Gość: Buba
IP: *.dynamic.dsl.as9105.com
01.01.07, 19:02
Bardzo ciekawa anegdote o Erwinie Axerze opowiadal mi swego czasu Prof.
Lerski w Ameryce. Jerzy Lerski chodzil do jednej szkoly z Axerami - Ottonem i
Erwinem i z Erwinem sie bardzo przyjaznil. Koregos dnia do Jerzego "zwrocila
sie" dzialajaca na terenie szkoly Mlodziez Wszechpolska zadajac, aby Jerzy
udowodnil, ze jest prawdziwymn Polakiem i obil twarz swojego przyjaciela,
Zyda. Jerzy poczatkowo odmnowil, ale presje na niego byly coraz silniejsze z
pogrozkami, ze sam zostanie pobity. I on sie zalamal. POdszedl do Erwina i
uderzyl go dlonia w twarz.Swojego przyjaciela. Erwin sie rozplakal. Wtedy
Jerzy tez zaczal plakac i opowiedzial w domu cale zdarzenie swojej matce.
Matka byla tak wzburzona ta przygoda, ze kazala Jerzemu natychmiast isc do
kosciola, do spowiedzi. Kazala mu tez blagac Boga o wybaczenie zdrady. Sama
poszla potem do matki Axerow z synem, ktory przepraszal cala rodzine.
Ten epizod przedwojenny pozostawil taki slad w duszy mlodego Lerskiego, ze w
czasie wojny pomaqgal Zydom w Getcie Warszawskim, przerzucal bron powstancom
i sam byl jednym zs najbardziej poszukiwanych przez Gestapo Polakow.
Ciekawe, czy Erwin Axer pamieta to zdarzenie ze Lwowa.
Jest to wspanialy rezyser, a genialnu rysunek jego b.p. Brata,
zatytulowany "Simchas Tojra" - Swieto Tory wisi u mnie nad lozkiem.