pochmurna 28.12.06, 22:31 "Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pirulo Biegnij, Maju, biegnij 29.12.06, 00:40 Myśle, że mimo wszystko warto wybrać się do kina! zobacz też to! Odpowiedz Link Zgłoś
w11mil "Oni nie potrzebują nowych religijnych pouczeń, 29.12.06, 00:41 wystarczy im ład moralny, który noszą w sobie." Jest ksiazka o kims takim : "American Psycho" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Problem w tym ze Gibson nie moze tego tak robic IP: *.nwrk.east.verizon.net 29.12.06, 00:42 N polwyspie Jukatan zyli nie tylko Majowie ale tez Aztekowie. Kultury te byly dosc rozne do tego stopnia ze obie mialy swoje kalendarze... zupelnie inne. To Majowie skladali ofiary ludzkie a Aztekowie nie. To gra w pilke byla gra Majow o smierc (bo kapitan wygrywajacej druzyny - a nie jak dotychczas myslano ze przegrywajacej- byl poswiecany na szcycie piramidy). Owszem Jukatran byl zdominowany przez Majow ale nie byla to jedyna kultura w tym regionie. Troche musialem sie dowiedziec odkad w tym roku zajrzalem na Jukatan i majac przewodnika pochodzacego od Majow (maj dosc specyficzny ksztalt glowy) udalo sie nawet zobaczyc jak zyja dzisaj Majowie.. Tak, tak do dzis zyja choc czesto mieszja krew z przybyszami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta I jeszcze jedno IP: *.nwrk.east.verizon.net 29.12.06, 00:46 Majowie byli dosc dobrze zhierarchizowani. Starcy i niewidomi oraz glusi byli szanowani i traktowani specjalnie. Uznawano ich ulomnosci raczej za dar boski a nie faktycznie za kalectwo. O dzikosci wsrod Majow raczej nie ma mowy. Polecam podroz na Jukatan. Duzo mozna zrozumiec... wiecej pewnie niz z filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Naiwniak Biegnij, Maju, biegnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 00:50 Naprawdę wierzyłem, że to będzie fajny (czyt. dobry w swojej konwencji) film. Niestety jest beznadziejny. Momentami miałem wrażenie, że oglądam jakąś grę komputerową, na dodatek tak przewidywalną, że ilość żyć głównego bohatera była równie beztroska jak moja naiwność. Drogi recenzencie, naprawdę obawiałeś się, że Łapie Jaguara wytną serce? Chyba żartujesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzka Biegnij, Maju, biegnij IP: 80.72.40.* 29.12.06, 00:54 Widziałam dzisiaj ten film i jeśli ktoś rzeczywiście chce zobaczyć wartościowe kino to absolutnie go nie polecam. Jest pełen banałów i schematów. Fabuła jest kompletnie przewidywalna. Takiej serii typów co się wydarzy za chwilę nie miałam chyba jeszcze w nigdy. Może dlatego, że próbowałam się zająć czymś żeby odwrócić swoją uwagę od latających cały czas ludzkich głów, serc, posoki i bezgłowych gnijących ciał. Nie znajduję usprawidliwienia żeby z taką lubością takie sceny pokazywać. Zbierzcie trochę faktów, które znacie na temat Majów, dodajcie trochę westernu i nieśmiertelnego amerykańskiego mitu o zaszczuwanej jednostce, która przechodzi cudowną przemianę i w końcu dokopuje tym złym i macie scenariusz tego filmu. Jeśli macie ochotę na trochę krwi i zbiór cudownych zbiegów okoliczności ratujących za każdym razem głównego bohatera - rambo biegającego po dżungli z trzema strzałami w ciele, to zachęcam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AN Pisz Jacusiu pisz IP: *.chello.pl 29.12.06, 01:09 Pisz Jacusiu recenzje pisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apoca-lipo Biegnij, Maju, biegnij IP: *.nsm.pl 29.12.06, 01:18 Dałem za ten film 18 zł i zapewne tak samo czułbym się , gdybym te pieniądze dał pedofilowi na czyste płyty DVD. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności człowiek chory jest w stanie kręcić filmy o swoich obsesjach dotyczących upokarzania człowieka na przeróżne sposoby, przy czym upokarzanie to nie jest żadnym środkiem wyrazu, jakimś posługiwaniem się konwencją, tylko celem samym w sobie. Nie jest to strzelanka typu Predator czy Resident Evil ani horror klasy B, gdzie jucha tryska, bowiem takich filmów nie sposób traktować poważnie i oczyma wyobraźni widzi się znudzonego reżysera. który między jedną kawą a drugą proponuje 2 wybuchy i wprowadzenie piły łańcuchowej. Po 20 min Apocalypto ma się wrażenie, że Gibson czerpie satysfakcję z kreowania takich scen i bynajmniej nie jest to poczucie "dobrej roboty", tylko coś znacznie obrzydliwszego. I tak jak Pasja była po prostu snuff-movie, gdzie alegorię potraktowano zgodnie z widzimisię australijskiego pasterza owiec, by w legalny sposób przez 2 h ciagać, biczować aż wreszcie ukrzyżować głównego bohatera, tak w Apocalypto pod pretekstem reinkarnacji Majów - no przecież wszyscy wiedzą, że to były dzikie czasy - powoli zamęcza głównych bohaterów. Następnym logicznym krokiem rozwoju tego pana będzie kliniczny reportaż z Oświęcimia, ze szczegółową transmisją z komór i pieców, śmierci głodowej i innych standardowych technik ostatecznego rozwiązania. Każda ze scen zawierających przemoc w Apocalypto, gdyby nakręcono ją amatorsko i zamieszczono w sieci, byłaby ścigana z urzędu. I podejrzewam, że choć pewnie Tarantino i Da Palma - reżyserzy też krwawi - takie filmiki sobie ściągają i przy nich rechoczą, to Mel w analogicznej sytuacji samozadowala się do utraty przytomności. Motyw przełamywania strachu pojawił się w Karate Kid i wątek ten jest eksploatowany na identycznym poziomie w dziele Gibsona. A już interpretacja sceny z zaćmieniem to majstersztyk recenzenta, gdyż obnaża wg mnie brak pomysłu scenarzysty na wyciągnięcie głównego bohatera z sytuacji patowej. Ujmując rzecz lapidarnie, zaćmienie słońca pozwoliło Łapie na bieg powrotny przez (sic!) dżunglę aż do oceanu. Kolejna sytuację patową – bo ratunek wpław nawet u Gibsona by nie przeszedł – rozwiązuje pojawienie się deus ex machina konkwistadorów, na których widok prześladowcom opadają szczęki, który to moment skrzętnie wykorzystuje nasz McGywer Łapa, by wrócić do wzmiankowanej dziury z żoną. Wspomniano w recenzji scenę z przekraczaniem rzeki i opuszczonymi dziećmi, jednak pan Szczerba litościwie opuścił aspirujący do kultowego wers dialogu, wygłoszony przez dziecko do mamy skrępowanej do bambusa i raczej na pewno idącej na rzeź – a brzmi on : „Nie martwcie się!” W tym momencie ja przestałem się martwić o cokolwiek, zapewne też na wpół utopiona, biczowana, do zarzezania przeznaczona Indianka. Język. Rzeczywiście, wnosił klimat tajemniczości, gdyż składał się głównie z wariacji na temat słowa PUCA, które to słowo w zależnie od sytuacji oznaczało „Uciekaj” lub „Uciekajcie” itd., co bohaterowie skwapliwie czynili z mniejszym bądź większym powodzeniem przez cały film. I nie trzeba być lingwistą, by to usłyszeć. Z aramejskim lepiej mu poszło, ale też miał lepsze źródła. Aktorstwo na najwyższym poziomie polega na marszczeniu brwi – bohater zły – unoszeniu brwi – bohater oszołomiony – rozszerzeniu oczu – bohater się boi. Generalnie Łapa przez cały film ma oczy rozszerzone, potem trochę marszczy brwi. Najlepiej z całego dzieła zagrała żaba, w której Łapa maczał cośtam by zabić czarne charaktery. Z akcentów humorystycznych pojawia się smarowanie penisa chili i jedzenie jąder tapira, czyli cos na kształt American Pie czy Freddy Got Fingered. Osobiście wolałbym, żeby za ten budżet nakręcono kolejne części jakiejś durnowatej komedii typu Legalna Blondynka 36, no ale cóż… Odpowiedz Link Zgłoś
picioo11 film jest wspaniały... 29.12.06, 01:22 to jeden z napiękniejszych filmów jakie w zyciu widziałem-fantastyczne fenomenalne zdjecia,fabuła trzymająca w napięcie od początku do końca...nie rozumiem negatywnych opini... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: outsider Biegnij, Maju, biegnij IP: *.175.39.139.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 29.12.06, 01:29 czyzby pan Gibbson chcial nam unaocznic jak nudny i obrzydliwy byl swiat przed Jezusem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicpek Biegnij, Maju, biegnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 01:33 a to nie bylo po Jezusie.. ? jakies tysiac piescset lat mniej wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
linfan dla kontrastu jedynie proponuje: 29.12.06, 01:43 film.wp.pl/id,73789,title,Apokalipsa-w-stylu-porno,felieton.html?rfbawp=1167341738.553 zgadza sie to z opiniami moich znajomych... Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Biegnij, Maju, biegnij 29.12.06, 01:46 To jest film - przestroga o upadku cywilizacji. Dlaczego Gibson pokazał taki powód upadku, jaki pokazał. No coż, kilka lat temu uznałbym to za bajkę. Obecnie uważam, że film ten pokazuje prawdziwy powód. Mianowicie są precedensy. Do złudzenia podobnie, na oczach całego świata, rozliczanie waśni plemiennych zrobili czarni mieszkańcy dwóch afrykańskich plemion. W krótkim czasie wymordowały się okrutnie setki tysiące czarnych. Sądzę, że Gibson ma rację, z czerwonymi było identycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
foty.foty Biegnij, Maju, biegnij 29.12.06, 01:52 film spoko moze nie jest to rewelacja ale dobrze zostali pokazani majowie.. fakt ze duzo krwi, sceny obrzydliwe ale to dalalo filmowi realizmu pokazany raj , ktory powoli przeistacza sie w pieklo...widomo ze nie wszytsko trzeba brac doslownie ale mozliwe ze majowie sami sie zniszczyli od srodka;/ koncowka bardzo dobra i mozliwe ze jest wprowadzeniem do czesci 2:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Biegnij, Maju, biegnij IP: *.dsl.bell.ca 29.12.06, 02:06 no tak! bohaterowie na ekranie sa nieustraszeni! natomiast aktor i rezyser juz nie! i to jest wlasnie kino! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarny osioł Biegnij, Maju, biegnij IP: *.crowley.pl 29.12.06, 02:10 film bardzo ciekawy i choćby pprzez to że wzbudza takie dyskusje wart obejrzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Biegnij, Maju, biegnij IP: *.234-203-24.mc.videotron.ca 29.12.06, 02:15 zobacz gdzie jest "Jaguarito" www.lcupryk.za.pl/salvadn/salvad.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janusz Swiat przed Chrystusem był rzeźnią niewiniątek IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 29.12.06, 03:45 Taka jest prawda , biedni ludzie uciekający przed sąsiadami, chroniący się w górach Machu Picchu, to był koszmar życia bez 10 przykazań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Biegnij, Maju, biegnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 03:59 Legalna blondynka? To już wolę kino akcji w innych dekoracjach - film o majach nawet głupi. O legalną blondynkę się nie martw, nakręcą jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrb Uszaszowski Jestes nawiedzonym dzikusem... IP: 61.68.162.* 29.12.06, 06:51 Po Mojzeszu i Chrystusie mordowano i morduje sie podobnie, a nawet z wieksza skutecznoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk81 Mel jest wielki! 29.12.06, 07:43 Gipson to nasz człowiek w Hollywood. A na film napewno pójde. blogpolityczny-hrabia-eryk.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Prawdopodobny sens filmu IP: *.proxy.aol.com 29.12.06, 07:45 Apocalypto widzialem okolo trzech tygodni temu w lokalnym kinie. Dopuszczam mozliwosc, ze z powyzszego opisu czytelnikowi trudno moze byc domyslec sie jaka byla podstawowa idea napisania scenariusza do Apocalypto, ktorego Gibson jest wspolautorem. (Tak prawde mowiac, nie wiem czy ktos poza Gibsonem i jego partnerem zna glowne powody nakrecenia tego filmu.) Dlatego przypomne tu motto jakiegos tam filozofa pokazujace sie na samym poczatku filmu: Panstwo nie rozpadnie sie od wrogow zewnetrznych dopoki nie zacznie rozkladac sie wewnetrznie. To motto byc moze jest aluzja do degradacji wartosci narodowych zachodzacych w ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych, wlaczajac w to idee wojny prewencyjnej czy proby zalegalizowania podsluchu obywateli. W obronie wartosci narodowych napisano juz szereg ksiazek, z bylym prezydentem, laureatem nagrody Nobla, Jimmy Carterem wlacznie. Osobiscie, kazdemu kogo "takie czytanie filmu Gibsona zupelnie nie interesuje" odradzam pojscie do kina, poniewaz film posiada sporo krwawych scen, ktore moga zmeczyc przecietnego widza i moze kompletnie stracic puente. Majowie byli swietnymi matematykami i astronomami a planeta o podstawowym znaczeniu - Wenus. Podobnie jak Aztekowie, Majowie wierzyli, ze swiat byl tworzony i niszczony szereg razy. Wierzyli, ze oni sami naleza do "Czwartego Swiata" lub "Czwartego Slonca". Wedlug kalendarza Majow, obecna epoka, ktora zapoczatkowana byla w 3114 roku przed Chrystusem ma zakonczyc sie 21 grudnia 2012 roku kiedy Wenus zajdzie ponizej zachodniego horyzontu i gwiazdozbior Plejad wzejdzie powyzej horyzontu ze wschodniej strony. Aczkolwiek Gibson nie zrobil zadnej wzmianki na temat przepowiedni Majow o koncu obecnej epoki, moze z wyjatkiem samego tytulu filmu, "Apocalypto", dopuszczam mozliwosc, ze chcial widzom przypomniec o niej i zastanowic sie nad nia chwile. Przede wszystkim znalezc podobienstwo pomiedzy uwidocznionym na ekranie napadem jednej grupy ludzi na druga i wspolczesnymi napadami jednego kraju na drugi, ot tak dla idei, bez konkretnej przyczyny. Tego, ze podobno Gibson mysli po filmowemu a nie po literacku, bo kamere kieruje za wzietymi do niewoli rodzicami a nie ich dziecmi, nie jestem w stanie pojac, i byc moze przecietny widz rowniez tego nie pojmie. Ale to nie powinno stanowic przeszkody do zrozumienia tego prowokujacego filmu. Gdyby film byl dla mnie naprawde "schematyczny i przewidywalny", wyszedlbym juz w polowie seansu. Jednak ani ja ani dwie towarzyszace mi osoby dorosle nie mialy zadnej przeslanki co do ostatecznego zakonczenia. Wytrwalismy wiec do konca, i wierze, ze polscy widzowie rowniez wytrwaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aztek Biegnij, Maju, biegnij IP: *.range86-147.btcentralplus.com 29.12.06, 07:54 Gibson najlepiej by zrobil, gdyby nakrecil film pornograficzny ze soba w roli glownej. Na film napewno nie pojde, bo nie wierze w talent artystyczny Gibsona. Wyglada na nastepny hollywoodzki film ociekajacy krwia i przepelniony przemoca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Los Angeles Biegnij, Maju, biegnij IP: *.socal.res.rr.com 29.12.06, 07:55 Dzisiejszi Majowie bardzo mocno zbesztali Gibsona ze przedstawil ich rase jako barbarzyncow, bo i podobno tacy byli, ale dzisiaj taka moda ze kazdy sie sadzi z kazdym i oskarza. Filmu nie widzialem ale spedzilem troche czasu w Gwatemali gdzie zyja Majowie, to jest wspanialy i bardzo pokojowy narod , w zasadzie okolo 22 narodow , ktorzy mowia swoimi jezykami , a nie dialektami, hiszpanski jest tylko oficjalny, zyja tam biednie ale szczesliwie , wierza w Boga , sa to katolicy ale i w bostwa np St Maximos w Santiago, ktorym skladaja ofiary , czesto ze zwierzat, sa malego wzrostu i maja sliczne dzieci, wierza gleboko w zycie po smierci i ich cmentarze to sa miasta , nagrobki sa wieksze niz ich jedno lepiankowe domy. Piekna jest Antigua, gdzie mozna sie nauczyc hiszpanskiego majac prywatnego tutora, bardzo tanio i mieszkajac w posada za 20 us dol na dzien. I piekne jest Chichicastenango (targ) gdzie Najowie sprzedaja swoje wyroby, niezwykly kraj i zyczliwi ludzie, Majowie Odpowiedz Link Zgłoś