Strasznie jest wtedy kiedy stoisz na garnkiem i czekasz przebierając nogami!
      do garnka szmatke na dno 2:15 calkowicie wystarczy - nazywamy to pospolicie i
      pewnie błednie "kajmakiem"; robie to co kilka tygodni i nie rozumiem dlaczego
      po paru dniach znika!!!! chyba jakies myszy mi to z lodowki wyżerają!!!!
      Smacznego Fanta!
      Chcialbym choc raz psmakowac oryginalnej sguszćonki! tyle o niej slysze a nie
      pamietam zebym to widział kiedykolwiek...
      Andrzej
      • fanta-girl Re: sguszczonka 12.04.06, 22:12
        no wiec zrobilam.
        ale wyglada na to, ze zabraklo mi cierpliwosci, bo albo za wczesnie wyjelam,
        albo za szybko otworzylam uncertain
        Generalnie stan przed krowkowy i niejadalny... sad
        Nic, kupie w sklepie ten francuski wynalazek :\

        Bo juz nie mam ochoty kolejnego dnia spedzic na gotowaniu puszki, tym bardziej,
        ze smak nie ten sad
      • fanta-girl Re: sguszczonka 13.04.06, 12:01
        kiedy mi nie smakuje uncertain
        Wiec wafli nie zjem z ta masa - tym bardziej, ze lada moment swieta, a moja
        siostra cioteczna zrobi oscarowe wafle smile

        wiem, ze skiepściłam i za szybko wyjęłam sad

        Kolejnym razem bede "twardsza " smile
        • nitka3 mleko zagęszczone 13.04.06, 19:17
          ostatnio sie tego nauczyłam,bo po prostu chciałam sprawdzic czy to prawda z ta
          puszka gotowana .Dziwiło mnie co sie własciwie tam robi w tym zamknietym ze
          staje sie gęściejsze.Wyjasniono mi ze cukier sie karmelizuje ..no własnie
          dlatego ma byc gotowane około 3 godzin(tyle gotowałam ja!)staje sie lekko
          brązowe..fakto z cukru brązowy karmel .pyszne!Wypróbowałam tez mleko zgęszczone
          z kakao ..to jest jeszcze lepsze!!!Smaruje tym wafelki(kupuje takie małe gołe
          bez niczego!) i sobie podjadam prz czytaniu gazety porannej.Do garnuszka kłade
          na dół pokrywke od słoika ,aby puszka nie dotykała bezposrednio dna i zeby sie
          nie przypaliło,moze byc talerzyk.Baaardzo to krówkopodobne,a dla mnie atrakcja
          jest ze nie ma intrygujących dodatków chemicznych tych wszystkich E...E...
      • fanta-girl Re: sguszczonka 14.04.06, 11:17
        ha!
        wiedzialam, ze takie niedorobione mleko w puszce mozna uzyc raz jeszcze!!!
        I próbowac ratowac!
        Ale ZMUSZONO mnie do wywalenia sad
        Taką mam w domu tyranię sad(
        No nic, we wtorek kupie kolejna puszke i bede walczyc dalej.
        Albo od razu dwie.
        Albo te krówki i masę zrobię na piechotę smile
    • fanta-girl nalewka - Domowy Baileys 06.05.06, 11:04
      natchnęła mnie Stynka i zaczęłam szukać przepisów na nalewkę ze sguszczonki.
      Znalazlam na forum gazety - ja robie dzis smile

      Domowy Baileys

      1/4-1/2 l wódki(według preferencji co do zawartości promilii,ja daję raczej 1/4)
      1 puszka mleka skondensowanego słodzonego- gotować zamknietą puszkę do 3 godzin
      1/2 szkl. śmietany kremówki(ostatnio dałam mleko i taki wariant wolę)
      trochę cukru pudru(niekoniecznie)
      1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej


      Zimny karmel przełożyć do miski, miksować z alkoholem,cukrem pudrem, dodać
      rozpuszczoną w minimalnej ilosci wody kawę, śmietankę(mleko).

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28597517&v=2&s=0
    • czeget Re: sguszczonka 06.05.06, 14:11
      Ponad tydzien temu wrocilem z Kaliningradu, w tamtych marketach sa kilka
      rodzaje "sguszczonki" (сгущеное молокоwink, zwykla, z kawa, z "топленого" mleka,
      ale najbrdziej smakowala mi "вареная", cena w granicach 1$ za puszke, miejscowi
      raczej nie przypadaja za tymi przysmakami: "sguszczonka", ряженка, swieza
      makrela (скумбрия холодного копченияwink wiedzonej na zimno, prawdziwy chleb
      Бородинский, гематоген z apteki i inne oraz najnowsze plyty z ros.rock-and-
      rollem.
      Zawsze sie staram cos z tego przywiesc, ale jak wracalem z tamtad, to stalem na
      granice przez 35 godzin, mimo tego, ze kupilem 20-e miejsce w kolejce za 30$,
      ale jezeli bym tego nie zrobil, to bym stal przez 3-5 dob, takze raczej juz
      autem tam nie pojade, chociaz spotkalem na granice sporo biedakow-przemytnikow
      z terenow Elblagu, Braniewa, Lidzbarku i innych, sa ciekawi.
      3 dni temu wracajac do domku przywiezlismy dobra rybke (losos i inne) wiedzone
      na zimno z wiedzarni w Ustce, ceny 15-75zl za kilo, polecam, tel.(59)814-49-68,
      601-829-979.
      • qubraq Ryby wędzone! 06.05.06, 20:18
        czeget napisał:

        > "sguszczonka", ряженка, swieza makrela (скумбрия холодного копченияwinkwiedzonej
        > na zimno, prawdziwy chleb Бородинский,

        Czy probowałeś u nas kupić makrelę wędzona w filetach "au kippers" ona jest też
        na zimno wędzona w ziołach, jest wspaniała!!! A ten chleb to jakis specjalny
        chleb?

        > 3 dni temu wracajac do domku przywiezlismy dobra rybke (losos i inne)
        >wiedzone na zimno z wiedzarni w Ustce, ceny 15-75zl za kilo, polecam, tel.(59)
        >814-49-68, 601-829-979.

        W jaki sposób mozna kupic te ryby z Ustki? Czy trzeba tam po prostu pojechać?
        Andrzej
        • czeget Re: Ryby wędzone! 06.05.06, 21:15
          qubraq napisał:

          Czy probowałeś u nas kupić makrelę wędzona w filetach "au kippers" ona jest też
          na zimno wędzona w ziołach, jest wspaniała!!! A ten chleb to jakis specjalny
          chleb?
          >>> Nie proboiwalem, ale sprobuje. To jest czarny troche wilgotny chleb z
          kminkiem, ostatnio w Rosji sa wiele podrub tego chlebka, w Kaliningradzie tez.

          Czy trzeba tam po prostu pojechać?
          >>> Moze najpierw zadzwonic i zapytac, czy sa sposoby dostawy paczki bez
          wyjazdu tam, bo odleglosc od wawy wynosi ok.500km
          • metelica Re: Ryby wędzone! 07.05.06, 12:11
            czeget napisała:

            > chleb z
            > kminkiem,

            popatrzylam w necie przepis na ten chleb.Wszedzie pisza nie o kminku,a o
            kolendrze [кориандр].

            Классической рецептурой установлено следующее соотношение: мука ржаная (с
            включением дрожжейwink – 800 гр.; мука пшеничная – 150 гр.; солод
            ферментированный – 50 гр.; соль – 10 гр.; сахар – 60 гр.; патока – 40 гр.;
            кориандр – 5-10 гр.; крахмал – 20 гр.; масло растительное – 15 гр.; 2-3
            столовых ложки топленого масла; 1-2 яйца; вода - по усмотрению. Этого
            количества достаточно для двух буханок или батонов средних размеров.

            albo:

            Рецептура на хлеб бородинский, ГОСТ 2077-84
            Сырье Расход сырья, кг
            Мука пшеничная хлебопекарная второго сорта 15,0
            Мука ржаная обойная 80,0
            Солод ржаной ферметизированный 5,0
            Дрожжи хлебопекарные прессованные 0,1
            Соль поваренная пищевая 1,0
            Сахар-песок 6,0
            Патока 4,0
            Кориандр 0,5
            Итого 111,6

            jeszcze:

            Хлеб Бородинский
            состав: мука пшеничная 2 сорта, ржаная обойная, солод, дрожжи, соль, сахар,
            патока, кориандр








            • czeget Re: Ryby wędzone! 07.05.06, 13:56
              A moze, bo zawsze slyszalem, ze to chlem z тмином, ale jezeli z кориандром, to
              nie mam nic przeciw, jest dobry i to jest waznie.
              W Polsce troche podobny smak ma czarny chleb ze sliwka, ale nie w duzych
              marketach, a w malych sklepikach za ok.3zl.
                • qubraq Re: Ryby wędzone! 07.05.06, 14:49
                  metelica napisała:

                  > Mozliwe,ze zaczeli robić i z kminkiem, ale правильный smile
                  > бородинский хлеб robią z kolendrą.

                  Kocham kminek i koriander czyli mielone nasiona kolendry i myślę ze razem może
                  być cudownie ja bym taki chleb dla Was upiekł gdybym potrafil - ale na moim
                  kuchennym forum są znakomite piekareczki - namówie ktorąś do Twojej recepty -
                  najblizsze "psotkanie" 24 maja na Joanny więc bedzie okazja popróbować
                  Wspaniałe jest rowniez zielsko kolendry nazywane na zachodzie "cilantry" -
                  bardzo wonne ale nie nalezy mieszać z pietruszką bo sie podobno "nie lubią"...
                  Powiedzcie proszę czy gruzińska "kindza" to to samo co kolendra? Jest tez coś
                  co sie nazywa "chińska pietruszka" - co to takiego?
                  Andrzej




                  >
                  >
                  >
                  >
                  • tosia.ru Re: tak - kinza to... 07.05.06, 19:27
                    ... kolendra - wyglada jak drobna natka pietruszki, ale cuchnie na
                    kilometr "kłopami", krotko mowiac nie cierpie swiezej kinzy, natomiast pierwszy
                    raz slysze o chinskiej pietruszce, jest kitajskij salat ale to nasza kapusta
                    pekinska
                    a co do swiezego zielska uwielbiam czeremche - to takie liscie jak liscie
                    konwalii o smaku czosnku ze szczypiorkiem - mniam - pycha!!! i wlasnie zaczyna
                    sie sezon!
                    pozdrawiam
                    --
                    "Kazhdyj iz nas bespontovyj pirozhok!"
                    • qubraq Re: tak - kinza to... 07.05.06, 21:05
                      tosia.ru napisała:

                      > ... kolendra - wyglada jak drobna natka pietruszki, ale cuchnie na
                      > kilometr "kłopami",

                      a co to takiego?

                      > natomiast jest kitajskij salat ale to nasza kapusta pekinska

                      jest sałata pekińska i kapusta chińska - albo na odwrót, co jest co?

                      > a co do swiezego zielska uwielbiam czeremche - to takie liscie jak liscie
                      > konwalii o smaku czosnku ze szczypiorkiem - mniam - pycha!!! i wlasnie
                      > zaczyna sie sezon!

                      Tosiu, Ty masz chyba na mysli "czeremszę", nazywaną przed wojną niedźwiedzim
                      czosnkiem na Lwowszczyźnie; czeremcha to "czieriomucha" i kwitnie razem z bzem,
                      jak spiewa Nieczajew, a pachnie przepieknie - dzisiaj bylem w Ogrodzie
                      Botanicznym w Powsinie i nawąchałem sie czeremchy az do bólu glowy a i bzy juz
                      zaczynaja u nas kwitnąc! Ale masz rację czeremsza jest bardzo smaczna ale
                      trzeba jechać aż do Halicza zeby ja dostać...u nas nie widzialem jej...

                      tez pozdrawiam
                      • tosia.ru Re: tak - kinza to... 07.05.06, 21:44
                        masz racje! czeremsze,
                        nasza kapusta pekinska to po rosyjsku chinska salata
                        a "klopy" to... pluskwy, w tym wypadku te, co w lesie zyja, bo to one tak
                        smierdza, (jest rosyjskie przyslowie klop mal, da woniucz)smile)

                        --
                        "Kazhdyj iz nas bespontovyj pirozhok!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka