markspruce 27.12.06, 18:34 Wiecej o operze prosze czytac w moim swiatecznym blogu: www.kabaretxemigranta.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Adam Poprawa Monteverdi i dwa razy Händel IP: *.dialog.net.pl 28.12.06, 14:54 Nie podważam, oczywiście, kompetencji p. Jacka Hawryluka, niemniej w podanej przezeń hierarchii "Mesjaszy" zabrakło mi nagrania Christophera Hogwooda (a jakże, z The Academy of Ancient Music)z 1980. Zjawiskowa (jak zawsze) Emma Kirkby, olśniewający tenor Paula Elliotta, precyzja w prowadzeniu chórów, wspaniałe tempa. Dla mnie jest to Mesjasz absolut, punkt odniesienia już na zawsze. Nagranie wydano na DVD w 1991 (w formacie ADD), przydałaby się dziś porządna remasteryzacja. Odpowiedz Link Zgłoś