Gość: katarzyna
IP: *.pool80180.interbusiness.it
12.09.03, 08:31
tak latwo podchodzi pani do tej tworczosci i pisze ze tak
poprostu przyszla moda , mysle ze to wielki artysta i
naprawde jezdzac po swiecie jego rzezby mozna zobaczyc w
wielu bardzo waznych miejscach, jego ogromne glowy np.
na tylach Palazzo Pitti we Florencji, ogromna wystawa
objerzdzajaca caly swiat, ktora widzialam we Wloszech i w
Szwajcarii robila wrazenie na wielu ogladajacych podobnie
jak druga taka wystawa kolumbijskiego artysty Botero.
Przeciez jakie ma znaczenie ze pracowal w barze ? Jest
wielu artystow ktorzy w zyciu robia rozne rzecz , niestety nie
wszyscy moga tym bardziej przemierzajac swiat od razu
funkcjonowac jako wielcy artysci wlasciwie nikt , na to pani
Iwono trzeba bardzo zapracowac. I tutaj ogromne brawa dla
pana Mitoraja.
To ogromne szczescie ze jego rzezby w koncu mozna
obejrzec w Polsce.
A co do wernisazu ktory sie pani tak bardzo niepodobal,
czy kuchnia to nie sztuka takze ? Mysle ze sam artysta byl
bardzo zadowolony wlasnie z takiego wernisazu , mysle ze
nie jeden chcialby w podobny sposob swietowac otwarcie
wystawy przy tak milej atmosferze.