Dodaj do ulubionych

Fonografia jest sama sobie winna

    • euromason Upadek krolestwa darmochy i promocyjnych giftow... 28.12.06, 14:43
      to chyba nie nie przypadek ze akurat kazik gra prawdziwe trasy i sprzedaje
      prawdziwe plyty. procentuje stawianie na swiadomych nabywcow. za kazda darmoche
      ktos musi zaplacic, tym razam zaplaca ci ktorzy popsuli wlasna branze. a
      poniewaz w polskiej muzyce na palcach jednej reki mozna policzyc artystow
      prawdziwych/oryginalnych/swiadomych, nie ma po kim plakac.

      a dla odmiany - tak to jest nam:
      observer.guardian.co.uk/review/story/0,,1978228,00.html?gusrc=rss&feed=1
      --
      euromason.blox.pl
    • Gość: Kali Fonografia jest sama sobie winna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:51
      No i niech umiera, nie dobijajmy jej, wystarczy odłączyć respirator
    • joachi Fonografia, radio, komercha, ceny =syf 28.12.06, 14:51
      Jest wiele wyśmienitych artystów. Początkujących, z pewnym stażem, weteranów. Z
      niemal dowolnego gatunku. Tylko, że oprócz komercyjnego chłamu na 5 minut rzadko
      co się przebija w radiu, telewizji. A czego oczy nie widziały, tego sercu nie
      żal. Częściej byśmy kupili te płytę, gdybyśmy usłyszeli coś ciekawego. I gdyby
      nie zaporowe ceny. Jeśli normalna (nie megahit) płyta kosztowałaby 10-12zł i
      leciała od czasu do czasu w radiu, to byśmy przecież kupowali. mniejszy zysk na
      1 egzemplarzu, więcej płyt= też zysk. Ale to trudniejsze
    • Gość: reg Fonografia jest sama sobie winna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 14:55
      Nie ściągam muzyki z internetu, bo dla mnie to kradzież i nie usprawiedliwia
      jej wysoka cena CD. Korzystam jedynie z bezpłatnie udostępnianych przez sklepy
      internetowe próbek utworów, które służą mi do zapoznania się z tym co zamierzam
      kupić i dokonania wyboru. Mogę pozwolić sobie na wydanie co miesiąc ok. 150 zł.
      na nowe płyty, kupuję więc średnio 3. Gdyby ceny były niższe kupowałbym 5 - 6.
      A co do jakości muzyki, to wbrew pozorom jest sporo dobrej ale jej znalezienie
      niestety wymaga od słuchacza wysiłku. Z mojej działki polecam Noc Muzycznych
      Pejzaży i MiniMax w Programie 3 Polskiego Radia, niestety godziny emisji
      wymagają zarywania nocy albo nagrywania i słuchania z odtworzenia. Jeżeli
      chodzi z kolei o sklepy to kupuję tylko w Rock Serwisie z uwagi na najlepszą
      ofertę i nienajgorsze ceny.
    • Gość: kolo Fonografia jest sama sobie winna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.06, 15:03
      to nic że ta sama płyta w Polsce i we Francji kosztuje 2 razy drożej tylko
      niestety własnie w Polsce.
    • vortex78 Fonografia jest sama sobie winna 28.12.06, 15:21
      po prostu ludzie przestali kupować płyty. nie tylko w Polsce tak jest
    • Gość: darek Fonografia jest sama sobie winna IP: 82.160.13.* 28.12.06, 15:21
      ...i można by więcej dopisać, choćby o miernocie prasowej czy telewizyjnych
      KANAŁACH muzycznych (i programach na tymże poziomie). oczywiście, wytwórnie
      płytowe prowadzą politykę dobijania muzyki i chłoszczą się każdym, coraz
      rzadszym, sukcesem każdej kolejnej "złotej płyty" albo dobijają samych fanów,
      wypuszczając na rynek (w porozumieniu ze zdesperowanymi artystami?) wszelkiej
      maści "deluxe edition", przez co stare krążki, przez lata z taką krwawicą
      kupowane do pełnej dyskografii, wyglądają obecnie jak uboga siostra nowego
      wydania z dodatkiem "live".
    • Gość: zenobia prawdziwi artysci IP: *.145.udn.pl 28.12.06, 15:31
      to Ewa Sonnet, Blog27, itp.
      wytwornie powinny postawic na nich, bo to gwarantowany zysk
    • Gość: Robert Fonografia jest sama sobie winna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 15:54
      Nie kupiłem i nie kupię płyty za więcej niż 30 złotych, żeby nie wiem co!
    • iulius Niech żyje p2p! 28.12.06, 16:28
      Kiedy wreszcie "branża" zrozumie, że skończył się czas płyt? W życiu nie nabyłem
      w "legalny" sposób żadnego nagrania Kultu, ale dzięki "nielegalnym" mp3 poznałem
      twórczość tego zespołu na tyle, że byłem potem skłonny wydać kilkadziesiąt
      złotych, by iść na koncert. W ten właśnie sposób powinni zarabiać artyści w XXI
      wieku.

