przycinek.usa
02.02.14, 07:07
Kto chce zabić pilota ze Smoleńska?
[...]
W aucie porucznika Artura Wosztyla kilka dni temu ktoś przeciął przewody hamulcowe. Kto chciał go zabić? I czy miało to coś wspólnego z jego zeznaniami?! Pilot zgłosił sprawę w prokuraturze
[...]
Porucznik Artur Wosztyl 10 kwietnia 2010 r. wylądował JAK–iem 40 w Smoleńsku kilkadziesiąt minut przed katastrofą tupolewa. Potwierdza on zeznania technika pokładowego Remigiusza Musia, który zeznał, iż kontrolerzy ze smoleńskiej wieży wydali załodze tupolewa komendę o zejściu do 50, a nie 100 metrów.
www.fakt.pl/zycie-porucznika-artur-wosztyl-swiadka-ze-smolenska-zagrozone,artykuly,442160,1.html
Przy okazji:
www.fakt.pl/prezydencki-samolot-rozpadl-sie-na-20-tysiecy-kawalkow,artykuly,441200,1.html
polscy archeolodzy, którzy pół roku po katastrofie zostali dopuszczeni do zbadania miejsca tragedii, znaleźli 30 tysięcy elementów, w znacznej większości pochodzących z samolotu. 10 tysięcy szczątków zabezpieczono. Pozostałe 20 tysięcy odkryto za pomocą wykrywacza metali, na głębokości do 20 cm w ziemi. Zdaniem naukowców oznacza to, że takich fragmentów może być nawet dwukrotnie więcej. Tyle że znajdują się one głębiej w ziemi, która wbrew słynnym zapewnieniom Ewy Kopacz, nigdy nie została właściwie przekopana. Co potwierdza fakt, że dopiero pół roku po katastrofie odnaleziono ponad 40 szczątków ofiar tragicznego lotu.