Gość: Ciupazka
IP: *.it-net.pl
03.04.07, 15:44
Prezydent Wiktor Juszczenko podpisał wczoraj wieczorem dekret o rozwiązaniu
parlamentu. Przedterminowe wybory do Rady Najwyższej odbędą się 27 maja.
Juszczenko w przemówieniu transmitowanym przez telewizję 5.Kanał uzasadniał
swą decyzję koniecznością zapobiegania łamaniu konstytucji.
- Moja decyzja ma na celu utrzymanie suwerenności Ukrainy. To nie tylko moje
prawo, ale także mój obowiązek. Działania, których dopuścił się parlament,
stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla państwa - powiedział Juszczenko.
W reakcji na rozwiązanie parlamentu deputowani prorosyjskiej koalicji Partii
Regionów Ukrainy, socjalistów i komunistów na zwołanym wieczorem
nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Najwyższej orzekli, że decyzja prezydenta
Juszczenki o jej rozwiązaniu jest "przestępcza" i nie podporządkują się jej.
- Prezydent nie miał podstaw do rozwiązania izby - oświadczył zdenerwowany
przewodniczący parlamentu Ołeksandr Moroz.
- Nie podporządkujemy się temu dekretowi - oznajmił w telewizji informacyjnej
5.Kanał wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Partii Regionów Ukrainy
Wasyl Kisielow.
Wcześniej koalicjanci przyjęli postanowienie "O zapobieganiu działaniom,
które grożą ładowi konstytucyjnemu, porządkowi społecznemu i stabilizacji
Ukrainy".
W posiedzeniu nie wzięli udziału deputowani opozycyjni, reprezentujący Blok
Julii Tymoszenko i proprezydenckiej Naszej Ukrainy. (PAP)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=17220211&s=1