Dodaj do ulubionych

Prośba o opinię: przewalutowanie kredytu

26.05.12, 16:29
Witam,

Proszę o opinię ws. przewalutowania kredytu w CHF (zobowiązanie na 15 lat) na EUR.
Moje podejście: w tej chwili można ten kredyt przewalutować wg. utrzymywanego przez SNB parytetu 1,2. Biorąc pod uwagę możliwy (?) upadek EUR oraz to że CHF będzie (?) umacniał się dalej (np. z powodu wprowadzenia do obiegu złotych monet:
www.bankier.pl/wiadomosc/Szwajcarzy-dyskutuja-o-zlotym-franku-2551614.html)
może okazać się że pozostawanie w CHF będzie zgubne bo kurs tej waluty oderwie się od upadającego EUR z którym powiązany jest PLN.
Czy moje rozumowanie jest słuszne? Co zrobilibyście w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Prośba o opinię: przewalutowanie kredytu 26.05.12, 19:01
      W zyciu nie przewalutowalbym kredytu na euro.
    • lastboyscout Najwazniejsza porada: przestac myslec rozowo! 27.05.12, 03:00
      >>> EUR z którym powiązany jest PLN

      A skad zalozenie, ze kurs zlotego jest powiazany ze euro a nie ze zwielokratnianiem/przyspieszeniu przyrostu zyskow spekuly na przejmowaniu majatku panstw i ich spoleczenstw ?!

      Po raz kolejny zdumiewa mnie bezkrytyczna wiara absurdy gloszone przez rozowa propagande, ze ktokolwiek jest w stanie podwiazac zlotego do czegokolwiek innego niz haracz i ze kiedykolwiek robilo sie to dla POlakow.

      Przypominam, ze Polska zbankrutowala cwierc wieku temu a od tego czasu trwa w Polsce WYLACZNIE licytacja komornicza.


      >>upadającego EUR

      Nie sadzisz, ze najpierw warto by sie najpierw dac sobie odpowiedz co oznacza upadajace a jeszcze bardziej juz upadle euro?

      Moze warto dokladnie przejrzec umowe (najlepiej z prawnikiem i doradca finansowym) ?

      Jezeli twoj bank mam prawo jednostronnie wyjsc z umowy lub chocby zamienic kredyt na zlotowy to zadne przefinansowanie niczego nie zmieni po za zwielokratnianiem twoich kosztow, rozczarowan i flustracji.


      > może okazać się że pozostawanie w CHF będzie zgubne bo kurs tej waluty oderwie
      > się od upadającego EUR z którym powiązany jest PLN.

      Szwajcaria lezy w Europie.
      W Europie bedzie wojna albo Europa zmieni nazwe na Generalna Gubernia.
      Ale na niedlugo bo nikt rozsadny nie pozwoli Niemcom miec wiecej Lebensraum (przestrzeń życiowa dla rasy panow)


      > Proszę o opinię ws. przewalutowania kredytu w CHF (zobowiązanie na 15 lat) na E
      > UR.

      Nie piszesz nic o tym ile kosztuje koszt przefinansowania i jakie nowe/niekorzystne zapisy bedzie zawierala umowa pozyczkowa?


      > Moje podejście: w tej chwili można ten kredyt przewalutować.
      > Czy moje rozumowanie jest słuszne? Co zrobilibyście w takiej sytuacji?

      Wyrzucil z rak tego parzacego kartofla jednoczesnie zmieniajac preferencje wyborcze.
      Stracisz? To zdrowe przyznac sie do grzechu i przyjac pokute niz skonczyc w piekle.

      Kwestia waluty kredytu jest calkowicie drugorzedna jak dlugo nie bedziesz zarabial w walucie najsilniejszej.
      Razem z toba te banke nieruchomosciowa pompowaly miliony, setki milionow w Europie.
      Kiedy kredyt stanie sie niewyobrazalnie drogi to rownolegle wynajm stanie sie niewyobrazalnie tani a banki beda oddawac we uzytkowania nieruchomosci tylko za koszt uzytkowania nieruchomosci.
      I to jest calkiem pewny interes w tych niepewnych czasach.
      • stararudera Re: Najwazniejsza porada: przestac myslec rozowo! 27.05.12, 14:28
        > A skad zalozenie, ze kurs zlotego jest powiazany ze euro a nie ze zwielokratnia
        > niem/przyspieszeniu przyrostu zyskow spekuly na przejmowaniu majatku panstw i i
        > ch spoleczenstw ?!
        Oczywiście nie jest powiązany wprost, to był pewien skrót myślowy jednak strefa euro jest z PL powiązana gospodarczo dużo bardziej niż Szwajcaria więc relacja EUR-PLN jest regulowana dużo silniej niż bezpośrednia relacja CHF-PLN, zgadza się?

        > Moze warto dokladnie przejrzec umowe (najlepiej z prawnikiem i doradca finansow
        > ym) ?
        >
        > Jezeli twoj bank mam prawo jednostronnie wyjsc z umowy lub chocby zamienic kred
        > yt na zlotowy to zadne przefinansowanie niczego nie zmieni po za zwielokratnian
        > iem twoich kosztow, rozczarowan i flustracji.

        Dziękuję za sugestię, sprawdzę to.

        > Wyrzucil z rak tego parzacego kartofla jednoczesnie zmieniajac preferencje wybo
        > rcze.
        > Stracisz? To zdrowe przyznac sie do grzechu i przyjac pokute niz skonczyc w pie
        > kle.

        Ok, czyli najlepszym rozwiązaniem wg. Ciebie to pozbyć się mieszkania i kredytu?

        > Kwestia waluty kredytu jest calkowicie drugorzedna jak dlugo nie bedziesz zarab
        > ial w walucie najsilniejszej.

        A która wg. Ciebie jest/będzie najsilniejsza?
        • lastboyscout Re: Najwazniejsza porada: przestac myslec rozowo! 27.05.12, 15:52
          "Powiazanie" zlotego z euro, w ogole "silny" zloty to wylacznie balcerowiczowski trik propagandowy.
          Brzmi swietnie, sny o potedze dla POlskich bufonow!

          Praktycznie oznacza to wylacznie zwielokrotnienie masy prawdziwych pieniedzy wyprowadzanych z Polski po wyzbyciu sie medium spekulacji.


          > > Moze warto dokladnie przejrzec umowe (najlepiej z prawnikiem i doradca finansowym) ?
          > Dziękuję za sugestię, sprawdzę to.

          Dla bankow (nie mylic z kredytobiorcami) pracuja zawsze lepsi specjalisci niz ich klientow.

          Jezeli rynek zmusza kredytobiorcow do przefinansowania to oznacza, ze wzrasta popyt a wzrost popytu zawsze musi oznaczac wzrost ceny (szczegolnie na artykuly niezbedne a do tych nalezy nieruchomosc bedaca jedynym miejscem zamieszkania).
          Byc moze cena kredytu nominalnie spadnie ale mozna przypuszczac, ze banki wykorzystujac tak gwaltowny popyt na przefinansowanie zmienia warunki kredytu (zwroc uwage, ze wiele z nich traci pozycje rankingowa lub juz wychodzi z POlski).

          Banki zawsze w pierwszej kolejnosci ocala siebie kosztem innych, zwlaszcza, ze sa zdolne do wymuszenia najbardziej absurdalnych zmian w prawie (patrz co Balcerowicz wycial w koncu lat 80tych !)...


          > Ok, czyli najlepszym rozwiązaniem wg. Ciebie to pozbyć się mieszkania i kredytu
          > ?

          Bezapelacyjnie.
          Jezeli twoj dochod nie bedzie rosnal szybciej od wzrostu kosztu twojego kredytu, kosztow utrzymania i spadku wartosci nieruchomosci do czasu splaty calosci dlugu.
          Oczywiscie mozesz chciec mieszkac "w swoim" ale musisz zaakceptowac fakt, ze to "swoje" w efekcie kupisz duuuzo drozej niz zakladales.
          Czemu w takiej sytuacji ( ZANIM znajdziesz sie w takiej sytuacji?) nie wynajac duzo taniej mieszkanie sasiada obok, ktory niedlugo bedzie blagal cie o wynajecie "jego" mieszkania.

          Rynek leci na pysk (nominalnie + w realnym pieniadzu), jezeli ocalisz powazniejszy grosz bo sprzedasz jeszcze w miare drogo to calkiem niedlugo byc moze kupisz to samo mieszkanie za ... gotowke.


          > A która wg. Ciebie jest/będzie najsilniejsza?

          Od zawsze mowie, ze DOLAR, DOLAR, DOLAR tak dlugo jak beda go przyjmowac bolszewicy wyzbywajacy sie majatkow narodowych (bolszewik to taki ktos kto nie jest zdolny zarzadzac kapitalem wiec wymienia go na panstwowy papier z nadzieja, ze panstwo (?!) da mu na tym realnie zarobic, he, he)

          Kiedy juz wszyscy bolszewicy swiata zamienia caly swoj majatek na dolary a korporacjonisci
          wymienia wszystkie swoje dolary na majatek bolszewikow
          (wrooooc! mowi sie: dostarcza kapitalu na prywatyzacje krajow rozwijajacych sie)
          to wtedy wlasciciel dolara zwola swiatowa konferencje walutowa.
          Na tej konferencji oglosi, ze ... wlasnie sie domyslil, ze nie ma czym placic za dlugi wiec dalej byc tak juz nie moze.
          Dlatego oglasza, ze juz nie ma dolara i basta!
          Dlatego warto wczesniej wiedziec co jest grane i jaka role przyjac w tym ... przedstawieniu wink
          • stararudera Re: Najwazniejsza porada: przestac myslec rozowo! 28.05.12, 11:36
            Dziękuję za odpowiedź.
    • przycinek.usa jeszcze raz 27.05.12, 05:49
      Jestem zaskoczony, ze nikt wiecej nie chce ci odpowiedziec. Juz chyba tylko nas dwoch tutaj zostalo. -)

      To teraz powaznie - zadales pytanie o to - czy wybrac na kredyt hipoteczny EUR albo CHF.
      Bo do tego to sie po prostu sprowadza. Nie dales zadnego innego wyboru.

      Operujac w tym waskim przedziale wyboru - mamy duzy problem - ale patrzac na to technicznie - podobna sytuacja miala miejsce pod koniec 2009. Technicznie wykres wyglada podobnie. Skonczylo sie wybiciem i umocnieniem CHF. Czyli masz racje, ze wystepuje ryzyko dalszego umocnienia CHF.

      Ale z drugiej strony tam jest faktyczny PEG z EUR za ktorym stoi bank centralny Szwajcarii - czyli w obecnej sytuacji - jesli ten peg nie peknie - to nie ma znaczenia czy masz ten kredyt w CHF czy w EUR - bo na jedno wychodzi - kurs masz ten sam - a przewalutowanie kosztuje.

      A jaka masz gwarancje, ze ten peg peknie? A jak nie peknie?

      Najwiekszym problemem w tej sytuacji jest niemoznosc przewidzenia determinacji BC Szwajcarii. Jesli oni sie zdecyduja drukowac CHF masowo - to nie ma szans na to, aby ten peg pekl. A oni w koncu tak powiedzieli. Wiec jesli naprawde masz plany na to - aby grac pod pekniecie pega - to raczej graj na pekniecie pega z dolarem w roli glownej.

      Teraz jest dobry technicznie moment na takie zabawy - bo dolar poszedl w gore - i jest na linii opadajacej lini trendu - wiec masz duzo wieksze szanse na sukces w takim pegu.

      blog.kimblechartingsolutions.com/2012/05/will-the-u-s-dollar-break-this-10-year-old-falling-resistance-line/
      Trzeba sobie chyba zadac pytanie co sie stanie - jesli bedzie kolejny kryzys na swiecie?
      O ile pamietacie - to wtedy zlotowka bardzo sie oslabila. Mysle, ze to sie powtorzy. To sie zawsze powtarza. Prawda?

      Jednak sytuacja zlotowki jest dosyc skomplikowana.
      Po pierwsze dlatego, ze chyba idzie cykl podwyzek stop.
      Po drugie dlatego - ze zlotowka nie umacniala sie - zatem na dwoje babka wrozyla - to juz nie jest sytuacja z lata 2008. Wtedy zlotowka byla absurdalnie mocna. Teraz nie jest.
      Kolejna sprawa jest trend. Zlotowka nadal jest w trendzie spadkowym - choc slabym. Ona moze sie wybic i dalej spasc. Moze spasc troszke - a moze spasc duzo. Trudno powiedziec.
      To sa zatem czynniki ryzyka.

      Jesli o mnie chodzi - to ja bylbym sklonny do ryzyka - przewalutowanie tego kredytu na zlotowki - a potem na dolary. W tej wlasnie kolejnosci. Wtedy na kredycie zlotowkowym siedzialbym przez kilka miesiecy az do wyjasnienia sie sytuacji co z ta europa i euro a potem - uciec ze zlotowki i zamienic na dolary. Ale ja niczego nie doradzam. To jest tylko opinia - nie ma zadnej pewnosci co do kursow w dzisiejszych czasach.

      Rownie dobrze ktos moze rzucic moneta i zgadnac.
      • stararudera Re: jeszcze raz 27.05.12, 15:25
        > Jesli o mnie chodzi - to ja bylbym sklonny do ryzyka - przewalutowanie tego kre
        > dytu na zlotowki - a potem na dolary. W tej wlasnie kolejnosci. Wtedy na kredyc
        > ie zlotowkowym siedzialbym przez kilka miesiecy az do wyjasnienia sie sytuacji
        > co z ta europa i euro a potem - uciec ze zlotowki i zamienic na dolary. Ale ja
        > niczego nie doradzam. To jest tylko opinia - nie ma zadnej pewnosci co do kurso
        > w w dzisiejszych czasach.

        Przedstawię jak zrozumiałem Twoją wypowiedź, popraw mnie w miejscach w których źle Cię zinterpretowałem:
        1. Przewalutować z CHF na PLN TERAZ.
        2. Poczekać kilka miesięcy, okaże się co będzie z EUR.
        3a. (?) Jeśli EUR się utrzyma to przewalutować na $ i czekać na załamanie się $
        3b. (?) Jeśli EUR padnie to pozostać w PLN.

        Teraz moje uwagi/pytania:
        Ad. 1. Jak rozumiem PLN to taka bezpieczna przystań (przychody w PLN) i mimo skokowo rosnącej raty kredytu (WIBOR kilka razy większy niż LIBOR) oraz straty na kursie (CHF blisko historycznych szczytów) warto to zrobić jeśli chce się grać na osłabienie $?
        Ad. 2. Co wg. Cienie będzie znakiem do przewalutowania na $?
        Ad. 3. Czy dobrze zrozumiałem alternatywę?
        • przycinek.usa Re: jeszcze raz 27.05.12, 19:42
          Wszystko swietnie zrozumiales - mnie chodzi o to, ze w dlugim terminie nie ma szans na to - aby kurs dolara sie utrzymal. Jak na razie jednak dolar trzyma sie dzieki pegowi chinskiemu. Rownoczesnie jednak w ciagu ostatnich dwoch lat zaczelo zachodzic zjawisko - ktorego do tej pory nie bylo - dolarow przybywa szybciej jak innych walut. Co do EUR natomiast - ta jaka masz pewnosc, ze politycy Niemiec i Francji nie zrealizuja jakiegos scenariusza rozpadowego i okaze sie, ze EUR jest najsilniejsza waluta regionalna - bank Szwajcarii opusci pega - poniewaz CHF zacznie sie oslabiac - a wszyscy, ktorzy zostana z kredytami w EUR dostana po tylkach?
          • stararudera Re: jeszcze raz 28.05.12, 11:48
            Dziękuję za odpowiedź.
          • szczurek.polny Re: jeszcze raz 28.05.12, 19:26
            > Wszystko swietnie zrozumiales - mnie chodzi o to, ze w dlugim terminie nie ma s
            > zans na to - aby kurs dolara sie utrzymal. Jak na razie jednak dolar trzyma sie
            > dzieki pegowi chinskiemu. Rownoczesnie jednak w ciagu ostatnich dwoch lat zacz
            > elo zachodzic zjawisko - ktorego do tej pory nie bylo - dolarow przybywa szybci
            > ej jak innych walut.
            Zgadza się. Dolar jest kandydatem na szmatę. Jedynym kandydatem na większą szmatę od dolara jest japoński jen. Biorąc pod uwagę japońską demografię, tamtejszy dług publiczny, tsunami i teraz chaotyczne wycofanie się z energetyki atomowej, nie pozostaje Japońcom nic innego jak drukować na bezczela. Zwłaszcza demografię.
            Tak więc rozważ przewalutowanie, ale na JPY (o ile to jeszcze możliwe). Chociaż, jak pisze tu przycinek, w tym bajzlu wszystko jest możliwe i logiczne, rozumowe podejście zawodzi.
            Ryzykujesz mając kredyt w PLN, CHF, EUR, USD lub JPY. W zasadzie tylko nie żyjąc nie ponosisz ryzyka, ale to chyba nie jest dobra opcja.
    • jack79 Re: Prośba o opinię: przewalutowanie kredytu 27.05.12, 21:21
      cokolwiek nie będziesz chciał zrobić to chyba taniej niż przewalutować kredyt będzie Ci nabyć odpowiednie kontrakty na waluty?
      • stararudera Re: Prośba o opinię: przewalutowanie kredytu 28.05.12, 12:12
        jack79 napisał:

        > cokolwiek nie będziesz chciał zrobić to chyba taniej niż przewalutować kredyt b
        > ędzie Ci nabyć odpowiednie kontrakty na waluty?

        Mógłbyś to nieco rozwinąć?
        Kontrakty będą chyba wymagały bieżącego śledzenia notowań i jako takie będą pochłaniały dużo czasu a dla osoby która nie zajmuje się tradingiem będzie to uciążliwe?
        • jack79 Re: Prośba o opinię: przewalutowanie kredytu 19.06.12, 12:17
          > Mógłbyś to nieco rozwinąć?
          > Kontrakty będą chyba wymagały bieżącego śledzenia notowań i jako takie będą poc
          > hłaniały dużo czasu a dla osoby która nie zajmuje się tradingiem będzie to ucią
          > żliwe?

          kujesz kontrakty na CHFPLN czyli obstawiasz wzrost wartości franka na taką samą wartośc jak masz obecnie kredyt z odsetkami
          wraz ze spłatą rat zamykasz kontrakty tak by wartość Twojej pozycji i kredytu została porównywalna
          niczego nie musisz śledzić
          niejako zamrażasz kurs franka w momencie gdy zajmiesz pozycję na rynku walutowym
          wadą rozwiązania jest konieczność utrzymywania depozytu na rachunku, więc zamrożenie gotówki

          tylko się skonsultuj z fachowcami, bo moje rozwiązanie jest bardzo amatorskie, pewnie istnieją lepsze smile

          no i dodatkowo wątpię żeby było warto, ten kosmiczny kurs franka dla mnie nie ma uzasadnienia, jak się europa zawali to szwajcaria i frank też bo niby co oni tam mają takiego cennego że ich waluta musi być tak droga?

          jeszcze raz podkreślam, jestem amatorem smile
          • stararudera Re: Prośba o opinię: przewalutowanie kredytu 19.06.12, 14:34
            Ok, dziękuję.
            Ciekawe rozwiązanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka