Dodaj do ulubionych

Biegnij, Maju, biegnij

    • Gość: kosmaty Biegnij, Maju, biegnij IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:57
      oglądałem wczoraj film i powiem ze robi wielkie wrazenie,
    • Gość: hmmm walic gibsona, bo wyrazil sie krytycznie o zydach IP: *.dyn.iinet.net.au 29.12.06, 12:00
    • Gość: Sachertorte Przejmujacy film, warto go zobaczyc IP: *.13.11.vie.surfer.at 29.12.06, 12:12
      Bylam na tym filmie 3 tygodnie temu (nie w Polsce) i do dzisiaj "siedzi" mi
      moco w glowie. Z kina wyszlam wstrzasnieta. Film jest rewelacyjny! Ma
      oczywiscie wiele wad (scenariusz jest niestety do dupy), ale jego realizacja
      jest wprost fenomenalna. Czlowiek siedzi w bity w fotel i nie moze sie ruszyc.

      A to, ze glowny bohater biegnie cala noc ze strzala w boku az tak bardzo nie
      razi, poniewaz sceny ucieczki sa niesamowicie nakrecone.

      Kostiumy, dzungla, twarze aktorow, egzotyczny jezyk - pierwsza klasa!
    • Gość: rex Byłem i polecam. Kawał świetnego kina. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:14
      .
    • Gość: sal bo GWybiórcza juz zakwalifikowała... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:30
      Nic nie moze byc wielkie, co plynie z "nieodpowiedniego" źródła. Trzeba
      czytelnikom oszczedzic wysilku indywidualnego osądzenia. Wyrok zatem zostal
      wydany... A ja sobie pojde dzisiaj do kina, bo wlasnie GWybiórcza mnie do tego
      zachęciła. To co dla niej nie jest wielkie, dla mnie moze okazac sie conajmniej
      interesujace. Skuteczna reklama panowie! Oby tak dalej!
    • Gość: ja_2 Biegnij, Maju, biegnij IP: *.cdmpekao.com.pl 29.12.06, 12:33
      pojde - chocby po to zeby zaafiszowac moje poparcie dla Gibsona

      a recejzne zydkow olewam - wiadomo jest ze teraz nawet jakby nakrecil
      casablanke i lot nad kukulczym gniazdem w jednym to zydki beda slac parchate
      recenzje zeby go zniszczyc
    • Gość: ja_2 Wiadomo ze zydowskie recenzje Gibsona beda zle... IP: *.cdmpekao.com.pl 29.12.06, 12:35
      pojde - chocby po to zeby zaafiszowac moje poparcie dla Gibsona

      a recejzne zydkow olewam - wiadomo jest ze teraz nawet jakby nakrecil
      casablanke i lot nad kukulczym gniazdem w jednym to zydki beda slac parchate
      recenzje zeby go zniszczyc
    • Gość: ja Biegnij, Maju, biegnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:54
      Tak film jest zrobiony dobrze, zdiecia wspaniałe i tylko tyle...
      Właściwie nie ma fabuły, ciagle krew i krew i krew....
      nie polecam
    • Gość: Ta co widziała Biegnij, Maju, biegnij IP: 195.187.106.* 29.12.06, 12:55
      Ten film jest fatalny...wczoraj byłam...widziałam po zakonczeniu 100 par
      zawiedzionych, zniesmaczonych zazenowanych oczu... Film o biegnacym przez dwie
      godziny Maju o urodzie Ronaldinio.
    • Gość: marcinito Biegnij, Maju, biegnij IP: 57.66.53.* 29.12.06, 13:03
      dajcie spokoj...
      moze i dobry film akcji, ale doczepianiu mu jakis ambitnych metek to nonsens. historyczne tlo tego filmu nie trzyma sie kupy (w czasach, w ktorych Mel osadzil swoja opowiesc Majowie byli juz w rozsypce), znali zjawisko zacmienia slonca i ich naczelna aktywnoscia na pewno nie bylo skladanie ofiar z ludzi, choc owszem odwolywali sie do takich praktyk. Generalnie plemie przedstawione w tym filme (mam na mysli wlasnie ofiary) bardziej wyglada na Aztekow. Majowie byli duzo bardziej pokojowi.

      I jeszcze jedno: niby jakie ten film ma przeslanie? Ktos to w ogole ogarnal? Moze go wcale nie ma? Ot, tak niezla jazda po dzungli z hektolitrami krwi?

      Efektowne... Najwyzej. Ale malo ambinte.

      Pozdr.
    • Gość: w WIELKI KŁAM IP: *.miechow.com 29.12.06, 13:05
      Kolejne klamstwa ktore po Pasji są sponsorowane przez kosciół.
      Ale prawda wyjdzie juz w niegługim czasie!!!.
    • Gość: Ziggy Biegnij, Maju, biegnij IP: *.chello.pl 29.12.06, 13:07
      Film rewelacyjny na pewno nie jest, ale pseudo-profesjonalne krytyki i jechanie
      po nim jest bezsensowne - to znajduję też w tym artykule i wychodzi po prostu,
      że autor-pismak po prostu filmu uważnie nie oglądał. Obraz jest rzeczywiście
      naturalistyczny, ale oddaje klimat tamtego okresu - to jest zaleta aniżeli wada.
      I nie jest tak, że krew tam rządzi, ale bez tej otoczki całość wyglądałaby
      bardzo mało wiarygodnie, jak większość holywoodzkich produkcji. Rzeczywiscie są
      błędy w interpretacji historycznej. Nie zgadzam się, że zaćmienie, było tylko
      motywem, by dalej pociągnąć żywot bohatera. Gibson chciał i udało mu się pokazać
      ten świat w miarę dokładnie w ciągu dwóch godzin filmu. Zwróćcie uwagę na broń
      bohaterów, ich maczugi zamieniaja się w muszkiety konkwiskadorów - w ciągu dwóch
      godzin poznajemy hollywodzkie perypetie głównego bohatera w otoczce jego czasów,
      dodatkowo krajobrazy dopełniają całości dobrze oglądającego się filmu. Ponadto
      warto wpatrywać się w szczegóły zachowań bohaterów, ekspresję ich języka, strój
      - to naprawdę pouczająca wędrówka antropologiczna dla laików. A co do samej
      hollywoodzkiej techniki obrazu i fabuły - jest OK, dobrze wpasowana, bo autor
      już na wstępie, pokazuje życie Indian jako przepełnione legendami,
      przepowiedniami, kontaktem ze światem natury i zmarłych. Łapa Jaguara ze swym
      mniej realistycznym zarysem staje się taką legendą.
      Polecam.
    • mtsk1 Wspanialy film Gibsona 29.12.06, 13:12
      Bylem na filmie i jestem zachwycony. Porywajaca akcja, wspaniale zdjecia,
      swietne poprowadzenie aktorow amatorow potomkow Majow z odkryciem nowego
      gwiazdora filmowego, realistyczne pokazanie zachodzacego Imperium Majow
      pokazujace ich okrucienstwo akurat tak jak trzeba aby lekko wstrasnac i
      przekazac przeslanie o cywilizacji rozkladajacej sie od wewnatrz przez brak
      ladu moralnego, okrucienstwo i brak szacunku do ludzkiego zycia. Swietna
      rezyseria, muzyka i scenografia.
      Film wielowarstwowy, obok porywajacej akcji przekazujacy optymizm w sile wiary
      i odwagi przeciwstawiajacej sie sile, przemocy i tyranii. Podkreslenie wartosci
      podstawowych: zwiazku z natura, rodziny, milosci.
      Polecam obejrzenie filmu, ktory powinien przekroczyc liczbe Oscarow , ktore
      Gibson dostal za Braveheart.
    • Gość: niveau niuanse stylistyczne IP: 83.238.169.* 29.12.06, 13:21
      o propos dołu, w którym znajdują się kobieta i dziecko, Autor łaskaw był użyć
      brzmiącego sformułowania "sami z niego nie wylezą" - czyżby stereotyp pół -
      zwierzęcego "dzikiego", jak u Rousseau? ;-)
    • Gość: ja Biegnij, Maju, biegnij IP: 62.29.133.* 29.12.06, 13:26
      nie warto isc do kina dla jednego zartu i miasta majow. krotki metraz bylby z
      tego niezly, a nie godzinna bieganina po lesie...
    • Gość: Szkodnikt Polecam inny film: "Aguirre, gniew Boży" IP: *.tsi.tychy.pl 29.12.06, 13:41
      Mniej widowiskowy film, ale conajmniej równie ciekawy. Czy muszę dodawać, że o
      wiele kat wcześniejszy?
    • Gość: kismadar Biegnij, Maju, biegnij IP: *.orange.pl 29.12.06, 13:45
      Uwielbiam Gibsona i jego kino, a raczej uwielbiałam. Wczoraj widziałam
      Apocalypto i ... wyszłam z kina na długo przed końcem seansu. Dlaczego?
      Ponieważ mistrzowski talent reżyserski, cudowne zdjęcia, do perfekcji
      doprowadzona scenografia i charakeryzacja, doskonała podkreślająca akcję
      ścieżka dźwiękowa ... to wszystko służyło pokazaniu mordu na wszystkie sposoby.
      Mamy tam gwałty, palenie, wyrywanie serc, obcinanie glów, podrzynanie gardeł,
      zrzucanie ze skały, zabijanie uciekających jeńców kamieniami, oszczepami,
      łukami ... Poza tymi scenami są dwie lub trzy sceny ukazujace uwięzioną w
      jaskini ciężarną kobietę z dzieckiem, która dokonuje zabiegu zszycia
      rozpłatanej nogi chłopca za pomocą robaków, chorą dziewczynkę na obrzeżach
      mista, której twarz jest skażona jakąś wysypką (dziecko stoi obok martwej matki
      i jest odpychane kijem od żywych...), chudego przeraźliwie staruszka
      błagającego o pomoc.... Jeżeli kino ma być miejscem, w którym delektujemy się
      upodleniem człowieka, strugami cieknącej krwi, oraz wymyślnymi sposobami
      zabijania to ja przestanę chodzić do kina. Bardzo jestem rozczarowana tym, że
      tak doskonale zrobiony film jest tak odpychający. Usiadłam w fotelu żeby
      obejrzeć dobre kino, kiedy wychodziłam byłam wstrząśnięta i rozdygotana. Żadnej
      wrażliwej osobie nie polecam tego filmu.
    • forumowicz_pospolity Biegnij, Maju, biegnij 29.12.06, 14:08
      ok, film nie jest arcydziełem, to jasne
      i wiele można o nim powiedzieć: ale nie że jest nudny:))
      naprawde duzo sie dzieje, choc do połowy jest ciekawszy
      i intrygujący a potem już holiłudzki, mocno przewidywalny, ale nadal
      dobrze się ogląda

      zachęcam do pójscia do kina, chyba ze ktos nie lubi lejącego się litrami cynobru
      to lepiej wybrac coś spokojniejszego:)
    • Gość: gosc Biegnij, Maju, biegnij IP: *.234-203-24.mc.videotron.ca 29.12.06, 14:20
      Rok 2012 grudzien 21 o godzinie 11.11 UT
      zobacz co sie stanie Z Jaguarito ...

      www.lcupryk.za.pl/bahrivman/bahaku.htm

      we were greeted by a Mayan Warrior
      wearing customary Mayan plumes and ornamentation,
      along with what looked like football helmet and padding.

      He asked us : "bixya ni ketch"
      We answered : "hatsutz, dios biotik"
    • Gość: koro Biegnij, Maju, biegnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:23
      Świetny film,warto zobaczyć.I nie sugerujcie sie tym co wypisują krytycy.Bo to
      po prostu ich odbiór i nie wyrażają nikogo prócz swojego smaku.A jest on
      przeważnie taki,że żal d... ściska.
    • Gość: kurtz Biegnij, Maju, biegnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:25
      Przeczytałem artykuł już po obejrzeniu filmu i się z nim zgadzam. To naprawdę
      dobre kino akcji. Zadziwił mnie jednak po raz kolejny "wybitny" krytyk Paweł T.
      Felis, który w lokalnym dodatku "Gazety" przyznał filmowi 2 gwiazdki (a ta
      chała "Borat..." dostała 4). Pan Felis jest i będzie zawsze moim ulubionym
      krytykiem. Jeśli on twierdzi, że film jest zły to trzeba biegiem pędzić do
      kina.
    • Gość: kumer Komentarz IP: *.chello.pl 29.12.06, 14:27
      Film oglądałem raczej z przypadku, bo Gibsona nie lubię i niestety to był zły wybór. Film ciekawy tylko ze względu na brutalność (jeśli ktoś lubi wrażenia). Co chwila leje się krew, zero fabuły, a jeśli już to bardzo idiotyczna. Myślałem że to będzie film o konkwistadorach a okazał się filmem o dzikusach. Mel pokazuje nam życie Majów w sposób bardzo prosty i dosadny, jak ktoś chciał się zrelaksować to nie polecam już lepiej idźcie na " The good year".
    • krystyna_geller Biegnij, Maju, biegnij 29.12.06, 14:35
      podoba mi się Pana artykuł. Dobry, też tak uważam. Myślę, że ludzie, którzy
      krytykują film i oceniają go za zbyt krwawy są po prostu durniami. Przecież
      krew i morderstwo, brutalność to bardzo ludzkie odruchy, kiedyś tak było, a
      teraz to co, ludzie niby tacy mili i kochani dla siebie?!! Sami się oszukują.
      Film dobry, ale dla mnie jakby za mało kultury. Ale podobał mi się.
    • Gość: bim Biegnij, Maju, biegnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:37
      idealny.
      czulam sie jakbym tam byla. :)
    • Gość: Kikka Film tam recenzja nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:39
      Matko kto pisze te recenzje?? Tragedia stylistyczna, gramatyczna, literacka,
      cos strasznego... Byłam na filmie okrutnie drastyczny ale dobry moze nawet
      pokusze sie o słowo bardzo dobry natomiast człowiekowi który napisał komentarz
      tego filmu radze wrócić na studia aby podszlifowac język pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka