Dodaj do ulubionych

Lepper w "Sygnałach Dnia" - dziennikarzy nie było

IP: *.chello.pl 30.10.02, 08:48
Słuchałem dzisiaj jego oskarżycielskiej mowy ok. 7-ej rano. Mówił o tym co
zawsze i tak jak zawsze: wszystko rozkradzione przez władze, prywatyzacja
polega na dopłacaniu do firm zachodnich, które tylko likwidują miejsca pracy,
mamy duże nadwyżki dewiz z których nie ma żadnego pożytku (chodzi chyba o
rezerwy walutowe NBP). I że jeżeli ktoś jest biedny to nie musi płacić.
Dziennikarze (było ich dwóch) jakby zaniemówili. W zasadzie nie było żadnej
reakcji na te brednie. Lepper od dawna mówi to samo, można było trochę się
przygotować do rozmowy, a nie pozwalać mu uprawiać jego propagandę bez żadnej
reakcji. Pozostawianie takich wystąpień bez odpowiedzi i komentarza powoduje
że ludzie prości biorą to co mówi Lepper za prawdę.
Mam nadzieję że nowy dyrektor Programu I PR bardziej zadba o profesjonalizm
w tej stacji.
Posiadanie pięknego, "aksamitnego" głosu nie powinno być jedynym kryterium.
Obserwuj wątek
    • mh2 Słowotok 30.10.02, 09:18
      Niestety, Lepperowi nie dali już rady: Monika Olejnik, Krzysztof Skowroński,
      Kamil Durczok i inni. Ciężko, widać, zapanować nad tym słowotokiem i demagogią.
      Trudno przerwać taki wywód, bo nawet nie wiadomo, jakie pytanie zadać.
      • Gość: Andrzej Rada IP: *.chello.pl 30.10.02, 09:35
        mh2 napisał:

        > Niestety, Lepperowi nie dali już rady: Monika Olejnik, Krzysztof Skowroński,
        > Kamil Durczok i inni. Ciężko, widać, zapanować nad tym słowotokiem i
        demagogią.
        >
        > Trudno przerwać taki wywód, bo nawet nie wiadomo, jakie pytanie zadać.

        Jest bardzo prosty sposób. Wśród tych dziennikarzy powinien być chociaż jeden
        ekonomista. To co mówi Lepper, jego najpoważniejsze zarzuty, dotyczą ekonomii.
        Liczby które podaje mogą zamykać usta osobom nie czujacym się pewnie w
        dziedzinie gospodarki, jak większość dziennikarzy (w tym wyżej wymienieni), ale
        nie wykształconemu ekonomiście. Najlepszą osobą rozmawiającą z Lepperem byłby
        dziennikarz po uprzednich studiach ekonomicznych i z pewnym doswiadczeniem
        zawodowym w tej dziedzinie (ale praktycznym, a nie na uczelni lub w jakimś
        instytucie).
        Niestety tacy dziennikarze, jeśli w ogóle są, są poupychani po jakichś kącikach
        ekonomicznych i odczytują aktualne wartości walut oraz ceny akcji, a rozmowy na
        tematy ekonomiczne prowadzą absolwenci szkół aktorskich, rolniczych, poloniści
        i filozofowie. Dlatego Lepper z nimi wygrywa.
        • Gość: Lesiek Re: Rada IP: 195.205.139.* 30.10.02, 12:17
          Hmm... zawsze mi się wydawało, że dziennikarz zajmujący się tematyką polityczną
          powinien _obowiązkowo_ znać się na sprawach ekonomicznych.
          • traszor Re: Rada 30.10.02, 13:07
            > Hmm... zawsze mi się wydawało, że dziennikarz zajmujący się tematyką polityczną
            >
            > powinien _obowiązkowo_ znać się na sprawach ekonomicznych.

            "wydawało" to słowo kluczowe Twojej wypowiedzi
            Pozdrawiam
            Kamil
          • Gość: xz Re: Rada IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 13:36
            Gość portalu: Lesiek napisał(a):

            > Hmm... zawsze mi się wydawało, że dziennikarz zajmujący się tematyką
            polityczną
            >
            > powinien _obowiązkowo_ znać się na sprawach ekonomicznych.

            Problem niskiego poziomu dziennikarstwa to jeden temat. a Lepper - drugi.
            Częstto odnoszę wrażenie, że dziennikarze potrafiący samodzielnie myśleć
            zostali wytępieni, lub nie pozwala się im wypowiadać własnych poglądów (a może
            po prostu nie opłaca się?) w ten sposób polityk, przychodząc do studia nie musi
            się specjalnie wysilać. Jego sztab przygotuje go dokładnie, a dziennikarz nie
            jest w stanie stworzyć żadnej nieprzewidzianej dla niego sytuacjii. Taką samą
            sytuację w Mediach paradoksalnie ma Lepper, jak i Balcerowicz. Wystarczy
            przesłuchać wywiady z tymi politykami w kilku różnych mediach, by zauważyć, że
            politycy odpowiadają powtarzając identyczne zdania, posługują się identycznymi
            przygotowanymi wcześniej frazesami. Dla mnie, jako słuchacza byłoby ciekawe,
            gdybym z przeprowadzonego wywiadu mógł się dowiedzieć czegoś, czego jeszcze nie
            wiem. poznać szczegółowo poglądy danego polityka na konkretny temat, poznać
            jego sposób myślenia, zamierzenia, cele, które chce osiągnąć, metody, którymi
            ma zamiar się posłużyć, jego obawy, plany. Nie jest mi potrzebna audycja, z
            której dowiem się, że Balcerowicz jest cacy a Lepper be, albo wysłucham kolejny
            raz monologu, który znam już na pamięć.
            Przypadek pana Leppera jest tu znamienny. Pan Lepper od dawna bawi się mediami,
            dzięki czemu one, już z własnej inicjatywy, robią mu publikę. On po prostu w te
            klocki jest od nich lepszy, i tyle.
            • Gość: Andrzej Re: Rada IP: *.chello.pl 02.11.02, 13:55
              Gość portalu: xz napisał(a):

              > Gość portalu: Lesiek napisał(a):
              >
              > > Hmm... zawsze mi się wydawało, że dziennikarz zajmujący się tematyką
              > polityczną
              > >
              > > powinien _obowiązkowo_ znać się na sprawach ekonomicznych.
              >
              > Problem niskiego poziomu dziennikarstwa to jeden temat. a Lepper - drugi.
              > Częstto odnoszę wrażenie, że dziennikarze potrafiący samodzielnie myśleć
              > zostali wytępieni, ...

              Być może w ostatnich latach była negatywna selekcja do państwowego radia.
              Dobrze wykształceni ekonomiści szli do biznesu, banków, itp. Jeżeli do mediów,
              to tylko do telewizji. Ale teraz jest recesja, jest dużo zwolnień i jest mało
              miejsc pracy, a chętnych wielu ze względu na wyż demograficzny i ogromną ilośc
              absolwentów uczelni państwowych i prywatnych.

              Myślę, że gdyby zorganizować konkurs dla młodych ludzi, byłoby wielu chętnych i
              możnaby wybrać kogoś naprawdę zdolnego i błyskotliwego. Jest szansa, jest dobry
              moment, tylko potrzeba trochę wysiłku. Trzeba coś z tym zrobić, mamy za dużo do
              przegrania w ciągu najbliższego roku.

              > Taką samą
              > sytuację w Mediach paradoksalnie ma Lepper, jak i Balcerowicz.
              >

              W PR I tak, ale w innych mediach nie. W Zetce Leppera nie ma, bo Olejnik przy
              pierwszej sposobności powiedziała Basta! Balcerowicz jest wszędzie uważany za
              najwyższy autorytet. Podaje prawdy objawione z którymi się nie dyskutuje.

              > Przypadek pana Leppera jest tu znamienny. Pan Lepper od dawna bawi się
              mediami,
              >
              > dzięki czemu one, już z własnej inicjatywy, robią mu publikę. On po prostu w
              te
              >
              > klocki jest od nich lepszy, i tyle.

              Lepper gdzie jest, rzeczywiście paraliżuje dziennikarzy swoją elokwencją i
              przykładami. Aż żal patrzeć i słuchać. Oni by chętnie powiedzieli coś
              krytycznego, ale nie wiedzą do czego się przyczepić (przy Balcerowiczu nie mają
              takiech zamiarów). Tak klarowne i spójne są wypowiedzi Leppera. Dziennikarze
              jeżeli się nie czują na siłach, powinni zapraszać jakiegoś polityka z innego
              obozu, np. ekonomistę z SLD (najlepiej) lub z PO.

    • Gość: maro Re: Lepper w 'Sygnałach Dnia' - dziennikarzy nie IP: *.katowice.pik-net.pl 30.10.02, 16:42
      Lepper mówi, że prywatyzacja to rozkradanie majątku narodowego i nabijanie "cudzych" portfeli, na co daje
      przykłady a ludzie wierzą, bo przykładów takich jest dużo. Dziennikarz powinien więc podać kontrprzykłady, tzn
      przykłady dobrych prywatyzacji, które spowodowały rozkwit zakładów i przyniosły państwu podatki od dużych
      dochodów. Nie trzeba tu być ekonomistą (chociaż nieźle byłoby nim być) ale przygotować takie przykłady, bo
      wiadomo, że temat tem przez Leppera zawsze jest poruszany. Słuchacza "Sygnałówh dnia" przykłady przekonują
      bowiem bardziej niż tłumaczenie zawiłych praw ekonomicznych.
      • Gość: Andrzej Re: Lepper w 'Sygnałach Dnia' - dziennikarzy nie IP: *.chello.pl 02.11.02, 13:26
        Oczywiście że tak.
        To chyba nie są jakieś wielkie wymagania. "Sygnały dnia" są najpopularniejszą
        poranną audycją radiową. Wszyscy ich słuchają (może poza bardzo młodymi
        ludźmi). Jeżeli tak przygotowani dziennikarze będą prowadzić rozmowy z
        Lepperem, Giertychem lub Janowskim przed referendum unijnym to na własne
        życzenie do Unii nie wejdziemy. No bo skoro ci panowie podają takie przykłady
        przeciwko że dziennikarzom odbiera mowę ...
        Turski zaniedbał radiową Jedynkę, szczególnie publicystykę polityczną, za długo
        był dyrektorem.
    • kicior99 Re: Lepper w 'Sygnałach Dnia' - dziennikarzy nie 30.10.02, 18:38
      I byl wczoraj w Debacie... Sluchalem, to po prostu zenada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka