Dodaj do ulubionych

SLD: zróbmy stół transportowy

22.09.08, 23:51
Warszawski Okrągły Stół Transportowy to już był:

www.zm.org.pl/wost

Co ciekawe, reaktywacja WOST była jednym z punktów programu Platforma dla
Warszawy.


pozdrawiam, olek
Obserwuj wątek
    • Gość: chinique Dopóki samochód w Polsce ... IP: *.acn.waw.pl 23.09.08, 01:29
      ... będzie wyznacznikiem pozycji społecznej, to pozostanie Państwu radnym
      jedynie budować coraz więcej dróg. Natomiast Pan Napieralski - niech podtrzyma
      swój popis i przez całą zimę niech sobie jeździ na składaczku zamiast
      samochodem, prosimy.
    • robert_c Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 09:35
      olecky napisał:

      > Warszawski Okrągły Stół Transportowy to już był:
      >

      No tak. I widac jakie to dało efekty - miasto zakrokowane, zero
      inwestycji w latach 2004-2006.
      Tak to jest, gdy za poważne sprawy biorą się dyletanci, którzy myślą
      jedynie o tym gdzie i jaką ściezkę rowerowa zbudować.
      • jurek_dzbonie Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 10:26
        > > Warszawski Okrągły Stół Transportowy to już był:
        > No tak. I widac jakie to dało efekty - miasto zakrokowane, zero
        > inwestycji w latach 2004-2006.

        Głupi jesteś, czy tylko udajesz??? Między 2004, a 2008 nie odbyło
        się żadne wiążące spotkanie WOST, bo panowie spod skrzydeł
        Kaczyńskiego byli mądrzejsi i sami sobie poradzili. Więc lepiej
        zanim coś napiszesz, to się zastanów.
        • robert_c Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 15:43
          jurek_dzbonie napisał:


          > Między 2004, a 2008 nie odbyło
          > się żadne wiążące spotkanie WOST, bo panowie spod skrzydeł
          > Kaczyńskiego byli mądrzejsi i sami sobie poradzili. Więc lepiej
          > zanim coś napiszesz, to się zastanów.

          By cokolwiek zrealizowac (w sensie zbudowania), wpierw potrzeba to
          zaprojektowac. By zaprojektowac, trzeba podjąc decyzję o budowie.
          Od momentu podjęcia decyzji do momentu rozpoczęcia budowy mija
          minimum 2 lata.
          Więc zastanówmy się razem, zanim coś napiszemy.
          Poza tym ekipy Kaczyńskiego nie ma od 2006 roku. Twój wpis podający
          lata 2004-2008 i odnoszący się do "panów z ekipy Lecha K." jest więc
          całkowicie nie na miejscu (przy pełnej mojej "symaptii" do owych
          panów).
          • jurek_dzbonie Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 16:31
            > By cokolwiek zrealizowac (w sensie zbudowania), wpierw potrzeba to
            > zaprojektowac. By zaprojektowac, trzeba podjąc decyzję o budowie.
            > Od momentu podjęcia decyzji do momentu rozpoczęcia budowy mija
            > minimum 2 lata.

            Wiekszosc prostych rozwiazan jest do wprowadzenia w ciagu kilku
            miesiecy.

            > Twój wpis podający lata 2004-2008 i odnoszący się do "panów z
            > ekipy Lecha K."

            Niestety tak. Czyszczenie betonu slabo idzie obecnej ekipie.
            • robert_c Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 16:54
              jurek_dzbonie napisał:


              > Wiekszosc prostych rozwiazan jest do wprowadzenia w ciagu kilku
              > miesiecy.

              Na przykład?

              > > Twój wpis podający lata 2004-2008 i odnoszący się do "panów z
              > > ekipy Lecha K."
              >
              > Niestety tak. Czyszczenie betonu slabo idzie obecnej ekipie.

              Na przykład?

              A co do Stołu transportowego.
              Niech o rozwiązaniach potrzebnych do zrealizowania decydują
              specjaliści w dziedzinie, a nie kompletni laicy, którzy całe zło
              widza w blachosmrodach, a jako jedyną wizję rozwiązania problemu
              komunikacyjnego widzą w budowie ścieżek rowerowych.

              Do takiego stołu transportowego z miejsca chciałyby wejśc
              organizacje NIMBY, dla których świat istnieje jedynie w promieniu
              500 metrów od ich miejsca zamieszkania, albo jacyś zieloni z
              hasłem "Tiry na tory, a ludzi na rowery".
              Nic by to nie wniosło, a pomysłodawca stołu szybko stwierdziłby, że
              to jednak kiepski pomysł, bo na zebrania przychodziłyby jedyniue
              ekolożki w wieku podwójnie balzakowskim i mówiły coś o autostradzie
              Władywostok - Lizbona.
              • jurek_dzbonie Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 17:13
                > > Wiekszosc prostych rozwiazan jest do wprowadzenia w ciagu kilku
                > > miesiecy.
                > Na przykład?

                Zmiany taktów sygnalizacji, zmiany oznakowania poziomego i
                pionowego. Nie mów, że do tego potrzebujesz 2 lat.

                > Niech o rozwiązaniach potrzebnych do zrealizowania decydują
                > specjaliści w dziedzinie, a nie kompletni laicy, którzy całe zło
                > widza w blachosmrodach, a jako jedyną wizję rozwiązania problemu
                > komunikacyjnego widzą w budowie ścieżek rowerowych.
                [..]
                > Nic by to nie wniosło, a pomysłodawca stołu szybko stwierdziłby,
                > że to jednak kiepski pomysł, bo na zebrania przychodziłyby
                > jedyniue ekolożki w wieku podwójnie balzakowskim i mówiły coś o
                > autostradzie Władywostok - Lizbona.

                Nie mam więcej pytań. Patrzenie na WOST jako miejsce gdzie siedzą
                tylko roszczeniowcy z Zielonego Mazowsza oznacza, że nie masz
                pojęcia czym to gremium było i kto w nim zasiadał. Szkoda tylko, że
                organizacje zajmujace się transportem nie rozumieją potrzeby tego
                gremium, tylko utyskują później na różne idiotyzmy wprowadzane przez
                ZDM.

                > Tiry na tory

                A z tym się zgodzę - pod warunkiem rozwiązania kompleksoego tego
                problemu.
                • robert_c Re: SLD: zróbmy stół transportowy 24.09.08, 14:01
                  jurek_dzbonie napisał:

                  >
                  > Zmiany taktów sygnalizacji, zmiany oznakowania poziomego i
                  > pionowego. Nie mów, że do tego potrzebujesz 2 lat.

                  Hmmm... czy uważasz, że do tego celu potrzebny jest stół
                  transportowy?
                  To dorzucę jeszcze: malowanie przejśc dla pieszych, przeprowadznie
                  staruszki przez jezdnię.
                  Od tego, co napisałes jest Miejski Inżynier Ruchu.

                  > Patrzenie na WOST jako miejsce gdzie siedzą
                  > tylko roszczeniowcy z Zielonego Mazowsza oznacza, że nie masz
                  > pojęcia czym to gremium było i kto w nim zasiadał.

                  Podobne ciało powołał już jakiś czas temu obecny wojewoda mazowiecki.
                  Jak myslisz, kto przychodzi na zebrania?
                  Sami ci od "nie pod moim oknem"

                  >Szkoda tylko, że
                  > organizacje zajmujace się transportem nie rozumieją potrzeby tego
                  > gremium, tylko utyskują później na różne idiotyzmy wprowadzane
                  przez
                  > ZDM.

                  Ja osobiście widzę potrzebę. Jednak jestem realistą. Nie zabronisz
                  przystąpienia do stołu roszczeniowcom, czy NIMB-om. I w ten sposób
                  90% bioracych udział w tym przedsiezwięciu będzie chciało załatwić
                  tylko swoje sprawy, bez patrzenia na dobro ogółu.
                  Bo można się róznić w wizjach rozwoju komunikacji miejskiej. Z
                  róznicy zdań pomiędzy ludźmi inteligentnymi zawsze wychodzi coś
                  pozytywnego i konstruktywnego
                  Jednak nic konstruktywnego nie wyjdzie, jeśli punkt widzenia będzie
                  zalezał od punktu siedzenia, a prezentowane wizje będa oparte
                  jedynie na prywacie.
                  • jurek_dzbonie Re: SLD: zróbmy stół transportowy 24.09.08, 17:58
                    > Hmmm... czy uważasz, że do tego celu potrzebny jest stół
                    > transportowy?

                    Tak jest potrzebny.

                    > To dorzucę jeszcze: malowanie przejśc dla pieszych, przeprowadznie
                    > staruszki przez jezdnię.

                    Organizacja istniejacych skrzyzowan, malowanie pasow, programowanie
                    sygnalizacji, ustawianie znakow. To nie tylko staruszki.

                    > Od tego, co napisałes jest Miejski Inżynier Ruchu.

                    Miejski Inzynier Ruchu jest jeden i nie jest w stanie obejmowac
                    problemow calego miasta - warto mu pomagac zamiast na niego psioczyc.

                    > Jak myslisz, kto przychodzi na zebrania?

                    Ja na to nie chodze, wiec nie wiem.

                    > Nie zabronisz przystąpienia do stołu roszczeniowcom, czy NIMB-om

                    Nie. Zanim coskowiek dalej napiszesz, dowiedz sie prosze czym byl
                    WOST - koledzy z SISKOM na nim bywali i skladali konstruktywne
                    wnioski, ktore bywaly realizowane. Zaproszone byly tylko organizaje,
                    ktore statutowo zajmuja sie organizacja zycia w miescie (tylko jedna
                    z roszczeniowej plejady sie zalapala). Poza tym kazda z organizacji
                    miala tam po 1 przedstawicielu, byl przedstawiciel prezydenta
                    miasta, po jednej osobie ze spolek komunikacyjnych, policji, Strazy
                    Miejskiej, inzynier ruchu.
                    Oczywiscie, mozna uwazac, ze WOST nie ejst potrzebny i jakby sie
                    pojawil to go bojkotowac - nieobecni nie maja racji.
              • dennis_lance Re: SLD: zróbmy stół transportowy 24.09.08, 09:34
                Z Twojej wypowiedzi wynika jednoznacznie, że jesteś na przeciwległym
                biegunie, w stosunku do opisywanej przez Ciebie z takim
                obrzydzeniem "eko-tłuszczy". Zresztą otwarcie deklarujesz, iż do
                pracy jeździsz autem, nic więc dziwnego.
                Nie próbuj jednak nam wmawiać, że akurat Ty znasz się na
                transporcie. Znacznie lepiej byłoby dla nas wszystkich, gdybyś
                ograniczył się do tematów kolejowych. Zawsze możesz wówczas
                powiedzieć, tonem wysokiej klasy eksperta, że żadnego "tiry na
                tory", bo "niedasie", a wogóle to na "polskich drogach jeszcze zbyt
                małe natężenie ciężkiego ruchu towarowego panuje" :rotfl:


                > A co do Stołu transportowego.
                > Niech o rozwiązaniach potrzebnych do zrealizowania decydują
                > specjaliści w dziedzinie, a nie kompletni laicy, którzy całe zło
                > widza w blachosmrodach, a jako jedyną wizję rozwiązania problemu
                > komunikacyjnego widzą w budowie ścieżek rowerowych.
                >
                > Do takiego stołu transportowego z miejsca chciałyby wejśc
                > organizacje NIMBY, dla których świat istnieje jedynie w promieniu
                > 500 metrów od ich miejsca zamieszkania, albo jacyś zieloni z
                > hasłem "Tiry na tory, a ludzi na rowery".
                > Nic by to nie wniosło, a pomysłodawca stołu szybko stwierdziłby,
                że
                > to jednak kiepski pomysł, bo na zebrania przychodziłyby jedyniue
                > ekolożki w wieku podwójnie balzakowskim i mówiły coś o
                autostradzie
                > Władywostok - Lizbona.
                >
                • robert_c Re: SLD: zróbmy stół transportowy 24.09.08, 13:50
                  dennis_lance napisał:

                  > Z Twojej wypowiedzi wynika jednoznacznie, że jesteś na
                  przeciwległym
                  > biegunie, w stosunku do opisywanej przez Ciebie z takim
                  > obrzydzeniem "eko-tłuszczy".

                  Dennis.
                  Jestem na przeciwległym biegunie w stosunku do "eko-tłuszczy", która
                  z prawdziwą ekologią, ani z prawdziwą ochroną środowiska nie ma nic
                  wspólnego. Ani z ekologia, ani z komunikacją.
                  A nie ma nic wspólnego np. "Stowarzyszenie Ochrony Przyrody w
                  Promieniu 500 m od Mojego Domu", czy zielone stowarzyszenie, które
                  działa tylko i wyłącznie dla kasy.

                  > Zresztą otwarcie deklarujesz, iż do
                  > pracy jeździsz autem, nic więc dziwnego.

                  Ty zdaje się, że również i to w tym wątku i to piszesz o jakimś
                  krażowniku szos.

                  > Nie próbuj jednak nam wmawiać, że akurat Ty znasz się na
                  > transporcie.

                  A gdzie ja to wmawiam?

                  > Znacznie lepiej byłoby dla nas wszystkich, gdybyś
                  > ograniczył się do tematów kolejowych. Zawsze możesz wówczas
                  > powiedzieć, tonem wysokiej klasy eksperta, że żadnego "tiry na
                  > tory", bo "niedasie", a wogóle to na "polskich drogach jeszcze
                  zbyt
                  > małe natężenie ciężkiego ruchu towarowego panuje"

                  Całkiem błyskotliwa wypowiedź, która świadczy o wybitnej
                  inteligencji i elokwencji piszącego. Zdanie pełne merytorycznych
                  argumentów. Świetna sprawa, zwłaszcza jeśli pisze to były pracownik
                  GDDKiA.
                  • dennis_lance Re: SLD: zróbmy stół transportowy 25.09.08, 12:49
                    > Ty zdaje się, że również i to w tym wątku i to piszesz o jakimś
                    > krażowniku szos.

                    W którym miejscu napisałem, że jeżdżę tym krążownikiem do pracy?
                    Wierz mi, Robercie, że można posiadać auto i korzystać z niego w
                    dużo rozsądniejszy i bardziej racjonalny sposób, niż dowożenie
                    swojego majestatu codziennie do biura w Śródmieściu.


                    > Całkiem błyskotliwa wypowiedź, która świadczy o wybitnej
                    > inteligencji i elokwencji piszącego. Zdanie pełne merytorycznych
                    > argumentów. Świetna sprawa, zwłaszcza jeśli pisze to były
                    > pracownik GDDKiA.

                    Dokładnie to samo można powiedzieć o Twojej powyższej wypowiedzi i
                    przymiotach intelektualnych. A sam fakt Twojego zatrudnienia w PKP
                    ma tu podobne znaczenie, jak mojego w GDDKiA.
      • dennis_lance Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 10:27
        A jak ktoś rozsądny zaproponował wreszcie rozszerzenie warszawskiej
        sieci bus-pasów, to się histeria podniosła, jakby co najmniej
        kastrować kogoś chcieli :sick: Nie wyobrażam sobie poprawienia
        sytuacji, bez działań zdecydowanych. Tyle, że - jak sądzę - obaj
        mamy inne wizje takowych działań. Stąd, w mojej opinii, taka
        powtórka okrągłego stołu transportowego jest niezbędna. Warunek jest
        jednak taki, żeby osiągniety kompromis (ale nie osiągniety w ten
        sposób, że poruszających się po mieście zbiorkomem, których jest
        niemal 70%, reprezentuje jeden Profesor Suchorzewski, a
        blachosmrodziarzy, ponad dwa razy mniej liczebnych - pięć osób z
        różnych lobby, nafaszerowanych kasą i wpływami, niczym kutia
        bakaliami) został szybko i sprawnie (wtedy już nie certolimy się z
        żadnymi protestantami) wcielony w życie! Inaczej darujmy sobie całe
        to debatowanie i niech się dzieje co chce.



        robert_c napisał:

        > olecky napisał:
        >
        > > Warszawski Okrągły Stół Transportowy to już był:
        > >
        >
        > No tak. I widac jakie to dało efekty - miasto zakrokowane, zero
        > inwestycji w latach 2004-2006.
        > Tak to jest, gdy za poważne sprawy biorą się dyletanci, którzy
        myślą
        > jedynie o tym gdzie i jaką ściezkę rowerowa zbudować.
        >
        • Gość: bolo Re: SLD: zróbmy stół transportowy IP: *.chello.pl 23.09.08, 10:34
          > blachosmrodziarzy, ponad dwa razy mniej liczebnych - pięć osób z
          > różnych lobby, nafaszerowanych kasą i wpływami
          Bo też prawda jest taka, że samochodziarze płacą ciężką kasę w podatkach do
          budżetu, za to do zbiorkomu budżet miasta ciężką kasę dopłaca. Próba zwiększenia
          udziału pasażerów w kosztach kończy się histerią, jakby co najmniej ktoś miał
          przez to z głodu umierać.

          Tymczasem żaden system (nie tylko transportowy) nie będzie działał prawidłowo,
          jeśli 30% będzie bezwzględnie dojone z kasy przy każdej okazji, a 70% korzystało
          "na sępa" i domagało się coraz więcej i więcej, oczywiście bez zwiększania
          swojego udziału w kosztach.
          • dennis_lance Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 11:49
            > Bo też prawda jest taka, że samochodziarze płacą ciężką kasę w
            podatkach do budżetu, za to do zbiorkomu budżet miasta ciężką kasę
            dopłaca. Próba zwiększenia udziału pasażerów w kosztach kończy się
            histerią, jakby co najmniej ktoś miał przez to z głodu umierać.

            Jakie to podatki płacą samochodziarze? Sam jeżdżę autem o sporej
            pojemności i poza opłatami rejestracyjnymi, podatkiem od kupna (to
            się tyczy wszelkich transakcji) i ubezpieczeniem nie płacę nic
            (czasem mandat :P). Paliwo? Przecież do zbiorkomu leją to samo.
            A histerii przy podwyżce też nie rozumiem, sam osobiście przeciw
            niej nie protestowałem. Oburzyło mnie nawet postępowanie lewicy,
            która "wystarała się" o kilka groszy dla przeciętnego pasażera,
            tworząc wielomilionową lukę w budżecie na komunikację miejską.
            Trzeba jednak pamiętać, że komunikacja miejska jest dotowana
            wszędzie na świecie i dbać po prostu, aby stopień jej dofinansowania
            nie spadł poniżej wskaźników z krajów cywilizowanych (jakkolwiek
            zbyt wysoki oczywiście też być nie może).


            > Tymczasem żaden system (nie tylko transportowy) nie będzie działał
            prawidłowo, jeśli 30% będzie bezwzględnie dojone z kasy przy każdej
            okazji, a 70% korzystało "na sępa" i domagało się coraz więcej i
            więcej, oczywiście bez zwiększania swojego udziału w kosztach.

            Dojone? Nie bardzo rozumiem :-? Tego "na sępa" również. Zresztą
            wyjaśniłem to wszystko powyżej. Nikt Ci poza tym nie broni, żebyś
            dołączył do tych "sępiących", odłączając się jednocześnie od
            tych "dojonych" :rotfl:

            Z innej mańki: spróbuj sobie wyobrazić, drogi bolo, co by się stało,
            gdyby liczba samochodów na warszawskich ulicach wzrosła 3-krotnie! A
            to miałoby miejsce, gdybyśmy "przestali doić biednych samochodziarzy
            i ucięli sępienie pospólstwa, polegające na korzystaniu z
            komunikacji zbiorowej". Zlikwidujmy zbiorkom na amen! Ja sobie nie
            jestem w stanie wyobrazić ile jechałoby się wtedy do pracy/szkoły.
            Ty jesteś? I nie mów mi proszę, że więcej dróg trzebaby wybudować.
            Te trzeba budować i tak, oprócz organizowania efektywnego zbiorkomu.
            Jednak to pochłonie lata, zanim będzie można mówić o sprawnym
            układzie drogowym Warszawy. A po drugie, drogi również budowane są z
            kasy budżetowej (szczególnie przy tak słabym wykorzystywaniu dotacji
            unijnych). W przypadku utraty umiaru w ich budowaniu (co miało
            miejsce np. w ubiegłym wieku w USA), korzystający z tramwajów/metra
            będą mogli się słusznie oburzyć, że idą na to pieniądze z ich
            podatków.
            • Gość: bolo Re: SLD: zróbmy stół transportowy IP: *.chello.pl 23.09.08, 12:07
              > Paliwo? Przecież do zbiorkomu leją to samo.
              Tyle, że kasa na nie pochodzi z podatków. Ja kupując paliwo, płacę z moich zarobków.

              > Dojone? Nie bardzo rozumiem :-? Tego "na sępa" również.
              Mam na myśli pomysły wyznaczania buspasów na drogach finansowanych z budżetu
              ZDM. Przecież byłaby to faktycznie kolejna dotacja dla zbiorkomu. Ja mówię STOP.
              Buspasy powinni finansować pasażerowie zbiorkomu. Np. przez podwyżkę cen biletów.

              > Nikt Ci poza tym nie broni, żebyś
              > dołączył do tych "sępiących", odłączając się jednocześnie od
              > tych "dojonych" :rotfl:
              No wiesz, mógłbym też np. rzucić pracę i wystarać się o jakąś rencinę i zasiłki,
              ale jakoś mnie to nie zadowala.

              > Z innej mańki: spróbuj sobie wyobrazić, drogi bolo, co by się stało,
              > gdyby liczba samochodów na warszawskich ulicach wzrosła 3-krotnie!
              Nie proponuję zwiększania liczby samochodów 3-krotnie, tylko zwiększenie udziału
              pasażerów w kosztach.
          • jurek_dzbonie Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 12:22
            > Bo też prawda jest taka, że samochodziarze płacą ciężką kasę w
            > podatkach do budżetu,

            Ta.... Tylko posiadacze samochodów płacą w tym kraju podatki...
            Fascynujące.
            • robert_c Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 17:00
              jurek_dzbonie napisał:


              > Ta.... Tylko posiadacze samochodów płacą w tym kraju podatki...
              > Fascynujące.

              Podatek w akcyzie paliwowej raczej tylko.
              Polecam:
              pl.wikipedia.org/wiki/Krajowy_Fundusz_Drogowy
              • jurek_dzbonie Re: SLD: zróbmy stół transportowy 23.09.08, 17:07
                > Podatek w akcyzie paliwowej raczej tylko.

                Z tekstu naszego adwersarza wynikalo, ze tylko posiadacze samochodow
                placa jakies podatki, reszta zyje za free.
              • dennis_lance Re: SLD: zróbmy stół transportowy 24.09.08, 09:40
                > Podatek w akcyzie paliwowej raczej tylko.

                Podobnie, jak podatek od nieruchomości płacą tylko ci, którzy coś w
                tym guście posiadają, podatek spadkowy tylko ci, którzy coś
                odziedziczyli, podatek PCC tylko ci, którzy załatwiają sprawy
                cywilno-prawne, akcyzę tlyko ci, którzy palą/piją etc. Co z tego?
                Przestaniecie tankować paliwo i przesiądziecie się na zbiorkom, to
                przestaniecie płacić dodatkowy podatek, banalnie proste. Chcecie
                wozić majestaty wygodnie - płaćcie!
          • nessie-jp Re: SLD: zróbmy stół transportowy 24.09.08, 16:32
            > Bo też prawda jest taka, że samochodziarze płacą
            > ciężką kasę w podatkach

            Jezusiemaryjo, znowu ten debilny argument? Wymyśl coś innego, bo ten bezmyślny
            argument już się przejadł.
            • Gość: bolo Re: SLD: zróbmy stół transportowy IP: *.chello.pl 24.09.08, 21:26
              > Jezusiemaryjo, znowu ten debilny argument? Wymyśl coś innego, bo ten bezmyślny
              > argument już się przejadł.
              Debilny czy nie, nudny czy nie, najważniejsze, że jest PRAWDZIWY.
              • Gość: Marek Krępski Re: SLD: zróbmy stół transportowy IP: *.elka.pw.edu.pl 25.09.08, 13:37
                > Debilny czy nie, nudny czy nie, najważniejsze, że jest PRAWDZIWY.

                Prawdziwy? No tak - inni za nic nie płacą.
                • Gość: bolo Re: SLD: zróbmy stół transportowy IP: *.chello.pl 25.09.08, 13:46
                  > Prawdziwy? No tak - inni za nic nie płacą.
                  Powtórzę jeszcze raz, bo mam wrażenie, że niektórzy mają problem z czytaniem ze
                  zrozumieniem:
                  od każdego kilometra przejechanego samochodem budżet ma zagwarantowany dochód,
                  zaś do każdego kilometra przejechanego zbiorkomem budżet miasta dopłaca, bo
                  wpływy z biletów nie pokrywają kosztów.
    • Gość: alabama Re: SLD: zróbmy stół transportowy IP: 193.201.167.* 23.09.08, 09:41
      A wystarczyłby jeden łepski facet / babka który by warszawę
      objechał, zmierzył i zaproponował proste i funkcjinalne rozwiązania
      dla ruchu. Zieloną falę wymyślono już 50 lat temu - dlaczego nie
      działa.
      Jadę tramwajem Alejami Jerozolimskimi. Wsiadam na przed pl. Zawiszy.
      Najpierw stoimy na rondzie, potem na przytanku pl. Zawiszy, następny
      postój 50 m dalej na przejściu dla pieszych, po kolejnych 200m
      przystanek, potem postój na skrzyżowaniu z Jana Pawła, za 50 m
      przystanek ... i tramwaj stoi i stoi ...
      Przystanki powinny być umieszczane przed skrzyżowaniami a nie za! To
      o połowę zmniejsza przymusowe postoje komunikacji. Tramwaj nie stoi
      przed skrzyżowaniem a potem zaraz za - na przystanku, tylko
      zatrzymuje się jeden raz.
      • nessie-jp Re: SLD: zróbmy stół transportowy 24.09.08, 16:33
        > Zieloną falę wymyślono już 50 lat temu - dlaczego nie
        > działa.

        Bo "artyści-rajdowcy" w Warszawie jeżdżą 80km/h na ulicach z falą pod 50 km/h, a
        potem są płacze, narzekania i rwanie resztki włosów z łysej głowy...

        Jedyną metodą zdyscyplinowania ruchu w Warszawie jest rygorystyczna kontrola --
        fotoradary, kamery na każdym większym skrzyżowaniu, jakaś "służba ruchu"
        samofinansująca się z mandatów (nie drogówka, tylko osobna formacja, powołana
        WYŁACZNIE do kierowania ruchem i pilnowania cwaniaków).
        • Gość: borsuk Re: SLD: zróbmy stół transportowy IP: *.aster.pl 08.10.08, 01:42
          alabama pisał (pisała?) o tramwaju

          i tu potwierdzam

          sygnalizacja nie działa dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka