Gość: kde4 IP: *.ikatel.pl 15.08.06, 18:47 zamosc jest polozony nieco blizej zwierzynca niz 70 km... okoĺo 35. skad autorowi przyszlo do glowy to 70 ?! na mape spojrzec nie laska? humanista... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
homohedonistus Re: Filmowa misja Zwierzyńca 16.08.06, 12:46 chyba po raz pierwszy zgadzam się z panem Pawłem T.Felisem, "Teraz ja" przywróciło mi wiarę w nowe wytwory polskiej kinematografii, bo po obejrzeniu takich pozycji jak "Chaos", "Czeka na nas świat" zastanawiałem się przez chwilę, czy aby samemu nie zostać reżyserem. Widownia by się wcale lepiej nie bawiła, ale za to ja zdecydowanie tak. Na szczęście kolejne Zwierzyńce chwilowo uratowały nasze kino od następnych katastrof. Za to siermiężność tej imprezy jest jej wielką zaletą, dzięki czemu pozostanie ona (mam taką nadzieję) nadal kameralną. Niewygodne krzesła, braki prądu, dojeżdżające w ostatniej chwili (albo i nie) kopie filmów są dla mnie częścią LAFu, tak jak i syf na kempingu Echo. A postęp i tak pewien jest, bo kiedyś w technikum drzewnym filmy były wyświetlane na ścianie (zahaczając o drzwi, a osoby spóźniające się na seans to przecież norma), wprowadzono w kinach klimatyzację, do tego sukcesywnie zastępuje się lektora "zaraz zabraknie ci benzynki" napisami z laptopa, a zmiany nie ominęły w tym roku też i kina nocnego. Odpowiedz Link Zgłoś
patrykslowicki Re: Filmowa misja Zwierzyńca 17.08.06, 00:51 Zamiast na "Echu" można spać w schronisku u Rysia - cena podobna (10 zł), komfort nieporównywalny :). Odpowiedz Link Zgłoś
homohedonistus Re: Filmowa misja Zwierzyńca 17.08.06, 13:08 Schronisko Ryś także przerabiałem. Na plus trzeba zaliczyć prysznice. Zawsze ciepła woda, no i co też ważne, były koedukacyjne. Jednakże rok później ze względu na komfort pozostałych mieszkańców tego schroniska postanowiliśmy ze znajomymi powrócić na Echo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARTA Filmowa misja Zwierzyńca IP: *.autocom.pl 20.08.06, 23:28 W ZWIERZYŃCU NA AKADEMII BYLIŚMY Z PRZYJACIÓŁMI PO RAZ PIERWSZY I BARDZO NAM SIĘ PODOBAŁO. W OGÓLE NIE MIELIŚMY PROBLEMÓW Z SALĄ GIMNASTYCZNĄ, BO NIE MA TO ZNACZENIA GDY SALA PEŁNA PO BRZEGI. DO TEGO DUŻO FAJNYCH FILMÓW I PRZEMIŁA KWATERA. NIE CHCIALABYM,ŻEBY ZWIERZYNIEC ZAMIENIŁ SIĘ W KOLEJNĄ NAPUSZONĄ KOMERCYJNĄ WIZYTÓWKĘ. Odpowiedz Link Zgłoś