Dodaj do ulubionych

na cmentarzu

02.11.05, 15:43
Piękny dzień, czas zadumy, ale czasem jest wesoło, zwłaszcza przy dzieciach.
Może powspominajmy takie wesołe chwile.

1. Moje dziecko pisało wypracowanie na temat: "Jak spędziłem Dzień Wszystkich
Świętych?". Napisało tak : Byliśmy na cmentarzu na grobie naszych dziadków, a
potem przyszły do nas do domu ciocie i było bardzo wesoło.

2. W tym roku słyszałam taki komentarz: Czy wiecie skąd sie bierze sztuczny
miód?... Nie? A widzicie te pszczoły na sztucznych kwiatkach na grobie?"

3. Odkąd pamiętam, moja mama zawsze przynosiła na cmentarz jedzenie, bo było
nas dużo dzieci, żeby nie było płaczu przy grobie i tak to przesło na jej
wnuki a nasze dzieci. Stale przy grobie były kanapki, dopóki żyła. A miała
wnuków 25, gdy umarła. I zawsze to mile nad jej mogiłą wspominamy.
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: na cmentarzu 02.11.05, 15:51
      Jessyk, minyny te casy, teroz na smyntorzu sie nie je, nie kurzy, nie pije
      i uproso sie syćkik, coby tego nie robiyli. Cyz byś fciała coby teludzi,
      kielo teroz jest, jadło na smyntorzak??? Je sie w chałupie.
      Telo.Pozdr.
      • Gość: Telo. Re: na cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 15:56
        ciupaaazka, miały być wspominki a nie wypominki.Hej!
        Pozdr.
        • jessyk Re: na cmentarzu 02.11.05, 16:04
          No tak Ciupazko, a Tobie nic nie śmiysyło na smyntorzu? A z temi kanapkami, to
          było koniecne, coby był spokój, bo jakby my sie zacyni dryć, to Mamie by wstyd
          było. Ty wyobrozos se kyrdel dzieci utrzymać w spokoju? Wiekowo to tak
          wyglądało: 1-2-4-6-7-8-9 roków. Ciekawe, jakbyś se poradziyła?
        • Gość: c_n Re: na cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 16:04
          Przy okazji cmentarnego tematu chciałem spytać, na jakiej zasadzie ofiary gór,
          w tym przyjezdni, chowani są na cmentarzu przy ul. Nowotarskiej? Widziałem tam
          takie groby i nurtuje mnie czy są to samotni, po ktOrych nie zgłosiły się
          rodziny, czy może swoiste "prawo ziemi" czyli gdzie zginąłeś tam możesz spocząć
          na wieki?
        • ciupazka Re: na cmentarzu 02.11.05, 16:07
          Na wypominki tyz trza dać poziór, hehe... Ni mom racyji, jeść sie jyj
          zafciało i to ka? Na smyntorzu, nej, nie dziwota, Dunajec zawse był
          barzyj "regionalny" jako Poronin i do dzisiok jest, hehe... My nigdy na
          smyntorzu nie papali, choć nos tyz była kupa (babka miała ino 13- cioro
          dziecisk). Niek by ftore sprógowało jeść w kościyle, abo na smyntorzu, abo w
          skole...to basamterente...
          • Gość: c_n Re: na cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 16:42
            Jak nic, zaraz mi Ciupażka odpisze, żebym sobie do zarządu cmentarza zadzwonił z
            tym pytaniem;))
            • Gość: CIupazka Re: na cmentarzu IP: *.it-net.pl 02.11.05, 18:31
              Kie mos ochote tam lezeć, to juz sie staroj... Kielo ludzi bogartyk przed
              wojnom wille budowało w Zokopie? Casami bezdzietnyk i co? Fto ik mioł i ka
              zawiyść i na cyj kost i po co? . Znom takik, barz bogatyk, zyli do 97 roku
              i pomarli bo musieli, choć na grużlice nie chorowali, to starość ik zmogła
              i lezm , włośnie przy Nowotarskiej. A rodzinka z W-wy przybocyła se o nik
              wte, kie trza było spadek dostać(piyknom wille przy ul. Kasprusie 7). Teroz
              jest
              ( moze był) Night Club "Dawid". Muse tam kie poźryć, co tam teroz jest.Skąd
              dobrze wiym, hehe, ociec im tam woziył mlycko i nie ino... Jesce inkse
              tojymnice som jest , hale wom nie powiym.
              • Gość: c_n Re: na cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 19:03
                Kasprusie 7:

                www.uceprow.pl/
                • Gość: jessyk Re: na cmentarzu IP: *.bialy-dunajec.sdi.tpnet.pl 02.11.05, 19:13
                  Wies c_n-ku jako to było z tom teściowom, co fciała lezeć na smyntorzu
                  zasłuzonyk w Zokopanem. Powiado do zięcia: Ty zięciu mos znajomości w
                  zokopiańskik władzak, to byś mi załatwiył, cobyk była po śmierzci pochowano na
                  scymtorzu dlo zasłuzonyk na Pęksowym Brzyzku. Zięć na drugi dzień wraco sie du
                  domu troche przynapity i godo teściowej: Załatwiyłek Wom tyn pochówek, cozby
                  nie, ale na jutro na rano musicie być gotowo!!!
                • Gość: Ciupazka Re: Kasprusie 7 IP: *.it-net.pl 02.11.05, 19:14
                  hm.... jak zywe, moje dzieciństwo...Cy Ty wiys, kielo razy my tam z oćciem
                  jeździyli, nie było tyźnia...coby my tam nie byli. Tyś im moze tyn stronke
                  robiy ł? Cy to Rodzina Twoja??? Ta sama chałupa!!! Piykno! Złom sławe mioł
                  tyn night club "Dawid" i Cepry zrobiyli inksy jenteres na tym. Teroz juz
                  nic nie bede godać. Mój Boze... Włościciel tyj willi był krzesnoojcem
                  mojego brata... mom go na zdjęciu do dzisiok z jego małżonkom, a inkse
                  sprawy.. siedze cicho.
                  • Gość: c_n Re: Kasprusie 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 19:20
                    Jessyk...DDDDDDDDDDDD
                    (mojej Teściowej tego nie opowiem, bo ona już świętej pamięci, a i dobra kobita
                    z niej była)
                    Ciupażko, ani strony im nie robiłem, ani to moja rodzina ale tak mi się ten
                    adres skojarzył bo "Nad Potokiem" kiedyś w Nowy Rok obiad jadłem, pstrąga
                    smażonego o ile pamiętam:))
                  • Gość: Ciupazka Re: Kasprusie 7 IP: *.it-net.pl 02.11.05, 19:25
                    Cosi sie mi nie nadaje, kie patrze po kolei w te linki....Przecie to była
                    drzewiano chałupa... wielgo, telo by jom zmiyniyli? A moze nowo w to
                    miyjsce stoi??? Muse sma tam sie kie przespacyrować. A moze Ty cosi wies
                    ceperku niepiloku więcej?
                    • Gość: c_n Re: Kasprusie 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 19:27
                      Z tego co pamietam i co ze strony internetowej wynika to dobudowali w dole nad
                      potokiem nową chałupę 7a.
                      • Gość: Ciupazka Re: Kasprusie 7 IP: *.it-net.pl 02.11.05, 19:53
                        Tom przybudowke w ogrodzie ftory tam kiejsi był przy potoku, tok
                        widziała, hale ta willa owakowano, pokoje chyba tyz, syćko pozmiyniane...
                        To była piykno jesce przed wojnom wybudowano chałupa, "jaśnie państwo"
                        włościciel barz bogaty Dyrektor Banku Polskiego w W-wie przed wojnom,
                        pote wojna, pote po wojnie długo zyli, piyrse on pomar pon Wiktor a pote ona.
                        Zaziyrałak na nik na tym smyntorzu przy ul Nowotarskiej pore razy...
                        z siostrom z Krakowa.. Historia... nawet dlo nieftoryk w rodzinie bolesno.
                        • Gość: c_n Re: Kasprusie 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 20:01
                          Stare domy...gdybyż to jeszcze ściany umiały mówić!
                          • annah11 Re: Kasprusie 7 03.11.05, 01:46
                            Duzo by nam sciany mogly opowiedziec, ale moze i lepiej ze nie moga? Moze Ktos
                            z Was chce zapalic swiatelko na symbolicznym grobie ? Zapraszam tutaj
                            www.zaduszki.com/index.php#misja
    • ciupazka Re: na cmentarzu 03.11.05, 08:10
      jessyk napisała:

      > Piękny dzień, czas zadumy, ale czasem jest wesoło, zwłaszcza przy dzieciach.
      > Może powspominajmy takie wesołe chwile.
      >
      > 1. Moje dziecko pisało wypracowanie na temat: "Jak spędziłem Dzień Wszystkich
      > Świętych?". Napisało tak : Byliśmy na cmentarzu na grobie naszych dziadków, a
      > potem przyszły do nas do domu ciocie i było bardzo wesoło.
      >
      > 2. W tym roku słyszałam taki komentarz: Czy wiecie skąd sie bierze sztuczny
      > miód?... Nie? A widzicie te pszczoły na sztucznych kwiatkach na grobie?"
      >
      > 3. Odkąd pamiętam, moja mama zawsze przynosiła na cmentarz jedzenie, bo było
      > nas dużo dzieci, żeby nie było płaczu przy grobie i tak to przesło na jej
      > wnuki a nasze dzieci. Stale przy grobie były kanapki, dopóki żyła. A miała
      > wnuków 25, gdy umarła. I zawsze to mile nad jej mogiłą wspominamy.



      Nie zawse do śmiychu jessyk na smyntorzu, nie zawse, casami cie djaski bierom i
      wnet byś biył słuzbe smyntornom. Byłak roz na pogrzebie w rodzinie, tam
      kak sie ukociyła i nikomu z nos do śmiychu nie było, choć pijanym w śtok
      gróborzom gębusia sie ozwiyrała. Sietnioki zbolałe, nie inacyj... Kie
      spuscali truchłe do wykopanego dołu , liny sie im wymsknyny z rąk i
      truchła sie przechylyła i baba ś niyj wyjorzyła ( moja ciotka) .
      Psiekrwie zbolałe, nawet gwoździami nie zabiyli wieka truchły, pijoki
      zatracone. Jako myślis było nom syćkim do śmiychu, he? To był pogrzyb,
      do dzisiok w ocak go mom. Trza było ciotkę wyciągneć, osobno ciotka, osobno
      truchŁa i co, na NOWO DO TRUCHŁY jom WSTURZYĆ a ludziska węsyli w tym
      niescęście nie dlo rodziny, ba i dlo sobie. Śmiysne to, he? Moze i dlo
      nieftoryk śmiysne, niek Wom bedzie, haj.
      • jessyk Re: na cmentarzu 04.11.05, 12:21
        Sed roz pogrzeb bez Poronin, a nieśli w truchle takiego se pijocka. Kie mijali
        gospode, jego baba sie dre za truchłom: Choz to Ci sie stało stary, co dziś sie
        do gospody nie obracos, a za zycio toś nimóg przyńść koło niej, coby nie
        wstąpić!!! A potem go chowiom na smyntorzu, a loło wtej jak z cebra to i w
        grobie było pełno wody. Kie go wkładali, ftorysi litościwy kompan od kieluska
        pedzioł : O kolego, teroz wiym, ze juz cie nigdy nie bedzie susyć.
        • jessyk Re: na cmentarzu 04.11.05, 12:23
          Ciupazko, a swojom drogom, to wieko od truchły cheba w doma sie zabijo
          gwoździami?
          • Gość: Ciupazka Re: na cmentarzu IP: *.it-net.pl 04.11.05, 17:49
            Róźnie, casem jesce w kościyke patrzom na nieboscyka, moze słabo było
            przybite. To był taki starego typu grobowiec, ze truchły stoły jedna obok
            drugiyj i wopnowali kie otworzyli, tak ześ widziała te zbutrzniałe
            truchły , ftore tam lezały jedna koło drugiyj, kie go otworzyłi i chowali
            następnego nieboscyka. Nie było nom syćkim wte do śpasu, ej , nie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka