Dodaj do ulubionych

autostradowe opłaty

15.10.10, 09:33
cena odcinka warszawa- świecko 500 km - 80-90 zł
winieta na słowacji na 14 m-cy 140 zł
winieta w swiss na 14 m-cy 120 zł
ale : paris - strasburg 470 km 110 zł

dlaczego w najjaśniejszej jest tak drogo? za co jest to haracz? czy są to ukryte opłaty na rzecz pewnej dominującej nacji?
Obserwuj wątek
    • djgpp Re: autostradowe opłaty 15.10.10, 16:31
      Pomyśl realnie. Darmowa autostrada to całkiem spory koszt. W tej chwili i tak możemy się cieszyć, że ekspresówki, których się buduje większość będą darmowe.
      Polska jest ciągle biednym krajem, a gdzieś musi zarabiać
    • kadi-lak Chsesz tanio, wybierz USA. 15.10.10, 16:53
      NY Thruway

      447.3 mile ( 719.859 km ) $20 dolarow 60 centow. 58 zlotych i 70 groszy.

      MACIE PO PROSTU DROGIE PANSTWO. Duzo ZLODZIE I POLITYKOW.


      Toll and Distance Calculator
      Tolls from
      New York City Line - Major Deegan Expressway (I-87)
      to
      Exit 21 (I-190) - Robert Moses Parkway - Buffalo Avenue (NY Route 384)
      • kadi-lak Sorki, wybralem chyba najdrozszy highway :) 15.10.10, 17:18
        Czyli cos 3 razy tanszy niz w PL smile
        Przypomnialo mi sie jak sunalem I-80 z NY do Chicago, to ta mw ogole tolle sa rzadko i tanie. PA w ogole zdaje sie zlikwidowala u siebie oplate za 80-tke, bo niezdrowe to bylo dla ludzkich kieszeni.
      • poszi W USA autostrady to mają standard ekspresówek 15.10.10, 18:47
        Albo gorszy. Ograniczenia prędkosci 55-65 mph (89-105 km/h), brak płotów (w nocy można się nadziać na przechodzącego jelenia), często brak barierek odzielających przeciwne kierunki ruchu, brak ekranów dzwiekochłonnych (podróżującemu to wszystko jedno, ale dziękuję mieszkać przy takim wynalazku). Fakt, że sa tanie. Z Nowego Jorku do Miami (2060 km) zapłaci się coś koło 30$ opłat, z czego wszystko do DC, potem jest już za darmo.

        W porównaniu z zachodem Europy infrastruktura drogowa w USA jest kiepska. Dziurawe nawierzchnie, wynalazki w postaci wjazdów na autostrady z lewej strony.

        Wracając jednak do oryginalnego tematu watku, w Polsce autostrady są bardzo drogie i wyborcy się dali na cos takiego wrobić, bo spokojnie można było to taniej robić i za winiety.
        • kadi-lak Re: W USA autostrady to mają standard ekspresówek 15.10.10, 21:01
          No chetnie bym zobaczyl jakis highway, freeway czy expressway gdzie pasy ruchu w przeciwnym kierunku nie sa oddzielone barierka od siebie.....
          Ekranow nie ma zbyt czesto, bo nawet Amerykanie nie byli tacy glupi, zeby budowac autostrady przez tereny gesto zaludnione. Stad bywa ze drogi wija sie tak nieraz z pozoru bez sensu.
          Limitow predkosci nie utrzymuje sie ze wzgledu na jakosc drog, tylko na ekonomike jazdy i bezpieczenswto. Szybka jazda kosztuje- paliwo, ubezpieczenie za porozbijane lby i samochody , leczenie . Stad rzadziej mamy wypadki w ktorych gnie 18 osob na raz.
          Zreszta, zaden stan nie ma higway'owego limitu 55. 65 to norma a 75 tez nie naleza do rzadkosci.
          www.iihs.org/laws/mapmaxspeedonruralinterstates.aspx
          • poszi Re: W USA autostrady to mają standard ekspresówek 15.10.10, 22:10
            > No chetnie bym zobaczyl jakis highway, freeway czy expressway gdzie pasy ruch
            > u w przeciwnym kierunku nie sa oddzielone barierka od siebie.....

            Proszę bardzo:

            www.aaroads.com/west/utah070/i-070_west_view_exit_086.jpg
            Typowy widok na I-70 między w Kolorado i Utah (jest więcej przykładów, ale ten pamiętam i łatwo było mi wygooglowac). "Barierkę" stanowi trawka.

            > Ekranow nie ma zbyt czesto, bo nawet Amerykanie nie byli tacy glupi, zeby budow
            > ac autostrady przez tereny gesto zaludnione.

            Chyba żartujesz. Taka I-95 to jedzie przez Manhattan i Bronx. Oprócz tego przez Filadelfię, Baltimore i kupę innych miast.

            > Limitow predkosci nie utrzymuje sie ze wzgledu na jakosc drog, tylko na ekonomi
            > ke jazdy i bezpieczenswto

            "Ekonomiką" to sie chyba ten naród za bardzo nie przejmuje. Zawsze mówiłem żartobiliwe (ale słusznie), że w USA co prawda beznyna jest 2 razy tańsza, ale wszędzie jest 2 razy dalej, a auta palą dwa razy wiecej, więc i tak podrózuje się drożej.

            Te wyroby autostradopodobne są niebezpieczne i na wielu odcinkach bałbym się jechać polskim limitem 130 km/h, więc mnie nie dziwią mniejsze limity.

            > Zreszta, zaden stan nie ma higway'owego limitu 55.

            Nie ma takiego limitu globalnie, ale są całe długie odcinki z takim limitem. Na I-95 55 mph jest w Delaware, Pennsylvanii i w Connecticut. Byłeś gdzieś poza NYC oprócz tej podróży do Chicago?
            • kadi-lak Re: W USA autostrady to mają standard ekspresówek 16.10.10, 04:31
              poszi napisał:
              >
              > Proszę bardzo:
              >
              >
              rel="nofollow">www.aaroads.com/west/utah070/i-070_west_view_exit_086.jpg
              > Typowy widok na I-70 między w Kolorado i Utah (jest więcej przykładów, ale ten
              > pamiętam i łatwo było mi wygooglowac). "Barierkę" stanowi trawka.

              A, no oczywiscie, ale na taki luksus to znow nie wsyzscy i nie wszedzie moga sobie pozwolic. Zawsze wole trawe mieszy pasami- bezpieczniejsza wrazie zjechaniaa z drogi i na ogol nie uszkadza sie samochodu.

              >
              > Chyba żartujesz. Taka I-95 to jedzie przez Manhattan i Bronx. Oprócz tego przez
              > Filadelfię, Baltimore i kupę innych miast.
              Zapewne nie zauwazyles, ze w NI jedzie przez miasta tylo obok albo nad- jak te pol kilometra na Manhattanie. Urban Highway sa elevated i mieszkancom przeszkadzaja mniej niz zwykla droga, skrzyzowanie albo remiza strazacka w poblizu.


              >
              > "Ekonomiką" to sie chyba ten naród za bardzo nie przejmuje. Zawsze mówiłem żart
              > obiliwe (ale słusznie), że w USA co prawda beznyna jest 2 razy tańsza, ale wszę
              > dzie jest 2 razy dalej

              No widzisz, jacyscie glupi w tej Europie-mniej sie jezdzi a drogi wywaliliscie nie wiadomo jakie. I po co ??
              > a auta palą dwa razy wiecej
              Hehe, w USA taki Prius kosztuje 22 000 dol. a najbardziej gowniana wersja w Europie 35 000 smile W samej Kalifornii jezdzi 80 000 sztuk tej najpopularniejszej hybrydy a w USA sprzedaje sie ich 5 RAZY tyle, co w calej Europie smile

              >więc i tak podrózuje się drożej.

              Siedzi sobie chlopie na chlopie , ale tylko w Europie. Po to ludzie zarabiaja zeby ich bylo stac podjechac czasami kawalek dalej jak maja kaprys . Ja nie mam.


              >
              > Te wyroby autostradopodobne są niebezpieczne i na wielu odcinkach bałbym się je
              > chać polskim limitem 130 km/h, więc mnie nie dziwią mniejsze limity.

              Ja nigdy i nigdzie nie jechalem wiecej niz 120 jeszcze nie skretynialem a samobojca tez nie jestem.

              > > Zreszta, zaden stan nie ma higway'owego limitu 55.
              >
              > Nie ma takiego limitu globalnie, ale są całe długie odcinki z takim limitem. Na
              > I-95 55 mph jest w Delaware, Pennsylvanii i w Connecticut. Byłeś gdzieś poza N
              > YC oprócz tej podróży do Chicago?

              Nie jestem kierowca ciezarowki na szczescie ( o co Cie podejrzewam ), nie wiem gdzie akurat droge remontuja, gdzie slisko a gdzie policja lapie. Powyzej 300 mil to ja zawsze podrozuje samolotem, stac mnie na to. Nie musze sie samochodem trzasc.
    • pawel-l Re: autostradowe opłaty 15.10.10, 19:43
      Za parę lat dowiemy się jakie fortuny powstały na tych autostradach. Żeby taka droga po płaskim terenie kosztowała tyle co w krajach zachodnich po górach ?
      Daje głowę że Kulczyk rocznie dostaje od Państwa tyle ile kosztował cały koszt budowy.
      I będzie to trwało 30 lat.

      A wysokie opłaty są jeszcze jednym sposobem na obrabowanie społeczeństwa.
      • szczurek.polny Re: autostradowe opłaty 15.10.10, 23:01
        No ale za to przynajmniej nie macie kaczyzmu!
    • lastboyscout autostradowe opłaty i ... podatki 16.10.10, 04:41

      Troche bez sensu ta dyskusja panowie poniewaz nie uwzgledniacie w niej podatku drogowego zawartego w cenie benzyny ...
      • ronsko Re: autostradowe opłaty i ... podatki 16.10.10, 17:06
        cóż zauważyłem pewną regularność jeżdżąc po EU, wszędzie gdzie są winiety (Węgry, Austria, Słowacja, Szwajcaria itp.) jest stosunkowo tanio. Natomiast tam gdzie są bramki (Włochy, Francja, Polska itp.) przejazd jest horrendalnie drogi. Mogę dla przykłady opisać model włoski gdzie droga jest kompletnie odizolowana od infrastruktury poza nią, przypomina bardziej betonowy tunel gdzie nigdzie nie można się zatrzymać,z mała ilością zjazdów, rzadkie stacje (co 50 - 60 KM), wszędzie po bokach beton, ogrodzenia no i oczywiście masa ludzi siedzących w budkach przy zjazdach/wjazdach na autostradę. Dla porównania Austria czy Węgry gdzie na każdej stacji po prostu kupuje się winietkę i jedzie ile chcę, jest sporo zjazdów, pobocza są szerokie, można się zatrzymać/zjechać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka