Dodaj do ulubionych

Re: DOŚWIADCZENIE BOGA KASI

11.09.03, 17:00
Gość portalu: kasia napisał(a):

> Ja miałam doświadczenie Boga. Cała moja hierarchia wartości przewróciła się
do
> góry nogami. Koniec z pierdołami. Liczy się tylko miłość. A ludzie tracą
czas
> na jakieś działania zastępcze. Byłam na haju przez pół roku, a później jak
> zwykle problemy z przystosowaniem do tzw. normalnego życia. Uczciwość do
bólu
> graniczącą z tym co ludzie nazywają głupotą. Totalny optymizm mimo
wszystko.
> Cała gama uczuć. Poczucie jedności ze wszystkim. Poczucie, że jest się jak
Bóg.
>
> Ocean miłości. Nie do opisania.


gdybys mogla powiedziec jak sobie radzilas/radzisz z (nowym) przystosowaniwm
do "rzeczywistosci", ile zostalo w umysle... , jakas praktyka(w 100%autorska)?

pogadajmy jak ludzie

wiql@gazeta.pl


znasz jakiegos sensownego psychoterapeute? (Frooma jakiegos)
W. Eichelberger?

pozdrawia







Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: DOŚWIADCZENIE BOGA KASI IP: *.warszawa.tktelekom.pl 11.09.03, 19:42
      A chciałbyś sobie radzić z tym nowym (nie)przystosowaniem. Ja jak najęta
      zaczęłam czytać o buddyzmie zen. To mi pomogło i zrozumiałam że tzw. satori to
      nie tylko moje doświadczenie. Krishnamurti, Dalajlama, ale też Św. Jan od
      krzyża, Ekhart. To mi bardzo pomogło. Ale myślę, że Eichelberger to dobry
      pomysł. Byłam na spotkaniu z nim i wydaje mi się, ze wie o czym mówi.
      Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka