Dodaj do ulubionych

Nie jest zle. Banki na plusie, moglo byc gorzej.

15.10.09, 03:42
Z tym skromnym akcentem polecam filmik z krainy basni Kalifornii:

www.youtube.com/watch?v=46r4yxttThw
Nie ma absolutnie zadnych powodow do niepokoju, przeciez DJ przebil 10,000 -
hossa na calego, idzie ozywienie gospodarcze, dolek juz za nami. Co sie moze
stac? -)

Swoja droga interesujace hobby mieszkac sobie w srodku miasta pod namiotem.
Zawsze uwazalem, ze wlasnie Kalifornia jest ta wiadaca sila postepu w USA.
Jedynie w Ameryce ta forma turystyki przyciaga TV.

A ja nie przestaje sie dziwic, ze sa w USA originalni Amerykanie, ktorzy nie
potrafia znalesc pracy.
Obserwuj wątek
    • zeenek przycinku 15.10.09, 17:35
      pisałem już dawno - z drukarką nie wygrasz.
      I trzeba było nakupić 30% akcji od obecnego szczytu i patrzeć jak rośnie i
      będzie rosło - tak to wygląda.
      Straciliście grunt pod nogami (wszystkie misie i pesymiści).
      jeszcze próbujecie łapać się jakiś wskaźników, jakiś analiz wiecznych pesymistów
      etc. A rynek jak na złość idzie w górę a i wskaźniki się polepszają, wyniki mile
      zaskakują.
      Tak się zastanawiam (patrząc na Twoje,nazwałbym to desperackie pesymistyczne
      wpisy), czy ten statek pełen pesymistów stał się szalupą ratunkową, na której
      ino Ty się ostałeś.
      • dorota_3 Ostrożnie, Zeenek 15.10.09, 21:23
        Sorry, że się wtrącę, ale to nie jest tak proste i jednoznaczne, jak
        to przedstawiasz. Dowcip polega na tym, że Przycinek ma rację,
        fundamenty są totalnie przegniłe. I lepiej zdawać sobie z tego
        sprawę - to tylko kolejna bańka.

        Dla jasności - od końca zeszłego roku mam 100% w akcjach, więc
        zarabiam na tym. Ale nie każdy chce ponosić takie ryzyko, weź to pod
        uwagę smile
        • robisc Re: Ostrożnie, Zeenek 15.10.09, 22:11
          gratuluje Dorota, ja sie nie odwazylem; inna sprawa, ze skutecznie zniecheca
          mnie koniecznosc spowiadania sie z kazdego ruchu przed bankowa bezpieka; wiedzec
          za duzo tez czasami nie jest za dobrze sad;

          nasza gospodarka wyraznie odzywa, wiec i gielda powinna rosnac; przynajmniej do
          czasu, kiedy trzeba bedzie splacac dlugi; pozycza na potege nie tylko rzad, ale
          i JST na pokrycie deficytow i inwestycje;
          jednak na pekniecie banki kredytowej mozemy dlugo poczekac, bo zapas gotowki w
          obiegu jest spory: mamy nadplynny system bankowy, OFE, TFI, wreszcie zagranica
          wraca; to jest zupelnie inny kraj niz jeszcze dekade temu, znacznie bogatszy i o
          wiele lepiej wyedukowany w finansach;

          jeszcze niedawno pytalem sie na tym forum czy mozna byc optymista? dzis sadze,
          ze mozna, przynajmniej w polskiej perspektywie; oczywiscie Przecinek zwarac
          uwage na zagrozenia globalne i trzeba byc swiadomym, ze bomba tyka; nikt nie
          wie, czy uda sie ja rozbroic
        • przycinek.usa Re: Ostrożnie, Zeenek 16.10.09, 07:34
          tu jest dosyc interesujaca opinia, ktora akurat trafia w sedno problemu

          www.prudentbear.com/index.php/thebearslairview?art_id=10296
          jest nadplynnosc w funduszach. zdecydowana nadplynnosc. pieniadze sa niejako
          zgromadzone w jednym miejscu na rynku, co wcale nie jest dobre dla gospodarki.
          nadplynnosc powoduje wzrost kosztow biznesu i paradoksalnie nie poprawia
          sytuacji rynku pracy i wymiany towarowej.
          Rynek sie do tego na pewno dostosuje, pytanie tylko w jakim czasie ci wszyscy
          "inwestorzy" beda miec tak masywne pozycje, ze zdestabilizuja rynek a ceny
          spadna. Nie ma watpliwosci, ze obecny popyt na rynku commodities nie ma
          uzasadnienia ekonomicznego.

          Kazda transakcja zakupu towaru jest oczekiwaniem, ze wartosc pieniadza spadnie w
          stosunku do towaru - tymczasem zycie pokazuje, ze bywa odwrotnie i cena towaru spada
      • polarbeer Zeenku 15.10.09, 21:47
        A ktore to akcje kupujesz? Podaj pare przykladow...
        • zeenek Ja ich w tym momencie nie kupuję 15.10.09, 22:47
          ja je kupowałem w momencie ryzyka, o którym pisaliście między innymi na
          poziomach o 30% niższych niż obecnie.
          Teraz patrzę jak próbujecie od mniej więcej 975 pkt łapać szczyt przez
          pesymistyczne newsy, analizy wiecznych pesymistów etc.
          Gdy akumulowałem akcje mówiłem min wtedy o drukarce FEDu. Wskazywałem, że to
          potężne narzędzie i nie ma sensu walczyć z czymś takim i kopać się z
          przysłowiowym koniem.Wtedy uzupełniłem portfel do 90% (zaczynałem akumulację od
          pozimu około 730 pkt na SP i portfel to ponad 50% 'banków-bankrutów' jak GS,C,JPM)
          Wygląda na to, że poziom przeze mnie założony wkrótce będzie nie oporem a
          wsparciem - SP500 1100 pkt.
          Zgadzam się, że jest duże ryzyko,kupowania akcji w tym momencie, ale nic nie
          wskazuje na to, że min GS w imieniu rządu i FEDu dopuści do powrotu w rejony, o
          których piszecie linkując analogie,analizy itd itd.
          Jeżeli nastąpi korekta to warto ją poprostu wykorzystać i wsiąć do pociągu pt
          'Benkowa drukarka'
          • polarbeer Re: Ja ich w tym momencie nie kupuję 16.10.09, 16:36
            Nadal trzymasz zombies? (jak C) JPM czy GD to "bunkier" elit USA, wiec rozumiem
            motywacje kupowania bunkra
      • przycinek.usa nie zenek 16.10.09, 06:22
        to nie chodzi o drukarke tylko o kredyty. odejdzmy na chwile od gieldy i
        popatrzmy na rynek poprzez pryzmat modelu kredytowego kontrolowanego przez bank
        centralny.

        caly czas przyrasta kredyt - poniewaz zadluza sie panstwo. Dzieje sie tak
        dlatego, poniewaz bank centralny i wladze polityczne za wszelka cene staraja sie
        kontunuowac ekspansje monetarna. Oni licza, ze rynek "ruszy" i kreacja
        rozpocznie sie tak, jak w 2002. Myla sie. W 07 osiagnelismy granice mozliwosci
        kredytowych podmiotow prywatnych i teraz jedynym podmiotem, ktory moze sie dalej
        zadluzac jest panstwo.

        Zobacz sobie na zielona kreske:
        www.nowandfutures.com/key_stats.html
        Przeciez obecnie doszlo do wyksztalcenia sie szczytu w podazy pieniadza.

        dlatego moze dojsc do kolejnego kolapsu kredytowego i tym razem bedzie on duzo
        gwaltowniejszy jak poprzedni, bo tym razem mozna logicznie oczekiwac, ze nastapi
        przecena obligacji.

        Stanie sie tak poniewaz caly rynek mozna porownac do jednego wielkiego banku, w
        ktorym "w oborcie" jest okreslona ilosc gotowki, a przyrasta w kolko depozytow i
        zobowiazan. To jest typowe przygotowanie do runu bo sa obligacje a kupujacy
        zamiast trzymac gotowke lubia kupowac obligacje. FED dolozyl do systemu gotowki,
        ale zamiast wywolac popyt na rynku - doprowadzil do wzrostu rynek dlugu a w
        gospodarce zastoj trwa na calego.

        Niebezpieczenstwo tkwi wiec nie w inflacyjnym srodowisku braku zdolnosci
        produkcyjnych, lecz w mozliwosci dalszego kolapsu kredytowego, spowodowanego
        zbyt duzym lewarem na rynku obligacji.

        To niebezpieczenstwo wcale nie minelo i wedlug mnie wlasnie od nowa rosnie.
        Dodatkowo caly czas uwazam, ze te akcje sa bez wartosci.
        Wiekszosc firm jest nierentowna.
        • pawel-l Re: nie zenek 16.10.09, 12:41
          Dobrze napisane tylko małe ale.

          > bo tym razem mozna logicznie oczekiwac, ze nastapi przecena
          obligacji.


          Pytanie jakich obligacji. Na pewno obligacje firm, pewnie też miast,
          państw jak Polska itp. Natomiast obligacje rządowe US przez następne
          lata będą w cenie.
          Wiem, wiem, drukowanie, benek helikopter i te rzeczy. Nie mniej rząd
          US pozostaje najbardziej wiarygodnym rządem. Dopóki długi rządowe
          nie przekroczą jakiegoś kosmicznego poziomu (300% GDP ?) to wszyscy
          będą się chować w "US Treasure bonds".
          • coondelboory Przecena jakich obligacji? 16.10.09, 13:22
            Pewnie masz rację, że obligacje państw, szczególnie amerykańskiego będą postrzegane jako najpewniejsze. Ale czy aby na pewno one są tak pewne? One przecież są spłacane z dochodów podatkowych, bo żaden rząd nic nie wytwarza. Myślę, że w kontekście pytania o wiarygodność tzebaby patrzeć na wpływy podatkowe i deficyt budżetowy.
            Swoją drogą historia dostarcza sporo dowodów na nienadzwyczajną wiarygodność państw jako dłużników, żeby dalego nie szukać - np. II RP, albo carska Rosja i ich obligacje.
            • polarbeer Jakie racje? 16.10.09, 16:48
              Przeciez polowa obligacji USA jesk kupowana przez Fed za wyczarowane pieniadze.
              "Agency debt" jest zamieniana przez inwestorow za granica na US treasury
          • przycinek.usa wszystkich obligacji 17.10.09, 07:33
            Spadna wszystkie obligacje. Juz pisalem o tym, ale powtorze:
            W czasie wielkiej depresji obligacje spadly tylko troszke, poniewaz akcja wykupu
            dlugu i monetyzacji przez FED byla ograniczona parytetem zlota.

            Teraz jednak bedzie duzo gorzezj, poniewaz NIE MA PARYTETU zlota, wiec emisja
            pustego pieniadza nie jest niczym ograniczona.

            Dlatego pieniadze kraza w kolko, od emisji obligacji - do emisji.
            Jak pieniadze w systemie bankowym - te same pieniadze w procesie kreacji, ktore
            powoduja powstanie piramidy dlugu i piramidy depozytow przy minimalnej ilosci
            gotowki w obrocie. Plynnosc jest wtedy pozornie wysoka, az do momentu, kiedy
            mala czesc "depozytariuszy", czyli wlascicieli obligacji zabierze pieniadze ze
            stolu. Wtedy nastapi katastrofa, poniewaz nie ma takich pieniedzy na calym
            swiecie, aby pokryc rownoczesnie taki run. Nawet FED nie zdarzy wydrukowac
            trylionow na ten cel. Zreszta FED bedzie wtedy zupelnie bezradny.

            A ja podrzucam znowu ten link:

            research.stlouisfed.org/fred2/graph/?chart_type=line&s[1][id]=MULT&s[1][range]=5yrs

            To mnoznik, o ktorym kiedys dyskutowalismy. Velocity i mnoznik, ktorego nie ma,
            he he he. Od razu widac jak wyszlismy z recesji.
            Jestesmy nie tylko w recesji, ale wpadamy w spirale deflacji.
            Przeciez to jest jasne jak slonce. To plus M3 daje nam calkiem jasny obraz rynku:
            www.nowandfutures.com/key_stats.html
            (Przeciez ten link dalem na samej gorze juz prawie rok temu!)
            Nie ma zadnego konca recesji. To poczatek wielkiej depresji. Pozdrawiam Pawel.
            • pawel-l Re: wszystkich obligacji 17.10.09, 10:27
              > Nie ma zadnego konca recesji. To poczatek wielkiej depresji.

              Ja od 10 lat tak twierdzę smile I już mnie to trochę zmęczyło crying
              Dochodzę jednak do wniosku, że to jednak będzie trwało latami.
              Coś jak lata 29-33, ale rozciągnięte na dziesięciolecie. W międzyczasie także trzymający złoto dostaną po tyłku

              A ja przypomnę tekst J.Mauldina o drukowaniu i velocity bo jest b.dobry.
              http://frontlinethoughts.com/article.asp?id=mwo091109

              the market would do whatever it could to cause the most pain to the most people. One way to do that would be to allow deflation to develop over the next few quarters, thereby probably really hurting gold and other investments, before inflation and then stagflation become (hopefully) the end of our perilous journey. Which of course would be good for gold. If you can hold on in the meantime.
            • coondelboory Re: wszystkich obligacji 17.10.09, 12:56
              > A ja podrzucam znowu ten link:[...]
              > To mnoznik, o ktorym kiedys dyskutowalismy. Velocity i mnoznik,
              > ktorego nie ma, he he he. Od razu widac jak wyszlismy z recesji.

              Mnie tylko zastanawia jak to możliwe, żeby ten mnożnik wogóle spadł poniżej jednego. Przecież mnożnik kreacji pieniądza to stosunek M1 do M0, M1 z kolei to suma gotówki i depozytów na żadanie, a M0 to gotówka z rezerwą banków. Zjechanie mnoznika do 1 znaczyłoby, że depozyty zrównały się z rezerwą (tj. banki trzymają wszystko co ludzie przynoszą), a zjazd poniżej jednego? Banki trzymają więcej, niż ludzie do nich przynieśli???? Niepojęte...
              • poszi Re: wszystkich obligacji 17.10.09, 13:25
                > Mnie tylko zastanawia jak to możliwe, żeby ten mnożnik wogóle spadł poniżej jed
                > nego. Przecież mnożnik kreacji pieniądza to stosunek M1 do M0,

                Mnożnik to stosunek M1 do monetary base (MB), a nie do M0 i M1 może być mniejsze
                od MB, jeśli banki (jak ma miejsce teraz) trzymają ogromne rezerwy w banku
                centralnym.

                Te zmiany "gorących agregatów" są niesamowicie zaburzone przez niestandardowe
                akcje Fedu i akurat z tego bym za wiele nie wyciagał wniosków. Za to kurcząca
                się M3, to co innego.
                • przycinek.usa Re: wszystkich obligacji 17.10.09, 20:36
                  Dla porzadku trzeba dodac, ze to jest M3 nieoficjalne, wiec wnioski sa sila
                  rzeczy oparte na zaufaniu do autora obliczen. Obecnie bezradnosc FED polega na
                  tym, ze ceny ida w gore, poniewaz jest ogromna gora zaoszczedzonej gotowki,
                  ktora podnosi ceny, bo inwestorzy nie sa glupi jak zakladaja rzadzacy - wiec FED
                  przyjal konserwatywna postawe i nie powoduje katastrofalnej podazy pieniadza.
                  Wyglada jednak na to, ze rynek zaczyna byc od tego coraz bardziej niestabilny.
                  Jest oczywiste, ze w miare podwyzszania sie zadluzenia niestabilnosc bedzie
                  wzrastac, a reakcje rynku na minimalne zmiany stop bedza wzrastac.


                  A ja mam pytanie na temat tej strony, ktora prowadzisz, ktora zalinkowalem jakis
                  czas temu na samej gorze forum ...

                  Czy ty uaktualniasz te dane od czasu do czasu?
                  Bo skoro zajmujesz sie tak aktywnie statystyka i ekonomia, to moze poswiecilbys
                  tez troche czasu na te strone. To sa wszystko bardzo cenne obserwacje. Jestem
                  pewny, ze jest w Polsce wiele osob, ktore z duzym zainteresowanie sledziloby
                  twoja prace.
                  • poszi Aktualizacja 18.10.09, 19:12
                    >
                    > A ja mam pytanie na temat tej strony, ktora prowadzisz, ktora zalinkowalem jaki
                    > s
                    > czas temu na samej gorze forum ...
                    >
                    > Czy ty uaktualniasz te dane od czasu do czasu?

                    Zmotywowałeś mnie do aktualizacji, bo latem byłem w rozjazdach i nie miałem
                    czasu się za to regularnie zabierać, ale teraz nie był już przeszkód i dokonałem
                    aktualizacji do września włącznie.

                    Troche jestem rozczarowany "wskaźnikiem energetycznym", bo on sie ze wskaźnika
                    wyprzedzającego (lub przynajmniej jednoczesnego, a znanego z kilkutygodniowym
                    wyprzedzeniem), zrobił niepostrzeżenie wskaźnikiem opóźnionym i wyraźnie podąża
                    za wskaźnikiem produkcji przemysłowej. O odbiciu produkcji dowiedzieliśmy się
                    wcześniej ze wskaźnika GUS niż z "energetycznego".

                    Jak będzie znana seria danych za wrzesień GUS, to zaktualizuje też wskaźniki
                    gosporadcze.
                    • coondelboory Re: Aktualizacja 19.10.09, 09:55
                      > Troche jestem rozczarowany "wskaźnikiem energetycznym",
                      > bo on sie ze wskaźnika wyprzedzającego (lub przynajmniej
                      > jednoczesnego, a znanego z kilkutygodniowym
                      > wyprzedzeniem), zrobił niepostrzeżenie wskaźnikiem
                      > opóźnionym i wyraźnie podąża za wskaźnikiem produkcji
                      > przemysłowej. O odbiciu produkcji dowiedzieliśmy się
                      > wcześniej ze wskaźnika GUS niż z "energetycznego".

                      Myślę, że jesteś w stosunku do tego swojego dziecka zbyt krytyczny. On pokazuje bardzo ładnie stan gospodarki i pokazuje chyba nieco więcej niż się spodziewasz - ja tam widzę głęboką zapaść przemysłu ciężkiego, z której nie może się on podnieść. Zaryzykowałbym nawet tezę, że wskaźnik GUS jest zbyt optymistyczny. Z kolei jeżeli założyć, że gusowski wskaźnik jednak oddaje prawdziwy stan, to brak wzrostu zużycia energii znaczy, że przemysł dalej się zapada.

                      C.
                      ps. Nie jestem pewien, czy wątek nam się nie skręci na offtopic. Może warto byłoby wydzielić to w osobny temat?
                      • przycinek.usa zgadzam sie 22.10.09, 02:36
                        Chcialem nawet dopisac cos podobnego - ale wyjales mi to z ust.


                        > Myślę, że jesteś w stosunku do tego swojego dziecka zbyt krytyczny. On pokazuje
                        > bardzo ładnie stan gospodarki i pokazuje chyba nieco więcej niż się spodziewas
                        > z - ja tam widzę głęboką zapaść przemysłu ciężkiego, z której nie może się on p
                        > odnieść. Zaryzykowałbym nawet tezę, że wskaźnik GUS jest zbyt optymistyczny. Z
                        > kolei jeżeli założyć, że gusowski wskaźnik jednak oddaje prawdziwy stan, to bra
                        > k wzrostu zużycia energii znaczy, że przemysł dalej się zapada.
    • letelete Re: Nie jest zle. Banki na plusie, moglo byc gorz 18.10.09, 11:25
      Pytanie laika. Dlaczego 300% długu do GDP, a nie 400%, 500%...itd.
      spowoduje kolaps?

      Świetny wątek.
      • pawel-l Re: Nie jest zle. Banki na plusie, moglo byc gorz 18.10.09, 12:47
        Dlatego, że obecny rekord świata należy chyba do Japonii i wynosi 170%.
        Tekst linka
        Myślę, że amerykanów stać na więcej wink
    • pawel-l Re: Nie jest zle. Banki na plusie, moglo byc gorz 18.10.09, 19:25
      > na samej gorze forum ...

      ------
      A pro po linków. Strona Liberatora od 2 lat nie działa. Stasia M. też bym wywalił bo łatwo do niego trafić np. z kapitalizm.org, a jego komentarze niewiele wnoszą.
    • kadi-lak Gniew ludu 19.10.09, 14:13
      Gotuje sie juz nawet pw pokornych na ogol amerykanskich
      mediach....23 bln w bonusach Goldman Sachs, 22i Citi. Skad kasa?
      Ano wlasnie z gieldy, bo jak wyraznie podkreslano w dzisiejszych
      porannych burzliwych rozmowach banki kasy nadal NIE pozyczaja.
      Dalej- rzad nic nie moze zrobic by bonusy regulowac, malo tego, na
      pytanie czy jesli zajdzie potrzeba nastepnego bailoutu to rzad
      bedzie musial sie wlaczyc i kase dac- odpowiedz byla twierdzaca...(
      to akurat wywiad z autorem ksiazki "Too big to fail")

      Stare kabewiackie rozwiazanie, kula w tyl lysego bankierskiego lba
      nad rowem z gnojowka aczkolwiek ciagle mgliscie nierealne i bardzo
      radykalne nie wydaje sie juz tak zupelnie abstrakcyjne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka