Dodaj do ulubionych

On, ono, ona?

26.01.12, 19:26


Przeczytalem to i usmiechnalem sie ale w chwile potem pomyslalem, ze to wrecz pozorom bardzo powazny temat.
Jak ja bym sie zachowywal w takich sytuacjach?

Nazwajac goscia baba, kiedy widze i czuje chlopa robie z siebie idiote.

Nazywajac goscia chlopem, ktory mowi, ze jest baba, robie z siebie przestepce.

Przeciez jako parlamentarzysta nie moge byc ani idiota ani przestepca
a to, ze ktos sie chce wyglupiac to nie moja bajka wiec dlaczego ktos daje sobie prawo nakazywania funkcjonowania w cudzej bajce ?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11038949,Dziedziczak_do_Grodzkiej___ma_PAN_racje____Skandaliczna.html
Obserwuj wątek
    • vice_versa Re: On, ono, ona? 26.01.12, 20:11
      Też się uśmiechnąłem... Sytuacja identyczna z forumowymi, najpierw rozmyślna prowokacja, potem wielkie larum, że ktoś odwrócił ostrze prowokacji w drugą stronę.

      Jedynym powodem dla którego ta osoba/ten osobnik dostał się do Sejmu jest intensywna promocja jako transwestyty więc nic dziwnego że tematem zastępczym ma być płeć tej osoby/tego osobnika. Robienie z tego afery było więc do przewidzenia. Dziwi tylko fakt, że nie został/a wybrany/a na szefa komisji ds. Rodziny, bo sprzeciw PiSu można byłoby sprzedać jako transfobiczny, zaściankowy moheryzm, a nietolerancję podawać za główną cechę narodową Polaków...
      • viper39 Re: On, ono, ona? 26.01.12, 20:26
        jesli chodzi o forum PiG to zaczyna ono powoli byc zamulane przez "element" ale jak widac to nikomu nie przeszkadza... nawet jak widac znajduja rozmowcow...
        jeden gosc jest jak widac specem od medycyny (znawca raka itd...), specem od brzozy, avioniki / lotnictwa, gospodarki itd....

        zaczyna sie robic burdel.... no ale jak widac nikomu to nie przeszkadza....
        • glupi_jasio Re: On, ono, ona? 27.01.12, 16:25
          viper39 napisał:

          >
          > zaczyna sie robic burdel.... no ale jak widac nikomu to nie przeszkadza....

          Widzę i przeszkadza.

          Klasyczny trolling. Starajcie się ignorować tak posty puste, jak mieszające kwestie merytoryczne z prostackimi prowokacjami. Takie posty będą usuwane, w miarę możliwości. Klimat na forum się pogarsza, uważam, że wymaga to staranniejszej i surowszej moderacji, ale może to być pewna niedogodność dla wszystkich; no ale coś za coś.

          Z podrowieniami
          • notsofast Re: On, ono, ona? 27.01.12, 16:29
            Jak widać ostatecznie zdecydowałeś się przyznać monopol na prowokacje sobie i swoim. Niniejszy m dla mnie do forum osiąga status tuby jednej opcji. Szkoda na was mojego czasu. Do widzenia.
            • glupi_jasio Re: On, ono, ona? 27.01.12, 16:36
              Trzymam za słowo, a forum było i jest otwarte dla ludzi dobrej woli z dowolnej opcji, zdolnych do normalnej rozmowy.

              Żegnam
          • glupi_jasio Drodzy :) 27.01.12, 17:00
            Mam gorącą prośbę: bądźmy konsekwentni, w wątkach tematycznych mówmy na temat.

            Rozważania o uczestnikach są zawsze zaproszeniami do tanga... Liczę na zrozumienie!

            Z pozdrowieniami
    • viper39 Re: a moze to? 26.01.12, 20:12
      juz dawno nasi kabareciarze stwierdzili ze rzad Polski pusci ich z torbami bo farsa jaka tam jest, hmmm jest duzo lepsza niz jakikolwiek kabaret w Polsce

      - ostatnio mamy niedoszlego postrzelonego ale nie zastrzelonego prokuratora
      - teraz mamy hakerow ktorzy mnie sie wydaje nie sa hakerami ale urzednikami robiacymi zadyme na polecenie rzadu...

      co nastepne nam wymysli rzad? bo tu mozna juz w zasadzie zaczac zgadywac.....

      a co do "tego onego" co to chce byc chlopem czy baba (sam nie wiem) jak patrze na zdjecia tego goscia to jest to poprostu tragifarsa rzadowa....

      partyjka palikota to skrzydlo po-paprancow, nie ma sie co oszukiwac... ale oni maja robic zadyme i odciagac uwage od dzialan rzadu ....
      • lastboyscout igrzyska tansze od chleba 26.01.12, 20:53

        >oni maja robic zadyme i odciagac uwage od dzialan rzadu ....

        Coraz mniej chleba wiec coraz wiecej igrzysk sad
    • szczurek.polny Konsensus naukowy 26.01.12, 22:08
      Otóż konsensus naukowy jest taki, że przypadłość ta jest chorobą. Na przykład w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (International Classification of Diseases ICD-10 wersja z roku 2010) występuje pod symbolem F64.0. Dokładnie jest w dziale V Mental and behavioural disorders; F60-F69 Disorders of adult personality and behaviour; F64 Gender identity disorders.

      Mamy tam:
      F64.0 Transsexualism
      A desire to live and be accepted as a member of the opposite sex, usually accompanied by a sense of discomfort with, or inappropriateness of, one's anatomic sex, and a wish to have surgery and hormonal treatment to make one's body as congruent as possible with one's preferred sex.

      Jest to choroba podobnie jak inne schorzenia psychiczne:
      F65.0 Fetishism
      F65.1 Fetishistic transvestism
      F65.2 Exhibitionism
      F65.3 Voyeurism
      F65.4 Paedophilia
      F65.5 Sadomasochism

      Niestety, jest to ciężka choroba, bardzo trudno się leczy i często prowadzi do okaleczenia (lub nawet samookaleczenia!).

      Na przykład homoseksualizm nie jest obecnie przez naukę uważany za schorzenie i nie występuje w klasyfikacjach chorób. Transseksualizm występuje we wszystkich poważnych i powszechnie używanych klasyfikacjach.

      Tak więc z naukowego punktu widzenia mamy niewątpliwie do czynienia z osobnikiem rodzaju męskiego. Każdy test genetyczny to potwierdzi (no chyba, że i na tym poziomie mamy anomalię - ale to by było za dużo nieszczęść na jednego osobnika, wystarczy już choroba psychiczna) - kariotyp męski XY. Również jeśli przyjmiemy gonadalne kryterium płci, to osobnik ten nie ma, nigdy nie miał i mieć nie będzie jajników. Miał za to jądra, które usunięto. Pod względem hormonalnym również jest osobnikiem rodzaju męskiego i najprawdopodobniej musi się regularnie faszerować estrogenami.

      Jedynie płeć metrykalna tego osobnika jest żeńska. Choć co do płci społecznej (związanej z pełnieniem roli społecznej - no właśnie, jaką rolę spełnia ten osobnik w społeczeństwie?) można by już pewnie wiele dyskutować.

      Moim zdaniem stwierdzenie "Pan Anna Grodzka" jest jak najbardziej poprawne i naukowo uzasadnione.
      • notsofast Re: Konsensus naukowy 26.01.12, 22:20
        > Na przykład homoseksualizm nie jest obecnie przez naukę uważany za schorzenie i
        > nie występuje w klasyfikacjach chorób. Transseksualizm występuje we wszystkich
        > poważnych i powszechnie używanych klasyfikacjach.

        Tak, ale warto zastanowić się dlaczego tak jest. Tutaj zauważ że zdrowie według WHO(i pewnie ICD też) jest definiowane jako dobrostan. Będąc homo możesz w tym dobrostanie się znajdować, będąc "niemodyfikowanym" trans raczej nie. Jeśli dodatkowo zdefiniujesz płec jako stan swiadomości(vide "Pleć mózgu") to wyjdzie Ci na to, że o ile rzeczywiście transeksualiści są chorzy to przyczyną ich choroby nie jest spaczona psychika, ale nieadekwatne ciało.
      • lastboyscout Re: Konsensus naukowy 26.01.12, 22:33


        Dzieki Szczurek!
        Potwierdzasz tymsamym, ze jezeli jest to choroba to nazywanie Grodzkiej panem byloby oczywistym przypominaniem jej, ze jest chora a wrecz ulomna a na to zwykla grzecznosc, zwlaszcza wobec osoby publicznej i pachnie kryminalem.

        I teraz dochodze do mysli jaka mialem zakladajac ten z pozoru trywialny watek.
        Jezeli, jak piszesz ta osoba jest chora i w dodatku, jak wspomniales, chora psychicznie to dlaczego prawo nie zakazuje jej wykonywania funkcji majacej wplyw na zycie milionow zdrowych ludzi?

        Aha ! Masz racje, nazywanie goscia: panem Anna Grodzka jest logiczne poniewaz od strony naukowej jest on mezczyzna a wedlug papierow kobieta.
        Mnie jednak, taka sytuacja jednak wciskalaby w nie moja bajke do czego nie dalem prawa ani panstwu, ktore zrobilo z Grodzkiego babe a tym,bardziej sama Grodzka, ktora nawet bez jaj, mam prawo nazywac jak chce.


        ---
        ..."Gdy po śmierci stanę przed Bogiem, będę go prosił,
        aby nie przysyłał Polsce wielkich ludzi.
        Józef Piłsudski
        www.youtube.com/watch?v=TOFyl4JIxkU
        • vice_versa Re: Konsensus naukowy 26.01.12, 23:31
          Nie mogę się zgodzić.

          Transseksualizm jest chorobą, z którą można żyć i można ułatwić społeczne funkcjonowanie za pomocą operacji i długotrwałej terapii hormonalnej. Z tego punktu widzenia osoba taka po poddaniu się terapii powinna być uważana za zdrową i mieć pełnię praw obywatelskich.

          Natomiast sam fakt wybrania do organu ustawodawodawczego powinien wynikać, jak u wszystkich, z cech intelektu, mądrości i zasług, a nie ze spraw związanych z płciowością.
          To, że taka osoba jest wybierana jako przedstawiciel narodu samo w sobie obnaża system w jakim został/a wybrany/a, dyskredytując wszystkich którzy w tym systemie biorą udział.

          Jeśli transseksualista byłby osobą wybitną w swojej dziedzinie, to nie byłoby powodu, żeby nie miał brać udziału w procesie ustawodawczym, POMIMO swojej choroby. Fetyszystom, voyeurystom ani sadomasochistom również nie odbiera się praw wyborczych i to pomimo braku podjęcia leczenia! Jak dotąd nikt nie uznał, że to ma zły wpływ na proces ustawodawczy, a większość uznaje, że eliminacja takich przypadków następuje w procesie wyborczym.

          W ogóle jestem za tym, żeby geje, lesbijki i transwestyci utworzyli partię! Skoro tożsamość płciowa jest jednym z najważniejszych czynników ich autoidentyfikacji, skoro i tak ten podział jest stale obecny w życiu publicznym, to czemu nie tworzą??? Czyżby tożsamość płciowa nie była wystarczająco silnym spoiwem partyjnych interesów i nie determinowała poglądów politycznych??? Czyli jednak płciowość nie jest najważniejszym elementem? Upss... a więc paradoks!

          Jedno jest pewne- w społeczeństwach pierwotnych takie egzemplarze nie miałyby szans na zasiadanie w radzie starszyzny plemiennej, a w postępowym społeczeństwie takie przypadki się zdarzają. Zawodowi poprawiacze społeczeństwa poprawili system czyniąc go bardziej ludzkim (za pomocą skalpela i hormonów wink )
          • lastboyscout demokracja = wybor oslow na wierzchowce 27.01.12, 00:15

            > Jeśli transseksualista byłby osobą wybitną w swojej dziedzinie, to nie byłoby p
            > owodu, żeby nie miał brać udziału w procesie ustawodawczym,

            Trudno mi sie nie zgodzic z tym, ze wlasnie ludzie wybitni w swoich dziedzinach powinni rzadzic=dzielic sie swoja wiedza z tymi, ktorzy takiej wiedzy nie maja albo wola zajmowac sie innymi rzeczami.
            I tutaj konczy sie moja zgoda z tym co napisales poniewaz jezeli niezmienialnym faktem (o zgrozo!) jest demokracja to wylania sie pytanie wedlug jakiego klucza ma wybierac swoich przedstawicieli motloch skladajacy sie w swojej absolutnej wiekszosc z ludzi, nazywajac rzecz delikatnie - zwyklych?
            Przyjeto wiec, ze dla uproszczenia wyboru ludziom prostym, ze przedstawicielami narodu maja byc ludzie zdrowi na ciele a zwlaszcza umysle wedlug ZROZUMIALYCH PRZEZ SWOICH WYBORCOW KRYTERIOW pojmowania rzeczywistosci.

            Masz wiec racje, ze "wybitni inaczej" nie sa w stanie, w swojej malosci rozroznic ..."osoby naprawde wybitne" ale zauwaz, ze dzieki temu sa jednak chronieni przed wybraniem tego czego nie rozumieja czyli wyborem np. osob chorych psychicznie/niezdolnych przewidziec konsekwencji swoich czynow i decyzji...
            (prosze o spokoj na sali! zadnych gwizdow i pomowien! musialem zastosowac maksymalne uproszczenia i zastosowac ogolnie obowiazujace doktryny aby odniesc sie do rzeczywistosi a nie osobistych pogladow. tak wiec tlumaczenie mi, ze wlasnie kretynami najlatwiej sie steruje jest dla mnie oczywiste! dziekuje za cisze i umozliwienie mi dalszego wywodu)

            Wracajac do tematu.
            Jezeli wiec demokracja daje daje motlochowi wybor wladzy to wladza musi byc i jest odzwierciedleniem glupoty tegoz motlochu.

            I DOKLADNIE Z TEGO POWODU SOKRATES NAZWAL DEMOKRACJE WYBIERANIEM OSLOW NA WIERZCHOWCE ! smile
            • viper39 Re: demokracja = wybor oslow na wierzchowce 27.01.12, 13:56
              re: demokracja = wybor oslow na wierzchowce
              albo "Demokracja - to rzady hien nad oslami" - Marian Pazdzioch

              hehehe

              a swoja droga to kto na zdrowy rozum glosowal na palikotow? przeciez to trzeba byc chorym na umysle aby glosowac na takich oszolomow....
              partia w ktorej najwiekszymi atutami sa transexualista i pedaly... nie intelekt, nie madrosc, nie poglady gloszone.....

              no ale ktos juz kiedys zauwazyl ze dac Polakom wolnosc sami sie wykoncza... jak widac idzie nam wspaniale,
              zagluszaczy nam funduja tez z podatkow (a wiec placimy sami ze te "mendy"), zyc nie umierac w tym kraju, hmmm, o pardon, zyc, pracowac i umierac zaraz po tym jak sie przejdzie na emeryture, bo inaczej rzad moze miec problemy z wyzywieniem siebie oczywiscie

              kiedys smiano sie z politykow krajow trzeciego swiata, ale mysle ze Polscy politycy wspinaja sie na nie juz wyzyny ale gory idiotyzmu, zlodziejstwa, kretactwa, itd....

              nie wiem czy pamietacie ale w Polsce jeszcze w polowie lat 80-tych homosexualizm byl w podrecznikach nazywany dewiacja sexualna, porownywalna do zoofilii, itd.... no czasy definitywnie sie zmieniaja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka