Gość: waldek,zielonka Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 16:19 Adam musi być bardzo chory ,bo zaczyna bredzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poeta Re: Rana na czole Ozjasza Schechtera, ojca Adama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 16:29 To dopiero bólów ból. A rana na czole brata Adama, Stefana Michnika też musi dolegać. Odpowiedz Link Zgłoś
w11mil Re: Rana na czole Ozjasza Schechtera, ojca Adama 05.11.05, 16:38 Gość portalu: Poeta napisał(a): > To dopiero bólów ból. > A rana na czole brata Adama, Stefana Michnika też musi dolegać. Albo Poeto nie śledzisz dyskusji albo jestes dyżurnym antysemitą na etacie Wyborczej Odpowiedz Link Zgłoś
rerana Re: Rana na czole Ozjasza Schechtera, ojca Adama 05.11.05, 16:52 No przeczytałew wszystko,i widzę że cała redakcja miała zajęcie w wybielaniu Adasia!!!Brawo.jednak to prawda co napisł Wańkowicz e Dziennikach Emigracyjnych na temat narodu wybranego. Odpowiedz Link Zgłoś
pantanal A wiesz kretynko, co powiedzial o Zydach JP II? 05.11.05, 17:02 Jesli nie wiesz, to nie jestes katoliczka. Zreszta to, co piszesz, juz Cie dyskwalifikuje rerana napisał: > No przeczytałew wszystko,i widzę że cała redakcja miała zajęcie w wybielaniu > Adasia!!!Brawo.jednak to prawda co napisł Wańkowicz e Dziennikach Emigracyjnych > na temat narodu wybranego. Odpowiedz Link Zgłoś
pantanal Rana na czole dyzurnego Poety, syna essbeka i kurw 05.11.05, 17:00 Gość portalu: Poeta napisał(a): > To dopiero bólów ból. > A rana na czole brata Adama, Stefana Michnika też musi dolegać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bałwan Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 17:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: talking_head Re: WEŹMY PRZYKŁAD OD CZECHÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:06 CZESI TUŻ PO OBALENIU KOMUNY PRZEPROWADZILI POWSZECHNĄ LUSTRACJĘ, MN DZIENNIKARZY. OKAZAŁO SIĘ, ŻE PONAD 300 CZOŁOWYCH DZIENNIKARZY BYŁO NA LISTACH KONFIDENTÓW BEZPIEKI. NO ALE CZESI NIE MIELI "OKRĄGŁEGO STOŁU" I ALKOCHOLOWYCH LIBACJI W MAGDALENCE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DODO [...] IP: *.san-francisco-14rh16rt-15rh15rt.ca.dial-access.att.net 05.11.05, 18:45 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bikej5 Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza 05.11.05, 18:24 czytając WIEKSZOSC postów włosy stają dęba...byłam 10 lat poza Polską i najczęściej słyszałam jacy to my POLACY jesteśmy antysemici,wtedy bronilam nas jak mogłam...obecnie jest mi tylko wstyd,bo jest to szczera prawda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: talking_head [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 19:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopytko Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.11.05, 19:01 panie adamie michnik! jest Pan moim wielkim rozczarowaniem. nie tylko zresztą moim. kiedyś byłem na spotkaniu z waldemarem łysiakiem. mówił wiele złych rzeczy o panu. inni uczestnicy też. byłem oburzony i broniłem pana. teraz wiem że oni wszyscy mieli rację. teraz też pan kłamie. pan nie był wtedy w teatrze. ta próba porównywaniw się do mickiewicza jest żałosna. pan nie ma rany na czole ale na mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tisch [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 19:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kathy83 Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza 05.11.05, 20:58 Podobno jakiś amerykański student czytając "Dziady" napisał na marginesie książki: "Dobrze wam tak!" :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
tow1sekr A ta rana na czole Adama... 05.11.05, 21:26 A ta rana na czole Adama to rana z tytułu afery Rywina. "biedny" Lewkie ryfkin sobie pokibluje szacownie jeście ze pułtoraroku, a szacowny pan redaktor wmiędzyczasie wypije wódke i zje qruliqa biedaka z podłą szują urbachem na wigilie abo na sylwestra. ale potem juz jak lefkie wypuszczo na on the wild, to sie z nim Adam spotka i z szujo urbachem, i ftedy wudkie razem wypijo, może na mazurach, razem z czarzastym i kfiatkoskim i ftedy rana na czole Adama tak się sama z siebie rozmyje, ugładzi, no przeca wystarczy jak jakuboska zostanie letko potarta milerem, to taki da cudowny śluz ze swojej pewnej części ciała, że jak sie tym czerwonym śluzem posmaruje tu i tam, to wszelkie rany zniknom! ćfe, idę do kibla zrżygać zamaszyście! W tym kraju nigdy nie będzie dobrze! ORMO nie śpi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinowski prostaki do was mówie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 22:44 Przeczytajcie tekst A.M dwa razy - jest szansa że wasza mózgownica ruszy z miejsca.Jeśli nie tzn. jako wyborca brunatnego jędrka nic nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiekmalina Michnik=Mickiewicz?. 06.11.05, 00:36 Moze jestem chlop ciemny, ale intencja tej spowiedzi dzieciecia wieku jest dla mnie tajemnicza. Naleze do pokolenia '68, bylem wykreslony, jak caly moj wydzial, z listy studentow UW. W momencie przywrocenia nas w szeregi kazano nam wszystkim cos podpisac : byl to jakis papier bez znaczenia, gdyby cos istotnego badz wrednego zawieral nie podpisalibysmy go : to byla jakas formula pozwalajaca wladzom uniwersytetu zachowac twarz. Jesli ktos tresc tej bumagi pamieta (watpie), niech ja tu przytoczy. Moja pamiec przywoluje jakis kwit, z pralni czy przechowalni niemalze. O co mi chodzi? Ze Mickiewicz podpisywal prawdopodobnie podobna bumage i wygibasy p.Michnika zeby sie do wieszcza upodobnic sa bez sensu. Nie wiemy, co podpisywal p.Michnik, jesli cokolwiek, ale usilowanie wrabiania Mickiewicza w role zdrajcy i kapusia sa ponizej pasa, a utozsamianie sie tegoz z Mickiewiczem sa dowodem megalomanstwa . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: Michnik=Mickiewicz?. IP: *.ists.pl / *.ists.pl 06.11.05, 07:51 Widac nie dosc Cie maltretowano w 68. Ja przesiedzialem 3 miechy w pierdlu i jakos rozumiem Michnika. Chodzi o to, ze nie mozna do jednego worka wrzucac tych, co kiedys cos podpisali i potem swym zachowaniem to zmazali, z tymi, ktorzy nigdy nie odpokutowali swej zdrady. Podpisujac cos kiedy, dla dzisiejszych nadgorliwcow jestes kapus, chcesz tego, czy nie. Z tym Michnik walczy. Szkoda, ze w swej walce nie jest konsekwentny i zbyt szybko wybacza katom. Dlatego przestaje byc wiarygodny Odpowiedz Link Zgłoś
mysz_polna5 Re: Michnik=Mickiewicz?. 07.11.05, 01:10 Gość portalu: Leszek napisał(a): Podpisujac cos kiedy, dla > dzisiejszych nadgorliwcow jestes kapus, chcesz tego, czy nie. Z tym Michnik > walczy. Szkoda, ze w swej walce nie jest konsekwentny i zbyt szybko wybacza > katom. Dlatego przestaje byc wiarygodny Mowisz wybaczyl katom? Ja raczej smiem podejrzewc, ze sie z nimi ukladal i w koncu ulozyl. A wiarygodny przestal byc wtedy, gdy przestaly sie ukazywac jednostronne opinie, ze pan Michnik to ofiara rezimu. Odpowiedz Link Zgłoś
smok5 [...] 06.11.05, 07:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Kto kogo przezywa, sam sie tak nazywa IP: *.ists.pl / *.ists.pl 06.11.05, 07:53 Pewnie ty lub twoj tatus dzialaliscie w PZPR? Jesli nawet nie, to za PRL siedzieliscie w domku cicho, mruczac nastepujaca mantre: 1. nie mysl 2. jak myslisz , to nie mow 3. Jak myslisz i mowisz, to sie nie dziw Odpowiedz Link Zgłoś
smok5 Maleszka? maleszka to ty? 06.11.05, 08:09 Wiesz nie będe ci opowiadał historii mojej rodziny, ale z czerwonymi nigdy nie mieliśmy do czynienia w przeciwieństwie do szechtera - młodzieńca z żydowskiej rodziny komunistycznego dygnitarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fantasy Re: Maleszka? maleszka to ty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 08:13 smok5 czemu nie odlecisz do krainy z jakiejkolwiek bajki?tam byś trochę postraszyl i bluznąl ogniem! Odpowiedz Link Zgłoś
smok5 Co, prawda w oczy kole? 06.11.05, 08:27 Wyzywanie od kaczek, czepianie się ników to cały wasz arsenał? To jest synem zydowskiego komunistycznego dygnitarza czy nie jest? Czy jego brat jest zbrodniarzem komunistycznym czy nie jest? Czy uwłaszczył gazetę, która była nadzieją dla wielu Polaków i zbudował swoją kłamliwą potegę na naiwności - mojej również. W wiezieniu tez pisał 500 stronicowe książeczki z przypisami, gdy inni nie mogli pomarzyc o Trubunie Ludu. To zwykły komunistyczny manipulant ten wasz adaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fantasy Re: Co, prawda w oczy kole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 08:45 to co tu robisz?Przecież to portal GW, lepiej szukaj wiatru w polu... Odpowiedz Link Zgłoś
smok5 A to was boli. 06.11.05, 08:51 Chcielibyście tutaj tylko miłośników juraka urbana i michnixu? Nic z tego towarzyszu. Wiecie co to sumienie? To tak traktujcie moje posty i wielu innych przyzwoitych ludzi tu piszących. Odpowiedz Link Zgłoś
mysz_polna5 Re: Co, prawda w oczy kole? 06.11.05, 11:55 smok5 napisał: Czy uwłaszczył gazetę, która była > nadzieją dla wielu Polaków i zbudował swoją kłamliwą potegę na naiwności - > mojej również. W wiezieniu tez pisał 500 stronicowe książeczki z przypisami, > gdy inni nie mogli pomarzyc o Trubunie Ludu. To zwykły komunistyczny manipulant > > ten wasz adaś. I z ta czescia twojego postu sie zgadza. Dwa zdania wykreslilam, bo nie oceniam ludzi na podstawie rodziny w ktorej sie urodzil /to przypadek/ ~ choc doskonale zdaje sobie sprawe, ze ma ona duzy wplyw na uksztaltowanie czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brukselka Michnik - jestes Zydem i pijesz z Urbanem. IP: *.icpnet.pl 06.11.05, 18:36 Super masz. Ja na Twoim miejscu bym sie zrzygal. Ale Ty tak lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fantasy Re: Trzepnij sobie w łeb szechter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 08:53 przeczytaj twój post jeszcze raz i to nie prawda w oczy kole ,tylko twoje chamstwo,ten język "gnidy itp." żenujący poziom!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pawka.morozow Na co nas przygotowuje Adam Michnik ? 06.11.05, 08:18 Oto mamy zaledwie Iszą część wypowiedzi Redaktora, widzę te czoła pochylone nad tekstem w blasku żarówek zasilanych z przedsiębiorstw energetycznych opanowanych przez lewicę, gdzie jak pisała GW nie umiejętności dadzą ci posadę,ale posada staje się dziedziczna dla lewicy,która wcześniej zmuszała do podpisywania takich lojalek które niby podpisał Adam Mickiewicz.Owe lojalki podpisywali niepokorni i potencjalni niepokorni.Ówcześnie walczący o zmianę w kraju,stali się ubogimi, wypchniętymi przez lewicę outsiderami. W takim to świetle jawi się "zbrodnia" Adama Mickiewicza ,że niby coś podpisał. Jak to sugeruje Redaktor, przygotowuje grunt i podkład pod przyszłe informacje. Niestety nie wiemy jakie to informacje, ale może coś więcej dowiemy się z IIiej części.Drżę z niecierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: *.interserv.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 09:41 Dla wielu zaczelo sie afera z "Dziadami" Mickiewicza. Wszystko rozumiem, jestem jednak przekonany, ze nikt nie ma prawa przykladac rownej miarki do siebie i do tego co zrobil Mickiewicz. I to nie dlatego, zeby przemilczac historie, ale by nie rozpetywac histerii wokol wieszcza. Nie mamy autorytetow w naszym kraju. Po co zatem plwac we wlasne gniazdo do ktoregos tam pokolenia?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawdeczka Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: *.net81-64-91.noos.fr 06.11.05, 11:50 Nadchodzi cos wielkiego: kurczak maly ! Przypominam sobie spotkanie w paryskim centrum kultury polskiej z okazji 30 lecia wydarzen marcowych z Andrzejem sewerynem i kims znanym z opozycji i uczestniczacym w wydarzeniach 68. Nie przypominam sobie jego nazwiska. Seweryn mowil, ze po wydarzeniach nie spotkaly go zadne przesladowania, a nawet dostal mieszkanie. Drugi Pan porownywal dwa losy uczestnikow wydarzen z 1968: Adama Michnika i mlodego nauczyciela z zawodowki w podwarszawskim miasteczku. W sprawie Adama Michnika odbylo sie specjalne posiedzenie, zdaje sie Biura Polirycznego i nic mu sie nie stalo, mlody nauczyciel stracil prace i nie dostal mieszkania, malej kawalerki, a pozniej kolotal sie przez lata w PRL z wilczym biletem. Byly wiec losy i losy kary i kary. Sprawa Maleszki pokazuje nam role agentow w strukturach opozycyjnych. Sadze, ze nikomu w tamtym okresie nie snilo sie, ze porzadek jaltanski rozpadnie sie w tak szybkim tepie. Ja sama wyjezdzaja c z Polski w 1986 sadzilam, ze nie zobacze za mojego zycia ani upadlego ZSRR ani tez wolnej Polski. W tym kontekscie zupelnie prawdopodobnym scenariuszem socjotechniki sluzb specjalnych bylo wywolywanie "fermentu" w celu wczesnego wylapywania "niepokornych" i ich neutralizowania, przyspieszania zmian na gorach wladzy, itp. Trzeba dokladnie wiedziec co kto podpisywal i w jakim celu. Zupelnie czym innym jest podpisanie bumagi-lojalki (to tylko lamanie charakteru, tacy ludzie z reguly siedzieli pozniej cicho, bo sie bali), a co innego operycyjne uczestniczenie w socjotechnicznych zaplanowanych w szerokiej perspektywie czasowej akcjach. Rozprawadzajacy takie akcje - to sa ludzie, na ktorych ciazy prawdziwa wina i odpowiedzialnosc. Takim rozprowadzajacym w srodowisku paryskiej xix wiecznej emigracji polskie byl Towianski: agent ochrany. (temat moze na nstepny esej p. Michnika - moge podac bibliografie). Osobiscie, jestem za tym, aby udalo nam sie wyeliminowac z zycia publicznego wlasnie tych rozprawadzajacych. Sa oni niebezpieczni, bo bopodatni na szantaze. Nawet jesli polskie akta zostaly przetrzebione, sa archiwa moskiewskie i innych demoludow. Predzej czy pozniej, te sprawy wybuchna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepokorny Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: 82.177.97.* 06.11.05, 14:05 Coś jak Adaś Michnik tylko ten to cały w ranach.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kop koncz wasc wstydu oszczedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 15:04 Jestes 1 lustratorem III RP wiec daj sobie siana. Jeszcze zyja ludzie ktorzy pamietaja sprawe r. nacz. Rzeczpospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
verey Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza 06.11.05, 19:31 Kto ma sile cztac te wypociny?I jeszcze je usilowac zrozumiec?I kto dzis uwaza za istotne co podpisal Mickiewicz na prosbe Nowosilcowa i co robil Michnik w 68? To wszystko zawracanie glowy podczas gdy Polska przeistoczyla sie.przy wspoludziale autora, w "demokracje" dla elity, w rozwinietym stylu afrykanskim.Chyba to nie czas na wspominki .I na pseudointelektualizm pseudointelektualisty zakochanego w pollitrowce? Odpowiedz Link Zgłoś
t.duszynski Lewitu i inni,ktorzy nie wydali 06.11.05, 20:44 Warto jednak pamietac o tych ,ktorzy nie wydali i zaplacili wysoka cene: smierc lub wywozka ndo Rosji.Kto tam nie byl to nie ma pojecia jakie tam sa warunki jeszcze dzisiaj.Niech Mickiewicz zostanie Wielkim Literatem,ale nie musi byc idealem w kazdym calu. PAMIETAJMY JEDNAK O ZESLANCACH,OFICERACH W KATYNIU,OSTASZKOWIE-IDEALISTACH. Odpowiedz Link Zgłoś
klawik11 Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza 06.11.05, 22:30 myśle że ta książka napisana przez Dmowskiego powinna być lektura w szkole obowiązkową..... Odpowiedz Link Zgłoś
gnijaca.panna.mloda1 Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza 06.11.05, 22:33 Szanowny Panie Redaktorze Michnik, ja mam jedno pytanie do pana, które od niedawna mnie bardzo nurtuje. A uważam, że mam prawo zdać panu takie pytanie, ponieważ jestem wierną czytelniczką pańskiej Gazety od początku. Na pana Gazecie Wyborczej ukształtował się mój demokratyczny światopogląd od dzieciństwa (tak, ja od małego dziecka interesuję się polityką i czytam pańską Gazetę!) Niech pan redaktor mi szczerze odpowie, dlaczego pan tak broni i chroni tych łajdaków z SB? Po cholerę panu oni są?! Na pewno wyrządzili panu Michnikowi wiele złego i wiele krzywd, jak zresztą ludziom dawnej "Solidarności". Czy dobrze się pan redaktor czuje, kiedy teraz broni swoich krzywdzicieli?? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza 06.11.05, 23:37 gnijaca.panna.mloda1 napisała: > (...)Czy > dobrze się pan redaktor czuje, kiedy teraz broni swoich krzywdzicieli?? Przeczytałam ten tekst, następny z serii antylustracyjnej. Myślę, że to wyraz fobii a powodem jest ta "rana na czole" lecz o czoło Adama Michnika chodzi. Nie wiem co on takiego zrobił ale każdy jego tekst upewnia mnie w tym, że te ostatnie teksty pisze w samoobronie. I nie poradzi sobie z tym, jeśli nie napisze wprost, nie wyzna nam wszystkim czym się splamił. W tym celu musiałby jednak przeskoczyć samego siebie i nie przypuszczam, by się na to zdobył a szkoda. Kiedyś prawda i tak wyjdzie na jaw, więc większą wartość miałoby jego wyznanie niż pisanie pokrętnych, usprawiedliwaiających - nie wiadomo co - tekstów. Odpowiedz Link Zgłoś
razzputin Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza 07.11.05, 00:46 Nic dodać nic ująć... a jednak coś niecoś dodam, bo... hmmm... nie wytrzymam po prostu:) Przepraszam za może zbyt długie zdania i napastliwy ton, ale pisałem w stanie rozsadzającej mnie od środka złości... bywa:) Oburzający, ohydny tekst człowieka, któremu brak już nie tylko honoru, ale i zwykłego wyczucia sytuacji, ale wreszcie i tej odrobiny oleju w głowie, która nakazałaby wstrzymać się z publikacją czegoś podobnego. Czy Michnik maprawdę aż tak nisko ceni swój "elektorat"? Bo tak chyba trzeba nazwać grupę, do której skierowany jest ten żenujący, propagandowy tekst, grupę już nie tylko wiernych czytelników ale fanatyków propagowanych przez ww. redaktora GW ideę, opierającą się głównie na tym, żeby nie spaść ze stołka, jaki daje redakcja tak opiniotwórczego (niestety) organu medialnego, który (wznoszę powtórne: niestety!) posiada, przynajmniej pozornie, pewną "siłę moralną" dzięki (niektórym) skojarzeniom historycznym, dzięki rozmaitym wybitnym postaciom, jakie przez lata przewinęły się przez środowisko "Gazety". Więc raczej antyidei, możnaby powiedzieć, chorego pomysłu, opierającego się na takich "wartościach moralnych" (redaktor A.M. bardzo chętnie używa podobnych określeń, podobnie, jak wzniosłej, patriotycznej symboliki i retoryki rodem z pierwszych komunistycznych, bądź faszystowskich przemówień (trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, że otoczony - przynajmniej we własnej, dość już przez lata pochlebstw i alkoholu wypaczonej opinii o sobie - tego jestem nieomal pewien - nimbem bohaterstwa, walki o wolność itp. dziennikarz wolnego, demokratycznego i "w pełni obiektywnego" organu, jakim jest GW, używałby partyjnej nowomowy). Jak powiedziałem, idea antylustracyjna w wyjątkowo niski sposób propagowana przez Michnika, opiera się na "wartościach" takich jak zapomnienie, wykorzenienie z przeszłości, zwrot "w świetlaną przyszłość" (skąd my to znamy?), gloryfikacja cwaniackiego "prześlizgania się" przez dziury w prawie, by móc dalej egzystować i robić za ostoję moralności - bez dopuszczenia do pamięci jakiegokolwiek wydarzenia, które mogłoby zmącić nieskazitelną pamięć o sobie. Tak, panie Michnik... Czy tak nisko ceni Pan własny "elektorat", który może jeszcze nie do końca (lub nie do końca świadomie) hołduje podobnym "antywartościom" (pewnie jeszcze w imię tolerancji i poprawności politycznej, które doprawdy często dochodzą do głosu - zwykle do głosu oburzenia, ciekawe tylko, przeciw czemu? - w Pańskim, że się tak wyrażę, organie?:)). Naprawdę wierzy Pan, że Pańscy czytelnicy dadzą się zmanipulować tak niskim tekstem propagandowym, tak oderwanym od rzeczywistości dzięki powoływaniu się na wszystkie te wzniosłe symbole, na autorytet (tak często podkreślając tytuł profesorski Stanisława Pigonia, czego zresztą zwykle się nie czyni przy cytowaniu autorytetów naukowych!!!) na ów chlubny wycinek historii, który może akurat przez przypadek stał się Pańskim udziałem? Na wieszcza narodowego, na to, że wciąż - jak w kiepskim wierszu Krynickiego - nas będzie bezkrytycznie "zachwycał", bo "wielki jest" i "najpiękniejszą postacią w historyi naszej"? I wreszcie - o zgrozo?! - na Pismo święte?! Czy nie ma Pan wstydu?! Jak Pan może stawiać św. Pawła z Tarsu obok podejrzanych o zbrodnie lustracyjne, o współpracę ze zbrodniczym układem - bo przecież dobrze Pan wie, Pan pierwszy grzebał w teczkach, może nawet tuszował informacje, niszczył niewygodne dla Pana, Pan dobrze przecież wie, że teczki nie zawierają przypadkowo zestawionych ze sobą nazwisk, nie można pomylić ze sobą akt tych, którzy zastraszeni podpisali "lojalkę", a rzeczywistych agentów! I jakim prawem Pan insynuuje, że Mickiewicz był agentem, skoro później pisze Pan, że był jedynie "zmuszony"...?! Przecież taki podpis zwalniał go od jakiejkolwiek odpowiedzialności moralnej, jakim prawem robi Pan z nim coś takiego, powołując się na jego, wspomniane przez Pigonia, "wyrzuty sumienia"... Może i miał wyrzuty sumienia, Pigoń przecież - z całym szacunkiem dla tej wybitnej postaci polskiej polonistyki - interpretował na ogół całego Mickiewicza biograficznie, a więc wspominając o najmniej istotnym szczególe z "Dziadów", jakim była kropka na czole, pewnie oznaczająca "wybraństwo" duchowe Konrada, albo coś podobnego (bo "Dziady" to nie tylko arcydramat NARODOWY, to także - a może i przede wszystkim - wielki dramat metafizyczny), Pigoń musiał (przypuszczam, że czuł się zobowiązany) uzasadnić to jakimś szczegółem z życia twórcy, i to jeszcze Broń Boże nie taki, który naruszyłby na szwank nieposzlakowaną opinię "naszego ukochanego narodowego polskiego wielkiego wieszcza, który był piękny i wielki, oraz który nas zachwyca". Takie czasy i trudno Pigonia nie zrozumieć (chociaż trzeba tu wspomnieć także o jego wybitnych osiągnięciach czysto interpretacyjnych). Dobrze swoją drogą, że Michnik nie nawiązał np. do Borowego, czy też Kallenbacha, czołowych "brązowników", z których wyśmiewał się - i chyba słusznie - Boy. Wyśmiewał się, a właściwie po prostu buntował przeciw ich fałszowaniu obrazu Mickiewicza, przeciw zacieraniu przeszłości i budowaniu mitu "poety świętego". Mickiewicz nie był święty i od nikogo nie wymagam, żeby był. Ale o grzechach powinno się mówić jasno i otwarcie, nie zaś wymazywać je z ludzkiej pamięci, by znów móc bez obaw uchodzić za świętego - i stawiać się w jednym rzędzie z Pawłem z Tarsu, Jackiem Soplicą i filomatami w kibitkach i ofiarami roku 1968, w których dopatruje się ofiar "lustratora". Doprawdy, ciekawa koncepcja, ale niestety moralnie wątpliwa (utrwalanie szkodliwego stereotypu). I - niestety juz chyba tylko dla pana Michnika - zbyt naciągana, aby uwierzył jej ktokolwiek rozsądny i jeszcze w miarę odporny na wyjątkowo niską propagandę "Gazety...", mającą na celu niedopuszczenie do wymierzenia sprawiedliwości zbrodniarzom i zadośćuczynienia ich ofiarom. Chyba w przyszłym tygodniu będzie się musiał Pan bardziej postarać, by namącić ludziom w głowach... Lustracja nadchodzi, miejmy nadzieję... i nie bójmy się... Zostanie rzetelnie przeprowadzona (przynajmniej spodziewam się, że rzetelniej, niż dotychczasowe działania prokuratury rządzonej odgórnie przez ukochany przez "Gazetę..." Pałac naszego odchodzącego prezydenta;)), a dotyczyć będzie, z tego, co wiem, tylko polityków, dziennikarzy i nauczycieli... Bez obaw, Panie Michnik, są jeszcze inne posady... (tu rękopis się urywa:)) jeszcze raz sorry za ton, ale po prostu musiałem:)Mam nadzieję, że mnie nie zbanują... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkt Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 07.11.05, 10:48 To nie rana na czole Mickiewicza ale miejsce na czole Michnika, w które mógłby się czasami puknąć... ot dla zdrowia i lepszej orientacji ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuz DMOWSKI IP: *.dsl.telepac.pt 07.11.05, 14:28 A co z artykułem o Dmowskim, który się pojawił w tych dniach? Czy nie można go uznać za dzieło takiegoż właśnie lustratora?? Odpowiedz Link Zgłoś
insite Michnik,qrwa, odpusc!! Dekomunizacja jest 08.11.05, 09:09 nieuchronna, Kaczory nie daruja, czego wszystkim zycze. czas wyczyscic te stajnie Augiasza. Wicie , Michnik, taki Pikaso albo ten Hemingwaj, potrafili w krotkiej formie pokazac swoj talent, a ty, Michnik lejesz wode, chociaz wody brakuje. wez sobie jeszcze pare tygodni urlopu. Bronisz sprawy, ktorej sie nie da obronic, z Mickiewiszem lub bez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 20:19 PANIE MICHNIK GDZIE PANA HONOR!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozek46 Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza IP: *.lub73.int.pl / *.int.pl 09.11.05, 05:11 Niech pan Michnik dobrze przyjrzy się w lusterku!!! Odpowiedz Link Zgłoś