Dodaj do ulubionych

ZLIKWIDOWAC KOSCIOL

05.07.04, 19:59
mam takie ciche marzenie : chcial bym aby za mojego zycia kosciol zostal
rozwiazany lub jego dzialalnosc zakazana. mysle ze 20 wiekow wciskanie kitu o
zbawieniu juz sie przezulo wiec chyba czas na zmiany a tym bardziej ze 6000
klerykow zyje na koszt panstwa czyli na moj wiec dlaczego ja mam ich
sposorowac ???
Obserwuj wątek
    • wislok1 zlikwidować ciche marzenie centuriona 05.07.04, 23:05
      Ciesz się chłopie, że głupota nie boli, bo byś wył wniebogłosy
      • klip-klap Re: zlikwidować centuriona ;-) 06.07.04, 23:02
        • dziejas zlikwidować centuriona ;-) mozliwie szybko :) 07.07.04, 19:41

      • otosiu Re: zlikwidować ciche marzenie centuriona 20.08.04, 14:51
        Głupota to chyba wylewa się z Ciebie, a CENTURION w 200% się zgadzam! Wislok1
        skoro jesteś takim ciemnogrodzianinem to sobie bądź, ale ludzi, którzy patrzą
        trzeźwo nie krytykuj! ...możę podsumuje dla prostego umysłu wisloka1: Lepiej
        się nie odzywaj, jak masz klapki na oczach, katolicki prostaku!
        • klip-klap Re: zlikwidować ciche marzenie centuriona 20.08.04, 15:11
          Wpis centuriona jest durny,ale wywolala jakas dyskusje, wiec zostal. Jak chcesz
          na kogos pokrzyczec, to nie to forum.
        • viper39 Re: zlikwidować ciche marzenie centuriona 20.08.04, 18:03
          otosiu napisał:
          > Głupota to chyba wylewa się z Ciebie, a CENTURION w 200% się zgadzam! Wislok1
          > skoro jesteś takim ciemnogrodzianinem to sobie bądź, ale ludzi, którzy patrzą
          > trzeźwo nie krytykuj! ...możę podsumuje dla prostego umysłu wisloka1: Lepiej
          > się nie odzywaj, jak masz klapki na oczach, katolicki prostaku!

          moze tak bys objawil nam swoja madrosc i zamiast wyzywac kogos przedstawil swoj
          punkt widzenia, centurion stwierdzil ze by chcial cos ale nie powiedzial do
          konca w jaki sposob ty mianowicie bys chcial to centurion, a wiec co chcesz?
          czy trzezwo mozna patrzec i chodzic do kosciola bo ktos ma taka potrzebe? czy
          tez nie? kosciol czlowieku to nie budynek, ale podejrzewam ze uciekajac z
          lekcji religii nie zdarzyles tego sie dowiedziec.

          • otosiu Re: zlikwidować ciche marzenie centuriona 21.08.04, 13:00
            viper39 napisał:

            > otosiu napisał:
            > > Głupota to chyba wylewa się z Ciebie, a CENTURION w 200% się zgadzam! Wis
            > lok1
            > > skoro jesteś takim ciemnogrodzianinem to sobie bądź, ale ludzi, którzy pa
            > trzą
            > > trzeźwo nie krytykuj! ...możę podsumuje dla prostego umysłu wisloka1: Lep
            > iej
            > > się nie odzywaj, jak masz klapki na oczach, katolicki prostaku!
            >
            > moze tak bys objawil nam swoja madrosc i zamiast wyzywac kogos przedstawil
            swoj
            >
            > punkt widzenia, centurion stwierdzil ze by chcial cos ale nie powiedzial do
            > konca w jaki sposob ty mianowicie bys chcial to centurion, a wiec co chcesz?
            > czy trzezwo mozna patrzec i chodzic do kosciola bo ktos ma taka potrzebe? czy
            > tez nie? kosciol czlowieku to nie budynek, ale podejrzewam ze uciekajac z
            > lekcji religii nie zdarzyles tego sie dowiedziec.
            >

            Widzę viper, że Masz jednak zbyt prosty umysł, i potrafisz tylko powtarzać jak
            bezrozumna istota te bzdury, które są podawane w kościółkach.
            No, ale specjalnie dla Ciebie, napiszę drukowanymi, dużymi literami: KATOLICYZM
            TO ZAKŁAMANE BZDURY. KŁAMSTWA, KTÓRE CIĄGNĄ SIĘ JUŻ ZBYT DŁUGO. MĄDROŚCI, KTÓRE
            NIE MAJĄ PODSTAW. ..nie jestem pewien czy zrozumiałes te skróty myślowe, ale
            mało mnie to interesuje.. a co do lekcji religii, to w ramach wyjaśnienia dla
            Ciebie, chodziłem na nie, ponieważ dzięki temu wiem, ile jest w tym wszystkim
            zakłamania, i jak chrześcijaństwo łatwo zdobywa panowania w tym ciemnogrodzie
            jakim jest Polska.
            • klip-klap Re: zlikwidować ciche marzenie centuriona 21.08.04, 13:11
              Ja tez mam prosty umysl. Tak prosty,ze nie zrozumialem co sie kryje w twym
              genialnym i subtelnym. Wyjawisz nam czy nadal bedziesz sypal bzdetami?
    • dziejas Re: ZLIKWIDOWAC KOSCIOL 06.07.04, 17:53
      ale blysnales. gratulacje...
      • deluc Re: 08.07.04, 22:50
        A ja widze zdegenerowana instytucje pelna lajdactwa, kretactwa i zaklamania -
        "RES SACRA MISER" - widnieje na Kosciolach - a ksieza jezdza mercedesami.
        "Glosimy przykazania ktorych sami nie przestrzegamy, pietnujemy patologie, ale
        nie w swoich szeregach" - wspolnota kolesiow z wielowiekowa tradycja -
        "Komunisci samo, zlo ale jak jest co to kradniemy razem, z nimi" - patrz Stella
        Maris (wiezcholek gory lodowej).
        • wislok1 Okropne 08.07.04, 23:19
          Za to ateiści jeżdżą rowerami i nie kradną
          • deluc Re:Wszystko w najlepszym porzadku. 15.07.04, 19:28
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2181705.html
            • viper39 Re:Wszystko w najlepszym porzadku. 15.07.04, 23:20
              info.onet.pl/950403,11,item.html?
              eee kosciol to ma dobrze... czym jezdzi rydzyk?
            • dziejas Re:Wszystko w najlepszym porzadku. 16.07.04, 15:55
              i co z tego wynika? problem tkwi moim zdaniem w prawie a nie w posiadaniu
              pieniedzy. maja i mogli pozyczyc i co z tego?
              • viper39 Re:Wszystko w najlepszym porzadku. 16.07.04, 17:21
                dziejas napisał:
                > i co z tego wynika? problem tkwi moim zdaniem w prawie a nie w posiadaniu
                > pieniedzy. maja i mogli pozyczyc i co z tego?
                >

                no wlasnie nie co z tego ale trzeba pokazac co sie dzieje z pieniedzmi jakie
                ludzie daja na kosciol myslac ze robia cos dobrego,
                hmmm no w sumie maybach jest dobrym samochodem, wiec moze to forma jest ok ale
                cel nie taki? no ale ja sie moge nie znac.... wiem wiem sarkazm ale
                pokjazywanie czegos takiego spowoduje ze ludzie przestana utrzymywac tych
                ktorzy w zasadzie od utworzenia dziesieciny caly czas jechali na garbie
                zwyklego czlowieka
              • deluc Re: 17.07.04, 10:00
                dziejas napisał:

                > i co z tego wynika? problem tkwi moim zdaniem w prawie a nie w posiadaniu
                > pieniedzy. maja i mogli pozyczyc i co z tego?
                Nic nie rozumiesz - pomagaja tym ktorzy moga sie odwdzieczyc (badz sie
                odwdzieczyli) - wiec interes stawiaja wyzej nad zasady wiary ktore glosza, wiec
                tak naprawde ich nie wyznaja, wiec tak naprawde ich celem jest interes - slowem
                witajcie w swiatyni otumaniania i zaklamania.
                • robisc Re: 17.07.04, 10:14
                  Niestety odbieram ostatnie wydarzenia w podobny sposób. KK jest istotnym
                  elementem gry interesów rożnych sitw tak naprawdę rządzących tym krajem , o czy
                  pisaliśmy już zreszta na tym forum. Wiara się skomercjalizowała.
                • klip-klap kosciol 17.07.04, 11:33
                  Pomagaja potrzebujacym i bogatym i biednym. Nie daj sie zwiesc proporcjom
                  przedstawianym przez media,bo wiadomo,ze o przekretach beda pisac,a nie o
                  akcjach pomocy.
                  • viper39 Re: kosciol 20.07.04, 21:02
                    nie mysle ze robi ma na mysli likwidowanie kosciola,
                    ale napewno kazdego z nas wkurza postawa komercyjnego juz niestesty kosciola w
                    ktorym wiare przerabia sie na konkretne dobra doczesne
                    napewno polityka i kosciol sa polaczone to nie jest tylko w polsce ale i w
                    wielu krajach na swiecie, kosciol zawsze ciagnal do grania glownych skrzypiec w
                    ludzkim zyciu i je gra,
                    czy kosciol jest nie potrzebny w naszym zyciu? to jest pytanie na ktore wielu z
                    nas probuje znalezc odpowiedz
                    ja uwazam osobiscie ze jest potrzebny, mimo patologii jaka w nim jest spelnia
                    on swoja jakas tam role,
                    wiara czyni cuda,
                    ale kosciol to nie wiara kosciol to instytucja ktora jest potrzebna tym ludziom
                    ktorzy nie rozumieja tak wiary i pojecia BOGA (bo o nim mowa w koncu a nie o
                    kosciele) jak ludzie wyksztalceni
                    wiadomo ze w poslce slepej wiary jest duzo ale czy to nie jest tak w kazdym
                    narodzie? wykrzywieniem niech bedzie fundamentalizm muzulmanski ktory ma sie
                    tak do nauk koranu jak ja do odwiedzenia saturna

                    najlepszym rozwiazaniem jest rozdzial kosciola i panstwa w ktorym SWIECKIE
                    szkolnictwo nie ma nauk religii w szkolach, napewno pamietacie lekcje religii w
                    kosciele lub budynkach przy koscielnych czy komus to przeszkadzalo? ano ksiezom
                    ktorzy chcieli miec dodatkowa kontrole nad szkolnictwem oraz dodatkowe dochody
                    bo datki sie kurcza kazdego dnia ludzi juz drazni ksiadz rozbijajacy sie mercem
                    z dziwkami (nawet jesli to sa wyjatki, choc niestewy tak nie jest),
                    nie ma sie co rozpisywac na ten temat bo to dlugi i pewnie co czlowiek to inne
                    zdanie

                    nie wiem czy pamietacie takie zdanie
                    "a wy mi budynkow/swiatyn (w zaleznosci od tlumaczenia) nie stawiajcie, kosciol
                    jest w was" (moze nei dokladnie tlumaczenie)
                    tego bano sie mowic przez wiele lat w kosciele
                    ksiadz mial tez zrezygnowac z dobr doczesnych aby sluzyc wierzacym....
                    poza tym nie wiem czy wiecie ale biblie mogli tylko czytac ksieza i
                    interpretacja nalezala dla niewielu z nich jeszcze w latach 40 XX wieku,
                    cos to mowi prawda?

                    • robisc Re: kosciol 20.07.04, 21:20
                      viper39 napisał:

                      > nie mysle ze robi ma na mysli likwidowanie kosciola,

                      Ależ jestm jak najdalszy od takich myśli. Odpowiadałem deLucowi a nie
                      założycielowi wątku.
                    • jjarro Re: kosciol 21.08.04, 11:01
                      viper39 napisał:
                      > napewno kazdego z nas wkurza postawa komercyjnego juz niestesty kosciola w
                      > ktorym wiare przerabia sie na konkretne dobra doczesne (...)

                      o ile się nie mylę już kiedyś podobna sytuacja miała miejsce.... i dała początek
                      reformacji... może już tak to ma być - że po okresie "błędów i wypaczeń" rodzi
                      się coś pozytywnego?
                      • centurion1 problem ten dotyczy wierzacych i ateistow 09.09.04, 17:25
                        jezeli 90% spoleczenstwa wierzy w jakiegos bozka to ma wplyw na pozostalych
                        10% bo z taka przewazajaca glupota trudno wygrac i trzeba taplac sie w tym
                        bagnie glupoty tj jak z grami losowymi gdzie wieszkszosc gra bo mysli ze jak
                        zainwestuje 10zl to tanim kosztem zostanie milionerem a nie pomysli w ten
                        sposob ze placi tzw podatek od glupoty
                        czytaj wasze wypowiedzi nikt nie podal rozsadnego rozwiazanie jak rozwiazac
                        ten ciemnogrod i zakazac go organizatorom takich praktyk
                        pozdrawiam ateistow smile
                        • viper39 Re: problem ten dotyczy wierzacych i ateistow 09.09.04, 19:46
                          centurion1 napisał:

                          > jezeli 90% spoleczenstwa wierzy w jakiegos bozka to ma wplyw na pozostalych
                          > 10% bo z taka przewazajaca glupota trudno wygrac i trzeba taplac sie w tym
                          > bagnie glupoty tj jak z grami losowymi gdzie wieszkszosc gra bo mysli ze jak
                          > zainwestuje 10zl to tanim kosztem zostanie milionerem a nie pomysli w ten
                          > sposob ze placi tzw podatek od glupoty
                          > czytaj wasze wypowiedzi nikt nie podal rozsadnego rozwiazanie jak rozwiazac
                          > ten ciemnogrod i zakazac go organizatorom takich praktyk
                          > pozdrawiam ateistow smile


                          czyli stawiasz wszystkich ktorzy wierza w cokolwiek w jednym rzedzie jako
                          cmienogrod, ciekawe, a nie pomyslales ze stawiajac przedewszystkim siebie pod
                          murem jako idiote ktory nie toleruje prywatnosci innej osoby dajesz na pokaz
                          wlasnego ubogiego swiata ktory nie toleruje nic innego jak wlasne poglady.

                          nie trzeba naprawiac ludzkiej wiedzy i wiary, kazdy ma swoj prywatny swiat
                          ktory dla danej osoby w jakis sposob pracuje, to czy ktos wierzy czy nie nie ma
                          znaczenia, a napewno nie czyni takiej osoby ciemnogrodem.

                          co trzeba zrobic to rozdzielic panstwo i kosciol reszta pozostanie w gesti
                          kazdego obywatela.
                          rozwiazanie jest, ale poniewaz ciecie z SLD siedza w rzadzie niestety nie
                          wprowadzi sie nic nowego w tej kwesti w zycie bo oni tez z tego braku podzialu
                          korzystaja.

                          czy ateizm wiaze sie z brakiem celow w zyciu? to po co zyc jak i tak sie umrze,
                          moze od razu sie powiesic? przeciez smierc predzej czy pozniej przyjdzie.
                          moze wlasnie to rozwiazuje wiara? oooops ateisci nie wierza

                          • czuk1 Re: problem ten dotyczy wierzacych i ateistow 10.09.04, 18:15
                            viper39 napisał:

                            > centurion1 napisał:
                            >
                            > > jezeli 90% spoleczenstwa wierzy w jakiegos bozka to ma wplyw na pozostaly
                            > ch
                            > > 10% bo z taka przewazajaca glupota trudno wygrac i trzeba taplac sie w ty
                            > m
                            > > bagnie glupoty tj jak z grami losowymi gdzie wieszkszosc gra bo mysli ze
                            > jak
                            > > zainwestuje 10zl to tanim kosztem zostanie milionerem a nie pomysli w ten
                            >
                            > > sposob ze placi tzw podatek od glupoty
                            > > czytaj wasze wypowiedzi nikt nie podal rozsadnego rozwiazanie jak rozwiaz
                            > ac
                            > > ten ciemnogrod i zakazac go organizatorom takich praktyk
                            > > pozdrawiam ateistow smile
                            >
                            >
                            > czyli stawiasz wszystkich ktorzy wierza w cokolwiek w jednym rzedzie jako
                            > cmienogrod, ciekawe, a nie pomyslales ze stawiajac przedewszystkim siebie pod
                            > murem jako idiote ktory nie toleruje prywatnosci innej osoby dajesz na pokaz
                            > wlasnego ubogiego swiata ktory nie toleruje nic innego jak wlasne poglady.
                            >
                            > nie trzeba naprawiac ludzkiej wiedzy i wiary, kazdy ma swoj prywatny swiat
                            > ktory dla danej osoby w jakis sposob pracuje, to czy ktos wierzy czy nie nie
                            ma
                            >
                            > znaczenia, a napewno nie czyni takiej osoby ciemnogrodem.
                            >
                            > co trzeba zrobic to rozdzielic panstwo i kosciol reszta pozostanie w gesti
                            > kazdego obywatela.
                            > rozwiazanie jest, ale poniewaz ciecie z SLD siedza w rzadzie niestety nie
                            > wprowadzi sie nic nowego w tej kwesti w zycie bo oni tez z tego braku
                            podzialu
                            > korzystaja.
                            >
                            > czy ateizm wiaze sie z brakiem celow w zyciu? to po co zyc jak i tak sie
                            umrze,
                            >
                            > moze od razu sie powiesic? przeciez smierc predzej czy pozniej przyjdzie.
                            > moze wlasnie to rozwiazuje wiara? oooops ateisci nie wierza
                            >


                            Ateizm jest dla:

                            mądrych, nowoczesnych i silnych psychicznie

                            albo

                            okrutnie doświadczonych przez los (uznali oni że nie ma Boga, bo by nie był tak
                            okrutny , nie pozwolił by to co się stało)

                            przekornych


                            ale też trzeba przyznać, że duża część ateistów na starość szuka wsparcia
                            jakiegoś (jakiegoś cucdu) w chorobie, zaczyna szukać metody na przedłużenie
                            życia


                            i właśnie religia - taką iluzję staremu czlowiekowi tworzy.

                            Nic dziwnego, że katolikami są głównie ludzie starzy.
                            Patrz - wiek uczestników mszy i innych uroczystości kościelnych. m
                            • viper39 Re: problem ten dotyczy wierzacych i ateistow 10.09.04, 19:00
                              czuk1 napisał:
                              > Ateizm jest dla:
                              >
                              > mądrych, nowoczesnych i silnych psychicznie
                              >
                              > albo
                              >
                              > okrutnie doświadczonych przez los (uznali oni że nie ma Boga, bo by nie był
                              tak
                              >
                              > okrutny , nie pozwolił by to co się stało)
                              >
                              > przekornych
                              >
                              >
                              > ale też trzeba przyznać, że duża część ateistów na starość szuka wsparcia
                              > jakiegoś (jakiegoś cucdu) w chorobie, zaczyna szukać metody na przedłużenie
                              > życia
                              >
                              >
                              > i właśnie religia - taką iluzję staremu czlowiekowi tworzy.
                              >
                              > Nic dziwnego, że katolikami są głównie ludzie starzy.
                              > Patrz - wiek uczestników mszy i innych uroczystości kościelnych. m


                              w kosciele jestem pare razy w roku, i widuje tam roznych ludzi (wiekowo tez),
                              poniewaz jestem w katedrze sw. patryka ( manhattan) nie mysle ze ludzie ktorych
                              tam spotykam sa niedorozwinieci lub malo swiatowi, a jednak przychodza do
                              kosciola, mysle ze nie masz pojecia zbytnio o wierze i kosciele i ty i
                              centurion dlatego tutaj puszczasz takie texty,
                              co prawda w polskich kosciolach dawno nie bylem, wiem ze w polsce tematy wiary
                              sa nazwijmy to trudne, i nie mozna generalizowac tego,
                              nie kazdy ateista to nowoczesny madry i silnie psychicznie czlowiek, wiekszosc
                              z nich to czasami niedouczone dupki nie wiedzace co robic w zyciu ktorzy
                              stracili wiare bo zycie dalo im w kosc.
                              • czuk1 Re: problem ten dotyczy wierzacych i ateistow 11.09.04, 10:11
                                viper39 napisał:

                                > czuk1 napisał:
                                > > Ateizm jest dla:
                                > >
                                > > mądrych, nowoczesnych i silnych psychicznie
                                > >
                                > > albo
                                > >
                                > > okrutnie doświadczonych przez los (uznali oni że nie ma Boga, bo by nie b
                                > ył
                                > tak
                                > >
                                > > okrutny , nie pozwolił by to co się stało)
                                > >
                                > > przekornych
                                > >
                                > >
                                > > ale też trzeba przyznać, że duża część ateistów na starość szuka wsparcia
                                >
                                > > jakiegoś (jakiegoś cucdu) w chorobie, zaczyna szukać metody na przedłużen
                                > ie
                                > > życia
                                > >
                                > >
                                > > i właśnie religia - taką iluzję staremu czlowiekowi tworzy.
                                > >
                                > > Nic dziwnego, że katolikami są głównie ludzie starzy.
                                > > Patrz - wiek uczestników mszy i innych uroczystości kościelnych. m
                                >
                                >
                                > w kosciele jestem pare razy w roku, i widuje tam roznych ludzi (wiekowo tez),
                                > poniewaz jestem w katedrze sw. patryka ( manhattan) nie mysle ze ludzie
                                ktorych
                                >
                                > tam spotykam sa niedorozwinieci lub malo swiatowi, a jednak przychodza do
                                > kosciola, mysle ze nie masz pojecia zbytnio o wierze i kosciele i ty i
                                > centurion dlatego tutaj puszczasz takie texty,
                                > co prawda w polskich kosciolach dawno nie bylem, wiem ze w polsce tematy
                                wiary
                                > sa nazwijmy to trudne, i nie mozna generalizowac tego,
                                > nie kazdy ateista to nowoczesny madry i silnie psychicznie czlowiek,
                                wiekszosc
                                > z nich to czasami niedouczone dupki nie wiedzace co robic w zyciu ktorzy
                                > stracili wiare bo zycie dalo im w kosc.

                                Tak też może być. Nie twierdzę, że nie masz racji . Szczególnie w wolnym
                                świecie - taki podział tworzy się w sposób naturalny. U nas działa presja
                                otoczenia. Ta obawa prxed odrzuceniem przez otoczenie, ta obłuda. Jak
                                rozmawiasz z katolikami to co drugi nie uznaje księzy, krytykuje ich totolnie,
                                jest przeciwny pełnieniu przez kościół "przedniej siły " w państwie. A na
                                codzień - jak owieczka idzie demonstracyjnie do kościoła aby go widział ksiądz
                                i sąsiedzi. Trzeba by zapytać (nie bedzie odpowiedzi) gdzie jest ta religia,
                                gdzie jest i jaki jest stopień świadomej wiary w Boga? Można by zapytać
                                dlaczego obraz jest utożsamiany z Bogiem? Ogólnie wiadomo.
                                To jest takie powszechne, powierzchowne wyznawanie wiary, religii.

                                A żyjący w tych warunkach polskich ateiści - to są ludzie odważni.

                                W wiekszości (tak sądzę - przekonani do swoich przekonań) , czego nie można
                                powiedziećo pojedyńczych członkach kościoła idących tam jak owieczki na
                                nauczanie.
                                O to mi chodziło.

                                Nie podważam Twojej opinii.
                                Mój pogląd wyraziłem na podstawie moich rozmów i spotkań, oceny atmosfery i
                                sytuacji w spoleczeństwie polskim.Możę to być swego rodzaju miniaturowa opinia
                                publicvzna. I nie można się z tego powodu obrażać. Niech każdy czci swego
                                boga.Niech sobie uznaje , że jest tylko Duch-Podświadomość - jak twierdzi
                                filozof Weber. Jego sprawa. Choć musi mnieć świadomość, że w Polsce inaczej
                                myślący o świecie, to jest człowiek nienormalny. Spotka sie napewno z
                                puknieciem w głowę miejscowego ksiedza, dewotek, aktywnych katolików . Będzie
                                napewno traktowany gorzej, inaczej w środowisku. Czy aby w takiej sytuacji
                                trwać nie trzeba być odważnym, aby być tym ateistą czy nie jest konieczna
                                mądrość - do odrzucenia religi, uznania braku Boga, do znależienia argumentów
                                dla swoich poglądów? m


                          • centurion1 STRACH STWORZYL BOGÓWA NADZIEJA ICH PODTRZYMALA 16.09.04, 14:38
                            WIEC NAWIAZUJAC SLOWA DO
                            VIPERA39
                            "> czy ateizm wiaze sie z brakiem celow w zyciu? to po co zyc jak i tak sie
                            umrze,
                            >
                            > moze od razu sie powiesic? przeciez smierc predzej czy pozniej przyjdzie.
                            TO WIERZACY MAJA PROBLEM BO CO TAKI VIPER ZROBI JAK NAGLE BIEGANIE ZE
                            SWIACONYMI JAJKAMI I CHOINKA STRACI SESNS ? NAGLE JEGO SWIAT ZUBOZEJE I
                            RZECZYWISCI EBEDZIE SIE CHCIAL POWIESIC , ROZUMIEM CI EI CI WSPOLZUEJ BIEDAKU smile
                            • viper39 Re: STRACH STWORZYL BOGÓWA NADZIEJA ICH PODTRZYMA 16.09.04, 15:39
                              centurion1 napisał:

                              > WIEC NAWIAZUJAC SLOWA DO
                              > VIPERA39
                              > "> czy ateizm wiaze sie z brakiem celow w zyciu? to po co zyc jak i tak sie
                              >
                              > umrze,
                              > >
                              > > moze od razu sie powiesic? przeciez smierc predzej czy pozniej przyjdzie.
                              > TO WIERZACY MAJA PROBLEM BO CO TAKI VIPER ZROBI JAK NAGLE BIEGANIE ZE
                              > SWIACONYMI JAJKAMI I CHOINKA STRACI SESNS ? NAGLE JEGO SWIAT ZUBOZEJE I
                              > RZECZYWISCI EBEDZIE SIE CHCIAL POWIESIC , ROZUMIEM CI EI CI WSPOLZUEJ
                              BIEDAKU :
                              > )

                              czy twoja agresja slowna daje tobie satysfakcje? czy probujesz siebie przekonac
                              do wlasnych slow?
                              nie rozumiesz ani choinki ktora jest tradycja bardziej a nie swietem, to Boze
                              Narodzenie jest swietem dla wierzacych, tak samo jak ze swieconka to tez
                              tradycja a nie swieto, swietem jest Wielkanoc. itd... widzisz nie rozumiesz
                              pewnych rzeczy bo ich nie znasz, a krytykujesz. swiat wymysla rozne rzeczy dla
                              ludzi w rosji byl to "dziadek mroz" (konkurencja dla mikolaja) jakos sie to nie
                              przyjelo... w usa wymyslono walentynki (dzien swietego walentyna) czyli dzien
                              zakochanych, nie ma to nic wspolnego z niczym, ale jest, ci ktorzy stracili
                              nadzieje (mozna to tak nazwac) nazwijmy to przestali wierzyc w Boga, ale nadal
                              wierza w np pieniadza (jako bostwa zastepcze) itd....
                              nie musisz mi wspolczuc, bo jak widac to tobie trzeba wspolczuc,

                              widzisz czlowiek odchodzi od wiary w Boga w momencie gdy wydaje mu sie ze cos
                              wie, i jest na tyle ignorujacy jedna wazna rzecz ze nadal wie malo! ze mysli
                              sobie nie musze juz wierzyc. w momencie kiedy tej wiedzy znow zaczyna przybywac
                              w jego glowce przy zastanowieniu sie no tak ale "co dalej" wychodzi ze ktos
                              musial to wszystko zainiciowac (to jest wiara). i tego centurion nie rozumiesz,
                              twoja wiedza na temat wiary konczy sie na choince swieconych jajach i raju czy
                              piekle....
                              znaczy ucz sie gosc ucz, przyda sie......


    • robisc Kampania wyborcza nabiera tempa 19.09.04, 18:40
      Tylko w tych kategoriach można rozpatrywać podobne newsy.

      fakty.interia.pl/news?inf=544228
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka