Gość: witek IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.09.02, 19:25 Bardzo dobrze! Powodzenia Pani Ando! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Niech Re: Rotten we Francji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 19:39 No coz, Zoltaniecki - specjalista od promocji polskiej kultury - wybral adekwatna osoba. Jedyna pociecha: Anda we Francji = Anda nie w Polsce. A ze Francuzi pozygaja sie z bolu - ich sprawa, zawsze mozna to zrzucic na zaby. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Rotten we Francji 25.09.02, 23:22 a czemu Ci się nie podoba, Niechu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Rotten we Francji IP: 217.197.165.* 26.09.02, 14:28 Zoltaniecki czy Rottenberg? Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Rotten we Francji 27.09.02, 10:04 Rottenberg. Zoltaniecki też Ci się nie podoba? Strasznie grymaśny jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Rotten we Francji IP: 217.197.165.* 27.09.02, 11:25 Wiesz ile osob zyje na swiecie? A ja pisze, ze dwie mi sie nie podobaja. To chyba nie jest zadna przesada. Nie lubie Rottenberg, choc nie kwestionuje jej zawodowych umiejetnosci. Sadze, ze sa na przyzwoitym poziomie - jest pewnie z kilka stetek takich galernikow w Polsce. Jednak przy okazji rozpostarto nad nia medialny parasol ochronny, co dalo jej przekonanie o wlasnej wyjatkowosci - i, co za tym idzie, zdjeciu z niej finansowej odpowiedzialnosci za jej dzialalnosc. Zarzuty o spore przekroczenie budzetu traktowala jako antysemickie. Uznala, ze po aferze w Zachecie panstwo ma obowiazek zapewnic jej prace na odpowiadajacym jej poziomie (co zreszta sie wlasnie ziszcza). Z jej publicznych wypowiedzi i w czasie afery i obecnie (program w TV) wynika jednoznacznie, ze ma intelektualny poziom kury (dwa zwoje itp.). Ja po prostu nie lubie, gdy kaze mi sie lozyc kase na takie persony - co innego, gdy dzialaja w instutucjach komercyjnych i za prywatne pieniadze. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajax Re: Rotten we Francji IP: *.ite.waw.pl 27.09.02, 14:01 W Polsce, wsrod setek a moze nawet tysiecy osob parajacych sie profesjonalnie sztuka, naprawde jest sporo innych osob godnych tej lukratywnej posady. Zastanawiam sie, czy byl moze ogloszony jakis publiczny konkurs na to stanowisko i czy pani Anda Rottenberg ow konkurs wygrala przed konkurentami. Kto (co) ja tak ciagnie w gore ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ta Re: Rotten we Francji IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.09.02, 14:19 nie ma żadnego znaczenia, kto będzie zajmował to stanowisko. O wszystkim decyduje Waldi Dąbrowski, więc chyba wiadomo, że do Francji pojadą Międzyzdroje, Gudzowaty jr. i paru innych znanych z imprez i bankietów ministerialnych - jedyna nadzieja w rozsądku Francuzów. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Rotten we Francji 27.09.02, 16:50 I tak jesteś dobry, bo mnie nie podoba się znacznie więcej ludzi na świecie. Bardzo dużo znaaaaaaaaaaaacznie więcej. Ale akurat uważam, że Rottenberg bardzo nadaje się do tej roboty. Uważam też, że w całej aferze zachowała się z dużą klasą. I faktem jest, że niewykorzystywanie jej wiedzy i umiejętności organizacyjnych jest marnotrawstwem. Ale nie pierwszym i nie ostatnim w naszym kraju, niestety. Jak obserwuję np jak na łeb na szyję spada poziom wystaw i opinia w świecie o Muzeum Sztuki w Łodzi, to mnie krew zalewa i płakać się chce. Ale obecny dyrektor nie wychyla się, nie przekracza budżetu, nie żebrze o pieniądze, nie naprzykrza się ministerstwu, nie skarży się prasie. Jest grzeczny, po linii i zawsze w garniturze. Można i tak, tylko gdzie mam zobaczyć Picassa? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xerx Kura polska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 18:30 Gość portalu: Niech napisał(a): > Z jej > publicznych wypowiedzi i w czasie afery i obecnie (program w TV) wynika > jednoznacznie, ze ma intelektualny poziom kury (dwa zwoje itp.). --------------------------- No i w porządku. Polska kura dla galijskiego koguta. Ale będą jaja ! Pod warunkiem oczywiście, że francuski Pogromca Kurników wzrok do reszty stracił. Bo jeśli nie, to skandal na szczeblu międzynarodowych salonów gotowy. I trzeba będzie Cimoszewicza ze snu zimowego wybudzać. A komu może na tym zależeć ? Wyłącznie kupczącym Polskim Interesem. Teraz już wszystko jasne. Antyrządowy spisek w łonie samego rządu ! Dialektyka, że palce lizać ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: holender Re: Rotten we Francji IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.10.02, 08:20 Gość portalu: Niech napisał(a): > No coz, Zoltaniecki - specjalista od promocji polskiej kultury - wybral > adekwatna osoba. Jedyna pociecha: Anda we Francji = Anda nie w Polsce. A ze > Francuzi pozygaja sie z bolu - ich sprawa, zawsze mozna to zrzucic na zaby. smutny polaczek... ma ze wszystkim klopoty. szczegolnie z ortografia...signed:holender Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgus Re: Rottenberg we Francji IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 19:47 Bardzo chciałbym poznać motywy tej decyzji. Słoński - znakomicie zorientowany w aktualnej sytuacji kultury francuskiej, łożono na jego stypendia artystyczne w tym kraju, wydawał mi się osobą również bardzo kompetentną. To on odbudował Rozmaitości i to on odkrył i dał szanse debiutu Jarzynie, który odwdzięczył mu się potem doprowadzając do jego dymisji. Natomiast Rottenberg, poza układami i wątpliwym gustem, za to niewątpliwym talentem do robienia szumu wokół swoje osoby, zaznaczyła się głównie szastaniem nie swoimi pieniędzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Rottenberg we Francji 27.09.02, 19:52 Jorgus, ile widziałeś wystaw zrobionych przez Andę Rottenberg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Johny Rotten we Francji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 10:49 Jorgus, masz, kurna, racje. Teraz sobie przypomnialem, znalem Slonskiego, to niezly przewalacz, ale z talentem. Ten teatr postawil na nogi, ale podlozyl sie Jarzynie, i musial pasc - za Jarzyna stoi Warsiafka. Kropka - odpowiem si, jak wytrzezwieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Sid Visious we Francji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 14:09 Juz lepiej. Odpowiadam. Nie wiem gdzie widzialas klase R. Ale moze chodzilismy do innych szkol. Dalej - przeciez wykorzystuja jej wiedze - vide artykul. Dalej - dla mnie zbory lodzkie i lodzka tradycja to kult. Tylko w Lodzi powinno powstac Muzeum Sztuki Wsp. Ale AR chciala to miec w W-wie (zgadnij dlaczego - moze jezdzi do pracy autobusem) i to kosztem Lodzi. To mi sie nie podobalo. Widzialem wystawy w Zachecie. Nie kult. A moze dyrektor z Lodzi nie pije wodki z odpowiednim dziennikarzem? Spytaj sie go - w razie potrzeby sypne nazwiskami. A na [----] ci grafiki Pikasa w Lodzi? Tam macie takie rarytasy, ze i Paloma przyjedzie. A ze kasy na pokazywanie tego nie daja? Lodz, zdaje sie nie jest w najlepszej kondycji finansowej. A centralny budzet - ten teraz musi placic pensje AR. A pamietasz jak ta (z klasa) po wywaleniu z Zachety piala na lamach GW. ze nie ma pracy i prosi o pomoc? Ilu sie chetnych zglosilo? Jesli nawet ktos, to teraz mu Zoltaniecki najcenniejszego pracownika podkupil. PS. Kropka, ty z Lodzi, a takie pierduly piszesz. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Sid Visious we Francji 29.09.02, 18:07 Ja z Łodzi, Niechu i wcale pierduł nie gadam. Zbiory Muzeum Sztuki znam niemal od podszewki i dlatego mnie wszystkie końcówki nerwowe bolą, jak widzę co się z tym Muzeum wyprawia. Wiesz, gdzie się odbywają najlepsze wystawy w Łodzi? W Muzeum Historii Miasta. Oni jakoś mają pieniądze, pomysły i chęci. Być może możnaby wybudować nowe muzeum i niewątpliwie bardzo jest potrzebne. Ale o to musiałby sie ktoś starać. Ale jak prowadzenie muzeum polega jedynie na siedzeniu w wygodnym fotelu i cieszeniu sie z dyrektorskiego stanowiska i jęczeniu, że nie ma pieniędzy, to niestety, nowy gmach od tego nie powstanie. A co Ci przeszkadza Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie? W samym Paryzu jest kilka super-kolekcji sztuki nowoczesnej i najnowszej i jakoś jedni drugim nie przeczą. Im więcej muzeów, tym chyba lepiej, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xerx Re: Sid Visious we Francji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 13:14 Rotten żyje, a Sid Vicious nie. I tak to się ujawniają ukryte (?), ludzkie tęsknoty. Choć trochę stłumione - stąd pewnie pomyłka w nazwisku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Sid Vicious we Francji IP: 217.197.165.* 01.10.02, 13:38 Fakt, walnalem sie, przepraszam Sid. Rotten zyje, Rottenberg tez, po prostu ten pierwszy jakos bardziej przypadl mi do gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgus Re: Rottenberg we Francji IP: *.acn.waw.pl 28.09.02, 21:16 Dwie. Bez rewelacji. Wogóle uważam, że współczesna sztuka to często ściemniawa dla naiwnych, albo nawiedzonych krytyków i znajomych królika. I nie wmawiajcie mi, że nie dojrzałem, nie dorosłem itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Rottenberg we Francji 29.09.02, 18:10 dojrzałes i dorosłeś, tylko w dzieciństwie i w młodości miałeś fatalnych nauczycieli wychowania plastycznego. Nikt Ci nie wytłumaczył, na czym polega sztuka i z czego wynika. Stąd teraz masz problemy, żeby ją zrozumieć. Ja miałam fatalną matematyczkę i w zyciu sama nie wypełnię PIT-a. Bo czym skorupka... itd. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgus do kropki IP: *.acn.waw.pl 29.09.02, 20:22 Jestem magistrem sztuki , więc trudno uznać mnie za zupełnego profana w sprawach sztuki. I wyobraź sobie, że mimo to wypełnienie PITa nie sprawia mi problemów.Po co ta kokieteria? Nie wiem, kropka, jak tam było w Twojej młodości, mnie uczył wychowania plastycznego awangardowy malarz, a happeningi robiłem już w ogólniaku, w latach 70-tych. I pozwól, że będę miał własne zdanie na temat Rottenberg i tzw. wystaw w Zachęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: do kropki 30.09.02, 11:27 Pewnie, że możesz mieć własne zdanie. Ale przyznasz, że np. wystawy "Gdzie jest brat mój Abel", "lata 60-te", czy jubileuszowa - były świetne. Merytorycznie, odrzućmy wszelkie teksty i podteksty polityczne i ich skutki. Jedną z podstawowych zalet sztuk wszelakich jest ich subiektywizm w tworzeniu i odbiorze. Tu się chyba zgodzimy, co? pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Rottenberg we Francji IP: *.tele2.pl 29.09.02, 18:51 Czyzby tam nie potrafili obierac ziemniakow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajax Re: Rottenberg we Francji IP: *.ite.waw.pl 30.09.02, 09:22 Jako "profan" ponawiam swoje pytanie : jakie kryteria zadecydowaly o tym, ze p. A.R. dostala te posade, a nie np. N.N. ?, czy byl ogloszony jakis publiczny, oficjalny i uczciwy konkurs (dorobku, koncepcji) ?, czy o przyznaniu posady p. A.R. zadecydowala znajomosc (nie sztuki, a decydenta) ?, czy w 40 milionowym narodzie, z setkami zdolnych, mlodych, bezrobotnych artystow, jedynie p. A.R. jest godna tej posady ?, czy minister konsultowal swoja decyzje (te i inne) ze srodowiskiem tworcow sztuki ?. Odnosze wrazenie, ze srodowisko w swej wiekszosci nadal tkwi w epoce feudalnej, wpatrzone w ministra, swego pana i wladce. On zna sie na wszystkim, dzieli posady i pieniadze wedlug swojego uznania. Czy to jest OK ?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Steve Jones we Francji IP: 217.197.165.* 30.09.02, 11:48 Wolalbym miec dwa muzea sztuki wspolczesnej niz jedno. Wolalbym miec jedno niz zadne. Wolalbym miec dobre niz zle. Ale gdybym mogl wybierac, to jak jedno to w Lodzi, jak dyrektor to nie Rottenberg. Tak bym wolal - dopoki nie bede wladny o tym decydowac, jest to tylko moj problem. Co do powyzszego postu - nie wszystkie stanowiska wymagaja obsadzania w wyniku konkursu - i nie mam bladego pojecia jak jest w tym wypadku. W kazdym razie szlochy pani Andy zostaly wysluchane - nie bedzie ci ona zebrala prywatnych pieniedzy na swoje prywatne pomysly - bo nie lubi pewnie - jej wola. Ale to znowu wyglada jak jakis absurdalny deal - Celinski obiecal pani Andzie muzeum w W-wie - nie majac na to zlotowki, wiec realizacja nawet poczatkow takiego pomyslu zabilaby budzet calego ministerstwa - a Dabrowski woli dawac kase kolegom filmowcom,wiec udobruchal pania Ande, zeby mu po salonach nie smedzila. Oby cie Kropka pokaralo wysokimi podatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajax Re: Steve Jones we Francji IP: *.ite.waw.pl 30.09.02, 12:14 "Co do powyzszego postu - nie wszystkie stanowiska wymagaja obsadzania w wyniku konkursu - i nie mam bladego pojecia jak jest w tym wypadku. " Wlasnie o to mi chodzilo. Gdyby o tym stanowisku zadecydowal konkurs, to nie byloby tej dyskusji. No bo przeciez p. A.R. by wygrala (lub przegrala) wedlug regul wspolnych dla wszystkich uczestnikow - regul jasnych, wymiernych i publicznie znanych. Tak stanowi podstawowa zasada demokracji. W przeciwnym przypadku zachodzi podejrzenie o niejawne uklady personalne, towarzyskie, rodzinne, a nawet korupcyjne. Moze jednak warto miec owo "blade pojecie", coby nie dac sie robic "w bambuko" ? Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Steve Jones we Francji 30.09.02, 12:54 A żeby Cię pokręciło!!! (za te podatki). A wiesz, że jestem taka wredna, ze gdybym miała pewność, że moje podatki idą na kulturę (nawet na warszawskie Muzeum), a nie na gabinety ministerialne, samochody i sekretarki, to bym nie żałowała? A Rottenber i tak bardzo cenię, choć nie cierpię Kozyry :P pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Paul Cook we Francji IP: 217.197.165.* 30.09.02, 13:17 Kazdy by tak chcial - zeby jego podatki, szly na to, na co chcialby, zeby szly. No i twoje ida na pania Ande, a nie na muzeum. Ale ty lubisz pania Ande, a ja nie (a tez na nia place).I stad roznica, i stad moja zolc. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Paul Cook we Francji 30.09.02, 14:09 Twoja żółć wypływa z charakteru, a nie z lubienia albo z nielubienia kogokolwiek. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Glen Matlock we Francji IP: 217.197.165.* 30.09.02, 14:33 To prawda, mam taki charakter, ze jak kogos nie lubie, to sie ze mnie leje zolc, a jak lubie, to sam miod. Nie jestem chyba zbyt oryginalny. Jakbym chcial byc oryginalny to bym napisal, ze uwielbiam pania Ande. Ale ze mnie przy kazdej okazji wychodzi maly dupek - nie potrafie sie powstrzymac. Pozdrawiam Lodz, Kropke, Warsiafke i przecinki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Glen Matlock we Francji 30.09.02, 15:26 Może pocieszy Cię informacja, że jak narazie nie ma konstytucyjnego obowiązku uwielbiania Andy Rottenberg. Póki co, prawa nie łamiesz, a to już jest coś. Pozdrowienia od kropki, dwukropka, trzykropka i trzykrotki przy okazji. ps. Dlaczego kropka jest żeńska, a dwie kropki to dwukropek (on)? Wie ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kato koty w marcu IP: *.chello.pl 01.10.02, 16:47 Ja bardzo uprzejmie przepraszam, ze przerwie. Czy ktos z szanownych dyskutantow moze mnie oswiecic czemu to Pani Rottenberg nie kwalifikuje sie na te wysunieta placowke? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: koty w garncu IP: 217.197.165.* 01.10.02, 17:30 A kto tak napisal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgus Re: koty w marcu IP: *.acn.waw.pl 01.10.02, 23:28 Ona się jak najbardziej nadaje. Tak jak dziesiątki innych osób. Zadajemy tylko pytanie, jak to się dzieje, że w Polsce istnieją jakieś karuzele stanowisk i ciągle powtarzają się te same nazwiska, kiedy przychodzi do obsadzania prestiżowych stanowisk. I że kryteria tych nominacji sa nieprzejrzyste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajax Re: koty w marcu IP: *.ite.waw.pl 02.10.02, 08:48 Gość portalu: Kato napisał(a): > Ja bardzo uprzejmie przepraszam, ze przerwie. Czy ktos z szanownych > dyskutantow moze mnie oswiecic czemu to Pani Rottenberg nie > kwalifikuje sie na te wysunieta placowke? Ja również przerwię. A czy ktoś z wysokiego auditorium mocno kurtularnego może mnię oświecić w odwrotnem temacie : czemu ona-pAnda się akurat kwalifikuje na oną Francyję bezecną, a insze nie ? Czyżby oni-inni nie chcieli, nie wiedzieli, byli gorsi (pod jakiem względem), ..?? Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: koty w marcu 02.10.02, 10:22 Pani Anda gwarantuje jedno na pewno. O wystawie będzie się mówić. A przecież o to chyba chodzi? Jak powiedzą o wystawie(może trafi się coś szokującego jak to u Pani Andy w zwyczaju) to jakiś żabojad zainteresuje się i przypadkiem tym a o jakiej to kulturze mowa? I padnią słowa. KULTURA POLSKA. I o to chodzi! d_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: krety w marcu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 10:35 DO PRZODU POLSKO, OO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kato skumbrie w tomacie IP: *.chello.pl 02.10.02, 11:04 Dopraszam sie wybaczenia, ale znowu cos mialkne; Skoro z wypowiedzi Panstwa nie wynika, ze sie nie kwalifikuje, to jakby (Mialkiewicz) wynika rowniez, ze sie kwalifikuje. Czyli ze dobrze jest. Pytaja Panstwo raczej, no dobrze, ale dlaczego Ona wlasnie, skoro inni tez sie kwalifikuja. W podtekscie mozna wyczuc zawod owych 10% spoleczenstwa , ktore to 10% w calosci podobno rozumie prognoze pogody, a wczesniej zapewne mialo lekcje z plastyki, ze placowka im przeszla kolo nosa. I tu sie zgadzam. Jako Polak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajax Re: koty w marcu IP: *.ite.waw.pl 02.10.02, 12:10 d_nutka napisała: > Pani Anda gwarantuje jedno na pewno. > O wystawie będzie się mówić. > A przecież o to chyba chodzi? > Jak powiedzą o wystawie(może trafi się coś szokującego jak to u Pani Andy w > zwyczaju) to jakiś żabojad zainteresuje się i przypadkiem tym a o jakiej to > kulturze mowa? > I padnią słowa. > KULTURA POLSKA. > I o to chodzi! > d_ I tu mi sie nie zapina, mila d_nutko. Jestem prosty facet. Sztuke odbieram i oceniam jedynie swoim malym rozumkiem. Dotad wydawalo mi sie, ze ona sztuka to piekno, harmonia, estetyka, ... Tymczasem z Twoich slow wynika, ze "KULTURA POLSKA" to powinno byc cos szokujacego, i tylko szokujacego (sama poszukaj w swoim tekscie innych wartosci godnych prezentacji jako charakterystycznych dla polskiej kultury). Cos o czym sie mowi, w szczegolnosci coby sie zabojad tym zainteresowal. I to wszystko ...? W szokowaniu lepsza byla wedlug mnie pani Nieznalska. Mloda, perspektywiczna, z pomyslami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgus Re: koty w marcu IP: *.acn.waw.pl 02.10.02, 16:41 Coś usłyszałem na ten temat i śpieszę szanownemu towarzystwu donieść. Słoński chciał zawiesć do Francji, pomysł popierany przez Francuzów, kilkaset drobnych imprez, robionych siłami polskich i francuskich, mało znanych zespołów i ośrodków kulturalnych. Miało to doprowadzić do stworzenia rzeczywistej, oddolnej wymiany kulturalnej polsko- francuskiej, do nawiązania stałęj współpracy pomiędzy regionalnymi ośrodkami kultury, teatrami, galeriami na prowincji, zespołami muzycznymi itp. Taki rodzaj prezentacji wybrali na przykład Węgrzy, którzy sprowadzili do Francji około 3000 artystów. Natomiast Rottenberg, ściągnięta do Instytutu przez samego Słońskiego( nie ma gość szczęścia, najpierw Jarzyna, teraz Anda), proponuje, aby zamiast takich rozproszonych imprez dać jakiś koncert Pendereckiego i zrobić prezentacje naszych szatandarowych Wajdów i Kantorów. Za te same pieniądze. Przypadło to oczywiście urzędnikom do serca, bo na taką wielką imprezę można będzie zaprosić błogosławiona Jolantę z małżonkiem i zaistnieć w sferach, a przecież o to chodzi urzędnikom - muszą się wykazać. Przecież nie zaproszą Kwacha, czy Millera na jakiś happening mało znanego zespołu do Marsylii np., bo a nuż nikt poza nimi tam się nie zjawi? I teraz rozsądźcie, kto ma rację? Moim zdaniem Słoński. Wolę pracę organiczną. Teraz zamiast rzeczywistej, trwałej wymiany kulturalnej będzie jeszcze jedna pompa, z której moim zdaniem nic dobrego dla Polski i polskiej kultury nie może wyniknąć.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: koty w korcu IP: 217.197.165.* 02.10.02, 16:52 Lubie Slonskiego. Sekundowalem mu w sporze z Warzywem, ale byl bez szans. On rzeczywiscie lubi pracowac, a rozglos nie jest jego specjalnoscia. Jesli w odwolaniu S. maczal palce Zoltaniecki, to sprawa jasna, bo to skonczony glupek. Ale niemozliwe jest porownanie obu pomyslow, bo wolalbym to zrobic post factum, a factum Slonskiego nie bedzie. Prezentacja POLSKIEJ KULTURY via Penderecki o tyle nie ma sensu, bo on na tamtym rynku juz obecny jest - a jesli juz nie jest, to tym bardziej. Ale jaki jest caly pomysl PANI ANDY, nie wiem, poza tym co napisales. PS. WERSALIKI staly sie modne, to ich uzywam. DO PRZODU POLSKO, OO!! Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: psoty we Francji 03.10.02, 10:39 Dyskusja toczy sie na zasadzie "jedna baba drugiej babie powiedziała, co by było, gdyby było". Bardzo konkretnie. Osobiście wolę, żeby kulturę polską reprezentował Pendereckiego niż Ich Troje. Ale pewnie nie mam racji. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: psoty w Polsce 03.10.02, 11:15 kropka. napisała: > Dyskusja toczy sie na zasadzie "jedna baba drugiej babie powiedziała, co by > było, gdyby było". Bardzo konkretnie. > Osobiście wolę, żeby kulturę polską reprezentował Pendereckiego niż Ich Troje. > Ale pewnie nie mam racji. no to co,że jedna baba drugiej babie. to też kultura. Penderecki? czemu by nie? ale całą dobę? czy to nie przesada? a pohasać czasem nie można? tylko wysokie C zawsze? nudziarz i tyle. d_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: posty w Polsce IP: 217.197.165.* 03.10.02, 11:43 Bo forum to taki rodzaj wirtualnego magla - co bystrzejsi juz to zauwazyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ta Re: koty w marcu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.10.02, 12:09 Jorgus!! Znów się spotykamy! Tym razem przyznaję Ci sto procent racji - otóż to, otóż to!! Dlatego uważam, że jedyna nadzieja we Francuzach - ponieważ projekt, o którym wspominasz jest również autorstwa komisarza Francuskiego, z którym pracował Słoński. A całość jest finansowana w połowie ze środków francuskich. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kato Pourquoi ce n'est pas moi?! IP: *.chello.pl 03.10.02, 13:57 Uzmyslowilem sobie wlasnie, ze to mnie przeleciala kolo nosa ta robota. Komisarz sezonu kulturalnego. Oui! Mon projet, tak -ze sie tak wyraze -ad hoc : Boniek przechadza sie wsrod chocholow p.Abakanowicz nawolujac "Platini, Platini" a echo powtarza za nim "Platini, Platini", podczas gdy Walesa czyta na glos Ferdydurke a Spohie Marceau wspomina meza-Polaka. W tle pomnik braterstwa polsko-napoleonskiego, najlepiej wynurzajacy sie z wody, wg pomyslu A.Wajdy. Podaje sie wodke Chopin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! IP: 217.197.165.* 03.10.02, 14:03 A gdybys Polanskiego zaprosil, to bys na bilecie oszczedzil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ta Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.10.02, 14:24 Proponuję jeszcze A. Seweryna i W. Pszoniaka - w paryskich przedstawieniach rzecz jasna, żeby nie musieć wozić i szukać sal - no i będzie po francusku wszyscy zrozumieją - żyć nie umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! 03.10.02, 15:45 No! Wreszcie jakiś konkretny pomysł, o kórym można dyskutować. Dzięki Kato. Chopina na zmianę z Panią Walewską można. Żeby równouprawnienie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kustosz Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! IP: *.stacje.agora.pl 03.10.02, 18:15 oczywiscie robicie mi na zlosc? katujac dyskusje. trudno :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 19:00 Kustosz, sam cos zapodaj, madralo. Nie podoba ci sie, ze wyciagamy pomocna dlon do Andy pomagajac jej w ulozeniu programu? Ty wiesz jaki ona ma grubu notesik z telefonami? Zanim caly przejrzy, imprezka sie skonczy. A moze i ty znasz jakies nazwiska - no wiesz, Chopin, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
karlin Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! 03.10.02, 19:25 Podrzucam: Henio Walezy - czyli powrót na Ojczyzny łono (powiązac z rozszerzeniem UE. Instalacja sielankowo-kabaretowa - wyplatanie wieńców i kazaczok, jako typowy taniec polski) Winniczek - performance proekologiczny "Z polskich łąk na francuskie stoły" (tylko dla wytrwałych), zwieńczony bankietem (dla wszystkich) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kustosz Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! IP: *.stacje.agora.pl 04.10.02, 19:12 > telefonami? Zanim caly przejrzy, imprezka sie skonczy. A moze i ty znasz jakies > nazwiska - no wiesz, Chopin, itp. Podeslac Ci numer na komorke do Chopina? Moze pracujesz u tego ministra, ktory chcial dzwonic do Czapskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rea Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 17:51 Koledzy,to na nic. Chopin nie odbiera komóry, ale wiem, gdzie mieszka, jak ktoś szuka kontaktu to mogę pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Pourquoi ce n'est pas moi?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 10:29 Ja tez znam adres, ale on caly czas spi - leniuch jeden. PS. Kustosz, trafiles, jestem wielkim fanem ministra z peeselu. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka kultura oddolna contra Platini 10.10.02, 15:08 nie bedziemy oceanow owijac w bawelne, jak mawial KIG, i mowie tedy bez wstepow: oddolna wymiana kulturalna = kilka m-cy temu mialo to miejsce w Paryzu, z Zebrowska & co, wygladalo to w ten sposob, ze artysci konumowali alkohol z organizatorami, z widzow mielismy kilku kolegow, i mnie. Nie marudze - bylo fajnie, artystycznie marnie, ale przyzwoicie. Jeno to sie chyba mija z celem. niszowa wymiana kulturalna = rewelacja. Przyklad - przeglad Skolimowskiego w Paryzu pod koniec ubieglego roku, i wystawa jego obrazow, bardzo ciekawe reakcje prasy, niewatpliwy sukces, cos zupelnie oryginalnego. jeno: to nie jest cos suuuper nowego. na pewno nie oddolnego. Tedy powiadam, ze nie ma sensu odstawiac Kantora, Grotowskiego do mauzoleum. Co do Kwacha, to bez obaw, nie oskarzam go o GrotoPhilie. KATO: tak. tak. tak. Wystawy w Zachecie zacne, kropka, swiete slowa. Kobiety w Paryzu - tez nie najgorzej sobie radza - vide pani Czarnecka z Instytutu Polskiego. Swoja droga, jak sie mianuje dyrektora instytutu polskiego w Paryzu? Et pourquoi ce n?est plus Monsieur T.S.? uklony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Mazowsze oddolna contra Platini IP: 217.197.165.* 10.10.02, 17:35 Jednak uwazam, ze nic nie przebije naszych zespolow ludowych. Jak takie Mazowsze wystapi w Olimpii to zabojadom szczeny odpadna. Jak jeszcze na bankietach poda im sie grochowke z zolnierskiego kotla i poleje bimberek to juz w ogole bedzie nirwana. I nie potrzebne zadne tam awangardy, prowokacje i kospmopolityzmy. Na expo pokazalismy ogorki i kielbase, i stoisko bylo jednym z najczesciej odwiedzanych. Nie wiem co pokazalismy we Frankfurcie, ale byl pomysl na koncert polskiego hipihopu i to byl dobry trop. Zrobic pokaz mody polskiego dresu, polaczyc to ze sprzedaza i koszty sie zwroca. Czy ktos cos jeszcze dorzuci? Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Mazowsze oddolna contra Platini 10.10.02, 21:49 a forumowicze wystawią Niecha na aukcję. Na zakończenie festiwalu. Wcześniej będziemy rozrzucać z helikoptera Twoje posty nad Champs Elisee. Dla zachęty. Sprzedamy Cię za ciężkie pieniądze i kupimy antywirusa dla portalu GW. Mam łeb do interesów, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Niech contra Platini? IP: 217.197.165.* 11.10.02, 12:11 Nie mozna sprzedawac czegos, co zostalo juz sprzedane. A ja sie sprzedalem. Mamonie. I zlotemu cielcowi. Tak, ze nic z tego. A posty bierzcie - nic nie warte, ale zabojady sie nie zorientuja - nie znaja obcych jezykow. Oj dana, oj dana, tancujem do rana! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgus Re: Niech contra Platini? IP: *.acn.waw.pl 11.10.02, 21:42 Coś za dużo o tych "żabojadach". Zwłaszcza w wątku, w którym pisuje się po francusku. Polacy to dziwna nacja. Jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Zaby contra Platini? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 21:55 Tylko ja pisalem o zabojadach. To mial byc zart. Obrazilem - przepraszam. Na pocieszenie dodam, ze nie jestem Polakiem. PS. Bedzie Penderecki i inne cudenka. A Mazowsza nie bedzie - wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgus Re: Zaby contra Platini? IP: *.acn.waw.pl 11.10.02, 22:16 Nie jestem Francuzem ani frankofilem , ale przeprosiny akceptuję. Przepraszasz przecież Niech-u samego siebie, bo każdy wypowiadający się z pogardą o innych , w gruncie rzeczy ma w pogardzie siebie samego. Trochę to kaznodziejskie stwierdzenie,ale, na moją intuicję, prawdziwe. Co do Rottenberg, dobrze byłoby poznać jej plany. Wszelkie dywagacje na ten temat są zabawne, ale dosyć jałowe. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka Re: plan dzialan contra Platini? IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 12.10.02, 11:07 czy bladze, czy ze strony fr. ta impreza zajmuje sie dyrektor festivalu w Avignon? ja znowu o tym, ze teatr, ale naprawde to jest jedyna od dawna (procz Skolimowskiego, o ktorym mowilam) polska instancja kulturowa ktora tu cos ciekawego ma do powiedzenia. wlasnie taka rozmowe mialam ze studentka kulturoznawstwa w Pl, i mowimy sobie, kto to najciekawszym jest rezyserem teatralnym obecnie. Oczywiscie, mademoiselle powiedziala, chylac czolo: Piotrus Brook. hm. zadziwiajace, bo w rozmowie z bliznimi z Francji panteon sie robi taki: Wilson, Cherau, Lupa. dodajac do tego peany na czesc Seweryna, Radziwilowicza, Pszoniaka, polskich rzeczy w Avignon w tutejszej prasie, plus duch Grotowskiego na kazdych wykladach z historii czy antoropologii teatru. Hm. Jakos trudno mi nie mowic o tem, gdy w perspektywie koncerty alternatywnej kapeli w piwnicach Marsylii. eee.. Froggies chyba sie za tych zabojadow nie obrazaja. Powiedzonka takie jak 'le travail arabe', czy 'soul comme un Polonais', 'la flegme anglaise', itp. Jorgusiowi nie przeszkadzaja?:-) klaniam sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Dudek contra Platini? IP: 217.197.165.* 12.10.02, 14:29 Info o imprezie bylo we wczorajszej lub przedwczorajszej gazecie - bylo nazwisko koordynatora ze strony francuskiej, trzy polskie nazwiska (ja zapamietalem Pendereckiego) i informacja o kosztach - kilka milionow euro wydane przez obie strony. Niestety tej noty nie umieszczono w portalu, a ja pisze z pracy, wiec nic wiecej nie wiem - ale jak chcesz sprawdze i napisze. Jesli chodzi o dobor nazwisk to jest pewien problem - ten oczywisty wydawac sie moze pojsciem na latwizne, ale z drugiej strony tylko taki przyciagnie wieksza publicznosc i da rozglos w mediach - a o to chyba chodzi. Nie mam wyrobionego zdania - choc bylo dla mnie oczywiste, ze A.R. wystawi tuzy w rodzaju Pendereckiego (wolalbym stokrotnie Goreckiego - to geniusz z klasa, autor najwiekszego komercyjnego sukcesu polskiej muzyki powaznej). No coz, zobaczymy, pogadamy (to znaczy - ty zobaczysz, my pogadamy). PS. Uzylem slowa zabojad zartobliwie - kontekst mojego postu powinien na to wskazywac - niestety cos nie tak z moim poczuciem humoru. Zdanie o gardzeniu gardzacym jest bardzo ladne - dodam jeszcze: ten kto sika na innych, sika na siebie, ten kto podaje reke innym, podaje ja sobie, ten kto okrada innych, okrada siebie... Ten kto pisze posty do innych, pisze je do siebie - czasami mam takie wrazenie, ze nie docieraja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka Re: Dudek contra thierry henry? IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 12.10.02, 16:18 hm. przecie nic nie mowie, o tym ,ze nie mozna mowic 'zabojady', w imie buddy, nic nie mowie, wrecz przeciwnie, mowie o tym, ze we Francji jedynie akstremalna lewica nie uzywa szowinistycznych powiedzonek, ktore wymienilam wczesniej. a, jeszcze, to ze mowie 'tu', mowiac niejako o Francji to czyste naduzycie, bowiem na wygnaniu brytyjskim zlowrogim jestem, ale wracam wlasnie krotko przed rozpoczeciem sezonu kult., tedy faktycznie, zobacze. Hm. na razie dane mi bylo obserwowac sezony wegierski i czeski, teraz jest chyba rosyjski, dziwne to zjawisko i kontrowersjne, taki sezon. no nic, nie mnie oceniac. buddo niejedyny, ale faktycznie, gdyby Goreckiego zaprosili, to Niechu drogi, tez umarlabym z radosci. uch. jakos wszedl ten kompozytor w moja prywanta historie tak pieknie, a do tego ladnie komponuje.. ech. klaniam sie deszczowo. z. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Dudek contra J.P. Sartre? IP: 217.197.165.* 12.10.02, 18:08 Nie, Zielka, to zabojadach to bylo do kogos innego. Pozdrawiam - rzeczywiscie, nie zauwazylem tego "ac.uk". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka Re: Paul Johnson contra J.P. Sartre? IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 12.10.02, 19:04 przeklete ac.uk na koncu. ech. i prosze o wybaczenie, ze (jak zawsze) ulegam uludzie, ze jesli sie cos mowi, to mowi sie do mnie. ale jednak nalegac bede: mowilismy o popularnosci, hm, tzn. ja cal czas nie wiem, czym te chec expansji polskiej kultury usprawiedliwic? w ogole, 'polska kultura' brzmi jak oksymorom (oxymore, nie jestem pewna polskiej wersji, prosze o wybaczenie). Bo doprawdy, w 100 % przypadkow osoby mi powiedzmy bliskie na scenie kulturalnej zwiazanym z jezykiem polskim, mialy ze zjawiskiem 'Polska' niemale problemy. Oczywiscie mozna przyjac, ze specyfika tuzow polskiej, prawda, kultury, jest krytyka polskosci, ale brzmi to marnie. Ja nie wiem, co Gombrowicz jest dluzny robotnikom czy Kwasniewskiemu, co takiego zrobil Grotowski, by mowil o nim Miller. mam niemale watpliwosci co do tej imprezy. no, oprocz niewatpliwych fizycznych przyjemnosci zwiazanych z bankietami, ale tego akurat ja unikam. Rejs, panowie i panie, to malo w porownaniu z tym, co sie dzieje na paryskich proszonych koktajlach wsrod polonii (hm, powiedzmy, ze mowie o imrezach z cyklu : Dni Sopotu w Paryzu, a nie o kilku zupelnie zacnych i madrych spotkaniach). tedy popularyzacja kultury przez oficjalne jej pokazywanie, ech, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorgus Re: Dudek contra Platini? IP: *.acn.waw.pl 13.10.02, 09:17 Drogi Niechu, ja czytam, chociaż nieregularnie i nie zawsze się wtrącam. Co do naszej Andy ( czy to po Worhole)ubawiłą mnie informacja, że w ramach krzewienia kultury polskiej do Paryza pojedzie obraz znanego polskiego malarza Leonarda z Winczy pt: Dama z łasiczką, przepraszam, gronostajem. Ma zawisnąć w Luwrze, obok obrazu równie słynnego malarza francuskiego Leonarda de Vinci pt: Mona Lisa. W ten sposób nastąpi symboliczne zbliżenie kultury polskiej i francuskiej. Będzie to oczywisty powód do wyjazdu naszej pięknej królowej Jolanty do Paryża. Już widzę oczami wyobraźni jak stoi przed obrazami w jednej z tych swoich garsonek, z torebką, jak Elżbieta i kapelusiku Lady Di. Trzy gracje w świątyni sztuki. I tylko wizerunek zmęczonej życiem Andy( nie mylić z Worholem)psuje mi ten estetyczny i jakże medialnie nośny obrazek. Ale od czego współczesna technika fotograficzna i efekty specjalne.Myślę, że nie będzie problemu z wyretuszowaniem sprawczyni tego wydarzenia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Dudek contra Jorgus? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 10:16 Co po wczorajszym meczu daje ci spore szanse. Trzecie nazwisko to oczywiscie slynny bulgarski malarz Dawinczi. Jego dama z borsukiem obecnie gosi w USA i kustosz muzeum Cz. powiedzial, ze to juz na nastepne 100 lat wystarczy. Ale AR wie co inne go i jak sie kto jej postawi to bedzie antys. Bo jak wiadomo mace robi sie z obrazow Dawinczego, co potwierdzaja dziela w Sandomierzu, ktore AR teraz chce zjesc. Bedzie wielkie zarcie. Jak komus nie smakuje, tego we dwa kija. Czyzbym obrazal? Jesli obrazasz innego, siebie obrazasz. Ale siebie mozesz obrazac do woli, wiec innego tez. Albo mi sie pokickalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka Re: Dudek contra antyantys.? IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 13.10.02, 10:34 niedzielnie ponawiam pytanie: koledzy, powiedzcie mi po co te kuture polska szerzyc? moje argumenty sa wymienione wyzej, i jesli bladze, nic mnie bardziej nie uszczesliwi, niz sprowadzenie mnie na dobra droge. Niech : hm. z tym antysemityzmem, to bym sie zastanowila. sam fakt, ze tego argumentu juz nie w sposob racjonalny uzywasz, ale niejako niczym mantry - odbiera mu status argumentu. Pozostaje cos o wiele tanszego, przynajmniej ja to tak widze. Tylko ze tu mi zarzucisz pewnie znowu chorobliwy antysemityzm, powiesz, ze juz nic rzec nie mozna, a Ty masz prawo przecie do wyglaszania wlasnch opinii. ha. w dziwnej sytuacji sie znalezlismy. Gdy etyka i empatia przegrywaja z prawem (a przecie to na ich podstawach prawo bylo zdaje sie budowane. przynajmniej jakies tam jego wspolczesne wersje). klaniam sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka ups IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 13.10.02, 12:57 dopisek zaspany: zarzucac mi prosze raczej chorobliwy antyantysemityzm, niz tez z jednym anty, rzecz jasna. tyle w kwestii popraek do mojego postu poprzedniego. klaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kato Nasi vs. Oni IP: *.chello.pl 13.10.02, 12:02 Idea z obrazkami mnie przekonuje. Ale - czy zblizenie narodow nie powinno odbyc sie dwutorowo, jak mowia kolejarze i obok Krolowej J. miedzy obrazkami cos tak spontanicznie, masowo? Na wybranym terenie- jednosc miejsca i czasu. Nasi kibice kontra ich kibice. W kaskach w barach narodowych. Z Bogurodzica z gardel naszych przeciw ichnej Marsyliance, gdzies kolo sp.Bastylii zaraz po meczu. W duchu Hasiora spalimy im duzy pomnik. Wspolne grzebanie zwlok, potem "salatka i tance". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Nasi vs. Nasi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 14:05 Kato - idziesz wlasciwa sciezka. Z tym antysemityzmem to znowu byl zart. Zartowalem z AR. Ale znowu sie nie udal. Mam w [----] filosemitow i antysemitow. Jestem 100% mizantropem, wiec nie wdaje sie w szczegoly. Kulture trzeba szerzyc, bo jak nie bedziemy kultury rzeczonej szerzyc, to AR bedzie dawac bezplatne ogloszenia w GW, gloszac, ze poszukuje pracy, a bezplatne ogloszenia zajmuja miejsca platnych, wtedy GW nie przynosi zysku, Agora pada i portal pada, a my nie mamy gdzie pisac. Tak wiec szerzmy rottenkulture. PS. To znowu sa zarty. Jak bede chcial napisac cos serio to bedzie to wyboldowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka Re: private jokes IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 13.10.02, 14:57 hm; co innego bycie mizantropem, co innego jakiestam spoleczne egzystowanie. ech; mowiac, ze to jest zart, odbierasz mi bron niejako, a jednak nie moge sie pozbyc przywiazania do idei odpowiedzialnosci za slowa, nieistotne, w jakim kontekscie. afirmacja jednoczesna (p & ~p) hehe, powala mnie niezaleznie od gry jezykowej. uklony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Zielka rulez? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 15:06 Przeciez zartowalem, ze zartowalem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka Re: Anelka rulez? IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 13.10.02, 15:53 wg. dowolnej aplikacji teorii chaosu i twierdzenia Godela, stwierdzam, ze meta dyskurs bedac niekompletnym przez nieznajomosc wszystkich warunkow poczatkowych systemu, stawia mnie w sytuacji gdzie obawiam sie o przyszlosc tej dyskusji...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Anielka is burning IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:02 Spoko o przyszlosc. Ja znam przyszlosc. Bo przyszlosc juz byla. PS. A kogo obchodza jakies zgnilki. Pogadajmy o czyms fajniejszym. Czy zalozylas juz forum prywatne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielka Re: pale paryz. IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 13.10.02, 16:09 nie za bardzo wiem o czym mowisz, moj drogi, tzn. zuplenie nie wiem. Wiec chyba nie zalozylam, bo takie w sumie bylo pytanie. ide popatrzec co to takiego. ale watpie, czy temat ten bardziej wdzieczny jest od poprzedniego. popatrzmy, ufnie, jednak. do napisania za chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Zaczne od dymu z komina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:18 Wejdz na forum o forum - tam jest link. Mozna zalozyc wlasne forum np. pod tytulem "AR - za co ja kochamy?". I tam mozna poszalec bez zawracania glowy calej Polsce (no i oczywiscie ac.uk). Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Zaczne od dymu z komina 13.10.02, 16:20 a z kim sie gada? samemu? ide pogadac i zobacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Forum za konia! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:24 Gadasz z tymi, ktorzy zechca wpasc. Ja powoli agituje tych z kiepele pod czaszka - stworzymy najbardziej wyuzdane intelektualnie forum prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Forum zdziwione. 13.10.02, 16:30 To gdzie Cie mozna znalezc? i skad pomysl, by mi o tem mowic? ha! swoja droga, jak rzekles, forum prywatne juz posiadam, chyba sie stanie aktywne za godzine. I nazywa sie "impostures intellectuelles", ot co. Odpowiedz Link Zgłoś