Dodaj do ulubionych

Kto chce zabić pilota ze Smoleńska?

02.02.14, 07:07
Kto chce zabić pilota ze Smoleńska?
[...]
W aucie porucznika Artura Wosztyla kilka dni temu ktoś przeciął przewody hamulcowe. Kto chciał go zabić? I czy miało to coś wspólnego z jego zeznaniami?! Pilot zgłosił sprawę w prokuraturze

[...]

Porucznik Artur Wosztyl 10 kwietnia 2010 r. wylądował JAK–iem 40 w Smoleńsku kilkadziesiąt minut przed katastrofą tupolewa. Potwierdza on zeznania technika pokładowego Remigiusza Musia, który zeznał, iż kontrolerzy ze smoleńskiej wieży wydali załodze tupolewa komendę o zejściu do 50, a nie 100 metrów.

www.fakt.pl/zycie-porucznika-artur-wosztyl-swiadka-ze-smolenska-zagrozone,artykuly,442160,1.html

Przy okazji:
www.fakt.pl/prezydencki-samolot-rozpadl-sie-na-20-tysiecy-kawalkow,artykuly,441200,1.html
polscy archeolodzy, którzy pół roku po katastrofie zostali dopuszczeni do zbadania miejsca tragedii, znaleźli 30 tysięcy elementów, w znacznej większości pochodzących z samolotu. 10 tysięcy szczątków zabezpieczono. Pozostałe 20 tysięcy odkryto za pomocą wykrywacza metali, na głębokości do 20 cm w ziemi. Zdaniem naukowców oznacza to, że takich fragmentów może być nawet dwukrotnie więcej. Tyle że znajdują się one głębiej w ziemi, która wbrew słynnym zapewnieniom Ewy Kopacz, nigdy nie została właściwie przekopana. Co potwierdza fakt, że dopiero pół roku po katastrofie odnaleziono ponad 40 szczątków ofiar tragicznego lotu.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 02.02.14, 07:08
      Przypominam, ze caly teren zostal zalany asfaltem.
      Teraz nie ma nawet czego przekopywac.
      • martinsam1 Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 02.02.14, 12:30
        imperium zła boi się że padnie
        i będzie nowy proces "norymberski" sorry petersburski
    • klip-klap przeciete przewody? 03.02.14, 20:55
      przycinek.usa napisał:

      > Kto chce zabić pilota ze Smoleńska?
      > [...]
      > W aucie porucznika Artura Wosztyla kilka dni temu ktoś przeciął przewody hamulc
      > owe. Kto chciał go zabić? I czy miało to coś wspólnego z jego zeznaniami?!

      Wielbiciele kryminalow klasy B.
      Bo kto inny wpadlby na pomysl przeciecia przewodow hamulcowych?
      • przycinek.usa Re: przeciete przewody? 12.02.14, 05:10
        Tym razem ja skomentuje to tak - czy podwazasz kwestie przeciecia przewodow? Nie?
        Wiec skoro ktos je przecial, to znaczy, ze jakis powod musial byc.

        Powody moga byc rozne - dwoj pijakow moglo sie zalozyc, albo ktos malo techniczny wymysli, ze trzeba przeciac i tak dalej. A moze po prostu ktos chcial temu panu dac sygnal, ze go nie lubi?

        A dlaczego nie zalozyc najprostrzej ewentualnosci - ze faktycznie ktos chce go zabic?


        A tu podobno znalezli kawalek czaszki kogos z tupolewa w miejscu - zanim samolot uderzyl w ziemie:
        niezalezna.pl/51753-gazeta-polska-dotarla-do-nieznanych-i-niepublikowanych-wynikow-prac-archeologow

        Ciekawe.
        Mamy juz komplet dowodow na zamach - tylko jeszcze wiara w stara wersje w narodzie tkwi.

        • klip-klap Re: przeciete przewody? 12.02.14, 20:09
          > Tym razem ja skomentuje to tak - czy podwazasz kwestie przeciecia przewodow? Ni
          > e?

          Nie.

          > A dlaczego nie zalozyc najprostrzej ewentualnosci - ze faktycznie ktos chce go
          > zabic?

          Patrzac na metode, to jak myslisz kto? Zawodowiec czy wielbiciel najwiekszych filmowych cliche? To juz SBecy mieli 'lepsze' metody, szczegolnie na wypadek samochodowy, gdzie zadnych przewodow przecinac nie trzeba.

          Po co zostawiac tak oczywiste slady? Zebysmy wiedzieli, ze stoi za tym Rosja i jej agentura.

          > Mamy juz komplet dowodow na zamach - tylko jeszcze wiara w stara wersje w narod
          > zie tkwi.

          Jak przeczytam niezalezna od popisowskich mediow i naukowcow przekonywujaca analize to tez uwierze.

          Na razie mamy gre polityczna, sprzyjajaca pisowi i Rosji. Tuskowi chyba tez, bo przeciez moze wtedy sie ustawic po tej 'myslacej' stronie, co w przypadku tych teorii o zamachu nie jest trudne.
          • przycinek.usa Re: przeciete przewody? 13.02.14, 05:24
            "Jak przeczytam niezalezna od popisowskich mediow i naukowcow przekonywujaca analize"


            a na cholere mi analiza - znalezli kawalek czaszki przed sladami na ziemi?
            Znalezli. Udokumentowali pozycje? Udokumentowali.

            To co to znaczy?

            Ze wypadla wczesniej.

            A jak mogla wypasc - skoro samolot byl rzekomo caly?

            Musial nie byc caly.

            A jak nie byl caly - to najprostrza i logiczna konkluzja - to znaczy, ze w samolocie byla dziura.

            A co ja wybilo?

            No wlasnie....
            • klip-klap Re: przeciete przewody? 13.02.14, 22:26
              Kiedy znalezli?
              Po katastrofie i burdelu, ktory zrobili Ruscy na miejscu.
              • przycinek.usa Re: przeciete przewody? 14.02.14, 02:31
                a co jest wedlug ciebie bardziej prawdopodobne, ze ktos dowody ruszal, czy ze znalezli jak spadlo?

                A na wypadek gdybys mial watpliwosci - to tych dowodow bylo podobno 30 tysiecy.
                • klip-klap Re: przeciete przewody? 15.02.14, 08:42
                  Wlasnie takiego wyjasnienia jak nizej sie spodziewalem. Ruscy ruszali, bo sie nie przykladali, o czym juz bylo wiadomo od poczatku, a pozniej sie to tylko potwierdzalo (np. sekcje zwlok).

                  "Pracę utrudniały między innymi ślady intensywnych prac ziemnych w postaci nitki betonowej drogi dojazdowej ciągniętej od wrakowiska i przesunięcia dużych mas ziemi.

                  W ocenie archeologów duży promień rozrzutu i fragmentacji maszyny to efekt prac między innymi ciężkiego sprzętu gąsienicowego na miejscu katastrofy. Te same czynności miały ich zdaniem wpływ na znaczący sposób rozdrobnienia przedmiotów i stan ich zachowania. Ciężki sprzęt rozjeżdżał elementy lub wpychał je głęboko w ziemię"
                  fakty.interia.pl/prasa/news-nasz-dziennik-co-naprawde-widzieli-archeolodzy-w-smolensku,nId,1106529
        • dexxton Re: przeciete przewody? 12.02.14, 20:23
          > A dlaczego nie zalozyc najprostrzej ewentualnosci - ze faktycznie ktos chce go
          > zabic?

          Bo to działa tylko na filmach?
          • przycinek.usa Re: przeciete przewody? 13.02.14, 05:25
            znowu zaczynasz
            • dexxton Re: przeciete przewody? 13.02.14, 17:38
              Nie, już skończyłem. Charakterystyczna zarówno dla Ciebie, jaki i dla innych bywalców tego forum nieumiejętność odróżniania rzeczywistości urojonej od rzeczywistej powoduje, że poważna dyskusja po prostu nie jest możliwa. Nieraz zostało Ci udowodnione, że się zbłaźniłeś bezrefleksyjnie przeklejając jakąś bzdurę. W takich sytuacjach nie masz dość jaj by powiedzieć: "Ok, przesadziłem", zamiast tego zamytasz się w sobie i za jakiś czas wracasz z tą samą absurdalną tezą. Szkoda czasu na kogoś kto nie umie się uczyć.
              • przycinek.usa Re: przeciete przewody? 14.02.14, 02:51
                nieraz zostalo tobie dowiedzione, ze sie mijasz z prawda i manipulujesz faktami
                skoro wiec skonczyles, to nie wracaj wiecej i bedzie swiety spokoj.

        • dexxton Re: przeciete przewody? 14.02.14, 00:11
          Ja pierdziele. Weź sobie zobacz na tę dojazdówkę na mapce i spóbuj ją namierzyć na zdjęciach satelitarnych, potem zobacz wcześniejsze zdjęcia z 11.04 z rozkładem szczątków i wyjdzie Ci, że uderzenie w glebę miało miejsce sporo przed "bruzdami", a Ty jak ostatni naiwniak łykasz i powielasz COKOLWIEK co jest choćby odrobinę antyrządowe/antysytemowe
    • xylewandowski Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 04.02.14, 00:04
      A już mi się wydawało, że tematu nie ma...
    • jeepwdyzlu to ten od pizdy? 05.02.14, 14:56
      PIZDA tu jest
      powiedział przez radio do Tu
      ten sam kozak od lądowania we mgle jak wszystkie debeściaki z najzajebistszegopułkuświata

      i za to teraz Tusk chce go zamordować....
      w końcu to oczywiste...

      jeep
      • leny20-4-7 ten od "zejdźcie na 50 metrów" 06.02.14, 12:23
        tymczasem w oficjalnej wersji odczytu z kopii "czarnej skrzynki" TU jest 100m. zatem koleżka swoją 3,14zdą robi w poprzek oficjelom i dopóki nie "zgrają" się zeznania z odczytami, dopóty będzie "problem". w sumie jest coś co mogłoby definitywnie zakończyc spór, o to co i komu powiedziały "szympansy z wieży*", nawet zdaje sie, że jest/leży/czeka w Krakowie i od 4 lat jest odsłuchiwany**...bo nikt, gdy żyje ostatni świadek, się nie chce pod protokołem jak dotąd podpisac.

        ps. tak tylko przypomnę, że jeszcze niedawno "problemy" były dwa, ale jeden się już sam powiesił (drugi pilot Jak'a) i został tylko jeden ten od 3,14zdy i tych 50 metrów. czy te "hamulce"sam sobie przeciął, czy też "same struchlały" na mrozie, to tego nie wiem. wiem, że problem nadal JEST, w liczbie 1 osoba.

        *"Nawet gdyby w wieży siedział szympans i bełkotem podawał informacje, nie przyczyniłoby się to do tragedii" - powiedział na wideokonferencji w Moskwie ekspert lotniczy Oleg Smirnow.
        ** chodzi o "czarną skrzynkę" z Jak'a, którą rozpracowują polscy spece od jakiś 4 lat. jedym z tych speców okazuje się, że jest brat pewnego astrofizyka, który od jakiegoś czasu robi za głównego(jedynego?) eksperta dr Laska, you-know-who mam na myśli.
    • panoramawilka Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 07.02.14, 21:28


      Początek zorganizowanych protestów w Polsce 1.03.2014

      www.sadistic.pl/poczatek-zorganizowanych-protestow-w-polsce-1032014-vt268221.htm

    • saturn5 Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 15.02.14, 01:26
      >>Potwierdza on zeznania technika pokładowego Remigiusza Musia, który zeznał, iż >>kontrolerzy ze smoleńskiej wieży wydali załodze tupolewa komendę o zejściu do >>50, a nie 100 metrów.

      Szkoda wiec za taki ultra anty-rosyjski Polski prezydent lecial do Katynia/Smolenska nie tylko radzieckim samolotem ale i zaloga byla szkolona po "radziecku". Bo w zadnym cywilizowanym panstwie piloci nie otrzymuja "komend" z wiezy na jaka wysokosc wolno im zejsc, maja wlasne przyrzady, wlasne karty podejscia ktorych sie trzymaja. A wiec jak czytam takie bzdury w jakims szmatlawcu Fakt.Pl i zaraz obok o tych hamulcach to wszystko zaczyna myszka tracic. No chyba ze rzeczywiscie ten nieszczesny polski prezydent w ciagu tych 20 lat niepodleglej Polski nie potrafil sobie dobrac wlasnych pilotow ktorzy by nie latali "po radziecku" tzn. czekajac na komendy co maja robic - ladowac czy nie, odchodzic na drugi krag czy nie, i jak znizac sie to dokad. Rece opadaja.
      • vice_versa Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 17.02.14, 03:41
        Drogi Misiu.
        Jesli cos wyglada jak pies, ma uszy jak pies, biega jak pies i merda ogonem jak pies, to ku Twemu niepomiernemu zdziwieniu najprawdopodobniej jest to pies! Genialne, prawda?

        Tymczasem w przypadku Smolenska na kazdym odcinku robicie sieczke salami, znajdujecie jeden fragmencik ktory jest zielony i krzyczycie z duma ze to salata... A cala narracja posypala sie Wam juz dawno, nikt nawet nie chce juz wyjasniac tych przeszlych i terazniejszych oszustw,przeinaczen i matactw. Gdyby nic nie bylo, to bylibyscie jak zona cezara, a tymczasem Wasz koronny argument jest taki, ze trzeba "wyeliminowac Macierewicza" ale "innymi srodkami niz kruczki formalno-prawne "(WMaziarski TOKFM)

        Wiec przypominam te elementarne zasady logiki:
        Jesli mialo miejsce zdarzenie A-> to nie mialo miejsca zdarzenie B
        Jesli C warunkuje A a D warunkuje zdarzenie B to
        nie C nie wyklucza ze B
        Gdzie A jest hipoteza katastrofy jako zdarzenia losowego
        C jest ustaleniem rzeczywistych parametrow lotu
        B oznacza hipoteze wybuchu/ow
        D jest innym dowodem potwierdzajacym teze wybuchu

        Brak mozliwosci udowodnienia parametrow lotu ponad wszelka watpliwosc nie oznacza ze nie ulegl wybuchowi, lecz oznacza ze nie udowodniliscie tego co bylo kluczowe dla Waszej hipotezy. Co uprowdapadabnia teze, ze jedak "nie A" Czy to twierdzenie Was przerasta, ze zachowujecie sie jak neurotycy zlapani za reke na kradziezy? Naprawde, zdarza sie, zawaliliscie jedna hipoteze nic sie nie stalo, problem w tym ze zawaliliscie ich juz tysiace, a kazda wypowiadaliscie tym samym niezlomnym tonem z plena powaga na twarzy, mordo Ty mojasmile

        Nie musial dostawac ZADNYCH polecen z wiezy a ustalenie rzeczywistej wysokosci samolotu jest bez najmniejszych dowodow rzeczowych obarczone dosc duzym bledem. Mam mowic Z JAKIEGO POWODU czy litosciwie przemilczec epopeje odzyskiwania roznych dlugosci nagran, zaginiec protokolow, brakow podpisow z odsluchan tudziez innych bezczelnych lgarstw i insynuacji?

        Mozesz mi wyjasnic ten niezwykly upor niektorych srodowisk w kwestii osmieszania i dezawuowania udowodnionych naukowo faktow? Wiesz, bo ja nie przyjmuje do wiadomosci, tego ze skoro Prof moze twierdzic A a minute pozniej B i nawet sie o tym naglym zwrocie sytuacji nie zajaknac, choc powinien co najmiej zakrztusic, to oznacza ze Prof Z z rowna latwoscia powinien odnosic sie do proponowanej loterii hipotez A, S, K, W, N, C i Z... Rozumiesz? Z tytulu posiadania tytulu licencjonowanego na madrosc, nie wynika ze glupota to madrosc. Wy natomiast udowadniacie ze skoro nie twierdzi ASKWNCiZ to znaczy ze jest ekspertem Macierewicza....

        Wiec jeszccze raz: schodzenie na okreslona wysokosc bylo elementem dezinformacji i nieustannych przepychanek resortowych paraprofesorow jak YouKnowWho, NIE BYLO ONO JEDNAK elementem koniecznym i wystarczajacym do ustalenia HIPOTEZY WYBUCHOW.

        W zwiazku z tym JESLI NIE doszlo ustalenia trajektorii lotu i parametrow (miejsca/czasu/wyskosci) lotu w HIPOTEZIE A (walnelo i urwalo w pancerna brzoze) to nie oznacza, ze nie mozna udowodnic HIPOTEZY B (wybuch/y). A Wy swoje Towarzysze: jak nie ustalono wysokosci i parametrow lotu, to walnal w ziemie bo byl a)glupib)niewyszkolony, c)nie znal jezyka 4) zbyt dobrze znal jezyk (zrozumial ze 50m) 6) zszedl za nisko 7) byla mgla 8)nie bylo mgly etc itd... plus setki innych podobnych kretynizmow gloszonych jednym tchem, wzajemnie sie wykluczajacych, czesto kompletnie bez zwiazku logicznego w zaleznosci od tego czemu w danej sekundzie chcecie zaprzeczyc, uwalic i zdyskredytowac czy naszczuc jednych na drugich.
        No tak to nie dziala, nie bedziemy rownac w dol do Waszej glupoty ktora obnosicie po kazdej mozliwej soczewce kamery i lgnie do kazdego gorliwie potakujacego oficera lacznikowego. W takim stanie rozedrgania waszych wibrujacych jazni i twierdzen wznoszacych sie na coraz wyzsze orbity absurdu wraz z postepujaca kumulacja zarliwie wypowiadanych glupot kazda rozmowa z Wami grozi Waszemu zdrowiu na skutek mozliwosci przejscia elektronow na wyzsze orbitale... Umowmy sie ze Wasze umysly znajduja sie w stanie czujnego wzbudzenia i wyparcia jakichkolwiek twierdzen naukowych. Przestancie wiec zgrywac dziewice orlanskie bo to zwyczajnie zenujace kiedy Wasze poglady laczy tylko jedno: neofickie zabieganie o prawomylsnosc i czolobitnosc wzgledem wladzy.


        Ustalenie wysokosci staje sie kluczowe TYLKO gdy chodzi o HIPOTEZE jak "walnelo to urwalo" zwana sekta pancernej brzozy.

        • porterhouse Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 17.02.14, 07:32
          Popijaj spirytus ale nie az w takich dawkach ...
          • bagracz Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 17.02.14, 10:23
            Nic mądrzeszego nie masz do powiedzenia? I bez spirytusu głowka słabo pracuje?
            • porterhouse Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 17.02.14, 19:42

              > Nic mądrzeszego nie masz do powiedzenia? I bez spirytusu głowka słabo pracuje?

              Jak facet skleci pare zdan ktore bedzie mozna zrozumiec wtedy bedzie mozna polemizowac.
              • bagracz Re: Kto chce zabić pilota ze Smoleńska? 17.02.14, 22:01
                Masz rację. Najpierw trzeba zrozumieć. To jest najtrudniejsze. Dla niektórych
    • glupi_jasio moze nie o to chodzi 15.02.14, 21:48
      tylko np. (spekuluje tu, rzecz jasna) o probe zastraszenia?

      Wszak por. Wosztyl zlozyl, chyba jeszcze w 2010, oficjalne zeznania sprzeczne z oficjalna wersja zapisow rozmow, zgodne z zeznaniami s.p. Remigiusza Musia. Do tej pory, nie wiadomo co jest na nosniku zapisu dzwiekowego z JAKA-40, zwiazanego z tymi zeznaniami. Nosnik ten, pomimo niewatpliwej wagi w tej sprawie, poczatkowo w ogole nie byl badany, a jak juz zaczal byc badany, to po niemal 4 latach od 10 kwietnia, wynikow badan pozostaje wciaz nieznany.

      Nie sadze, by komukolwiek zalezalo na smierci por Wosztyla, natomiast mysle, ze wielu zalezy na tym, by zmienil swoje zeznania.
      • saturn5 Re: moze nie o to chodzi 15.02.14, 22:04
        Jakbym byl jakims spiskowcem ktory stracil tego Tupolewa to bym takiego Wosztyla na rekach nosil i odmawial zdrowaski za jego zdrowie - im wiecej mowi tym bardziej osmiesza polska zaloge tego Tu-154.
      • klip-klap Re: moze nie o to chodzi 16.02.14, 20:26
        No jest to jakas wersja, ale chyba lepiej zastraszac nie zostawiajac sladow.
        • leny20-4-7 Klip co Ty za farmazony wypisujesz? 17.02.14, 11:54
          "lepiej jest zastraszac nie zostawiajac śladów"? czyli jak, to sobie wyobrażasz? myślą? mową? bo innego bezśladowego sposobu chyba nie ma.

          ponieważ dotychczas znałem Ciebie jako racjonalistę, to tę "myślą" odrzucam, zostaje "mową". i teraz zastanów się, masz zastraszyc pilota, który otarł się o śmierc, faceta który starcił iluś tam znajomych, który od lat robi "problem", bo nie zgrywa swojego zeznania z oficjalnym "tusko-ruskim" i Ty jego chcesz zastraszyc słowem? myślisz, że nikt w ciągu minionych 4 lat nie próbował mu już "dobrze radzic"? no weź się chłopie zastanów i przestań farmazonic!

          hipotez jest kilka. najbardziej prawdopodobne:
          1.na faceta oficjale zlewają i czekają aż się "problem sam rozwiąże" zatem on sam lub środowisko, któremu zależy na podtrzymywaniu jego "legendy" przecięło te hamulce.
          2."ktoś" wysłał REALNĄ groźbę wychodząc z założenia, że ani "myśłą", ani "mową" dłużej już nie można.
          3. pilot cudem uniknął śmierci, bo w przypadku wypadku, "biegły" stwierdziłby "x promilów" we krwi kierowco-pilota, albo inną pomorcznośc jasną. takich "biegłych" jest kilku. występują zazwyczaj w przypadkach pękających opon w autach. nikt nie przeżyje wypadku, producent/dystrybutor miałby problem, gdyby wyszło że opony są słabe, to się produkuje wersję A albo B albo C. tutaj też byc może tak miało byc.
          4. hamulce "same" struchlały lub się przecięły.
          • klip-klap Re: Klip co Ty za farmazony wypisujesz? 17.02.14, 13:05
            > nie zgrywa swojego zeznania z oficjalnym "tusko-ruskim" i Ty jego chcesz zastr
            > aszyc słowem? myślisz, że nikt w ciągu minionych 4 lat nie próbował mu już "dob
            > rze radzic"? no weź się chłopie zastanów i przestań farmazonic!

            Mysle ze sa bardziej subtelne metody niz przecinanie przewodow hamulcowych. Takie, ktore nie zostawiaja fizycznych sladow. A nawet jesli, to nielatwo je powiazac z zastraszajacym.

            Takie przecinanie wskazuje na amatorke, przypadek albo prowokacje.
            • leny20-4-7 Re: Klip co Ty za farmazony wypisujesz? 17.02.14, 13:39
              Klip, na serio nie rozumiem tego co piszesz, a może precyzyjnej dlaczego tak piszesz! Dlaczego super racjonalny koleżka tak się teraz wije z tymi przewodami hamulcowymi.

              1. "bezśladowe zastraszenie" jest kontr-skuteczne, bo nie istnieje w realnym świecie! Zgadzasz się?

              2. "zastraszenie, które nielatwo powiązac z zastraszającym" jest...bezcelowe. zauważ, że działąsz zadaniowo. masz osiagnac efekt. ZASTRASZYC i...masz durnia za ofiarę, który nie potrafi zajarzyc iluś tam twoich :bezśladowych zastraszeń". to kim ty okazujesz się byc dla zleceniodawcy? OFIARĄ ewentualnie CIAMAJDĄ.

              3. "są bardziej subtelne metody niż przecinanie przewdoów hamulcowych". Hmmm jakie? Pisałem już o PROCEDERZE "biegłych" kłamiących w raportach wypadków samochodywch, którzy piszą zasmiat "pęknięta opona uniemożliwiła zachowanie panowania nad pojazdem" słowa tego typu: "kierowca nie dostasował prędkości do warunków panujących na drodze" ewentualnie "zasnął ponieważ śladów hamowania nie stwierdzono".

              Przypomnę jeszcze, że metoda na wypadek samochodowy, to bardzo popularna metoda. FOZZ np. Z tych wysublimowanych, to "potracenie przez ukrainskiego TIRa, któego kierowca zbieg z miejsca wypadku". O tak wyrafinowaniu możemy tylko mówic.


              Zaznaczam, że nie wiem co, gdzie ani kiedy. Ale "amatorka", to najmniejsze prawdopodieństwo jest. "Przypadkowo" przewody rzadko się przecinają. Prowokacja, jeśli tak to czyja. Zastraszenie, równie prawdopodobne jak prowokacja. To moim zdaniem.


              • klip-klap Re: Klip co Ty za farmazony wypisujesz? 17.02.14, 14:06
                > 1. "bezśladowe zastraszenie" jest kontr-skuteczne, bo nie istnieje w realnym św
                > iecie! Zgadzasz się?

                No tak, jak np. bank nagle zglosi sie po calkowite splate kredytu, to jest to jakis slad. Albo jak zone/brata/matke wyrzuca z pracy.

                Utrata zycia to nie jest dobry straszak, bo nie jest efektywny.
                Sa rzeczy gorsze, mozna zastraszac ze sie skrzywdzi rodzine, grozic kalectwem, finansowo, wrobic w gwalt, pedofilie itd. To tylko kilka pomyslow, ktore przyszlo mi do glowy. Moze malo, ale ja nie jestem praktykiem wink.

                > Przypomnę jeszcze, że metoda na wypadek samochodowy, to bardzo popularna metoda
                > . FOZZ np. Z tych wysublimowanych, to "potracenie przez ukrainskiego TIRa, któe
                > go kierowca zbieg z miejsca wypadku". O tak wyrafinowaniu możemy tylko mówic.

                Tez o tym myslalem, jakby chcieli go martwego, to by zginal w takim wypadku. Albo na zawal itp.

                Byc moze jest jednak jak piszesz, ze facet okazal sie za glupi na subtelniejsze metody. Ale przeciez wystarczylo mu wyjasnic (tak: powiedziec), dlaczego akurat cos sie stalo/stanie. A nie zaraz przecinac przewody i wnoszac po doniesieniach prasowych nie dodajac nic wiecej? Skutek taki, ze prokuratura i media wiedza.
                • leny20-4-7 Re: Klip co Ty za farmazony wypisujesz? 17.02.14, 14:32
                  ok, zrozumiałem. nie to że się zgadzam, np z tym nieefektywną groźbą pozbawienia życia, bo nie znam lepszego bodzca niż życie/zdrowie. ale rozumiem, co miałeś na myśli.

                  "Ale przeciez wystarczylo mu wyjasnic (...)". Klip, tutaj definitywnie nie ma zgody. Gdyby można było się z facet "dogadac", to by nie trzeba było 4 lat czekac, prawda? Gdyby można było sie z facet "dogadac", to nie trzeba by było aby przewody "same się" przecinały. Prawda? Facet byc może wykombinował sobie, że jak "przysta", to będzie zbędny i wtedy zacznie zawadzac, bo mimo wszystko będzie znał prawdę (jaka by ona nie była), i cała ta "gra" idzie aby on zachował życie. nie zdzwiłbym się gdyby sam przeciął przewody, w akcie desperacji po serii iluś tam "beżśladowych zastraszeń". NA SERIO! Wtedy wchodzi na świecznik, a takiego kogoś trudniej "odstrzelic" czy wrobic w wypadek TIRa. Co prawda zawał na weselu pozostaje, ale może facet nie byc takim idiota aby samemu się wystawiac?! PRzemyśl to.

                  Samo zgłoszenie do prokuratury, to także beta, bo sprawę się anauluje, z powodu "nie wykrycia sprawców". PRawda? A zauważ, że można sprzedac ją bardzo medialnie w wersji: ciemni PISowcy naoglądali się filmów amerykańskich i znowu wariują wokół Smoleńska", koniecznie z dopiskiem "amatorzy", "bardziej wysublimowanie TO się przeciez robi", etc. Facet wtedy wie, że żarty się skończyły (prawda!) i czas najwyższy powiedziec, że nie 50, a 150 metórw podawała wieża. 4 lata po fakcie zgra się ponownie ścieżkę dzwiękową (akurat w tych dniach, patrz jaka koincydencja!), oburzonymi nie będzie się nikt przejmował, zatroskanych/zaskoczonych poda się NJUSA o amatorszczyźnie, etc...jednym kamieniem ustrzeliłeś kilka wróbli, prawda?

                  ps. "samoprzecięcie" aka prowokacja, zlecenie aka śladowe zastraszenie, plus kilka innych mniej/mało prawdopodbnych. ciekawy temat, w znaczeniu rozwojowy. na naszych oczach sie dzieje, nie odwracaj wzroku.

    • leny20-4-7 PAP z 11:04 biegli ponownie skopiują czarną skrzyn 17.02.14, 12:12

      NPW: biegli ponownie skopiują czarną skrzynkę Tu-154M
      PAP - Kraj
      17 Lut 2014, 11:04


      17.02. Warszawa (PAP) - Polscy biegli od poniedziałku przebywają w Rosji, aby ponownie skopiować nagrania z kokpitu Tu-154M; biegli liczą, że przy użyciu nowej metodologii i sprzętu uda się dokonać "skuteczniejszego odsłuchu" zapisu - poinformowała PAP Naczelna Prokuratura Wojskowa.
      Pobyt polskiego prokuratora i trzech biegłych - jak podała NPW - zaplanowany jest od 17 do 28 lutego. Jak powiedział PAP kpt. Marcin Maksjan z NPW, grupa udała się do Moskwy w niedzielę, w poniedziałek zaczęła już pracę.
      • leny20-4-7 tutaj ciekawy zbieg czasowy 17.02.14, 12:23
        cd info z depeszy PAPu

        "Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej obecnie jest przedłużone do 10 kwietnia tego roku. Prokuratura informowała niedawno, że do końca marca ma otrzymać m.in. opinię dotyczącą zapisów rozmów z wieży smoleńskiego lotniska. W tym samym terminie ma być gotowa inna opinia w sprawie nagrania z samolotu Jak-40, który lądował w Smoleńsku krótko przed katastrofą Tu-154M."
        • jeepwdyzlu to że to śledztwo jest jednym wielkim skandalem 17.02.14, 12:54
          że prokuratura się skompromitowała 100 razy
          że Rosjanie kręcą, kłamią, dezinformują
          to jest POZA dyskusją
          Ale to nie oznacza ZAMACHU.
          Bo to, że w pułku był burdel, że latano skandalicznie
          że nie trzymano się procedur
          że lekceważono przepisy
          - to jest też powinno być poza sporem...

          To, ze całą ta sprawa pokazuje, że Rosja jest naszym wrogiem - to jedno.
          Ale nie oznacza, to, że za cyngiel pociągnął Tusk.
          Raczej - a to moim zdaniem jeszcze gorzej - przyczynił się do tego tolerując burdel, komplikując wyjazd do Katynia, bezzasadnie uległ rosyjskim naciskom w sprawie śledztwa - choćby wyboru konwencji czy raportu Millera. I tu pojawia się pytanie dlaczego?

          Mnóstwo śmierdzących jaj, ale nie oznacza to że Rosjanie wspólnie z polskim premierem zabili nam Prezydenta...
          jeep
          • leny20-4-7 Re: to że to śledztwo jest jednym wielkim skandal 17.02.14, 13:43
            jeep nie sposób się z Tobą nie zgodzic.

            warto jednak dodac, że nie każdy wybuch/eksplozja jest tożsama z zamachem. to była maszyna świeżo po remoncie w Rosji. nie wiem. wiem, że dezinformacja idzie na całego i z jakiś przyczyn omijane są(w wersji medialnej) bardzo ciekawe hipotezy. jest za to napierdalanka "walnęło to urwało" z "punktowymi wybuchami odcinającymi skrzydło".

            w sumie tyle, bo nei ma ani chęci ani ochoty.
            pozdro, czesc
          • porterhouse Re: to że to śledztwo jest jednym wielkim skandal 17.02.14, 21:31
            > Raczej - a to moim zdaniem jeszcze gorzej - przyczynił się do tego tolerując bu
            > rdel,

            Z tym burdelem duzo maja wspolnego same ofairy tego wypadku, Kaczynski, Blasik ktorzy tolerowali skandaliczny poziom wyszkolenia w tym 36-tym Spec Pulku czy jak tam on sie zwal. Podwaliny pod ten wypadek zostaly podlozone znacznie wczesniej.
            • leny20-4-7 Wioskowy myśliciel w akcji= porterhouse 18.02.14, 10:11
              Jeśli ktokolwiek pomyślałby że ś.p. Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za swoją śmierc, bo - "tolerował skandaliczny burdel w 36 spec pułku" - tego bez obawy o popełnienie błędnej oceny, można od razu przyporządkować do zbioru, albo osób tępych, albo prowokatorów.

              Dlaczego? Ano chociażby dlatego, że ten "samobójca" Kaczyński, przez ileś tam tygodni czekał aż jakiś pionek z dzipa Tuska, łaskawie mu udostępni statek powietrzy na lot do Bruxeli. Dokładnie TYLE miał do powiedzenia w sprawie tego "skandalicznego burdelu".

              Powtórzę, mógł wypełnić wniosek i czekać. Decyzje (ich brak) podejmowano u Tuska.
              • saturn5 Re: Wioskowy myśliciel w akcji= porterhouse 18.02.14, 21:36
                Daruj sobie te niewyszukane epitety.

                Smiem twierdzic ze jest jak najbardziej przynajmniej czesciowo odpowiedzialny.
                Chociazby jako glowno dowodzacy sil zbrojnych, 36-spec pulk mu podlegal.
                Do tego mial zaraz kolo siebie Blasika - ten bezposrednio zdawal sobie sprawe z mizernego stanu tej jednostki.
                Do tego byl znany ze domagal sie "dostarczenia" na zadane miejsce o czasie bez zwloki (epizody z Gruzji) co moglo zawazyc na decyzjach pilotow w tym feralnym locie. Mozna sobie wyobrazic w jaka furie by wpadl gdyby mu oznajmiono ze na czas nie doleci.
                Co z tego ze Tusk mu przydzielil samolot - nikt mu lufy do skroni nie przykladal ze musi wsiadac, mogl zorganizowac transport w inny sposob.
                • leny20-4-7 niewyszukane epitety? 19.02.14, 11:46
                  Koleżka Saturnie nr 5ty, gdybym naprawdę chciał produkowac tutaj niewyszukane texty, to mógłbym napisac np to: urodziłeś się Saturn jako tabula rasa i takim niezapisanym najprawdopodobniej umrzesz, dopóki nie zaczniesz uzywac swojego rozumu.

                  Dlaczego mógłbym tak napisac? ano dlatego, że swoją obroną okopów nieświętej głupoty aka wypowiedzi Powerhouse'a czy jak mu tam, kompromitujesz sam siebie, a jemu nie pomagasz.

                  Mianowicie:
                  1. konstrukcją swej wypowiedzi dajesz popis (tutaj niewyszukany epitet): " jest jak najbardziej przynajmniej czesciowo". To albo facet jest/był jak najbardziej, albo tylko przynajmniej cześciowo. Czujesz?
                  2. do meritum. wystarczy otworzyć OFICJALNY zatwierdzony przez p. Tuska i p. Putina stenogram, aby zauważyc w nim, że "główny nie podjął decyzji". Za minutę mają się "zabijac", a "Główny" nie wydał rozkazu? No to jakim on zwierzchinikiem był? Malowanym, prawda?
                  3. ostatnim prezydentem, który próbował mniec wpływ na wojsko wynikający z zapisów (nieprecyzyjnych konstytucji) był...Lech Wałęsa i jego słynny "obiad w drawsku". Tyle tego misiu było przez 25 lat! Prezydent, jak pokazuje ponad 20letnia praktyka, może sobie defiladę odebrac, może mianowac ministra. Wasal mojego wasala nie jest mój. Dlatego "burdel" podlegał....ale to praca domowa. Pouszkaj, a znajdziesz, tylko nie wyskauj tutaj ze swoja ingnorancją, bo wszyscy się z ciebie będą śmiali.
                  4. dla leniuchów przypomnę: oficjalną/prawną/konstytucyjną cywilną kontrolę nad wojskiem sprawuje...minister obrony narodowej. Wówczas i obecnie pociotek p. Tuska.
                  5.Piszesz coś o drużbie z gen. Błasikiem. Nawet nie sprawdzając faktów. Dlatego też odpowiem ci, że "zaraz koło siebie", to Prezydent miał swoją żonę, a nie gen. Błasika. Zanim coś napiszesz, to naprawdę zastanów się, bo najzwyczajniej w świecie kompromitujesz się i to po całości.
                  6. W kwestii "domagac się", to mógł żyd za okupacji, żaby obrazowo dac ci analogię, którą może wreszcie pojmiesz.
                  7.Skoro przypominasz Gruzję głupcze, to przypomnij jeszcze co wynikło z tego jego "domagania się". No gdzie wylądowali? W jaki sposób Minister rządu Tuska nagrodził nieposłusznego(?) pilota, który Zwierzchinkowi Sił Zbornych, ku radości całej nadwiślańskiej gówniarzerii, pokazał wtenczas faka.
                  8. Furie, to w mitologii były, a na to że mógł sobie zorganizowac inny transport, to nawet nie będę szukał analogii. Bo szkoda na ciebie mojego czasu gdy ty nie wiesz co to znaczy Majestet RP.

                  Powtórzę tylko, zacznij używać rozumu, to zapiszesz czymś swą pustą tablicę. Jeszcze żyjesz, to masz czas.
              • llukiz Re: Wioskowy myśliciel w akcji= porterhouse 18.02.14, 21:52
                > Jeśli ktokolwiek pomyślałby że ś.p. Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za swoją
                > śmierc, bo - "tolerował skandaliczny burdel w 36 spec pułku" - tego bez obawy
                > o popełnienie błędnej oceny, można od razu przyporządkować do zbioru, albo osób
                > tępych, albo prowokatorów.

                moim zdaniem zbyt rozgarnięty nie był. Jak by był ktoś myślący to nie mielibyśmy problemu że rosjanie trzymają czarne skrzynki, a my gówno wiemy. Trudno go winić, bo to człowiek starych czasów i może nie miał wiedzy o możliwościach jakie dają współczesne czasy.
                • leny20-4-7 Re: Wioskowy myśliciel w akcji= porterhouse 19.02.14, 11:48
                  Llukiz, o kim piszesz człowiek starej daty? o zmarłym Kaczyńskim? Jeśli tak, to prawda. Ale nie wiem jaki związaek z nim ma fakt, że nie mamy do dziś czarnych skrzynek, to DZIEDZICTWO TUSKA, przecież. A ten wszedzie przedstawiany jest jako arcynowoczesny człek!

                  • llukiz Re: Wioskowy myśliciel w akcji= porterhouse 19.02.14, 21:51
                    > Llukiz, o kim piszesz człowiek starej daty? o zmarłym Kaczyńskim? Jeśli tak, to
                    > prawda

                    tak o Kaczyńskim.

                    > Ale nie wiem jaki związaek z nim ma fakt, że nie mamy do dziś czarnych
                    > skrzynek, to DZIEDZICTWO TUSKA

                    Może i dziedzictwo Tuska, ale Tusk twierdzi że rosjanie nie chcą dać i on nic nie może zrobić.

                    Ja się pytam co stało na przeszkodzie by samolot na bieżąco wysyłał informacje o parametrach lotu do Polski? Co stało na przeszkodzie by zrobić czarne skrzynki szyfrujące dane, tak by tylko w Polsce dało się je odczytać. Tam sami debile są chyba. Można jeszcze jedne jawne czarne skrzynki, drugie szyfrujące, tak żebyśmy mogli sprawdzić czy info się pokrywa. Rosji nic by nie było z tych zaszyfrowanych i nie było by pretekstu do ich trzymania.
                    • leny20-4-7 Re: Wioskowy myśliciel w akcji= porterhouse 19.02.14, 22:02
                      Tak, to jest DZIEDZICTWO TUSKA, bo zanim przyjechał i przybił żółwika z Putinem, to Polacy pracowali z miejscowymi na bazie bilateralnej umowy z któregoś tam roku. Mało tego, jeszcze dzień, dwa później któyś z nich ("naszych") publicznie się żalił, że teraz już nic nie mogą, bo...pracujemy na bazie konwencji z szikago. czego więcej potrzebujesz aby rozkinic tę oczywistą oczywistośc? NAsz "trampkarz" dał się okiwac i został z ręką w nocniku...

                      Co do live przekazu, to pamietam, że podnosił ten temat Vice Versa, i stawiał hipotezę, że SKW czy ktoś tam z "naszych", miał "logi". i dziwił się, że tak długo i mozolnie ustalonao samą godzinę Katastrofy! ale to nie do mnie pytanie. mogę zapytac znajmego ze służbsmile może bedzie wiedział.

                      Ponieważ Donaldu Tusku zgodził się na Szikago, to wydaje mi się (do sprawdzenia), że musieliśmy po skpiowaniu WYDAC także i naszą skrzynkę, którą "nasi"spece zainstalowali, a odczytac ją mogla tylko jakas firma w USA, bo nawet ROsjanie nie wiedziali jak...i tę skrzynkę chyba oddaliśmy, do czasu zakończenia sledztwa przez Moskali wszystkie dowody mają znajdowac się u nich.

                      Coś jeszcze potrzebujesz?

                      • llukiz Re: Wioskowy myśliciel w akcji= porterhouse 19.02.14, 23:08
                        > Coś jeszcze potrzebujesz?

                        Ja to wszystko śledziłem i to chyba przez dwa lata, aż się tym znudziłem, bo to nie ma sensu. Tam wszędzie układy spiski i walki oraz grupy interesów, a jak się słucha polityka, to wiadomo co powie i to każdy jeden. Sprawa śmierdzi, nikt nic nie próbuje wyjaśniać, ludzie są głupi i nabierają się na pierdolenie w mediach.

                        Co śmieszniejsze w USA jest dużo gorzej. Bo u nich ten "zamach" na WTC to jest ewidentny bulshit, a mimo wszystko nic z tego tam nie wynika. Czemu miałoby wynikać coś z niewyjaśniania śmierci polskiego prezydenta. No i oczywiście zabójstwo Kenediego też zamietli i nic się nie stało, a to tak samo ewidentne. Szkoda czasu.
    • leny20-4-7 Dorcia przy tobie to tytan intelektu 19.02.14, 21:28
      z 8 punktów, w których poprzednio dostałeś ostro po zakonczeniu swych pleców, wybierasz jeden. ten w którym upatrujesz swej szansy, a tu ZNOWU ZONK. Dlaczego?

      zacznę od najdurniejszych.
      ano dlatego, że:
      1. koleżka, którego tak nieudolnie bronisz czyli powerhause'a, napisał w kwestii odpowiedzialności za Katastrofę: "Kaczynski, Blasik ktorzy tolerowali skandaliczny poziom wyszkolenia w tym 36-tym Spec Pulku czy jak tam on sie zwal"
      odnosił się do czegoś więcej niż tobie się wydaje. to raz.
      teraz dwa, w tym samym punkcie bo moze się nie połapiesz, ja widząc tę bliższą nieokreślonosc wioskowego mysliciela aka powerhause, odniosłem się do niej i TYLKO DO NIEJ!
      zatem dyskutujesz z czymś, czego od początku nie podnosiłem. zatem młoteczek w rękę kolezko i łuuup ale tak się składa, że w swój......
      2. jednak widząc jakie farmazony w swej odpowiedzi podnosisz ( z 8 powyżej już się rozprawiłem) należy się zastanowic czy ty masz poczucie tego co piszesz, bo odnosząc siebie do Prezydenta RP (kimkolwiek on by akurat nie był) jesteś naprawdę ŚMIESZNY! ale nawet wtedy gdy sam sobie wynajmiesz motoryke lotniczą czy cokolwiek co fruwa czy lata i nie daj Boże coś ci się stanie, to przed prawem wytłumaczyc się musi cały szereg osób. jak to się kolokwialnie mówi "dureń się zabił, a na mnie prokurator cholrenie nastaje".
      podkreślam w grę wchodzi życie/zdowie jakiego małego smroda, a nie Głowa Państwa. twoja analaogia chybiona zatem!
      3. zarzucasz mi prywmitywizm, bo rzekomo miałem się nie poznac na twej przenośni. tymczasem w twej wypowiedzi nie było przenośni. pisałeś tam dosłownie o relacji gen.Błasik-Prezydent Kaczyński. tymczasem relacja ta nie miała miejsca. sprawdź sobie dlaczego.
      4. ciekawa jest wybiórczosc, którą stosujesz. mianowicie na pokładzie jest 96 osób. Ty wybierasz z nich 2, aby ich obarczyc winą. tymczasem z oficjalnego, zatwierdzonego stenogramu przez Tuska-Putina wynika, że Prezydent KAczyńśki nie kontaktował się i nie zabierał głosu w trakcie lotu. Dwa - ujawnione rok temu przez instyt krakowski nagrania NIE STWIERDZIŁY OBECNOŚCI gen. Błasika w kokpicie. i to są fakty, któe dostępne są w tym momencie. jeśli masz wiedzę, że akurat ci dwaj pasażerowie zakłócili bezpieczeństwo lotu, to masz prawny OBOWIĄZEK udac się do przeznacznego do tego organu celem złożenia zeznania, bo sprawa ma się zakońćzyc w kweitniu 2014 r czyli jeszcze zdążysz. tylko wiesz co ci powiem, ty nic nie wiesz! a zbierasz głos!!! to nawet nie głopota, to kliniczny przypadek.
      5. z sensem tylko piszesz o braku planu B. jest to raptem JEDYNA kwestia, którą analizujesz poprawnie. na 1000 twoich słów 10 jest na miejscu i w temacie... pobocznym(!).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka