robisc
02.02.04, 23:04
Czy Waszym zdaniem jak najszybsze przyjęcie przez Polskę euro jest w
interesie Polski? Ja mam ambiwalentne odczucia, widząc jak silne euro
utrudnia wzrost unijnej gospodarce. Z drugiej strony nizsze koszty
transakcyjne, zwiększenie pewnośći w handlu zagranicznym oraz pozbycie się
ryzyka kursowego są nie do pogardzenia.
Żeby jednak wejść do unii monetarnej trzeba najpierw zaliczyć "czyścieć" w
postaci mechanizmu ERM2, mechanizmu który może nas drogo kosztować. Wydaje
sie więc racjonalnym rozwiązaniem, zeby w tym mchaniźmie pozostawać jak
najkrócej. Tymczasem niektórzy politycy UE uważają, że powinniśmy zaliczyć
dłuższy okres w czyścu, jakoby nie będąc gotowi w ciągu dwóch lat należycie
się przygortować do wprowadzenia wspólnej waluty.
Wcale mi się to nie podoba. Przypominam jednak, że nie mamy wyboru i zgodnie
z trakatatem akcesyjnym jesteśmy zobowiązani do przyjecia euro.
biznes.interia.pl/news?inf=468222