      Jak ktoś chce dyskutować, zapraszam na derepublica.blox.pl
    • kretynos Fonografia jest sama sobie winna 28.12.06, 16:30
      >Cena w empiku "A Bigger Bang [Special Edition]":
      >brutto 84PLN, co daje netto (22% zabiera Skarb Państwa) 68,85 PLN.

      >Cena tej samej płyty na amazonie w USA $24.5, co daje 72,5 PLN. Na Amazonie
      >nie doliczają 22% (lub innej wysokości) podatku.

      Tak, ale u nas zarobki to 5 złotych za godzine czyli ta plyta kosztuje ok. 2 dni
      pracy

      W usa przy zarobkach 5 dolarow / godzina plyte masz za 2,5 h pracy, kapujesz?
    • Gość: sluchacz Brzozowicz IP: *.elpos.net 28.12.06, 16:35
      Akurat ten gosc to nie powinien zabierac glosu w takich sprawach.
    • Gość: przecinek Brzozowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 16:44
      Akurat ten gość jak najbardziej powinien zabierać głos w tych sprawach z racji
      wykonywanego zajęcia.
    • Gość: Alex Forsa. IP: *.aster.pl 28.12.06, 16:53
      Uwaga jest taka, że mam sporo płyt ale nie polskich wykonawców, a ich płacze mi
      wiszą.

      Natomiast jeśli chodzi o pazerność majorsów: jak to jest, że przyzwoicie wydany
      film kosztuje 20-40 PLN a za muzykę z niego trzeba zapłacić 70? 80? Kupowałmbym
      dużo więcej płyt, mam kilka dyskografii do skompletowania, ale nie będę płacił
      za album 70 PLN mimo że mnie stać. Za tyle mam dwie popularne książki, albo dwa
      dobre filmy.
    • pansloik Fonografia jest sama sobie winna 28.12.06, 17:19
      Jeżeli nowa płyta artysty jazzowego kosztuje w empiku 70 zeta za kilka utworów,
      to chyba każdy wybierze wersję w postaci cyfrowej, która to kosztuje kilka
      kliknięć i wypalenie płytki. Trochę umiaru Panowie, sami jesteście winni
      rozwojowi piractwa.
    • swistak336 ZAIKS powinno modlić się o powrót piractwa! 28.12.06, 17:41
      Obecnie ani ja, ani nikt z moich znajomych nie piraci utworów naszych "twórców". Nawet p2p odpalić się nikomu nie chce, by sięgnąć po naszych autorów.
      Nie kupujemy także płyt - są za drogie w stosunku do jakości.

      Młodzież zawsze w polsce wychowywała się na piractwie. Obecnie, jeśli w ogle piraci, to utwory zagraniczne, a z polskich najwyżej dawniejsze. Więc młodzi ludzie wychowują się bez polskiej muzyki i nie będą w dorosłym życiu chcieli po nią sięgać, choćby byli wystarczająco majętni.

      Tymczasem ZAIKS i podobni zwalczają piractwo. Mówią, że ściąganie utworów z sieci jest moralnie naganne. Złe emocje kumulują się, tworząc u wielu efekt niechęci do muzyki w ogóle.
      ZAIKS powinien modlić się o to, by piraci ściągali polskie utwory i ściągali je licznie, bo jeśli nawet za darmo i nielegalnie nie zostaną wysłuchane, to legalnie nie zostaną wykupione.
    • Gość: EFSX Fonografia jest sama sobie winna IP: *.mlyniec.gda.pl 28.12.06, 23:13
      Bambus ściągam Will - Word. Flesh. Stone. ale kurna nie chce iść za mało
      części, czekam już ponad tydzień. Stary dobry Front line Assembly. A może ty
      internauto udostępnisz nam ten album??? jakby co to na efsx@wp.pl dajcie znać.
    • Gość: hehehe p2p i Brzozowicz .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 00:20
      Czy to nie o tym Brzozowiczu spiewał Kazik, że koles zna sie na muzyce, ale
      nieco inaczej :)))))

      Choc tym razem ma sporo racji ... ale

      dziwna sprawa, ze nie napisał o p2p - bo to przez nia (mp3 itd.) głównie spadła
      sprzedaz płyt.

      Ludzie którzy chwalą p2p pod niebiosa, troszke jednak szykują bata na siebie -
      bo przez to powstaje muzyka przydenna niestety.
      Nowych artystów nie bedzie stac na poswiecenie muzyce 100% czasu, bo na tym
      g... zarobią. Tak samo jak nie bedzie łatwo o dostep do profesionalnego studia
      i dziesiatki godzin nagrań ....

      Ja widze poprawę stanu rzeczy w tym, by jednak były opłaty (skromne) za p2p
      oraz spadku ceny płyt, do 15-30 zł.

      Inaczej bedzie masakra i złota pływa bezie od 200 sztuk!!!
      Tak, od 200 !

      :)

      pzdr
      tapety.tapety.glt.pl
    • Gość: marillion1974 Fonografia jest sama sobie winna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 10:59
      zgadzam się w 100% z Autorem artykułu. to co napisał, to święta prawda. dobry
      artykuł. Panie Autorze, proszę o więcej takich ciekawych artykułów. muszę
      przyznać że ostatnio ciężko coś ciekawego przeczytać, a tu proszę - piję sobie
      poranną kawę, przeglądam net i - extra artykuł. super!
    • Gość: mao Fonografia jest sama sobie winna IP: *.sofrecom.pl 29.12.06, 11:03
      Zgadzam się, że wine ponoszą tez sami 'artyści', którzy zaprzedaja samych
      siebie, tworząc muzyke, która ma zadowolic wszystkich, czyli koniec końców nie
      zapokaja niczyich gustów. Polska muzyka to nieprawdopodobna sieczka. Niestety...
      Przykład - Wilki - to co teraz wyśpiewują nie nadaje się nawet na konkurs
      piosenki z pipidówce wielkiej... Nowe pseudo-gwiazdy upajają się swoją marną
      sławą i nic z tego nie wynika, stacje radiowe karmią nas suchymi ziemniakami,
      nie promuje sie już prawdziwych artystów. Skandal!
    • Gość: pp Fonografia jest sama sobie winna IP: 213.77.49.* 29.12.06, 11:55
      Ciekawe jest porównanie. Filmy na DVD kosztują po 50-70 zł w chwili premiery.
      Po roku ich cena to juz czesto 40-50 zł a po 3 latach 10-20 zł. Jeżeli chce
      kupic CD z muzyka filmową to po 5-10 latach ich cena się nie zmienia i wynosi
      50-70 zł. Film kupuje więc za 20 zł ale jak chce kupić tylko jego częśc to
      płacę 50 zł.
    • Gość: autor, autor Chce kupić mp3, gdzie? IP: *.winfor.pl 29.12.06, 12:28
      cedeków nie kupuję - jak chcę mieć jakąś płytę w domu ze względów kolekcjonerskich to kupuje winyl. Słucham mp3ójek - chętnie bym za nie zapłacił, ale jak? W Polsce się nie da ich kupić - wszędzie tylko badziewne pliki WMA, DRMy i Internet Explorer, a do tego w zbyt dużych cenach. Chcę sobie kupić mp3, np. przez Linuxa, o!
    • Gość: lesniczyna Fonografia jest sama sobie winna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:02
      1realista napisał:
      "A ja nie wyobrażam sobie 45+latków ściagajacych muzykę z internetu. Dla nich
      jest to zamkniete źrodlo"

      Buahahahaha!!! ROTFL! Mam 50+ i namiętnie ściągam muzykę z internetu. Za darmo i
      za pieniądze. Co więcej, znam kilkanaście osób w moim wieku, które robią to
      samo. Słabo u Pana z wyobraźnią.
    • Gość: gość Fonografia jest sama sobie winna IP: *.4web.pl 29.12.06, 21:01
      te tezy w artykule sa niestety prawdziwe do bolu...
    • lena510 Fonografia to prywaciarze - a rynek wie swoje 01.01.07, 13:41
      I DOBRZE! LUDZI NIE STAĆ NA TAK DROGIE PŁYTY. DLATEGO MAMY CO MAMY. MOŻE W
      KOŃCU KTOŚ SIĘ OBUDZI! A MUZYCY POWINNI ZAKŁADAĆ WŁASNE WYTWÓRNIE - I TAK
      LEPIEJ BY NA TYM WYSZLI :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka