Dodaj do ulubionych

.Kolumbarium ? Grobowiec na urny z prochem

20.11.04, 20:45
Trza o tym juz pomalućku myśleć, kie mnie telo tu bijom, ba jako!
Hale zakiela pomre, to jesce sie o nim cosi dowiycie, bo podobno
mom monopol na syćko, hehe... A cy w Zokopanym Golębnik ( kolumbarium)
na urny z prochym majom? He? Ftoz wie, trza sie przed śmierzciom
dopytać, hehe. Przydzie cas, to urne pod pache i jedziymy... Moze Nasi
Forumowicze bedom fcieli tyz być pochowani w zokopiańskim kolumbarium,
he?

"Kolumbarium - rodzaj zbiorowego grobowca z czasów rzymskich i
wczesnochrześcijańskich, pojawił się w czasach cesarza Augusta w I wieku
p.n.e.. Kolumbarium to budowla podziemna z niszami w ścianach wewnętrznych.
Nisze przeznaczone były na urny z prochami zmarłych. Pod ścianami, na
posadzce ustawiano sarkofagi."

I dalyj, skąd sie to wziyno:

"KKK 701 Gołębica.
Na końcu potopu (którego symbolika odnosi się do chrztu)
wypuszczona przez Noego gołębica powraca, niosąc w dziobie świeżą gałązkę z
drzewa oliwnego na znak, że ziemia znowu nadaje się do zamieszkania. Gdy
Chrystus wychodzi z wody po swoim chrzcie, zstępuje na Niego Duch Święty w
postaci gołębicy i spoczywa na Nim. Duch Święty zstępuje do oczyszczonego
serca ochrzczonych i w nim przebywa.

W niektórych kościołach święte Postacie eucharystyczne są przechowywane w
metalowym naczyniu w formie gołębicy (columbarium), zawieszonym nad ołtarzem.
Symbol gołębicy na oznaczenie Ducha Świętego jest tradycyjny w ikonografii
chrześcijańskiej."

Telo mądrości o gołębniku, fajnie to nazwali. Jesce moze przydałoby
sie o krematorium. Ostawie to Wom! Hehe...
Telo.Pozdr.



Obserwuj wątek
    • sledzik4 Re: .Kolumbarium ? Grobowiec na urny z prochem 21.11.04, 01:15
      ciupazka napisała:
      > bo podobno mom monopol na syćko, hehe..... Ftoz wie, trza sie przed
      śmierzciom dopytać, hehe. Przydzie cas, to urne pod pache i jedziymy...

      To powiedz mi Kochana Monopolistko, czy moje prochy mogą być rzucone tam, gdzie
      ja (za życia) tego sobie życzę? Coś się mówi o zatruwaniu środowiska i.t.p.
      Dzisiaj to ja faktycznie mogę zatruć, nie tylko środowisko :-))), ale popiół ze
      mnie już chyba nie - PRAWDA?

      pozdrawiam - sledzik4
      • ciupazka Re: .Kolumbarium ? Grobowiec na urny z prochem 21.11.04, 01:42
        Śledzik! Zaproponuję ci coś innego. Niech Cię zamienią w nekrobiżuterię.
        Hehe...Jeszcze trochę i niepotrzebne będą cmentarze, skremują nas do sadzy
        ( odmiana alotropowa węgla), poddadzą ją wysokiemu ciśnieniu i otrzymają
        sztuczne diamenty, które sobie będzie można kupić i nosić w pierścionku, w
        kolii, kolczykach.
        W jednym uchu babcia, w drugim diadek, na palcu ciocia i na szyji mąż, albo
        Ty... Wybieraj teraz którego i czym chciałbyś ozdabiać spadkobiercę, hę?

        Perspetywy super! I po co nam cmentarze, księża? Teraz na innych będziemy
        narzekać, bo to też kosztowne, no ale jakie perspektywy... np. wisisz na
        szyji jakiejś pięknej kobiety. Nie chciałbyś?
        Nawet za rodzinkę w pierścionku nasi spadkobiercy będą musieli słono płacić.
        Hej! No i nie zatrujesz środowiska. Jak Ci się to podoba, hę?

        Zaczęłam rozumieć po co eutanazja. Szybciej, szybciej na diamenty
        zamieniać!

        Telo.Pozdr.

        • ciupazka Re:Kolumbarium ? Póki co..nie umrzeć za życia. 21.11.04, 16:55
          Śledzikowi 4

          "Wiesz, co to jest śmierć?
          Nie ma woni siana
          nie ma hali zielonej
          nie ma jaskrów złota
          gasną gwiazdy zawilców
          zmierzch barw
          ślepota.
          Cisza dźwięków.
          Nie ma grania w żlebach.
          Ciała nie pieści ni słońce ni wiatr
          Nic nie chcesz - nic nie trzeba -
          skończył się twój świat.
          Tak żyć nie można. Muszę iść tam.
          Dobyć świat dzwięków i barw z ukrycia.
          Nie jest ważne życie. Nie jest ważna śmierć.
          To ważne, by nie umrzeć za życia."

          T. Bromowiczowa(1912)


          • sledzik4 Re:Kolumbarium ? Póki co..nie umrzeć za życia. 21.11.04, 18:00
            ciupazka napisała:
            > Śledzikowi 4
            >.................................
            > To ważne, by nie umrzeć za życia."
            >
            > T. Bromowiczowa(1912)

            To akurat Ciupazko mi nie grozi.
            Gdybyś znała mnie w realu.............. :-)))

            pozdrawiam - sledzik4
            • ciupazka Re:Kolumbarium ? Póki co..nie umrzeć za życia. 21.11.04, 18:21
              Musis być barz młodziutki jesce, kie telo warciućko gonis po forak...
              Hale boc se, ze stary musi , a młody moze i coby nie było jak w tym
              wicu:

              Franek okropecnie sie boł śmierzci, furt mu sie wydawało, ze za nim
              chodzi. Siedzi przy stole, przy połedninie a tu cosi zbyrkło za oknem, on na
              równe nogi i w uciykaca... Sowoł sie za sofe , nei tu mnie przecie nie
              nońdzie...
              Za małom kwilecke zaś stuk, stuk w sofe , zaś ftosi puko, patrzy, na mój dusiu
              to ona, śmiertecka, w samyj rzecy.
              No to juz po mnie... jęknon. I co se nie namyśloł?
              Nydyć jo ta sie jesce roz nie dom, kansi sie sowom. Nei nie namyślajęcy sie
              duzo wpakowoł sie na pościyl, pod pierzyne, chyciył flaske wnyncka z mlyckiem i
              cumelkiym, przykrył sie i udaje malućkie dziecko, ftore cyco. A tu za
              zogłówkiem zaś śmierztecka stanyna nad nim i dre sie : " papusioj, papusioj,
              warciućko, bo zaroz idziymy chajci"
              Nei ka od niyj w tego uciykaca , he? Hehe... Ni ma mocnyk.
              Telo.Pozdr.


              • ciupazka Re:Kolumbarium ? Póki co..nie umrzeć za życia. 08.01.05, 21:04
                Kie juz ukwalujymy o zywobyciu, śmierzci i pochówku to przybocyła mi sie
                nasa rodzinno historyjo, jako to mój pradziadek dostoł odmowe pochówku na
                świynconyj ziymi za to, ze napisoł zozolynie do Przewielennygo Księdza
                Biskupa w Krakowie na ksiyndza Nycza, probosca poroniańskiygo. A za co? Bo
                sie mu zdrzymnyno w kościyle i z choru , ka sse siedzioł ozlygało sie takie
                fest mocne chłopskie chrapanie i to w casie kozanio. Ksiśdz nie
                namyślajęcy sie duzo, zesed z kozalnicy i sprowadziył go wołajęcy: Ty, Gut,
                tyś pijany i śmierdzis. Wynoś sie do karcmy. Chyciył w końcu Pawła za
                ramiona i go wyprowadziył za dźwiyrze. Dość pedzieć, ze Gut se smyntorz
                swój za święconym zrobiył , na swoim polu i tam se rodzina pochówekrobi do
                dzisiok. Cy moze kościoł odmówić pochówku na święconym miyjscu? I kie? Na
                to odpowiado:

                Odmowa pochowania -uzasadnienie
                Autor: tygrys01
                Data: 08.01.2005 19:13 + dodaj do ulubionych wątków

                W przypadku gdyby zmarły jawnie sprzeciwstawiał sie nauce kościoła np jawnie
                popirał aborcję albo należał do jakiejś sekty wrogiej kościołowi np do
                wyznawców Szatana, dawniej rownież był samobójcą ( obecnie już nieaktualna
                przeszkoda) to byłoby to przeszkodą do ubiegania się o katolicki pogrzeb.
                Natomiast spo cywilny z proboszczem z pewnością nie upoważnia proboszcza do
                rozgrywania pośmiertnie własnych porachunków. Być może, że
                parafianin "podniosł rękę" na tonsurata (księdza) to z automatu podlega
                ekskomunice. Gdyby to był tylko spor cywilny to wara do przenoszenie jego
                skutków na posługi i prawa kościelne ale gdy spór przekroczył miarę i doszło
                do rękoczynów i proboszcz zainkasował z "lewj mańki" to niestety parafianin
                traci prawo do posługi kościelnej.
                • ciupazka Re:Kolumbarium ? Póki co..nie umrzeć za życia. 15.02.05, 20:18
                  Śmierzć nie jedno mo imie i jednemu przynosi ulge, a drugiemu nadzieje, ze
                  jesce on moze pozyć... dzięki temu ftory pomar. Mozno o tym godać, pisać,
                  nojwiękse autorytety moralne majom co robić i nad cym debatować, nie
                  inacyj:

                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2551913.html
                  Worce tyn artykuł przecytać i sie nad tym problemem zastanowić.
                  Telo.Pozdr.
                  • ciupazka Re:.......Projekt ustawy o eutanazji... 18.02.05, 08:08
                    Moi ślicni, kochani trza sie nom pomalućku ryktować, nie inacyj, na drugi,
                    lepsy świat.Tele udogodniynio nos cekajom, nei jakoz ś nik nie
                    skorzystać, juz nie wiada co jesce nasi posłowie dlo NOS wymyślom , coby
                    ino choć jedyn głos więcej na wyborak dostać, hehe...Nydyć cytojcie:

                    "Możliwość legalnego dokonywania eutanazji u osób śmiertelnie chorych
                    przewiduje projekt ustawy przygotowanej przez senator Marię Szyszkowską.
                    Dotychczas pani senator o eutanazji jedynie się wypowiadała. Teraz przeszła do
                    czynów.

                    - Trzeba uregulować tę drażliwą kwestię. Wiadomo przecież, że i tak zdarzają
                    się przypadki nielegalnej eutanazji. A moja ustawa precyzuje cały tryb
                    postępowania i reguluje, kto i w jakich warunkach może przyspieszyć czyjąś
                    śmierć - podkreśla prof. Szyszkowska.

                    Zgodnie z projektem prawo do wykonania eutanazji miałoby tylko 10
                    anestezjologów "o nieposzlakowanej opinii i mających certyfikaty Ministerstwa
                    Zdrowia". Pacjent decydujący się na śmierć musiałby podpisać specjalne
                    oświadczenie. Eutanazji można by było dokonać dopiero cztery tygodnie później.
                    Kto mógłby poprosić o przyspieszenie śmierci? - Osoby ciężko chore i dotknięte
                    ogromnym cierpieniem. Zarówno fizycznym, jak i psychicznym - dodaje pani
                    senator.

                    Czy eutanazja została przeprowadzona zgodnie z ustawą, badałaby - już po
                    fakcie - specjalnie powołana Krajowa Komisja Kontroli. W jej skład wchodziłoby
                    dwóch lekarzy, prawnik i czterech etyków".

                    Jo ino ciekawo, cy Pani posłank, profesor Szyszkowska do piyrso przykład,bo
                    tak mi sie widzi, abo mi sie ino zdaje, ze syćko co trzeba,to juz mo...
                    Hehe...
                    Telo.Pozdr.

                    • Gość: Ciupazka Re:.......Projekt ustawy o eutanazji... IP: *.it-net.pl 27.02.06, 21:25
                      Cosik ucichło, dzięki Bogu, hehe wystrasyli sie piyrse parlamentarzyści,
                      a teroz ustawodawcy, cy jako.
                      • bogda35 Re:.......Projekt ustawy o eutanazji... 01.11.06, 22:02
                        ciekawe,czy ktos zna nieposzlakowanego lekarza ? Chetnie bym się dowiedziala...
                  • ciupazka Re:.....Pomar cy nie pomar ???..Komu i co???. 18.02.05, 09:14
                    Jacek Pawlicki 14-02-2005, ostatnia aktualizacja 14-02-2005 21:07

                    W Watykanie odżyła dyskusja na temat medycznej definicji śmierci. Bez takiej
                    definicji trudno będzie uciszyć tych, którzy stawiają znak równości między
                    transplantacją a uśmiercaniem

                    Wywołało ją niedawne przesłanie Papieża do członków Papieskiej Akademii Nauk
                    zajmujących się kwestiami etycznymi w medycynie. To liczące 80 osób gremium
                    reprezentujące związanych z Kościołem neurobiologów, kardiologów i bioetyków
                    zastanawiało się nad "symptomami śmierci". W przesłaniu do Akademii Papież
                    przypomniał, że "Kościół zachęca do dobrowolnego i bezinteresownego darowania
                    narządów na przeszczepy". Podkreślił jednak, że muszą być przy tym zachowane
                    niezbędne "warunki etyczne" oraz "szacunek dla życia i ludzkiej godności".

                    Śmierć harwardzka

                    Zdaniem Ojca Świętego kluczowa z punktu widzenia etyki katolickiej przy
                    przeszczepach jest "moralna pewność śmierci" osoby, która zgodziła się być
                    dawcą pojedynczych organów, np. serca czy wątroby. Niestety, jak przyznaje
                    Papież, "zgodnie z antropologią chrześcijańską momentu śmierci nie można jasno
                    zidentyfikować ani przy użyciu metod naukowych, ani empirycznych".

                    Dlatego też Jan Paweł II w liście do naukowców Papieskiej Akademii Nauk
                    zacytował słowa swego poprzednika papieża Piusa XII z 1957 r.: "To lekarz musi
                    dać jasną i precyzyjną definicję śmierci i momentu śmierci pacjenta". Problem w
                    tym, że odpowiedniej dla Kościoła medycznej definicji śmierci nie ma, a
                    większość lekarzy stosuje się do powszechnie uznanej tzw. harwardzkiej
                    definicji śmierci (śmierć mózgowa udokumentowana płaską krzywą EEG i ustaniem
                    czynności życiowych). Tę ostatnią katoliccy lekarze moraliści uznają za
                    nieprzydatną przy transplantacji, gdyż nawet po ustaniu czynności mózgu inne
                    organy jeszcze przez jakiś czas żyją, a mózg produkuje enzymy.

                    Dyskusja nie jest nowa - kilka lat temu 120 naukowców, profesorów i filozofów z
                    19 krajów podpisało się pod stanowiskiem dyskredytującym definicję śmierci
                    mózgowej. Sygnatariusze listu określili ją mianem "nieprzyjaciela życia i
                    prawdy". Był wśród nich dr Paul Byrne, b. przewodniczący amerykańskiego
                    Stowarzyszenia Katolickich Medyków, lekarz od lat badający zjawisko śmierci
                    mózgowej. Uznaje się go za jednego z największych krytyków tej definicji.

                    Nie mózgowa

                    To Byrne zakwestionował watykańskie stanowisko w sprawie transplantacji. Zrobił
                    to właśnie podczas niedawnego spotkania Papieskiej Akademii Nauk. - Śmierć
                    mózgowa nie jest żadną śmiercią - miał powiedzieć Byrne. W wypowiedzi dla
                    serwisu CWNews.com zaznaczył, że obecne kryteria uznawania dawcy za zmarłego są
                    niedostateczne, więc transplantacji organów pochodzących od takiego dawcy nie
                    można uznać za moralną z punktu widzenia Kościoła.

                    Paradoks polega na tym, że do transplantacji nadają się tylko organy z ciała
                    dawcy, które jest martwe według kryteriów harwardzkich, ale wciąż jeszcze
                    funkcjonuje. - Serce dawcy jeszcze bije, ciało jest ciepłe, inne kluczowe
                    organy jeszcze działają, nawet jeśli nie są podłączone do aparatury
                    wspierającej życie - tłumaczy w CWNews.com Byrne. Jego zdaniem śmierć powoduje
                    właśnie dopiero usunięcie organów z ciała dawcy.

                    W publikacji sprzed kilku lat napisanej wspólnie z kilkoma katolickimi
                    biskupami z USA Byrne twierdzi, że jedyną moralnie dopuszczalną formą
                    transplantacji jest przeszczep nerki (nie powoduje śmierci dawcy). W innych
                    przypadkach dochodzi do nadużyć. Byrne przytacza opisy operacji usuwania
                    organów do przeszczepów (z reguły zaczyna się od wątroby albo płuc, po czym
                    przychodzi kolej na serce i nerki), kiedy nacinane ciało "martwego" dawcy
                    jeszcze się rusza, wpada w drgawki, na twarzy pojawia się grymas. Dlatego - jak
                    pisze Byrne - lekarze przed takimi operacjami stosują środki paraliżujące.

                    Polska doktryna

                    Kościół katolicki w Polsce zgodnie z doktryną Watykanu dopuszcza po śmierci
                    przeszczepy wszystkich narządów poza narządami płciowymi, które decydują o
                    przekazywaniu życia, i mózgiem, odpowiedzialnym za tożsamość osobową. Rocznie w
                    Polsce wykonuje się około 1,2 tys. przeszczepów, najwięcej nerki, serca i
                    wątroby. Dawców jest kilkakrotnie mniej niż osób czekających na organy.



                    Nei z tego wyniko prosty jak drut wniosek, ze eutanazja moze tyn
                    problym zmniyjsyć. Telo, kielo warcyj pomrze, to telo bee miało szanse
                    dzięki transplantacji na przezycie. Rachunek prosty i po to nom jest
                    potrzebno ustawa o eutanazji, nie inacyj, a reśte kochanego ciałka na
                    przerobić trza na śtucne diamenty. Jenteres sie fajnie bee kręciył, wilk
                    syty i owiecka cało, nie inacyj! Ryktujcie juz syćka, hehe...

                    Telo.Pozdr.



                    • ciupazka Re:.....Pomar cy nie pomar ???..Komu i co???. 18.02.05, 17:30
                      Holenderscy lekarze odmawiają eutanazji:

                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2560278.html#dalej

                      Cyzby zmądrzeli??
                      • ciupazka Re:.....Pomar cy nie pomar ???..Komu i co???. 11.05.05, 23:21
                        PO myśli jako znieść podotki od spadku , twierdzom , ze ik nie powinno być
                        A archaicne prawo spadkowe hamuje wzrost zamożności spadkobierców. Kie umrzyć
                        latym cy jesieniom, to zolezy od terminu wyborow parlamentarnyk, juz
                        wiadomo , ze jesieniom, kieby ukwolyli likwidacje podotku od spadku. Teroz
                        haracz od spadku zolezy, we ftoryj grupie podotkowej nońdzie sie spadkobierca
                        I grupa 3% ;II grupa - 7%; III grupa -12 %. Dochodzom do tego w kozdyj
                        grupie kwoty wolne od opodatkowanio: I grupa - 9637 PLN; II - 7276 PLN; III
                        grupa - 4902 PLN.
                        Dalyj: w kozdyj grupie obowiązuje kwota tako sama dlo syćkik grup - do 10
                        278 PLN , od ftoryj oblico sie podotek nojnizsy w w/w podanych procentach
                        w I, II, i III grupie. Po przekroczeniu tej kwoty podatek znów rośnie w
                        każdej grupie z dwoma dalszymi granicami: do 20 556 i ponad 20 556 PLN.

                        Czy nowy rząd po wyborach dokono zmian w likwidacji tego podatku ? Moze
                        jak wygro PO to tak bedzie, a jak nie wygro? Cy to ino obiecanki
                        cacanki dlo przysłyk spadkobiercow. Dumacke jest nad cym robić. Jako to
                        uniknąć łapsk fiskusa. Kie pomrzyć? Umiyrać juz, cy nie, hehe... Wzbogacom
                        sie po śmierzci nasi spadkobiercy , cy nie? Zaś momy syćka stropacyje i
                        zgryzturbacyje, hehe. Głowicki myślom. Leppiej "strasy nos amnestyjom"
                        coby ino wybory wygrać, strak sie juz boć, nie inacyj. Ciekawośćź, co jesce
                        usłysymy, zakiela pomrzemy...Podobno taki "podotek od śmierzci" szkodzi
                        gospodarce ameryckiej, to unos twierdzom, ze wyciąganie rącki przez fiskusa
                        w chwili śmierzci, jest co nojmniyj nieetycne. Moze zmniyjsom płacynie
                        podotków do dwók skali podatkowych? Moze. Uwidzimy. Narazie zdrowia se
                        zycmy, haj!
                        • ciupazka Re:.....Pomar cy nie pomar ???..Komu i co???. 11.05.05, 23:35
                          A teroz połąccie se to dpbrodziyjstwo zniesienia podotku od spadku
                          z eutanazją. Wiycie, kielo sie społeceństwo (spadkobiercy) wzbogaci, hehe...
                          Głowicki myślom... ej myślom, na syćkie boki.
                          • hepik1 Tak jest jeszcze taniej 12.05.05, 06:05
                            img217.echo.cx/img217/589/pict02366tn.jpg
                            • ciupazka Re: Tak jest jeszcze taniej 12.05.05, 09:11
                              A kie jesce dołącys eutanazje, to wies kielo Państwo i rodzina na nos
                              zysko?
                              Same korzyści finansowe, psiokrewecno psiokrew, hehe...

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=9001588
                              • ciupazka Re: Tak jest jeszcze taniej 11.06.05, 11:23
                                Wcora w radio dyskusja tyz nad pochówkiym cłeka była (kremacja zwłok,
                                kolumbarium, urny) i stwierdziyli, ze Polacy to zacofany noród. Prochy na
                                kominku, abo ozsypć nad Tatrami, Bieszczadami, bo takie jest "moje
                                zycynie". Gorzej bedzie tom prowde sprowdzić.
                                • ciupazka Re: ...." 5 minut przed....".... 14.06.05, 08:17
                                  Bardzo mi się ten temat widzi..., przytaczam jedną realną treść.Może sie
                                  niektorym przydać, bo świeże przeżycia pozwalają patrzec realniej, ja
                                  także mam parę zgonów poza sobą ale w stosunku do siebie też mnie to
                                  obowiązuje Temat wątku podoba mi się , poczytajcie w GW, tytuł jego:

                                  "5 rzeczy jakie powinniście zrobić przedsmiercią"

                                  Autor: Gość: $tefan IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net
                                  Data: 14.06.2005 03:25 + dodaj do ulubionych wątków

                                  "Wczoraj właśnie pochowaliśmy Mamę.
                                  Przedtem musieliśmy pozałatwiać mnóstwo rzeczy.
                                  A teraz wnioski -
                                  1. należy załatwić sobie miejsce na cmentarzu - to wy wybieracie a nie charławy
                                  urzednik z BARDZO WAŻNEGO URZĘDU miejsce waszego wiecznego spoczynku,
                                  2. przygotować niezbedne dokumenty dla potomnych:
                                  Przygotować teczkę w której są następujące dokumenty:
                                  Polisa PZU - koniecznie załatwić ten dokument gdy się jest ubezpieczonym.
                                  Nazwisko polisobiorcy podać do wiadomości najbliższym. Inaczej PZU kombinuje aby
                                  polisy nie zrealizować. Polisobiorca po śmierci powinien udać się do PZU
                                  osobiście - nie liczyć na to że PZU bedzie chciało samo z siebie wypłacić to
                                  ubezpieczenie.
                                  Testament - spisany czytelnie i na czas aktualizowany.
                                  Kserokopię testamentu przekazać wszystkim zainteresowanym
                                  Zrobić sobie zdjęcie portretowe- takie jakie chcielibyście aby było ostatnim
                                  waszym zdjęciem oficjalnym.
                                  Dowody opłat na ZUS, KRUS i ubezpieczenia na życie - przechowywać w jednym,
                                  znanym najbliższym miejscu. Dbać o terminowe wpłaty.
                                  Reszta - myślę, że dopiszecie - ja jeszcze w głowie mam zamęt."

                                  Dodałabym : 5 minut to za mało czasu, a poza tym dodałabym jeszcze
                                  treść klepsydry, jezeli sobie jakąś szczególną życzycie oraz napis na
                                  nagrobku. I co Wy na to? Może coś jeszcze wpadło Wam do głowy?
                                  Telo.Pozdr.



                                  • Gość: c_n Re: ...." 5 minut przed....".... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 09:24
                                    Może jakieś dyspozycje co do stypy;)
                                    • ciupazka Re: ...." 5 minut przed....".... 14.06.05, 10:16
                                      Jo juz na F.K. pisałak co mi majom zagrać a o stype nie dbom, sami
                                      zadbocie, hehe... Ino bowcie sie dobrze, tak po nasemu!!!
                                      • Gość: c_n Re: ...." 5 minut przed....".... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 10:24
                                        Wiesz co Ciupazko, mój śp.Teść był to właśnie taki człowiek akuratny. Za życia
                                        wykupiL sobie miejsce na cmentarzu, postawił pomnik, przygotował fotografie,
                                        stosowny napis, dokumenty posegregowane w teczkach, zapisy na rzecz roddziny
                                        poczynione. Trochę się z niego wszyscy podśmiewaliśmy. Ale gdy odszedł okazało
                                        się, że nie zostawił po sobie ani jednej nie załatwionej sprawy, a my dopiero
                                        wtedy doceniliśmy jego skrupulatność... i byliśmy mu wdzięczni!
                                        • ciupazka Re: ...." 5 minut przed....".... 14.06.05, 11:05
                                          Wies, mój świetlanyj pamięci chłopecek tyz był akuratny, wysprzątol,
                                          posegregowoł syćko, coby my roboty ni mieli, hale musiałak ekshumacje
                                          zwłok jego Rodziców robić, coby go razym ś nimi ułozyć na wiecne spanie.

                                          A jakie "Testamentum culinarum" nom syćkim ostawiył, to musiałabyk Wom cały
                                          przytocyć, cobyście se uprzytomniyli, jaki ś niego był cudny i cudowny cłek
                                          z pocuciem humoeu, a i złośliwości , ba wylazło całe jego ego... Nydyć taki
                                          jaki był za zycio, ba tuz przed śmierzciom tyz. Nie wiada mi, co wyprawio w
                                          niebie... z janielicami, a ze wyprawio, to prawie pewne, hehe...

                                          A co w tym Testamentum culinarum? Krucazeks, przepisy na to, co on rod jod!
                                          Hehe...

                                          1. Przepis na karpia po zydowsku( Zydem nie był!)
                                          2. Halaszle - węgiersko pikantno zupa rybno - przepis modyfikowany przez
                                          niego...na barzyj ostro...
                                          3. Baranina "Madras" - przepis z ksiąki K. Pospieszyńskiej: "Przygoda
                                          kulinarna" str.189 ( moze sie komu przydo)
                                          4. Knedel czeski - przepis jego ciotki, ftoryj mężem był Czech Fr. Zeman, hale
                                          polski obywatel
                                          5. Basturma ( kuchnia ormiańska)(pise: ni ma moźliwości przygotowanio u nos) -
                                          z polędwicy wołowej susonyj w górak Armenii, marynowanyj i osypanyj ostrymi
                                          przyprawami, pewnie nigdy jyj nie robiył, hale kansi jom jod i smak mu
                                          ostoł...
                                          6. Sos indonezyjski wg przepisu z gazety, nie wiym, cy z Wybiórcyj, cy
                                          inksyj, hale go robiył.

                                          Potem som jest: Spadkobiercy( troje dziecisk, wnuki, jego kuzynki ciotecne
                                          nie syćkie!) i ik dzieciska z adresami. Podpis, adres i data: 3 stycyń 1997,
                                          a pomar 6 paździyrnika tyz tego samego roku. Nei co powiycie na taki
                                          Testamentum culinarum? Nom sie widzi i gębusia sama sie ozwiyro, kie go
                                          cytomy i po nim nie płacemy, bo nom nic nie doł opróc kupy śmiychu, bo
                                          przecie nic ni mioł , pozbawiyli go nawet chałupy, ftorm jego ocie przed
                                          wojnom wybudowol( nie ino jego). PRL go dziadym salramenckim zrobiyła, a i
                                          tak sie dochropoł som prof. zwycajnego bez zodnyj partyji i przydupasów,
                                          hehe..., ftorymi gardziył. Dobre, he?
                                          Telo.Pozdr.
                                          • Gość: c_n Re: ...." 5 minut przed....".... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 11:19
                                            Tacy ludzie nigdy nie umierają w ludzkiej pamięci!
                                            Ale żeby sobie na taką pamięć zasłużyć to trzeba całego życia, nie tylko tych "5
                                            minut przed".
                                            I tak mi się z sąsiednim wątkim skojarzyło, że ci nasi "politycy" mają teraz te
                                            swoje "5 mniut przed" i na głowie stają abyśmy tylko te ich obecne 5 minut
                                            widzieli i pamiętali a o całej przeszłości zapomnieli. Ale tak się nie da - na
                                            szczęście!
                                            • Gość: Ciupazka Re: ...." 5 minut przed....".... IP: *.it-net.pl 25.07.05, 08:34
                                              Oni o tym nie myślom, Oni majom pewność, ze bedzie po ik myśli. A my im w
                                              tym pomozemy, hehe....
                                              • ciupazka Re: .Kolumbarium... 28.08.05, 14:58
                                                Nojlepsy smyntorz, nawet symoliczny w Taterkach, cy Komunalny, jakosi sie
                                                nie widze w kolumbarium... To jest miyjscym włościwym pamięci po tych,
                                                ftorzy odeśli?


                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=10141111&a=10142496
                                                • Gość: Ciupazka Re: .Kolumbarium..a ka . magia śmierzci IP: *.it-net.pl 10.10.05, 18:40
                                                  Nawet zek nie wiedziała, ze jest magia śmierzci, jest! No, no, ino
                                                  trza jesce carownice mieć?


                                                  prorok.pl/czarownica/art-67,0.html
                                                  • ciupazka Re: .Kolumbarium..a ka . magia śmierzci 02.11.05, 15:39
                                                    A kolumbarium juz na Smyntorzu w Lublinie przy Lipowyj momy! Póde se go
                                                    obejrzyć... Moze kremacja bee w Rudzie Śląskiej u heretyków hepika 1 i w 36
                                                    a urne sowomy se w kolumabarium w Lublinie. Ale cosi majom mało
                                                    gołębników... trza sie bedzie pospieszyć, hehe... I bez tam takik...magii
                                                    śmierzci... Narazie muse sie pochować na F.Z. Na mój dusiu, hehe... co dej
                                                    wartko Panie Boze. Jamynt.
                                                  • Gość: Ciupazka Re: .Kolumbarium.. Zakaz umierania??? IP: *.it-net.pl 10.12.05, 17:56
                                                    Zakaz umierania aż do odwołania!
                                                    PAP, pi 09-12-2005, ostatnia aktualizacja 09-12-2005 17:06

                                                    Rada Miejska Biritiba Mirim pod Sao Paulo w Brazylii przyjęła na czwartkowym
                                                    posiedzeniu uchwałę o wydaniu mieszkańcom oficjalnego "zakazu umierania aż do
                                                    odwołania".

                                                    Zakaz, który rozplakatowano na ulicach miasta i na bramie miejscowego
                                                    cmentarza, brzmi: "Pod groźbą stosownej kary mieszkańcom Biritiba Mirim
                                                    zabrania się umierać aż do odwołania".

                                                    "Obywatele naszego miasta powinni dbać o zdrowie, aby nie schodzić z tego
                                                    świata, aż do czasu zbudowania nowego cmentarza, ponieważ na tym zabrakło już
                                                    miejsc" - głosi uchwała Rady Miejskiej.

                                                    Jest to oczywiście krzyk rozpaczy władz miejskich i protest przeciwko
                                                    opieszałości władz stanu Sao Paulo, które miały częściowo sfinansować założenie
                                                    nowej nekropolii.

                                                    Uchwała wyjaśnia, że jeszcze bardziej absurdalna niż zakaz umierania jest
                                                    decyzja Krajowej Rady Ochrony Środowiska: zabroniła ona założenia nowego lub
                                                    poszerzenia istniejącego w Biritiba Mirim cmentarza.

                                                    Obawiam się, że mogą się wydarzyć przypadki nieposłuszeństwa wobec decyzji Rady
                                                    Miejskiej - oświadczył dziennikarzom burmistrz miasta Roberto Pereira da Silva."

                                                    Hehe...Majom pomysły ludziska w trzecim świecie, piykno tyz do cudu
                                                    dyskusja:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21&w=33238104&a=33243960

                                                    A moze kieby od razu w niebo wstąpić z ciałem, moze fto by na tym jaki
                                                    jenteres zrobiył. Trza by pomyśleć nad tym i...w Kosmos!
                                                  • Gość: Ciupazka Re: .Kolumbarium.. Zakaz umierania??? IP: *.it-net.pl 07.03.06, 17:15
                                                    Przedtem był zakaz, a niedługo bedzie nakaz, hehe...A kolumbaria mocie
                                                    gotowe? Strak sie boć, kie pomór nos sie chyci.A o tym cicho. Cemu?
        • Gość: Cupazka Re: .Kolumbarium ? I "diament pamięci"?! IP: *.it-net.pl 10.09.06, 12:03
          Zaznacz tylko w testamencie życzenie!

          Właśnie podpisujemy pierwszą w naszym kraju umowę na „diament pamięci”. Wykona
          go amerykańska firma „Life Gem”. – mówi Julita Dawidowicz z Klepsydry.
          Mecenas Jerzy Kiełbowicz, prezes Regionalnego Stowarzyszenia Zwolenników
          Kremacji w Lublinie, uważa, że nie ma się czym gorszyć. – Polskie prawo
          dopuszcza podział prochów, więc jeśli w testamencie zostanie zawarte takie
          życzenie, nie widzę przeszkód.
          Jednak nawet wśród osób zajmujących się pochówkiem, zdania są podzielone. –
          Kremacja jest coraz popularniejsza. Jeśli dostaniemy zlecenie na „diament
          pamięci”, skontaktujemy się z amerykańską firmą i spełnimy wolę rodziny – mówi
          Dariusz Radko, kierownik Biura Obsługi Klienta z firmy Styks.
          – Według mnie byłby to rodzaj profanacji – ripostuje Marta Woźna,
          współwłaścicielka Animusa, najstarszego zakładu pogrzebowego w Lublinie.
          Jak powstaje diament? Po spaleniu zwłok w krematorium oddziela się jedną
          dwunastą część prochów. Reszta trafia do urny i zostaje pochowana. Prochy wraz
          z kopią dowodu tożsamości i oryginałem aktu zgonu zostają wysłane do Ameryki.
          Specjalistyczna firma wydziela z nich węgiel i przekształca go w grafit. W
          specjalnej prasie i bardzo wysokiej temperaturze z grafitu robi się diament.
          Można zamówić sobie kolor: żółty, zielony lub różowy.
          – Diament zostaje przesłany do Antwerpii, gdzie po oszlifowaniu zostaje
          oprawiony wedle życzenia rodziny zmarłego. Na przykład w pierścionek lub
          wisiorek. Dodatkowo można sobie zamówić inskrypcję wyrytą zimnym laserem.
          Diament pamięci dostaje także certyfikat – dodaje Dawidowicz.
          W zależności od rodzaju szlifu, wagi i rodzaju oprawy unikatowy klejnot będzie
          kosztował od czterech do dwudziestu tysięcy euro. Czeka się na niego do sześciu
          miesięcy.
          Nei, wiycie, wiycie, pedzielibyście jakie to zmyślne, do pochowku trza bee
          kesce dolicyć koszt djamentow! Byłak przecie i jo w tyj szlifierni
          diamentów w Antwerpii, kielo nom ik wcieli wcisnąć, drogie jak jasny pieron,
          naspokazywali i takie i takie, piykne do cudu, coby my ino kupiyli i tak
          mnie sły kuidłate myśli, ze moze tyz i one byłe z prochu ludzkiego? Ftoz
          wie? Fto to sprowdzi? Fto mo ochote zgłosać sie, wiycie ka, do Lublina, hehe.
          Znajomosci tu nie trza, hehe, wystarcy pomrzyć z dobrym testamentem.

          Telo, przy niedzieli, i nie po Bozemu.
          • ciupazka Re: .Kolumbarium ? I "diament pamięci"?! 01.11.06, 21:54
            Obejrzałam dzisiaj kolumbarium w mieście L... Parę wizytowek już
            dostrzegłam. Ciekawa jestem ile kosztuje taki pochówek. A w Zakopanem nie
            planujecie? Miałby powodzenie, no i mozna na tym tez zarobić...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka