Gość: Lelo.M
IP: *.zgora.dialog.net.pl
14.11.02, 18:22
"Problem w tym, jakiego Gombrowicza przedstawia się młodym
ludziom?" Tak, niebezpieczeństwo spłycenia odkryć Gombrowicza
jest faktem. Cieszy mnie istnienie tego Festiwalu choć nie wiem,
czy sam Witoldo zniósłby lub wogóle zaakceptował taką
formę "bałwochwalstwa" i takie nagromadzenie "herezji"
i "odstępstwa". Widzę raczej jak -wbrew własnej próżności-
wywraca stoły wielu kuglarzy i sprzedawców łatwizny. Gombrowicz
nie byłby zadowolony. Ja jestem. Bo nawet dzięki tym nieudolnym
czy błędnym pracom teatralnym wciąż mogę zmagać się
z "problemem" Gombrowicza. Mam nowe punkty odniesienia. Czy
między pupą a gębą, wielkim pisarzem był Gombrowicz?
Bezwzględnie! Ale tej lekcji nie da się zadać i kazać wyuczyć.
(Bardzo jestem ciekaw ostatecznej wersji pracy Teatru Starego.)