Dodaj do ulubionych

Regionalizmy w radiu

IP: 195.205.139.* 21.05.03, 13:07
Ciąg dalszy polemiki z Filipem:

>Będę złośliwy: "rozumiem, że Pana Miodka za autorytet Pan nie ma" ;-PPP ???
>Nie mam pojęcia o liberaliźmie bądź jego braku u Pana Miodka i nie będę się
>na ten temat wypowiqdał, bo to nie ma związku.

Na wstępie proponuję sprawdzić w słowniku Jana Miodka, jak się pisze
miejscownik rzeczownika "liberalizm" ;). Jan Miodek oczywiście jest dla mnie
autorytetem językowym, ale to nie znaczy, że jego opinie i osądy nie są dla
mnie dogmatami - zwłaszcza jeśli inni wybitni językoznawcy mają inne.

Co do języka pisanego kaszubskiego, to ZTCW (zaznaczam, że mogę się mylić)
takowy istnieje jak najbardziej. Wydaje mi się, że w Trójce nawet kiedyś był
wywiad z kimś, kto tłumaczył dzieła literatury światowej na kaszubski.

Natomiast pominęliśmy najistotniejszy wątek. To, że jednym ze skutków
upowszechnienia centralnych mediów publicznych jest z jednej strony
zepchnięcie na margines regionalizmów krakowskich czy poznańskich, z drugiej -
ekspansja warszawskich. I ponownie zapytam: czemu Cię tak oburza "we
Wiedniu", a nie przeszkadza Ci forma "dzieciaki" zamiast "dzieci"? Czy
dlatego, że ta druga pojawia się już w tak wielu miejscach, że zdążyłeś się
do niej przyzwyczaić?

Obserwuj wątek
    • viking73 Re: Regionalizmy w radiu 21.05.03, 13:17
      Gość portalu: Lesiek napisał:

      czemu Cię tak oburza "we Wiedniu"

      Czyżby coś nie tak było z tą formą;)
      • Gość: Filip Re: Regionalizmy w radiu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 13:46
        viking73 napisał:

        > Gość portalu: Lesiek napisał:
        >
        > czemu Cię tak oburza "we Wiedniu"
        >
        > Czyżby coś nie tak było z tą formą;)

        Tak, ta forma jest niepoprawna.
        Powinno być "w Wiedniu"

        "Jan Miodek, Słownik Ojczyzny Polszczyzny, Wydawnictwo Europa, Wrocław 2002 r."
        hasło "Wiedeń" - strona 745,
        hasło "w, we" - strona 729.
      • Gość: Lesiek Re: Regionalizmy w radiu IP: 195.205.139.* 21.05.03, 14:53
        Nie mnie, tylko Filipa :). Ja twierdzę, że jest to regionalizm krakowski,
        absolutnie nie zasługujący na potępienie.
        • viking73 Re: Regionalizmy w radiu 21.05.03, 15:01
          To prawda. W Krakowie jak ktoś mówi "we Wiedniu" to nikt mu nie wytyka, że to
          błąd. Do tego jeszcze dochodzą kanapki "ze serem" (mnie to akurat trochę razi).
          Ale z "chodzeniem na pole" raczej bym się nie upierał, żeby to na siłę
          wprowadzać do obowiązującej polszczyzny.
          • kicior99 Re: Regionalizmy w radiu 21.05.03, 15:31
            Jezeli audycja ma elementy stylizacji, to czemu nie?
    • Gość: Filip Re: Regionalizmy w radiu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 13:44
      Gość portalu: Lesiek napisał(a):

      > Ciąg dalszy polemiki z Filipem:
      >
      > >Będę złośliwy: "rozumiem, że Pana Miodka za autorytet Pan nie ma" ;-PPP ???
      > >Nie mam pojęcia o liberaliźmie bądź jego braku u Pana Miodka i nie będę się
      > > na ten temat wypowiqdał, bo to nie ma związku.
      >
      > Na wstępie proponuję sprawdzić w słowniku Jana Miodka, jak się pisze
      > miejscownik rzeczownika "liberalizm" ;).

      Mea culpa ;-)
      Ale ja nie piszę tego oficjalnie na stronach radiowych.

      > Jan Miodek oczywiście jest dla mnie
      > autorytetem językowym, ale to nie znaczy, że jego opinie i osądy nie są dla
      > mnie dogmatami - zwłaszcza jeśli inni wybitni językoznawcy mają inne.

      Tak, jedni biskupi mają takie zdanie, a inni inne (np. o Radiu Maryja),
      co nie znaczy, że nie wolno mi z jednym się zgadzać, a z innym nie.
      Ponadto nie widziałem innego wybitnego językoznawcy, który twierdziłby, że
      forma "we Wiedniu" jest jak najbardziej poprawna.
      Proszę o źródła.
      Natomiast mam przed oczami czarno na białym tezę Pana Miodka, do którego mam
      zaufanie i który jest wybitnym językoznawcą. I tego się będę trzymał.

      > Co do języka pisanego kaszubskiego, to ZTCW (zaznaczam, że mogę się mylić)
      > takowy istnieje jak najbardziej. Wydaje mi się, że w Trójce nawet kiedyś był
      > wywiad z kimś, kto tłumaczył dzieła literatury światowej na kaszubski.
      >
      > Natomiast pominęliśmy najistotniejszy wątek. To, że jednym ze skutków
      > upowszechnienia centralnych mediów publicznych jest z jednej strony
      > zepchnięcie na margines regionalizmów krakowskich czy poznańskich, z drugiej -
      > ekspansja warszawskich. I ponownie zapytam: czemu Cię tak oburza "we
      > Wiedniu", a nie przeszkadza Ci forma "dzieciaki" zamiast "dzieci"? Czy
      > dlatego, że ta druga pojawia się już w tak wielu miejscach, że zdążyłeś się
      > do niej przyzwyczaić?

      Bez znaczenia.
      Jeżeli Pana razi forma "dzieciaki", to niech się Pan jej "czepia". Ja jej nie
      widziałem na stronach rójki i nie słyszałem na jej antenie. A przyznaję się bez
      bicia, że tutaj mam dziurę i nie wiem, która z tych form jest poprawna. Ale
      jeżeli Pan wie i ktoś tak będzie mówił na antenie, to nie będę udawał
      mądrzejszego od Pana.
      Ponadto uważam, że pytania typu "skoro krytykujesz to to dlaczego nie
      krytykujesz tamtego" są bez sensu. bo zaraz dojziemy do absurdu polegającego na
      tym, że skoro nie skrytykuowałem wszystkiego, to nie wolno mi krytykować
      niczego.
      Powtazram - niech każdy mówi o tym co go boli i nie ma pretensji do innych, że
      ich boli coś innego, co dla tamtej osoby jest nieistotne lub dyskusyjne.

      A forma "we Wiedniu" jest jak najbardziej niepoprawna.
    • kicior99 Re: Regionalizmy w radiu 21.05.03, 15:13
      napisano:
      a nie przeszkadza Ci forma "dzieciaki" zamiast "dzieci"?

      Nie, wtedy gdy jej nuzycie jest uzasadnione. To pewnego rodzaju poufalosc.
      Forma sama w sobie nie njest niepoprawna a jedynie naduzywana
    • Gość: m.kowalewski Re: Regionalizmy w radiu IP: *.radio.com.pl 21.05.03, 18:05
      Gość portalu: Lesiek napisał(a):

      > I ponownie zapytam: czemu Cię tak oburza "we
      > Wiedniu", a nie przeszkadza Ci forma "dzieciaki" zamiast "dzieci"? Czy
      > dlatego, że ta druga pojawia się już w tak wielu miejscach, że zdążyłeś się
      > do niej przyzwyczaić?

      Co z tymi dzieciakami? Bo ja uwielbiam to slowo. Nawet dzis go uzylem.
      Bywa razace?
      Pozdrawiam,
      MK
      • Gość: Lesiek Re: Regionalizmy w radiu IP: 195.205.139.* 28.05.03, 09:36
        Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale gdzieś mi zginął ten wątek. Jakiś
        autorytet językoznawczy się chyba powinien wypowiedzieć.

        W każdym razie mnie "dzieciak" wydaje się określeniem nacechowanym ("nieznośny,
        rozpaskudzony dzieciak") i wydaje mi się, że nie powinno się używać tam, gdzie
        wystarczyłoby neutralne "dziecko". Myślę, że podobne odczucie zdecydowanie na
        południu Polski przeważa.

        "Dzieciaki" bardzo się rozpowszechniły za sprawą Jerzego Owsiaka, ale Owsiak ma
        swój bardzo specyficzny styl (także jeśli idzie o język) i chyba nie nadaje się
        on do kopiowania.

        Pozdrawiam
        L.
        • Gość: m.kowalewski Re: Regionalizmy w radiu IP: *.acn.pl / 10.64.2.* 29.05.03, 20:23
          Gość portalu: Lesiek napisał(a):

          > mnie "dzieciak" wydaje się określeniem nacechowanym ("nieznośny,
          > rozpaskudzony dzieciak") i wydaje mi się, że nie powinno się używać tam, gdzie
          > wystarczyłoby neutralne "dziecko". Myślę, że podobne odczucie zdecydowanie na
          > południu Polski przeważa.

          Warte rozwazenia...
          Mnie na przyklad sformulowanie "gromadka rozesmianych dzieciakow" wydaje sie pozytywnie nacechowane, co
          oznaczaloby, ze wszystko zalezy od kontekstu.
          Pozdrawiam,
          MK
          • Gość: Filip Re: Regionalizmy w radiu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.03, 08:27
            > Gość portalu: Lesiek napisał(a):
            >
            > > mnie "dzieciak" wydaje się określeniem nacechowanym ("nieznośny,
            > > rozpaskudzony dzieciak") i wydaje mi się, że nie powinno się używać tam,
            gdzie wystarczyłoby neutralne "dziecko".

            Gość portalu: m.kowalewski napisał(a):

            > Warte rozwazenia...
            > Mnie na przyklad sformulowanie "gromadka rozesmianych dzieciakow" wydaje sie
            pozytywnie nacechowane, co oznaczaloby, ze wszystko zalezy od kontekstu.


            Czytam właśnie (tzn. nie w tym momencie, ale ogólnie teraz) książkę Pana
            Wojciecha Jagielskiego "Modlitwa o Deszcz". Książka jest o Afganistanie (bardzo
            dobra, polecam). I tam wczoraj przeczytałem, jak autor napisał w bardzo
            sympatycznym sensie (miło i z troską) o pewnych dzieciach właśnie
            per "dzieciaki" (strona dwieście któraś, nie pamiętam, ale mogę sprawdzić). Tak
            więc to chyba rzeczywiście zależy od kontekstu ...

            Pzdr
            F.
          • Gość: martka Re: Regionalizmy w radiu IP: *.duna.pl 30.05.03, 19:58
            A mnie się wydaje (a piszę z północy Polski, więc może nie jestem obiektywna w
            tym względzie:), że dzieciaki już się trochę semantycznie przesunęły i wcale
            nie są nacechowane semantycznie. Raczej coś przymilnie familiarnego jest w tej
            formie. Przez analogię do cudaków czy zwierzaków, które mają takie same
            formanty - jak na moje wyczucie językowe to coś pozytywnie zawadiackiego jest w
            tych formach.

            Poza tym uważam, że język w radiu i wszędzie powinien być żywy przede
            wszystkim. Używanie form jak najmniej nacechowanych semantycznie troszkę za
            bardzo język konwencjonalizuje, czyni go sztywnym i mało ekspresywnym. Język
            powinien tętnić życiem, a nie być czysto słownikowy: oczywiście w granicach
            przyzwoitości, nie przekraczając norm poprawościowych czy kultury języka. Choć
            jakieś zabawne wulgaryzmy typu: kurza twarz, mnie osobiście bardzo śmieszą:)

            Nie wydaje mi się, żeby w radiu powinno się mówić dzieci zamiast dzieciaki.
            Dlaczego nie? Przecież można i tak, i tak:)

            Pozdrawiam słonecznie:)

            • Gość: martka Re: Regionalizmy w radiu IP: 80.51.244.* 31.05.03, 10:33
              Gość portalu: martka napisał(a):

              > A mnie się wydaje (a piszę z północy Polski, więc może nie jestem obiektywna
              w
              > tym względzie:), że dzieciaki już się trochę semantycznie przesunęły i wcale
              > nie są nacechowane semantycznie.

              Oczywiście chodziło mi o to, że dzieciaki już się trochę smeantycznie
              przesunęły i wcale nie są nacechowane negatywnie. Przepraszam za to
              tautologiczne kiksnięcie:)

              pzdr:)
              M.


    • Gość: Filip Skąd to się wszystko wzięło ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 20:39
      Ponieważ Pan Lesiek założył nowy wątek, który jest kontynuacją dyskusji, którą
      zaczeliśmy gdzie indziej, a widzę, że wpisują się tu ludzie, którzy chyba
      tamtej części dyskusji nie czytali, więc zamieszczam tu link do miejsca, gdzie
      się tamta dyskusja zaczęła:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=483&w=5966380
      Temat wątku to jest Teatrzyk Zielone Oko (a właściwie jego likwidacja), ale tak
      przypadkiem dyskusja zeszła na ten temat.
      A zaczęła się w miejscu, gdzie niejaki "OBI" zmienił temat na "chyba dalej
      likwidują".
      W tamtym miejscu napisałem swoje stanowisko w tej sprawie i nie chce mi się
      powtarzać, dlaczego uważam, że forma "we Wiedniu", choćby i była poprawna wśród
      Krakusów, to nie powinna być według mnie używana przy okazji ogólnopolskiego
      programu "Trzecie Śniadanie" i zapowiedzi tego programu na stronach Trójki.

      A tak poza tym, to Pan Rokos chyba nie jest Krakusem? Czy jest?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka