12.01.14, 10:41
Rok 2014 najprawdopodobniej będzie rokiem kaca.
Kaca, który już dopadł niektóre kraje. Te którym zabrakło na dalsze imprezowanie.
Ale wytrzeźwieć w końcu musi każdy. Albo umrzeć. W końcu wysiądzie trzuska czy wątroba. Kiedy i co nie jest takie ważne. Ważne jest, że coś wysiądzie. Najpewniej wszystko po kolei.
Ból głowy już się zaczął. Zagrywki Camerona z zasiłkami na dzieci, to tylko objawy tego kaca.
Nieśmiałe wzmianki GS o przewartościowanym S&P500 i zaskakująco niska liczba nowych miejsc pracy w USA, to te same objawy.
Będzie tego więcej. W końcu, każda propaganda, czyli rzeczywistość medialna, przegrywa z rzeczywistością realną. Tak jak każde recovery z ostatnich 5 lat, przegra i obecne. Bajki o spadających dalej cenach złota też przegrają.
To są oczywistości. Z jakichś powodów jednak, ludzie wolą wierzyć w propagandowe kłamstwa i półprawdy. Dlatego właśnie media są takie ważne dla uzyskania i utrzymania władzy. Gdyby było inaczej, tak jak to te właśnie media wmawiają ludziom. Czyli media służyły by, li tylko, do jak najlepszego informowania ludzi i zarabiania na siebie. Ergo istniałaby osławiona wolność słowa. To nie były by te media, tak ważne dla władzy.
Ludzie jednak wierzą, że mają wolność słowa. Zdumiewające.
Obserwuj wątek
    • byly-kadi Re: Kac 13.01.14, 16:07
      bagracz napisał:

      > Rok 2014 najprawdopodobniej będzie rokiem kaca.
      > Kaca, który już dopadł niektóre kraje. Te którym zabrakło na dalsze imprezowani
      > e.
      > Ale wytrzeźwieć w końcu musi każdy. Albo umrzeć. W końcu wysiądzie trzuska czy
      > wątroba. Kiedy i co nie jest takie ważne. Ważne jest, że coś wysiądzie. Najpewn
      > iej wszystko po kolei.
      > Ból głowy już się zaczął. Zagrywki Camerona z zasiłkami na dzieci, to tylko obj
      > awy tego kaca.
      > Nieśmiałe wzmianki GS o przewartościowanym S&P500 i zaskakująco niska liczba no
      > wych miejsc pracy w USA, to te same objawy.
      > Będzie tego więcej. W końcu, każda propaganda, czyli rzeczywistość medialna, pr
      > zegrywa z rzeczywistością realną. Tak jak każde recovery z ostatnich 5 lat, prz
      > egra i obecne. Bajki o spadających dalej cenach złota też przegrają.
      > To są oczywistości. Z jakichś powodów jednak, ludzie wolą wierzyć w propagandow
      > e kłamstwa i półprawdy. Dlatego właśnie media są takie ważne dla uzyskania i ut
      > rzymania władzy. Gdyby było inaczej, tak jak to te właśnie media wmawiają ludzi
      > om. Czyli media służyły by, li tylko, do jak najlepszego informowania ludzi i z
      > arabiania na siebie. Ergo istniałaby osławiona wolność słowa. To nie były by te
      > media, tak ważne dla władzy.
      > Ludzie jednak wierzą, że mają wolność słowa. Zdumiewające.
      >

      Teza:
      Wolnosc slowa istnieje.
      Dowod:
      Mozesz wypisywac swobodnie takie pierdoly. Cnd.

      • bagracz Re: Kac 13.01.14, 23:52
        byly-kadi napisał:


        > Teza:
        > Wolnosc slowa istnieje.
        > Dowod:
        > Mozesz wypisywac swobodnie takie pierdoly. Cnd.

        Każdy ma takie dowody i pierdoły, na jakie zasługuje.
        To, że pozwala się biec w innym kierunku jakiemuś osobnikowi, nie oznacza, że na to samo pozwala się przewodnikom stada.
        Jeśli dla Ciebie wolność słowa oznacza możliwość gadania sobie w małym gronie o dowolnych pierdołach, to masz rację. Wolność słowa jest. Dokładnie taka jaka Ci wystarcza.
      • dexxton Re: Kac 14.01.14, 00:50
        > Nieśmiałe wzmianki GS o przewartościowanym S&P500
        Tym samym, który miał spaść na ryło w 2013r?

        Ale ja się zgadzam, kac będzie. A jak nie w 2014r to może w 2040r, przecież za dużo się napisałeś na ten temat żeby tak po prostu miało go nie być, co nie?
        • wodnik_jancio Re: Kac 14.01.14, 12:53
          Zawsze tak jest, że ze źle wróżących dla obecnego porządku proroków naśmiewano się.
          To cecha właściwa dla stosunków społeczeństwo - prorocy.
          I tylko po zrealizowaniu się słów proroka wszyscy dziwują się, że jednak miał rację.
          Ale nawet i wtedy znajdą się całe nacje które olewają to, np. nasu starsi braci w wierze,
          - do tej pory czekają na właściwego proroka.

          • dexxton Re: Kac 14.01.14, 15:17
            Zawsze tak było, że tylko jeden z tysiący nawiedzonych kretynów okazywał się być prorokiem. To cecha właściwa dla stosunków społeczeństwo - prorocy.
            • bagracz Re: Kac 15.01.14, 07:22
              Ja nie jestem prorokiem tylko obserwatorem. Jeśli wydaje Ci się, że jestem prorokiem to może Twoja wersja rzeczywistości jest zupełnie inna niż moja. Jeśli moja wersja wydaje Ci się błędna, to postaraj się zaatakować merytorycznie moją wersję rzeczywistości i fakty, które przytoczyłem.
              Zamiast atakować mnie osobiście. To dużo bardziej racjonalne zachowanie. No chyba, że jesteś fanatykiem. Wtedy racjonalność nie ma żadnego znaczenia albo jest wrogiem.
              • cojestdoktorku Re: Kac 15.01.14, 10:31
                > Ja nie jestem prorokiem tylko obserwatorem.

                Gdybyś był obserwatorem pisałbyś o tym co się działo w roku 2013, co się dzieje w styczniu 2014, ale Ty piszesz co sie będzie działo w całym 2014 - a więc jednak jesteś prorokiem, bo nikt z nas nie zna przyszłości, a tylko możemy ją przewidzieć, tym właśnie zajmują się między innymi prorocy.
                Może nie bardzo w temacie ale
                hutnictwo.wnp.pl/chiny-beda-administracyjnie-kasowac-moce-produkcyjne-w-hutach,215809_1_0_0.html
                Chińczycy muszą administracyjnie likwidować moce produkcyjne, tak duża nadprodukcja jest, to silny argument dla tych którzy nie wierzą w nadejście inflacji.
                • bagracz Re: Kac 15.01.14, 14:27
                  cojestdoktorku napisał:


                  > Gdybyś był obserwatorem pisałbyś o tym co się działo w roku 2013, co się dzieje
                  > w styczniu 2014, ale Ty piszesz co sie będzie działo w całym 2014 - a więc jed
                  > nak jesteś prorokiem, bo nikt z nas nie zna przyszłości, a tylko możemy ją prze
                  > widzieć, tym właśnie zajmują się między innymi prorocy.

                  Rozumiem, że każdy, kto na podstawie dostępnych informacji, próbuje przewidzieć wydarzenia w przyszłości to prorok. Naukowcy, meteorolodzy, rolnicy, analitycy, biznesmeni, spekulanci, inwestorzy itp. Całkiem sporo tych proroków. Może zatem jakaś inna cecha wyróżnia proroków, bo z przewidywaniem przyszłości najwyraźniej nie bardzo wyszło.

                  > Może nie bardzo w temacie ale
                  > hutnictwo.wnp.pl/chiny-beda-administracyjnie-kasowac-moce-produkcyjne-w-hutach,215809_1_0_0.html
                  > Chińczycy muszą administracyjnie likwidować moce produkcyjne, tak duża nadprodu
                  > kcja jest, to silny argument dla tych którzy nie wierzą w nadejście inflacji.

                  A niby dlaczego?
                  W czasie hiperinflacji np., nadprodukcja jest tak duża, że staje cała gospodarka.
                  Najwyraźniej niektórzy wierzą, że cey mogą spadać bez końca. Tylko dlatego, że obecnie jest dużo towaru. To są procesy a nie stałe migawki. Właśnie piszą, że będą ograniczać moce produkcyjne by ceny nie spadały poniżej kosztów produkcji. Czyli nie będą spadać, można przypuszczać.
                  Zresztą na stali zapewne, nawet w przypadku rosnących cen, będzie realna deflacja. Jeśli gospodarka będzie się kurczyć. Chyba widać, że nie jestem prorokiem.
                  • cojestdoktorku Re: Kac 15.01.14, 17:00
                    > Rozumiem, że każdy, kto na podstawie dostępnych informacji, próbuje przewidzieć
                    > wydarzenia w przyszłości to prorok. Naukowcy, meteorolodzy, rolnicy, analitycy
                    > , biznesmeni, spekulanci, inwestorzy itp. Całkiem sporo tych proroków. Może zat
                    > em jakaś inna cecha wyróżnia proroków, bo z przewidywaniem przyszłości najwyraź
                    > niej nie bardzo wyszło.

                    No w zasadzie prorok to pojęcie religijne, ale przyjęło się by tych którzy przepowiadają przyszłosc również tak nazywać Jeśli się trzymać definicji to faktycznie nie jesteś prorokiem w dokładnym rozumieniu tego słowa.
                    Jedni wieszczą wzrosty inni spadki jedni że będzie cieplej, inni że zimniej, to wszystko przepowiednie, choć te które mają mocne podstawy naukowe traktujemy inaczej - poważniej i mówimy o nich "konsensus naukowy" .
                    Obawiam się jednak że obecny konsensu naukowy nic nie mówi o krachu i hiperinflacji
                    W sumie ekonomia jest mało naukową dziedziną, dlatego zawsze oprócz wieszczących krach będą wieszczący hosse i nigdy nie wiadomo kto trafi tym razem.

                    > W czasie hiperinflacji np., nadprodukcja jest tak duża, że staje cała gospodark
                    > a.

                    Producenci podnoszą ceny mając pełne magazyny? Nigdy o czymś takim nie słyszałem, słyszałem często że przy nadprodukcji i pełnych magazynach producenci ceny obniżają, a częśc z nich bankrutuje i komornik organizuje wyprzedaz towaru za grosze.
                    • bagracz Re: Kac 15.01.14, 18:33
                      cojestdoktorku napisał:


                      > Producenci podnoszą ceny mając pełne magazyny? Nigdy o czymś takim nie słyszałe
                      > m

                      A kto mówi o pełnych magazynach? Jeśli jest nadprodukcja to producenci ograniczają produkcję aż do jej zaprzestania. Jeśli już nie mogą obniżać cen. A cen obniżać się w nieskończoność nie da. Ale już nie nadużywam więcej cierpliwości znudzonych forumowiczów tym nieciekawym wątkiem i tłumaczeniem spraw oczywistych i wielokrotnie powtarzanych. Inflacji a tym bardziej hiperinflacji nie będzie. Dlaczego? Bo tak gadają masmedia. Ciekawe co mają gadać, jak są w kieszeni elit, które drukują sobie kasę. Zabawne to wszystko. Takie proste, a tak trudne do zrozumienia.
        • bagracz Re: Kac 15.01.14, 07:17
          dexxton napisał:

          > Tym samym, który miał spaść na ryło w 2013r?

          Zawsze zadziwia mnie rozumowanie typu, jeśli coś się nie jeszcze nie sprawdziło, to znaczy, że nie sprawdzi się nigdy. Albo przez co najmniej następne 10 lat.
          To chyba ma więcej wspólnego z chęcią dokopania dyskutantowi niż z chęcią zrozumienia świata. A tym bardziej logiką i racjonalnością.
          Sumując. Głupia uwaga.


          > Ale ja się zgadzam, kac będzie. A jak nie w 2014r to może w 2040r, przecież za
          > dużo się napisałeś na ten temat żeby tak po prostu miało go nie być, co nie?

          I znowu chęć dokopania. Masz coś konkretnego? Może jakiś konkretny punkt, fakt, który opisałem jest niezgodny z Twoją rzeczywistością? A może całość? Najbardziej mnie jednak interesuje, co Cię tak rozdrażniło? Moja osoba, próba podważenia wersji oficjalnych, podważanie wolności słowa?
    • llukiz Re: Kac 14.01.14, 22:15
      > Rok 2014 najprawdopodobniej będzie rokiem kaca.

      Czyli co się wydarzy? Będzie inflacja? Akcje będą drożeć czy tanieć? Co z ceną ropy? Co z kursami złotówki euro i dolara względem siebie? Co z cenami mieszkań w Polsce i na świecie? Wiesz coś, czy tylko tak z nudów marudzisz że będzie źle. Bo widzisz, źle nigdy nie jest. Źle dla jednego, jest jednocześnie dobrze dla drugiego.
      • wodnik_jancio Re: Kac 15.01.14, 00:46
        hmm
        - a dlaczego miałoby być lepiej?
        i myślę o społeczeństwach, nie o okradającej je spółce baknstersko-politycznej.
        - czy zadłużenie państw się zmniejszyło ?
        - czy zatrudnienie wzrosło ?
        - czy narody zachodu zwiększyły swoją siłę nabywaczą ?
        Chyba nie, jest raczej gorzej niż było w 2007.
        Lepiej tylko działa propaganda i chinole, którzy rozumieją, że w przełużającej się agoni i wyniszczaniu społeczeństw zachodu, jest ich szansa na ich złoty wiek dominacji nad światem.
        A czy to za 1rok czy za 10 czy za 50 lat się stanie, to już insza inszość...

      • bagracz Re: Kac 15.01.14, 07:32
        Ja nie jestem specem od konkretnych przepowiedni. Nie sprzedaję żadnych usług doradczych i nawet sam nie inwestuję. Nie udaję mądrzejszego albo bardziej wtajemniczonego niż jestem.
        I nie mam obowiązku wykazywania się konkretnymi radami inwestycyjnymi. Jeśli bez tego nie powinienem tu pisać, to mi to napisz wprost a nie owijaj w bawełnę.
        Wiem tyle co Ty albo mniej. Tylko najwyraźniej, inaczej tą wiedzę interpretuję.
        Napisz mi co Cię tak drażni w mojej pisaninie. Może to pozwoli zrozumieć sytuację. Bo ja zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy chcą koniecznie patrzeć na świat przez różowe okulary.
        • llukiz Re: Kac 15.01.14, 10:11
          > Napisz mi co Cię tak drażni w mojej pisaninie.

          Nic z niej nie wynika. Nic nie wnosi.
          • bagracz Re: Kac 15.01.14, 10:38
            llukiz napisał:

            > Nic z niej nie wynika. Nic nie wnosi.

            Jakoś trudno przyjąć takie gołe wytłumaczenie. Jakie są kryteria wnoszenia czegoś?
    • dorota_333 Forum zeszło na kaca Bagracza 15.01.14, 16:37
      Ten wątek oddaje mizerię, w jakiej znalazło się forum PiG.
      Wątek o niczym, myśli powtarzane wielokrotnie.

      Nędza.
      • bagracz Re: Forum zeszło na kaca Bagracza 15.01.14, 16:51
        Kaczyński, prawdziwi patrioci itp. tematy to jest prawdziwa dyskusja jak widać. Nie o co nas czeka i grozi. Szkoda. Kiedyś można było tu pogadać merytorycznie. Dziś zostały w większości tylko słabo kojarzące papugi.
      • wodnik_jancio Re: Forum zeszło na kaca Bagracza 15.01.14, 16:56
        Bo nic się nie dzieje na tyle ciekawego, żeby było jakimś zaskoczeniem, czymś nowym nad czym warto dyskutować. Jest śmiertelnie nudno, coś jak cisza przed burzą.
        Wszsytko już zostało powiedziane odnośnie faz rozwoju kryzysu na obecnym jego etapie.
        Ewentualną dyskusję kierować warto na scenariusze rozwoju przyszłej dynamicznej części kryzysu oraz na rozważanie tego co w trakcie zadymy należy robić, czego unikać i w jakiej kolejności.
        Kluczowe dzisiaj sprawy to timing:
        - kiedy wyjść z akcji,
        - wejść w złoto,
        - kiedy/czy wyjść ze złota , które może funkcjonować w jakimś powiązaniu z nowym systemem
        - a kiedy z powrotem wejść w nieruchy i akcje.
        Tu może być dynamiczny potężny kryzys połączony ze zmianą systemu finansowego.
        Tego dawno naraz nie było i mało kto ma doświadczenie jak pływać w tym środowisku.
        O obecnej fazy degrengolady napisano i powiedziano już chyba wszystko i żadnej rewolucji to nie wywołało w urobionych propagandą społeczeństwach.
        Więc cisza... jak przed burzą.




        • bagracz Re: Forum zeszło na kaca Bagracza 15.01.14, 18:48
          wodnik_jancio napisał:

          > Bo nic się nie dzieje na tyle ciekawego, żeby było jakimś zaskoczeniem, czymś n
          > owym nad czym warto dyskutować. Jest śmiertelnie nudno, coś jak cisza przed bur
          > zą.

          Można się zgodzić lub nie z tą opinią. Dla mnie ten świat jest zaskakująco ciekawy. I dzieje się dużo. Ale to kwestia percepcji. Dla jednego wyścig F1 jest nudny jak flaki z olejem. Dla innego tak ciekawy, że nie ma szans by wszystko wchłonąć w czasie jednej transmisji. Trzeba nagrywać i oglądać kolejny raz.

          > Wszsytko już zostało powiedziane odnośnie faz rozwoju kryzysu na obecnym jego
          > etapie.

          Wątpię. Znaczy jestem pewny, że nie.

          > Ewentualną dyskusję kierować warto na scenariusze rozwoju przyszłej dynamicznej
          > części kryzysu oraz na rozważanie tego co w trakcie zadymy należy robić, czego
          > unikać i w jakiej kolejności.

          Bardzo słusznie.

          > Kluczowe dzisiaj sprawy to timing:
          > - kiedy wyjść z akcji,
          już
          > - wejść w złoto,
          już
          > - kiedy/czy wyjść ze złota , które może funkcjonować w jakimś powiązaniu z nowy
          > m systemem

          To zależy jak kryzys będzie się rozwijał. Jeśli przybierze bardzo ostrą formę, z całkowitym upadkiem gospodarki łącznie, to wyjść wtedy kiedy mieszkanie będzie po 2 uncje złota.

          > - a kiedy z powrotem wejść w nieruchy i akcje.

          Wtedy kiedy wychodzimy ze złota.

          > Tu może być dynamiczny potężny kryzys połączony ze zmianą systemu finansowego.
          > Tego dawno naraz nie było i mało kto ma doświadczenie jak pływać w tym środowis
          > ku.
          > O obecnej fazy degrengolady napisano i powiedziano już chyba wszystko i żadnej
          > rewolucji to nie wywołało w urobionych propagandą społeczeństwach.
          > Więc cisza... jak przed burzą.

          Mądrze piszesz, ale to wołanie na puszczy. I nie bierz moich rekomendacji na poważnie.
    • wolo powoli powoli wszystko sie rozpierdłoli 16.01.14, 23:03
      Kilka uwag na marginesie.

      bagracz napisał:

      > Rok 2014 najprawdopodobniej będzie rokiem kaca.
      > Kaca, który już dopadł niektóre kraje. Te którym zabrakło na dalsze imprezowani
      > e.
      > Ale wytrzeźwieć w końcu musi każdy. Albo umrzeć. W końcu wysiądzie trzuska czy
      > wątroba. Kiedy i co nie jest takie ważne. Ważne jest, że coś wysiądzie. Najpewn
      > iej wszystko po kolei.
      > Ból głowy już się zaczął.

      Nieco bardziej lapidarnie ująłem to w tytule posta. I jest to stwierdzenie raczej proroka niż obserwatora. Jednak prognoza to trochę bardziej wyspecyfikowany sąd na temat przyszłości. Temperatura w nocy -2, w dzień do +1, większe przejaśnienia. Inflacja w przyszłym roku wyniesie średniorocznie 2,5%. To są prognozy - zazwyczej jakaś wielkość liczbowa lub choćby kierunek zmian jakiejś konkretnej wielkości, ramy czasowe. To Twoje powyżej to raczej proroctwo niż prognoza. Zresztą prorokiem nazwał Cie w tym wątku raczej przychylny ci wodnik. O proroczym bardziej charakterze wypowiedzi świadczą również poniższe:

      > Będzie tego więcej. W końcu, każda propaganda, czyli rzeczywistość medialna, pr
      > zegrywa z rzeczywistością realną.
      I uwagi czynione w wielu miejscach, że Twój rozmówca jest w innej niż Ty rzeczywistości. Zaprawdę, zaprawdę Bagracz powiadam Ci królestwo Twoje nie jest z tego świata i z tym zgadza się wielu Twoich oponentów.

      To tyle, merytorycznie nie chcę dyskutować, nie jestem tu ani dyskutantem ani oponentem. Jestem obserwatorem. Jedyny cel jaki miał ten post to ten, żeby Ci uświadomić dlaczego jesteś postrzegany jako prorok. Nie jest ważne, że ty postrzegasz siebie inaczej, obserwator - obserwuje, prorok - prorokuje.
      • dexxton Re: powoli powoli wszystko sie rozpierdłoli 17.01.14, 13:33
        > I jest to stwierdzenie raczej proroka niż obserwatora. Jednak prognoza to trochę bardziej wyspecyfikowany sąd na temat przyszłości.

        Przecież sam przyznajesz, że na niczym się nie znasz za dobrze. Z tej pozycji można tylko prorokować. Gubisz się w zeznaniach.
      • bagracz Re: powoli powoli wszystko sie rozpierdłoli 17.01.14, 23:34
        Jakoś mało mnie bawią takie gadki o niczym, czyli czyichś personaliach.
        Szkoda, że mało tutaj ciekawych postów a dużo prymitywnej agitacji. Pewnych rzeczy i ludzi nie da się zmienić. Mnie się już nawet nie chce.
        • wodnik_jancio Re: powoli powoli wszystko sie rozpierdłoli 18.01.14, 01:27
          bagracz napisał:
          > Jakoś mało mnie bawią takie gadki o niczym, czyli czyichś personaliach.
          > Szkoda, że mało tutaj ciekawych postów a dużo prymitywnej agitacji. Pewnych rze
          > czy i ludzi nie da się zmienić. Mnie się już nawet nie chce.

          Nie dziwuj się nie nerwuj i nie załamuj;
          - skoro prawdziwy prorok w swoje wiosce był wyśmiany i niemalże wyganany....
          to czegóż innego oczekujesz od forumowych braci ?
          • bagracz Re: powoli powoli wszystko sie rozpierdłoli 19.01.14, 22:34
            Czego oczekuję? Nie napiszę bo i tak nie ma to sensu. Vulgus vult decipi, ergo decipiatur.
            Niemcy chcieli odzyskać część swojego własnego złota. Z USA dostali przez rok 5 ton. W tym tempie, zwrot małej częsci 300 ton depozytu, o jaki wystąpili Niemcy, zajmie 60 lat. Tzw. opinii publicznej daje się jakieś zupełnie idiotyczne usprawiedliwienia. I to wystarcza. Media nie wyśmieją, dziennikarze śledczy nie będą zadawać pytań. Dlatego większość albo problemu nie dostrzeże, albo łyknie dowolne usprawiedliwienie. Co innego, gdyby Niemcy, mając kontrolę nad własnymi mediami, uruchomili kampanię "chcemy odzyskać swoją własność". Wtedy oburzonych byłoby bez liku. Ale nie zechcą. Przynamniej na razie. Na razie straszą tylko. A FED ma to w d.ie. Co dobitnie pokazał. Niemcy juz swojego zlota nie dostaną. Ta kroplówka to listek figowy tego faktu.
            Takie rzeczy powinny bulwersowac nie tylko Niemców. I skłaniać do określonych działań nie tylko ich. Ale, jak widać, nie bulwersuja i nie sklaniaja. Stanie sie tak dopiero wtedy, gdy media kaza sie bulwersowac i sklaniac do dzialania. Ewentualnie, w ciszy złoto wykupią możni tego świata, po czym wybuchnie panika. I ludzie zostaną z papierem. A nawet gdyby panika wybuchła wcześniej, to niczego to specjalnie nie zmieni.
            Ten obraz jest przeraźliwie smutny. I nie do przyjęcia dla kogoś, kto nie jest możnym tego świata.
            Dlatego bajki z jakich złożona jest medialna rzeczywistość są tak potrzebne.
            I dlatego głównymi ich obrońcami są ludzie, którzy bez nich nie mogą wytrzymać. I dlatego ja ma przewalone. Czy w dyskusjach na żywo, czy na tym szanownym forum.
            • aso62 Re: powoli powoli wszystko sie rozpierdłoli 20.01.14, 12:53
              bagracz napisał:

              > Niemcy chcieli odzyskać część swojego własnego złota. Z USA dostali przez rok 5
              > ton.

              Chyba pierwsza konkretna liczba którą podałeś w tym wątku i od razu musiałeś skłamać. W rzeczywistości Bundesbank dostał z USA 37.5 tony, czyli jednak "trochę" więcej niż usiłujesz wmówić.

              Nie omieszkałeś też, jak zwykle, zaatakować FED mimo, że publicznie wiadomo, że Amerykanie obiecali zwrócić złoto w 8 lat. Jak łatwo policzyć, 300/8 = 37.5, czyli FED wykonał dokładnie to co obiecał.

              Natomiast zupełnie pominąłeś kwestię 374 ton które Niemcy chcą odzyskać z Francji. Jak dotąd dostali stamtąd dokładnie 0 - może już czas przestać wyładowywać swoje frustracje na FED i rozejrzeć się po innych kątach?
              • bagracz Re: powoli powoli wszystko sie rozpierdłoli 20.01.14, 20:55
                kłamać, usiłujesz wmówić, zaatakować, wyładowywać swoje frustracje. Niezła kolekcja personalnych wycieczek. Chyba faktycznie muszę sobie dać spokój z pisaniem tego co myślę.
                W kwestii liczb, wczorajszy Die Welt twierdzi to co napisałem. Może źródło nie te i trzeba się opierać tylko na właściwych mediach? Nie wiem. Może Niemcy próbkują, po akcji z Deutsche Bank i wypowiedziach o manipulacji złotem, na ile można sobie pozwolić, bez wywoływania bombardowań? Różnie może być. Ale jak tutaj np widać nie wyssałem tego z sufitu. Więc zarzucanie kłamstw jest, co najmniej, niewłaściwe. A w kontekscie nawet nie prostowanych przez Die Welt liczb, zażarta obrona FED, nie świadczy dobrze o realnosci rzeczywistości, jaka wydaje Ci się prawdziwa.
                Francję pominąłem bo mnie specjalnie, w tym kontekście, nie interesuje. FED trzęsie światem. Co najmniej finansów. Francja trzęście, co najwyżej, portkami.
    • gorm90 Re: Kac 17.01.14, 12:58
      swoją drogą na prawdziwego kaca polecam smektę smile

      www.yacht-booking.pl/rejs/list

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka