Dodaj do ulubionych

radio ma ryja

03.02.06, 08:22
tak się zastanawiam po wczorajszym podpisaniu paktu KGL czy to był
zdecydowany krok w kierunku nowych mediów publicznych? Chodzi mi oczywiście
nie o sam pakt ale o transmisję z niego.
Od niedawna kraży dowcip: dlaczego Polska ma najnowoczesniejszego premiera na
świecie? Odpowiedź: bo jest sterowany radiem. Teraz jednak to juz sam nie
wiem czy z tego powodu płakać czy śmiac się. Jasne jest, ze wczorajsza akcja
to było jakieś tam wypięcie się na tych którzy mają czelność mówić o
moherowych inaczej niż na kolanach. A może była to tylko malownicza polemika
z felietonem Hołdysa:
muzyka.interia.pl/info?inf=710738
co będzie jak sie media odwrócą od politykow? Już wiadomo, tak jak kiedys za
Urbana rząd sam sie wyżywił tak teraz PiSda poradzi sobie bo ma swoja własną
alternatywę czwartej władzy.
Tak się tylko teraz zastanawiam czy to ma oznaczac kolejną rewolucję w
polskich mediach państwowych, bo prywatnym to to jest dyndes i powiewandes
ale państwowi to chyba dostali do myślenia. Ciekawe, czy w serwisach będzie
słychać teraz wiecej pokory, czy w przeciwnym wypadku RTV ojca dyrektora
będzie o krok bliżej do kasiory z abonamentu.
Obserwuj wątek
    • Gość: astat Re: radio ma ryja IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.02.06, 09:33
      Nie wiem, kto był pierwszy, może i Hołdys, ale z podobnym pomysłem wystąpił
      kiedyś jeden z dzwoniących do Szkła kontaktowego. I bardzo panu Miecugowowi
      przypadło to do gustu:). Chyba więc w ogóle to średnio nowa koncepcja.

      Media nie odwrócą się od polityków, bo nie. To ich karma. Natomiast ja nie
      histeryzowałabym teraz z powodu wczorajszych ekscesów, wedlug mnie akurat JK
      jest wyjątkowo sprytny i był to kolejny przemyślany element kampanii wyborczej
      i walki o elektorat a nie żadne zmierzanie w kierunku państwa wyznaniowego czy
      inne tym podobne bzdury. Kto jak kto, ale on by nawet pakt z diabłem podpisał w
      dążeniu do władzy. Ojciec dyrektor zaś zapewnia mu głosy naprawdę pokaźnej
      części społeczeństwa, którą możemy sobie lekcewazyć i wyśmiewać do woli, ale
      moherowa koalicja zdyscyplinowana prawie jak lewica (jak nie bardziej), berety
      założy i prawidłowo oraz karnie zagłosuje. I to się nazywa w polityce
      skuteczność działania. Albo manipulacja, jak kto woli.
      A KRRiTv już sobie zawłaszczył, więc od tej strony może być spokojny, media
      publiczne go nie zawiodą.
      • un1 Re: radio ma ryja 03.02.06, 10:04
        Sam aż się sobie dziwię ale jestem za produkowaniem się naszych pomazańców w
        radyju i tv sram. Mam wtedy od nich spokój.
        • august.bw Re: radio ma ryja 03.02.06, 10:42
          Oto przykłady kultury dyskusji i osobistej na baaardzo wysokim poziomie.
          • un1 Re: radio ma ryja 03.02.06, 10:45
            Racja. Ale to działanie w stanie wyższej konieczności:-).
      • neandertalski Re: radio ma ryja 03.02.06, 10:45
        a wiesz co ja powoli zaczynam watpić w tę wielka mądrość, cwaność i
        przebiegłosć naszych braci Kennedy.
        Coraz bardziej mam wrazenie, ze to największe jajo jakie udało im się zrobić od
        czasów księżycowych, tzn udało im się to wszystko ludziom wmówić i cokolwiek
        teraz zrobią wszyscy widzą szczyt geniuszu, sprytu i przebiegłości.
        A ja coraz bardziej mam wrażenie, ze tu nie ma zadnej myśli przewodniej i to
        wszystko co ma miejsce to jeden wielki burdel w ktorym wszyscy uparli się
        widzieć genialna koncepcję.
        Podobno chaos to też porzadek tylko bardzo skomplikowany, mam jednak wrażenie,
        ze dużo prosciej jest go robić za pomocą rozpiździaju niż skomplikowanej
        funkcji matematycznej, którą najpierw trzeba znaleźć. Nie obrażając nikogo za
        wyjątkiem braci, na geniuszy to oni nie wygladają a mit ich wielkości wynika wg
        mnie tylko z tego, ze Ci którzy im nie dali rady nie chcą przegrywać z
        idiotami, tylko z wielkimi strategami.
        • Gość: ABW Re: radio ma ryja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 13:25
          No ale to już chyba problem przegranych. Idąc tym rozumowaniem, można też
          stwierdzić, że ci, którzy wygrali, pokonali geniuszy. Tak czy tak, zawsze
          będzie źle, jeżeli nie wygrają nasi. W jednym przyznaję rację: PiS na pewno nie
          pokonał geniuszy. PiS wygrał z kimś, kogo pokonały nawet moherowe berety, do
          czego sami pokonani się przyznali i jeszcze ich guru tym się chwalił. Tak więc
          PiS pokonał życiowych nieudaczników, marnych cwaniaczków i zwykłych nierobów...
          • Gość: endengo Re: radio ma ryja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 13:34
            "Media nie odwrócą się od polityków, bo nie. To ich karma."

            Nie ma wątpliwości, ale ja tylko zadam pytanie, czy to normalne? Proszę sobie
            włączyć (i nie tylko astat, ale każdy kto przeczyta - dla ciekawości) taki CNN.
            Niby stacja informacyjna podobnie jak nasza TVN 24. Ale nie widać stad
            dziennikarzy, biegających z obłędem w oczach za tym czy innym półinteligentem z
            sejmowej ławy. Nie widać znużonych prezenterów, oczekujących jak pies pod
            drzwiami tego czy innego gabinetu lub sali, co w naszej tv jest prezentowane
            jako samo w sobie wydarzenie. Nie widać sejmowych przepychanek pań i panów,
            podtykających mikrofony pod usta politykom - tak, jakby oczekiwali głebokiej
            mądrości czy ichniej prawdy objawionej. W CNN jest stonowany komentarz,
            wyważona relacja, spokojne sprawozdanie. No, ale to dojrzała demokracja...

            "Natomiast ja nie
            histeryzowałabym teraz z powodu wczorajszych ekscesów, wedlug mnie akurat JK
            jest wyjątkowo sprytny i był to kolejny przemyślany element kampanii wyborczej
            i walki o elektorat a nie żadne zmierzanie w kierunku państwa wyznaniowego czy
            inne tym podobne bzdury. Kto jak kto, ale on by nawet pakt z diabłem podpisał w
            dążeniu do władzy."

            Nic dodać, nic ująć - jam tylko ciekaw, czy taki układ długo się utrzyma? Lecz
            po prawdzie nawet nie to mnie trapi (oczekiwano bowiem po nim generalnych i -
            że tak powiem - dogłębnych zmian w polityce medialnej). Żeby już wrócić do
            kontekstu, mieliśmy nadzieję na wymianę kadr, która cofnęłaby entropię w naszym
            radiowym obiekcie troski - a co z tego wyszło? Zawłaszczenie (zamiast, tak jak
            było "zaprogramowane": usunięcie KRRiT), obsadzenie ludzi, którzy mają ambicję
            wpływać (sic!) na kształt programów i audycji, pominięcie ludzi kompetentnych i
            doświadczonych (Jaworski, Arabski) i ogólnie jedna botwa.

            Pamiętam, że na tym forum spotkałem się z głosami nadziei, ale ja jak zwykle
            należałem do sceptyków. No cóż, miało być lepiej, jest jak zwykle...
            • Gość: astat wątpliwości IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.02.06, 14:01
              Normalne, normalne. O ile wiesz, co to norma normalności:)

              Nie jest źle. Mamy wybór.
              A że ganiają dziennikarze za politykami i 'jak pies' i 'z obłędem w oczach'?
              Taka ich praca. I zbieranie prawd objawionych należy do obowiązków. A ja akurat
              lubię ich słuchać, bo jednych szanuję a inni mnie śmieszą. Każdy zresztą
              świadczy sam o sobie, i polityk, i dziennikarz, i internauta.

              A polityka medialna, jak to nazwałeś, też wyjdzie z czasem na prostą, bo jednak
              rynek wszystko ureguluje powoli. Podaż i popyt. Nikt chyba nic mądrzejszego nie
              wymyślił na razie. I że chłam wyeliminuje się sam. Czasem tylko trzeba jakoś
              pomóc. Jak?
              No nic, wiara ponoć czyni cuda. Nie wiedzieć czemu nie mam zaufania.
              • neandertalski Re: wątpliwości 06.02.06, 14:26
                >A polityka medialna, jak to nazwałeś, też wyjdzie z czasem na prostą, bo jednak
                rynek wszystko ureguluje powoli. Podaż i popyt. Nikt chyba nic mądrzejszego nie
                wymyślił na razie. I że chłam wyeliminuje się sam. Czasem tylko trzeba jakoś
                pomóc. Jak?

                wolny rynek to ściema liberałów ;-)
                nie ma czegoś takiego jak wolny rynek, jest tylko rynek silnych, to silni
                decydują o tym czy pozwolą słabym żreć ze swojego koryta, czy nie. Potrzeby
                ludziom można wmawiać bez problemu, kiedyś nam wmawiano brak potrzeb i też było
                dobrze.
                W sytuacji mediów boje sie tylko jednego, jezeli władza w kraju informuje o
                swoich decyzjach najpierw przez media "alternatywne" to jak niby na tak
                ustawionym wolnym rynku mają sobie poradzić publiczni chociażby? Wykupując od
                alternatywnych prawa do transmisji z decyzji? To byłoby logiczne, produkuje się
                zapotrzebowanie na informacje i na wolnym rynku za te informacje trzeba
                zapłacić.
                • Gość: endengo Re: wątpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 16:50
                  "wolny rynek to ściema liberałów ;-)"

                  Już niejeden litr śliny utoczono, by rozważyć ten dylemat: niewidzialna ręka
                  rynku ureguluje rynek, ale czy "rynek" kultury? Wiem, wiem, może trzeba by
                  napisać: rynek mediów...
                  No, ale jako zdeklarowany zwolennik elitaryzmu muszę podnieść małą wrzawę i
                  odłączyć kulturę od rynku. W końcu po to mamy i media publiczne, i autorytety,
                  i piękne tradycje szerzenia kultury, pracy u podstaw itp. Czyli gruba kreska.

                  Opowiadam się za małą dyktaturą, tj. dyktowaniem gustów i trendów tym, którzy
                  są na to otwarci. Rynek tego nie ureguluje. Dowód? Coraz więcej kiczu i
                  tandety, którą mamy dzięki wolnemu wyborowi mas ludzi. Tylko czy to wybór
                  świadomy?
      • neandertalski wpływ księżyca 07.02.06, 09:08
        astat napisał(a):
        nie histeryzowałabym teraz z powodu wczorajszych ekscesów, wedlug mnie akurat
        JK jest wyjątkowo sprytny i był to kolejny przemyślany element kampanii
        wyborczej i walki o elektorat a nie żadne zmierzanie w kierunku państwa
        wyznaniowego czy inne tym podobne bzdury.

        kolejny dzień przynosi kolejne nowiny:
        wiadomosci.onet.pl/1255707,11,item.html
        o państwie wyznaniowym mowy oczywiście nie ma, jest to raczej kolejny nasz miś
        na miarę naszych możliwości, tylko sam nie wiem jakoś czy to wszystko jest
        śmieszne. Tyle wynika moim zdaniem z tych wszystkich sprytów, podstępów i
        taktyk.
        • Gość: astat Re: wpływ księżyca IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 07.02.06, 11:09
          No, no, proszę, Fakt czytasz? Nieco mnie zaskoczyłeś, poznaję Twoje nowe
          oblicze, muszę się oswoić z tym faktem:)
          Ja tam chętniej bym się na przykład dowiedziała od dziennikarzy co się wyprawia
          w ministerstwie rolnictwa za nowego szefostwa niż ekscytowała limuzynami dla
          Rydzyka. E, daj spokoj, obyśmy tylko takie problemy mieli.

          Daleka jestem od zachwycania się JK, ciut wszystko go przerosło, ale wielki nie
          jest, to co się dziwić. Poza tym było łatwe dość do przewidzenia, nie jest to
          nowicjusz w tej branży od pomyj w krysztale ani postać nieznana. Więc żadna
          akurat niespodzianka.
          Jednak nadal upieram się, że idiotą nie jest a poza tym wątpię, czy chce się
          wyłącznie na przykład nakraść (księżyc oddali uczciwie:)) albo tylko rozwalać
          wszystko przez parę lat. Prędzej mimochodem mu to może wyjść. Zobaczymy.

          Można by teraz czujniej pooglądać telewizję i zobaczyć na przykład czy jeszcze
          gorzej się porobi niż za Kwiatkowskiego. Pewnie nie, jedna GTW na miejsce
          drugiej i tyle. Ale to już Ty oglądaj i za mnie, ja zostanę przy radiu. Możemy
          się potem bezinteresownie wymieniać informacjami. (No i oczywiście dużo nam z
          tego przyjdzie, wpływ mamy ogromny na media i przebieg wydarzeń:))

          Czy śmieszne to wszystko? Zawsze lepiej się śmiać niż płakać. A poza tym
          gospodarka się kręci, faszyzm nam nie grozi, premier aktywista, dachy
          odśnieżone, ludzie zadowoleni, radio gra.

          PS. Ale wiesz co, tego to jednak nie przypuszczałam, że przyjdzie mi kiedyś w
          życiu kaczorów bronić i to jeszcze publicznie... Zawsze trzymałam się raczej
          niedźwiedzi;)
          • neandertalski Re: wpływ księżyca 07.02.06, 11:28
            a mnie nie przyszłoby jednak do glowy, ze będę kiedyś FAKTu bronił :)
            jednak zakładam, ze nie ma sensu obrazać się na kiełbasę jak sie nie lubi baby
            w mięsnym.
            Pomysł mieli prosty i obrazowo skuteczny, no cóż widać tylko brukowcom takie
            rzeczy przystoją, choć dziś rano Pan Schetyna na antenie Radia Wrocław odniósł
            się do sprawy i uznal to za kompromitację pana mininstra, widać nie tylko mnie
            ta kiełbasa posmakowała;)
            • ph29 Re: wpływ księżyca 08.02.06, 08:33
              A mnie się zdaje, że ten cały szum wokół Radia Maryja służy odwróceniu uwagi od
              prawdziwych problemów.
              Mieliśmy w ciągu ostatnich tygodni do czynienia z konstytucjonalnymi hockami-
              klockami na skalę w III RP nieznaną. Z próbą zaszantażowania opozycji groźbą
              nielegalnego rozwiązania parlamentu. Próba się powiodła. Jakie przesłanie z
              tego otrzyma przeciętny oglądacz telewizji i czytelnik gazet? Że największym
              skandalem było to, kto transmituje utworzenie sojuszu RAJ.

              Od dawna uważam, że media cierpią na przerost opinii o swoim znaczeniu, i to
              jest kolejny tego typu przypadek, ale problem polega na tym, że media
              kształtują opinię publiczną i ją w tym przekonaniu utwierdzają. I potem ludzie
              widzą nie problem PiS-u zawłaszczającego sobie instytucje demokratyczne w
              Polsce, tylko problem Radia Maryja i Telewizji Trwam.
              • neandertalski PiSudczycy 08.02.06, 09:55
                może masz rację. Z tym, ze wg mnie było tu wszystkiego po trochu. Inna rzecz,
                że Kaczynski podpuszczając w ten sposób media faktycznie zagłuszył ukręcenie
                ryja Wielkiemu Koniowi i Le Perowi. Na ile to zrobil świadomie? Cholera wie, ja
                mam wrazenie, ze bracia teraz nawet jak kładą sie spać, to wszyscy są
                przekonani, ze oni nie śpią, tylko czekają - jak Czak Norris.
                W każdym razie fakt faktem, odkąd wybił 1 luty w kalendarzu nad LPRami
                wszystkimi zawisł miecz Kaczynskiego, co było chyba największym argumentem za
                tą koalicją.
                Ktoś ostatnio przypomniał, ze w tym roku obchodzić będziemy 80cio lecie zamachu
                stanu Piłsudskiego. Może więc w związku ze swoją znaną slabością do obchodów
                narodowych rocznic, Kaczyńscy po prostu planują zmienić nazwisko na PiSudscy?
                Wszystko byc moze. Jak w dowcipie który mi dziś szef zapodał.
                Wychodzi ruski bogaty z knajpy w której pił koniaki po 100$ za lampkę, wsiada
                do trolejbusa i mówi:
                - do Kniazina!
                kierowca na to, że się nie da bo tam nie ma trakcji, na co ten mówi, ze płaci
                100.000$. A to inna rzecz, kierowca odpala się rusza. Docieraja do końca
                trakcji, tam bierze kilku gości spod budki i płacąc każdemu po 1000$ za
                popychanie "dojeżdżają" do Kniazina, zatrzymują się kilka metrow przed domem
                pasażera. Kierowca stwierdza, ze niestety nie mogą dalej jechać ponieważ przed
                trolejbusem jest wykopany potężny rów w ziemi. Melduje o tym pasażerowi, na co
                tamten stwierdza:
                - wiem wiem, ja wczoraj metrem do domu przyjechał

                ;-)
                • imagistyk Re: PiSudczycy 13.02.06, 11:27
                  Moim zdaniem sytuacja przerosła Kaczorów i nie wiedzą jak mają zapanować nad Polską.Mają jakiś tam obłęd na punkcie WŁADZY i zapewne mnóstwo kompleksów.Ciekaw jestem co psychologowie i psychiatrzy mówią w swoim gronie o Kaczorach.Media publiczne zapewne opanują powoli,ale systematycznie.Natomiast kluczowe znaczenie ma poparcie Ojca Derektora.Przy niskiej frekwencji moherowe berety przechylą szalę na stronę Kaczyńskich.Tym bardziej,że w tej chwili nie mają poważniejszej alternatywy.
                  • Gość: endengo Re: PiSudczycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 12:52
                    "Moim zdaniem sytuacja przerosła Kaczorów i nie wiedzą jak mają zapanować nad
                    Polską.Mają jakiś tam obłęd na
                    punkcie WŁADZY i zapewne mnóstwo kompleksów.Ciekaw jestem co psychologowie i
                    psychiatrzy mówią w swoim gronie o
                    Kaczorach."

                    Nie trzeba dogłębnych analiz, by zobaczyć, że władza rekompensuje wewnętrzne
                    poczucie słabości, łagodzi zranione ego, podnosi dobre mniemanie o sobie, a i
                    nawet potrafi być niezłym afrodyzjakiem. No, ale tak było zawsze, i nie dotyczy
                    to tylko ludzi "niedużych". Możnaby zacytować P.Opanię, który niegdyś śpiewał,
                    że "rządzą nami kurduple"...

                    "Media publiczne zapewne opanują powoli,ale systematycznie."

                    Z resztą, jak mniemam: ze szkodą dla siebie, bo układ rządzący nie lubi uczyć
                    się na błędach swych poprzedników. I ruszał chwacko zawłaszczać, upartyjniać,
                    upolityczniać i opanowywać. I zawsze było tak, że kto ma przysłowiową
                    telewizję, ten przegrywał wybory (wide: AWS, SLD-PSL). I było tak, że jeśli
                    mieliśmy premiera z Łodzi, jakoś podejrzanie często (i dobrze) pokazywano to
                    miasto. Teraz widzę, że sytuacja powtarza się z miastem miłościwie panującego
                    nam Pana Marcinkiewicza.

                    Niestety, za każdym razem rządzący jakoś nie chcieli z tego wyciągać wniosków.
                    Lecz ja się nie denerwuję, przeTRWAM i to.
                    • neandertalski propaganda 15.02.06, 13:29
                      w sumie nie wiem jak to jest z tymi ich kompleksami ale dla mnie obnazają się
                      przed kamerami ze swojej wielkości, chyba, ze to tez jest jakiś ich tajemny
                      plan.
                      tak czy siak na mnie zrobił wrażenie, rozdźwięk pomiędzy komentarzem a tym co
                      widać było na ekranie w czasie wizyty Lecha PiSudskiego w związku republik
                      amerykańskich. Z jednej strony słyszałem komentarz o naszym silnym prezydencie,
                      ktory postawil tam prawie ultimatum buszmenom a na załączonym obrazku widziałem
                      jakiegoś przestraszonego kurdupla, który nie bardzo potrafił cos wydukać i
                      tylko nerwowo się rozglądał. Szczególne wrażenie na mnie zrobiła scena w której
                      jak mówił komentarz, Kaczyński doradzał nawet chińskiej opozycji jak walczyć z
                      komuną a tymczasem z jego odpowiedzi udzielonej chińskiej dziennikarce
                      opozycyjunej wynikało dokładnie nic. Co było też o tyle smieszne, ze niechby
                      spróbował cos rzeczywiście mieć przeciwko chińskiemu komitetowi centralnemu w
                      stanach, które udupione są w interesach z żółtkami jak pewnie mało kto - tyle
                      na temat jego stanowczości i naszego polskiego twardego stanowiska.
                      ja wiem, ze w tym duecie, ten mądry to jest Jarosław a ten piękny to jest Lech,
                      mimo wszystko jednak nie sądziłem, że kilometrowe oddalenie ciała od głowy
                      będzie aż tak zabójcze. W tej sytuacji to chyba byłoby lepiej dla wszystkich
                      jakby Jarosław został premierem, mogliby wtedy jeździć razem i pewnie
                      stanowczość naszego prezydenta byłaby trochę mniej zaskakująca, no i komentarze
                      w mediach nie nie robiłyby z niego durnia.
                      • Gość: astat Re: propaganda IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 15.02.06, 14:49
                        No wiesz, że tak powiem paru innych ostatnich prezydentów już się
                        nieźle 'obnażało przed kamerami', więc spokojnie, ten nie jest najgorszy a poza
                        tym to jednak Prezydent, więc nie grzmij mi tu, bo jam praworządna osoba:)

                        A z tymi mediami... Wiesz, robią durnia czy nie robią, nie uważasz, że
                        najważniejsze jest to, co _Ty_ odbierasz i czy dasz z siebie zrobić durnia i
                        się wmanipulować w manipulacje mediów czy zachować resztki zdrowego rozsądku i
                        myśleć. Jak Cię znam, to jednak stawiam na to drugie:)
                        • neandertalski Re: propaganda 16.02.06, 08:02
                          a co to jest rozsądek?
                          ;-)
                          kwestie filozoficzne są najciekawsze, dla mnie taką sprawą jest np nazwa: Prawo
                          i Sprawiedliwość, do niedawna pojęcia nie miałem, że te dwa słowa znaczą
                          pozornie tylko to samo i kazdemu patronuje oddzielna bogini, bo Temida i
                          Justycja to nie jest wcale ta sama osoba, moze to raczej siostry bliźniaczki :-
                          ) z których tylko jedna jest ślepa. Ciekawe, jak głęboko swiadomi własnej nazwy
                          byli Wielcy Bracia, ktorych nawet Orwell nie przewidział w liczbie mnogiej (za
                          to za ich śladem widziałem już poszli komórkowcy, stąd oferta pod tytulem 8
                          pancernych i dwa psy).
                          Ale wracajac do mediów to na marginesie wizyty za oceanem i tak może nawet
                          bardziej ujęły mnie dziennikarze amerykanckie, które dumały o tym, że w obecnej
                          sytuacji politycznej polski prezydent będzie musiał się mocno starać o
                          utrzymanie naszej wysokiej pozycji partnerskiej u buszmenów, np Rumunia już nam
                          depcze po piętach i może nas wkrótce wysadzić z siodła. Już oczami wyobraźni
                          zobaczyłem te nasze nieprzeliczalne absolutnie straty jakie nam grożą z tego
                          tytułu;)
                          To w sumie ciekawe jak media pierdoły opowiadając zarówno po jednej jak i po
                          drugiej stronie kreują rzeczywistość wirtualną, ktora z rzeczywistością
                          analogową ma coraz mniej wspólnego.
    • Gość: Rycerz Ni Re: radio ma ryja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 11:12
      To przestaje być śmieszne - czy naprawdę nie ma zadnych paragrafów na tą sektę
      piorącą mózgi naiwnym ludziom?


      Ni!
      oszołomstwu wszelakiemu.


      • Gość: astat Re: radio ma ryja IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 16.02.06, 12:05
        Gość portalu: Rycerz Ni napisał(a):

        > To przestaje być śmieszne - czy naprawdę nie ma zadnych paragrafów na tą
        sektę
        >
        > piorącą mózgi naiwnym ludziom?
        >
        >
        > Ni!
        > oszołomstwu wszelakiemu.
        >
        >

        Ano. Tylko trzeba zacząć od siebie a to najtrudniejze.
        A naiwni nie są najgorsi, ja tam na przykład wolę naiwnych od cynicznych. Jeśli
        już muszę wybierać:)
      • neandertalski Re: radio ma ryja a warszawa nowy pałac kultury 17.02.06, 11:10
        > czy naprawdę nie ma zadnych paragrafów na tą sektę piorącą mózgi naiwnym
        ludziom?


        no właśnie chyba nie, pewnie się Twardowski w grobnie przewraca...:
        wiadomosci.onet.pl/1263092,11,item.html
        "Sejm przeznaczył 20 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej
        Sejm zgodził się na dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Poprawkę
        przeznaczającą na ten cel 20 milionów złotych przyjął wcześniej Senat.
        Przed głosowaniem przeciwko tej poprawce protestowali posłowie SLD jako
        niezgodnej z naszym prawem, które nie zezwala na dofinansowanie budowy obiektów
        sakralnych.

        Już w Senacie PiS odpierał te zarzuty tym, że pieniądze przeznaczone są na
        muzeum, które ma powstać w świątyni. Oznacza to więc zdaniem parlamentarzystów
        PiS dofinansowanie kultury, a nie inwestycji religijnej."

        nieźle nieźle, oznacza to, ze kolejne cudo polskiej architektury (po bazylice
        licheńskiej) ma szansę zostać oficjalnie perłą kultury polskiej, prawdopodobnie
        jako pierwsze oficjalne Muzeum Pomnik Narodowej Głupoty.
        • Gość: astat nowy pałac kultury IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 17.02.06, 11:23
          E, nie. Jedni mają pałace kultury, inni świątynie opatrzności. Dopóki nikt nie
          jest tam zaganiany pod przymusem, to wszystko w porządku.
          Nie jest za to w porządku, co Glemp zrobił ks. Twardowskiemu. I to jest ważne.
          Ważniejsze od pieniędzy podatników.

          A my, warszawiacy, jakoś i te pałace i świątynie przeżyjemy, twarde sztuki
          jesteśmy:)
          • neandertalski pajac kultury i nauki 17.02.06, 13:42
            > Nie jest za to w porządku, co Glemp zrobił ks. Twardowskiemu.

            a to też ciekawa sprawa, ja to sie zastanawiam, czy przypadkiem nie zaszło
            nieporozumienie związane z nazwiskami. Bo czy można wylkuczyć, że aby uzyskać
            wsparcie również ze strony nauki, nie postanowiono dla chwały narodu upamietnić
            w tej świątyni naszych zdobywców kosmosu? Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby obok
            Twardowskiego zarezerwowano już miejsce dla naszych bliźniaczych badaczy
            księżyca, tylko nie wiem jak z Hermaszewskim, chyba może mieć problem z tym aby
            się na kryptę załapać.
            Ale w sumie biorac pod uwagę wysokość dotacji (nawet po doliczeniu tych 15
            baniek ktore odpalili im Książęta Mazowieccy - jak rozumiem równiez samorzad
            jest również w rękach PiSudczykow) to chyba rzeczywiście nie ma nad czym rwać
            głosów z urny, znając rozmach inwestora - na przykładzie Lichenia chociażby -
            można przypuszczać, że te marne parę groszy to im moze co najwyżej na klamki od
            zachrystii starczyć.
        • Gość: tik Re: radio ma ryja a warszawa nowy pałac kultury IP: *.crowley.pl 17.02.06, 11:31
          Juz sie nie moge doczekac, jak pod tym molochem panie i panowie beda sprzedaca
          butlke w ksztalcie Maryji z odkrecana glowa (pojemnik na wode swiecona). Ale
          bedzie biznes.
          Lichen bedzie mial konkurencje.

          A swoja droga, dlaczego k** finansuje sie to z pieniedzy podatnika??
    • neandertalski obrazy boskie 16.02.06, 14:16
      ot taka mała rzecz a cieszy, trochę może jak w tym dowcipie, gdzie sąsiadowi
      spaliła się chałupa, na co drugi sąsiad w zadumie nad jego losem stwierdził, ot
      niby obcy człowiek a jednak cieszy
      ;-)
      ku pokrzepieniu serce wygrzebane:
      www.allegro.pl/show_item.php?item=83007470
    • Gość: . Re: radio ma ryja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 10:48

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka