Dodaj do ulubionych

ZeroCredo na bazie US Mint

04.01.13, 19:20
Akurat poruszyłem tematykę spadającej sprzedazy złotych monet przez US Mint
stojeipatrze.blogspot.com/2013/01/spada-liczba-sprzedawanych-zotych-monet.html
a tu bum i nagonka Zerohedge ze jest super!
www.zerohedge.com/news/2013-01-04/other-mint-campaign-starts-bang-us-mint-sells-50000-ounces-gold-first-day-year
Mamy dwie sprzeczne opinie jak wiadac. Jak dla mnie ZeroCredo.
Obserwuj wątek
    • jancio_szuwarek Re: ZeroCredo na bazie US Mint 04.01.13, 21:30
      Pewnie chodzi o to, że w pierwszych 2 dniach stycznia tego roku sprzedano połowę tej ilosci monet co w całym styczniu 2012r.
      Jakby nie było biorąc ten wycinek pod uwagę dynamika sprzedaży 01.12 / 01.13 jest porażająca
      bo to byłoby ok. 700% przyrostu. Pewnie stąd ten optymizm u Zero....
      Więc i Ty i Oni mają trochę racji.
      Ciekawe jak wygląda sprzedaż złotego bullionu w skali całego świata r/r ?
    • hej-hey-hej Re: ZeroCredo na bazie US Mint 05.01.13, 02:30
      SiP wykres w ZH jest w dolarach. US mint podaje raporty w uncjach.

      Czy to naprawde takie dziwne ze ilosc sprzedanych monet maleje gdy ich ceny ida w gore? Szczegolnie gdy panuje kryzys i bezrobocie? Co sie liczy to procent oszczednosci ktory jest lokowany w metale... Masz jakies watpliwosci ze ten trend nadal idzie w gore?

      Poza tym, to nie o mali ciulacze sie licza...
      • stoje_i_patrze Re: ZeroCredo na bazie US Mint 05.01.13, 12:03

        Wg mnie nie widzisz jak dla mnie jawnej manipulacji.

        ZeroCredo (dalej "ZC") regulanie wybiera dane które im pasują. Najczęściej podaje uncje, i tak było i tym razem. Chwali się sprzedażą 50 tys monet w pierwszych dniach stycznia. Jednak już na wykresie w dłuższym terminie pokazuje w mln dolarów bo przeciez w ilosci monet to rynek sprzedaży sie przepołowił (!).


        Oczywiście pomineli fakt ze spadlo z 1.4 mln uncji rocznie do 700tys rocznie (2012). A co tam.

        I jeszcze to słąbe tłumaczenie bezrobociem itd Kogo Ty oszukujesz? Chyba tylko siebie. Bezrobocie spada, tak jak i amerykańska gospodarka ma sie coraz lepiej. Tylko give me a break z tą manipulacja danych bo ja tym zmeczony jestem. Poza tym jak ma czegos zabraknac, trzymajac sie Twojego blednego jak dla mnie rozumowania, to jak by złoto bylo po 50 tys dolarów to rozumiem ze sprzeda sie 5 tys uncji złotasmile a nie 1.4 mlnsmile to tego złota jednak nie zabraknie. Abstrahuje od danych, chodzi mi o tok rozumowania.
        • hej-hey-hej Re: ZeroCredo na bazie US Mint 05.01.13, 14:13
          SiP
        • bagracz Re: ZeroCredo na bazie US Mint 05.01.13, 18:27
          Wiesz SiP, ja też już jestem zmęczony tymi green shotami, wyraźnymi oznakami ożywienia, spadkami bezrobocia, efektami wzrostu akcji. I tak na okrągło. Od połowy 2009 r.
          Ja nie wątpię, że w końcu ożywienie nadejdzie. Takie inflacyjne ożywienie. Gdy wszyscy starają się pozbyć kasy jak najszybciej. Optymiści będą mieli swoje pięć minut triumfu.
          Niech tam, że krótko, ale zawsze.
          Zadziwiasz mnie tym optymizmem. Gdyby jeszcze ktoś mi wytłumaczył skąd on się bierze to byłoby super. Tylko normalnie, fundamentalnie. Powód - skutek. A nie jakimiś sentymentami, wykresami itp. czytaniem z kozich wnętrzności.
          • szutnik @ Bagracz & SiP ZeroCredo 05.01.13, 20:54
            > Zadziwiasz mnie tym optymizmem. Gdyby jeszcze ktoś mi wytłumaczył skąd on się b
            > ierze to byłoby super. Tylko normalnie, fundamentalnie. Powód - skutek. A nie j
            > akimiś sentymentami, wykresami itp. czytaniem z kozich wnętrzności.

            A Ty Bagracz zadziwiałbyś mnie może i swym pesymizmem, gdybym nie wiedział, że to jest właśnie produkt zbiorowego sentymentu u części społeczeństwa.
            Pokaż mi realne podstawy tego. Piszesz coś np. o "stanach krytycznych USD". OK. To teraz pokaż mi realnie, na czym ten stan polega. Rzucasz sloganami, wyciągniętymi z newsletterów GoldBug'sów, a ja chcę konkretów, upoważniających Cię do twierdzenia, ze USD jest blisko załamania.
            A jeszcze fajniej by było, gdybyś w ślad za tymi argumentami postawił REALNE PIENIĄDZE na to, np. nabywając futuresy na ten ultra słaby USD. W końcu jeśli to takie pewne, to przecież masz 100% pewny zarobek, prawda? Nic tak nie leczy z rozmaitych złudzeń jak rynkowe klęski

            Wróćmy do dyskusji
            Zdłużenie 105% PKB? Japonia ma 220% i dopiero teraz coś się tam zaczyna zmieniać. To o niczym nie świadczy. Emisja kredytu przez FED? Emisja nie równa się inflacja - musi być spełnione kilka warunków by do tego doszło.
            Myślałeś w ogóle kiedykolwiek nad tym, jak to się stało, że FED wypuścił już 2,7 bln USD a inflacja dalej jakaś taka niemrawa? Ja co roku od 10 już lat czytuję nudne opowieści GoldBugs, jak to ma w przyszłym roku być hiperinflacja, a ona co roku jednocyfrowa. Jestem tym chyba jeszcze bardziej zmęczony niż Ty "green shoot'ami"....

            W 2009 to GoldBugs dostali orgazmu, bo wreszcie coś mogło uprawdopodobnić ich bajania (FED zaczął dodruk) i co?
            Gdzie jest ta hiperinflacja w 2009, 2010, 2011 lub 2012 roku?

            W naszym konkretnym przypadku po jednej stronie masz "dodruk" i to jest to, co widzisz, a po drugiej stronie masz spadek wartości aktywów poniżej wartości kredytu, bedącego ich pokryciem (za który je nabyto), czego nie widzisz. Ot i cała tajemnica. Obie wielkości się równoważą .

            Poczytaj z linka poniżej, może Cię wreszcie oświeci i skończysz straszyć dodrukową hiperinflacją za każdym rogiem, bo to już zaczyna być męczące:
            www.contraryinvestor.com/2010archives/moapril10.htm
            @ SiP
            Spadek ilości zakupów monet jest normalną sprawą w czasie korekty na rynku złota i nie powinno cię to dziwić. Złoto przestało rosnąć liniowo i weszło w korektę, co znaczy, że część zaczęła uważać, że złoto już się skończyło (w korektach na rynkach byka zawsze tak jest). To w spadkach na rynku niedźwiedzia (który kiedyś nadejdzie, wbrew "wiecznej zlotej hossie" głoszonej przez Goldbugs) będą złudzenia, że złoto jeszcze podrośnie, że to tak nie może spadać itp.
            Mówi się, ze rynkiem byka rządzi strach, a rynkiem niedźwiedzia nadzieja. Ten spadek ilości nabytych monet to klasyczny dowód na to, że hossa na złocie się jeszcze nie skończyła ( @ Bagracz - czego nie należy rozumieć jako zapowiedzi hiperinflacji!!!!).
            • przycinek.usa Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 05.01.13, 21:37
              Popyt na aktywa jest proporcjonalny do cen - tak dziala rynek - jak ceny "ida" w gore, to ludzie kupuja wiecej - zawsze tak bylo i jest to truizmem dlatego na wykresie z ZH zalinkowanym przez SiPa masz wykres sprzedazy srebra w USD wygladajacy zupelnie jak wykres cenowy futursa SI.

              Obecnie jest korekta na rynku - co widac i slychac i nawet na tej stronie SiP pokazal, ze nikt juz nie chce kupowac. Tak sie zwykle dzieje w dolku. A jak daleko moze dalej spasc sprzedaz srebrnych monet, skoro nie sprzedano juz ani jednej monety? W dolku bedziecie gadac o dalszym spadku?
              • przycinek.usa Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 06.01.13, 05:34
                Zarty zartami, ale wstrzymanie sprzedazy przez US mint jest zaskakujace. Ciekawe co sie stalo?

            • hej-hey-hej Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 05.01.13, 22:29
              >>>A jeszcze fajniej by było, gdybyś w ślad za tymi argumentami postawił REALNE PIENIĄDZE na to, np. nabywając futuresy na ten ultra słaby USD. <<<

              Hehe. Tylko prawdziwy "paperbug" mogl mapisac cos takiego... Zlote byki uwazaja tylko zloto za "realne pieniadze". Jaki prawdziwy goldbug zamienilby "realne pieniadze" na papierowy kontrakt niewiadmo z kim?

              Nie widzisz luki w swoim mysleniu Szutnik?
            • bagracz Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 06.01.13, 01:19
              szutnik napisał:

              > Pokaż mi realne podstawy tego. Piszesz coś np. o "stanach krytycznych USD". OK.
              > To teraz pokaż mi realnie, na czym ten stan polega. Rzucasz sloganami, wyciągn
              > iętymi z newsletterów GoldBug'sów, a ja chcę konkretów, upoważniających Cię do
              > twierdzenia, ze USD jest blisko załamania.

              Nie ma problemu. Co prawda nie odkryje Ameryki, bo wielu o tym pisze. Ale postaram sie to zebrać w jakąś skondensowaną formę.

              > A jeszcze fajniej by było, gdybyś w ślad za tymi argumentami postawił REALNE PI
              > ENIĄDZE na to, np. nabywając futuresy na ten ultra słaby USD. W końcu jeśli to
              > takie pewne, to przecież masz 100% pewny zarobek, prawda? Nic tak nie leczy z r
              > ozmaitych złudzeń jak rynkowe klęski

              Musiał bym być idiotą smile Hej-hej-hej Ci to już wyjaśnił.

              > Wróćmy do dyskusji
              > Zdłużenie 105% PKB? Japonia ma 220% i dopiero teraz coś się tam zaczyna zmienia
              > ć. To o niczym nie świadczy. Emisja kredytu przez FED? Emisja nie równa się inf
              > lacja - musi być spełnione kilka warunków by do tego doszło.
              > Myślałeś w ogóle kiedykolwiek nad tym, jak to się stało, że FED wypuścił już 2,
              > 7 bln USD a inflacja dalej jakaś taka niemrawa? Ja co roku od 10 już lat czytuj
              > ę nudne opowieści GoldBugs, jak to ma w przyszłym roku być hiperinflacja, a ona
              > co roku jednocyfrowa. Jestem tym chyba jeszcze bardziej zmęczony niż Ty "green
              > shoot'ami"....

              1. Inflacja w sensie wzrostu cen, zwykle nie pojawia się natychmiast, ale potem to nadrabia z naddatkiem
              2. Jeśli rośnie liczba towarów i transakcji, rośnie również ilość pieniądza jakiego potrzeba by wszystko obsłużyć. Podobnie działa zwiększanie wartości towarów np nieruchomości. Jak myślisz, dlaczego JPM wprowadza nagle ETF-y na miedź? Komu to jest tak naprawdę potrzebne? To jest m.in. ten dodatkowy towar, który ma za zadanie amortyzować dodruk. Problem w tym, że ten towar jest tylko na papierze. Nie ma go w rzeczywistości. Podobnie jak nie było w rzeczywistości pokrycia w towarze na bankowe kwity np. na złoto. I wszystko pięknie działało, dopóki nagle się nie okazało, że już nie działa. I kwity stawały się tylko zwykłymi papierkami.
              3. Jak myślisz, dlaczego w 2008 r nagle wszystkim zaczęło brakować kasy? Bo w tej fikcji, budowanej na fikcji, prawie nikt nie ma prawie żadnego pokrycia na wystawiany papier.
              Dlatego wszyscy rzucili się na gotówkę. Bo była najlepszym pokryciem. Dużo lepszym od papieru. Dowcip polega na tym, że ta gotówka to też tylko papier. I ma coraz mniej pokrycia w czymś realnym. Czujesz analogie?

              > W naszym konkretnym przypadku po jednej stronie masz "dodruk" i to jest to, c
              > o widzisz, a po drugiej stronie masz spadek wartości aktywów poniżej wartości k
              > redytu, bedącego ich pokryciem (za który je nabyto), czego nie widzisz. Ot i c
              > ała tajemnica. Obie wielkości się równoważą .

              No i co z tego wynika? Że papierem pokryto utratę wartości nieruchomości?
              Kupiono od banków bezwartościowy towar za dolary? By te wielkości się naprawdę zrównoważyły muszą znowu wzrosnąć wartości nominalne domów, przy zerowych stopach.
              A jak to uzyskać? No tak, znowu ta cholerna infalcja to wyrówna.

              >
              > Poczytaj z linka poniżej, może Cię wreszcie oświeci i skończysz straszyć dodruk
              > ową hiperinflacją za każdym rogiem, bo to już zaczyna być męczące:
              > www.contraryinvestor.com/2010archives/moapril10.htm

              A może w końcu napiszesz coś od siebie i wyjaśnisz zamiast ciągle odsyłać mnie do czytania?


              ( @ Bagracz - czego nie należy rozumieć jako zapowiedzi hi
              > perinflacji!!!!).

              Ja nie spekuluję, nie gram. Nie mam czego tracić i dlatego nie rozpatruję wszystkiego w kategoriach hossy albo bessy i kontrariańskich strategii. Dlatego mam dłuższą perspektywę. A chyba z niej lepiej widać niektóre rzeczy. Dla mnie, obecne ruchy na PM są tylko kolejną papierowo-medialną manipulacją. Być może jedną z ostatnich.
              • przycinek.usa Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 06.01.13, 04:26
                "dlaczego JPM wprowadza nagle ETF-y na miedź"


                Jak to dlaczego?
                Chca kontynuowac manipulacje tym rynkiem na koszt rynku za pieniadze obcych ludzi.
                Przeciez to jasne. JPM jest jednym z najwiekszych powiernikow srebra na rynku. Sa bulion bankiem. Maja zobowiazania w srebrze a srebro sprzedane - wiec jest oczywiste, ze w ich najlepszym interesie jest wysoka cena miedzi. Po co komu tyle miedzi? Wszedzie pelno miedzi - a tu nie dosc, ze buduja kolejne magazyny - to jeszcze na dodatek wszedzie reklamuja te miedz jakby byla najlepsza inwestycja 2013.


                Mnie sie wydaje, ze malo kto z mainstreamu zastanawia sie nad taka grafika:
                research.stlouisfed.org/fredgraph.png?g=eiC
                gdyby ktos pochylil glowe nad tym wykresem chociaz przez kilka minut, to nie byloby tego watku. Najwyrazniej jednak wszystkim trzeba pracowicie tlumaczyc i to indywidualnie, bo grupowo nie lzia.
              • szutnik Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 06.01.13, 15:40

                > A może w końcu napiszesz coś od siebie i wyjaśnisz zamiast ciągle odsyłać mnie
                > do czytania?

                A czy ja mam płacone za wyjaśnianie Ci podstawowych zasad i praw, rzadzacych emisją pieniądza?
                Nie mam czasu na wywarzanie dawno otwartych drzwi, zwłaszcza, że ktoś to przede mną duzo lepiej zrobił.
                W tekście, który Ci podrzuciłem, masz wyjaśnione, dlaczego Twoje rozumowanie jest błędne, a także dlaczego duża inflacja sie nie pojawiła i nie pojawi (owszem, będa krótkotrwałe impulsy inflacyjne, ale to będzie chwilowe).
                Mój czas jest zbyt cenny na to, bym mial Ci streszczać to, co tam jest napisane.

                Poza tym zasugerowałem Ci, byś poczytał co nieco więcej o przebiegu dawnych kryzysów hiperinflacyjnych i deflacyjnych. Teoryjki, które sobie tworzysz może i są zabawne, ale niezbyt przystają do tych wspólnych cech, które mają kryzysy hiperinflacyjne.
                "Historia się nie powtarza, ale się rymuje", rzekł Mark Twain . Twoja opowiastka niestety się nie rymuje z poprzednimi kryzysami typu hiperinflacyjnego.
                Tylko mi nie mów, że "tym razem jest inaczej". Jak już raz Ci to napisałem - to bardzo kosztowne słowa.
                • przycinek.usa zeby nie ucieklo 08.01.13, 01:30
                  "Mój czas jest zbyt cenny na to, bym mial Ci streszczać to, co tam jest napisane."


                  to ja ciebie wyrecze:

                  libertyblitzkrieg.com/wp-content/uploads/2013/01/InflationChart.png

            • stoje_i_patrze Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 06.01.13, 19:42
              >Ten spadek ilości nabytych monet to klasyczny dowód na to, że hossa na złocie się jeszcze nie >skończyła


              Masz jakies papiery, opracowania czy jakies linki do twierdzen gdzie jest to udowodnione?
              Rozumiem że jesli w korekcie wszyscy by kupowali to dla Ciebie to jest znak końca rynku?

              Jeśli tak to rzuć okiem na ETF z fizycznym pokryciem - ciągle rośnie. To drugie raczej jest miarą na popyt.
              • stoje_i_patrze Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 06.01.13, 23:03
                żeby nie byc goloslownym w sprawie ETF:
                The lack of a drop in ETF holdings is indicative of longer-term investors remaining bullish,
                and is a positive sign (see Figure 4).
                picasaweb.google.com/117074489936772499671/Public#5830459694283844514

                Innymi slowy dla Nomury brak spadku zaangazowania w ETF przy spadku złota (twoja wersja konca byka?) oznacza dalsze wzrostysmile Oni przy okazji pozostaja za wzrostami jak większosc bankow, w tym nawet goldmana ktory mowi co prawda o koncu wzrostów lub zmianie cyklu ale w tym roku przy zlocie na 1850 czy jakos tak
              • przycinek.usa Re: @ Bagracz & SiP ZeroCredo 07.01.13, 05:56
                Hossa na zlocie jest proporcjonalna do wzrostu ilosci pieniedzy. Udowodnij, ze wzrost drukowania sie zakonczy. Ja nawet nie mowie, abys mi udowodnil, ze przestana drukowac. Wystarczy mnie, abys dowidl, ze dodruk sie ZMNIEJSZY.
          • jack79 Re: ZeroCredo na bazie US Mint 06.01.13, 18:50
            > Zadziwiasz mnie tym optymizmem. Gdyby jeszcze ktoś mi wytłumaczył skąd on się b
            > ierze to byłoby super. Tylko normalnie, fundamentalnie. Powód - skutek.

            jako umiarkowany optymista się wtrącę, oto powód optymizmu
            www.pb.pl/2921910,46700,boom-w-gazie-lupkowym-doprowadzi-do-transformacji-gospodarki-usa
            ebe.org.pl/przeglad-prasy/nadchodzi-nowa-era-gazu-rynek-na-swiecie-zmienia-sie.html
            prawdziwy kryzys, taki realny bierze się z braku ludzi do pracy, braku technologii, braku środków produkcji lub braku energii
            pierwsze trzy "braki" nam nie grożą, czwarty jak najbardziej, od dawna się mówi o peak oil - i to mogło byc realną przyczyną realnego kryzysu
            dosłownie w kilka lat ten problem się rozwiał dzięki łupkom, bo one nie tylko gaz mają dac ale też ropę
            tak jak rozwój w XIX wieku zapewnił węgiel, a w XX ropa, tak w XXI najprawdopodobniej będzie to gaz
            natomiast te czary z papierowym pieniadzem, a więc i papierowym zadłużeniem to tylko miraże, to nie są realne przyczyny, kryzys w latach 20-tych był co prawda spowodowany takimi mało realnymi przyczynami ale w ostatnio udało się go powstrzymać dzięki dodrukowi i nawet jeśli wynikną z problemu zadłużenia jakies poważne zawirowania to jednak to czy to się zamieni w kryzys zależy głównie od woli "drukarzy"

            zabawne jest to że Ci co strasza kryzysem śmieją się z pieniadza nazywanego pustym lub bezwartościowym, a jednocześnie widza przyczyne kryzysu właśnie w tym pieniadzu nadając mu przez to kluczowe znaczenie smile

            prawdziwy kryzys nadejdzie wtedy gdy zabraknie nam energii
            ale też prawdziwy boom może nadejść gdy energia stanieje, to głównie energia odpowiada za infację
            każdą baryłke ropy można porównac do niewolnika
            kiedyś niewolnik musiał przetransportować towar na własnych plecach, dzis robi to baryłka ropy popychajac samochód
            stad się wziął nasz dobrobyt, na każdego z nas pracują niewidzialni niewolnicy będący baryłkami ropy, metrami sześciennymi gazu i tonami węgla
            jeśli ich zabraknie zabraknie wszystkich towarów które Ci niewolnicy wytwarzają
            teraz jednak może być tak że dzieki technologii wydobycia gazu i ropy z łupków Ci niewolnicy znów będą tańsi tak jak tańsi byli w przeszłosci, a skoro ich praca stanieje to raczej to są warunki do rozwoju a nie do klęski
            • bagracz Re: ZeroCredo na bazie US Mint 06.01.13, 20:56
              Ciekawa teoria z tym gazem. Ale za bardzo mi śmierdzi kolejną wunderwaffe. USA naprawi swój deficyt za pomocą tego gazu? Bardzo ryzykowna teza. Tym bardziej, że ponoć ma być tani. Naprawi swoją gospodarkę? Bo np. obniży koszty? Może trochę, ale raczej w stopniu dalece niewystarczającym. Gaz powinien być tani by obniżyć koszty a drogi by poprawić deficyt eksportowy. Trudno sądzić by sam gaz mógł naprawić, to wszystko co zostało zepsute.
              Ja w to nie wierzę. To kolejna propagandowa ściema. Zresztą jakoś do tej pory nie bardzo widać dobroczynnego wpływu tego gazu.
              Zwykle w obliczu kolejnych porażek, społeczeństwu sprzedaje się ściemy o jakimś wunderwaffe, które cudownie odmieni sytuację.
              Dlatego takie kawałki należy traktować z dużą ostrożnością.

              Co do prawdziwych kryzysów to taki nadejdzie gdy słońce przestanie świecić.
              Bez pieniądza, jako środka realnej wymiany, ropa nie będzie ani dostępna ani potrzebna.
              Bo kto ją będzie wydobywał za dobre słowo tylko. Albo potrzebował jeśli transport stanie bo transport za dobre słowo nie będzie działał.
              Nawet gdyby bardzo chciał. Bo nie będzie czego transportować. Gdy realny pieniądz znika, zanika gospodarka. Ponoć w Zimbabwe jest 80% bezrobocie.
              Właśnie z tego powodu. W rep. Weimarskiej bezrobocie było podobne, właśnie z powodu zaniku pieniądza.
              Dlatego pieniądz w gospodarce jest bardzo ważny. I to nie goldbugi przypisują mu jakieś magiczne znaczenie.
              To ludzkie społeczeństwo go potrzebuje w takiej formie w jakiej go stworzyło.
              Próby zmiany tego stanu rzeczy, próby fałszowania pieniądza, kwestionowania jego roli, są więc zamachem na organizację ludzkiego społeczeństwa.
              Zamachem na wolność i własność. Tylko niewolnicy nie potrzebują prawdziwego pieniądza jako zapłaty.
              To dość łatwe do zrozumienia. Dlatego dziwi mnie, że ludzie tak łatwo ulegają propagandzie, która raz za razem usiłuje zrobić z nich niewolników. Co zresztą jest zupełnie naturalne. Bo w granicy, żadna władza nie rządzi dla dobra poddanych, tylko własnego. A media siłą rzeczy służą władzy.
              • szutnik Re: ZeroCredo na bazie US Mint 06.01.13, 22:53
                USA
                > naprawi swój deficyt za pomocą tego gazu? Bardzo ryzykowna teza.

                I znowu wychodzi Bagracz, jak mało wiesz. Import paliw to 40% deficytu US...


                >Naprawi swoją gospodarkę? Bo np. obniży koszty? Może troc
                > hę, ale raczej w stopniu dalece niewystarczającym.

                Zamiast snuć swoje teoryjki, poszukaj sobie jak niemiecki przemysł chemiczny ocenia problem z niską ceną gazu w USA (skrócę Ci poszukiwania - uważają, ze przy cenie 2,50USD/ mmcf i niższej, niemiecki przemysł chemiczny przegrywa konkurencję nawet na terenie Europy z importem chemii z USA).

                > Ja w to nie wierzę. To kolejna propagandowa ściema.

                Mniej własnych teoryjek, a więcej szukania po źródłach...
                • bagracz Re: ZeroCredo na bazie US Mint 07.01.13, 00:09
                  szutnik napisała:

                  > Mniej własnych teoryjek, a więcej szukania po źródłach...

                  Dzięki za radę. Widzę, Szutnik, że bardzo Cię coś drażnię. Faktycznie mało się znam na tym bajzlu o czym ciągle ostrzegam w stopce. Ale ja lubię kombinować i szukać powiązań między różnymi zjawiskami. Wydaje mi się, że więcej rozumiem z tego co się dookoła dzieje. Stąd te teoryjki. Zwykle zresztą nie moje, ale mądrzejszych ode mnie. Szukanie natomiast po źródłach mnie interesuje tylko o tyle o ile mogę tam znaleźć ciekawe obserwacje czy teoryjki właśnie. Bieżące wyceny aktywów zupełnie mnie nie interesują, tak jak i gra na giełdzie, foreksie itp.
                  Jeśli się mylę, to przecież Tobie to zupełnie nie zawadzi a stopka ostrzega. Co najwyżej spłonę ze wstydu ale nie widzę na razie takiego powodu. Nikomu żadnych rad nie udzielam.
                  BTW. Przeczytałem, to co mi radziłeś, ale żadnego olśnienia, jak na razie, nie dostałem.
              • jack79 pieniądz a aktywa 07.01.13, 10:56
                > Co do prawdziwych kryzysów to taki nadejdzie gdy słońce przestanie świecić.

                to jeszcze 5mld lat smile

                > Bez pieniądza, jako środka realnej wymiany, ropa nie będzie ani dostępna ani po
                > trzebna.

                ale stworzenie pieniadza to żaden problem
                można go stworzyć w każdej chwili beż żadnego problemu
                tak właśnie zrobiono kiedyś w Schwanenkirchen i w Worgl

                www.swietoradosci.most.org.pl/alter/szopa_pieniadz-jako-panstwowa-usluga.htm
                chętni do pracy byli, środki produkcji istniały, źródła energii też i znalazł się ktoś kto rozumiał do czego służy jest pieniądz
                więc jeśli padną wszystkie światowe waluty to nawet lokalne społecznosci mogą przywrócić ład ustanawiając swoją walutę, ważne tylko by była ona "prawdziwym pieniadzem" a nie aktywem

                w kwestii wyjaśnienia za prawdziwy pieniądz nie uważam złota
                złoto jest aktywem którego ludzie używali jako pieniądza - i wielu pragnie do tego wrócić co uważam za bład, to tylko inny rodzaj barteru w którym jeden z towarów pełni uniwersalną rolę
                złoto jest doskonałym aktywem ale słabym pieniądzem
                dobry pieniądz to taki co umie napędzać transakacje handlowe i wymusza aktywnośc ludzką - tą cechę mają kwity tracące na wartości opisane w linku powyżej
                Ci co chca złota jako pieniądza pracują na właśną zgube bo złoto jest tak cennym aktywem że przez tą jego "cenność" zamiera wymiana handlowa
                niestety Ci którzy dobrze czują się w obecnym FIAT też popełniają błąd
                chcą by złotówki euro czy dolary mogły zabiezpieczyć im przyszłość, by oprócz roli pieniądza spełniały też rolę aktywa które zabezpiecza przyszłość
                a to nie jest rolą wirtualnej kasy, to rola właśnie złota srebra, nieruchomosci, ziemi itp
                powinien istnieć pieniadz wciaz tracący na wartości, którego nie da się ulokowac na procent
                wtedy albo te pieniadze wydajemy na życie, albo inwestujemy
                natomiast jeśli chcemy odłożyć sobie trochę oszczędności to po prostu nabywamy złoto, srebro czy inne aktywa
                i to w aktywach mamy przechowywać oszczędności a nie w pieniadzu bo nie do tego on służy!

                a więc prawidłowy układ to taki w którym złoto jest tylko i wyłacznie aktywem a pieniądz służy tylko i wyłącznie do wymiany handlowej
                jak to działało w przeszłosci mamy przykłady

                właściwie inflacja daje nam namiastkę "prawdziwego" tracącego na wartości pieniądza
                natomiast stopy procentowe i możliwość lokowania tego pieniadza na lokatach daje obecnemu pieniądzowi rolę aktywów - ale obniża przez to jego zdolność do pełnienia roli do jakiej powinien służyć!


                • jack79 Re: pieniądz a aktywa 07.01.13, 11:14
                  > natomiast stopy procentowe i możliwość lokowania tego pieniadza na lokatach daj
                  > e obecnemu pieniądzowi rolę aktywów

                  własnie dlatego FED i inni musza drukowąc tak dużo
                  drukują i drukują a z tej kasy na rynek niewiele trafia bo bank zaraz sobie lokatę zakłada zamiast puścić dalej
                  gdyby nie można było sobie kasy na lokatę odłożyć musiałaby trafić do obiegu,a tam już by była przerzucana z jednych rąk do drugich jak goracy kartofel
                  i wystarczyłoby pewnie wtedy wydrukowac 1/100 tego co obecnie
                  a tak to FED drukuje pieniadze chcac napędzić gospodarkę a banki nie traktują tej nowej kasy jak pieniadze tylko jako aktywa...
                • bagracz Re: pieniądz a aktywa 08.01.13, 00:46
                  jack79 napisał:

                  > złoto jest doskonałym aktywem ale słabym pieniądzem
                  > dobry pieniądz to taki co umie napędzać transakacje handlowe i wymusza aktywnoś
                  > c ludzką - tą cechę mają kwity tracące na wartości opisane w linku powyżej

                  O tych kwitach i lokalnych walutach czytałem już wcześniej. Dziś Grecy sobie takie fundują takie lokalne waluty zamiast euro. Podobna sytuacja, zwykle wymusza podobne rozwiązania. Ale, ale, zdaje się, nie czytałem by te greckie lokalne waluty traciły tak szybko wartość. I by ta właśnie cecha stanowiła o ich atrakcyjności. Tak mi się wydaje, że w ówczesnych warunkach, powstało mnóstwo lokalnych walut. Szczególnie w Niemczech. W końcu, w pewnym momencie, pieniądz przestał tam istnieć. Podobna sytuacja, zwykle wymusza podobne rozwiązania. Ale w przekazach, zostały tylko te przykłady. W końcu trzeba coś wybrać. A dlaczego nie wybrać czegoś co nam pasuje? Gdy można w ten prosty sposób zbałamucić następne pokolenia? Że, chrzanię głupoty? I mam spiskowe teorie? Być to może.
                  Ale jakoś zupełnie, ale to zupełnie nie mogę sobie wyobrazić kogokolwiek, kto by chciał chować do materaca lokalną walutę. No chyba, żeby była bita w złocie. Ale nie była.
                  Złoto było zbyt cenne. Taki jeden procent z lokalnej waluty w miesiąc też był cenny. Ot i najprawdopodobniej, cała tajemnica "rewelacyjnych właściwości takiej waluty".

                  > Ci co chca złota jako pieniądza pracują na właśną zgube bo złoto jest tak cenny
                  > m aktywem że przez tą jego "cenność" zamiera wymiana handlowa

                  A niby dlaczego jest tak cenne? Jakie są tego powody? Obecnie np. wcale tak cenne podobno nie jest. Skąd więc taki argument?

                  > niestety Ci którzy dobrze czują się w obecnym FIAT też popełniają błąd
                  > chcą by złotówki euro czy dolary mogły zabiezpieczyć im przyszłość, by oprócz r
                  > oli pieniądza spełniały też rolę aktywa które zabezpiecza przyszłość
                  > a to nie jest rolą wirtualnej kasy, to rola właśnie złota srebra, nieruchomosci
                  > , ziemi itp
                  > powinien istnieć pieniadz wciaz tracący na wartości, którego nie da się ulokowa
                  > c na procent
                  > wtedy albo te pieniadze wydajemy na życie, albo inwestujemy
                  > natomiast jeśli chcemy odłożyć sobie trochę oszczędności to po prostu nabywamy
                  > złoto, srebro czy inne aktywa
                  > i to w aktywach mamy przechowywać oszczędności a nie w pieniadzu bo nie do tego
                  > on służy!

                  Ja myślę, że pieniądz jest wytworem ludzkości jako społeczeństwa. Jest narzędziem, medium wymiany. I najlepszy jest taki, jaki ostał się w toku wieków eksperymentów. Takim najlepszym pieniądzem okazało się złoto i srebro. I to w różnych kulturach (swoją drogą nigdy jakoś nie czytałem jaki pieniądz mieli Inkowie). Odkładanie konsumpcji w czasie, nie jest niczym nagannym ani szkodliwym. Materace i skarpety nigdy nie były głównym miejscem w jakim znajdował się pieniądz. Bo z samej jego natury wynika, że musi krążyć.
                  Natomiast utrata wartości pieniądza i to szybka. 1% w skali miesiąca nie była nigdy cechą pożądaną ani naturalną. Chyba, że będziemy dyskutować żądze tego, kto zgarnia owe 1%.
                  Wydawanie kasy na byle co, byle się jej pozbyć, ja znam doskonale, bo robiłem jeszcze zakupy w PRL w czasie gdy pieniądz tracił więcej niż 1% w skali miesiąca. Jakoś dużo to PRL-owi nie pomogło. Ani ówczesnej złotówce. Sterydy, dopalacze itp. może są dobre ale zawsze trzeba zapłacić w końcu rachunek. Doping w sporcie jest zakazany. W finansach wychwalany. Czy to nie dziwne?
                  Lepszy pieniądz znika, tylko wtedy gdy pojawia się gorszy. A gorszy jest narzucany siłą.
                  To wcale zatem nie znaczy, że gorszy pieniądz jest lepszy. Jest lepszy, ale tylko dla tego kto go emituje i zgarnia ten "1%". Dla ludzi, firm, gospodarki jest gorszy.
                  W końcu, gdyby faktycznie był lepszy to złoto i srebro powinny zniknąć z horyzontu finansowego już przed wiekami. A było na odwrót. Czy zatem nie nazbyt dużym zaufaniem obdarzyłeś tę koncepcję?

                  > a więc prawidłowy układ to taki w którym złoto jest tylko i wyłacznie aktywem a
                  > pieniądz służy tylko i wyłącznie do wymiany handlowej
                  > jak to działało w przeszłosci mamy przykłady

                  No mamy. Tylko nie tej wybiórczej a całej.
                  • jack79 Re: pieniądz a aktywa 13.01.13, 16:21
                    > Ale, ale, zdaje się, nie czytałem by te greckie lokalne w
                    > aluty traciły tak szybko wartość. I by ta właśnie cecha stanowiła o ich atrakcyjności.

                    no cóż, nie każdy wie o co chodzi z pieniadzem smile
                    i co wymusza jego szybki obrót, a przez to wzrost aktywności ludzkiej - spadek wartości wymusza doskonale, nikt nie pójdzie spać mając w materacu pieniadz tracacy na wartości tylko szybko poleci coś za niego kupić i następny co te pieniadze dostanie zrobi to samo... a od tego PKB rośnie i bezrobocie maleje...

                    > A dlaczego nie wy
                    > brać czegoś co nam pasuje? Gdy można w ten prosty sposób zbałamucić następne po
                    > kolenia? Że, chrzanię głupoty? I mam spiskowe teorie? Być to może.

                    ale wybierz coś co nie pasuje
                    na to ciągle czekam
                    możliwe że są takie przykłady a ja ich nie znam, ale chętnie bym o nich poczytał
                    najbardziej o takich gdzie wprowadzono złoto zamiast papierków i od tego bezrobocie spało a PKB wzrosło
                    wtedy będziemy mogli rozmawiać co lepsze, bo na razie nie bardzo, skoro ja dałem swoje przykłady na moc pewnego rodzaju papieru a nie dostałem przykładu na moc żółtego metalu

                    > Ale jakoś zupełnie, ale to zupełnie nie mogę sobie wyobrazić kogokolwiek, kto b
                    > y chciał chować do materaca lokalną walutę. No chyba, żeby była bita w złocie.
                    > Ale nie była.

                    ciągle myślisz po staremu smile
                    jasne że sobie nie możesz wyobrazić, ja też nie mogę, bo nie do chowania ten pieniądz służy, on służy do zwiększania obrotów w gospodarce
                    a jak chcesz w materac schować to po prostu możesz kupić złoto
                    ja nie ma nic przeciwko złotu, nie chcę tylko by było pieniądzem, bo istnieje tendencja by je chowac w materacu, tak sie człowiek bezpiecznie z nim w materacu czuje, tylko co będzie jak wszyscy schowają całe złoto? smile

                    > Taki jeden procent z lokalnej waluty w miesiąc też był c
                    > enny. Ot i najprawdopodobniej, cała tajemnica "rewelacyjnych właściwości takiej
                    > waluty".

                    no zgadza, się na tym polega ta rewelacja, ale dlaczego mówisz o tym lekceważąco? smile
                    cała tajemnica rewelacyjnych właściwości samochodu polega na tym że on jeździ
                    cała tajemnica rewelacyjnych właściwości samolotu polega na tym że on lata
                    dokładnie w taki sam sposób jak Ty zdeprecjonowałem właśnie samochody i samoloty - myślisz że skutecznie? smile

                    > Ja myślę, że pieniądz jest wytworem ludzkości jako społeczeństwa. Jest narzędzi
                    > em, medium wymiany. I najlepszy jest taki, jaki ostał się w toku wieków ekspery
                    > mentów.

                    no a jaki pieniądz się ostał?
                    papier się ostał i wyparł złoto!
                    mam wrażenie bagracz że piszesz różne rzeczy zupełnie nie zważajac na fakty smile
                    jak możesz zmówić ze ostało sie złoto skoro wszędzie płaci się papierem?
                    papierowe pieniadze wynaleźli dobrze ponad 1000 lat temu chińczycy, którzy wczesniej używali jako pieniadza miedzi, żelaza, i uważali że to cenniejsze metale niż złoto
                    no i jak wynaleźli te papierowe pieniadze to do dzis opanowały cały świat wypierając właśnie złoto
                    co ciekawe patrząc na zachodnią cywlizację to najlepiej powodziło się w kraju w który miał obok złota własny FIAT w postaci kijów karbowanych
                    jakoś dziwnie kilkadziesiąt lat po rezygnacji z kijów upadł, a w roli globalnego imperium zastąpił Anglię inny kraj który dziwnym trafem też odszedł od złota
                    jak wiemy był moment kiedy ważyły się losy papieru i złota w czasie wielkiego kryzysu, ale jest taka tabelka którą pewnie znasz, (chyba nawet ją wklejałem w innym watku) a dotycząca wzrostu gospodarczego krajów które porzuciły standard złota i tych co przy nim zostały

                    Rok 1932 1933 1934 1935
                    Państwa ze standardem złota -18% 9% 3% 1%
                    Państwa bez standardu złota -6% 8% 12% 9%

                    więc jak świat porównał te wyniki to zwyciezył papier a złoto przegrało

                    tak naprawde to nie przegrało, po prostu zmieniło rolę, przestało być pieniądzem, a stało się aktywem

                    >Takim najlepszym pieniądzem okazało się złoto i srebro. I to w różnych
                    > kulturach (swoją drogą nigdy jakoś nie czytałem jaki pieniądz mieli Inkowie).

                    a w jakich????
                    z tego co wiem to w większości kultur używano innych pieniędzy
                    my często za pieniadz uważamy złoto bo dzisiejsza cywlizacja jest spadkobiercami imperium rzymskiego które używało złota
                    gdyby świat opanowała (dzięki rewolucji przemysłowej) inna kultura która jako pieniądza używała np. muszelek to pewnie dziś wielu z nas jako spadkobiercy tej kultury mówiliby że najlepszym pieniądzem sa muszelki

                    > Natomiast utrata wartości pieniądza i to szybka. 1% w skali miesiąca nie była n
                    > igdy cechą pożądaną ani naturalną. Chyba, że będziemy dyskutować żądze tego, kt
                    > o zgarnia owe 1%.

                    jak przestaniesz myśleć o pieniadzu jako o aktywach to zrozumiesz że to jest cecha pożadana
                    przecież nikt Cie nie zmusza do trzymania tej kasy i patrzenia jak traci ona wartości, możesz za nadwyżki które Ci zostają co miesiąc kupować złoto i po problemie, nic nie będziesz tracił

                    p.s. w to złoto niby takie cenne, ale wychodzi że nie ma szans z papierowymi znaczkami smile)))
                    alternatywne.pb.pl/2955210,99660,cenniejsze-niz-zloto-stabilniejsze-niz-domy
                    100 lat to dośc uczciwy przedział czasowy...

                    z drugiej strony zawsze można sobie wytłumaczyć że trend się kiedyś odwróci i teraz złoto będzie drożeć szybciej niż znaczki w końcu smile
                    • bagracz Re: pieniądz a aktywa 13.01.13, 21:13
                      jack79 napisał:

                      > no cóż, nie każdy wie o co chodzi z pieniadzem smile
                      > i co wymusza jego szybki obrót, a przez to wzrost aktywności ludzkiej - spadek
                      > wartości wymusza doskonale, nikt nie pójdzie spać mając w materacu pieniadz tra
                      > cacy na wartości tylko szybko poleci coś za niego kupić i następny co te pienia
                      > dze dostanie zrobi to samo... a od tego PKB rośnie i bezrobocie maleje...

                      BTW, dolary też były trzymane w materacu, i pewnie dalej są gdzieniegdzie trzymane. Wystarczyło tylko, by waluta wokół była jeszcze mniej godna zaufania niż te dolary.
                      Ciekawe dlaczego z takim uporem ludzie przypisują złotu wady jakich nie ma.
                      Bo to nie jest wada złota, tylko systemu stworzonego przez banki centralne lub/i rządy.
                      Równie dobrze można by twierdzić, że dolar nie nadaje się na pieniądz bo był chowany do materacy zamiast krążyć w gospodarce. I to nie tylko z powodu zakazu używania, jak niektórzy tutaj natychmiast pewnie będą równie gorliwie jak błędnie, argumentować
                      Według logiki inflacjonistów, im jest większa inflacja tym pieniądz jest lepszy bo szybciej krąży.
                      To, że wtedy występują niekorzystne zjawiska już uchodzi sprytnie uwadze piewcom inflacyjnego pieniądza. Nietrafione inwestycje, idiotyczna alokacja kapitału, brak możliwości oszczędzania. To tylko niektóre. Prawie wszystkie zaś korzystne dla banków. Taki dziwny zbieg okoliczności.

                      > ale wybierz coś co nie pasuje
                      > na to ciągle czekam
                      > możliwe że są takie przykłady a ja ich nie znam, ale chętnie bym o nich poczyta
                      > ł
                      > najbardziej o takich gdzie wprowadzono złoto zamiast papierków i od tego bezrob
                      > ocie spało a PKB wzrosło
                      > wtedy będziemy mogli rozmawiać co lepsze, bo na razie nie bardzo, skoro ja dałe
                      > m swoje przykłady na moc pewnego rodzaju papieru a nie dostałem przykładu na mo
                      > c żółtego metalu

                      Powyżej Ci wykazałem, że złoto nie ma nic wspólnego z jego rzekomą materacową wadą.
                      Ta wada pieniądza ma zaś mnóstwo wspólnego z błędami lub celowymi działaniami banków centralnych i rządów. Złoto i jeszcze bardziej srebro, świetnie działało jako pieniądz. Również międzynarodowy. To, że po I wojnie światowej wybuchła deflacja było błędem banków centralnych, które przyjęły zbyt niską wartość złota wobec papierowych walut. Bo na poziomie przedwojennym. Nie uwzględniając zupełnie ogromnego dodruku w czasie wojny światowej.
                      To musiało skutkować tym, że albo wartość złota wzrośnie w papierkach, albo waluty papierowe się dostosują do wartości złota, czyli wartość papierowej jednostki wzrośnie.
                      W końcu tak się stało w USA.
                      Właśnie to załatwiło gospodarki a nie rzekoma, materacowa wada złota.


                      > ciągle myślisz po staremu smile
                      > jasne że sobie nie możesz wyobrazić, ja też nie mogę, bo nie do chowania ten pi
                      > eniądz służy, on służy do zwiększania obrotów w gospodarce
                      > a jak chcesz w materac schować to po prostu możesz kupić złoto
                      > ja nie ma nic przeciwko złotu, nie chcę tylko by było pieniądzem, bo istnieje t
                      > endencja by je chowac w materacu, tak sie człowiek bezpiecznie z nim w materacu
                      > czuje, tylko co będzie jak wszyscy schowają całe złoto? smile

                      Mam wrażenie że to Ty nie zrozumiałeś. Lokalnej waluty, niegdzie indziej nie akceptowanej, nie ma sensu chować do materaca! Dlatego, sztuczne zwiększanie szybkości jej obiegu, poprzez inflacyjny podatek nie jest korzystne dla nikogo w lokalnej społeczności. Ludzie na tym tracą bo wykonują durne ruchy tylko dlatego by jak najszybciej pozbyć się inflacyjnego pieniądza. Co powoduje błędną alokację kapitału. Poz tym są systematycznie okradani przez tych, którzy pobierają ten inflacyjny podatek. To może WYDAWAĆ się korzystne tylko i wyłącznie na tle kompletnego paraliżu wokoło. Sprokurowanego przez banki centralne i rządy
                      Reszty nie będę komentował, bo widzę tu takie pomieszanie pojęć, faktów i historii, że mógł to napisać tylko prawdziwy wyznawca FIAT i zaciekły wróg złota. Z czymś takim trudno dyskutować. To jest jak religia. Bez urazy. Ale przy takiej religii, ci samobójcy liczący na te wszystkie hurysy w niebie, to są całkiem rozsądnie myślące typy.
                      • jack79 Re: pieniądz a aktywa 13.01.13, 22:00
                        > Powyżej Ci wykazałem, że złoto nie ma nic wspólnego z jego rzekomą materacową w
                        > adą.

                        nie wykazałeś
                        dolarów nie opłaca się trzymac w materacu bo lepiej je włożyć na konto, tam dolary dają odsetki, dlatego ludzie nie trzymają dolarów w materacu (nie mówię o PRL-u lub o "brudnej kasie")

                        zobacz że tak się działo w średniowieczu
                        pl.wikipedia.org/wiki/Brakteat
                        "Pierwszą polską monetą był srebrny denar wybity za rządów Bolesława Chrobrego. Ważył około 1,5 grama. Odpowiadał on 1/240 grzywny (grzywna wynosiła ok. 400 gramów) Z czasem jego wagę oraz próbę obniżano tak, że na przełomie XIV/XV wieku jego waga wynosiła ok. 0,15-0,25 grama. W XIII w. większość denarów bitych przez polskich książąt miała postać brakteata (na Śląsku upowszechniła się forma brakteata guziczkowego)."

                        ludzie wycofywali z obiegu kruszec więc bito takie pieniadze z kruszczu które traciły ważność i ludzie musieli je do obiegu zwrócić a otrzymać nowe dopuszczone do obrotu ale w zmniejszonej ilości - czyli taki sam schemat działania jak w Worgl bo po pewnym czasie pieniadz tracił na wartości, oddawałes 13 monet starych co wychodziły z użycia a otrzymywałeś 12 nowych, coś jak naklejanie znaczków w Worgl

                        jeśli chodzi o tą niby odpornośc na inflację kruszcu to poczytajmy
                        "Mimo że na przełomie XIV-XV wieku jego waga wynosiła tylko 1/10 tego, co w wczesnym średniowieczu, nigdy nie zmieniono jego nazwy. Jedynie na Pomorzu Zachodnim oraz na Śląsku denary zyskują przymiotniki Slavicales lub parvi na określenie monet odbiegających swą wartością od innych denarów będących z nimi równocześnie w obiegu."

                        zresztą
                        gdzie Ty bagraczu trzymasz swoje dolary czy inne papierowe pieniądze?
                        założę się że w banku na koncie więc ich nie wycofujesz z obiegu
                        a gdzie trzymasz fizyczne złoto które posiadasz?
                        albo gdzie byś je trzymał gdybyś je posiadał?
                        w materacu własnie, czy tez w sejfie, skrytce czy innym miejscu
                        czyli wycofałbyś je z obiegu

                        > Według logiki inflacjonistów, im jest większa inflacja tym pieniądz jest lepszy
                        > bo szybciej krąży.

                        no nie, jest jakieś optimum, nie mam pojęcia gdzie ono jest pewnie wiele zależy od różnych warunków i sytuacji

                        > To, że wtedy występują niekorzystne zjawiska już uchodzi sprytnie uwadze piewco
                        > m inflacyjnego pieniądza. Nietrafione inwestycje, idiotyczna alokacja kapitału,

                        a lokacja kapitału w cebulki tulipanów to w jakim systemie była?
                        czy to była prawidłowa alokacja kapitału?

                        > brak możliwości oszczędzania.

                        niby czemu?
                        kupujesz złoto za papierowe pieniądze, chowasz w materac i sobie oszczędzasz - w czym problem?

                        >To tylko niektóre.

                        ciągle nie podałeś żadnego smile

                        > Mam wrażenie że to Ty nie zrozumiałeś. Lokalnej waluty, nigdzie indziej nie ak
                        > ceptowanej, nie ma sensu chować do materaca!

                        ja to rozumiem, Ty też, tylko nie chcesz przyjąc do wiadomosci ze to zaleta że nikt tej waluty nie schowa do materaca, właśnie dlatego w Worgl i Schwanenkirchen nastąpił rozwój, gdyby ludzie dostali złoto za swoja pracę i schowali je do materaca to rozwoju by nie było

                        > Ludzie na tym tracą bo wykonują durne ruchy tylko dlatego
                        > by jak najszybciej pozbyć się inflacyjnego pieniądza.

                        no na pewno wiele ruchów jest durnych
                        nowy ekspers do kawy, nowy ciuch, nowa lampka nocna, choć to wszystko niepotrzebne bo stare dobrze służy, problem w tym że te "durne ruchy" dają pracę i wzrost PKB
                        tak naprawdę większość rzeczy które kupujemy jest mało potrzebne (przede wszystkim z wyjątkiem żywności) tylko jak przestajemy je kupować to spada PKB a wtedy ludzie zaczynają krzyczeć ze to przez ten FIAT
                        ależ nie, to dzięki temu FIAT ludzie kupowali te niepotrzebne rzeczy i tylko dzięki temu PKB wspięło się w te rejony w których obecnie przebywa - właśnie dzięki tym durnym i niepotrzebny zakupom

                        > Reszty nie będę komentował, bo widzę tu takie pomieszanie pojęć, faktów i histo
                        > rii,

                        które fakty pomieszałem?
                        ja ciągle pisze konkretne rzeczy, daję przykłady, a Ty mówisz ogólnikami że "mieszam fakty i pojęcia", gdybyś choć mówił o które Ci chodzi...
                        mówisz że złoto wygrało na przestrzeni dziejów jako pieniądz choć przeciez wszyscy wiemy że się go obecnie jako pieniądza nie używa
                        kto tu miesza fakty Panie bagracz? smile

                        > że mógł to napisać tylko prawdziwy wyznawca FIAT i zaciekły wróg złota.

                        jestem wyznawcą FIAT ale nie obecnego bo na obecnym pasa się banki, a FIAT moze wygladac inaczej
                        nie jestem natomiast wrogiem złota, jestem jego przyjacielem, tylko nie chcę by pełniło rolę do której się nie nadaje, tak jak nie chcę by sprzątaczka była ministrem finansów, niech sprzątaczka dalej sprząta, a złoto niech dalej będzie aktywem i to nawet 10 razy droższym niż obecnie, to nie problem, byle było aktywem a nie pieniadzem..

                        Ty się upierasz ze to świetny pieniadz
                        ale żadnego linku, żadnych danych jak on wspaniale działa i jak poprawia sytuację w stosunku do FIAT nie dajesz
                        mam Ci uwierzyć na słowo "bo tak"
                        ja takie przykłady i dane podałem, powinieneś je pobić swoimi, wtedy będę musiał przyznać rację

                        > To jest jak religia. Bez urazy. Ale przy takiej
                        > religii, ci samobójcy liczący na te wszystkie hurysy w niebie, to są całkiem ro
                        > zsądnie myślące typy.

                        no właśnie miałem o religii napisać, tylko w moim rozumieniu Ty jesteś jej ofiarą smile
                        tylko kto jest wyznawcą religii?
                        czy ten co przedstawia fakty z historii, argument i tabelki czy ten co się upiera przy swoim żadnych faktów nie przedstawiając?

                        ok, nie będę już męczył, niech każdy zostanie przy swoim smile
                        pozdrawiam!

                        • bagracz Re: pieniądz a aktywa 13.01.13, 22:55
                          jack79 napisał:

                          > > Powyżej Ci wykazałem, że złoto nie ma nic wspólnego z jego rzekomą matera
                          > cową w
                          > > adą.
                          >
                          > nie wykazałeś
                          > dolarów nie opłaca się trzymac w materacu bo lepiej je włożyć na konto, tam dol
                          > ary dają odsetki, dlatego ludzie nie trzymają dolarów w materacu (nie mówię o P
                          > RL-u lub o "brudnej kasie")

                          No po prostu wiedziałem, że taki argument musiał paść. Widzisz, jeśli się nie ma zaufania do systemu bankowego to się nie wkłada dolarów na konto tylko do materaca. Jeszcze nie tak całkiem dawno na Ukrainie nie wypłacali z kont dewizowych w ogóle przez jakiś czas. Takich przypadków było, jest i będzie mnóstwo. Na całym świecie. I to wszystko w krajach gdzie rządzi FIAT. I to w najszybszej postaci. Takiej jaka Ci sie wydaje najlepsza. Z tego samego powodu, złota się tam też nie deponuje w banku a chowa do materacy. Jeśli dziś chcesz zdeponować swoje fizyczne złoto w jakimś banku na zachodzie to wielu będzie się pukać w głowę. I będą mieli mnóstwo racji. To jest DOKŁADNIE ten sam powód. I nie jest to cecha złota! Czy to jasne czy dalej się będziesz upierał, że tylko złoto ma taką wadę? Twierdząc, że ja uprawiam religię a Ty trzymasz się faktów?

                          > t starych co wychodziły z użycia a otrzymywałeś 12 nowych, coś jak naklejanie z
                          > naczków w Worgl

                          Czyli okradanie ludzi podniesione do super zalety. Piękne jaja!
                          No to jedziemy po kolei.
                          Lokalna moneta NIE BITA W ZŁOCIE, nie jest warta tego by ją chować do materaca
                          Tak/ czy nie?
                          Musisz odpowiedzieć, że nie jest warta tego by trzymać ją w materacu, bo tylko taka odpowiedź jest logiczna. Jeśli nie jest warta chowania do materaca, to jaki jest sens pobierania, de facto, 1% podatku od całej wyemitowanej waluty co miesiąc?
                          By ludzie nie chowali tej waluty do materaców? Odpowiedź pozbawiona logiki.
                          By skutecznie okraść ludzi pod pretekstem robienia im dobrze. Odpowiedź całkiem logiczna.

                          I na tym pozwolisz, skończę na razie. Bo mnożenie wątków nie sprzyja jasności przekazu.
                          Dlatego pisałem o mieszaniu faktów. Ja mogę je po kolei zbijać a Ty sobie będziesz jak z rękawa wyciągał następne, które mają się jak pięść do nosa i epatował ich ilością zamiast jakością. Odnieś się do tego co napisałem wyżej, a nie dawaj przykłady książąt, którzy okradali poddanych poprzez psucie pieniądza, jako światłych inżynierów finansowych działających dla dobra owych poddanych.
            • poszi Przyczyny kryzysów 08.01.13, 08:49
              > prawdziwy kryzys, taki realny bierze się z braku ludzi do pracy, braku technolo
              > gii, braku środków produkcji lub braku energii

              To jest tylko drobny wycinek przyczyn kryzysów.

              Najczęstszą przyczyna kryzysów jest rozjechanie się zagregowanej podaży i popytu. To może nastąpić na wiele sposobów. Załamanie się na przełomie PRL/III RP polegało na rzuceniu gospodarki, która podażowo była dostosowana do RWPG, a popytowo w świat, który takiego szajsu nie chciał. Zrestrukturyzowanie takiej niedopasowanej gospodarki zajęło długie lata. Wielka Recesja 2008/09 to załamanie się gospodarki, której popyt napędzany na kredyt trafił na "Minsky moment".

              Ten ostatni problem niestety nie był tymczasowy, ale strukturalny. Konsumenci się zadłużali, bo ich realne dochody stały w miejscu. W USA w ciągu 30 ostatnich lat tylko zamożniejsi zyskali. Skutkiem jest wzrost nierówności. I ten problem szybko nie zniknie, co więcej bogaci robią wszystko, żeby nie zniknął.
    • przycinek.usa Re: ZeroCredo na bazie US Mint 05.01.13, 21:08
      www.theaureport.com/pub/na/14894
      i no comments
      • el_matador9 Re: ZeroCredo na bazie US Mint 06.01.13, 22:29
        ILS N'ONT PAS REUSSI A ETOUFFER L'OR
        du 1 au 2 jan 2013 : Malgré la grande attaque coordonnée de la fin décembre 2012, la Fed et ses valets n'ont pas réussi à faire tomber l'or: "Gold has outperformed the precious Dow Jones Industrial Average (even with the constant DJIA re-indexing where the losers are quietly taken out back and shot) ... Gold still holds a slight edge +6.3% on the year vs the Dow's +5.9%."... Lire ici Zero Hedge et regardez bien le graphique Or vs Dow Jones... Surprenant!!! Même avec la planche à billets de la fed ils n'arrivent pas à tuer l'or, c'est vous dire dans quel pétrin ils se trouvent tous ces banquiers centraux. . —
        Envoyez ce lien à votre banquier et à tous vos amis..

        no comments
        — Vous soutenez cette revue de presse en précommandant mon prochain livre.

        — Lire absolument "L'Effondrement du Dollar et de l'Euro, et comment en profiter" le livre best-seller de James Turk. Recevez le catalogue gratuit.
        — Rediffusion des news, mise en réseau public ou privé, sous quelque forme sont interdites sans l'accord préalable de l'auteur.
        — La Revue de Presse radio sur 95,2 Mhz direct un mercredi sur deux 14h.
        • el_matador9 Re: ZeroCredo na bazie US Mint 07.01.13, 00:19
          www.usagold.com/cpmforum/category/goldnews/
          no comments
          • przycinek.usa Re: ZeroCredo na bazie US Mint 07.01.13, 05:44
            wierzysz w to? czlowieku!

            1.bp.blogspot.com/-a4UCJlFWaAI/UOmRSOMUY0I/AAAAAAAAMfs/7sa4kk99WE4/s1600/Screen+Shot+2013-01-06+at+14.54.15.png
            www.zerohedge.com/news/2013-01-06/magic-compounding-impact-1-change-rates-total-2022-us-debt
            Pierwsze - wskazuje mozliwosc zawalenia sie - wiadomo - dolara i jena. Co wiecej - pokazuje tez, ze w Europie nie ma w zasadzie jakis wielkich powodow do niepokoju.

            Drugie - pokazuje co nas czeka w przyszlosci w USD.
            I to w zasadzie zakancza argumentacje - poniewaz nie ma takiej mozliwosci, aby przy takich dlugach i takim nasyceniu rynku towarami - doszlo do splaty tego zadluzenia. A jak zadluzenie pozostanie - to nie ma takich pieniedzy na rynku - aby to splacac i musza drukowac.

            Wszelkie odglosy dobiegajace nas z otworow gebowych czlonkow FOMC sa w dlugim terminie jedynie jazgotem - na ktory trzeba sobie kupic zatyczki do uszu.

            Najwieksze zagrozenie w obecnym momencie - to jest rozpad systemu finansowego calego swiata poprzez albo zawalenie sie jena, albo dolara. Pick one.
    • pawel-l Re: ZeroCredo na bazie US Mint 08.01.13, 20:34
      Czy ktoś w ogóle zauważył, że bilans FEDu nie rośnie od 1.5 roku ?
      1.bp.blogspot.com/-VZ1RMYEuZ8s/UOdG1xV2aoI/AAAAAAAAE6M/kJwgS3dsMPE/s1600/druk3.JPG
      • przycinek.usa Re: ZeroCredo na bazie US Mint 10.01.13, 01:09
        > Czy ktoś w ogóle zauważył, że bilans FEDu nie rośnie od 1.5 roku ?


        to tak jakbys dopiero teraz zauwazyl, ze byla operacja TWIST.
        • el_matador9 Re: Bundesbank wycofanie złota z USA 13.01.13, 22:45
          meta.tagesschau.de/id/66218/bundesbank-holt-teil-ihres-goldes-aus-den-usa-zurueck
          ''Bundesbank'' zarządził kontrolę ekspercką i stopniowe wycofanie części swojego złota z USA.
          Istnieje podejrzenie iż niemieckiego złota tam już nie ma.

          Podobna akcja kontrolna z przewozem sztab złota do Niemiec odbędzie się z zastosowaniem do zapasu niemieckiego złota w sztabach w Londynie.
          Zasoby niemieckiego złota w sztabach to 4895 ton czystego złota.

          ''Bank of China'' wycofujący swoje złoto z USA na początku, w trakcie i na końcu oględzin partii swoich sztab. po kontroli eksperckiej, stwierdził iż są to sztaby walcowanego wolframu olane kilkucentymetrową warstwą złota czyli wyrób złotopodobny.

          do jacka -
          nie teoretyzuj i nie ściemniaj stanu rzeczywistego ,sytuacja jest podbramkowa, tylko NBP i Polacy nic o tym nie wiedzą i nie potrzebujemy nikogo, kto będzie nam gmatwał i zaciemniał historią złota średniowiecznego grozy stanu rzeczywistego obecnego statusu złota i dalszego gwałtownego trendu wzrostowego cen metali szlachetnych, zarówno złota jak i srebra.
          • el_matador9 Re: Charteranalyse ,analiza wykresów 14.01.13, 00:41
            www.wallstreet-online.de/nachricht/5079040-rohstoffe-cot-report-skepsis-goldspekulanten-waechst
            ''CHARTERANALYSE'' Cena Złota
            Analiza wykresów skomputeryzowanych, zagregowanych, ruchu cen złota w ostatnich dniach:

            ''Walka o linię 200,
            200-dniowy ciąg cen złota nie został ''przegrany'', idzie jak szedł trendem dalej.
            Linia wyśrednienia{pośrednienia} wykazuje lekką tendencję zwyżkową.
            Dalej manewruje się w skali globalnej pomiędzy złotem, dolarem i EURO, przy czym
            linia dolara wykazuje jego znaczącą słabość,
            co odbiło się w min.tygodniu na jego spadku w stosunku do EURO o 2,2%.
            Miedzy złotem a dolarem występuje korelacja negatywna.
            Ostatnie ruchy na giełdach świata powodują, iż złoto staniało w EURO o 1.6% zaś zdrożało
            w dolarach o 0,4%''
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka