Dodaj do ulubionych

wątek językowy

IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 07.03.06, 18:04
ezelde i peezel, no po prostu kocham tę wymowę:) Ale co tym ludziom dolega?
Ja bym jednak panią Torańską poprosiła o wyjaśnienie. Już dobrze, wiem, że z
moją obsesją 'na rzeczy' nie doczekam się jasnej odpowiedzi nigdy od nikogo,
ale to peezl i ezelde fascynuje mnie od dawna swoim fenomenem. Nawet nie
chyba kwestia wymowy, że latwiej, tych speców od radiowej wymowy trzeba
zapytać, ale ciekawe to. To ja poproszę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Unimil Re: wątek językowy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.06, 19:18
      Jakie partie taka wymowa ;-)

      NMSP
      • Gość: astat Re: wątek językowy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 07.03.06, 19:30
        Nie, no dobra, wiadomo, poglądy zostawmy na boku, każdy ma prawo do swoich. Ale
        nie ciekawi Cię, przeciez nawet Kalisz, było nie było z wykształceniem wyższym
        też mówi ezelde. No mówię, mnie to fascynuje. Nie znam żadnego logopedy, pewnie
        to można łatwo wyjaśnić. Nie mam pomysłu. A dziś jak zwykle pod wrazeniem pulsu
        napisalam, gdzie tego było od metra.
        I nie chodzi mi o polszczyznę jako taką, bo to już było wałkowane parę razy,
        fajny zresztą był artykuł pana Sosnowskiego swego czasu w Więzi (ale ja do
        niego mam słabość, to mi się wszystko podoba w jego wydaniu:)), natomiast
        intryguje mnie to 'zet'. I nie mam nic tu przeciwko zetce:).
        Sama wiernie i niezmiennie słucham pani Olejnik. Żeby mogła tylko godzinę
        później zaczynać....
        • ph29 Re: wątek językowy 08.03.06, 12:51
          grzegorj.w.interia.pl/gram/isopl/gram1.html
          W toku mowy zachodzą także asymilacje na granicach sąsiednich wyrazów (sandhi
          zewnętrzne, łączenie międzywyrazowe) w zasadzie zgodnie z powyższymi regułami.
          Tym razem nagłosowe rz, w jednak nie ubezdźwięczniają się, a przeciwnie, jak
          inne spółgłoski dźwięczne, powodują udźwięcznienie wygłosowej spółgłoski
          poprzedniego wyrazu, np. podnieś rzeczy [podńeź żeczy], brat wyjechał [brad
          wyjechał]. Gdy wyraz zaczyna się od samogłoski lub sonantu, a poprzedni kończy
          na spółgłoskę właściwą (bez względu na jej pisownię: brat ojca, brzeg jeziora),
          wymawia się ją w zależności od regionu bezdźwięcznie (Warszawa: [brat ojca,
          bżek jeźora]) lub dźwięcznie (Poznań, Kraków: [brad ojca, bżeg jeźora]). Oba te
          style łączenia międzywyrazowego uznawane są za poprawne. Samogłoska nagłosowa
          jest poprzedzana zwarciem krtaniowym. Końcowa spółgłoska przyimka pozostaje
          dźwięczną przed samogłoską w języku literackim (w tym przypadku może zanikać
          zwarcie krtaniowe): pod okiem.

          Znów warszawocentryzm? :)
          • Gość: astat Re: wątek językowy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 08.03.06, 13:06
            ph29 napisał:

            > Znów warszawocentryzm? :)

            Dzięki, nie znalazłam tego linku, znaczy szczerze mówiąc zbytnio nie szukałam i
            właśnie prościej było poprosić, żeby ktoś mi wyjaśnił, zawsze idę na łatwiznę:)
            Czyli co, wnioski poproszę, też mam zacząć mówić ezelde?
            To ja jeszcze raz przeczytam cały tekst ze zrozumieniem;)


            No wiesz co, neandertalski nauczył mnie pozawarszawskocentryzmu, ale nigdy się
            go nie pozbędę tak do końca. Nigdy! I nie oddamy ani guzika! Nie oddam znaczy
            się, pojedynczo:)
            W Kaliszu jeszcze nie byłam, ale wszystko przede mną.
            Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję.
            • viking73 Re: wątek językowy 08.03.06, 16:06
              Lesiek to Lesiek. Chłodno, rzeczowo i kompetentnie:)
            • ph29 Re: wątek językowy 08.03.06, 18:18
              > Dzięki, nie znalazłam tego linku, znaczy szczerze mówiąc zbytnio nie szukałam i
              > właśnie prościej było poprosić, żeby ktoś mi wyjaśnił, zawsze idę na łatwiznę:)
              > Czyli co, wnioski poproszę, też mam zacząć mówić ezelde?

              Nie masz. Ale jest to wymowa regionalna, i w pełni równouprawniona (co prawda
              SLD jest skrótowcem, więc to taki dość specyficzny przypadek).
              A sytuacje, w której ludzie z Polski centralnej czepiają się regionalizmów,
              uważając je za błędy, zdarzają się dość często (typowym przykładem jest forma
              "we Wiedniu", powszechna w Małopolsce).
              • Gość: astat Re: wątek językowy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 08.03.06, 18:44
                No dobra, we środę, we Wiedniu, ja i tak mówię po swojemu (środę skrzętnie
                omijając:), ale ezelde?:)

                I widać, że mądry człowiek jesteś i znasz się na rzeczy, ja tego 'na rzeczy'
                naprawdę przełknąć nie mogę, może coś mi ktoś wreszcie powie na ten temat?

                PS. Aaa, z tego co doniósł Viking to Ty jestes dwa w jednym:)

                PPS. No dobra, niech Ci będzie. Odczepiam się od tego peezelu i ezelde, choć
                nadal średnio jestem przekonana. Może powinni sobie wybrać inne nazwy:)))
    • amk64 Re: wątek językowy 08.03.06, 17:16
      Rano w TVP, znów usłyszałem od prowadzącej: "dzisiej" (arrrgh!!), że nie
      wspomnę o całej masie upośledzonych na głoskę "ą" na końcu wyrazu, która w ich
      wykonaniu brzmi "oł" np: "lewoł rękoł" (a miało być "lewą ręką"). Ale pokażcie
      mi firmę, która ma na etacie specjalistę od wymowy i gramatyki. Za to marketing
      i promocja obrasta w tłuszcz...
      • Gość: astat Re: wątek językowy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 08.03.06, 18:20
        To znaczy mnie nie do końca o to chodzi, nie specjalistów od wymowy i
        gramatyki, bardziej ciekawi mnie dlaczego ludzie robią takie błędy notorycznie.
        Bo pomyłki pomyłkami, to nieistotne, każdy z nas je robi, ale to utrwalanie się
        w błędach miałam na myśli. I niewiedzę. I jak nic, wychodzi mi zawsze edukacja
        i media.

        PS. Aha, i oczywiście nie panią Michniewicz miałam na myśli, mam nadzieję, że
        to tak nie wyszło? Natomiast, jak się człowiek nasłucha polityków, to z jednej
        strony nadelokwentny Rokita a z drugiej... no mizeria. Językowa, ja naprawdę
        nie o polityce. Ale to jednak reprezentacja naszego narodu. Jaki by on nie był.
        I dlatego tak szukam przyczyny.
        A marketing i coś tam muszą obrastać w coś tam, bo taka ich rola.
        • Gość: pz Re: wątek językowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:52
          A mnie telepie kiedy prowadzący program mówi: w każdym bądź razie. No nie mogę!
          Każdy prezenter zanim usiądzie przed mikrofonem powinien zdać czy zdobyć kartę
          dziennikarską czy jak to się tam nazywa. Pomijam fakt, że większość prezenterów
          gada głupoty, ale niech przynajmniej mówią poprawnie, proszę...
          • Gość: astat Re: wątek językowy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 09.03.06, 11:32
            To ja jednak pomimo wszystko wolę odwrotnie, niech mówią niepoprawnie, ale nie
            głupoty.
            No i sam widzisz, polecimy się pojedynkować czyja racja lepsza?:)))
            A może tak dałoby się pogodzić jedno z drugim... Ech, marzyć każdy może:)
    • Gość: .. Re: wątek językowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 10:29

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka