Dodaj do ulubionych

Ciężki los bajkopisarza

    • Gość: Marion do Pivko IP: *.is.net.pl 11.02.07, 18:00
      Czy nie ma żadnego znaczenia jakim człowiekiem jest artysta ??
      może przypalać kochankę papierosem albo się zeszmacić wysługując się reżimowi.
      I to nie ma żadnego znaczenia ?? Może dla Ciebie , dla mnie ma.

    • Gość: lesniczy Marion, moralistko, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 20:12
      wracaj na forum Frondy. Już powiedziałaś, co wiedziałaś. Nie nawrócisz tych szuj
      bez moralnego kręgosłupa ;-), co uwielbiają i będą uwielbiać Brzechwę, Tuwima i
      paru innych "zeszmaconych". A Tobie zostanie chyba tylko Józef Mackiewicz z
      Tyrmandem. Bo nawet niejaki Mickiewicz Adam miał ponoć konszachty z carskimi
      tajnymi służbami.
    • i4y Wojna! 14.02.07, 18:08
      Lubię czasem wrócić na forum i poczytać z pewnej perspektywy wypowiedzi swoje i
      innych - czas szlifuje poglądy ;) Pewnie poza mną już nikt do tego wątku nie
      wróci ale z nudów pozwolę sobie na osobistą reasumpcję... :) Wydaje się że w tym
      przypadku linie sporu wyznaczają poglądy Kamila Piwko i Marion. Mam wrażenie że
      Kamil dla mnie zupełnie zrozumiały to dla dużej części naszego kochanego Narodu
      to kosmita nadający kompletnie niezrozumiałym językiem. :) Do tego co pisze
      Marion nie będę się odnosił wprost bo idiotyczny ogień rewolucji i echo
      zawołania "Na stos! Na stos!" trąci tak niemiłosierną hipokryzją że nie mogę
      traktować ich poważnie. Jest jednak w tym konflikcie coś co często ostatnio
      zmusza mnie do myślenia w zupełnie innym kierunku... Tak się bowiem utarło że
      grzeczne i kulturalne "Może chwilę pomyślmy?" zderza się z "Precz z zdrajcami!".
      Spokój i opanowanie oraz chęć wyrażania racji w sposób wymagający od drugiej
      strony minimum otwartości na innych, brany jest za słabość i dowód uczestnictwa
      "w układzie". Skoro już i tak jestem "wykształciuchem" (mam nadzieję że znaczy
      to minimalny poziom wiedzy ogólnej i śladową niezależność poglądów), a więc
      człowiekiem i tak wartym pogardy to co mam do stracenia? Może zamiast dyskusji o
      wartościach czy problemach należy przejąć styl adwersarzy i oceniać ICH a nie
      ich POGLĄDY? I to równie ostrym jak ich językiem? Dla mnie na przykład człowiek
      który nie odróżnia DZIEŁA od TWÓRCY to po prostu prymityw i głupek. Bo ile razy
      można powtarzać pytanie: czy przestajemy słuchać pięknej muzyki tylko dlatego że
      autor był syfilitykiem? Ile można bandzie kretynów którzy nie widzą złożoności
      natury ludzkiej i różnorodności dokonań KAŻDEGO człowieka ustępować pola i
      grzecznie tłumaczyć rzeczy oczywiste? Jak długo bezwstydnym hipokrytom
      zdradzającym żony, bijącym prostytutki, żyjącym wbrew głoszonym zasadom w
      konkubinatach, złodziejom żerującym na naszej podatkowej krwawicy, pijakom,
      zakłamanym moralistom itd. będziemy pozwalać na szmacenie ZWYKŁYCH ludzi tylko
      dlatego, że pozwolili sobie być bardzie wybitnymi niż opluwający ich szuje?
      Jeśli o mnie chodzi - już mam dość! Ziemikiewiczom, Semkom, Nowakom,
      Pospieszalskim... i Marionom mówię DOŚĆ! Jeśli ktoś bezwstydnie wyciera sobie
      gębę rzeczami które są mi drogie niech nie liczą na to, parafrazując ich idola,
      że dam sobie wmówić że białe nie jest białe, a czarne czarne. Dzięki bogu mam
      jeszcze trochę pamięci i zupełnie przyzwoity życiorys żeby nie ulegać takim
      intelektualnym miernotom. Do Marion zatem: nie można było zadać bardziej
      kretyńskiego pytania niż "Czy nie ma żadnego znaczenia jakim człowiekiem jest
      artysta ??" i zgodzę się odpowiedzieć na nie (w kontekście dorobku artysty)
      tylko wtedy gdy Marion nam odpowie na pytanie "Czy ma dla ciebie znaczenie fakt
      że większość księży podaje hostie rękami którymi kiedyś uprawiali samogwałt??"
      Wiem że ten styl uprawiania dysputy publicznej urąga także mnie, ale ja już raz
      byłem na emigracji wewnętrznej. Niestety dożyłem czasów kiedy chorda półmózgich
      impertynentów znowu mnie na nią wypycha. Czy jest inny sposób przeciwstawić się
      tej bandzie inaczej niż pokazując im agresje i siłę której język jedynie
      rozumieją? Chętnie posłucham sugestii na ten temat ale póki co - WOJNA! TO TAKŻE
      MOJA POLSKA!
    • Gość: Marion do :i4y IP: *.is.net.pl 14.02.07, 22:42
      pewnie , można i tak
      udawać ,że zeszmacić się to nic wielkiego
      można powiedzieć ,że zdradzić to też nic wielkiego

      niektórzy wolą nie dostrzegać draństwa u innych bo sami mają coś za uszami

      są pewnie i tacy "wielbiciele" talentu znanej noblistki
      którym nie przeszkadza to ,że pisała peany na cześć mordercy stalina
      a nawet to ,że podpisała się pod listem który pochwalał mord sądowy
      ------------------------------------------------------------------

      W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich
      powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną.

      My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku
      Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny ,
      którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej
      w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za
      amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.

      Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali
      knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki
      kulturalne.

      Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo
      i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i
      ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej."
      <>
      Rezolucję podpisało swoimi nazwiskami i pierwszymi literami swoich imion 53
      osoby. Wśród nich znaleźli się tak znani pisarze i krytycy literaccy jak:

      K. Bunsch, Wł. Dobrowolski, K. Filipowicz (późniejszy mąż Szymborskiej), A.
      Kijowski, J. Kurek, Wł. Machejek, Wł Maciąg, S. Mrożek, T. Nowak, J. Przyboś, T.
      Sliwiak, M. Słomczyński (znany tłumacz Szekspira podpisujący kryminały swojego
      autorstwa pseudonimem Joe Alex), O. Terlecki, H. Vogler, A. Włodek (pierwszy mąż
      Szymborskiej
    • i4y No brawo! :) 15.02.07, 22:36
      Wszystko jasne - mam już "coś za uszami"! :))) Wiedziałem że na kogo jak na kogo
      ale na kanalie zawsze można liczyć! :) Ale,ale... skoro tak uparcie drążysz
      temat to co z tą komunią? ;) Albo inaczej może zamiast zdrajców i fałszywych
      autorytetów dla odmiany coś pozytywnego - są jacyś artyści mający więcej niż 3
      lata którzy są twoim zdaniem godni szacunku z tytułu życiorysu i jakości swoich
      dzieł? :)))
    • Gość: Marion do :i4y IP: *.is.net.pl 15.02.07, 23:21
      a pewnie ,że są
      choć niewielu się nie dało zeszmacić.

      Cenię Herberta i Łysiaka .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka