Dodaj do ulubionych

Podatek - pytanie po starej znajomosci ....

25.04.12, 15:31
Czy ktos pomoze zdezorientowanemu? Sprawa dotyczy spadku po mojej zmarlej rodzicielce.....

Znalazlem taki link:
www.pit.pl/aktualnosci-podatkowe/1801-podatek-od-sprzedazy-nieruchomosci-w-2012-roku-10972/
Wiec kwestia dotyczy mieszkan , ktore otrzymalem w spadku. Mieszkania nabyla moja Matka droga kupna w roku 1993 i 4, ja spadek oficjalnie przejmuje we wrzesniu. Budynki wielorodzinne postawione w latach 60 jakos tak.

Czy te tabelki dotycza nieruchomisci BUDOWANYCH w wymienianych latach czy nabywanych w tych latach? I czy nabycie to data zakupu przez moja matke czy nabycia przeze mnie jako spadku? Gdy ja nabywam spadek, bezgotowkowowo nazwijmy to, rzecz jasna (?), cala wartosc jest dla mnie “przychodem”, jako ze nie kosztowalo mnie to cudo ani grosza? Wiec jesli swoj spadek sprzedam komus na wolnym rynku za powiedzmy million zlotych do place 190 000 podatku?

BTW- Jesli Wy, drodzy, palcicie 19% od zysku uzuskanego przy sprzedazy nieruchomisci to ja sie Wam nie dziwie, ze niektorzy rwa z Polski gdzie oczy poniosa.
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Podatek - pytanie po starej znajomosci .... 25.04.12, 21:01
      byly-kadi napisał:

      > Czy ktos pomoze zdezorientowanemu? Sprawa dotyczy spadku po mojej zmarlej rodzi
      > cielce.....
      >
      > Znalazlem taki link:
      > www.pit.pl/aktualnosci-podatkowe/1801-podatek-od-sprzedazy-nieruchomosci-w-2012-roku-10972/
      > Wiec kwestia dotyczy mieszkan , ktore otrzymalem w spadku. Mieszkania nabyla mo
      > ja Matka droga kupna w roku 1993 i 4, ja spadek oficjalnie przejmuje we wrzesni
      > u. Budynki wielorodzinne postawione w latach 60 jakos tak.
      >
      > Czy te tabelki dotycza nieruchomisci BUDOWANYCH w wymienianych latach czy nabyw
      > anych w tych latach? I czy nabycie to data zakupu przez moja matke czy nabycia
      > przeze mnie jako spadku? Gdy ja nabywam spadek, bezgotowkowowo nazwijmy to, rze
      > cz jasna (?), cala wartosc jest dla mnie “przychodem”, jako ze nie
      > kosztowalo mnie to cudo ani grosza? Wiec jesli swoj spadek sprzedam komus na wo
      > lnym rynku za powiedzmy million zlotych do place 190 000 podatku?
      >
      > BTW- Jesli Wy, drodzy, palcicie 19% od zysku uzuskanego przy sprzedazy nieruch
      > omisci to ja sie Wam nie dziwie, ze niektorzy rwa z Polski gdzie oczy poniosa
      > .
      >
      1. Pojęcie nabycie/wybudowanie oznacza wejście w posiadanie (bo można albo kupić albo zrobić samemu). Więc data wybudowania nie ma znaczenia.
      2. Dla ciebie ma znaczenia data nabycia przez Ciebie. Czyli wrzesień b.r.
      3. Wchodzi Ci podatek od spadków i darowizn. Przy pierwszej grupie podatkowej (matka) możesz go uniknąć składając odpowiednie kwity do US.
      4. No i te nieszczęsne 19%. W aktualnym stanie prawnym - jeśli sprzedasz przed upływem 5 lat od daty nabycia (wrzesień b.r.) to płacisz. Właśnie tyle.
      Czyli:
      - możesz wynająć na 5 lat a sprzedać potem
      - możesz zrobić umowę przedwstępną (przyrzeczenie sprzedaży za 5 lat), wziąć od klienta 95% zaliczki. (jak Ci zaufa), i poczekać z aktem notarialnym
      - możesz olać naszego fiskusa bo co Ci zrobi jak siedzisz za oceanem
      - możesz grzecznie zapłacić (do czego szerze namawiam, bo MOŻE ja coś z tego podatku będę miał a Ty na pewno nie).
      Twój wybór.
      • lastboyscout Re: Podatek - pytanie po starej znajomosci .... 25.04.12, 21:21

        Moglbym cie prosic o odpowiedzi na bardziej szczegolowe pytanie?

        > 1. Pojęcie nabycie/wybudowanie oznacza wejście w posiadanie
        >Przy pierwszej grupie podatkowej (matka)

        Czy przejecie wlasnosci na podstawie postanowienia o przyznaniu wlasnosc nieruchomosci jest rowniez wejsciem w posiadanie w rozumieniu prawa podatkowego?
        Do ktorej grupy podatkowej sie wtedy zalicza i ile sie placi?

        > 4. No i te nieszczęsne 19%. W aktualnym stanie prawnym - jeśli sprzedasz przed
        > upływem 5 lat od daty nabycia (wrzesień b.r.) to płacisz. Właśnie tyle.

        Jezeli powyzsze postanowienie sadowe nakazywalo komus splate, ktorej nie wykonal i nieruchomosc zostala sprzedana na aukcji komorniczej to czy wtedy taki wlasciciel nieruchomosci /dluznik jest rowniez zobowiazany zaplacic 19% podatku?


        > - możesz olać naszego fiskusa bo co Ci zrobi jak siedzisz za oceanem

        Do Kadilaka, przyjacielska rada: nawet tego nie probuj!
        Urzad podatkowy bez problemu otrzyma postanowienie sadowe o wszczeciu postepowania komorniczego twojego dlugu a majac takie postanowienie kazdy prawnik szybko bez zadnego problemu zabierze ci wszystko co masz w Stanach na podstawie istniejacej umowy pomiedzy USA i Polska.
        • zimna-wodka Re: Podatek - pytanie po starej znajomosci .... 25.04.12, 21:55
          lastboyscout napisał(a):
          > Moglbym cie prosic o odpowiedzi na bardziej szczegolowe pytanie?

          > > 1. Pojęcie nabycie/wybudowanie oznacza wejście w posiadanie
          > >Przy pierwszej grupie podatkowej (matka)
          >
          > Czy przejecie wlasnosci na podstawie postanowienia o przyznaniu wlasnosc nieruc
          > homosci jest rowniez wejsciem w posiadanie w rozumieniu prawa podatkowego?
          > Do ktorej grupy podatkowej sie wtedy zalicza i ile sie placi?

          Grupa podatkowa ma zastosowanie TYLKO przy podatku od spadków i darowizn. Pierwsza grupa oznacza wstępnych (rodzice), zstępnych (dzieci) i jeszcze coś. Nie chce mi się dokładnie sprawdzać - w przypadku kadi to wystarczy (matka)

          Nie rozumiem pojęcia "przyznanie własności nieruchomości" . Musiałbyś doprecyzować (bo może chodzić o różne sytuacje)


          > > 4. No i te nieszczęsne 19%. W aktualnym stanie prawnym - jeśli sprzedasz
          > przed
          > > upływem 5 lat od daty nabycia (wrzesień b.r.) to płacisz. Właśnie tyle.
          >
          > Jezeli powyzsze postanowienie sadowe nakazywalo komus splate, ktorej nie wykona
          > l i nieruchomosc zostala sprzedana na aukcji komorniczej to czy wtedy taki wlas
          > ciciel nieruchomosci /dluznik jest rowniez zobowiazany zaplacic 19% podatku?
          >
          Za malo danych. Używasz pojęcia "spłata" co sugeruje, że nieruchomość była objęta w drodze spadku/darowizny, byli jeszcze inni spadkobiercy/obdarowani, posiadacz nieruchomości miał ich spłacić a tego nie zrobił.
          Ale to tylko moje domysły. Nie chcę Ci nic podpowiadać w oparciu o domysły (bo się jeszcze przejedziesz na moich radach).
          > > - możesz olać naszego fiskusa bo co Ci zrobi jak siedzisz za oceanem
          >
          > Do Kadilaka, przyjacielska rada: nawet tego nie probuj!
          > Urzad podatkowy bez problemu otrzyma postanowienie sadowe o wszczeciu postepowa
          > nia komorniczego twojego dlugu a majac takie postanowienie kazdy prawnik szybko
          > bez zadnego problemu zabierze ci wszystko co masz w Stanach na podstawie istni
          > ejacej umowy pomiedzy USA i Polska.


          Tego nie wiedziałem. Nie znam układów między fiskusami RP i USA. Ale ostrzeżenie LBS wygląda poważnie. Ja bym go nie lekceważył (choć sam nie wierzę w skuteczność działań naszego US)
          • lastboyscout Re: Podatek - pytanie po starej znajomosci .... 25.04.12, 22:15

            OK, sprobuje (wczesniej nie chcialem niepotrzebnie komplikowac pytania).

            Wlasnosc nieruchomosci pan X nabyl na drodze postepowania sadowego od innego wlasciciela. Pan X stal sie wlascicielem w momencie uprawomocnienia postanowienia sadu ale to postanowienie nakazywalo mu splate poprzedniego wlasciciela kwota Y.

            Rozumiem, ze przejecie wlasnosci nieruchomosci na drodze postanowienia sadu jest nabyciem wlasnosci nieruchomosci a splata cena jaka zaplacil pan X za wlasnosc nieruchomosci. Rozumiem tez, ze w momencie sprzedazy nieruchomosci na aukcji komorniczej faktycznie dokonuje sie akt sprzedazy wlasnosci pana X a wiec to pan X jest odpowiedzialny za zaplacanie podatku od zysku (roznica pomiedzy kwota nabycia nieruchomosci a cena sprzedazy (domyslam sie, ze w tym przypadku nie faktyczna kwota sprzedazy bo moronik sprzedaje taniej nic wynosi wycena przedmiotu egzekucji a wlasnie kwota wyceniona przez bieglych sadowych).

            Stad moje pytania: do jakiej grupy podartkowej zalicza sie pan X i ile zaplaci podatku i kar za opoznienie zaplaty podatkow (komornik sprzedal nieruchomosc kilka lat pozniej od momentu przejecia wlasnosci przez pana X)
            • zimna-wodka Re: Podatek - pytanie po starej znajomosci .... 25.04.12, 22:35
              lastboyscout napisał(a):

              >
              > OK, sprobuje (wczesniej nie chcialem niepotrzebnie komplikowac pytania).
              >
              > Wlasnosc nieruchomosci pan X nabyl na drodze postepowania sadowego od innego wl
              > asciciela. Pan X stal sie wlascicielem w momencie uprawomocnienia postanowienia
              > sadu ale to postanowienie nakazywalo mu splate poprzedniego wlasciciela kwota
              > Y.
              >
              > Rozumiem, ze przejecie wlasnosci nieruchomosci na drodze postanowienia sadu jes
              > t nabyciem wlasnosci nieruchomosci a splata cena jaka zaplacil pan X za wlasnos
              > c nieruchomosci. Rozumiem tez, ze w momencie sprzedazy nieruchomosci na aukcji
              > komorniczej faktycznie dokonuje sie akt sprzedazy wlasnosci pana X a wiec to p
              > an X jest odpowiedzialny za zaplacanie podatku od zysku (roznica pomiedzy kwota
              > nabycia nieruchomosci a cena sprzedazy (domyslam sie, ze w tym przypadku nie f
              > aktyczna kwota sprzedazy bo moronik sprzedaje taniej nic wynosi wycena przedmio
              > tu egzekucji a wlasnie kwota wyceniona przez bieglych sadowych).
              >
              > Stad moje pytania: do jakiej grupy podartkowej zalicza sie pan X i ile zaplaci
              > podatku i kar za opoznienie zaplaty podatkow (komornik sprzedal nieruchomosc ki
              > lka lat pozniej od momentu przejecia wlasnosci przez pana X)
              >
              Tu będzie istotny tytuł do własności p. X. Spadek, darowizna, zasiedzenie...... Każdy przypadek może być różnie interpretowany na gruncie prawa podatkowego.
              I tu MOŻE być temat podatku dochodowego w momencie nabycia nieruchomości i temat ewentualnych odsetek. Może - nie musi.

              Jak pisałem - grupa podatkowa ma zastosowanie tylko do podatku od spadków i darowizn. Gdyby p. X otrzymał nieruchomość jako spadek czy darowiznę - byłby to temat. W innym przypadku - nie.

              Istotna - dla spraw podatkowych - będzie cena uzyskana przez komornika. Ta niższa od wartości rynkowej.

              Jeszcze raz:
              Są dwa zdarzenia:
              1. Objęcie posiadania nieruchomości przez X (jaki tytuł prawny - bo sąd przyznał, ale musi być jakiś tytuł do tego).
              2. Sprzedaż nieruchomości przez komornika i zaspokojenie wierzyciela.

              Doprecyzuj to wszystko i daj mi trochę oddechu. Muszę popracować bo ględzę a potem na papu nie będzie . Do tematu wrócimy (jeśli jeszcze jesteś zainteresowany).
              • lastboyscout Re: Podatek - pytanie po starej znajomosci .... 25.04.12, 22:53
                Dziekuje.

                OK, jeszcze szczegolowiej:
                Postanowienie sad dotyczylo zniesienia wspolwlasnosci nieruchomosci.
                Sad przyznal wlasnosc panu X z obowiazkiem splaty drugiej strony/dotychczasowego wspolwlasciciela.

                Rozumiem przejecie przez pana X drugiej czesci wspolwasnosci jako faktyczne odkupienie nienalezacej dotychczas do niego czesci nieruchomosci od drugiego wspolwlasciciela.

                przyjmuje, ze ewentualny podatek bedzie dotyczyl tylko aukcyjne 3/4 lub 2/3 kwoty wynikajacej z wyceny bieglych choc jest dla mnie calkowicie niezrozumiale dlaczefgo panstwo pokrywa/absorbuje na siebie/podatnika strate wynikla wylacznie z winy pana X/niewykonania postanowienia sadu/panstwa, zwlaszcza, ze biegli podaja cene rynkowa nieruchomosci.

                Absolutnie odpowiedz kiedy bedziesz mial na to ochote i czas - przeciez to ty mi robisz grzecznosc.
      • byly-kadi Dziekuje. Czy ulga " 5 lat" w ogole obowiazuje ?? 26.04.12, 15:40
        Z tego tekstu wynika czhyba ze juz nie, jedyna forma ucieczki od podatku jest roczny meldunek ?
        "Jedyną możliwością uniknięcia opodatkowania dochodu ze sprzedaży nieruchomości jest dla nich tzw. ulga meldunkowa" ??? really ?

        "Od 1 stycznia 2007r. zmieniły się zasady opodatkowania przychodu uzyskanego ze sprzedaży nieruchomości, w tym także zasady korzystania ze zwolnienia z opodatkowania przychodu ze sprzedaży. Praktycznie jedyną możliwością korzystania ze zwolnienia jest obecnie tzw. ulga meldunkowa. Paradoksalnie jednak, zgodnie ze stanowiskiem urzędów skarbowych, w 2007r. skorzystanie z ulgi nie jest w ogóle możliwe.

        Zgodnie z przepisami wprowadzającymi nowe zasady opodatkowania, mają one zastosowanie tylko do sprzedaży nieruchomości, których nabycie nastąpiło po 1 stycznia 2007r. Jeżeli natomiast nabycie nastąpiło przed tą datą, to do sprzedaży zastosowanie mają zasady obowiązujące do końca 2006r. Obowiązujące wówczas regulacje przewidywały zdecydowanie więcej możliwości skorzystania ze zwolnienia uzyskanego przychodu z opodatkowania. Z podatku zwolniony był przychód ze sprzedaży nieruchomości, jeżeli zbycie nastąpiło po 5 latach od nabycia nieruchomości lub jeżeli podatnik oświadczył, że przeznaczy uzyskany przychód na szeroko rozumiane cele mieszkaniowe, (np. nabycie domu, mieszkania, budowę, rozbudowę, nadbudowę, przebudowę, remont lub modernizację domu lub mieszkania) a także na spłatę kredytu i odsetek zaciągniętego na nabycie budynku mieszkalnego, mieszkania, gruntu lub udziału w nich.

        Z powyższych ulg mogą w dalszym ciągu korzystać podatnicy, którzy nabyli nieruchomość do końca 2006r. i sprzedają ją po 1.01.2007r. Podatnicy, którzy nabyli nieruchomość po tej dacie obowiązani są do jej sprzedaży stosować już nowe zasady. Jedyną możliwością uniknięcia opodatkowania dochodu ze sprzedaży nieruchomości jest dla nich tzw. ulga meldunkowa."


        www.pit.pl/ulga_meldunkowa_jest_czy_jej_nie_ma_komentarz_pit_interpretacje_4286.php
        • nsfast Re: Dziekuje. Czy ulga " 5 lat" w ogole obowiazuj 26.04.12, 15:46
          Liczy się data nabycia w Twoim przypadku jest to 2012rok, więc ulga meldunkowa nie jest dla Ciebie.
    • nsfast Bramka nr. 3 25.04.12, 21:35
      Czyli deklarujesz, że pieniądze ze sprzedaży wydasz na własne cele mieszkaniowe. Tu masz listę tych celów, może przy jej użyciu uda Ci się zrobić jakieś czary smile

      ulgi.wieszjak.pl/pit/97214,Na-co-mozna-wydac-pieniadze-by-nie-placic-podatku-od-dochodu-ze-sprzedazy-nieruchomosci.html
      • byly-kadi Dyskryminacja ! 26.04.12, 15:44
        "– położonych w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub w innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego albo w Konfederacji Szwajcarskiej,"

        Czytaj więcej na Wieszjak.pl: ulgi.wieszjak.pl/pit/97214,Na-co-mozna-wydac-pieniadze-by-nie-placic-podatku-od-dochodu-ze-sprzedazy-nieruchomosci.html#ixzz1t9b4sTdz

        Ta, placic podatki w PL musimy od dochodu uzyskanego w USA, ale skorzystac z ulgi na zakup poza EU, to juz nie za bardzo.
        • nsfast Re: Dyskryminacja ! 26.04.12, 15:48
          Tam dyskryminacja.... U Was biją murzynów. smile Radziłbym zgłębić wątek europejski. Może udałoby się sprzedać mieszkanie, według polskich przepisów kupić grunt np. w Austrii i sprzedać go według austriackich przepisów.
    • poszi Re: Podatek - pytanie po starej znajomosci .... 25.04.12, 22:17
      > BTW- Jesli Wy, drodzy, palcicie 19% od zysku uzuskanego przy sprzedazy nieruch
      > omisci to ja sie Wam nie dziwie, ze niektorzy rwa z Polski gdzie oczy poniosa

      Polskie przepisy są nieco inne, ale są summa summarum liberalniejsze niż Amerykańskie.

      W PL
      1. Podatek max 19%
      2. Tylko jeśli posiadało się do 5 lat
      3. Można mieć zwolnienie, jeśli kupi się inna nieruchomość w ciągu 2 lat.

      W USA
      1. Podatek na zasadach ogólnych (w skrajnym wypadku 35%)
      2. Zwolnienie do $250K ($500K dla małżeństw) jeśli mieszkało się co najmniej 2 lata z ostatnich 5 jako "primary residence".
      3. Diabli wiedzą, czy nie załapie się na jakiś podatek stanowy.

      Żeby odwzajemnić złośliwości o uciekaniu, gdzie oczy poniosą, z USA ostatnio nawet Meksykanie uciekają:
      www.washingtonpost.com/local/for-first-time-since-depression-more-mexicans-leave-us-than-enter/2012/04/23/gIQApyiDdT_story_1.html
      P.S Powyższe uwagi nie stanowią porady prawnej.
      • byly-kadi Czy to zart ? 26.04.12, 15:32
        Dostaje w USA chate po mamusi ( bez taxu, wiekszosc stanow od dawna nie ma inheritance tax) I sprzedaje ja od reki, to tax place od capital gain w tym czasie. Jaki ja mam capital gain jak sprzedam ten dom po tygodniu czy nawet roku? (IRC §1014)
        Szczegolnie, jak wartosc aktualnie spade?
        Dedukcja $250,000 ( $500 000 dla malzenstwa) pokrywa wartosc 95% nieruchomosci w USA, popatrz jaka jest srednia wartosc chalupy w tym kraju na dzien dzisiejszy.

        > W USA
        > 1. Podatek na zasadach ogólnych (w skrajnym wypadku 35%)
        > 2. Zwolnienie do $250K ($500K dla małżeństw) jeśli mieszkało się co najmniej 2
        > lata z ostatnich 5 jako "primary residence".
        > 3. Diabli wiedzą, czy nie załapie się na jakiś podatek stanowy.
    • zimna-wodka Qrwa mżć 26.04.12, 18:33
      Co Was naszło? Kadi pyta. LBS pyta.... Widocznie im to potrzebne.
      Chcę odpowiedzieć ale nie dajecie mi szans. Przestańcie się naparzać choć na chwilę!
      • nsfast Re: Qrwa mżć 26.04.12, 19:07
        co Ciebie naszlo? Poki co nikt w tym watku sie nie naparza.
        • zimna-wodka Re: Qrwa mżć 26.04.12, 19:46
          nsfast napisał:

          > co Ciebie naszlo? Poki co nikt w tym watku sie nie naparza.

          Nie wiem. Widocznie mam okres.
      • zimna-wodka Re: Qrwa mżć 26.04.12, 19:45
        1. podatek od spadków i darowizn. dotyczy kadiego (spadek, matka) Ucieczka przez odpowiednie zgłoszenie do US.
        2. Podatek dochodowy.
        Stawka 19 %. Ryczałt - czyli nie ma progresji.
        Podstawa: dochód - koszty uzyskania (to chyba jasne). Do kosztów zalicza się wszystkie koszty nabycia czy wybudowania i ulepszenia zwiększające wartość (ochlapanie ścian farbą raczej nie). Jakby co - trzeba nie kombinować tylko zrobić remanent w kwitach. Ale kadi za wiele tego nie uzbiera (raczej nic).
        Słynne 5 - lat. Żadna ulga tylko wyłączenie z działenia ustawy sprzedaży rzeczy używanych (co prawda nie nazwanych po imieniu). Rzecz używana to (dla ustawy), w której posiadaniu jesteś:
        0,5 roku - w przypadku ruchomości
        5 lat - w przypadku nieruchomości
        Dla jasności - nie musisz uzywać, masz mieć i masz mieć na to kwity.
        Jest jeszcze myk z wydaniem dochodu ze sprzedaży chałupy na cele mieszkaniowe (w ciągu 2 lat).
        Tu kadi niech sam przećwiczy mózgownicę - art 21/1/131, art 25,26,27
        isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910800350
        Będzie trzeba to poratuję.
        Czy zadziała jak kadi za sprzedane mieszkanie np w Katowicach kupi apartament np. na Florydzie - nie wiem. Będzie trzeba to się dowiem.
        • zimna-wodka Re: Qrwa mżć 26.04.12, 19:48
          zimna-wodka napisał:


          > Podstawa: dochód - koszty uzyskania (to chyba jasne). Do kosztów zalicza się ws

          Błąd. Ma być:
          podstawa: dochód=przychód - koszty uzyskania.
          Teraz to chyba faktycznie jasne
          • zimna-wodka Dla LBS 26.04.12, 20:10
            Do LBS.
            Jeśli (w opisanym przez Ciebie przypadku) chodziło o podział (zniesienie) współwłasności małżeńskiej to sprawa jest prosta. Do tego fiskus się nie miesza (art 2/1/5 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych). Jeśli nie - to pokombinuję dalej. Daj znać czy jest taka potrzeba
            • lastboyscout Re: Dla LBS 26.04.12, 20:20

              Nie, nie chodzi o malzenstwo.
              • zimna-wodka Re: Dla LBS 26.04.12, 20:26
                lastboyscout napisał(a):

                >
                > Nie, nie chodzi o malzenstwo.
                >
                No to musisz trochę poczekać. Sobota, niedziela......
                • lastboyscout Re: Dla LBS 26.04.12, 20:38


                  Dzieki ale jezeli ma ci to zabrac wiecej czasu, pracy to odpuscmy a czas poswiec na ciekawsze tematy.
                  Milego dnia.
                  • zimna-wodka Re: Dla LBS 26.04.12, 23:45
                    Spokojnie. Miałem strasznie zakręcone ostatnie parę dni. Piwo i spacer z psem załatwily sprawę.
                    W dodatku już podrążyłem temat dla kadiego więc pójdzie z górki.
                    Więc jest tak. Pan X i pan Y w jednym stali domu (wspólnym). Znudziło im się to stanie razem więc na mocy wyroku sądu pan X został w chałupie a pan Y miał dostać kasę na otarcie łez. Y kasy nie dostał, więc komornik sprzedał dom, część dudków dał Y a co zostało dostał X.
                    Jest tak.
                    1. Pan X dostaje (na mocy wyroku) część domu należącą do Y i ma za to zapłacić. Analogia do sprzedaży jest niby oczywista ale.... Przy naszej (leksykalnej) wykładni prawa nic się nie dzieje. Nie sądzę, żeby fiskus potraktował to jako sprzedaż nieruchomości przez Y i chciał go opodatkować. Do X fiskus nic nie ma - od zakupu się nie płaci.
                    2. Przychodzi komornik i sprzedaje. Całość formalnie ma X więc on ma przychód. Przychodem jest oczywiście kwota uzyskana przez komornika. Bo ważna jest cena rynkowa (a nie wycena rzeczoznawcy). Jakby fiskus kwestionował cenę sprzedaży to komornik miałby problem a nie X.
                    Pytanie o koszty. Tu są dwa elementy:
                    - kwota jaką komornik przekazal Y . To chyba jasne
                    - udział X w nabyciu domu. Bo dom się skadiś wziął. Kupili, wybudowali - nie wiem. Ale jakieś koszty ponieśli.
                    - inne wydatki związane z domem - w części przypadającej na X (patrz odpowiedź dla kadi.).
                    A co ma zapłacić Y? Ja bym się upierał, że nic. Pieniądze jakie dostał to spłata zobowiązania przez Y - tu podatku nie ma.

                    W sumie to wychodzi śmiesznie. Został sprzedany cały dom a fiskus łyka od części. Ale nie ja to prawo stanowiłem. Przypadek kadiego jest jeszcze zabawniejszy.
                    Kadiemu zmarła matka (przykre). Zostało po niej mieszkanie (mniej przykre). Mieszkanie dostaje kadi. Płaci/nie płaci podatek od spadku i ma chałupę.
                    Ni cholery nie rozumiem dlaczego po sprzedaniu tej chałupy miałby zapłacić podatek dochodowy. On tylko zamienił aktywa rzeczowe na kasę. Gdzie tu dochod (zysk)?
                    Może być jeszcze zabawniej jak kadi postanowi zainwestować w polskiego fiskusa. Zamknie chalupę na kłodkę i niech 5 lat stoi. Jeść nie woła.
                    Mieszkanie (jak pisał kadi) jest stare. Koszt utrzymania pustego niech wynosi 500zł/mieś.
                    500x12x5= 30.000. Jak kadi za pięć lat sprzeda chałupę powiedzmy za 1mln zł to zarobi na tym 190000-30000=160.000 zł.
                    • lastboyscout Re: Dla LBS 27.04.12, 15:31
                      Dziekuje ale troche namieszales z tym co jest i tym powinno byc.
                      Uporzadkujmy przy okazji przechodzac z prywaty blizej tematyki forum.

                      > od zakupu się nie płaci.

                      Podatek od zakupu sie placi chociaz to najbardziej bezczelne zlodziejstwo bolszwickiego swiata (np.VAT) = opodatkowuje sie juz raz opodatkowany dochod mimo, ze transakcja kupna nie przynosi zadnego nowego dochodu a czesto wrecz strate, ktora wedlug logiki powinna byc ... odliczana od podstawy opodatkowania!


                      > 2. Przychodzi komornik i sprzedaje. Całość formalnie ma X więc on ma przychód.

                      Dokladnie to ma DOCHOD z przychodu czy roznice pomiedzy kosztem pozyskania nieruchomosci a dochodem z jej sprzedazy i taki dochod musi byc opodatkowany.


                      > Przychodem jest oczywiście kwota uzyskana przez komornika. Bo ważna jest cena r
                      > ynkowa (a nie wycena rzeczoznawcy). Jakby fiskus kwestionował cenę sprzedaży to
                      > komornik miałby problem a nie X.

                      Dochodem oczywisnie NIE JEST kwota pozyskana przez komornika.

                      Dochodem podlegajacym opodatkowaniu jest RYNKOWA wartosc produktu a ta wynosi a ta dokladnie okreslili biegli sadowi.
                      Cena sprzedazy NIE JEST cena rynkowa skoro aukcyjna cena wywolawcza jest ADMINISTRACYJNIE zanizana o 3/4 lub 2/3 ceny oszacowania aby stac sie atrakcyjna wobez ceny rynkowej podobnych nieruchomosci nieobciazonych problemami prawnymi i doprowadzic do jak najszybciej sprzedazy.

                      Domyslam sie, ze w Polsce jest dokladnie tak jak w Stanach i sprzedajacy moze sobie wpisywac do umowy sprzedazy (np. na samochod, antyk, itp.) jakiekolwiek mile sobie liczby ale podatek zaplaci wedlug tabelek urzedu podatkowego a nie swojego widzimisie.

                      Byloby absurdem aby uczciwy podatnik mial placic podatki za za przestepce/ dluznika a urzad podatkowy robil za Swietego Dyzme, ktory jest patronem zlodziei.


                      > A co ma zapłacić Y? Ja bym się upierał, że nic. Pieniądze jakie dostał to spłat
                      > a zobowiązania przez Y - tu podatku nie ma.

                      Oczywiscie, ze tracacy wlasnosc nie moze placic zadnego podatku skoro wlasnosc ZOSTAJE MU ODEBRANA wbew jego woli.
                      Wnioskodawca skladajac pozew o zniesienie wspolwlasnosci i przyznanie mu jej w calosci automatycznie przejmuje na siebie wszelkie konsekwencje zwiazane z wlasnoscia jaka chce przejac sila.


                      > 500x12x5= 30.000. Jak kadi za pięć lat sprzeda chałupę powiedzmy za 1mln zł to
                      > zarobi na tym 190000-30000=160.000 zł.

                      W ciagu nastepnych 5-ciu lat Kadi wylacznie straci i to srooogo biorac pod uwage zapasc na rynku nieruchomosciowym i kursu wymiany balcerowki na prawdziwe waluty.

                      Kadi wszelkie pieniadze powinien teraz wlozyc w nieruchomosci i akcje w Stanach, nie wspominalem? wink

                      Patrz na ostatnie wzrosty gieldy i rynku nieruchomosci i relacje wlasnosc/wynajm (efekt powiekszaja zyski z przywilejow podatkowych).

                      Skonczyl sie czas dla bolszewikow z kieszeniami pelnymi obligacji, zlota czy srebra.
                      Teraz jest czas dla KAPITALISTOW.
                      • zimna-wodka Re: Dla LBS 27.04.12, 16:00
                        lastboyscout napisał(a):

                        > Skonczyl sie czas dla bolszewikow z kieszeniami pelnymi obligacji, zlota czy sr
                        > ebra.
                        > Teraz jest czas dla KAPITALISTOW.

                        Chciałeś mnie przeegzaminować ideologicznie czy prosiłeś o informacje? Ja Ci podałem INFORMACJE - a Ty w podzięce łup za ideologię. Elegancko.
                        Tym bardziej , że odpowiadałem Ci na konkretne pytanie - konkretną sytuację.
                        1.Napisałem, że od zakupu się nie płaci - bo miałem na myśli dochodowy. Jeśli potrzebujesz pełnej informacji - to VAT też nie są objęte sporadyczne transakcje transakcje pomiędzy osobami fizycznymi. Naiwnie założyłem , że X i Y to osoby fizyczne a nie spółki.
                        2. Nie - nie płaci się od rzeczywistej wartości. Płaci się od CENY RYNKOWEJ. Cena RYNKOWA pochodzi z rynku. Jeśli komornik sprzedaje coś na licytacji to masz do czynienia z ceną rynkową. Owszem - ceny rynkowe są różne. Inna jest cena przy sprzedaży szybkiej (wymuszonej) a inna przy typowej (dla tego rodzaju rzeczy).
                        3. Inwestycje kadiego. Podałem przykład idiotyzmu prawnego. Za to Ty robisz ze mnie kretyna bo nie uwzględniłem tendencji rynkowych, inflacji czy wartości pieniądza w czasie.
                        Założyłem, że kadi prosi o poradę prawną - nie ekonomiczną. Bo ekonomicznej nie potrzebuje.
                      • zimna-wodka Re: Dla LBS 27.04.12, 16:22
                        lastboyscout napisał(a):

                        A teraz konkretniej. Bo już Ty namieszałeś jak cholera.

                        > > od zakupu się nie płaci.
                        >
                        > Podatek od zakupu sie placi chociaz to najbardziej bezczelne zlodziejstwo bolsz
                        > wickiego swiata (np.VAT) = opodatkowuje sie juz raz opodatkowany dochod mimo, z
                        > e transakcja kupna nie przynosi zadnego nowego dochodu a czesto wrecz strate,
                        > ktora wedlug logiki powinna byc ... odliczana od podstawy opodatkowania!

                        Pisałem o podatku dochodowym.

                        > > 2. Przychodzi komornik i sprzedaje. Całość formalnie ma X więc on ma przy
                        > chód.
                        >
                        > Dokladnie to ma DOCHOD z przychodu czy roznice pomiedzy kosztem pozyskania nier
                        > uchomosci a dochodem z jej sprzedazy i taki dochod musi byc opodatkowany.

                        Rozbiłem dochód na przychód - koszty.

                        > > Przychodem jest oczywiście kwota uzyskana przez komornika. Bo ważna jest
                        > cena r
                        > > ynkowa (a nie wycena rzeczoznawcy). Jakby fiskus kwestionował cenę sprzed
                        > aży to
                        > > komornik miałby problem a nie X.

                        Komornik, licytacja daje Ci cenę rynkową.

                        > Dochodem oczywisnie NIE JEST kwota pozyskana przez komornika.
                        >
                        > Dochodem podlegajacym opodatkowaniu jest RYNKOWA wartosc produktu a ta wynosi
                        > a ta dokladnie okreslili biegli sadowi.
                        > Cena sprzedazy NIE JEST cena rynkowa skoro aukcyjna cena wywolawcza jest ADMINI
                        > STRACYJNIE zanizana o 3/4 lub 2/3 ceny oszacowania aby stac sie atrakcyjna wobe
                        > z ceny rynkowej podobnych nieruchomosci nieobciazonych problemami prawnymi i do
                        > prowadzic do jak najszybciej sprzedazy.

                        Cena wywoławcza nie przesądza o cenie rynkowej. Problemy prawne zawsze zaiżają wartość rynkową nieruchomości. Komornik sprzedaje nieruchomość na rynku jest w swoim działaniu obiektywny (założenia nie zawsze prawdziwe). Uzyskana od niego cena nie może być kwestionowana przez fiskusa - przez X - owszem.
                        Widziałeś jakieś wyceny nieruchomości? Ja widziałem dużo, wiem jak są robione, znam metodologię. I wiem, że przy najlepszej wierze rzeczoznawcy mogą być wielkie problemy z rezultatem jego pracy.


                        > Domyslam sie, ze w Polsce jest dokladnie tak jak w Stanach i sprzedajacy moze s
                        > obie wpisywac do umowy sprzedazy (np. na samochod, antyk, itp.) jakiekolwiek mi
                        > le sobie liczby ale podatek zaplaci wedlug tabelek urzedu podatkowego a nie swo
                        > jego widzimisie.

                        Przy transakcji pomiędzy podmiotami fizycznymi czy prawnymi tak jest. Ale w Twoim przykładzie wchodzi czynnik obiektywny - przedstawiciel państwa (komornik)

                        > Byloby absurdem aby uczciwy podatnik mial placic podatki za za przestepce/ dluz
                        > nika a urzad podatkowy robil za Swietego Dyzme, ktory jest patronem zlodziei.

                        Nie rozumiem o co Ci chodzi.

                        > > A co ma zapłacić Y? Ja bym się upierał, że nic. Pieniądze jakie dostał to
                        > spłat
                        > > a zobowiązania przez Y - tu podatku nie ma.

                        A co ma wola Y do rzeczy? Została dokonana sprzedaż. Dobrowolnie czy pod przymusem - polskie prawo takich przypadków nie odróżnia. Obroną Y jest to, że licytacja i otrzymane przez Y pieniądze nie są sprzedażą tylko spłatą zobowiązania przez X. Sprzedażą mógłby być (w sensie fiskalnym) moment przyznania X prawa do całej nieruchomości - ale z tego można uciekać.


                        > Oczywiscie, ze tracacy wlasnosc nie moze placic zadnego podatku skoro wlasnosc
                        > ZOSTAJE MU ODEBRANA wbew jego woli.
                        > Wnioskodawca skladajac pozew o zniesienie wspolwlasnosci i przyznanie mu jej w
                        > calosci automatycznie przejmuje na siebie wszelkie konsekwencje zwiazane z wlas
                        > noscia jaka chce przejac sila.
                        >
                        >
                        > > 500x12x5= 30.000. Jak kadi za pięć lat sprzeda chałupę powiedzmy za 1mln
                        > zł to
                        > > zarobi na tym 190000-30000=160.000 zł.
                        >
                        > W ciagu nastepnych 5-ciu lat Kadi wylacznie straci i to srooogo biorac pod uwag
                        > e zapasc na rynku nieruchomosciowym i kursu wymiany balcerowki na prawdziwe wal
                        > uty.
                        >
                        > Kadi wszelkie pieniadze powinien teraz wlozyc w nieruchomosci i akcje w Stanach
                        > , nie wspominalem? wink
                        >
                        > Patrz na ostatnie wzrosty gieldy i rynku nieruchomosci i relacje wlasnosc/wynaj
                        > m (efekt powiekszaja zyski z przywilejow podatkowych).
                        >
                        > Skonczyl sie czas dla bolszewikow z kieszeniami pelnymi obligacji, zlota czy sr
                        > ebra.
                        > Teraz jest czas dla KAPITALISTOW.


                        Mój poprzedni post NIE BYŁ i NIE MIAŁ BYĆ poradą ekonomiczną dla kadiego. Takowych on nie potrzebuje (przynajmniej ode mnie).
                        • lastboyscout chill out ! ;) 27.04.12, 16:33

                          Dziekuje za informacje i porady.

                          Zycze spokojnego dnia.
                          • zimna-wodka DO LBS (tylko do LBS!!!) 27.04.12, 16:41
                            A ja Cię proszę - na przyszłość. Tam gdzie ktoś prosi o radę nie wcinaj się z teorią czy ideologią.
                            Mam pewną wiedzę ale już będę siedział cicho. Dzięki Tobie nie będę nigdy wiedział czy chodzi o pomoc czy o drwiny.
                            Nie mam wszystkiego w głowie. Pół wieczoru poświęciłem żeby przejrzeć ustawy i nie nagadać kadiemu głupot. Więcej nic takiego nie zrobię bo mnie to nie bawi.

                            A ja Ci życzę spieprzenia połowy wieczoru. Będziemy po równo.
                            • lastboyscout Od....... sie... 27.04.12, 17:13

                              > A ja Ci życzę spieprzenia połowy wieczoru.

                              Calkiem niedawno tutejsza funkcjonariuszka otwarcie i bezkarnie zyczyla mi na tym forum smierci przy okazji huraganu, ktory mial zniszczyc miejsce w ktorym mieszkam.

                              Wyluzuj Wodka, nie idz w jej slady, to podle wzorce.


                              >Tam gdzie ktoś prosi o radę nie wcinaj się z teorią czy ideologią.

                              Ani to teoria ani ideologia.
                              Porada aby sprzedawac taka sama jak twoja aby nie sprzedawac.
                              Porada i poglad jaki mam od dzisiecioleci: BUM!!!

                              I zadna Wodka czy inna Behemotka nie bedzie mi odbierala prawa do mowienia co, kiedy i jak chce.
                              Nie bedzie mnie atakowac personalnie.
                              Nie odbierze mi prawa do wolnosci slowa jakie ja innym nie odbieram
          • zimna-wodka Dla kadi 26.04.12, 20:12
            Jeszcze raz bo może się zawieruszyć
            1. podatek od spadków i darowizn. dotyczy kadiego (spadek, matka) Ucieczka przez odpowiednie zgłoszenie do US.
            2. Podatek dochodowy.
            Stawka 19 %. Ryczałt - czyli nie ma progresji.
            Podstawa: dochód= przychód - koszty uzyskania (to chyba jasne). Do kosztów zalicza się wszystkie koszty nabycia czy wybudowania i ulepszenia zwiększające wartość (ochlapanie ścian farbą raczej nie). Jakby co - trzeba nie kombinować tylko zrobić remanent w kwitach. Ale kadi za wiele tego nie uzbiera (raczej nic).
            Słynne 5 - lat. Żadna ulga tylko wyłączenie z działenia ustawy sprzedaży rzeczy używanych (co prawda nie nazwanych po imieniu). Rzecz używana to (dla ustawy), w której posiadaniu jesteś:
            0,5 roku - w przypadku ruchomości
            5 lat - w przypadku nieruchomości
            Dla jasności - nie musisz uzywać, masz mieć i masz mieć na to kwity.
            Jest jeszcze myk z wydaniem dochodu ze sprzedaży chałupy na cele mieszkaniowe (w ciągu 2 lat).
            Tu kadi niech sam przećwiczy mózgownicę - art 21/1/131, art 25,26,27
            isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910800350
            Będzie trzeba to poratuję.
            Czy zadziała jak kadi za sprzedane mieszkanie np w Katowicach kupi apartament np. na Florydzie - nie wiem. Będzie trzeba to się dowiem.
            • byly-kadi Re: Dla kadi 26.04.12, 21:31
              Dzieki. Oficjalne nabycie ( I podzial) masy spadkowej we wrzesniu, wiec do tej pory I tak cisza…..nie pali sie nikomu, procz mnie chyba, wiec nie szlismy do sadu z tym. Tak wiec musi minac 6 miesiecy.
              Mysle, ze nabycie domu lub czegos poza UE I ta szwajcarska zona chyba jest wykluczony, co odbieram jako dyskryminacje wink
              PS.
              Wodka zimna, ale tequille pije tylko ciepla , bez zadnej tam soli i cytryny smile
              • nsfast Re: Dla kadi 26.04.12, 23:51
                Wcale nie musi to tyle trwać i niekoniecznie musisz iść z tym do sądu. Może starczyć wizyta u notariusza i poświadczenia nabycia spadku. Masz na to DO 6 miesięcy.
                • byly-kadi Re: Dla kadi 27.04.12, 14:34
                  mam na to OD 6 miesiecy dokladnie, 6 miesiecy musi minac od smierci spadkodawcy, by sprawe zalatwiec bez udzialu sadu.
    • byly-kadi Podatek od spadku. Zaniedbanie obowiazku zgloszen 07.06.12, 15:12

      “Podatek od spadku nie jest naliczany od spadkobierców z najbliższej rodziny zmarłego, jeśli spadkobierca zgłosi nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w ciągu 6 miesięcy od powstania obowiązku podatkowego – tak stanowi art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn. Termin 6 miesięcy jest liczony od dnia otwarcia spadku bądź uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia sporządzonego przed notariuszem.

      Spadkobierca musi złożyć do właściwego urzędu skarbowego druk SD-Z2 „Zgłoszenie o nabyciu rzeczy i praw majątkowych”. Brak tego zgłoszenia w ciągu 6 miesięcy od otrzymania spadku skutkuje powstaniem obowiązku zapłacenia daniny.

      Zasada ta została wprowadzona z początkiem 2009 roku, wcześniej bowiem obowiązywał miesięczny termin od dnia otwarcia spadku bądź uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia sporządzonego przed notariuszem na zgłoszenie fiskusowi otrzymania spadku lub darowizny.

      Zwolnienie od opodatkowania nie będzie przysługiwało także wówczas, gdy spadkobierca za wcześnie powiadomi fiskusa. Zgłoszenia można dokonać po uprawomocnieniu się wyroku sądu stwierdzającym spadek, nie wcześniej. Dokonanie zgłoszenia przed tym terminem, podobnie jak po upływie 6 miesięcy od uprawomocnienia się wyroku, jest nieskuteczne i nie zwalnia od opodatkowania – wynika z wyroku WSA w Łodzi z 11 marca 2010 roku (I SA/Łd 1022/09).”

      Pieknie. A cos sie dzieje jak ten obowiazek zostaje zaniedbany? Nieruchomosc przejeta, forma nie wyslana ? US wchodzi na hipoteke, wysyla petentowi rachunek na kwote ? Ale jaka? 19% zdjae sie, ale od jakiej podstawy? Kto to wycenie i kiedy?
      19% wartosci rynkowej w momencie przrjrcia spadku ?
      • zimna-wodka Re: Podatek od spadku. Zaniedbanie obowiazku zglo 07.06.12, 19:55
        No to trzeba zapłacić podatek. Ale nie 19%. To nie podatek DOCHODOWY tylko podatek OD SPADKÓW i DAROWIZN.
        Jego wysokość zależy od przynależności spadkobiercy do danej grupy podatkowej (zależnej od stopnia pokrewieństwa ze zmarłym - spadkodawcą).
        Dla I grupy podatkowej (tej, która ma prawo do zwolnienia w przypadku złożenia kwita) stawka ta wynosi:
        kota wolna: 9637 zł
        nadwyżka ponad kwotę wolną: - do 10278 = stawka 3%
        nadwyżka ponad kwotę wolną od 10278 do 20556 = 308,30 zł + 5% od nadwyżki ponad 10278
        nadwyżka ponad kwotę wolną od 20556 zł = 822,20 + 7% od nadwyżki ponad 20556 zł

        Np dla 1000.000 zł to będzie 822,20+ 0,07(1000000-(20556+9637))= 67064,29
        Czyli - jakby nie patrzeć przy spadku o wartości 1 mln zł efektywna stawka wyniesie 6,7%
    • stoje_i_patrze Re: Podatek - pytanie po starej znajomosci .... 27.06.12, 21:14
      wyborcza.biz/finanse/1,105684,12020306,Darowizna_czy_spadek__czyli_jak_podzielic_majatek.html

      Darowizna a podatek

      Od kilku lat najbliższa rodzina tego podatku w ogóle nie płaci. O ile dopełni kilku prostych formalności. Nie płaci, nawet jeśli spadek bądź darowizna są bardzo, bardzo cenne. Trzeba tylko pamiętać, że najbliższa rodzina w podatku spadkowym to nie to samo co najbliższa rodzina w życiu. Nie są więc w sensie podatkowym najbliższą rodziną teściowa i teść. A także zięć czy synowa. Najbliższa rodzina w podatku spadkowym to: małżonek, rodzice, dziadkowie, dzieci, wnuki, pasierbowie, ojczym, macocha, rodzeństwo.

      Przekazane w spadku lub darowiźnie składniki majątku od tych osób trzeba zgłosić w urzędzie skarbowym (chyba że ich wartość nie przekracza 9637 zł) na specjalnym formularzu. Na zgłoszenie jest sześć miesięcy. Bez niego zwolnienia nie będzie. Darowizna pieniężna, jeśli ma być zwolniona od podatku, musi wpłynąć na konto bankowe obdarowanego.

      Niekiedy jednak podatek trzeba zapłacić. Jego wysokość zależy od stopnia pokrewieństwa łączącego spadkobiercę czy obdarowanego ze spadkodawcą bądź darczyńcą. Ważny jest tu podział na grupy podatkowe.

      Grupa pierwsza - są tu teściowie, synowa, zięć. Jest także najbliższa rodzina, jednak jej członkowie zapłacą podatek tylko wtedy, gdy nie spełnią warunków zwolnienia podatkowego, czyli nie zgłoszą spadku lub darowizny w urzędzie skarbowym, a w przypadku darowizny przyjmą pieniądze bez pośrednictwa banku czy poczty.

      Grupa druga - to dalsza rodzina, m.in. ciotki i wujkowie.

      Grupa trzecia - osoby niespokrewnione.

      Podatek płaci się według specjalnej skali podatkowej. Najniższy podatek płacą osoby zaliczone do pierwszej grupy, najwyższy - te z trzeciej grupy.

      W podatku spadkowym jest też specjalna ulga mieszkaniowa. Dla osób, które nie mają zwolnienia z tego podatku. Ulga obejmuje mieszkania o powierzchnie do 110 m kw.
    • byly-kadi Ratunku ! Jest tu jaki prawnik (polski) ??? 05.07.12, 14:42
      Zaczelismy zalatwiac te sprawy spadkowe, okazuje siem ze na przeszkodzie stanela fantazja Mamusi- kobita lubila czasem sie powyglupiac. No i tak- w mniej wiecej polowie potrzebnych dokumentow mamy drugie imie mamusi, w drugiej polowie – nie mamy ! W jej akcie urodzenia , co mi sie wydaje najistotniejsze- NIE MAMY. W moim- MAMY. W siostry- NIE MAMY.
      Czy z tego wyjda jajca w przejeciu i dziale spadku ?
      • dorota_333 Drugie imię 05.07.12, 15:09
        Co to znaczy: "stanęła na przeszkodzie" - czy ktoś zakwestionował, że to jest ta sama osoba? Tylko taka może być "przeszkoda".

        M.zd. to nie ma żadnego znaczenia. Chodzi o identyfikację danej osoby - a do tego wystarczy imię, nazwisko, data urodzenia (dzień, miesiąc, rok), miejsce urodzenia. Wydaje mi się, że imiona rodziców (jej rodziców, oczywiście), są tylko pomocnicze.

        Jeżeli dane, które wymieniłam wyżej, zgadzają się, to jest bez znaczenia, że raz występuje jako Genowefa X., urodzona.... w... , a raz jako Genowefa Bibianna X, z tą samą datą i miejscem urodzenia.

        Problem powstanie tylko na czyjeś wyraźnie życzenie - tzn, jeżeli ktoś zakwestionuje, że to ta sama osoba. I wtedy problem zostanie prosto rozwiązany.
        • byly-kadi Re: Drugie imię 05.07.12, 15:56
          Dzieki, ja jestem identycznego zdania. Siostra byla na wstepnej rozmowie u notariusza ( przejmujemy notarialnie a nei w sadzie) i on cos nadmienil, wiec tu panika wybuchla. Tu chodzi o drugie imie naszej Matki- domyslam sie ze ktos teoretycznie moglby kwestionowac czy to jedna i ta sama osoba. Problem moze by byl gdyby raz to byla Ginia Marysia a drugi ra Gienia Ewelina, ale jesli raz jest a raz nie to chyba OK?

          Osobiscie to ja mam w kazdym paszporcie inaczej i na dowodzie tez.....teraz dla prostoty odnawiam dokumenty bez drugiego imienia i juz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka