Dodaj do ulubionych

swiat ucieka, my korzystamy z "dryftu rozwojowego"

13.12.10, 14:59
przegladajac watki ktore zostaly ocenzurowane w ostatnich czasie znalazlem ten oto:
------------------------------------------------------------
"Rybiński - Jak było, jest i co nas czeka"
Autor: deluc 07.12.10, 06:29
www.youtube.com/watch?v=Zxzy2ap8Yps&feature=player_embedded
------------------------------------------------------------
domyslam sie ze watek "polecial" poniewaz nispelnial p.1 Regulaminu Forum. " POSTY ROZPOCZYNAJACE WATEK MAJA MIEC TRESC".

pamietajac o Deluc'u z kilku jego wczesniejszych wypowiedzi, ktore mam zapisane na dysku, postanowilem zobaczyc co go tak zainteresowalo.

okazuje sie ze linkowal do wykladu prof. Rybinskiego pt." Skok cywilizacyjny mlodego pokolenia. Propaganda czy rzeczywistosc?". wygloszonego podczas Dni Kariery AIESEC w Warszawie, 24 pazdziernika 2010r.

wyklad podzielony jest na 4 czesci zapewne ze wzgledu na czas trwania i ogranicznia portalu.

1. czesc www.youtube.com/watch?v=Zxzy2ap8Yps&feature=player_embedded
trwa 8':54"

-teza wprowadzajaca wchodzimy w okres bankructw krajow np. PIIGS plus Wegry, Belgia. co jest w pewnym sensie cykliczne i zwiazane z tym ze rynki finansowe zupelnie zapomnialy lekcje z 2008r. "wiele trupow nadal siedzi w szafach". w ciagu najblizszych kilku lat rynki wygeneruja kryzys. tym razem rozpoczety na rynku dlugu.
-teza glowna Polska bedzie musiala sie w tym groznym fiannsowo otoczeniu ODNALEZC i szukac swojej szansy rozwojowej, a ma ostatnie 10lat na nadrobienie luki cywilizacyjnej!
- Zlota Polska Dekada opiera sie na: demografii i finansach publicznych, funduszach unijnych, polityce energetyczno-klimatycznej.


2 czesc: www.youtube.com/watch?v=J_iDcl6FBE0&feature=related
czas trwania 9':40"

-demografia tylko do 2020 daje szanse na dynamiczny rozwoj dzieki ostatniemu pokoleniu tzw wyzu demograficznego. po tym okresie osoby pobierajace swiadczenienia doporwadzic moga do rozsadzenia systemu finansow publicznych jednoczesnie zakaldajac niemalze glodowe emerytury ze wzgledu na niski stopien zastapienia swiadczeniem ostatniego wynagrodzenia. "mały kraj starych ludzi" bo "Polska najszybciej stazejacym sie krajem w Europie."
- jedyna nadzieja dla kraju "skok cywilizacyjny". bo albo reformy albo podatki albo inflacja albo..bankructwo finansow publicznych.
- fundusze unijne sa zle alokowane. "Polska staje sie potega asfaltowo-stadionowa". kumulacja sfunduszy unijnych 2010-12 wzmocni wzrost w tym okresie by w nastepnym miec negatywny wplyw. budujemy infrastrukture ktorej byc moze nie bedzie za co utrzymac.


3 czesc www.youtube.com/watch?v=hb695ffTMns&feature=related
czas 9':37"

-innowacje, innowacyjnosc moglby byc szansa ale Polska wybrala asfat i stadiony niz
kapital wiedzy. podany zostaje przykald "rozjachania sie" aktywnosci patentowej pomiedzy RP a Korea Poludniowa. 20 lat temu oni 5000patentow my 3000patentow dzis...po transformacji oni 115.000 patentow my...( zachecam do wykladu).
-nie mamy zadnego globalnego przedsiebiorstwa.
- zakalda ze po 2012 zmieni siepodejscie do funduszy unijnych z infrastruktury na innowacyjnosc ( ktorej nie mamy rozwinietej) a po 2020 zadnej pomocy dla RP nie bedzie.
- "Inconvenient Truth" i troche faktow o ekonomicznej stronie ochrony klimatu i ich wplywowi na gospodarke Polski. wskazujac ze olbrzymie potencjalne wyrzeczenia Europy nie wplyna w zaden sposob na zmiejszenia emisji swiatowej.
- informuje o black outach ktore zblizaja sie ze wzgledu na zamortyzowanie sie po-gierkowskich elekrtowni.
- sugeruje ze" tu i teraz to za malo" a nie widac strategii wsrod obecnie rzadzacych, ktorzy zamiast na reformach skupiaja sie na wysmiewaniu ekonomistow.


4 czesc: www.youtube.com/watch?v=V9PxpD5fCAA&feature=related
czas 4':51"

- porownanie tempa zadluzenia do czasow gierkowskich
- zatrudniono w ciagu ostatnich lat 100.000osob do pracy w administracji, to tyle ilu jest zolnierzy a progonozowano negocjjujac z UE na 6.000. co wiec robi pozostale 94.000?


podsumowuje: demografia, dopalacze w postaci obecnych funduszy unijnych, energia i klimat sprzyja dokonaniu skoku cywilizacyjnego jedynie w ciagu najblizszych 10 lat, my nic nei robimy a swiat nie stoi...ucieka nam!


zachecam do poswiecenia ok 30 minut czyli tyle ile trwa jeden odcinek ulubionego serialu, a jezeli to za duzo to chociaz do wylaczenia "dziennika" tej czy innej telewizji bo tego tam nie uslyszycie... i chwile refleksji.












Obserwuj wątek
    • herr7 kto ma zmodernizować Polskę? 13.12.10, 16:08
      Profesor Rybiński reprezentuje najstarszą polską partię (dobrze ponad 400 lat). Jest to partia niepłacenie podatków widząca państwo w roli stróża nocnego. Zwolennikami tej partii są przede wszystkim ludzie dobrze zarabiający oraz młodsze pokolenie, które myśli że ich rodziców-emerytów utrzyma Unia Europejska.

      Problemy, jakie są tu przedstawione są oczywiste, ale na czym miałoby polegać ich rozwiązanie już dużo mniej. Kto w Polsce miałby dokonać przełomu technologicznego? Może Polski przedsiębiorca, który ma raczej krótką perspektywę? A może państwo? Czy należy zatem przywrócić jakieś ciało zajmujące się centralnym planowaniem? To wszystko są pytania nie mające odpowiedzi. Prawdą jest, że Polska za 10-15 lat będzie krajem, biednych starych ludzi, ale za to z licznymi stadionami, które będą ulegać niszczeniu.
    • herr7 kto ma zmodernizować Polskę? 13.12.10, 16:13
      Profesor Rybiński reprezentuje najstarszą polską partię (mającą dobrze ponad 400 lat). Jest to partia niepłacenie podatków, która chciałaby widzieć państwo w roli stróża nocnego. Zwolennikami tej partii są przede wszystkim ludzie dobrze zarabiający oraz młodsze pokolenie, które myśli że ich rodziców-emerytów utrzyma... Unia Europejska.

      Problemy, jakie są tu przedstawione są oczywiste, ale na czym miałoby polegać ich rozwiązanie już dużo mniej. Kto w Polsce miałby dokonać przełomu technologicznego? Może Polski przedsiębiorca, który ma raczej krótką perspektywę? A może państwo? Czy należy zatem przywrócić jakieś ciało zajmujące się centralnym planowaniem? To wszystko są pytania nie mające odpowiedzi. Prawdą jest, że Polska za 10-15 lat będzie krajem, biednych starych ludzi, ale za to z licznymi stadionami, które będą ulegać niszczeniu.
      • leny20-4-7 Re: kto ma zmodernizować Polskę? 13.12.10, 17:13
        1. wsluchaj sie w to co mowi na zalikowanym nagraniu Rybinski, i jesli mozesz to powiedz gdzie dokaldnie postuluje on obnizki podatkow? ja slysze raczej nawolywanie do opamietania bo "przejemy dzis wszystko" a "pojutrze" z taka troska wspomniane przez Ciebie emerytury beda glodowe. posluchaj tylko co mowi "profesorek".

        2. wedlug mnie caly jego wyklad to identyfikacja zagrozen i proba oceny sytuacji polaczona z apelem rozpoczecie procesu reform. obrazowo mowiac to przyszla baba do lekarza i...dostala diagnoze wlasnie.

        3. piszesz najstarsza polska partia. pelna zgoda co do istnienia tejze partii. jej haslo to: "jedz pij i popuszczaj pasa a my zaltwimy Ci ciepla wode w kranie bylebys trzymal sie zdala od polityki no chyba ze nam sie nie uda..."

        4. wlacz dowolna stacje telewizyjna w pasmie "informacyjnym". i zapisz jesli moge Cie o to poprosic jakiekowliek zagrozenia wymienione dla przyszlosci kraju, ktore zostana przedstawione, ze nie wspomne o receptach jesli jakakowliek zostanie przedstawiona na ich rozwiazanie. ja na razie zauwazam nadal "zielona wyspe" i utrzymywanie spoleczenstwa w niewiedzy. plus tradycyjne straszenie panem K. i jego moherowa ekipa z dzipa o nazwie PiS but not love. ile lat jeszcze beda winni?

        5. co do przelomu technologicznego to jesli przyszly okres budzetowania w EU, tak jak twierdzi to Rybinski w swoim wykladzie, zostanie skierowany na innowacje zamiast na asfalty czy aquaparki to jak zycie - "Polak bedzie potrafil" - bledna alokacja zasobow i srodkow wspierana przez np. min bienkowska ktora "idzie na calosc" niz na "jakosc".

        6. kto ma zmodernizowac Polske? chyba tylko ten komu bedzie sie chcialo cos wiecej niz "tu i teraz". posluchaj co mowi Rybinski - on skupia wokol idei - kazdy z nas ma wybor i dokonuje go.


        ps. czy chesz aby usunac tę podwojna Twoja wypowiedz, czy niech juz bedzie jak jest?


        • leny20-4-7 "Inicjatywa technologiczna I" 13.12.10, 21:31
          prof. Antoni Morawski z zespołem z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie opracował instalacje,ktora "radzi" sobie z wyjątkowo szkodliwymi zanieczyszczeniami, których dziś nie mogą usuwać tradycyjne oczyszczalnie ścieków.

          Dzięki "Pilotażowej instalacji do fotokatalitycznego oczyszczania ścieków ze związków organicznych" barwniki, metale ciężkie, detergenty, środki pianotwórcze, substancje ropopochodne, farmaceutyki, pestycydy, herbicydy, fenole, amoniak, azotyny, cyjanki i chlorowcopochodne mogą być usuwane z 95-proc. skutecznością.

          Jak to działa? – W aparaturze stosujemy nanocząstki ditlenku tytanu, żeby utlenić szkodliwe związki organiczne do dwutlenku węgla i wody – objaśnia prof. Morawski. – Testy wykonaliśmy na ściekach z substancjami ropopochodnymi ze stoczni Parnica, a także usuwając z wody pestycydy i herbicydy, stosowane w środkach ochrony roślin w rolnictwie. Była czystsza niż w kranie.

          Instalację kosztującą około 300 tys. zł o wydajności 2 metrów sześciennych na dobę można łatwo przewieźć, gdyż mieści się w kontenerze. Jej sercem jest reaktor fotokatalityczny z lampą emitującą promienie UV, w którym oczyszczane są ścieki.

          Profesor z zespołem pracowali nad wynalazkiem blisko pięć lat. Projekt zgłoszono w programie "Inicjatywa technologiczna I" ustanowionym przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego, a zarządzanym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. W listopadzie 2008 roku ministerstwo przyznało na realizację projektu prof. Morawskiego ponad 2 mln zł .

          calosc: www.rp.pl/artykul/578344_Polski-lek-oczysci-sciek-.html
          • sendivigius Re: "Inicjatywa technologiczna I" 13.12.10, 22:31
            leny20-4-7 napisał:

            >
            > Jak to działa? – W aparaturze stosujemy nanocząstki ditlenku tytanu, żeby
            > utlenić szkodliwe związki organiczne do dwutlenku węgla i wody – objaśni
            > a prof. Morawski.

            Czyli dolewa bialej farby emulsyjnej. O Chryste! Drugi magik, poprzednim byl Nazimek z UMCSu co mial CO2 pochlaniac, tez wzial niezla kase. Dwa lata temu - pamieta ktos?
            • leny20-4-7 Re: "Inicjatywa technologiczna I" 13.12.10, 22:50
              1. ja pamietam. prof. Nazimek planowal "swiat bez ropy i co2".
              w sumie to nie wiem z czego kpisz bo chyba technologicznie mozna przeksztacic jeden wedlowodor w drugi. pytanie czy to sie oplaca?

              2. zaciekawalia mnie ta "inicjatywa technologiczna 1" ba zaciekawila - zaskoczyla! nadwyreza bowiem moja teze ze "rzad do niczego sie nie daje" i "dba tylko o tu i teraz". zaczalem wiec szukac jakiegos haka, ktory znalazl sie w Naszym Dzienniku. i o prof. NAzimku tez jest dwa slowa.

              "Z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka wspiera się takie projekty, jak: produkcja wyrobów piekarskich o przedłużonej trwałości (projekt za ponad 4 mln zł), produkcja kruchych ciastek (16,2 mln zł) lub nadziewanych cukierków (14,8 mln zł), przeprowadzanie ankiet za pośrednictwem internetu (0,8 mln zł) czy produkcja ekologicznych długopisów (10 mln zł). Do bardziej ambitnych projektów należy m.in. budowa rynku pojazdów elektrycznych i infrastruktury ich ładowania (19 mln zł) czy rozwój proekologicznej technologii utylizacji metanu z kopalń (3,4 mln zł). "



              www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090810&id=po01.txt
              ---------------------------------------------------------------------------------------------------

              ps. przeklajam na wypadek niedzialajacego linku

              Profesor Dobiesław Nazimek z Wydziału Chemii UMCS, badający problemy m.in. sztucznej fotosyntezy, opracował nowatorski projekt produkcji paliw płynnych z dwutlenku węgla i starał się zainteresować nim Ministerstwo Gospodarki. Resort rozważa szanse zaangażowania w projekt... od stycznia. Problem w tym, że w Polsce nie ma nawet półprofesjonalnej instalacji do przetestowania technologii na większą skalę. A fundusze z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, z których można było sfinansować jej budowę, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego rozdysponowało m.in. na... maszynę do ciastek. W kolejce do prof. Nazimka ustawiają się już zagraniczne firmy. Pierwszą instalację chemiczną do wytwarzania benzyny ze spalin może zbudować niemiecka Lurgi.

              W styczniu wicepremier Waldemar Pawlak (PSL) odwiedził nawet prof. Nazimka na uniwersytecie w Lublinie, jednak dopiero po ponad pół roku resort ogłosił, że pomysł może liczyć na wsparcie. Czy wspierając w takim tempie naszą gospodarkę i polskie wynalazki, rząd Donalda Tuska rzeczywiście chce przyspieszyć rozwój Polski?
              W koncepcji profesora najogólniej chodzi o połączenie drogą syntezy CO2 z wodą z użyciem właściwych katalizatorów i otrzymywanie w ten sposób metanolu, a z niego benzyny i oleju napędowego. Dzięki pomysłowi dwutlenek węgla nie zanieczyszczałby środowiska, tylko służył do produkcji paliw płynnych. Szacunki mówią nawet, że rocznie można by produkować 21 mln ton paliwa, w sytuacji gdy w Polsce zużywamy rocznie ok. 6 mln ton benzyny. Dzięki temu mielibyśmy także tańszy prąd, bo elektrownie nie musiałyby płacić za emisję CO2 do atmosfery. Pomysł zwiększyłby także bezpieczeństwo energetyczne Polski.
              Projekt trafił do Ministerstwa Gospodarki, a wicepremier i szef resortu Waldemar Pawlak tak się nim zainteresował, że w styczniu br. spotkał się nawet z jego autorem w Lublinie. Oficjalnym powodem tej wizyty miał być opłatek z członkami lubelskiego PSL, ale - jak spekulowała lokalna prasa - powodem nieoficjalnym był właśnie nowatorski pomysł lubelskiego naukowca. Pawlak na UMCS miał spędzić dwie i pół godziny, z tego półtorej godziny na rozmowie z prof. Nazimkiem.
              Chyba jednak nie bardzo go to zainteresowało, skoro od wizyty minęło już ponad pół roku. Jak poinformował portal wnp.pl - pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej Hanna Trojanowska twierdzi, że pomysł prof. Nazimka może liczyć na pomoc MG. Co więcej, resort raczył udzielić odpowiedzi ponaglony interpelacją poseł Anny Sobeckiej.
              Po tak długim czasie - podkreśla opozycja - informacje powinny być bardziej konkretne i poparte odpowiednimi decyzjami. - Moim zdaniem, resort gospodarki koncentruje się raczej na konflikcie między wicepremierem Pawlakiem a jego zastępcami z PO i ma mało czasu na myślenie strategiczne - uważa poseł Maks Kraczkowski (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki.
              Z listu wiceminister Trojanowskiej wynika, że obecnie funkcjonuje w Polsce tylko jedna instalacja do przetwarzania CO2 na metanol, i to w skali laboratoryjnej - na UMCS w Lublinie. Jednak to stanowczo za mało, ponieważ do przetestowania technologii na większą skalę konieczne jest wybudowanie instalacji co najmniej półtechnicznej. "Takie plany inwestycyjne istnieją w Łomży, Lublinie i Kędzierzynie. Pan profesor prowadzi dalsze prace nad udoskonaleniem sztucznej fotosyntezy. Naukowcy z UMCS chcą stosować tę technologię do przeróbki dwutlenku węgla wprost z elektrowni. Według szacunków pana profesora, dokończenie badań wymaga trzech lat pracy i ok. 20,5 mln zł dofinansowania - wynika z listu wiceminister. Czy znajdą się pieniądze? - Już wiele miesięcy minęło, gdy dowiedzieliśmy się, że instytut profesora nie ma pieniędzy, a każdy dzień w nauce może oznaczać, że rozwiązania profesora będą wdrażane w innych państwach niż Polska. MG nie działa na miarę czasów, które wymagają szybkich i zdecydowanych decyzji - podkreśla Maks Kraczkowski. Jak dalej poinformowała Trojanowska, podczas spotkania z prof. Nazimkiem przedstawiciele resortu gospodarki mieli zaproponować powołanie zespołu do przygotowania analiz poprzedzających decyzje inwestycyjne w sprawie budowy półtechnicznej instalacji. Według niej, istnieje szansa dofinansowania badań środkami z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. - Oczywiście, że projekt mógłby być wsparty z tego programu, i co więcej, tam jest nawet priorytet dotyczący energii odnawialnych. Przecież CO2 mamy w nadmiarze - mówi była minister rozwoju regionalnego, Grażyna Gęsicka (PiS). Dodaje, że taki nowatorski projekt jako jedyny w swoim rodzaju powinien być traktowany jako kluczowy, co ułatwiłoby szybsze pozyskanie funduszy. Według byłej minister, na badania można by przeznaczyć 85 procent środków unijnych, a 15 procent z budżetu krajowego.
              Obserwując jednak poczynania koalicji PO - PSL, dotychczasowy kierunek i tempo wydatkowania środków unijnych, obawy o zmarnowanie pomysłu są całkowicie uzasadnione, ponieważ więcej pieniędzy przeznacza się na wsparcie mocy produkcyjnych firm niż na rozwój nowoczesnych technologii. Z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka wspiera się takie projekty, jak: produkcja wyrobów piekarskich o przedłużonej trwałości (projekt za ponad 4 mln zł), produkcja kruchych ciastek (16,2 mln zł) lub nadziewanych cukierków (14,8 mln zł), przeprowadzanie ankiet za pośrednictwem internetu (0,8 mln zł) czy produkcja ekologicznych długopisów (10 mln zł). Do bardziej ambitnych projektów należy m.in. budowa rynku pojazdów elektrycznych i infrastruktury ich ładowania (19 mln zł) czy rozwój proekologicznej technologii utylizacji metanu z kopalń (3,4 mln zł). - Polska, mając duży deficyt finansów, nie korzysta z pieniędzy, które UE nam zaoferowała. Platforma Obywatelska była zwolennikiem bezwarunkowej i pełnej integracji z UE, a teraz nie potrafi korzystać z dobrych stron tej obecności. Pytanie jest takie, czy rząd zdaje sobie sprawę, że ta szansa się już nie powtórzy, a rozwój Polski w UE będzie skutkował na kolejne pokolenia - ocenia działania rządu Donalda Tuska poseł Kraczkowski.
              Paweł Tunia


              • sendivigius Re: "Inicjatywa technologiczna I" 14.12.10, 01:13
                "W koncepcji profesora najogólniej chodzi o połączenie drogą syntezy CO2 z wodą z użyciem właściwych katalizatorów i otrzymywanie w ten sposób metanolu, a z niego benzyny i oleju napędowego. Dzięki pomysłowi dwutlenek węgla nie zanieczyszczałby środowiska, tylko służył do produkcji paliw płynnych. "

                Caly ten pomysl jest oparty na zalozeniu ze CO2 zanieczyszcza srodowisko. Jesli usuniemy to zalozenie to cala reszta nie ma sensu.

                Nazimek nie wymyslil nic nowego, to jest temat tluczony odkad siegnac pamiecia. Jest to jedna z tych idee fix na ktore wydano miliardy $$ bez widocznych rezultatow. Podobne to:
                1. Przewodniki organiczne
                2. Nadprzewodniki wysokotemperaturowe.
                3. Energia fotowoltaiczna
                4. Ogniwa paliwowe
                5. Superkondensatory
                6. Wierzba, algi, bakterie etc energetyczne
                7. Uplynnianie wegla
                i tak dalej i tak dalej, moge wyminiac dlugo. Sa jeszcze bardziej odjechane np. polimeryzacja wody, piata sila, ogniwa radiovoltaiczne, torpedy kawitacyjne.

                > 1. ja pamietam. prof. Nazimek planowal "swiat bez ropy i co2".
                > w sumie to nie wiem z czego kpisz bo chyba technologicznie mozna przeksztacic j
                > eden wedlowodor w drugi. pytanie czy to sie oplaca?

                Lenin planowal jeszcze lepszy swiat niz Nazimek ale tak bezkrytycznie to lepiej nie przyjmowac tego co ludzie mowia. Idzie mi zasadniczo o to ze w prasie popularnej od czasu do czasu pojawiaja sie takie "sensacje" ktore wcale sensacjami nie sa bo w wydawnictwach fachowych sie o tym pisze ciagle ale w sposob wywazony i rozsadny, pisane jest to w koncu dla i przez osoby co na tematach zjadly zeby. Wiec nikt sie tym nie podnieca. Ja sie ogolnie zgadzam ze dobrze jest te tematy drazyc powolutku, moze cos sie pojawi, ale przedstawianie sprawy ze wszystko jest juz, juz wystarczy tylko postawic kropke nad i - to jest zwykle bujanie publiki.

                Choc, mimo wszystko, jak widac z podanych przykladow to juz chyba lepiej dac pieniadz Nazimkowi niz tym producentom kruchych ciasteczek i internetowym ankieterom.
                • leny20-4-7 sendi prosba 16.12.10, 15:03
                  o ekspertyzesmile

                  na jednym z portali zetknalem sie ostatnio z okresleniem "wodor nie jest energia, a nosnikiem energii" i wszystkie teorie widzace w nim przyszle paliwo sa bledne.

                  jak jest faktycznie z ta energia, mozesz proszę rozwinac?
                  • leny20-4-7 Re: sendi prosba 16.12.10, 17:51
                    w razie mozliwosci to prosze napisz co myslisz na temat "tego" wodoru takze w liscie do mnie pwl@poczta.fm.

                    pozdro i z gory dziex
                  • llukiz mimo żem nie sendi... 16.12.10, 21:25
                    > "wodor nie jest energia, a nosnikiem energii"

                    Z tym wodorem to bardzo prosta sprawa jest. Wodór nie jest energią, bo nigdzie samotnie nie występuje i nie można go "wydobywać". Do tego by móc wykorzystać wodór w formie energii, najpierw trzeba go odseparować od innych pierwiastków i zgromadzić w jednym miejscu. Ale żeby to uczynić, trzeba zużyć energię, energię pozyskaną z innego źródła, np ze spalania węgla, ropy czy gazu. Tak więc by wytworzyć ileś tam paliwa w postaci wodoru, najpierw trzeba zużyć WIĘCEJ innego paliwa. Dlatego z tym wodorem to średni interes.

                    Oczywiście można próbować zamieniać energię wiatru, wody albo słoneczną na paliwo wodorowe, ale na razie to spalanie ropy wychodzi jeszcze nataniej.
                    • sendivigius Re: mimo żem nie sendi... 17.12.10, 02:47
                      Tak, tez bym tak odpowiedzial.

                      Z tym ze wodor mozna uzyskiwac w sposob troche dookola. Np. z rozkladu wody bezposrednio przy uzyciu swiatla slonca i np jakistam bakterii. Wtedy to ma wiele sensu. Wodor tez bywa procesem odpadowym w zgazowaniu wegla.

                      en.wikipedia.org/wiki/Syngas

                      Ale i w innym procesie nie mozna kichac na wodor bo jest to nosnik bardzo energetyczny, dlatego np. rakiety kosmiczne sa na wodor.

                      en.wikipedia.org/wiki/Space_Shuttle_Main_Engine

                      Tak wiec nie chodzi o to aby spalac rope zeby uzystkac wodor bo to rzeczywiscie nie ma sensu ale zrobic wodor z paliwa ktore sie za bardzo nie nadaje do niczego innego. Nastepnie juz w silniku wodor spala sie oczywiscie na wode czyli jest ekologicznie czysty czyli nie emituje CO2, bo caly wegiel zostaje tam gdzie produkuje sie wodor. Bajer jest.

                      Wodor jest jednak paliwem trudnym bo np. w samochodach ciekly wodor odpada ze wzgledu na bezpieczenstwo. Tu jest wszystko:

                      en.wikipedia.org/wiki/Hydrogen_economy
            • przycinek.usa Re: "Inicjatywa technologiczna I" 13.12.10, 23:36
              "O Chryste!"

              Czy prawdziwy socjalizm uwzglednia religie w swej filozofii?
        • herr7 problem jest złożony.... 13.12.10, 23:09
          Ale nie zauważam żadnego pomysłu na to, żeby uczynić z Polski zasobny kraj o gospodarce opartej na wysokich technologiach. Zresztą, nie dotyczy to jedynie Rybińskiego, ale właściwie wszystkich "czołowych" ekonomistów. W istocie debata toczy się wokół tego, jak i co komu odebrać, np. przywileje górnikom czy policjantom, czy KRUS rolnikom, a nie to jak zrobić z Polski kraj zamożny.
          Pisałem już kiedyś o tym, (ja to widzę jako grzech pierworodny polskiej transformacji), który sprowadza się do wiary w wolny rynek oraz dobre intencje Zachodu. Wolny rynek i owe dobre intencje miały zastąpić politykę gospodarczą państwa, która miałaby na celu wzmocnienie naszego kraju. Takiej polityki po 89 r praktycznie nie było. Zamiast tego w centrum uwagi były i są: dekomunizacja, lustracja, Katyń, Smoleńsk itp. Tym się epatuje obywateli, i tymi problemami żyje nasza elita. Na tym tle mamy takich ekonomistów jak Balcerowicz (czy Rybiński), którzy mówią, że jest źle, ale ich rozwiązania ograniczają się w praktyce jedynie do cięć. Tyle, że owe cięcia przypominają amputacje, po których pacjent nigdy nie będzie już w pełni sprawny. Dla jasności, wprowadzenie tych cięć uzdrowi sytuację na parę lat, po czym wpadniemy jeszcze w głębszą dziurę, gdyż tak czy owak elicie brakuje pomysłów, a może i zainteresowania dla programów mających na celu rozwój kraju. Pewnym wytłumaczeniem dla takiej postawy jest unijna manna, która na nas obecnie spada. Te "łatwe" pieniądze uśpiły naszych polityków, którzy uwierzyli że z pomocą Unii dogonimy Zachód. Przykład Grecji pokazuje, że jest to złudzenie....
          • sendivigius Re: problem jest złożony.... 14.12.10, 01:27
            Kiedy ja mysle ze Polske w dluzszej perspektywie czeka swietlana przyszlosc. Idzie mi o to ze w miare rozwoju Chin ich robotnicy zaczna duzo zarabiac, gospodarke bedzie napedzala konsumpcja wewnetrzna, produkty Chinskie stana tym czym dzisiaj sa amerykanskie, japonskie czy niemieckie. A wciaz bedzie trzeba ludziom szyc buty i robic T-shirty i dlugopisy, wiec za te pare groszy wezma sie za to Polacy. Lepsze to niz bezrobocie.
          • leny20-4-7 rozwiazania moga byc proste 14.12.10, 11:54
            1. nie zauwazam zadnego pomyslu - piszesz.

            ok. masz racje nie ma recept w danym wykladzie, jest obserwacja sa enumerowane zagrozenia/ryzyka, sa apele i nawoływania. jest diagnoza. sama w sobie nie rozwiazuje ona problemu, w szczegolnosci takiego ktory narastal od wielu lat i byl zamiatany pod dywan bo jakos to bedzie...oby "tu i teraz" a "po nas chocby potop"!

            2. jednak ja zauwazam, ze nie mozna zmienic czegokolwiek jesli wczesniej nie bedzie potrzeby zmiany. i wyklad ten otwiera oczy na TĘ KONIECZNNOSC!!!

            przyklad. moja zona pracuje w pewnej znanej firmie. sami mlodzi, zdolni i wyksztalceni ( pisze bez "" poniewaz takie sa fakty ) w stolicy kraju. poniewaz ona ma taki nawal pracy to prosi mnie ( bo ja akurat na bezrobociu) o przygotowanie prezentacji na potrzeby firmy, ktorą ja opieram w jakiejs mierze na tym wykladzie plus troche naszych Forumowych i SiP'owskich informacji - bez zadnych "teorii spiskowych". Kochanie wyglasza ja na tamtejszym forum i co...w pewnym momencie zabiera glos jakis rozemocjonowany "ktos" i krzyczy to "nie prawda"!!! oraz "to polityczna prowokacja"... malo?

            3. piszesz - trwa debata o to komu odebrac, jak "poszczuc" jednych na drugich - dzielic aby rzadzic.

            ja odpowiadam, ze masz racje! ale niestety taka jest ekonomia. jesli twoje zasoby sa ograniczone to masz pewna granice po przekroczeniu ktorej musisz albo jednym zabrac albo nie dac drugim...polityka bo nie ma darmowych obiadow.

            4. niestety wydaje mi sie ze sie mylisz piszac "Wolny rynek i owe dobre intencje miały zastąpić politykę gospodarczą państwa".

            patrzysz na Polske taka jaka Ci sie przedstawia w TV...policz ile jest certyfikatow, koncesji, zezwolen; spojrz na sytsem podatkowy preferujacy "optymalizacje podatkowe" zamiast prostoty, spojrz na poziom reczywistej korupcji po zascianakach i prowincji a bedziesz mial odpowiedz na pytanie ze swojego wczesniejszego listu dlaczego polskim przedsiebiorcom sie nie chce w dlugim horyzoncie prognozowac. przyklad najabardziej znany Kluski i Olewnika.

            jesli jednoczesnie porownasz skok jaki dokonal sie z dnia na dzien po ustwie wilczka to zoabczysz kiedy Polsce blizej bylo do socjalizmu (w gospodarce) niz do liberalizmu - wolnosci.

            5. "dekomunizacja, lustracja, Katyń, Smoleńsk itp"
            zgoda bo wszystko inne to tylko zapychacze swiadomosci, tematy zastepcze ktore maja odwrocic uwage od tego jak jest i jakie sa mozliwosci zmian.

            Podsumowanie mojego puntu widzenia:
            I - to co rozni socjalizm/komunizm od liberalizmu to wolnosc, ktora uskrzydla do dzialania. to ja a nie ktos "ponad mna" podejmuje decyzje. to ja decyduje a nie stoje na bacznosc i otrzymuje nakazy z rozdzielnika.
            II - nie uciekniesz od odpowiedzialnosci, i o tym tez mowi Rybinski na koncu wykladu!!! ( nie mowie ze TY bo Cie nie znam na tyle), za tę swoista degrengolade kraju jesli np bedziesz nadal popieral partie/politykow ktorzy NIC nie robia!!! jesli bedziesz wspieral ich czy to w sondazu telefonicznym czy piorem/klawiatura tutaj na Forum, jesli nie zadzwonisz np do szkla tego czy innego i nie powiesz...aktywuje swoj STOP LOSS!!!

            obywatel nie ma potezniejszej broni niz powiedziec - dalej nie pozwalam - i wsyatrczy ze slupki poparcia tych czy innych rusza z "cieplego kurwidolka" w ktorym teraz sie znajduja, a kilka osob nagle przebudzi sie z letargu i zimowego snu.

            ----------------------------------------------------

            ps. tym ktorzy pokladaja jeszcze jakiekowliek nadzieje w systemie partyjnym to zachecam tutaj:
            www.youtube.com/watch?v=z6UQDQRmGnI&playnext_from=TL&videos=hJ72kGSCzPU&feature=recentu
            ps2. Ci ktorzy licza, ze dobry wujek czy ciocia z zachodu pomoze to masz racje, przyklad Grecji dobrze otwiera oczy.

            ps3. po to jest to Forum aby sie wypowiedziec. przecinek non stop pisze o optymalnym systemie podatkowym, o racjonalnym zachowanie polityki pienieznej na przykaldzie bledow naszego RPP, kazdy moze przedstawic recepte albo przynjamniej sprobowac. niewiele potrzeba, a podobno jestesmy obserowani, wiec przekaz moze dotrze dokad trzeba.


            • damkon Re: rozwiazania moga byc proste 14.12.10, 23:07

              A jakiej pracy Leny szukasz? Napisz do mnie maila, to może Ci będę w stanie pomoc - jednak pod warunkiem, że mieszkasz w Warszawie, bądź jej okolicach.
              • leny20-4-7 Re: rozwiazania moga byc proste 15.12.10, 14:33
                ach to ja tu dla dobra kraju sie zmozdzam i propaguje idee, ktore wydzwignac maja z depresji "nasza umeczona ojczyzne" i narod wyrwac z gnusnosci! a Ty z taka propozycja!!! no szok!

                ps. dziękuję za zainteresowanie i propozycje. to kolejna po SiP'ie. jestem tym bardzo milo zaskoczny. wiecej w watku adminow. duzy dziex.
    • dorota_3 Re: swiat ucieka, my korzystamy z "dryftu rozwojo 13.12.10, 16:56
      Rzeczywiście, warte posłuchania (mimo że nagranie kiepskawe).
      Stopa zastąpienia na poziomie 30% - a 25% w wersji "zfedakowanej" - to robi wrażenie. Kilka innych rzeczy też (liczba patentów np.).
      • leny20-4-7 1.robi wrazenie. 2. idea czy jednak polityka??? 13.12.10, 17:28
        ja dorzuce jeszcze ze w pierwszej zalinkowanej czesci profesor Rybinski potiwerdza analize naszego Forumowego "profesora" czyli przycinka - forum.gazeta.pl/forum/w,17007,119412719,119412719,Polityka_kursowa_ECB_a_produkcja_i_perspektywy.html

        a poza tym mnie urzekla jego "potega asfaltowo-stadionowa" oraz "inconvinient truth". pozostale sprawy poruszamy non stop na Forum wiec faktycznie moze okazac sie ze kto uwaznie sledzi pojawiajace sie tu wypowiedzi ten moze "spokojnie" zyc sobie nadal.

        co ciekawe na ile mogl na tyle oszczedzil obecnie rzadzaca ekipe. jedynie 2 lub 3 wycieczki. czyzby faktycznie robil to dla idei a nie jak zarzucaja mu "niezyczliwi a rzadzacy akurat" z pwoodow politycznych?
        • dorota_3 Re: 1.robi wrazenie. 2. idea czy jednak polityka? 14.12.10, 12:04
          "co ciekawe na ile mogl na tyle oszczedzil obecnie rzadzaca ekipe"
          No, nie wiem... Porównał tempo zadłużania Polski przez Gierka i obecny rząd. Tak nawiasem mówiąc - to prawda, ale przydałoby się wypunktować również osiągnięcia poprzedników na tym polu. Np. rządu L. Millera.
          • leny20-4-7 jesli Miller jest winny to po co teraz zyjemy? 14.12.10, 19:56
            jesli przyjmiemy ze przyszlosc nie jest zdeterminowana, a czlowiek posiada wolna wole to logicznym wydaje sie fakt samostanowienia. bo przeszlosc, wedlug mnie, oddzialywuje na teraznejszosc, a tylko terazniejszosc ma wplyw na przyszlosc.

            dlatego sprzeciwiam sie obwinianiu np p. Millera bo on najzwyczajniej wspolczesnie nie ma wplywu ( badz jedynie sladowy ) na kierunek ktory obierze i ktorym podazy Polska!!!

            wspolczesnie to przywolany przez prof. Rybinskiego - p. Tusk - jest jedynie odpowiedzialny za przyszlosc nasza (a jesli prawdziwa okaze sie teoria o ostatniej pro-rozwojowej dekadzie to takze) i naszych dzieci i zapewne wnukow.

            spychanie odpowiedzialnosci czy to na p. Millera czy p. Belke czy nawet na wyautowanego od 3 lat p. Kaczynskiego jest najzwyklejszym POSZUKIWANIEM WINNYCH. przeciez tu i teraz, powiedzmy od jutra mozemy wszystko zmienic! od nowa zaczac ksztaltowac nasza przyszlosc, PO ma przeciez tak postulowana chociazby tu na Forum ( przez Ciebie Doroto czy przez p. przyjacielameryki ktory uaktywnial sie kiedy zoabczyl wpis pro lub antypis) pelnie wladzy. nikt nie przeszkadza, nikt nie hamuje... tylko PO wreaz z peselem jest odpowiedzialne za to co sie dzieje i za to co bedzie. od nich nalezy domagac sie recept czy startegii zmierzajacych do unikniecia zapowiadanego przez Rybinskiego w swoim wykladzie KOLAPSU panstwa...powtorze raz jeszcze: MALY KRAJ STARYCH LUDZI...rozwijajacy sie po 0,3%PKB przy wspolczynniku zastapienia 25% ( czyli glodowych emeryturach)!!!

            --------------------------------------------
            ps. z tego tez powodu sprzeciwam sie takze mowieniu ze "nam Polakom to czy tamto NALEZY SIE bo cos tam w historii sie stalo"!!! to, wedlug mnie, tozsamy blad. przeszlosc ma determinowac przyszlosc?...jesli tak to po co my teraz zyjemy??? po co podejmujemy decyzje??? po co byla PO pelnia wladzy???
            • dorota_3 Nabałaganili wszyscy, sprzatają obecni 14.12.10, 20:58
              Nie mam w intencji "spychania odpowiedzialności", tylko przypomnienie, że zadłużały nasz kraj wszystkie rządy.

              Spójrz na wykres 1 (str.3.):
              parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/BF7371A69C140251C125773600253776/$file/infos_81.pdf

              A gdyby nałozyć na ten wykres zmiany PKB, to wnioski byłyby jeszcze ciekawsze - niektóre rządy zwiększały zadłużenie w czasie doskonałej koniunktury gospodarczej, inne w czasie recesji, a to JEST różnica.

              Nie przypominam sobie, żebym postulowała pełnię władzy dla PO, ostatnio nawet wyrażałam zaniepokojenie taką sytuacją. Wybacz, ale z tym twierdzeniem, że tylko obecna ekipa jest odpowiedzialna za naszą przyszłośc rozumujesz jak nałogowy palacz smile Kurzył cigarety przez 40 lat, ale teraz to tylko lekarze sa odpowiedzialni za wyleczenie go z raka płuc... I to wyłącznie ich wina, jesli nie wyleczą.

              • kurt76 Re: Nabałaganili wszyscy, sprzatają obecni 15.12.10, 08:59
                Nie wchodzac w szczegoly: majac sytuacje braku parytetu zlota na swiecie i swiatowego emitenta "papieru", poprostu nie oplaca sie miec zrownowazonych bilansow.
              • leny20-4-7 ciekawe spojrzenie z drugiej strony 15.12.10, 15:21
                A.
                Rozumiem. Może po prostu broni się pani przed tezą, że oprócz oczywiście kryzysu światowego, wszystkiemu jest winna pani? - dziennikarz ( Małgorzata Subotić 13-12-2010 dla Rzepy)

                Wszystkiemu? (śmiech). Za naszych rządów deficyt sektora finansów publicznych był minimalny, spłaciliśmy awansem niektóre długi przypadające na 2008 r., w momencie przekazywania władzy mieliśmy nadwyżkę budżetową, nasze długi za dwa lata były mniejsze niż długi obecnie rządzących zrobione tylko w 2008 r. - zyta gilowska


                Minister Rostowski oskarża panią i rządową ekipę PiS, że wasze działania mogą być przyczyną finansowych kłopotów Polski za jakiś czas. - dziennikarz

                Minister Rostowski rządzi trzy lata i regularnie trzy razy w roku zmienia zdanie. To stało się nudne. Na przykład w marcu tego roku z trybuny sejmowej dziękował PiS za działania, które ułatwiły walkę z kryzysem. - zyta gilowska

                ------------------
                dlaczego cytuje te dwa pytania i odpowiedzi? po to aby wskazac, ze przeszlosc to przeszlosc i nie zawsze jest tak czarna jak sie ja "rysuje".

                1 przyklad - np. rzad p. Millera coby nie mowic ale to jednak jego rzad zmiejszyl CIT dla przedsiebiorcow i ( kwestia dyskusyjna ale stawiana) dal zielone swiatlo dla wzrostu gospodarczego w kolejnych latach
                2 przyklad - np rzad p. Kaczynskiego zaproponowal/przeforsowal obnizki skladek i podatkow dzieki ktorym rzad p. Tuska mogl dzialac na fali "zielonej wyspy".

                p. Tuskowi przyszlo rzadzic w o wiele trudniejszym otoczeniu zewnetrzym, to oczywista oczywostosc, warto jednak pamietac ze p. Miller nie mial w swoim okresie rzadow "miesiaca miodowego" tylko borykal sie z owczesnym kryzysem a mimo to zostawil cos co do dzis nam sluzy.

                B.
                nie chce wyciagac postow z archiwum. nie chodzi o udowadnianie sobie czy Tobie czy komukolwiek innemu ze mial racje albo jej nei mial. zwlaszcza ze obecnie chyba juz nikt z nas nei ma zludzen ze bedzie "cukierkowo".

                C.
                analogia do nalogowego palacza jest bardzo ciekawa. zamiast inwestowac, oszczedzac, trul siebie i wydawal na "przyjemnosci". teraz ma zdiagnozowany nowotor i moze albo dalej palic albo oddac sie w rece lekarzy. jesli zaufa lekarzom to ma szanse wyzdrowienia ( nawet w zaawansowanych stadiach szanse zawsze sa niezerowe) musi PRZESTAC PALIC (!!!) i poddac sie malo przyjemnej terapi. w jej wyniku wypadna mu wlosy, beda go bolaly wnetrznosci czy glowa, moze nawet straci jakas czesc swego ciala...ale moze bedzie zyl dalej.

                zauwaz na przykladzie tego palacza: tu i teraz podejmuje decyzje w sprawie swojej przyszlosci. z racji historii "nie ma lekko". cokolwiek TERAZ wybiorze zdefinjuje/zdeterminuje PRZYSZLOSC. to bardzo prosta relacja. przeszlosc na terazniejszosc, a terazniejszosc na przyszlosc. wolna wola!

                dlatego upieram sie,ze zamiast szukac winnych i trudnosci ( bo te zawsze beda z racji historii) podjac jasne decyzje dzis i je konsekwentnie realizowac od jutra.





                • dorota_3 półprawda to...przeciez nieprawda 15.12.10, 16:57
                  Zytka nie wspomina, że rządzili w warunkach silnego wzrostu PKB (coś ze 7% R/R). A mówiąc, że "za naszych rządów deficyt sektora finansów publicznych był minimalny" mija się z prawdą.

                  Leny - to oczywiste, że teraźniejsze decyzje będą rzutować w przyszłość. Ale też przeszłość rzutuje na teraźniejszość, niestety. Stawianie sprawy tak, że nieważne co było, liczy się to co jest teraz jest po prostu nierzetelne. Stwierdzenie "tylko rząd Tuska odpowiada za przyszłość" jest zakłamywaniem rzeczywistości. Swoistą "grubą kreską".

                  Poza tym jeszcze inna sprawa - cokolwiek złego powiemy o obecnym rządzie (a można duuuużo złego powiedzieć), to i tak dziękuję Bogu, że nie rządzi PiS. Rząd Kaczyńskiego, który w warunkach silnego wzrostu PKB był w stanie zrobić deficyt absolutnie nie poradziłby sobie z obecną sytuacją. Ktokolwiek - lepszy niż Jarek smile Ostatnie sondaże wskazują, że to jest opinia powszechna. Na szczęście PiS już się nie podniesie (Rumun miał rację).
                  • leny20-4-7 to ja mowie sprawdzam 15.12.10, 20:13
                    i co widze

                    rzad A

                    Public debt (% of GDP) , ESA 95
                    47,1% to wartosc pozostawiona przez poprzedni rzad - bazowa
                    45,0% to wartosc pozostawiona swojemu nastepcy - wartosc koncowa

                    "oczywista oczywistosc" - public debt jako % GDP zmalał o ok 2punkty procentowe lub o 4,45%


                    rzad B
                    Public debt (% of GDP) , ESA 95
                    45,0% to wartosc pozstawiona przez poprzedni rzad - bazowa
                    55,28% to prognozowana wartosc na koniec ostatniego okresu badania.

                    wniosek public debt jako % do GDP wzrosl i to wzrosl o ok. 10p.p lub o 22,84%.

                    rzad C
                    37,6% to wartosc pozostawiona przez poprzedni rzad - bazowa
                    45,7% to wartosc pozostawiona swojemu nastepcy - wartosc koncowa

                    wniosek public debt jako % do GDP wzrosl i to wzrosl o ok. 8p.p lub o 21,54%.

                    liczby nie klamia. dlatego zamiast zarzucac polprawdy i manipulowac wskaz proszę:
                    1. kto byl nierozsadnym gospodarzem ktory zadluzal szybiej niz mu "gospodarstwo" roslo?

                    to odpowiedz na pierwsza czesc Twej wypowiedzi.
                    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                    piszesz ze stawiam sprawe "niewyraznie" stosujac "gruba kreske". mnie sie zdaje ze to nie ja stosuje gruba kreske tylko wyborcy ktorzy decyduja sie "podziekowac za sluzbe" jednym i najac drugich czy trzecich. w momencie w ktorym tego "podziekowania" brakuje oznacza ze wszystko jest dobrze zarzadzane i za przyszlosc odpowiada ten kto rzadzi jako "ostatni". idac bowiem Twoim tokiem rozumowania dlaczego nei poszukiwac "trudnosci obiektywnych" np w wydarzeniach z 1968r kiedy wiekszosc pismiennych obywateli tego kraju zmuszono do jego opuszczenia, albo dlaczego nie postarac sie obciazyc wina "hitlera i stalina przeciz zrobili co swoja"?

                    ksztaltujaca sie po 1 wojnie swiatowej Polska byla ZLEPKIEM 3 osciennych panstw, zdaje sie 5 walut w obiegu, olbrzymich zniszczen, pustki w skarbie, walki na miecze i piora...mimo to nikt dbajacy o swoja powage nie poszukiwal winnych wsrod tatarow ktorzy w 1241r podeszli pod legnice.

                    ksztaltujaca sie po 2 wojnie swiatowej Polska byla zlepkiem 2 panstw, pwoiedzmy ze takze 5 walut, jeszcze wiekszych zniszczen, pustki w skarbie, walki o wladze miedzy "londynczykami" a "moskalami"...mimo to kraj dwignal sie...szukanie winnych zaczelo sie dopiero kiedy okazalo sie ze "proste rezerwy" nie wystarcza.

                    wspolczesnie czasy to BAJKA!!!

                    -------------------------------------------
                    co sie tyczy wiary w dobry lub zly rzad. mnie tam zadne racje rumuna czy bulgara nie interesuja. licza sie fakty, a te sa bardzo nieprzyjemne dla p. Tuska. fakt ma kilka zdarzen łagodzących bo ma wzglednie niesprzyjace warunki ( porownujac do czasow za czasow PiSu) ale patzrac juz w perspektywie dzialanosci p. Millera ktorego dopadly rownei kryzysowe czasy wypada juz od niego GORZEJ!!!

                    dlatego ja Bogu, jesli istnieje, moge podziekowac za zycie, zdrowie za rodzine...na pewno nie za jednego czy drugiego socjopate ( copyright polarny) skoro jeden wart drugiego. a zakoncze dosc optymistycznym stwierdzeniem z sonetow krymskich "nic nie bedzie wiecznie trwac" ( tak tak to wolny przeklad)

                    • kurt76 Re: to ja mowie sprawdzam 16.12.10, 07:52
                      > np w wydarzeniach z 1968r kie
                      > dy wiekszosc pismiennych obywateli tego kraju zmuszono do jego opuszczenia

                      A tutaj to brzydko zadzierasz nosa, domniemam ze w ten czy inny sposob nalezysz do tej grupy. To ja Ci odpowiem, ze to wasze "pismiennictwo" nie jest takie och i ach, ze tak powiem aby nie wchodzic w kontrowersje. A kto jest dymanym frajerem to pokazuje ostatnie 100 lat...
                      • leny20-4-7 tani pochlebca, ciemniak, pisior...zapewne zyd 16.12.10, 15:27
                        na poczatku chcialem tylko napisac - kurt zaszlo neiporozumienie, itd. - ze kazdy pretekst wymowka jest dobra aby tylko odsunac od siebie odpowiedzialnosc bo "wiecie, rozumiecie"...(tu wpisz cos z historii co moze uzasadnic pozniejsza biernosc) i zrob powazna mine usmiechajac sie jednoczesnie przyjaznie do kamery.

                        wyszlo ze jak nie "tani pochlebca", "ciemniak", "krypto pisiak" to "zadzierajacy nosa - judejczyk" juz na pewno - coz troche sie o sobie dowiaduje na tym Forum.


                        ale po krotkim namysle postanowilem zadac Ci jednak kilka pytan, w zamysle retorycznych, aby z tej wypowiedzi pozostalo cos wiecej niz tania sensacja czy mialka satyra.

                        1. jak myslisz czy ludzie dziela sie na dobrych i Żydów ( w zaleznosci Ż/ż)? jesli tak to do ktorej grupy zaliczyc np Murzynów???
                        2. czy odpowiedzialnosc zbiorowa jest wlasciwym narzedziem do wymierzania sprawiedliwosci?
                        3. czy za zbrodnie i morderstwa odpowiada sie do np do 12 pokolenia wlacznie?
                        4. czy wyznacznikiem polskiego patriotyzmu jest u mezczyzny posiadanie napleteka? a co z inteligancja lepiej miec tę skorke czy raczej nie???

                        5. czy prawda jest ze w 1968r wyjechalo z Polski ( ludowej wtenczas jeszcze) tylku wyksztalconych ludzi, ze aby wypelnic braki kadrowe polskie akademie, politechniki i uniwersytety musialy z lapanki MIANOWAC DOCENTOW? ile lat potrzeba aby ponownie zaakumulowac tę czesc wiedzy, know how ktroej w pewnym momencie nie bylo od kogo uzyskac???

                        6. Polacy poszukuja caly czas swojej swiadomosci, swojego poczucia wartosci i... tu postawie kropke i odpowiem jeszcze na post Doroty bo widze ze cos do mnei napisala i... KONIEC. wystarczy jak dla mnie.


                        • kurt76 Re: tani pochlebca, ciemniak, pisior...zapewne zy 16.12.10, 20:28
                          > na poczatku chcialem tylko napisac - kurt zaszlo neiporozumienie, itd. - ze kaz
                          > dy pretekst wymowka jest dobra aby tylko odsunac od siebie odpowiedzialnosc bo
                          > "wiecie, rozumiecie"...(tu wpisz cos z historii co moze uzasadnic pozniejsza bi
                          > ernosc) i zrob powazna mine usmiechajac sie jednoczesnie przyjaznie do kamery.
                          >
                          Wg mnie tak nalezalo zrobic.

                          > wyszlo ze jak nie "tani pochlebca", "ciemniak", "krypto pisiak" to "zadzierajac
                          > y nosa - judejczyk" juz na pewno - coz troche sie o sobie dowiaduje na tym Foru
                          > m.
                          >
                          Kazdy broni swoich pozycji. Zwrocilem Ci uwage, ze brzydko formulujesz mysli.

                          > ale po krotkim namysle postanowilem zadac Ci jednak kilka pytan, w zamysle reto
                          > rycznych, aby z tej wypowiedzi pozostalo cos wiecej niz tania sensacja czy mial
                          > ka satyra.
                          >
                          > 1. jak myslisz czy ludzie dziela sie na dobrych i Żydów ( w zaleznosci Ż/ż)? je
                          > sli tak to do ktorej grupy zaliczyc np Murzynów???
                          > 2. czy odpowiedzialnosc zbiorowa jest wlasciwym narzedziem do wymierzania spraw
                          > iedliwosci?
                          > 3. czy za zbrodnie i morderstwa odpowiada sie do np do 12 pokolenia wlacznie?
                          > 4. czy wyznacznikiem polskiego patriotyzmu jest u mezczyzny posiadanie napletek
                          > a? a co z inteligancja lepiej miec tę skorke czy raczej nie???
                          >
                          > 5. czy prawda jest ze w 1968r wyjechalo z Polski ( ludowej wtenczas jeszcze) ty
                          > lku wyksztalconych ludzi, ze aby wypelnic braki kadrowe polskie akademie, polit
                          > echniki i uniwersytety musialy z lapanki MIANOWAC DOCENTOW?

                          Mnie napletki i inne detale nie interesuja. Nikt nie lubi pogardy w stosunku do swojej osoby. A w historii, jak to w historii - wszystko ma swoja przyczyne.

                          Jednym slowem temat nie na "tu" i "teraz".

                          Moge w sumie sie zgodzic z ogolna teza, ze Europejczycy to typ bardziej fizyczny, mniej subtelny. Co nie znaczy, ze mniej skuteczny. Odnosze wrazenie, ze znacznie bardziej.. nie ma sie czego wstydzic.
                    • dorota_3 Re: to ja mowie sprawdzam 16.12.10, 09:48
                      "kto byl nierozsadnym gospodarzem ktory zadluzal szybiej niz mu "gospodarstwo" roslo?"
                      Z linku, który zamieściłam wyżej wyglądałoby, że wszyscy.

                      OK, Leny, dajmy spokój niegdysiejszym śniegom. Moją intencją było zwrócenie uwagi na to, że PiS (tonący brzydko się chwyta) próbuje szerokiej publice wmówić, że... nieważne, co było, teraz wyłącznie tusk odpowiada za naszą przyszłość. Naduzycie wypunktowane, zajmijmy się ciekwaszymi tematami (a jest ich bez liku).

                      • leny20-4-7 Re: to ja mowie sprawdzam 16.12.10, 17:48
                        Doroto,

                        1. zakladam, ze nieDOCZYTALAS, bo w zrodle ktory sama podlinkowalas powyzej wyrazasz opinie o PANSTWOWYM DLUGU PUBLICZNYM i jego dynamice wzrostu. czyli o "radosnej tworczosci" obecnego Ministerswa Finansow RP adresowanej do polskiego czytelinka.

                        dane, podane przeze mnie sa zgodne z nomenklatura BS, MFW, Eurostatu. jeslibys jednak nie dowierzala mi to prosze kliknij w ponizszy link albo samodzielnie poszukaj prawdziwych danych ktroymi operuje finansowy nowozytny swiat:

                        epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=Filetongue_outublic_balance_and_general_government_debt_2006_2009.png&filetimestamp=20100423122420
                        pytanie brzmi - czy bedziesz ufala politykom ktorzy wielokrotnie Ciebie i przy okazji mnie oszukali czy tez niezaleznie zweryfikowanym DANYM na ktore powolywala sie p. Zyta Gilowska, a Ty ja posadzilas o klamstwo.

                        jesli politykom to dalej oszukuj siebie, jesli wartosciom podanym przez EUROSTAT to przyznaj ze rzad p. Kaczynskiego zmiejszyl relacje dlugu do pkb o 4,4% a za czasow rzadu p. Tuska zadluzenie w stosunku do pkb wzroslo o ponad 22%, przebijajac jzu nawet rzad p. Millera, ktory mial rownie niewesloe otoczenie makro. wystaczy wziac kalkulator i sprawdzic. a pozniej pojsc do canossy...


                        2.
                        piszesz za "to nieistotne" "sa wazniejsze tematy". ja odpowiedam - NIEPRAWDA. dzis ksztaltujemy nasza WSPOLNA PRZYSZLOSC! jesli nie ustalimy prawdy to nie bedziemy mogli potwierdzic diagnozy a nastepnie wybrac wlasciwego leczenia. i o tym mowi prof. Rybinski w swoim podlinkowanym tutaj wykladzie. i zadne zaklinania czy tez propaganda nie zmieni tego, ze p. Kaczynski jest na bocznicy a rzadzi p. Tusk. czyli w tej chwili odpowiedzialnosc ponosi wlasnie ten ostatni i jego stronnicy.


                        i na tym koniec.
                        • dorota_3 Re: to ja mowie sprawdzam 17.12.10, 10:43
                          Leny, odpowiadam licząc na to, że jednak nie pożegnałeś się z Forum smile i nie chcąc, żeby to niedopowiedzenie pozostało.

                          Jak spojrzysz na zlinkowaną przez siebie tabelkę, to zobaczysz, że w przypadku WIĘKSZOŚCI krajów tam wymienionych (jak i dla całej UE i eurozony) między rokiem 2006 i 2007 nastąpiło zmniejszenie obu kategorii ujętego tam zadłużenia.
                          Najprostsze wytłumaczenie, jakie mi przychodzi do głowy: coś w sposobie liczenia długu musiało się zmienić, jakieś zmiany w metodologii.

                          Przyjmowanie na tej podstawie, że rząd Kaczyńskiego zmniejszył zadłużenie Polski jest, jakby to powiedzieć...
                          • poszi Re: to ja mowie sprawdzam 17.12.10, 13:54
                            > Najprostsze wytłumaczenie, jakie mi przychodzi do głowy: coś w sposobie liczeni
                            > a długu musiało się zmienić, jakieś zmiany w metodologii.

                            Najprostsze wytlumaczenie jest takie, że PKB wzrastał we wszystkich krajach jak szalony z powodu ogólnoświatowego boomu (na glinianych nogach zresztą), co nie tylko zmniejsza mianownik relacji dług/PKB, ale napędza wpływy podatkowe. Dlatego liczy się czasem"cyclically adjusted budget deficit", który uwzglednia różnice w koniunkturze
                            www.enotes.com/econ-encyclopedia/cyclically-adjusted-budget-deficit
                            Nie widziałem jednak dla Polski takich wyliczeń.
                            • dorota_3 Re: to ja mowie sprawdzam 17.12.10, 14:49
                              Racja.
                              Co nie zmienia wniosku: to nie jest zasługa rządu PiS.
            • kurt76 Re: jesli Miller jest winny to po co teraz zyjemy 15.12.10, 08:36
              leny20-4-7 napisał:

              > ps. z tego tez powodu sprzeciwam sie takze mowieniu ze "nam Polakom to czy tamt
              > o NALEZY SIE bo cos tam w historii sie stalo"!!! to, wedlug mnie, tozsamy blad.
              > przeszlosc ma determinowac przyszlosc?...jesli tak to po co my teraz zyjemy???
              > po co podejmujemy decyzje??? po co byla PO pelnia wladzy???

              O ile sie nie myle, to jest dygesja do mojej jakiejs wypowiedzi. To pisze Ci Leny, ze wziales ja do siebie zbyt doslownie..... to byla raczej pewnego rodzaju impresja nt. stanu emocjonalnego
              Polakow.
              • leny20-4-7 Re: jesli Miller jest winny to po co teraz zyjemy 15.12.10, 15:31
                Kurt,

                to nie jest tak, ze ja "czepiam" sie kogokowliek za to co w przeszlosci zrobil/powiedzial badz nie. staram sie i to mocno maksymalnie rozdzielac osobe od jej czynow/wypowiedzi. moge nie zgadzac sie i polemizowac, a jednoczesnie w czlowieku nadal widziec czlowieka.


                co zas samego "nalezenia sie". tak dlugo jak dlugo Polacy beda oczekiwac sprawiedliwosci czy nagrody za "piekna przeszlosc" tak dlugo nic nie osiagna. w zyciu wszystko trzeba sobie wywalczyc i to niemal kazdego dnia. rozczeniowa/historyczna postawa usypia zamiast uskrzydalac, a tego wspolczesnie potrzeba.

                pozdro
                • kurt76 Re: jesli Miller jest winny to po co teraz zyjemy 16.12.10, 07:44
                  Heh... amerykanskie kaznodziejstwo smile

                  Ja w zyciu zawsze uwzgledniam potrzeby psychiczne ludzi, to jest rowniez wazna kwestia i tutaj wielu ludzi o tym zapomina, zwlaszcza kadi-lak.
                  W tej mojej wypowiedzi "o nalezeniu sie", chodzilo poprostu o sytuacje, ze po ciezkiej przeszlosci, ostatnich paru latach ciezkiej pracy (z dobrymi efektami) NALEZY nam sie przerwa na DOBREGO DRINKA, zanim dalej bedziemy walczyc z problemami... to takie oczywiste.

                  I do kadi-laka to byl przekaz, zeby nam nie zaklocal tej krotkiej, cennej przerwy swoimi zlosliwosciami, sarkazmem i cholera wie co tam jeszcze....
                  • leny20-4-7 Re: jesli Miller jest winny to po co teraz zyjemy 16.12.10, 15:00
                    1. dobrze ze dopowiedziales co Toba kierowalo.

                    2. mimo wszystko roznie sie tutaj z Toba ( do czego obaj mamy prawo). wedlug mnie, ze wzgledow historii takiej czy innej, mamy tak duze zapoznienie cywilizacyjne i ogolnorozwojowe ( jako panstwo) ze tego czasu mi po porstu zal dalej tracic. jadnak jak pisalem rozumie Twoj punkt widzenia - przerwy dla zlapania drugiego oddechu, regeneracji - mysle ze Polakom taki "oddech" nie wyjdzie jednak na dobre bo wiekszosc "spocznie na malej stabilizacji", na "tu i teraz".

    • sendivigius Wysłuchalem wykładu Rybińskiego - Ło Jezu ! 19.12.10, 22:18
      Pan Rybinski przypomina stara prawde - najlepiej sie pracuje palcem wskazujacym - "Zrob ty".

      Jezeli Rybinski narzeka ze w Polsce jest 250 patentow a w Korei setki tysiecy to czemu wobec tego sam sie nie wezmie do roboty i sam czegos nie wymysli i opatentuje. Na to pytanie odpowiedz nie pada bo jest to wlasnie ta pomstowana "inconvinient truth".

      Pan Rybinski siedzi sobie na SGH, ma drugi etacik w drugiej szkole, w czasie pracy czesze kase robiac rzadzowe ekspertyzy "o wodzie smrodzie i pogodzie" - w sumie ma pewnie ze 30 klockow na miesiac liczac bardzo konserwatywnie. Niech to przeciwstawi komus kto wlasnie ma cos wymyslec. Otoz, zakomunikuje szanownemu PT Rybinskiemu ze aby cos wymyslec to trzeba myslec. Ale zeby myslec to nie wystarczy umiec myslec ale tez trzeba miec czas i warunki. Czas ma to do siebie za kazdy ma go tyle samo. Jesli wiec rozproszy sie go na chaltury, drugie etaty, poszukiwanie na miescie tanszego o 20 gr. cukru to juz na myslenie go nie starczy. Do warunkow sprzyjajacych mysleniu nalezy tez swiety spokoj. Bierze sie on tez z konstatacji ze mnie za myslenie placa przynajmniej troche wiecej niz 1317 bruto. Kasjerka w Biedronce ma praktycznie 1700 na reke. Na wesjciu do firmy Big4 lub jakiejs innej konsultingowej mozna dostac nawet 8k. A ile moze dostac inzynier konstruktor - nawet jak jakims cudem znajdzie prace inna niz "inzynier sprzedazy"?

      Otoz szanowny panie PT Rybinski, nigdy, a przynajmniej ja nie znam takiego przykladu, nie bylo tak ze R&D to byl finansowy ogon, a kraj sie rozwijal technologicznie. Nigdy! Wezcie poczatki ZSRR, wezcie poczatki i czas obecny USA, wezcie Chiny dzisiejsze, wezcie Niemcy, Francje kiedys tam, wezcie Koree Pld pare lat temu, wezcie Tajwan lat 70 tych, wezcie co chcecie.

      Dlaczego wiec pan Rybinski nie zajmuje sie sam patentowaniem. A co on stukniety? Jemu dobrze z tym co robi, a wynalazczoscia, nauka i R&D maja sie zajmowac inni za 2800 bruto. Ale ci inni tez przejrzeli na oczy. Szukacie po prostu ludzi ktorzy nie moga istniec. To znaczy takich ktorzy jednoczesnie sa na tyle madrzy aby wymyslac nowe rzeczy i na tyle glupi aby nie widziec ze sa frajerami w tym systemie ekonomicznym. Szukajcie a znajdziecie - pisalo w pismie swietym, wiara czyni cuda.
    • stoje_i_patrze Tak spuchnie administracja. Tysiące nowych etatów 14.01.11, 11:53
      Tak spuchnie administracja. Tysiące nowych etatów
      Miało być 20 tys. etatów w administracji mniej, będzie 30 tys. więcej. Budżet zapłaci 2,4 mld zł rocznie. Tyle zostało z rządowego planu cięć w urzędach.
      Takie będą skutki decyzji prezydenta o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o redukcji zatrudnienia w administracji rządowej.

      Już w trakcie sejmowych prac nad ustawą urzędy zatrudniały nowych pracowników. Sztucznie zwiększały stan osobowy
      , żeby po wejściu w życie nowego prawa i obowiązkowych zwolnień móc utrzymać wcześniejszą liczbę urzędników.

      – Trudno się dziwić, że dyrektorzy generalni wykorzystywali furtkę, jaką dała im ustawa, aby zwiększać zatrudnienie – mówi Stefan Płażek, adwokat, adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

      Zatrudnienie miało być redukowane na podstawie średniej liczby urzędników pracujących 30 czerwca 2010 r. i 1 lutego 2011 r. Szef urzędu, który wiedział, że przyjdzie mu zwolnić 10 proc. kadry, mógł zwiększyć zatrudnienie tylko po to, aby w końcowym rozrachunku utrzymać liczbę pracowników sprzed redukcji. Dla przykładu, jeśli w urzędzie 30 czerwca było zatrudnionych 100 osób, a w lutym – 111, to zwolnionych miało być 11 urzędników. W efekcie zostaje nadal 100 osób. Jeśli urząd nie przyjmowałby nowych ludzi, musiałby zredukować zatrudnienie do 90 osób.

      Stąd w biuletynie kancelarii premiera nie maleje liczba ofert
      pracy. Co tydzień urzędy, mimo że wiedziały o czekających je zwolnieniach, chciały zatrudnić 300 pracowników.

      Wysyłając ustawę do TK, prezydent zatrzymał nie tylko 10-procentową redukcję, ale również zapisany w tej samej ustawie zakaz zwiększania stanu osobowego do końca 2013 roku. Mało tego, szefowie urzędów, pomni rządowych planów, mogą teraz kontynuować strategię sztucznego zwiększania liczby pracowników. Ot, tak na wypadek gdyby Trybunał Konstytucyjny kiedyś uznał
      ustawę za zgodną z prawem. Tym bardziej że mają na to pieniądze. Co roku administracja zapewnia sobie więcej pieniędzy z budżetu, niż faktycznie wydaje na wynagrodzenia.

      Od 2007 roku liczba urzędników wzrosła o 10 proc. Obecnie jest ich już ponad 310 tys. Wszystko wskazuje na to, że ten rok nie będzie inny.
      wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/316753,tak-spuchnie-administracja-tysiace-nowych-etatow.html
      smiesznie teraz czyta sie to:
      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,70979381,72420671,oszczednosc_na_administracji.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka