Dodaj do ulubionych

Nowa forma polskiego bandytyzmu

14.12.09, 20:16


To sie zdaje nazywa "kradziez wlasnosci intelektualnej" czy jakos
tak? Nowa (?) polska specjalnosc? Rznac cudze i nie ogladac sie na
zadne zasady moralne ani prawne ?
Ja sobie pozwole to nazwac bandytyzmem, bo tylko bandzior w koncu
atakuje a bialy dzien bez strachu przed konsekwencjami ?
Surfujac sobie po stronach Poznania, znalazlem link do klubu
jazzowego o nazwie Blue Note.

www.bluenote.poznan.pl/

Na stronce:

Klub rozpoczął swą działalność w porozumieniu z legendarnym
nowojorskim Blue Note Club i do dziś pozostaje jednym z nielicznych
tego typu miejsc w Polsce, które regularnie organizują koncerty
światowych gwiazd nurtów muzyki niekomercyjnej


Zwrocilo to ma uwage, bo to nazwa identyczna z nazwa renomowanego
klubu jazzowego w Nowym Jorku. Z ciekawosci napisalem do Poznania i
po kilkunastu sekundach otrzymalem odpowiedz, z raczej pytanie na
pytanie: "a kto pan, dlaczego pyta i kogo reprezentuje?".


Zaraz ci ja jednak potem wskakuje na strone Blue Note (tego
prawdziwego) i widze, ze oni faktycznie sprzedaja franczyze, ale
pewnie za ciezka kase i do tej pory to tylko Mediolan i dwa miasta
w Japonii maja Blue Note jazz clubes.
Sprawa wydaje sie rozwojowa, bo z BN New York odpisano mi ze
sprawe musi zbadac management w konsultacji z law department i na
razie dziekuja za informacje ale to tyle.

Pomijajac to, co nie jest dla mnie nowoscia ze Polak lubi krasc i
wyjatkowo bezczelnym jest, to zastanawia mnie, jak to jest ze
ludzie, kotrzy maja moznych sponsorow, dosc kasy by otworzyc
ogromny klub w duzym polskim miescie nie maja w swej pustej,
polskiej glowie tyle fantazji by wymyslic wlasna nazwe i logo tylko
musza rznac zywcem od innych?
Obserwuj wątek
    • ex_officio Re: Nowa forma polskiego bandytyzmu 14.12.09, 20:40
      Weszłam na zalinkowanką stronę poznańskiego klubu i faktycznie
      piszą, że "Klub rozpoczął swą działalność w porozumieniu z
      legendarnym nowojorskim Blue Note Club i do dziś pozostaje jednym z
      nielicznych tego typu miejsc w Polsce, które regularnie organizują
      koncerty światowych gwiazd nurtów muzyki niekomercyjnej." Mam
      nadzieję, że to porozumienie z BlueNote NY jest w jakiś sposób
      sformalizowane. W przeciwnym razie masz całkowitą rację i mam
      nadzieję, że amerykanie podejmą kroki prawne bo to faktycznie
      żenada. Inaczej by było, gdyby w żaden sposób nie nawiązywali do
      znanej marki, ale ewidentnie chcą na tym właśnie zbić kapitał.
    • szczurek.polny Dlaczego akurat polskiego? 14.12.09, 20:44
      www.blue-note-club.ch/BLUE_NOTE/BLUE.html
      Bo po polsku umiesz czytać, a po niemiecku już nie?
      • kadi-lak Pomalu. 14.12.09, 21:03

        Umiem na tyle, by przeczytac ze jest to po pierwsze disc club a nie
        jazz club. Blue Note to zas jest klub wybitnie jazzowy. To raz.
        Dwa- logo jest wyraznie inne niz klubu nowojorskiego, dodatkowo
        klub otwarto miesiac temu i jesli jest to franczyza klubu w NY, to
        zapewne info pojawi sie na stronie BN NY ,taj jak klubow w Nagoi,
        Tokyo czy Mediolanie. Dalej- moj niemiecki rewelacyjny nie jest ale
        nie zauwazylem stwierdzenia by klub w Niel laczylo cokolwiek z
        klubem Jazzowym Blue Note w Nowym Jorku.
        • szczurek.polny Ano pomalu. 14.12.09, 21:38
          > Umiem na tyle, by przeczytac ze jest to po pierwsze disc club
          > a nie jazz club. Blue Note to zas jest klub wybitnie jazzowy.
          Albo macie prawa do marki "Blue Note Club" i wtedy żaden klub muzyczny nie może
          działać pod tą marką bez waszej zgody, albo sobie tylko takie prawo do marki
          uzurpujecie i można was spokojnie wysłać na drzewo. Sądząc po ilości różnych
          klubów, dyskotek, tancbud i innych przybytków funkcjonujących na całym świecie
          pod nazwą "Blue Note" to raczej to drugie. To raz.

          > Dwa- logo jest wyraznie inne niz klubu nowojorskiego, dodatkowo
          > klub otwarto miesiac temu i jesli jest to franczyza klubu w NY, to
          > zapewne info pojawi sie na stronie BN NY ,taj jak klubow w Nagoi,
          > Tokyo czy Mediolanie.
          Podobnie jak logo poznańskiego klubu jest inne niż nowojorskiego. Nie sądzę
          również, aby tancbuda z Biel była franczyzą nowojorskiego klubu jazzowego. To dwa.

          > Dalej- moj niemiecki rewelacyjny nie jest ale
          > nie zauwazylem stwierdzenia by klub w Niel laczylo cokolwiek z
          > klubem Jazzowym Blue Note w Nowym Jorku.
          A z którym Blue Note w Nowym Jorku? Jesteś pewien, że jest tylko jeden? Może
          najpierw byście sobie zrobili porządek u siebie, bo na przykład widzę klub Blue
          Note tu:
          www.thebluenote.com/
          i jakiś frajerów z NY kradnących innym markę (albo odwrotnie, ale to wasze
          wewnętrzne sprawy) tu:
          www.bluenote.net/newyork/index.shtml
          To trzy.

          I ostatnie: tu jest Polska i obowiązuje polskie prawo. Poznański klub działa w
          Polsce, na podstawie polskiego prawa. Albo będziecie potrafili przed polskim
          sądem, na gruncie polskiego prawa udowodnić, że jesteście prawowitymi
          właścicielami chronionej przez polskie prawo marki (na przykład zarejestrowanej
          w kraju członkowskim Unii), albo jednynie będziecie mogli sobie poszczekać w
          internecie.
          Polskie prawo pozwala składać pozwy każdemu.
          • kadi-lak Re: Ano pomalu. 14.12.09, 22:51
            szczurek.polny napisał:

            > pod nazwą "Blue Note" to raczej to drugie. To raz.

            Nie. To nie raz:
            The Blue Note Jazz Clubs are the world's only franchised or licensed
            network of Jazz Clubs. The Blue Note opened its first international
            location in Tokyo , Japan in 1988. Since then we have expanded
            further in Japan to Osaka , Fukuoka , and Nagoya . Blue Note
            inducted its first European club to the family, March 2003 in Milan
            , Italy.

            The Blue Note New York maintains the quality of each venue through
            its talent-buying network to ensure that the biggest names in Jazz
            perform at each club. The Blue Note assumes a consulting role with
            each licensee to include finding the proper location for the club,
            design, décor, marketing, advertising, staffing and food and
            beverage quality.





            > Note tu:
            > <a href="www.thebluenote.com/"

            Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie kradl sobie logo ani nzawy w
            USA. Historii nie znam ale jesli w NY istnieje drugi tego typu klub
            to spokojnie mozesz zalozyc ze istnieje legalnie.



            >
            > I ostatnie: tu jest Polska i obowiązuje polskie prawo. Poznański
            klub działa w
            > Polsce, na podstawie polskiego prawa. Albo będziecie potrafili
            przed polskim
            > sądem, na gruncie polskiego prawa udowodnić, że jesteście
            prawowitymi
            > właścicielami chronionej przez polskie prawo marki (na przykład
            zarejestrowanej
            > w kraju członkowskim Unii), albo jednynie będziecie mogli sobie
            poszczekać w
            > internecie.


            DLAtego wlasnie Polske traktuje sie jak najgorsza dzicz, gorsza od
            krajow azjatyckich w ktorych 50% ludzi jest niegramotnych. Polozenie
            w Eurropie ani przynaleznosc do UE jak widac niewiele tu zmienia....
            Z dzicza nikt prawdopodobnie sadzil sie nie bedzie, byc moze
            jedynym skutkiem bedzie usuniecie lgarstwa o wspolpracy z klubem
            nowojorskim, a moze i to nie.
            Smutne.
            • szczurek.polny Re: Ano pomalu. 14.12.09, 23:16
              > The Blue Note Jazz Clubs are the world's only
              bla, bla, bla, bla
              Klub w Poznaniu o sobie też może podobne rzeczy na swojej stronie internetowej
              napisać. I co z tego? Jakieś kwity macie? Marka zarejestrowana? Nie ma? No to na
              drzewo.

              > DLAtego wlasnie Polske traktuje sie jak najgorsza dzicz, gorsza od
              > krajow azjatyckich w ktorych 50% ludzi jest niegramotnych.
              > Polozenie w Eurropie ani przynaleznosc do UE jak widac niewiele
              > tu zmienia....
              > Z dzicza nikt prawdopodobnie sadzil sie nie bedzie, byc moze
              > jedynym skutkiem bedzie usuniecie lgarstwa o wspolpracy z klubem
              > nowojorskim, a moze i to nie.
              > Smutne.
              Zaręczam ci, że jeśli są jakiekolwiek szanse wygrania, to strony sądzić się
              bedą. Ale nie sądzę, aby pozew wpłynął, bo chłopaki z Ameryki nie mają racji.
              Nazwa nie została zastrzeżona, nie prowadzą do tej pory działalności w Polsce
              pod taką firmą, logo jest inne.
              Masz jakieś dokumenty potwierdzające zarejestrowanie marki "Blue Note Jazz
              Club"? Nie? To wypad do tej twojej Azji z 50% niegramotnych. W Polsce w sądzie
              swoją rację trzeba udowodnić, na przykład przy pomocy dokumentów. Sam fakt bycia
              "amerykańskim inwestorem" już od paru lat nie wystarcza.
              Raczej pocieszające.

              P.S.
              Jak się goście z Poznania pospieszą i jutro z rana złóżą wiosek o rejestracji
              znaku towarowego, to wam ten interesik w Mediolanie zamkną. Cóż, twarde prawo,
              ale prawo. Nie powinniście próbować kraść cudzej własności.
              • godziogodzio Re: Ano pomalu. 14.12.09, 23:44
                W Urzędzie Patentowym RP nie ma zarejestrowanego znaku towarowego "The Blue Note
                Jazz Club".

                Jest zarejestrowany znak towarowy "Blue Note" na rzecz Capitol Records, Inc. Los
                Angeles w 9 klasie klasyfikacji nicejskiej.

                To tyle na temat Twoich spostrzeżeń.
              • kadi-lak BREDZISZ 15.12.09, 02:35
                szczurek.polny napisał:

                > > The Blue Note Jazz Clubs are the world's only
                > bla, bla, bla, bla
                > Klub w Poznaniu o sobie też może podobne rzeczy na swojej stronie
                internetowej
                > napisać. I co z tego? Jakieś kwity macie? Marka zarejestrowana?
                Nie ma? No to n
                > a
                > drzewo.

                Wrzuc sobie na Yahoo albo Google "the most popular jazz club in the
                world " i zobaczysz ile z otrzymanych linkow bedzie dotyczylo tego
                prawdziwego Blue Note. To klub do ktorego pielgrzymki milosnikow
                jazzy wala , autntycznie, z calego swiata.
                To tak, jakby polski chlop w stodole zaczal skalad zegarki z
                chinskich czesci i nazywal je na przyklad Rolex. I argumentowal, ze
                on sobie zarejestrowal swoja nazwe w gminie Kozia Wolka wiec to jest
                jego prawdziwy i jedyny ROlex.

                • kurt76 przypuszczenia 15.12.09, 07:49
                  Kadi, bluenote istnieje wlasciwie od "zawsze" jego siedziba miesci
                  sie w Zamku Cesarskim (100% piaskowiec, mega reprezentacyjny budynek
                  w centrum miasta).

                  Jego wlasciceielem jest Centrum Kulturalne "Zamek" nad ktorym
                  bezposredni nadzor ma Prezydent Miasta Poznania.

                  W klubie tym wystepowalo juz na przestrzeni lat "z pol rezydentow
                  nowojorskiego Blue Note - same gwiazdy".

                  Na koniec zapraszam na ciemnego Guinnessa w bluenote jak bedziesz w
                  Poznaniu, z checia z Toba porozmawiam przy dobrej muzyce w klebach
                  dymu wink
                  • kadi-lak Dziekuje i przepraszam ! 15.12.09, 18:56
                    kurt76 napisał:

                    > Na koniec zapraszam na ciemnego Guinnessa


                    A jasny maja ?? To warto pewnie zainteresowac i Guinessa tym
                    zjawiskiem.

                    w bluenote jak bedziesz w
                    > Poznaniu, z checia z Toba porozmawiam przy dobrej muzyce w
                    klebach
                    > dymu wink

                    A nozem w serce dostane PRZED czy PO wyslucahniu koncertu?
                    Z tym Blue Note?
                    Artykul w poznanskiej GW chyba jasno dowodzi, ze ten klub jak
                    najbardziej jest uznany i wspolpracuje z BN w Nowym Jorku.

                    wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,1169046.html

                    Wypada mi przeprosic interlokutorow, niepotrzebnie sie unioslem.
                    Juz nie bede.

                    forum.gazeta.pl/forum/w,67,3735497,,Policja_szuka_uczestnikow_bojki_w_Blue_Note.html?v=2
                    • kurt76 Re: Dziekuje i przepraszam ! 15.12.09, 19:24
                      > > Na koniec zapraszam na ciemnego Guinnessa
                      >
                      >
                      > A jasny maja ?? To warto pewnie zainteresowac i Guinessa tym
                      > zjawiskiem.
                      >
                      Masz racje, ale ja osobiscie nie pijam takich kiepskich trunkow, wiec sie nie znam. Chcialem zabrzmiec "swojsko", obok blue note w tym samym kompleksie jest licencjonowany pub Guinnessa, ot co...

                      > A nozem w serce dostane PRZED czy PO wyslucahniu koncertu?
                      > Z tym Blue Note?
                      > Artykul w poznanskiej GW chyba jasno dowodzi, ze ten klub jak
                      > najbardziej jest uznany i wspolpracuje z BN w Nowym Jorku.
                      >
                      > wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,1169046.html

                      przed dostaniesz nozem, a po zostana zbeszczeszczone Twoje zwloki wink

                      Zdarzenie jest sprzed 8 lat (przypominam, ze dokladnie 29 lat temu zszedl w NY Lennon - to jest dopiero przewinienie)

                      >
                      > Wypada mi przeprosic interlokutorow, niepotrzebnie sie unioslem.
                      > Juz nie bede.

                      Za malo palisz marychy to jest Ten problem.
                      • kadi-lak Re: Dziekuje i przepraszam ! 15.12.09, 19:39
                        No, to dobrze za jeszcze Guinessa gdzies w Polsce spraedaja, bo np.
                        w 3M zrezygnowali. 15 PLN za szklanke przeroslo mozliwosci
                        klienteli.
                        Dla mnie trunkiem swojskim sa piwa produkowane i zapewne
                        sprzedawane tylko w USA- Sam Adams, Brooklyn Lager itp.
                        Dla kogos, kto nie gustuje w piwie belgijskim to najlepsze piwa na
                        swiecie.
                        Marychy nie pale, poczekam za bedzie legalna na recepte to moze
                        wtedy. na razie sie boje narkotykow bo nie jestem pewien co tam
                        pakuja......
                        Jak bede sie wybieral do Poznania to na pewno sie odezwe, ale
                        preferowalbym piwko raczej gdzies w rynku- w jasny dzien i w
                        otoczeniu normalnych ludzi a nie bywalcow Blue Notes ( tych
                        Poznanskich)
          • polarbeer Intellectual property 15.12.09, 04:03
            Jedna z podsatawowych rzeczy ktora musisz zrobic jezeli chesz rozwinac jakas
            marke na calym swiecie to zarejestrowac ta marke w kazdym kraju. To jest drogie
            i pracochlonne. Jezeli tego nie zrobisz, to ktos inny zrobi to za ciebie, po
            czym odebranie takiemu "zlodziejowi" prawa do uzywania "twojej" marki jest
            bardzo utrudnione. Moze sie okazac, ze to oni maja prawo do marki w danym kraju
            a nie ty. Poniewaz prowadzili tam biznes oni a nie ty.

            Budweiser jest swietnym przykladem...
    • kurt76 przestan czlowieku.... 14.12.09, 21:09
      jezeli zamkna mi (i nie tylko mi) ta knajpe to wysle brata, z tajna misja, po jej zakonczeniu nie bedziesz juz tym samym czlowiekiem wink

      ps. nie mam czasu sprawdzac, ale w ciemno moge przyjac, ze nowojorski oryginal wyglada przy naszym blue nocie jak buda od psa...
      • kadi-lak Zamkna, nie zamkna .... 14.12.09, 21:12
        Najpierw uregulujeta za 10 lat zlodziejstwa i bezplatnej reklamy smile
        • automarion antypolskie uprzedzenia 14.12.09, 21:19
          blue note barcelona
          address: Port Vell, Barcelona 08003
          telephone: +34 932258003

          • kadi-lak Re: antypolskie uprzedzenia 14.12.09, 21:31
            daj website.
            • orzesztywmorde niemiecki bandytyzm 15.12.09, 09:04
              www.bluenote-dresden.de/
        • deluc Hym, nie postawie znaku równości ale... 14.12.09, 22:03
          może by się ktoś z oficjeli z USA wytłumaczył z offsetu
          - albo też wprost powiedział - "zrobiliśmy głupich polaczków w ch..."?

    • dirloff Re: Nowa forma polskiego bandytyzmu 14.12.09, 22:40
      Kadi, z całym szacunkiem, ale farmazonisz. To jakbyś się uzalał nad stanem
      obecnego świata niczym skrajni goldbugowie, że w dzisiejszych czasach dollar nie
      ma pokrycia w złocie. Taki etyczny archaizm, z którego w innych wątkach kpisz.
      Nie wiem, czy w ogóle można potraktować jako własność intelektualną nazwę lokalu
      rozrywkowo-gastronomicznego. Skoro w USA jest kilka BlueNote'ów, to znaczy, że
      chyba nie.

      Z drugiej strony, dla uczciwości dodam, że mozna, i tak się w Polsce dzieje,
      tzn. takie prawo obowiązuje, hehe. Ze wskazaniem na typ, działalność lokalu.
      Możesz np. mieć bat nad morzem o nazwie Róża Wiatrów, ale hotelu już nie, bo o
      takiej nazwie został już zarejestrowany, a jego nazwa zastrzezonasmile
    • dorota_3 Bardzo zabawnie 15.12.09, 10:58
      ten wątek się rozwinął smile

      Lepiej zadzwoń do tej swojej nowojorskiej speluny, Kadi, żeby
      zarejestrowali znak towarowy, bo jak chłopaki z Poznania (czy z
      kilkudziesięciu innych Blue Note) zrobią to pierwsi, to będzie
      dopiero wesoło...

      A tak poważnie - masz jakieś niewyrównane rachunki z Polską,
      rozumiem. Ale może powinieneś załatwić to raz a dobrze? Masz jakieś
      papiery na prezydenta dużego miasta, to ujawnij. Przyp... tym,
      którym od lat chcesz przyp..., a nie gryź po kostkach smile
      • diego_vesselis Re: Bardzo zabawnie 15.12.09, 11:01
        lepiej tego zjawiska nie mogłaś ując, popieram.
        Ale może z tym gryzieniem po kostkach to przesada - to jest raczej posikiwanie
        po kostkach
      • kadi-lak Ludzie renesansu :) 15.12.09, 14:41
        dorota_3 napisała:

        > ten wątek się rozwinął smile
        >
        > Lepiej zadzwoń do tej swojej nowojorskiej speluny, Kadi,


        Hehe....ja do USA zjechalem w 1988 . Po agielsksku umialem yes i
        no, wiedzialem co to Greenpoint , ale wiedzialem tez kto to BB King
        a i Blue Note obilo mi sie o uszy, chociaz ani blues ani jazz to
        wcale nie moja muzyka ....
        A wy piszecie o Blue Note jak o jakiesj warszawskiej mordowni. No
        trudno.



        > papiery na prezydenta dużego miasta, to ujawnij. Przyp... tym,
        > którym od lat chcesz przyp..., a nie gryź po kostkach smile

        Pomalu. Dopiero co zwiozlem dokumenty. 1000 stron +. To nie tak raz-
        dwa. No i ludziom sie wydaje, ze wystraczy wyslac CD z inormacjami
        do paru gazet i po krzyku, bo naiwni ludzie mysla, ze Polska
        rzadzi PO albo PiS albo co tam jeszcze. A tu tymczasem trzeba
        dzialac ostroznie i z rozmyslem. Ale mysle, ze w swoim czasie jak
        zobaczysz news w gazetach to bedziesz wiedziala, kto, co i jak.
        tylko troche cierpliwosci.
        • dorota_3 No, nie jest aż tak źle... 15.12.09, 16:05
          > A wy piszecie o Blue Note jak o jakiesj warszawskiej mordowni. No
          > trudno.
          Wiemy, wiemy, to świątynia kultury... Po prostu chciałam Cie
          podrażnić, Jankesie. A przede wszystkim skierowac uwagę na
          rzeczywisty podtekst tego wątku.

          > w swoim czasie jak zobaczysz news w gazetach
          No to już wszyscy oczekują dobrej zabawy smile
          • kadi-lak Re: No, nie jest aż tak źle... 15.12.09, 16:54
            Watek nie ma podtekstow. Przynajmniej nie moj watek, bo pozniej
            zapewne to i tamto sie wkrecilo.
            Gdybsycie w Polsce mieli cos takiego, co komus oplacalo by sie wam
            ukrasc, to pozar w burdelu zrobilby sie od razu na caly kraj.
            Tylko ze zapewne nikt nie zrobi festiwalu piosenki zolnierskiej i
            nie nazwie go Festiwal w Kolobrzegu ani nie zbuduje Palacu Kultury
            i nie nazwie go PKNiS czy jak to sie tam nazywalo. Watpie nawet
            by ktos otworzyl garkuchnie i nzawal ja Polskie Jadlo na
            Greenpoincie.

            Wiec po prostu zapewne nie do konca rozumiecie problem.
            • kadi-lak Re: No, nie jest aż tak źle... 15.12.09, 16:57
              kadi-lak napisał:

              ja Polskie Jadlo na
              > Greenpoincie.


              Chlopskie Jadlo smile

              > Wiec po prostu zapewne nie do konca rozumiecie problem.
              >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka