Dodaj do ulubionych

Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka ;-P

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 11:07
He he, wczoraj Pan Kaczkowski puścił nagranie z koncertu Pana Piotra
Kosińskiego juniora, jak grał Chopina.

Pani Elwira musiała dostać zawału ;-PPP
Obserwuj wątek
    • oko_jeza Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka 19.05.03, 11:11
      kurcze, a ja zasnęłam w polowie minimaxa :(
      • Gość: Teresa Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 17:03
        oko_jeza napisała:

        > kurcze, a ja zasnęłam w polowie minimaxa :(

        Żałuj, może będzie z młodego Kosiaka wirtuoz, czego mu szczerze życzę.
        • tuhanka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka 19.05.03, 17:09
          Zgadzam się. Kosiński jr. naprawdę świetnie gra na fortepianie, życzę mu
          wielkiej kariery. A swoją drogą, dawno nie było w PR3 muzyki poważnej, czy
          Kaczor musi "odwalać" także i ten fragment misji? Przecież powinna być osobna
          audycja z muzyką poważną tak jak kiedyś... Ale o czym ja marzę... Nie przy tej
          dErekcji...
          ______________
          Pozdrawiam
          Maria Tuhan
          • Gość: Filip Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 14:53
            tuhanka napisała:

            > A swoją drogą, dawno nie było w PR3 muzyki poważnej,

            Też mnie to uderzyło, a jeszcze mocniej, gdy w końcu ta muzyka poważna się
            pojawiła. Nie jestem jakimś strasznym melomanem, ale na Boga - RÓŻNORODNOŚĆ !!!
            Dyrekcjo - RÓŻNORODNOŚĆ !!!
            • Gość: Greg F. Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.03, 15:21
              Gość portalu: Filip napisał(a):

              > tuhanka napisała:
              >
              > > A swoją drogą, dawno nie było w PR3 muzyki poważnej,
              >
              > Też mnie to uderzyło, a jeszcze mocniej, gdy w końcu ta muzyka poważna się
              > pojawiła. Nie jestem jakimś strasznym melomanem, ale na Boga -
              RÓŻNORODNOŚĆ !!!
              > Dyrekcjo - RÓŻNORODNOŚĆ !!!

              Jeśli mnie pamięć nie myli, to ostatni raz słyszałem muzykę poważną na antenie
              Trójki właśnie w czerwcu 2000, w jednej z ostatnich audycji p. Pęcińskiej (były
              to bodajże "Obrazki z wystawy").
          • Gość: fan-rocka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 15:59
            tuhanka napisała:
            > Przecież powinna być osobna
            > audycja z muzyką poważną tak jak kiedyś...

            czemu powinna być? przecież jak ktoś chce muzykę poważną to słucha Programu 2. Trojka powinna być stacją z muzyką rozrywkową, chociaż fakt faktem,nie z taką komercyjną playlistą jak obecnie. mi osobiście brakuje dobrego rocka. pozdrawiam
            • tuhanka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka 21.05.03, 16:06
              Owszem, masz rację, że muzyka poważna jest w Dwójce, tylko chyba nie masz
              świadomości faktu, że Dwójka nie obejmuje swoim zasięgiem całego kraju - gdzieś
              czytałam o 60 proc. terytorium, mogło się to zmienić, ale na pewno nie aż tak
              rewolucyjnie. Zwłaszcza z dala od dużych aglomeracji ludzie mogą być z tego
              powodu poszkodowani. Wiem coś o tym, bo dużo podróżuję, zawsze mam radio przy
              sobie i sprawdzam, co w lokalnym eterze piszczy. W wielu rejonach Programu
              Drugiego nie sposób znaleźć. Dlatego wydaje mi się, że odrobina muzyki poważnej
              w PR3 naprawdę by nie zaszkodziła, a tacy prawdziwi melomani, którym byłoby za
              mało, mogliby przełączyć się na Dwójkę.
              ______________
              Pozdrawiam
              Maria Tuhan
              • Gość: fan-rocka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 16:26
                tuhanka napisała:

                > Owszem, masz rację, że muzyka poważna jest w Dwójce, tylko chyba nie masz
                > świadomości faktu, że Dwójka nie obejmuje swoim zasięgiem całego kraju - gdzieś
                >
                > czytałam o 60 proc. terytorium, mogło się to zmienić, ale na pewno nie aż tak
                > rewolucyjnie. Zwłaszcza z dala od dużych aglomeracji ludzie mogą być z tego
                > powodu poszkodowani. Wiem coś o tym, bo dużo podróżuję, zawsze mam radio przy
                > sobie i sprawdzam, co w lokalnym eterze piszczy. W wielu rejonach Programu
                > Drugiego nie sposób znaleźć. Dlatego wydaje mi się, że odrobina muzyki poważnej
                >
                > w PR3 naprawdę by nie zaszkodziła, a tacy prawdziwi melomani, którym byłoby za
                > mało, mogliby przełączyć się na Dwójkę.

                witam! zgadzam się z Tobą, Dwójka nie obejmuje całego kraju. ale w takim razie zaproponowalbym, żeby muzyki poważnej było więcej w Trojce, ale za to cały Program 2 byłby poświęcony rockowi. ;-) uważam bowiem, iż w całym kraju jest niewiele stacji prezentujących czysty rock. ja mieszkam w Elblągu, gdzie takiej stacji po prostu nie ma. ostatnio świetną audycję z taką muzyką zdjęto z gdańskiego Plus (od kiedy przeszli na "łagodne knoty"), więc teraz pozostaje tylko Trójka z jej nocnymi audycjami oraz świetnym "Trójkowym ekspresem". a tak poza tym to - według mnie - najlepiej chyba by bylo gdyby zwiększyć zasięg Dwójce, publicystykę przenieść do Jedynki, a w Trojce grać "ambitniejszą" muzykę rozrywkową. zwróciłbym tu uwagę na brytyjską BBC. kiedyś słuchałem Radio 1 i było to najlepsze radio, jakie kiedykolwiek odbierłaem (wówczas przez analogową satelitę). marzy mi się taka rozgłośnia w Polsce. muzyka poważna też ma swój odrębny kanał (nie wiem niestety który). pozdrawiam
                • Gość: Janusz Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: 217.153.90.* 21.05.03, 16:48
                  Gość portalu: fan-rocka napisał(a):


                  >uważam bowiem, iż w całym kraju jest niewie
                  > le stacji prezentujących czysty rock.

                  Co to znaczy czysty rock ? Muzyka rockowa ma bardzo wiele wymiarów i
                  nakładanie tego typu ram czy ograniczeń jest bez sensu. Szczególnie gdy mamy do
                  czynieniaz audycjami autorskimi, nie wyobrażam sobie by Kaczor czy Kosiak
                  zastanawiał się czy dany utwór spełnia kryteria rocka czy nie. Myślę, że ujęcie
                  Trójki w takie ramy jake proponujesz byłoby jego zubożeniem, oczywiście w
                  stosunku do PR3 jeki pamiętamy sprzed trzech lat. Zawsze w Trójce najwięcej
                  było rocka czy klimatów okołorockowych jednak wielką, często podkreślaną zaletą
                  była rożnorodność Trójki. Zresztą, będąc zdeklarowanym fanem rocka miło czasem
                  otworzyć sobie klapeczki na coś innego.
                  Pozdrawiam
                  Janusz (też fan rocka)
                  • Gość: fan-rocka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 16:55
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > Co to znaczy czysty rock ? Muzyka rockowa ma bardzo wiele wymiarów i
                    > nakładanie tego typu ram czy ograniczeń jest bez sensu. Szczególnie gdy mamy do
                    >
                    > czynieniaz audycjami autorskimi, nie wyobrażam sobie by Kaczor czy Kosiak
                    > zastanawiał się czy dany utwór spełnia kryteria rocka czy nie. Myślę, że ujęcie
                    >
                    > Trójki w takie ramy jake proponujesz byłoby jego zubożeniem, oczywiście w
                    > stosunku do PR3 jeki pamiętamy sprzed trzech lat. Zawsze w Trójce najwięcej
                    > było rocka czy klimatów okołorockowych jednak wielką, często podkreślaną zaletą
                    >
                    > była rożnorodność Trójki. Zresztą, będąc zdeklarowanym fanem rocka miło czasem
                    > otworzyć sobie klapeczki na coś innego.
                    > Pozdrawiam
                    > Janusz (też fan rocka)

                    witam! zgadzam sie. to bylo takie niezbyt ładne uogólnienie z mojej strony. chodziło mi bardziej o to, że niektórzy do muzyki rockowej zaliczają także Garou (nie wiem jak go się pisze). zapewniam, że czytałem kiedyś artykuł w Wyborczej, w ktorym chyba właściciel sklepu muzycznego określił go jako muzyka rockowego. jeszcze raz przepraszam za to uogólnienie. a jeśli chodzi o "klapeczki" to jak najbardziej otwieram - lubię słuchać muzyki klubowej w Radiostacji (chociaż i ta jest ostatnio coraz gorsza), a także wielu innych nurtów muzycznych. chciałbym tylko, abym mógł o dowolnej porze dnia i nocy włączyć stację z muzyką rockową (bez Garou)
                    pozdrawiam, dobrze jest wiedzieć, że są jeszcze sympatycy rocka w Polsce :-)
                    • Gość: Janusz Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: 217.153.90.* 21.05.03, 17:27
                      Gość portalu: fan-rocka napisał(a):

                      > jeszcze raz przepraszam za to uogólnienie.

                      spoko

                      abym mógł o dowolnej porze dnia i nocy włączyć stację z muzyką rockową

                      W moim mieście są dwie takie stacje, jednej nawet czasem słucham. Problem
                      polega na tym że od stacji grających złote przeboje, łagodne przeboje czy inne
                      najnowsze hity różnią się jedynie tym że grają rocka. Często nawet bardzo
                      porządnego: Zeppelini, Purple nawet Maidenów słyszałem. Zaletą jest że w takim
                      radiu nie przestraszy mnie jakaś stękająca Kelly Rowling ile jednak można w
                      kółko słuchać tego samego ? Myślę że równie ważny jak sama muzyka jest sposób
                      jej prezentowania, element zaskoczenia który może wystąpić tylko w sytuacji gdy
                      audycja ma gospodarza który ją przygotował. Słuchając audycji muzycznych
                      oczekuję poznania czegoś nowego, takie radio tego nie daje. Nie wpływa również
                      na rozwój muzyki, nie promuje nowych wykonawców itd. Niezaprzeczalny jest jeden
                      fakt, kiedy byś takiego radia nie włączył usłyszysz muzykę rockową (bez Garou).


                      > pozdrawiam, dobrze jest wiedzieć, że są jeszcze sympatycy rocka w Polsce :-)

                      nie wyginiemy, uszy do góry
                      • Gość: fan-rocka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 17:40
                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                        >
                        > W moim mieście są dwie takie stacje, jednej nawet czasem słucham. Problem
                        > polega na tym że od stacji grających złote przeboje, łagodne przeboje czy
                        inne
                        > najnowsze hity różnią się jedynie tym że grają rocka. Często nawet bardzo
                        > porządnego: Zeppelini, Purple nawet Maidenów słyszałem. Zaletą jest że w
                        takim
                        > radiu nie przestraszy mnie jakaś stękająca Kelly Rowling ile jednak można w
                        > kółko słuchać tego samego ? Myślę że równie ważny jak sama muzyka jest sposób
                        > jej prezentowania, element zaskoczenia który może wystąpić tylko w sytuacji
                        gdy
                        >
                        > audycja ma gospodarza który ją przygotował. Słuchając audycji muzycznych
                        > oczekuję poznania czegoś nowego, takie radio tego nie daje. Nie wpływa
                        również
                        > na rozwój muzyki, nie promuje nowych wykonawców itd. Niezaprzeczalny jest
                        jeden
                        >
                        > fakt, kiedy byś takiego radia nie włączył usłyszysz muzykę rockową (bez
                        Garou).

                        ostatnio słucham przez internet radia afera z poznania i rock-radia. tylko w
                        pracy mam słabe łącze i okrutnie mi przerywa. ale milo jest posluchac nawet z
                        przerwami :-) dla nich przydałoby się więcej nadajników. z tego co wiem, w rock-
                        radiu udziały ma Agora, więc firma nie byle jaka, z dużym zapleczem finansowym.
                        więc może zaczną budować jakąś większą sieć. na to liczę. pozdrawiam
                • Gość: Greg F. Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.03, 17:02
                  Gość portalu: fan-rocka napisał(a):

                  ostatnio świetną audycję z taką muzyką zdjęto z gdańskiego
                  > Plus (od kiedy przeszli na "łagodne knoty"), więc teraz pozostaje tylko
                  Trójka
                  > z jej nocnymi audycjami oraz świetnym "Trójkowym ekspresem".

                  Od dawna nie słuchałem Plusa (mieszkam w Gdańsku) - czyżby zdjęli wieczorne
                  audycje Adama Czajkowskiego?? Jeśli tak, to już chyba nie ma po co włączać
                  Plusa :(. Moim zdaniem Czajkowski prezentuje (prezentował?) współczesną muzykę
                  rockową wcale nie gorzej, niż czyni to Kostrzewa w 3.
                  • Gość: fan-rocka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 17:16
                    Gość portalu: Greg F. napisał(a):

                    > Gość portalu: fan-rocka napisał(a):
                    >
                    > ostatnio świetną audycję z taką muzyką zdjęto z gdańskiego
                    > > Plus (od kiedy przeszli na "łagodne knoty"), więc teraz pozostaje tylko
                    > Trójka
                    > > z jej nocnymi audycjami oraz świetnym "Trójkowym ekspresem".
                    >
                    > Od dawna nie słuchałem Plusa (mieszkam w Gdańsku) - czyżby zdjęli wieczorne
                    > audycje Adama Czajkowskiego?? Jeśli tak, to już chyba nie ma po co włączać
                    > Plusa :(. Moim zdaniem Czajkowski prezentuje (prezentował?) współczesną
                    muzykę
                    > rockową wcale nie gorzej, niż czyni to Kostrzewa w 3.

                    niestety zdjęli wraz z woprowadzeniem "łagodnych knotów". przez jakiś czas nie
                    było słychać Czajkowskiego, ale w ostatnią niedzielę znów go słyszałem.
                    niestety grał playlistę. ból mnie w sercu złapał, gdy usłyszałem, że zagrał
                    młodego Iglesiasa.
                    swoją drogą mógłby przecież grać łagodne kawałki rockowych wykonawców (np.
                    Nicka Cave'a, Pink Floyd). jazz by demos dalej jest na antenie, więc cemu by
                    nie pozostawić Czajkowskiego z jego audycją.
            • Gość: Greg F. Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.03, 16:19
              Gość portalu: fan-rocka napisał(a):

              > czemu powinna być? przecież jak ktoś chce muzykę poważną to słucha Programu
              2.
              > Trojka powinna być stacją z muzyką rozrywkową, chociaż fakt faktem,nie z taką
              k
              > omercyjną playlistą jak obecnie. mi osobiście brakuje dobrego rocka.
              pozdrawiam

              To prawda, Tereso, z tym że w Trójce muzyka poważna była prezentowana trochę
              przystępniej niż w Programie 2 - tak, żeby nie tylko przyciągnąć wytrawnych
              melomanów i muzykologów, ale też oswajać mniej wyrobionych słuchaczy z tzw.
              kulturą wysoką. Mimo że należę do tej drugiej grupy i tak jak ty zdecydowanie
              preferuję rock, to nie mam nic przeciwko temu, aby i muzyka poważna miała w
              Trójce swoje okienko, powiedzmy w wymiarze 1 lub 2 godzin tygodniowo - pod
              warunkiem, że byłaby prezentowana w ciekawy sposób (czyli np. przez Pęcińską
              lub Orawskiego).
              • Gość: fan-rocka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 16:30
                Gość portalu: Greg F. napisał(a):

                > Gość portalu: fan-rocka napisał(a):

                > To prawda, Tereso,

                witam!
                nie mam na imię Teresa :-) mam na imię Tomek.
                ale pozdrawiam i Ciebie i Teresę :-)
              • Gość: Greg F. Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.03, 16:31
                Najmocniej przepraszam, pomyliłem fana rocka z Teresą.
                • Gość: fan-rocka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 16:35
                  Gość portalu: Greg F. napisał(a):

                  > Najmocniej przepraszam, pomyliłem fana rocka z Teresą.
                  spoko, nie ma problemu :-)
              • Gość: Lesiek Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.03, 18:17
                Też jestem fanem rocka, ale myślę, że w pewnym momencie podziały na gatunki
                muzyczne po prostu tracą sens. Czy Emerson, Lake & Palmer grający 'Obrazki z
                wystawy' (o Art Zoyd nie wspominając) to jeszcze rock, czy już muzyka
                klasyczna? Czy Mahavishnu Orchestra to jeszcze rock, czy już jazz? Takich
                wykonawców można wymienić więcej.

                Zgadzam się, że dla wytrawnych słuchaczy muzyki klasycznej jest Dwójka. Ale nie
                każdy jest od razu wytrawnym słuchaczem, dlatego, jak ktoś tu słusznie napisał,
                Trójka - której słucha wielu młodych słuchaczy poważnie zainteresowanych
                muzyką - mogłaby otwierać tym słuchaczom uszy na muzykę zwaną klasyczną.
    • Gość: Teresa Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 17:09
      Gość portalu: Filip napisał(a):

      > He he, wczoraj Pan Kaczkowski puścił nagranie z koncertu Pana Piotra
      > Kosińskiego juniora, jak grał Chopina.
      >
      > Pani Elwira musiała dostać zawału ;-PPP

      Coś mi się wydaje, że dzisiaj trolluje cocia Hela a Elwira pojawi się, gdy
      zniknie ciocia.Ciocia jej ustawicznie szuka, ale nie może biedulka jakoś
      znaleźć,aż mi jej szkoda.
      • Gość: ciocia Hela Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 11:03
        Elwircia rzeczywiście dostała zawału i to nie jest śmieszne. A wszystko przez
        Kolibra. Tak ją zdenerwował. Niech lepiej wróci do układania wymarzonych
        ramówek.

    • Gość: Teresa Re: Chopin w Minimaxie, i nie tylko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.03, 18:40
      Był również w NMP , brawa dla obydwóch panów Piotrów.
    • Gość: elwira Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.acn.pl 23.05.03, 14:58
      Filip, jesteś maluczki, bo takich ludzi cechuje zawiść, zaślepeinie
      i jedyna słuszna racja.
      Ja nie atakuję dziennikarzy, tylko was - znawców dziennikarstwa radiowego,
      telewizyjnego, gazetowego, mistrzów od reklamy, speców od raportażu, piewców
      misji.

      (Dziś jestem bez koleżanek i nieco melancholijna.)

      Wy wszystko wiecie, na wszystkim się znacie. Oceniacie.

      Gratuluję Panu Kaczkowskiemu złotego mikrofonu - po 40 latach się należy.
      Przypomnę, że Pan Niedźwiecki ma taki mikrofon od trzech lat!
      Jednak to nie zawody, choć chcielibyście bardzo.
      Wiecei ilu ludzi wcześniej dostało złote mirofony? Nawet ich nie znacie.

      A co do grania przez Pana Kaczkowskiego muzyki klasycznej i wypełniania misji,
      to znów insynuujesz coś.

      Dlaczego nie grał Chopina w wykonaniu Olejniczaka jak był genialny powód-
      "Pianista" Polańskiego? Ani jak film wchodził na ekrany kin, ani jak
      otrzymywał najważniejsze nagrody na świecie Pan Kaczkowski nie grał. Widać nie
      zasłużył Chopin w interpretacji Olejniczka na przedstawienie w jego audycjach.

      Zasłużył natomiast syn kolegi, przed którym jeszcze długa droga i Bóg jeden wie
      co niego będzie.

      Ale w tej Trójce to tak jest. Jeden dziennikarz puszcza piosenki swojego
      szwagra, drugi syna kolegi, a trzeci puszcza piosenki z płyt, które sam
      sprzedaje.

      Jesteś Filipie żałosny.
      I zapamiętaj! Minimax w dopełniaczu pisze się przez "ks".
      Może ci się kiedyś pto przyda.

      Już mnie loeżamki nie namówią, żebym tu zaglądała.
      Jesteś na dnie, a szaman z koliber i tuhanka - niezła trujka - pukają w podłogę.


      • Gość: Kosiak Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.03, 16:25
        Szanowna Pani Elwiro,

        Mysle, ze Pani troche przesadza z tym "szwagier kuzyna wujka ziec". Jestem
        przekonany, ze gdyby wykonanie mojego syna nie prezentowalo odpowiedniego
        poziomu Piotr Kaczkowski nigdy by go nie zaprezentowal. I nie widze krzty
        kumoterstwa w tym, ze w programie Piotra pojawia sie w wymiarze niecalych dwoch
        minut obiecujacy polski pianista (to nie moje zdanie, to zdanie znawcow
        tematu), ktory tylko w ostatnim okresie wygral w swojej kategorii wiekowej
        jeden ogolnopolski konkurs, a w innym zajal drugie miejsce. Tylko tyle ode
        mnie....
        • Gość: Janusz Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: 217.153.90.* 23.05.03, 16:33
          Gość portalu: Kosiak napisał(a):

          > Szanowna Pani Elwiro,
          >
          > Mysle, ze Pani troche przesadza z tym "szwagier kuzyna wujka ziec". Jestem
          > przekonany, ze gdyby wykonanie mojego syna nie prezentowalo odpowiedniego
          > poziomu Piotr Kaczkowski nigdy by go nie zaprezentowal. I nie widze krzty
          > kumoterstwa w tym, ze w programie Piotra pojawia sie w wymiarze niecalych
          dwoch
          >
          > minut obiecujacy polski pianista (to nie moje zdanie, to zdanie znawcow
          > tematu), ktory tylko w ostatnim okresie wygral w swojej kategorii wiekowej
          > jeden ogolnopolski konkurs, a w innym zajal drugie miejsce. Tylko tyle ode
          > mnie....


          Gratuluje Panie Piotrze talentu w rodzinie. Elwirą nie ma co się przejmować,
          ten typ tak ma. Logiczne, że ani Pan ani Pan Piotr nie prezentujecie w swoich
          audycjach na co dzień młodych, zdolnych pianistów ale przecież to nie była
          żadna chamska promocja a raczej taka... ciekawostka przyrodnicza.
          Pozdrawiam
          • Gość: Kosiak Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.03, 16:38
            Dziekuje Panie Januszu:)
            Bardzo odpowiednio Pan to okreslil - "ciekawostka przyrodnicza", tak wlasnie
            bylo:)
            • Gość: Teresa Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 17:18
              Gość portalu: Kosiak napisał(a):

              > Dziekuje Panie Januszu:)
              > Bardzo odpowiednio Pan to okreslil - "ciekawostka przyrodnicza", tak wlasnie
              > bylo:)

              W ramach tych ciekawostek prezentuje Pan również ludzi, którzy nie mają żadnych
              szans , żeby zaistnieć na antenie i za to wielokrotnie Panu dziękowałam, za
              małe cudeńka , które wyciąga Pan i prezentuje w swoich audycjach, więc ta
              odrobina "prywaty" może być wybaczona.O tym jednak elwira nie wie, albo
              wiedzieć nie chce , więc pozostaniemy wszyscy przy swojej opinii, bo Junior
              grał z pasją i może Pan mieć powody do dumy.
          • tuhanka Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka 23.05.03, 16:41
            Ciekawostka przyrodnicza, Januszu? :) Piotr ma szalenie utalentowanego syna,
            chodziłam kiedyś do szkoły muzycznej w klasie fortepianu i choć wirtuozem nie
            jestem (raczej średniakiem - w dodatku od lat nie ćwiczę), to potrafię ocenić
            wykonanie. Piotrze, możesz juniorowi przekazać, że gra w sposób bardzo
            dojrzały, umie wprowadzić znakomitą interpretację utworu, naprawdę byłam pod
            wrażeniem, jeszcze zanim się zorientowałam, że to gra Twój syn. Tym bardziej
            nie mogłam się zasugerować. Trzymam kciuki za jego dalsze sukcesy.
            ______________
            Pozdrawiam
            Maria Tuhan
            • Gość: Janusz Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: 217.153.90.* 23.05.03, 17:05
              tuhanka napisała:

              > Ciekawostka przyrodnicza, Januszu? :)

              Oczywiście w sensie jak najbardziej pozytywnym.
        • Gość: Alien Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.ds.pg.gda.pl 26.05.03, 14:24
          Slyszalem w NMP i jestem pelen podziwu i zachwytu, mowiac oficjalnie, a mniej
          oficjalnie powiem ze opadla mi szczeka z wrazenia.... Chyle czola.... Kosiak,
          gratuluje utalentowanego syna!
          Dzieki za tyle nocnych pejzazowych wrazen przy okazji....


          A trollom na pohybel.

          Alien
      • Gość: Lesiek Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 17:11
        E tam. Oczywiście, że prezentacja Piotra Gabriela Kosińskiego była pewnym aktem
        kumoterstwa (acz w sumie chyba drobnym i sympatycznym) i trudno ją podciągać
        pod realizację misji. Audycje Piotra Kaczkowskiego zasadniczo nie są i nigdy
        nie były poświęcone muzyce klasycznej i jeśli taka muzyka się pojawiała, to na
        zasadzie tzw. "lufcika". Natomiast były w Programie Trzecim audycje
        specjalistyczne, w znakomity sposób prezentujące i propagujące muzykę
        klasyczną. Prowadziła je Małgorzata Pęcińska. O której porze można je obecnie
        usłyszeć na antenie PR3, droga Elwiro?
      • Gość: koliber Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: 149.156.12.* 24.05.03, 09:26
        Gość portalu: elwira napisał(a):

        > Filip, jesteś maluczki, bo takich ludzi cechuje zawiść, zaślepeinie
        > i jedyna słuszna racja.
        o sobie mówisz ?

        > Gratuluję Panu Kaczkowskiemu złotego mikrofonu - po 40 latach się należy.
        BYŁ Laureatem już wcześniej.
        .
        > Jesteś na dnie, a szaman z koliber i tuhanka - niezła trujka - pukają w
        podłogę.
        Mówi się z kim z czym (narzędnik, więc z Kolibrem).
        A przebywając w jednym towrzystwie z Tuhanką i Szamanem czuję się zaszczycony.

      • Gość: Teresa Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.03, 19:45
        Gość portalu: elwira napisał(a):

        > Filip, jesteś maluczki, bo takich ludzi cechuje zawiść, zaślepeinie
        > i jedyna słuszna racja.
        > Ja nie atakuję dziennikarzy, tylko was - znawców dziennikarstwa radiowego,
        > telewizyjnego, gazetowego, mistrzów od reklamy, speców od raportażu, piewców
        > misji.

        > Jesteś na dnie, a szaman z koliber i tuhanka - niezła trujka - pukają w
        podłogę

        Elwiro, a Ciebie co cechuje, czyżby miłość bliźniego ? Jakoś z tego komentarza
        wynika mi coś wręcz przeciwnego, bo zieje z niego nienawiść."Jesteś na dnie",
        cóż za słowa ?
      • Gość: Filip Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 10:03
        Gość portalu: elwira napisał(a):

        ) Filip, jesteś maluczki, bo takich ludzi cechuje zawiść, zaślepeinie
        ) i jedyna słuszna racja.

        Napisał/a Elwira, która cały czas prezentuje tu zawiść, zaślepienie i jedynie
        słuszną rację i z którą/ym nie można pospierać się na argumenty, bo ich nie
        przedstawia, lecz używa jedynie inwektyw i ogólników.
        Proponowałem Panu/Pani w innym wątku merytoryczną rozmowę. Proponowałem nawet,
        że jeżeli nie na forum, to może na priv. No ale
        oczywiście "niezaślepiona/y", "niezawistna/y" i otwarta/y na inne racje Elwira
        nie raczyła odpowiedzieć.

        ) Ja nie atakuję dziennikarzy, tylko was - znawców dziennikarstwa radiowego,
        ) telewizyjnego, gazetowego, mistrzów od reklamy, speców od raportażu, piewców
        ) misji.

        Nieeeee? Nie atakuje Pan/i dzienikarzy? A co inego Pani tu robi, jak cały czas
        nie pluje dokładnie i non stop w jedną stronę - w stronę Pana Kaczkowskiego?
        Więkzość założonych przez Pana/Panią wątków, podpisanych różnymi nickami,
        dotyczyła właśnie jego, a określenia używane w stosunku do jego osoby nie
        należały do miłych. Nie były to jednak inwektywy poparte jakimikolwiek
        merytorycznymi argumentami, lecz jedynie gry słów, mające pokazać, jaki to ten
        Kaczkowski i jego Minimax są beznadziejne (zgoda, może mieć Pan/Pani taką
        opinię, ale po pierwsze, proszę to jakoś merytorycznie poprzeć, a po drugie
        proszę nie mówić, że Pan/Pani nie atakuje poszczególnych dziennikarzy).

        Ten wątek założyłem właśnie po to, aby wyśmiać i skontrować Pani wątek
        pt. "TATU w Mini-maksie STARA DOBRA TRÓJKA" (nawet tytuł z lekka
        sparafrazowałem). Pamięć zawodzi? To proszę sprawdzić, co tam Pan/i wypisywał/a.

        ) (Dziś jestem bez koleżanek i nieco melancholijna.)

        "Koleżanki? To Ty masz koleżanki?"

        ) Wy wszystko wiecie, na wszystkim się znacie. Oceniacie.

        Z pierwszym zdaniem się nie zgadzam. Z drugim jak najbardziej:
        - ja akurat nie uważam, abtym się znał na wszystkim. i potrafię z pokorą
        przyznać się do pomyłki, albo przyjąć rację kogoś, kto mnie przekona. Ale
        przekonać mnie można merytoryką, a nie inwektywami. Jeżeli taka z Pani/Pana
        radiowa fachura, to proszę mi wytknąc konkretne błędy, pomyłki. Z chęcią dam
        się przekonać. Ale merytorycznie.
        - Oceniamy. Oczywiście, a co? Nie wolno? W końcu radio podobno jest dla
        słuchacza, więc dlaczego ma nie oceniać, czy mu się coś podoba, czy nie? A
        zwłaszcza słuchacz radia publicznego. Czy jeżeli w restauracji podadzą
        Panu/Pani przypalony kotlet, to nie oceni go Pan/i? Nie wezwie Pan/i kelnera
        lub kierownika i nie powie, że ten kotlet jest przypalony? A jak się Panu/Pani
        rozwalą buty po krótkim czasie używania, to czy nie pójdzie Pan/i z reklamacją
        do sklepu, w którym je Pan/i kupił/a?
        Cholera, jakbym słyszał Pana Łapińskiego, który twierdzi, że dziennikarze nie
        powinni tak mocno "oceniać".

        ) Gratuluję Panu Kaczkowskiemu złotego mikrofonu - po 40 latach się należy.
        ) Przypomnę, że Pan Niedźwiecki ma taki mikrofon od trzech lat!
        ) Jednak to nie zawody, choć chcielibyście bardzo.

        Hehe, a tu akurat mamy klasyczny przykład zaprzeczenia samemu sobie i to zdanie
        po zdaniu. Najpierw Pan/i przypomina, że Pan Niedźwiecki dostał ZM już trzy
        lata temu, co ma niewątpliwie zasugerować nam, że my brzydcy forumowicze,
        którzy musi chyba niecierpimy Pana Marka powinniśmy zauważyć, kto dostał ZM
        wcześniej, a kto później i kto w związku z tym jest lepszy, a kto gorszy. A
        zaraz potem zarzuca Pan/i Elwira, że TO MY chcemy, aby to były zawody !!!
        No nieźle, Panie/Pani Elwiro, całkiem nieźle - absurd goni absurd i absurdem
        pogania. No więc po kolei:
        - założyłem wątek "Złoty mikrofon" po pierwsze po to, aby okazać radość z tego,
        że Pan Kaczkowski dostał ZM, a po drugie po to, aby troszkę dołożyć właśnie
        Panu/i, która/y non stop na tym forum twierdzi, że Pan Kaczkowski jest do
        niczego,
        - bardzo się również cieszę, że ZM dostał Pan Niedźwiecki, ponieważ uważam, że
        jemu również się należało, a osobiście bardzo go lubię i cenię za audycje,
        które od lat prowadzi,
        - nigdy nie uważałem i nie uważam, aby to był jakiś wyścig. Nie zauważyłem też,
        aby ktokolwiek na tym forum tak twierdził. To są Pana/Pani insynuacje. O ile
        wiem, to ZM jest jeden na rok i wiem, że to nie zawody i w związku z tym to, że
        ktoś dostał wcześniej, a ktoś później niczego nie oznacza. Jest jeszcze parę
        osób, które zasługują na ZM i to, że dostaną go np. za rok czy dwa niczego nie
        zmienia.

        ) Wiecei ilu ludzi wcześniej dostało złote mirofony? Nawet ich nie znacie.

        Osobiście na pewno ich nie znam, ale wiem, kto zacz. Wniosek, że w ogóle ich
        nie znamy np. ze słyszenia uważam za niczym nieuzasadniony. To z Pana/Pani
        strony tylko kolejna nieudolna próba bycia złośliwym/ą. Nie używa Pan/i
        ponownie argumentów, lecz usiłuje obrażać. To czyni dyskusję z panem/Panią
        niemożliwą, a wręcz trochę mi uwłaczającą. Ale jakoś to przełknę.

        ) A co do grania przez Pana Kaczkowskiego muzyki klasycznej i wypełniania
        misji, to znów insynuujesz coś.

        Ja nic nie insynuuję. Niech Pan/i zwróci uwagę, że to nie ja pisałem, ze Pan
        Kaczkowski puszczając Chopina w wykonaniu Pana Kosińskiego juniora realizuje
        misję. No ale rozumiem, kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem i zapamiętywaniem
        tego, co się przeczytało, spowodowane są zapewne zaślepieniem wszechobecnym
        jadem ...
        Powtarzam więc: ja ten wątek założyłem, jako kontrwątek (hehe, nowomowa ;-D) do
        Pani/Pana wątku pt.: "TATU w Mini-maksie STARA DOBRA TRÓJKA".

        ) Dlaczego nie grał Chopina w wykonaniu Olejniczaka jak był genialny powód-
        ) "Pianista" Polańskiego? Ani jak film wchodził na ekrany kin, ani jak
        ) otrzymywał najważniejsze nagrody na świecie Pan Kaczkowski nie grał. Widać
        ) nie zasłużył Chopin w interpretacji Olejniczka na przedstawienie w jego
        ) audycjach.
        ) Zasłużył natomiast syn kolegi, przed którym jeszcze długa droga i Bóg jeden
        ) wie co niego będzie.

        Ale bzdura. Pan Kaczkowski po prostu GENERALNIE nie gra w swojej audycji muzyki
        klasycznej, tak jak i GENERALNIE nie gra "głupawego POPu", techno czy innych
        gatunków. Natomiast puszcza czasami różne "kwiatki", czy jak tu ktoś
        napisdał "ciekawostki przyrodnicze". Tak było właśnie z TATU i w ich wykonaniu
        piosenki The Smiths (czego nie potrafił/a Pan/i zrozumieć), tak samo bylo z
        Panem Kosińskim juniorem i Chopinem w jego wykonaniu, tak było niedawno z nową
        Madonną.

        A powtórzę pytanie kogoś innego: może nam Pan/i Elwira wskaże w takim razie,
        gdzie możemy w Trójce posłuchać muzyki klasycznej? Gdzie, w której audycji
        możemy posłuchać Chopina w interpretacji Olejniczaka? Że co? Nie dosłyszałem!
        NIE SŁYSZĘ!!!
        Aaaaaa, już słyszę: nigdzie, bo wywalono na zbity pysk ludzi, którzy zajmowali
        się taką muzyką.

        ) Ale w tej Trójce to tak jest. Jeden dziennikarz puszcza piosenki swojego
        ) szwagra, drugi syna kolegi, a trzeci puszcza piosenki z płyt, które sam
        ) sprzedaje.

        Swoją drogą zaczynam się powoli domyślać, kim Pan/i jest.
        Pluje tu Pan/i cały czas przede wszystkim na Pana Kaczkowskiego, ale też
        czasami widać, że ma Pan/i jakiś żal(e) i do reszty Trójki. Ciekawe, czym on
        tak Panu/i zalazł za skórę ... Czyżby Pan Kaczkowski za swego dyrektorowania
        zwolnił Pana/Panią??? Wyrzucił z Trójki?
        A może chodzi o coś innego?
        Niech się Pan/i nie krępuje - proszę napisać.

        Nawet Panu/Pani trochę pomogę: ja również słyszałem wiele plotek (także tu na
        forum), że Pan Kaczkowski, jako człowiek jest dość trudny we współżyciu i w
        kontaktach z innymi ludźmi. Słyszałem też plotki, że jako dyrektor radia był
        bardzo surowy i robił wiele niemiłych dla pracowników rzeczy. Ale:
        - zawsze słyszałem to jako plotki, a nikt (w przeciwieństwie do działań obecnej
        dyrekcji) nie pokazał na zewnątrz konkretów; nie podał na przykład jak wielką
        ilość osób bez sensu zwolnił,
        - nawet jeżeli rzeczywiście był z niego kawał sk..., to Programu III za jego
        dyrektorowania dawało się z ogromną przyjemnością słuchać przez całą
        • Gość: Filip ciąg dalszy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 10:10
          > Ale w tej Trójce to tak jest. Jeden dziennikarz puszcza piosenki swojego
          > szwagra, drugi syna kolegi, a trzeci puszcza piosenki z płyt, które sam
          > sprzedaje.

          Swoją drogą zaczynam się powoli domyślać, kim Pan/i jest.
          Pluje tu Pan/i cały czas przede wszystkim na Pana Kaczkowskiego, ale też
          czasami widać, że ma Pan/i jakiś żal(e) i do reszty Trójki. Ciekawe, czym on
          tak Panu/i zalazł za skórę ... Czyżby Pan Kaczkowski za swego dyrektorowania
          zwolnił Pana/Panią??? Wyrzucił z Trójki?
          A może chodzi o coś innego?
          Niech się Pan/i nie krępuje - proszę napisać.

          Nawet Panu/Pani trochę pomogę: ja również słyszałem wiele plotek (także tu na
          forum), że Pan Kaczkowski, jako człowiek jest dość trudny we współżyciu i w
          kontaktach z innymi ludźmi. Słyszałem też plotki, że jako dyrektor radia był
          bardzo surowy i robił wiele niemiłych dla pracowników rzeczy. Ale:
          - zawsze słyszałem to jako plotki, a nikt (w przeciwieństwie do działań obecnej
          dyrekcji) nie pokazał na zewnątrz konkretów; nie podał na przykład jak wielką
          ilość osób bez sensu zwolnił,
          - nawet jeżeli rzeczywiście był z niego kawał sk..., to Programu III za jego
          dyrektorowania dawało się z ogromną przyjemnością słuchać przez całą dobę,
          czego nie można powiedzieć o obecnej dyrekcji,
          - nawet jeżeli jako człowiek jest trudny, to jako prezenter radiowy jest wciąż
          wspaniały, a mnie, jako odbiorcę radia przede wszystkim to interesuje. A jego
          audycje są bez zarzutu.
          Panie/Pani Elwiro, jak ma Pan/i coś do powiedzenia na ten temat, to proszę
          bardzo. Z chęcią poczytam. Ale jak Pan/i tylko "bluzga" na Pana Kaczkowskiego,
          a nie popiera tego żadnymi merytorycznymi argumentami, to nikt Panu/Pani nie
          uwierzy.

          > Jesteś Filipie żałosny.

          Być może jestem - nie zaprzeczę. Nie mnie to oceniać.
          Ale skoro ja jestem żałosny, to już nie znajduję słów, aby jakoś opisać
          Pana/Panią.

          > I zapamiętaj! Minimax w dopełniaczu pisze się przez "ks".
          > Może ci się kiedyś pto przyda.

          Nie zgadzam się. "Minimax" to nazwa własna, a nie słowo powszechnie występujące
          w j.polskim, z ustaloną odgórnie odmianą. Skoro MINIMAX pisze się przez "X", to
          w MINIMAXIE jak dla mnie też pisze się także przez "X". To jest nazwa własna,
          wymyślona przez autora audycji i jako taka powinna przy domianie zachować
          oryginalną pisownię. Proszę mi wskazać jakieś fachowe żródło (np. słownik),
          które mi udowodni, że jest inaczej - wtedy się przyznam do błędu i posypię
          głowę popiołem.

          > Już mnie loeżamki nie namówią, żebym tu zaglądała.

          Terefere kuku. Obiecanki cacanki.
          I powtórzę: "To Ty masz koleżanki?"

          > Jesteś na dnie, a szaman z koliber i tuhanka - niezła trujka - pukają w
          podłogę.

          Chyba się do nich przebiję, bo wolę być z nimi, niż z plującą/ym jadem i nie
          używającą/ym merytorycznych argumentów Elwirą.
      • Gość: Filip Do Elwiry IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 10:03
        Gość portalu: elwira napisał(a):

        ) Filip, jesteś maluczki, bo takich ludzi cechuje zawiść, zaślepeinie
        ) i jedyna słuszna racja.

        Napisał/a Elwira, która cały czas prezentuje tu zawiść, zaślepienie i jedynie
        słuszną rację i z którą/ym nie można pospierać się na argumenty, bo ich nie
        przedstawia, lecz używa jedynie inwektyw i ogólników.
        Proponowałem Panu/Pani w innym wątku merytoryczną rozmowę. Proponowałem nawet,
        że jeżeli nie na forum, to może na priv. No ale
        oczywiście "niezaślepiona/y", "niezawistna/y" i otwarta/y na inne racje Elwira
        nie raczyła odpowiedzieć.

        ) Ja nie atakuję dziennikarzy, tylko was - znawców dziennikarstwa radiowego,
        ) telewizyjnego, gazetowego, mistrzów od reklamy, speców od raportażu, piewców
        ) misji.

        Nieeeee? Nie atakuje Pan/i dzienikarzy? A co inego Pani tu robi, jak cały czas
        nie pluje dokładnie i non stop w jedną stronę - w stronę Pana Kaczkowskiego?
        Więkzość założonych przez Pana/Panią wątków, podpisanych różnymi nickami,
        dotyczyła właśnie jego, a określenia używane w stosunku do jego osoby nie
        należały do miłych. Nie były to jednak inwektywy poparte jakimikolwiek
        merytorycznymi argumentami, lecz jedynie gry słów, mające pokazać, jaki to ten
        Kaczkowski i jego Minimax są beznadziejne (zgoda, może mieć Pan/Pani taką
        opinię, ale po pierwsze, proszę to jakoś merytorycznie poprzeć, a po drugie
        proszę nie mówić, że Pan/Pani nie atakuje poszczególnych dziennikarzy).

        Ten wątek założyłem właśnie po to, aby wyśmiać i skontrować Pani wątek
        pt. "TATU w Mini-maksie STARA DOBRA TRÓJKA" (nawet tytuł z lekka
        sparafrazowałem). Pamięć zawodzi? To proszę sprawdzić, co tam Pan/i wypisywał/a.

        ) (Dziś jestem bez koleżanek i nieco melancholijna.)

        "Koleżanki? To Ty masz koleżanki?"

        ) Wy wszystko wiecie, na wszystkim się znacie. Oceniacie.

        Z pierwszym zdaniem się nie zgadzam. Z drugim jak najbardziej:
        - ja akurat nie uważam, abtym się znał na wszystkim. i potrafię z pokorą
        przyznać się do pomyłki, albo przyjąć rację kogoś, kto mnie przekona. Ale
        przekonać mnie można merytoryką, a nie inwektywami. Jeżeli taka z Pani/Pana
        radiowa fachura, to proszę mi wytknąc konkretne błędy, pomyłki. Z chęcią dam
        się przekonać. Ale merytorycznie.
        - Oceniamy. Oczywiście, a co? Nie wolno? W końcu radio podobno jest dla
        słuchacza, więc dlaczego ma nie oceniać, czy mu się coś podoba, czy nie? A
        zwłaszcza słuchacz radia publicznego. Czy jeżeli w restauracji podadzą
        Panu/Pani przypalony kotlet, to nie oceni go Pan/i? Nie wezwie Pan/i kelnera
        lub kierownika i nie powie, że ten kotlet jest przypalony? A jak się Panu/Pani
        rozwalą buty po krótkim czasie używania, to czy nie pójdzie Pan/i z reklamacją
        do sklepu, w którym je Pan/i kupił/a?
        Cholera, jakbym słyszał Pana Łapińskiego, który twierdzi, że dziennikarze nie
        powinni tak mocno "oceniać".

        ) Gratuluję Panu Kaczkowskiemu złotego mikrofonu - po 40 latach się należy.
        ) Przypomnę, że Pan Niedźwiecki ma taki mikrofon od trzech lat!
        ) Jednak to nie zawody, choć chcielibyście bardzo.

        Hehe, a tu akurat mamy klasyczny przykład zaprzeczenia samemu sobie i to zdanie
        po zdaniu. Najpierw Pan/i przypomina, że Pan Niedźwiecki dostał ZM już trzy
        lata temu, co ma niewątpliwie zasugerować nam, że my brzydcy forumowicze,
        którzy musi chyba niecierpimy Pana Marka powinniśmy zauważyć, kto dostał ZM
        wcześniej, a kto później i kto w związku z tym jest lepszy, a kto gorszy. A
        zaraz potem zarzuca Pan/i Elwira, że TO MY chcemy, aby to były zawody !!!
        No nieźle, Panie/Pani Elwiro, całkiem nieźle - absurd goni absurd i absurdem
        pogania. No więc po kolei:
        - założyłem wątek "Złoty mikrofon" po pierwsze po to, aby okazać radość z tego,
        że Pan Kaczkowski dostał ZM, a po drugie po to, aby troszkę dołożyć właśnie
        Panu/i, która/y non stop na tym forum twierdzi, że Pan Kaczkowski jest do
        niczego,
        - bardzo się również cieszę, że ZM dostał Pan Niedźwiecki, ponieważ uważam, że
        jemu również się należało, a osobiście bardzo go lubię i cenię za audycje,
        które od lat prowadzi,
        - nigdy nie uważałem i nie uważam, aby to był jakiś wyścig. Nie zauważyłem też,
        aby ktokolwiek na tym forum tak twierdził. To są Pana/Pani insynuacje. O ile
        wiem, to ZM jest jeden na rok i wiem, że to nie zawody i w związku z tym to, że
        ktoś dostał wcześniej, a ktoś później niczego nie oznacza. Jest jeszcze parę
        osób, które zasługują na ZM i to, że dostaną go np. za rok czy dwa niczego nie
        zmienia.

        ) Wiecei ilu ludzi wcześniej dostało złote mirofony? Nawet ich nie znacie.

        Osobiście na pewno ich nie znam, ale wiem, kto zacz. Wniosek, że w ogóle ich
        nie znamy np. ze słyszenia uważam za niczym nieuzasadniony. To z Pana/Pani
        strony tylko kolejna nieudolna próba bycia złośliwym/ą. Nie używa Pan/i
        ponownie argumentów, lecz usiłuje obrażać. To czyni dyskusję z panem/Panią
        niemożliwą, a wręcz trochę mi uwłaczającą. Ale jakoś to przełknę.

        ) A co do grania przez Pana Kaczkowskiego muzyki klasycznej i wypełniania
        misji, to znów insynuujesz coś.

        Ja nic nie insynuuję. Niech Pan/i zwróci uwagę, że to nie ja pisałem, ze Pan
        Kaczkowski puszczając Chopina w wykonaniu Pana Kosińskiego juniora realizuje
        misję. No ale rozumiem, kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem i zapamiętywaniem
        tego, co się przeczytało, spowodowane są zapewne zaślepieniem wszechobecnym
        jadem ...
        Powtarzam więc: ja ten wątek założyłem, jako kontrwątek (hehe, nowomowa ;-D) do
        Pani/Pana wątku pt.: "TATU w Mini-maksie STARA DOBRA TRÓJKA".

        ) Dlaczego nie grał Chopina w wykonaniu Olejniczaka jak był genialny powód-
        ) "Pianista" Polańskiego? Ani jak film wchodził na ekrany kin, ani jak
        ) otrzymywał najważniejsze nagrody na świecie Pan Kaczkowski nie grał. Widać
        ) nie zasłużył Chopin w interpretacji Olejniczka na przedstawienie w jego
        ) audycjach.
        ) Zasłużył natomiast syn kolegi, przed którym jeszcze długa droga i Bóg jeden
        ) wie co niego będzie.

        Ale bzdura. Pan Kaczkowski po prostu GENERALNIE nie gra w swojej audycji muzyki
        klasycznej, tak jak i GENERALNIE nie gra "głupawego POPu", techno czy innych
        gatunków. Natomiast puszcza czasami różne "kwiatki", czy jak tu ktoś
        napisdał "ciekawostki przyrodnicze". Tak było właśnie z TATU i w ich wykonaniu
        piosenki The Smiths (czego nie potrafił/a Pan/i zrozumieć), tak samo bylo z
        Panem Kosińskim juniorem i Chopinem w jego wykonaniu, tak było niedawno z nową
        Madonną.

        A powtórzę pytanie kogoś innego: może nam Pan/i Elwira wskaże w takim razie,
        gdzie możemy w Trójce posłuchać muzyki klasycznej? Gdzie, w której audycji
        możemy posłuchać Chopina w interpretacji Olejniczaka? Że co? Nie dosłyszałem!
        NIE SŁYSZĘ!!!
        Aaaaaa, już słyszę: nigdzie, bo wywalono na zbity pysk ludzi, którzy zajmowali
        się taką muzyką.

        ) Ale w tej Trójce to tak jest. Jeden dziennikarz puszcza piosenki swojego
        ) szwagra, drugi syna kolegi, a trzeci puszcza piosenki z płyt, które sam
        ) sprzedaje.

        Swoją drogą zaczynam się powoli domyślać, kim Pan/i jest.
        Pluje tu Pan/i cały czas przede wszystkim na Pana Kaczkowskiego, ale też
        czasami widać, że ma Pan/i jakiś żal(e) i do reszty Trójki. Ciekawe, czym on
        tak Panu/i zalazł za skórę ... Czyżby Pan Kaczkowski za swego dyrektorowania
        zwolnił Pana/Panią??? Wyrzucił z Trójki?
        A może chodzi o coś innego?
        Niech się Pan/i nie krępuje - proszę napisać.

        Nawet Panu/Pani trochę pomogę: ja również słyszałem wiele plotek (także tu na
        forum), że Pan Kaczkowski, jako człowiek jest dość trudny we współżyciu i w
        kontaktach z innymi ludźmi. Słyszałem też plotki, że jako dyrektor radia był
        bardzo surowy i robił wiele niemiłych dla pracowników rzeczy. Ale:
        - zawsze słyszałem to jako plotki, a nikt (w przeciwieństwie do działań obecnej
        dyrekcji) nie pokazał na zewnątrz konkretów; nie podał na przykład jak wielką
        ilość osób bez sensu zwolnił,
        - nawet jeżeli rzeczywiście był z niego kawał sk..., to Programu III za jego
        dyrektorowania dawało się z ogromną przyjemnością słuchać przez całą
        • Gość: Filip ciąg dalszy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 10:11
          (ciąg dalszy, bo poprzednio obcięło)

          > Ale w tej Trójce to tak jest. Jeden dziennikarz puszcza piosenki swojego
          > szwagra, drugi syna kolegi, a trzeci puszcza piosenki z płyt, które sam
          > sprzedaje.

          Swoją drogą zaczynam się powoli domyślać, kim Pan/i jest.
          Pluje tu Pan/i cały czas przede wszystkim na Pana Kaczkowskiego, ale też
          czasami widać, że ma Pan/i jakiś żal(e) i do reszty Trójki. Ciekawe, czym on
          tak Panu/i zalazł za skórę ... Czyżby Pan Kaczkowski za swego dyrektorowania
          zwolnił Pana/Panią??? Wyrzucił z Trójki?
          A może chodzi o coś innego?
          Niech się Pan/i nie krępuje - proszę napisać.

          Nawet Panu/Pani trochę pomogę: ja również słyszałem wiele plotek (także tu na
          forum), że Pan Kaczkowski, jako człowiek jest dość trudny we współżyciu i w
          kontaktach z innymi ludźmi. Słyszałem też plotki, że jako dyrektor radia był
          bardzo surowy i robił wiele niemiłych dla pracowników rzeczy. Ale:
          - zawsze słyszałem to jako plotki, a nikt (w przeciwieństwie do działań obecnej
          dyrekcji) nie pokazał na zewnątrz konkretów; nie podał na przykład jak wielką
          ilość osób bez sensu zwolnił,
          - nawet jeżeli rzeczywiście był z niego kawał sk..., to Programu III za jego
          dyrektorowania dawało się z ogromną przyjemnością słuchać przez całą dobę,
          czego nie można powiedzieć o obecnej dyrekcji,
          - nawet jeżeli jako człowiek jest trudny, to jako prezenter radiowy jest wciąż
          wspaniały, a mnie, jako odbiorcę radia przede wszystkim to interesuje. A jego
          audycje są bez zarzutu.
          Panie/Pani Elwiro, jak ma Pan/i coś do powiedzenia na ten temat, to proszę
          bardzo. Z chęcią poczytam. Ale jak Pan/i tylko "bluzga" na Pana Kaczkowskiego,
          a nie popiera tego żadnymi merytorycznymi argumentami, to nikt Panu/Pani nie
          uwierzy.

          > Jesteś Filipie żałosny.

          Być może jestem - nie zaprzeczę. Nie mnie to oceniać.
          Ale skoro ja jestem żałosny, to już nie znajduję słów, aby jakoś opisać
          Pana/Panią.

          > I zapamiętaj! Minimax w dopełniaczu pisze się przez "ks".
          > Może ci się kiedyś pto przyda.

          Nie zgadzam się. "Minimax" to nazwa własna, a nie słowo powszechnie występujące
          w j.polskim, z ustaloną odgórnie odmianą. Skoro MINIMAX pisze się przez "X", to
          w MINIMAXIE jak dla mnie też pisze się także przez "X". To jest nazwa własna,
          wymyślona przez autora audycji i jako taka powinna przy domianie zachować
          oryginalną pisownię. Proszę mi wskazać jakieś fachowe żródło (np. słownik),
          które mi udowodni, że jest inaczej - wtedy się przyznam do błędu i posypię
          głowę popiołem.

          > Już mnie loeżamki nie namówią, żebym tu zaglądała.

          Terefere kuku. Obiecanki cacanki.
          I powtórzę: "To Ty masz koleżanki?"

          > Jesteś na dnie, a szaman z koliber i tuhanka - niezła trujka - pukają w
          podłogę.

          Chyba się do nich przebiję, bo wolę być z nimi, niż z plującą/ym jadem i nie
          używającą/ym merytorycznych argumentów Elwirą.
    • Gość: Kozak Re: Chopin w Minimaxie, czyli stara dobra Trójka IP: *.acn.pl 29.07.03, 02:37
      Ale jazda!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka