robisc
18.04.04, 08:32
Tak powiedział podminister finansów Raczko. Faktycznie jest duże ozywienie,
chociaż pan Raczko przesadził.
Ponadtwo do kasy państwowej wpłynęlo trochę wiecej środków z CIT-u, więc:
- deficyt jest najniższy o tej porze roku od 2001 r.,
- lewacy twierdzą, że w takim razie cięcia budżetowe są niepotrzebne, a poza
tym wystarczy zastosować ESA 95 i po kłopocie,
- lewacy twierdzą, że deficyt byłby jeszce niższy, gdyby nie obnizono CIT-u
do 19%.
I oto, kuriozalnie, przyspieszony wzrost gospodarczy zamiast stać sie zachętą
do przeprowadzenia głebokich reform w wydatkach budżetowych i zachętą
odreformy systemu podatkowego, staje sie tych reform największym zagrozeniem.
Lewactwo do podatwowa choroba tego kraju i słusznie prawi Wojtera, że nie
wypleni się tej zarazy bez wymiany pokoleniowej.