Dodaj do ulubionych

Papiez Jan Pawel II i przyszle oblicze Kosciola

21.08.04, 05:48
Wiecie co?

Zaczalem ostatnio zastanawiac sie co bedzie, jak nam Papiez umrze...
To wbrew pozorom jest nie tylko tragedia osobista Narodu, ale tez powazny
problem polityczny.

Uwazam, ze po tym wydarzeniu koscielni dygnitarze w Polsce wezma sie nawzajem
za lby.

W obecnej chwili jest bardzo duza dyspersja stanowisk w sprawie polityki
wewnetrznej i ogolnie wielki potencjal do klotni na tematy Unii Europejskiej,
zydowstwa, polskich "aspiracji imperialnych" - czyli obecnosc wojsk w Iraku.

Ja sie boje, ze jak Papiez nas opusci, to dojdzie do powaznej wojny w
Kosciele i to sie dostanie do prasy. Juz teraz przepychanki na tematy ksiedza
Jankowskiego przybieraja rozmiary niesmaczne, a jezeli
zabraknie "ostatecznego autorytetu", to klotnie wybuchna z sila wulkanu.

Ksieza potrafia sie klocic. Zapewniam Was. Wladza na pewno ma na ta
ewentualnosc przygotowane scenariusze. Takie rzeczy przygotowywuje sie zawsze
zawczasu. Ciekawe co oni chowaja w tych swoich teczkach?

Jak myslicie? ABW ma cos na ksiezy, czy ta cala nagonka na Jankowskiego to
manipulacja ABW???

Ciekawe, bo nigdy dotad w Polsce nie doszlo do sytuacji jawnej i otwartej
klotni w kosciele... Co bedzie, jak sie zaczna ksieza brac za lby? Ha?
Obserwuj wątek
    • jjarro Re: Papiez Jan Pawel II i przyszle oblicze Koscio 21.08.04, 11:23
      Pewnie będzie lekkie zamieszanie w hierarchii kościoła w Polsce i tylko tyle.
      Myslisz że teraz obecność Papieża wpływa jakoś pozytywnie na to co sie dzieje? I
      tak kontakt 99,9% wierzących polaków z księżmi ogranicza się rozpoznawaia
      własnego proboszcza... (i to nawet nie zawsze)

      a jakiś wielki rozłam w kościele.... to chyba musialo by dłużej dojrzewać...
      (choć kto wie? czasem wystarczy iskra...)
      • przycinek.usa Re: Papiez Jan Pawel II i przyszle oblicze Koscio 21.08.04, 22:40
        Mysle ze obecnosc Papieza wplywa stabilizujaco na kosciol w Polsce, poniewaz
        wszelkie spory niejako chowane "za szafe" i tlumione.

        Po prostu panuje wielki respekt przed glowa kosciola, respekt, ktory po smierci
        JP2 zniknie bezpowrotnie.

        Ksieza Biskupi maja zkrajnie rozne postawy wobec wydarzen politycznych w Polsce.
        Po prostu zaczna sie klotnie i nikt nie bedzie mogl ich rozsadzic.


    • maaax Re: Papiez Jan Pawel II i przyszle oblicze Koscio 22.08.04, 22:07
      W kazdym gremium decyzyjnym dochodzi do sporow, konfliktow, polaryzacji
      stanowisk, itp. Episkopat w Polsce tez nie byl od tego wolny. Tyle, ze w PRLu
      te roznice schodzily na plan dalszy bo wróg byl wspolny i grozny; poza tym
      starano sie, by nie gorszyc sporami ludu...
      Po 1990 sytuacja sie zmienila, nastapila tez czesciowa wymiana pokoleniowa, na
      ksiezy a takze hierarchów takzo oddzialywuja prady epoki,Koscio w kraju stanal
      przed nowymi wyzwaniami (obyczajowy liberalizm, kultura masowa, konsumpcjonizm,
      itd).Skad, od kogo dowiadujemy sie o konfliktach i sporach w lonie Episkopatu?
      Gl. poprzez media. te zas sa -w wiekszosci- obojetne lub niechetne Kosciolowi a
      z pewnoscia niechetne tradycyjnemu katolicyzmowi. Stad tak wielka medialna
      popularnosc abp Zycinskiego, bp Pieronka, czy srodowiska TygPwsz. Ten
      modernistyczny katolicyzm , ktory oni reprezentuja jest w Kosciele na razie w
      zdecydowanej mniejszosci i gdyby nie owe media w ogóle moze o nim bysmy nic nie
      wiedzieli.
      Rzeczywiscie po smierci Ojca Swietego na Kosciól czekaja nowe trudne wyzwania.
      Byc moze dojdzie do daslszej polaryzacji i wzrosnie liczba modernistycznych
      hierarchów. Uwazam jednak, ze Episkopat in gremio ma duzo rozsadku, za duzo,
      by "brac sie za lby".
      Co do ks. Jankowskiego sadze, ze jest to element "zmiekczania" Kosciola
      (skladki zdrowotne duchownych, promocja homoseksualizmu, pomysly p. Srody) i to
      element na juz wczesniej pzrygotowanym gruncie (skoro Maybach sie niezbyt
      udal..) a tak zupelnie tylkoo przy okazji lud zapomnial o Andrzeju S...
      Pzdr i zapraszam :
      POLITYKA IDEOLOGIA HISTORIA
      -------------
      Konserwatyzm nie powinien być partią, lecz normalną postawą każdego człowieka
      honoru.
      (Mikołaj G. Davila)
      • exerik Re: Papiez Jan Pawel II i przyszle oblicze Koscio 22.08.04, 23:41
        maaax napisał:

        > abp Zycinskiego, bp Pieronka, czy srodowiska TygPwsz. Ten
        > modernistyczny katolicyzm , ktory oni reprezentuja (...) po smierci Ojca
        > Swietego na Kosciól czekaja nowe trudne wyzwania.
        > Byc moze dojdzie do daslszej polaryzacji i wzrosnie liczba modernistycznych
        > hierarchów.



        Można wiedzieć na jakiej podstawie zaliczyłeś Jana Pawła II do obozu
        sprzeciwiającego się "modernistom" (abp Życiński, bp Pieronek) ?

        pzdr
        erik
        • maaax Re: Papiez Jan Pawel II i przyszle oblicze Koscio 23.08.04, 16:51
          Nie napisalem, ze JP II jest w jakims "obozie" antymodernistycznym, lefebvrysci
          zarzucaja Jemu samemu modernizm, a z kolei wielu tzw. postepowych teologow, cz.
          hierarchii (np w Holandii) oraz media na Zachodzie zarzucaja Ojcu Swietemu
          konserwatyzm. Mysle, ze jak kazdy wielki przywódca wielkiej organizacji (a
          oprócz wymiaru duchowego jest przeciez KK potezna organizacja)stara sie
          zachowac umiar..Z tym , ze bardziej agresywne (m.in.dzieki poparciu mediow)sa
          dzis srodowiska modernistyczne.
          • vice_versa Modernista JPII 04.04.05, 12:39
            Spieszę Cię poinformować maaax, że Papież sam czytywał i publikował w Tygodniku
            Powszechnym. Tygodnik Powszechny czytano mu aż do ostatnich numerów. Prosił o
            to.
            Papież stał się dobrem narodowym, ikoną, dla wszystkich środowisk, ale prawda
            jest taka, że jego sposób myślenia, rozumienia i refleksji o Kościele zawsze
            był Wojtyle bliski, i to na długo zanim został Papieżem. Więcej Ci powiem
            Wojtyła sam był z tego "modernistycznego" środowiska, współtworzył je, nie
            przez przypadek przyjaznił się z Turowiczem, Malińskim czy Tischnerem.
            Wybór Wojtyły na papieża trzeba było zaadaptować i zutylizować na rzecz
            kontynuowania boogoojczyznianej szopki "katolicyzmu ludowego".Odpustowo-
            jarmarczne, instrumentalne traktowanie Papieża, porzucenie refleksji na rzecz
            szermierki "cytatami" są akurat tym odtwórczym dorobkiem zupełnie innych
            środowisk niż "TP".

            Kiedy ostatni raz czytałeś "TP"? I o co konkretnie chodzi? O komunię na rękę, o
            udział świeckich? O co? W czym ten modrnizm?
    • vox999 Hm... faktycznie nie wygląda to wesoło... 27.08.04, 20:47
      ...źle się dzieje, choć rzecz jasna, nie na tyle aby jakoweś larum podnosić. Po
      prostu trzeba... wyrazić głos wiernych! Nie, nie... już myślicie, że zaczne tu
      propagować jakiś "katolików za wolnym wyborem" czy inne genialne wynalazki.
      Wystarczy jedynie, aby wierzący umieli okazać swe niezadowolenie z postawy
      niektórych hierarchów i znanych postaci Kościoła (dotyczy to zarówno arc.
      Życińskiego, jak i o. Rydzyka) i domagać się wyjaśnienia patologii (szum wokół
      H. Jankowskiego). Wtedy i tylko wtedy okaże się, że Kościół może sobie poradzić
      i z własnymi problemami i z "życzliwością" mediów.
      Ksieża nie biora się z Księżyca. Wywodzą się z ludu wiernych i są tam gdzie
      lud. To w dużej mierze od nas zalerzy jakość polskiego duchowieństwa.
      Doceniajmy... ale i wymagajmy!
    • klip-klap Polacy niemalostkowi 04.04.05, 10:55
      Podnosze, bo moze ktos ma ochote juz cos napisac. Na razie, poza nielicznymi
      wyjatkami, Polacy wzniesli sie ponad malostkowosc. Niestety nie braklo
      wykorzystywania smierci papieza do atakow na swoich wrogow politycznych czy
      ideowych. Po pogrzebie zapewne to sie nasili.
      • doradca1 Re: Polacy niemalostkowi 04.04.05, 12:05
        Oczywiscie, ze nasili się ponieważ ci co atakowali kosciół katolicki w Polsce
        cały czas to robią i ani nawet myślą przez te 3-5 dni spuścić z tonu. Najlepiej
        to widać na niektórych forach dyskusyjnych.
    • vice_versa Szaro-czarno to widzę 04.04.05, 13:51
      Nie sądzę, by ktokolwiek brał się w Episkopacie za łby. Środowisko w którym
      panuje syndrom "oblężonej twierdzy" i brak chęci "szukania człowieka" wytwarza
      dość rygorystyczne zasady solidarności wewnątrzgrupowej, nie liczyłbym na
      rozprzężenie w szeregach, raczej odwrotnie...Papież niestety nie "uzdrowił"
      naszego Kościoła, nie nadał mu nowej energii. Nie zależnie od tego jak bardzo
      dla każdego z nas ten Kościół jest on "nasz". Ostatnie lata były jedynie czasem
      straconym, straconym "ewangelizacyjnie", bo ewangelizacja to coś więcej niż
      jedynie eksport doktryny katolickiej.

      Faktem jest jednak, że po Papieżu zostanie pustka. Pustka braku solidarności,
      pustka doświaczania "wspólnoty". Brak możliwości przeżywania i
      doświadczania "wspólnotowości". Myślę, że te obecne dni to jeden z ostatnich
      momentów kiedy można doświadczyć czym naród jest, co go łączy i spaja.
      Co dziś mamy w Polsce? Ano mamy przetrzebiony wiekiem Moherowy Legion Ojca
      Rydzyka i Jankowskiego, Jurka Owsiaka z Wielką Orkiestrą i ojca Górę ze swoją
      Lednicą. Może jeszcze stadiony piłkarskie. Z całym szacunkiem i podziwem dla
      wszystkich... to nie jest to...
      Zabraknie narodowej wspólnoty losów, tożsamości, zrywów wolności, i świadomości
      tego, że wciąż więcej nas łączy niż dzieli. Po tym zostanie jakaś ogromna
      pustka i próżnia. A kto jak kto ale Polacy mają tego ogromny głód... I ogromną
      potrzebę. Ja już nie mówię o jakiejś jednej konkretnej charyzmatycznej osobie,
      mówię też o ideach... ta wielka potrzeba chyba najmocniej wydobyła się na
      światło dzienne podczas pomarańczowej rewolucji na Ukrainie.

      Kościół w Polsce jest w stanie postępującej inercji. Myśli, działań, kadr,
      charyzmy. Ja nie wiem co chłopaki w tym Episkopacie robią, ale jasne jest że
      katolicka forma przerasta treść. Czyli wszyscy się głowią nad tym czym ta treśc
      jest zamiast WYJŚĆ do LUDZI. Wyjść im na przeciw i ich szukać... Jeśli charyzma
      ma być zarezerwowana dla Rydzyków i Jankowskich a nie dla Macharskich to można
      sobie pogratulować "dziury pokoleniowej". Tworzą się jakieś niszowe enklawy
      akademickie, dominikańskie, no i co dalej??? Jak to się stało, że przez tyle
      lat machina kościelna poucinała wszystkie wybitne jednostki??? To dla mnie
      ważne, bo żyję w tym kraju i widzę, że Kościół NIE SPEŁNIA swojej roli. Od tego
      JAK będzie wygladało życie tego Kościoła zależy też jakość życia w tym kraju.
      Nawet jeśli katolikiem się nie jest nie sposób nie życzyć dobrze Kościołowi...
      Nadzieja i optymizm są równie ważne niezależnie czy są katolickie czy nie...

      Więc będziemy kolektywnie emocjonować się aferami czyli jedynym sposobem
      przeżywania wspólnotowości będzie SPRZECIW, polityczny, ekonomiczny,
      religijny... głośne "NIE"... i to jest baaaardzo niebezpieczne dla nas
      wszystkich i dla każdego z nas indywidualnie. To właśnie niedosyt
      wspólnotowości a nie WSI powodują wzrost siły lepperyzmu... To Lepper wchodzi i
      zapełnia tę próżnię...

      Szaro-czarno to widzę.

      Pozdrawiam.
    • klip-klap no i masz 05.04.05, 14:38
      >
      > Ksieza potrafia sie klocic. Zapewniam Was. Wladza na pewno ma na ta
      > ewentualnosc przygotowane scenariusze. Takie rzeczy przygotowywuje sie zawsze
      > zawczasu. Ciekawe co oni chowaja w tych swoich teczkach?

      Stalo sie to szybciej niz mozna bylo przypuszczac. Mam na mysli nagonke na
      Glempa zapoczatkowana przez pewnego Bonieckiego i Trybune. Czytalem wiele
      tekstow z roznych srodowisk i jest to chyba jedyny wyjatek. Wyjatek poegajacy na
      wykorzystaniu smierci papieza do ataku na inna osobe. Po przemysleniu zdalem
      sobie sprawe,ze jest to atak na jednosc Kosciola w trudnej dla niego chwili.
      Dalej przypomnialem sobie kto uzywal takich metod. Smutne wnioski,smutne.
      • przycinek.usa mnie tez smutno 06.04.05, 05:29
        No coz, tak to juz jest z tym zyciem.
        Juz zapomnialem o tym watku.
        Ty masz jednak dobra pamiec.
        • viper39 Re: mnie tez smutno 06.04.05, 17:36
          przycinek.usa napisał:

          > No coz, tak to juz jest z tym zyciem.
          > Juz zapomnialem o tym watku.
          > Ty masz jednak dobra pamiec.

          tak sobie rozmawiam z ludzmi z ktorymi pracuje (z pochodzenia grecy, zydzi,
          wlosi, niemcy, irlandczycy i mieszancy znaczy wszystko to amerykanie...) i
          kazdy mowi to samo o papiezu, ze to wielki czlowiek, i ciezko bedzie
          komukolwiek wskoczyc w te same buty bo to co zrobil papiez przez te 26 latek to
          ogrom, kardynal z brazylii zapytany o to czy bylby papiezem, wypowiedzial sie
          ze to wielki ciezar do przejecia po JP2, "a on ma za male plecy", i ze ciezko
          bedzie kogos wybrac na miare JP2!!!
          cieszy uznanie a jednak i smuci brak tak wielkiego czlowieka....
          pamietacie to: "wielkosc czlowieka pozanje sie po tym jak 'i gdy' odchodzi" (z
          mala zmiana) bo dopiero teraz widac ogromna pustke po JP2.

          • viper39 Re: mnie tez smutno 06.04.05, 17:43
            "New York Times" znowu krytycznie o Papieżu

            PAP 06-04-2005, ostatnia aktualizacja 06-04-2005 11:07

            Dziennik "New York Times", który nazajutrz po śmierci Papieża zamieścił o nim
            artykuł redakcyjny pomijający jego rolę w zakończeniu zimnej wojny, we wtorek
            ponownie opublikował krytyczny materiał o zmarłym.

            W tekście zatytułowanym "Cena nieomylności" (papieskiej) Thomas Cahill pisze,
            że chociaż Jan Paweł II "z pewnością będzie pamiętany jako jedna z wielkich
            politycznych postaci naszego wieku" ponieważ decydująco przyczynił się do
            upadku komunizmu, to jednak "nie był wielkim religijnym przywódcą".

            Autor ma pretensję do polskiego Papieża, że przywrócił surową dyscyplinę w
            kościele katolickim, rozluźnioną za jego poprzednika Pawła VI, i odsunął od
            duszpasterstwa liberalnych teologów-dysydentów, takich jak Hans Kueng i
            Leonardo Boff.

            Mianując kardynałami konserwatywnych biskupów zajmujących negatywne stanowisko
            w sprawach aborcji antykoncepcji, rozwodów, małżeństw homoseksualistów,
            kapłaństwa kobiet i marksizmu, Ojciec Święty - zdaniem Cahilla - obsadził
            wysokie stanowiska w hierarchii "bezmyślnymi potakiwaczami i intelektualnymi
            miernotami".

            Jan Paweł II --według autora - należy do tradycji "agresywnego papizmu" w
            kościele, wyrazem którego było ogłoszenie w 1870 r. na I Soborze Watykańskim
            dogmatu o nieomylności papieża.

            Powrót do tej tradycji po przejściowej liberalizacji kościoła na II Soborze
            Watykańskim jest - jak twierdzi - główną przyczyną laicyzacji na Zachodzie,
            pustoszenia tam kościołów i spadku powołań kapłańskich."

            to dlatego juz od dawna tego smiecia zydowsko-komunistycznego nie czytam...
            co za cymbal to napisal. szkoda slow....

            • klip-klap Re: mnie tez smutno 06.04.05, 19:13
              Sama idea krytyki jest ok,choc ja akurat wyznaje taki poglad,ze przynajmniej do
              pogrzebu i krotki okres po nalezaloby jej oszczedzic. Tak myslalem w przypadku
              Kuronia, takl mysle w przypadku Wojtyly. No ale to jest kwestia gustu.

              Co do tego akurat tekstu to jest przezabawny. Wedlug lewicy papiez powinien
              zrobic z Kk jakis klub, zupelnie zamienic go w kolejna niczym nie wyrozniajaca
              sie instytucje, niemal partie. Jak sie komus Kk nie podoba to moze sobie wybrac
              kosciol gdzie sie wszystko demokratycznie odbywa i np. przeglosowuje,ze piekla
              nie ma. Wiekszoscia glosow,hehe.
              • tomek9991 Hm 07.04.05, 00:06
                Jeśli komuś się nie podoba, nie musi udawać pobożnego.
                Jestem przeciwnikiem przymusu. Nie akceptujesz nauki Papieża, droga wolna.
                Najgorsi sa pobożni na pokaz, co za plecami niszczą Kościół.
                Obojętnie z radyja, czy z uwoli.
            • przycinek.usa cholerne lewackie cioty 07.04.05, 00:53
              Ja nie jestem wierzacy, ale z papiezem absolutnie sie zgadzam w zakresie
              wymienionych spraw. Jak ktos pisze takie bzdury, to ja jestem przeciwny.

              Mozna miec zastrzezenia co do antykoncepcji. Choc to inna sprawa.

              Jak sie debilom nie podoba Kosciol, to nich ida do drugiego. Konkurencja jest
              wystarczajaco duza. A jak im sie nie podoba katolicyzm, to meczety czekaja z
              otwartymi ramionami. Wystarczy pojechac do Europy.
              A jak dwa pedaly chca wziasc slub, to ja nie widze problemu.
              Papiez nie jest od tego, zeby pedalom dobrze robic.
              I taki Thomas Cahill powinien o tym wiedziec.
              Wszawa menda jedna.
              • wislok1 Re: cholerne lewackie cioty 09.04.05, 23:02
                No, fakt. Jak komuś się jeden Kościół nie podoba, niech idzie do drugiego
                • przycinek.usa Re: cholerne lewackie cioty 11.04.05, 17:16
                  w USA. Nie w Polsce. W USA.
                  • wislok1 Re: cholerne lewackie cioty 11.04.05, 22:54
                    W Polsce w Wiśle
    • robisc dlugi Watykanu 06.04.05, 19:57
      Watykan bez kasy
      06.04.2005 09:29 (aktualizacja 13:43)
      Przyszły papież będzie musiał znaleźć nowe źródło przychodów dla Watykanu
      Przyszły papież będzie musiał znaleźć nowe źródło przychodów dla Watykanu / AFP
      Przyszły papież będzie musiał zmierzyć się nie tylko z legendą Jana Pawła II i
      kłopotami Kościoła katolickiego, laicyzacją społeczeństw, malejącą liczbą
      księży, aferami obyczajowymi. Musi też znaleźć nowe źródło zarobków dla Watykanu
      - pisze ekonomiczny serwis Bloomberg.

      Od 2000 roku, przez kolejne trzy lata, Stolica Apostolska wydawała więcej niż
      zarabiała, potem danych finansowych nie ujawniono. Źródła dochodów Watykanu to
      przede wszystkim papiery wartościowe, czynsze za wynajem nieruchomości oraz
      datki od katolików z całego świata.

      W latach 90. ubiegłego wieku Stolica Apostolska zarabiała na korzystnym kursie
      dolara i hossie na giełdach światowych. Potem przyszedł krach. W 2003 roku
      kościoły katolickie na całym świecie przekazały Watykanowi 80 mln euro, do tego
      doszły indywidualne wpłaty na sumę 50 mln euro, ale na giełdach straty były tak
      wielkie, że deficyt budżetowy Stolicy Apostolskiej sięgnął 10 milionów euro.

      biznes.interia.pl/news?inf=609863
    • robisc ku pamieci czyli Jan Pawel II na wesolo 07.04.05, 19:56
      > KU PAMIĘCI...
      >
      > Niektórzy mogliby odnie¶ć wrażenie, że Jan Paweł II był
      > człowiekiem poważnym i nudnym. I tu się bardzo mylą, bo Papa,
      > jak nikt przed nim w Watykanie tryskał zwariowanym poczuciem
      > humoru. I o tym także musimy pamiętać żegnając się z NIM...
      >
      > Szklana klatka
      > Papież był bardzo niezadowolony z tego, że obwozi się go w
      > szklanej klatce. Pomysłu tego broniła pewna Polka, mając
      > możliwo¶ć rozmowy z Janem Pawłem II w Krakowie.
      > - Ta klatka zmniejsza jednak ryzyko - tłumaczyła - Nic nie
      > poradzimy,że się lękamy o Waszą ¦wiątobliwo¶ć...
      > - Ja też - u¶miechnął się Papież - niepokoję się o swoją
      > ¶wiątobliwo¶ć.
      >
      > Wszyscy sobie poszli
      > Którego¶ wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice
      > Gemelli po zamachu na Placu ¶więtego Piotra, Papież wyszedł ze
      > swojego pokoju na opustoszały korytarz. Rozejrzał się i
      > powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy sobie poszli, a mnie
      > zostawili!"
      >
      > Podryw na księdza
      > Pewnego razu Karol Wortyła wybrał się na samotną wycieczkę w
      > góry. Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów.
      > W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł
      > więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać
      > o godzinę, gdy ta u¶miechnęła się.
      > - Zapomniał pan zegarka, co?
      > - A skąd pani wie? - zapytał zaskoczony Wojtyła.
      > - Z do¶wiadczenia - odrzekła - Jest pan dzi¶ już dziesiątym
      > mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka,
      > potem proponuje się winko, wieczorem dansing...
      > - Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony
      > Wojtyła
      > - Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie
      > w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz.>
      >
      > JeĽdzić po kardynalsku
      > Pewnego razu zapytano Karola Wojtyłę, czy uchodzi, aby kardynał
      > jeĽdził na nartach. Wojtyła u¶miechnął się i odparł:
      > - Co nie uchodzi kardynałowi, to Ľle jeĽdzić na nartach!
      >
      > Przeprosiny
      > Metropolita krakowski Karol Wojtyła przyjechał na pogrzeb
      > sufragana częstochowskiego, biskupa Stanisława Czajki, niemal w
      > ostatniej chwili. Witając się ze zgromadzonymi na uroczysto¶ci
      > biskupami, jako¶ pominął biskupa z Siedlec. Rychło jednak się
      > spostrzegł, wrócił,podszedł do pominiętego i powiedział:
      > - ¦winia jestem, nie przywitałem Księdza Biskupa!
      >
      > Pożegnanie biskupów
      > Po jednym ze spotkań Papież pożegnał polskich biskupów słowami
      > znanej pie¶ni: "O cze¶ć wam, panowie magnaci!"
      >
      > Więcej już nic nie powiem
      > Przed ponad 25 laty Papież w ten sposób zakończył pierwszą
      > audiencję dla Polaków: "Więcej już nic nie mówię, bo jeszcze bym
      > co¶ takiego powiedział, że póĽniej Kongregacja Nauki Wiary
      > musiałaby się do mnie dobrać".
      >
      > Opaleni kardynałowie
      > Pod koniec pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, w czerwcu 1979
      > roku-upływającej pod znakiem upałów, Papież oznajmił, że jej
      > pierwszy efekt jest już widoczny - opalili się towarzyszący mu
      > kardynałowie.
      >
      > Jako¶ człapię
      > Podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, w Olsztynie,
      > dziennikarzowi "Gazety Wyborczej" udało się wychylić głowę
      > ponad tłum i zapytać Jana Pawła II o zdrowie.
      > - A jako¶ człapię - odpowiedział Papież.
      >
      > Zło¶ć piękno¶ci szkodzi
      > Przed kilku laty - wspomina watykański korespondent Telewizji
      > Publicznej, Jacek Moskwa - po modlitwie "Anioł Pański" Jan Paweł
      > II przemawiał, niemal krzycząc. Zaraz potem, podczas audiencji w
      > Pałacu Apostolskim, Moskwa prosił Papieża, aby na siebie uważał,
      > bo jego chrypka zaniepokoiła dziennikarzy.
      > - To ze zło¶ci - usprawiedliwiał się Papież.
      > dchodząc dodał: - A zło¶ć piękno¶ci szkodzi.
      >
      > Z Wami dziecinnieję
      > Podczas jednej ze swoich wizytacji rzymskich parafii Papież -
      > jak to ma w zwyczaju - wdał się w rozmowę z dziećmi.
      > - Wy jeste¶cie młodzi, a ja już jestem stary - powiedział.
      > - Nie, nie jeste¶ stary - gromko zaprotestowały dzieci.
      > - Tak, ale jak jestem z wami, to dziecinnieję - replikował Papież
      >
      > Mów mi wujaszku
      > Podczas pierwszej wizyty w USA Papież spotkał się z rodziną
      > prezydenta Jimmy'ego Cartera. Pięcioletnia wówczas wnuczka prezydenta,
      > mając kłopoty z wygłoszeniem powitania, powtarzała w kółko:
      > - Jego ¦wiątobliwo¶ć, Jego ¦wiątobliwo¶ć.
      > Papież, chcąc wybawić dziewczynkę z kłopotów, wziął ją w ramiona
      > i powiedział:
      > - Mów mi wujaszku.
      >
      > Papieskie wagary
      > Podczas powitania w Monachium Papież spytał licznie obecne
      > dzieci:
      > "Dano wam dzi¶ wolne w szkole?". "Tak" - wrzasnęła z rado¶cią
      > dzieciarnia. "To znaczy - skomentował Jan Paweł II - że papież
      > powinien czę¶ciej tu przyjeżdżać".
      >
      > Jak się czuje piesek
      > Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc
      > sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak
      > pospieszna, że kiedy chciał się nową umiejętno¶cią pochwalić
      > przed Ojcem ¦więtym, co¶ mu się pomyliło i zamiast: "Jak się
      > czuje Papież", rzekł: "Jak się czuje piesek?". Papież spojrzał
      > na niego zdumiony, po czym odpalił: "Hau, hau".
      >
      > Jan Paweł - Pawłowi
      > Podczas pierwszej pielgrzymki do Niemiec zebranym na mszy tak
      > spodobały się cytowane przez Papieża słowa ¶w. Pawła, że
      > przerwali mu i zaczęli bić brawo. Kiedy Ojciec ¦więty znów
      > doszedł do głosu, przerywając przygotowaną mowę,
      > stwierdził: "Dziękuję w imieniu ¶więtego Pawła".
      >
      > To tylko wasza konstytucja
      > W ostatnim dniu pielgrzymki do Polski w 1983 roku podczas
      > pożegnania na lotnisku generał Jaruzelski poskarżył się
      > Papieżowi, że ten w swych homiliach niezwykle surowo
      > potraktował reżim komunistyczny.
      > - Ja jedynie przytaczałem artykuły waszej własnej konstytucji -
      > odparł łagodnie Papież.
      >
      > Nie szumcie siostry nam
      > W hiszpańskiej Avili, gdy szum czyniony przez rozradowane
      > zakonnice stawał się już wprost nie do zniesienia, Papież
      > wypalił: "Te siostry, które ¶lubowały milczenie, hałasują tu
      > najgło¶niej".
      >
      > Niech żyje łupież...
      > Podczas ostatniej pielgrzymki w Pełpinie: "Jak tak
      > krzyczycie 'Niech żyje papież', przypomina mi się, gdy kto¶ się
      > pomylił i krzyknął:
      > 'Niech żyje łupież'. Ja was do tego nie zachęcam".
      >
      > Ech, popapieżyć
      > Ojciec ¦więty do odwiedzającego Go polskiego księdza:
      > - Poczekaj chwilę na mnie, muszę trochę popapieżyć.
      >
      > Papież nie da sobą kręcić
      > Podczas drugiej pielgrzymki do Ojczyzny w 1983 roku tłumy
      > krakowian gromadziły się przed domem arcybiskupów, który był
      > rezydencją Ojca ¦więtego. Ludzie ani my¶leli rozstać się ze
      > stojącym w oknie papieżem i bez końca przedłużali dialog z nim.
      > Wreszcie Ojciec ¦więty powiedział: "Cztery lata temu kręcili¶cie
      > mną, jak chcieli, a teraz już jestem starym papieżem i nie dam
      > sobą kręcić".
      >
      > Ten to ma dech
      > W czasie tej samej pielgrzymki, 22 czerwca 1983 roku, na
      > krakowskich błoniach odbyła się beatyfikacja dwóch powstańców
      > styczniowych - brata Alberta Chmielowskiego i ojca Rafała
      > Kalinowskiego. W trakcie ceremonii buchnął nagle z kadzielnicy
      > wielki płomień, z którym nie mogli sobie poradzić ani
      > ministranci, ani księża koncelebranci.
      > Wreszcie ówcze
      • robisc Re: ku pamieci czyli Jan Pawel II na wesolo cd 07.04.05, 19:57
        > Ten to ma dech
        > W czasie tej samej pielgrzymki, 22 czerwca 1983 roku, na
        > krakowskich błoniach odbyła się beatyfikacja dwóch powstańców
        > styczniowych - brata Alberta Chmielowskiego i ojca Rafała
        > Kalinowskiego. W trakcie ceremonii buchnął nagle z kadzielnicy
        > wielki płomień, z którym nie mogli sobie poradzić ani
        > ministranci, ani księża koncelebranci.
        > Wreszcie ówczesny ceremoniarz papieski ks. John Magee,
        > Irlandczyk, dmuchnął tak skutecznie, że płomień zgasł i z
        > kadzielnicy począł unosić się upragniony dymek. Wydarzenie nie
        > uszło uwagi Ojca ¦więtego, który, sięgając po kadzidło,
        > powiedział z uznaniem o swoim ceremoniarzu: "Ten to ma dech!".
        • viper39 Bush, Clinton Disagree on Pope's Legacy 08.04.05, 19:08
          tak sobie pomyslalem ze to bedzie ciekawe, wiec wklilem
          stwierdzam ze GWB w swoich wypowiedziach o papiezu spodobal mi sie duzo
          bardziej niz Clinton, no ale Clintona nigdy nie uwazalem za kogos powaznego...

          apnews.excite.com/article/20050408/D89BA3C80.html
          Bush, Clinton Disagree on Pope's Legacy
          8, 11:22 AM (ET)
          By TOM RAUM

          ABOARD AIR FORCE ONE (AP) - President Bush on Friday said that attending the
          funeral of Pope John Paul II was "one of the highlights of my presidency" and
          made clear that he disagrees with former President Clinton's assessment that
          the pontiff leaves a mixed legacy.

          "I think John Paul II will have a clear legacy of peace, compassion and a
          strong legacy of setting a clear moral tone," Bush told reporters on Air Force
          One as he flew from Rome to the United States just hours after the funeral. He
          said he wanted to amend his remarks to add the word "excellent."

          "It was a strong legacy," the president said. "I wanted to make sure there was
          a proper adjective to the legacy he left behind, not just the word clear."

          Bush, the first U.S. president to attend a papal funeral, led a U.S. delegation
          to the 2 1/2-hour funeral Mass that included his wife, Laura, his father,
          former President Bush, former President Clinton and Secretary of State
          Condoleezza Rice. Clinton, on the flight to Rome earlier this week, had said
          that John Paul "may have had a mixed legacy," but he called him a man with a
          great feel for human dignity.

          "There will be debates about him. But on balance, he was a man of God, he was a
          consistent person, he did what he thought was right," Clinton said. "That's
          about all you can ask of anybody."

          Bush spoke with reporters in the conference room of his plane. "I'm really glad
          I came," he said. "There was never any question I would come."

          Bush talked about his time in Rome in extraordinarily personal terms, saying it
          strengthened his own belief in a "living God."

          He remarked on how affected he was by the services, particularly the music and
          the sight of the plain casket being carried out with the sun pouring down on
          it. As he viewed the pope's body, Bush said, he felt "very much at peace"
          and "much more in touch with his spirit."

          "I knew the ceremony today would be majestic but I didn't realize how moved I
          would be by the service itself," the president said. "Today's ceremony, I bet
          you, was a reaffirmation for millions."

          That was true for him, Bush said.

          "No doubt in my mind the Lord Christ was sent by the Almighty," Bush said. "No
          doubt."

          Bush said attending the funeral mass reminded him that faith is a long-term
          process, using a description of religious life common to evangelicals. "Faith -
          it's a walk, not a moment, not a respite," he said.

          Bush was close to the front of the section reserved for world leaders, who were
          seated in alphabetical order - in French. The United States in French is Etats-
          Unis. A parallel section seated Catholic leaders. Bush sat on the aisle in the
          second row, next to his wife. Beside them were French President Jacques Chirac
          and his wife, Bernadette. The two presidents shook hands.

          When Bush's face appeared on giant screen TVs showing the ceremony, many in the
          crowds outside St. Peter's Square booed and whistled.

          Bush rode to Vatican City in a limousine displaying two flags, the customary
          American flag on the right fender and, as a tribute to the pope, the white and
          yellow Vatican banner on the left. He left Rome immediately after the service.

          The president also was taping his weekly radio address focused on the pope's
          life and legacy.

          Bush was spending the weekend on his ranch in Crawford, Texas. His father
          accompanied him back aboard Air Force One, but Clinton took a backup Air Force
          plane back to the states.

          On Thursday, Bush - eager to remain out of the limelight and keep the focus on
          the pope - met privately with Italian leaders and U.S. Catholic leaders in town
          for the funeral. He arrived in Rome late Wednesday.



      • klip-klap moj wybor z gazeta.pl 08.04.05, 19:42

        W roku 1969 ukazała się najważniejsza praca filozoficzna Karola Wojtyły: "Osoba
        i czyn", książka znakomita, ale bardzo trudna...

        - Kardynał Wojtyła lubił odwiedzać proboszcza w Kętach, księdza prałata Józefa
        Świądra, z którym doskonale się rozumieli, a nawet przyjaźnili - opowiada ksiądz
        Franciszek Kołacz. - Kiedyś, podczas rejonowego spotkania księży w Oświęcimiu,
        ksiądz Świąder jakimś żartem "dokuczył" księdzu kardynałowi, który karcąc go,
        powiedział:

        -Ej, prałacie, będziesz za to siedział w czyśćcu.

        Prałat Świąder natychmiast mu odpowiedział:

        - Tak. I nawet wiem, co tam będę robił.

        - Co takiego? - pyta zaciekawiony kardynał.

        A prałat na to:

        - Będę czytał "Osobę i czyn".

        Całe zgromadzenie kapłańskie ryknęło śmiechem; śmiał się równie serdecznie i
        ksiądz kardynał.

        W maju 1972 roku kardynał Wojtyła prowadził pogrzeb księdza Świądra. Stałem obok
        niego, gdy grabarze wkładali trumnę do grobowca, i usłyszałem półgłosem
        wypowiedziane zdanie: - No, teraz prałat czyta już "Osobę i czyn".


        Już w Watykanie odwiedził go ksiądz Mieczysław Maliński. Podano obiad: gość
        dostał kurczaka, a gospodarz rybę. - Dlaczego ja jem kurczaka? - zapytał
        Maliński. - Bo kurczak jest tańszy.


        Nadal jednak krążą w świecie jego dowcipne - i lekko złośliwe - powiedzonka...
        Na przykład o jednym z biskupów, który zagadnął go: - No cóż, starzejemy się,
        Ojcze Święty... Papież spojrzał na niego i odparł: - Tak, ale ja od nóg.


        W połowie lat 90. Jan Paweł II zaczął mieć coraz większe problemy z chodzeniem:
        przejście dłuższego odcinka zajmowało mu coraz więcej czasu. W 1994 roku,
        podczas obrad Synodu Biskupów, Papież z trudem podszedł do stołu prezydialnego i
        zamruczał pod nosem: Eppur si muove ,,A jednak się porusza..."
        • viper39 Re: moj wybor z gazeta.pl 08.04.05, 20:21
          klip-klap napisał:

          >
          > W roku 1969 ukazała się najważniejsza praca filozoficzna Karola
          Wojtyły: "Osoba
          > i czyn", książka znakomita, ale bardzo trudna...
          >
          > - Kardynał Wojtyła lubił odwiedzać proboszcza w Kętach, księdza prałata Józefa
          > Świądra, z którym doskonale się rozumieli, a nawet przyjaźnili - opowiada
          ksiąd
          > z
          > Franciszek Kołacz. - Kiedyś, podczas rejonowego spotkania księży w Oświęcimiu,
          > ksiądz Świąder jakimś żartem "dokuczył" księdzu kardynałowi, który karcąc go,
          > powiedział:
          >
          > -Ej, prałacie, będziesz za to siedział w czyśćcu.
          >
          > Prałat Świąder natychmiast mu odpowiedział:
          >
          > - Tak. I nawet wiem, co tam będę robił.
          >
          > - Co takiego? - pyta zaciekawiony kardynał.
          >
          > A prałat na to:
          >
          > - Będę czytał "Osobę i czyn".
          >
          > Całe zgromadzenie kapłańskie ryknęło śmiechem; śmiał się równie serdecznie i
          > ksiądz kardynał.
          >
          > W maju 1972 roku kardynał Wojtyła prowadził pogrzeb księdza Świądra. Stałem
          obo
          > k
          > niego, gdy grabarze wkładali trumnę do grobowca, i usłyszałem półgłosem
          > wypowiedziane zdanie: - No, teraz prałat czyta już "Osobę i czyn".
          >
          >
          > Już w Watykanie odwiedził go ksiądz Mieczysław Maliński. Podano obiad: gość
          > dostał kurczaka, a gospodarz rybę. - Dlaczego ja jem kurczaka? - zapytał
          > Maliński. - Bo kurczak jest tańszy.
          >
          >
          > Nadal jednak krążą w świecie jego dowcipne - i lekko złośliwe - powiedzonka...
          > Na przykład o jednym z biskupów, który zagadnął go: - No cóż, starzejemy się,
          > Ojcze Święty... Papież spojrzał na niego i odparł: - Tak, ale ja od nóg.
          >
          >
          > W połowie lat 90. Jan Paweł II zaczął mieć coraz większe problemy z
          chodzeniem:
          > przejście dłuższego odcinka zajmowało mu coraz więcej czasu. W 1994 roku,
          > podczas obrad Synodu Biskupów, Papież z trudem podszedł do stołu
          prezydialnego
          > i
          > zamruczał pod nosem: Eppur si muove ,,A jednak się porusza..."
          >


          mozna powiedziec jedno ze w jego ostatnich dniach oraz po smierci zjednoczyl
          ludzi na calym swiecie, nie udalo sie to nikomu na swiecie, dlatego wszyscy
          mowia o nim ze byl to wielki czlowiek, nikt nie zaprzecza tego, dyskusje
          dotycza tylko jego wielkosci.....

    • klip-klap bp Pieronek 09.04.05, 16:28
      Chlopaki od TP i GW (Pieronki, Bonieckie, czekam na Zycinskie) zaczynaja walke o
      wladze. Przy okazji bedzie dyscyplinowanie niepoprawnego radyjka.

      "Rzadko się zdarza, żeby kaznodzieje prowadzili solidną analizę myśli
      papieskiej, zwykle ona służy jako ornament tradycyjnej homiletyki, czasem nie
      najwyższych lotów. Wytworzyło się coś na kształt kościelnej nowomowy. Czy teraz,
      po śmierci Jana Pawła II, to się nie zasklepi jeszcze bardziej? Do tego dochodzi
      ograniczony format ludzi na wysokich stanowiskach - po odejściu Papieża
      zabraknie stosownej przeciwwagi.

      - Trudno to jednoznacznie przewidzieć. Przyszłość lubi nas zaskakiwać. Ale
      rzeczywiście wiele spraw trzeba będzie wziąć na własne barki, no i mogą być
      kłopoty. Na przykład odpowiedź Prymasa na krytykę księdza Bonieckiego („co mi
      będzie licha gazeta dyktować, jak mam postępować”wink [ks. Adam Boniecki
      skrytykował w „Trybunie” nieobecność kardynała Glempa w Polsce w dniach agonii
      Papieża - przyp. red.] to po prostu arogancja, tego robić nie wolno. A co do
      meritum, to przecież Prymas powinien w takiej chwili przerwać wizytę w
      Argentynie. Jeśli to byłby zwiastun nowych czasów w Kościele w Polsce po Janie
      Pawle II, to perspektywy byłyby kiepskie."

      "Od wielu lat czarny scenariusz dla katolicyzmu w Polsce zakłada możliwość
      schizmy: chodzi o ten nurt, który reprezentuje Radio Maryja. Czy śmierć Jana
      Pawła II nie zwiększa niebezpieczeństwa tego podziału?

      - Jak pan wie, ja oceniam Radio Maryja bardzo krytycznie, ale nie trzeba
      dramatyzować. Różnic doktrynalnych między Radiem a resztą Kościoła nie ma, jest
      pewien szczególny typ pobożności, bardzo tradycyjny, wręcz trydencki, niezwykle
      zamknięty, nieufny w stosunku do obcych, czasem nawet nacjonalistyczny, ale ja
      myślę, że w Kościele jest taka pojemność, że może się w nim zmieścić nawet Radio
      Maryja - także w przyszłości. To jest extremum, ale mamy i extremum progresistów
      z drugiej strony, które chciałoby wszystko w Kościele zmienić, nie zważając na
      to, że Papież jest w pierwszym rzędzie depozytariuszem Objawienia i - z
      definicji - musi je przede wszystkim chronić.

      Radio Maryja, nawołując do postaw czasem wręcz niechrześcijańskich (np.
      antysemityzm), zarazem zasłaniało się autorytetem Papieża. W tym była
      sprzeczność, ale w praktyce osoba Jana Pawła II gwarantowała, że żadnej schizmy
      nie będzie. Nowy Papież z tej tylko racji, że nie będzie Polakiem, przestanie
      pełnić taką funkcję. Jak to zmienia położenie ks. Rydzyka?

      - A może - paradoksalnie, ta nowa sytuacja ułatwi załatwienie sprawy na
      najwyższym szczeblu?"
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2645765.html
      • exerik Re: bp Pieronek 15.04.05, 16:57
        Skoro bp Pieronek zna lekarstwo na ozywienie Kościoła w Polsce, skoro wie,
        czego w Kościele brakuje, skoro uważa, ze Kościół polski zmierza prawie ku
        upadkowi, to ja stawiam bp Pieronkowi pytanie: A co Jego Ekscelencja zrobił dla
        dobra tegoż własnie Koscioła? Czy starał sie przeciwdziałać tym złym trendom w
        polskim Kościele? Czy Ekscelencja tak normalnie, od siebie uczestniczy w zyciu
        codziennym parafii? Czy chodzi z Komunią Świetą do chorych? Naucza religii?
        Przygotowuje dzieci do I Komunii Świetej? Odprowadza zwykłych ludzi do grobu?
        Blogosławi nieznane sobie pary? A spróbował życ na małej wiejskiej parafii z
        700 duszami biednymi po utracie pracy w PGR -ach? Nie? To nie ma Ksiądz Biskup
        moralnego prawa pouczać swoich konfratrów i publicznie to wygłaszać siejąc tym
        samym zamęt wśród wiernych.
        wm 2005-04-13 00:54

        www.fidelitas.pl/index2.php?id=694
    • exerik narodowe rekolekcje 09.04.05, 21:07
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/dodatek1_050409/dodatek1_a_16-1.F.jpg
      smile
      • klip-klap Re: narodowe rekolekcje 09.04.05, 22:33
        nogami byloby ciekawiej
        • wislok1 Re: narodowe rekolekcje 09.04.05, 23:03
          Hehehe
          • klip-klap a juz serio 09.04.05, 23:09
            to szykuje sie poszerzona pedecja,ja mysle ze panowie czekali pretekstu,bo
            przeciez maja IIIRP do obrony
            • wislok1 No, a kibole wracają do starych zabaw 09.04.05, 23:16

              Starcia pseudokibiców na "meczu pojednania"


              Piłkarski "mecz pojednania" w Ostrowcu Świętokrzyskim zakończył się
              zdemolowaniem stadionu i starciami pseudokibiców z policją. Jeszcze kilka dni
              temu sympatycy KSZO Ostrowiec i Kolportera Korony Kielce wspólnie modlili się w
              klasztorze na Świętym Krzyżu.

              Kapelani obu klubów mówili o poszanowaniu drugiego człowieka i mieli nadzieję,
              że zgoda przetrwa dłużej. Dziś wzajemnej kurtuazji starczyło tylko na pierwszych
              kilkanaście minut meczu. Awantury sprowokowali kielczanie, których do Ostrowca
              przyjechało ponad pół tysiąca. Z ich strony padły pierwsze zaczepki. Młodzi
              ludzie skandowali m.in "jesteśmy u siebie" i "na kolana". Potem spalili kilka
              szalików z barwami KSZO. Później musiała interweniować policja. Wtedy kibice już
              obu drużyn wyrywali krzesełka z trybun, niszczyli sektory i wspólnie atakowali
              funkcjonariuszy.

              Pojedynek KSZO z Kolporterem był pierwszym z 6 spotkań, które Polski Związek
              Piłki Nożnej dedykował papieżowi. Prezes PZPN-u, który obserwował zmagania
              piłkarzy i kibiców wyraził tylko nadzieję, że pozostałe będą miały spokojniejszy
              przebieg.
              info.onet.pl/1079626,11,item.html
              • wislok1 We Włoszech też 11.04.05, 23:58
                Flagi ze swastykami i wykrzykiwanie faszystowskich haseł - taką oprawę
                niedzielnego meczu z Livorno sprawili kibice piłkarskiego klubu Lazio Rzym,
                obracając wniwecz radość ze zwycięstwa.
                "Mam nadzieję, że za ten wybryk nie będą musieli zapłacić wszyscy kibice Lazio"
                - powiedział prezes rzymskiego klubu Claudio Lotito, który musi się liczyć z
                tym, że włoska federacja piłki nożnej nałoży na Lazio karę.

                Na stadionie olimpijskim w Rzymie kibice Lazio już wielokrotnie wznosili
                faszystowskie okrzyki i wywieszali transparenty z podobnymi hasłami.
                sport.onet.pl/1080235,wiadomosci.html
                • robisc Ziemkiewicz 16.04.05, 12:33
                  A nie mówiłem?
                  Pojednactwo
                  13.04.2005 10:34
                  Rafał A. Ziemkiewicz
                  Rafał A. Ziemkiewicz / INTERIA.PL
                  Niedobrze mi się robi, kiedy znowu media ze śmiertelną powagą zajmują się życiem
                  wewnętrznym kiboli. Ci się pojednali, a ci pobili, chociaż się wcześniej
                  pojednali - w domyśle: a to świnie, nie uszanować pojednania nad papieskim grobem...

                  Nikt nie zadaje oczywistego pytania, po co mieliby kibole w ogóle być, po co
                  chodzić na stadiony, gdyby rzeczywiście przestali się bić? Żeby podziwiać grę
                  polskiej ligi?

                  Niedwuznacznie wysuwa się żądanie, aby w ślady kiboli (tych "dobrych",
                  przestrzegających pojednania) poszli politycy i też przestali się kłócić. Niech
                  Pan Bóg nas przed tym broni!

                  Politycy po to są, żeby się kłócili - o podatki, reformy, ustawy i inne rzeczy.
                  Pojednanych polityków mieliśmy za Peerelu, w zawsze zgodnych organizacjach,
                  takich jak PRON czy FJN.

                  Za III RP też zdarzało im się być od lewa do prawa zgodnymi: kiedy stawały w
                  Sejmie sprawy podniesienia poselskich diet, finansowania partii z budżetu czy
                  ordynacji proporcjonalnej.

                  Jedno jest pewne: obywatele na zgodzie polityków wychodzą zawsze gorzej niż na
                  ich kłótniach. Niektórzy dziennikarze zachwycili się pojednaniem Wałęsy z
                  Kwaśniewskim. Ja bym się tym specjalnie nie przejmował. Po pierwsze, to prywatna
                  sprawa Wałęsy, który z "lewą nogą" pojednał się już bardzo dawno, dopieszczając
                  ludzi ze specsłużb - gniewał się tylko personalnie na Kwaśniewskiego, że go
                  zrobił w konia podczas prezydenckiej debaty. Po drugie, Wałęsa nic już w
                  polskiej polityce nie znaczy, a Kwaśniewski przestanie cokolwiek znaczyć za parę
                  miesięcy. I to, czy prywatnie podają sobie ci panowie ręce czy nogi, niczego w
                  praktyce nie zmienia.

                  Rafał A. Ziemkiewicz
            • exerik Re: a juz serio 10.04.05, 00:11
              klip-klap napisał:

              > to szykuje sie poszerzona pedecja,ja mysle ze panowie czekali pretekstu,bo
              > przeciez maja IIIRP do obrony


              I bardzo dobrze. Ktoś w końcu musi stać na straży papieskiego orędzia:

              "W Kazaniu na Górze tkwi chyba klucz do papieskiej krytyki kapitalizmu. Jeśli
              gdzieś z ducha [Jan Paweł II] był socjalistą, antykapitalistą, alterglobalistą
              (...) to przede wszystkim jako uczeń Jezusa wygłaszającego Kazanie na Górze"

              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2645104.html
              • klip-klap Re: a juz serio 10.04.05, 09:14
                No to sie zaczynaja spory "na papieza".

                > I bardzo dobrze. Ktoś w końcu musi stać na straży papieskiego orędzia:

                Naprawde sie cieszysz ?
                • exerik Re: a juz serio 10.04.05, 14:09
                  klip-klap napisał:


                  > Naprawde sie cieszysz ?


                  Bój się Boga, klip !

                  • klip-klap Re: a juz serio 10.04.05, 14:25
                    Jestes konserwatysta, a ci lubia obrone obowiazujacego porzadku,dlatego nie mam
                    pewnosci kiedy piszesz serio a kiedy ironizujesz.
                    • exerik Re: a juz serio 10.04.05, 17:42
                      klip-klap napisał:

                      > Jestes konserwatysta, a ci lubia obrone obowiazujacego porzadku,dlatego nie
                      mam
                      > pewnosci kiedy piszesz serio a kiedy ironizujesz.


                      no właśnie, PORZĄDKU smile
    • robisc polecam artykul 09.04.05, 23:48
      Rosyjskiego komentatora Piotra Romanowa - bardzo obiektywny; swoja droga chetnie
      byl tez przeczytal ten atykul z Guardiana, gdzie napisali, ze " JP II ma krew na
      rekach", ale jest platny, wiec sobie daruje.

      en.rian.ru/rian/index.cfm?msg_id=5495098
      www.guardian.co.uk/digitaledition/subscribe/
    • bush_w_wodzie przerazajace 11.04.05, 10:33
      nie myslalem ze bedzie az tak zle (za interia). prymas glemp nie ma charyzmy ale
      nie zrobil nic co by uzasadnialo takie komentarze internauotow do jego
      wczorajszego oredzia (ktore bylo dosyc dobre).

      niestety nie moge nie zauwazyc ze haslo do ataku rzucili dwaj znani ksieza.

      jest gorzej niz moglem to sobie wyobrazic


      Glemp o pojednaniu Polaków

      Wszystkie komentarze [58] dodaj komentarz
      Pokaż: Chronologicznie chronologicznie Wedłu tematów według tematów - pełna
      treść

      • Opatrznościowy mąż....
      08/15 /dzisiaj 08:35/ zamiast zdać się na zrządzenie opatrzności, wdał się w
      zamorskie posłannictwo w opatrzności sprawie [...]
      • "Ojciec Święty pragnie, by prymas [...]
      Hades /dzisiaj 08:35/ "Ojciec Święty pragnie, by prymas kontynuował swoją
      posługę w Kościele warszawskim, by mógł [...]
      • Jestem rozczarowany.........
      mikoben@interia.pl /dzisiaj 08:30/ Wystąpienie Prymasa było pozbawione
      jakiejkolwiek emocji, niezrozumiałe i pogmatwane. Dziwi to tym [...]
      • Pojednanie?
      ESPERANZA /dzisiaj 07:53/ My wierni wiemy co czynic! - w czyje slowa sie
      wsluchiwac i do kogo sie modlic! (zdalismy egzamin [...]
      • pora
      nowak /dzisiaj 07:08/ na emeryturę. to jest antypolski prymas.
      • Chemy nowego Prymasa!!!!!!
      kowalski /dzisiaj 06:53/ Chemy nowego Prymasa!!!!!!
      • Hmmm... Szkoda ze niewidziałem jak [...]
      tygrys /dzisiaj 06:52/ Hmmm... Szkoda ze niewidziałem jak przemawia w
      telewizorni bo chętnie bym telewizor przeniusł w [...]
      • W Argentynie, na Mszy i TVP o pieniążkach i swojej świątyni...
      Bogdan /dzisiaj 06:50/ Wiecie po co Prymas pojechał do Argentyny ? Spotkać się
      z Janem Kobylańskim - tym krezusem co [...]
      • Co za bufon
      Bonifacy /dzisiaj 05:59/ Pompa i nadencie. Niech juz jedzie z powrotem do
      Argentyny
      • I kto to mówi?
      cio? /dzisiaj 02:16/ Ten najbardziej pojednany z Narodem!Dobre sobie!Po
      ostatniej popisówce ja bym się na jego miejscu [...]
      • Komuna atakuje trujac posla Gruszka przewodniczacego afery Orlenowskiej.
      KGB - Moskwa /dzisiaj 01:51/ Teraz Kgb UB SB i wszystkie sluzby specjalne w
      raz z mafia paliwowa pokaza co potrafia i wezma [...]
      • Don't cry for me, Argentina
      pukpuk@interia.pl /dzisiaj 01:25/ To Prymas juz wrócił z Argentyny????
      • A co na to Don Kobylański z Argentyny?
      M /dzisiaj 01:11/ Nie pokazywałby się publicznie, ale widać nie ma za grosz
      poczucia wstydu.
      • Kardynał Macharski zawsze jest wśród ludzi, odpowiada na każde zaproszenie.
      Krak /dzisiaj 00:53/ Można Go spotkać na plantach i ot tak sobie porozmawiać.
      • Przede wszystkim powinniśmy teraz powiedzić nie złodziejom rządzącym Polską
      Tymoteusz /dzisiaj 00:37/ Przede wszystkim polacy powinni zacząć odnowę od
      rozliczenia złodzieji i bandziorów obecnie [...]
      • będzie jak u przestepców kiboli, czyli nic z JPII
      nie /dzisiaj 00:18/ będzie jak u przestepców kiboli, czyli nic z JPII
      • Czego oczekujecie
      Tomek /dzisiaj 00:13/ Nie bardzo rozumiem, jakie zarzuty macie pod adresem
      prymasa? Co miał zrobić? Przyprawić sobie [...]
      • No panie Glemp. Chyba juz czas na emeryturke
      Ktos /dzisiaj 00:06/ Jakby to ladnie ujac. Fajnie, ze mowil o zjednoczeniu,
      tylko nasz (mam nadzieje byly) prymas sam [...]
      • Panu już dziękujemy
      naród /dzisiaj 00:04/ Bezczelny i żałosny człowieczek po tym jak postąpił na
      jego miejscu spaliłbym sie ze wstydu
      • Pojednanie , wybaczenie
      ewa /10.04.2005 23:59/ wszystko na pokaz w ciężkiej godzinie a kilka godzin
      puźniej już standardowe rzucanie błotem na [...]
      • bravo dla kibiców
      wk /10.04.2005 23:59/ Brawo dla kibiców ulubionego klubu papieża, oni nam
      pokazali jak należy interpretować nauki papieża [...]
      • Kiepścina
      marcin /10.04.2005 23:49/ Jedyną zaletą wystąpienia było to, że w sumie było
      krótkie.Prymas jest "pasterzem cegieł" [...]
      • DZIWISZ NA PRYMASA!!!Glempowi juz [...]
      POLA /10.04.2005 23:34/ DZIWISZ NA PRYMASA!!!Glempowi juz dziękujemy.
      • Pojednanie....
      SN4P /10.04.2005 23:33/ Tak samo jak flaga Polska moze wisiec tylko tam gdzie
      mieszka czlowiek, ktory w sercu nosi imie [...]
      • Ludzie, pokój! Po co wasze swary głupie..?!
      SŁUCHAM /10.04.2005 23:30/ Już dajcie pokój Prymasowi. Czy nie ma racji?
      Pojednajmy się Rodacy? Niech zwycięży Prawda i [...]
      • Widziałem
      as /10.04.2005 23:17/ coś mówił....
      • dlaczego tak pozno przemowil Prymas do [...]
      kiaa /10.04.2005 23:15/ dlaczego tak pozno przemowil Prymas do
      narodu?????!!!!!8 dni to za duzo czasu jak na przygotowanie [...]
      • Po chescijańsku jest wybaczać..
      Liberał /10.04.2005 23:06/ ale mężem stanu Eminencjo to Wy nie jesteście
      • W.......j razem z Kwasem i polskimi parlamentarzystami na Białoruś.....
      Góral /10.04.2005 23:01/ ....pokazaliście w tych trudnych chwilach swoje
      prawdziwe oblicze . Orędzie głoś sobie dla SLD.PA.
      • jakie pojednanie
      gruby /10.04.2005 22:51/ jakie pojednanie w narodzie? gdy widze dzień po
      pogrzebie Papieża tego kretyna wojewódzkiego w [...]
      • oj
      Lary /10.04.2005 22:49/ ale ma tupet ten Glemp może bedzie miał choc na tyle
      odwagi cywilnejze odejdzie sam ze stanowiska. [...]
      • A co po sanktuarium opaczności?
      JtF /10.04.2005 22:42/ Nooo - pomysłów pewnie będzie odwrotnie mnogo do ilości
      pieniędzy w skarbie państwa. 60% narodu [...]
      • Duchowni krakowscy powiedzieli cala prawde
      Dorota /10.04.2005 22:37/ Duchowni krakowscy powiedzieli cala prawde o
      postepowaniu 'jego eminencji', tak mysli znakomita [...]
      • Hańba
      katecheta /10.04.2005 22:35/ WSTYDZĘ SIĘ TAKIEGO PRYMASA. Nie był z nami gdy
      umierał Ojciec Świety, nie oddał ostatniego chołdu [...]
      • Więcej pokory, bo Argentyna czeka...
      Zbyszek /10.04.2005 22:33/ Wyniosłością, arogancją nie zyskuje się miłości
      ludu ks. Prymasie. Młodzi pamiętają miłość Ojca [...]
      • Zgadzam się z Wami ludzie
      Mariusz /10.04.2005 22:27/ Zgadzam się z Wami ludzie Józef Glemp nie jest
      godzien być prymasem Polski plami nasz kraj!!! [...]
      • Prymas jest juz na emeryturze! niech da sobie na luz!!!
      x. /10.04.2005 22:24/ Tylkko drazni ludzi! Niech jedzie do Argentyny!!!
      • przykre to jest, ze NASZ PRYMAS tak sie [...]
      TOMEK /10.04.2005 22:22/ przykre to jest, ze NASZ PRYMAS tak sie zachowal, w
      stosunku do OJCA SWIETEGO
      • Kolejna świątynia, następne sanktuarium...
      Dobi /10.04.2005 22:15/ Kiedy polski kościół w końcu pojmie, że Bóg nie
      potrzebuje wielkich świątyń?Kiedy w końcu przestaną [...]
      • prymas bardzo mnie zawiodl i lepiej aby [...]
      ewa /10.04.2005 22:15/ prymas bardzo mnie zawiodl i lepiej aby oposcil to
      stanowisko
      • J.Glemp
      zosia /10.04.2005 22:10/ Niech w ogóle nie zabiera głosu, nie dorasta naszemu
      Papieżowi do pięt.
      • honor polityka a nie kaplana
      zdruzgotana chamstwem /10.04.2005 22:10/ pluj (zwierzatko)w oczy, a ona na to,
      ze deszcz pada. Nawet katolikow nie przeprosil, a mowi o [...]
      • Pojednanie papieskie nie przetrwało nawet 3 dni od pogrzebu.
      WG_McReady /10.04.2005 21:57/ Takie są fakty. A jakie są mity?
      • Glemp musi odejść ...
      RoGaLL /10.04.2005 21:49/ ten człowiek zhańbił się w ciągu ostatniego
      tygodnia. musimy wszyscy powiedziec zdecydowane NIE [...]
      • czy ktos mi powie
      stanley43 /10.04.2005 21:43/ Czy ktoś mi powie o co mu chodziło? Jak może
      duchowy pasterz narodu wygłosić coś takiego...? W [...]
      • Nie mogę uwierzyć...
      Daria /10.04.2005 21:42/ ... w to, co się dzieje. Glempowi nie ufałam nigdy -
      to farbowany kardynał, polityk od siedmiu [...]
      • Ja też mam nadzieję, że powstanie "sanktuarium refleksji
      Metas /10.04.2005 21:34/ i ustawicznej modlitwy" za JPII, ale nie w Świątyni
      Opatrzności Bożej, bo to pomnik jaki Glemp [...]
      • Gdzie jest apb. Michalik???
      Janusz /10.04.2005 21:34/ Nie rozumiem, dlaczego w i
      • klip-klap Re: przerazajace 11.04.05, 15:53
        tluszcza zada krwi,a Boniecki rozpoczal nagonke do spolki z Trybuna,jak jakis
        ksiadz 'patriota'; rownoczesnie na forum zaczely sie pojawiac ploteczki o
        Glempie, a to,ze sie z papiezem nie lubi,a to ze smial w krotkich spodenkach
        gdzies sie pokazac... komentarze pokazuja,ze nagonka zakonczyla sie sukcesem
      • wislok1 No, ale... 11.04.05, 22:58
        ...od kiedy to katolicy mają się modlić do kogoś, kto nie został oficjalnie
        uznany za błogosławionego, nie mówiąc o kanonizacji ? Glemp wezwał do do
        modlitwy do Papieża, nie do Boga. Nie wspomniał słowem o Jezusie.
        Komentarze do tego w Watykanie są bardzo chłodne.
        • wislok1 Re: No, ale... 11.04.05, 23:08
          Znawcy prawa kanonicznego w Polsce też są bardzo krytyczni.
          Prawo kanoniczne nic o modlitwach DO zmarłych Papieży nie mówi.
          W TVP rano leciał nonstop pasek, że prymas wzywa do modlitwy DO Papieża.
          Prezenterka to wyraźnie podkreśliła, że DO Papieża.
          Glemp wyszedł chyba przed szereg.
          • klip-klap nadgorliwosc 11.04.05, 23:27
            Glemp wpadl najwyrazniej w panike,ze takie glupoty mowi. To nadgorliwosc
            wynikajaca z tego,ze jednak te ataki odczul;widzialem jego kazanie na mszy w
            Warszawie za papieza i byl wyraznie zdenerwowany. Teraz chce zatrzec przykre
            wrazenie, ktore skonstruowaly media wobec jego powrotu z Argentyny i mowi glupstwa.
          • wislok1 Re: No, ale... 11.04.05, 23:30
            Moje uwagi nie dotyczą istoty sporu Pieronek-Glemp.
            Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że z wyjątkiem Polski
            nie wzywa się jak Glemp do modlitw DO Papieża, jeśli ten Papież nie został przez
            Kościół katolicki ogłoszony błogosławionym lub świętym.
            O tym, że dla prawosławnych i protestantów modlitwa jest tylko do Boga, chyba
            wszyscy wiedzą.
            Co do sporu Pieronek-Glemp, to widać, że Glemp podpadł i na jego nieszczęście
            sam dostarcza argumentów drugiej stronie ( jak ta sprawa z modlitwą ).
            Jako ewangelik jestem jak inny ewangelik,niejaki Bush za ścisłą współpracą z
            katolikami
            w obronie tradycyjnych wartości, przeciwko aborcji, eutanazji, itd.
            • wislok1 Ostatnie Forum 11.04.05, 23:37
              Jest tam ciekawy artykuł o sojuszu Busha i innych protestantów z katolikami w USA.
              Udało się w Stanach stworzyć miedzywyznaniową koalicję.
              Niestety w Polsce często brakuje świadomości tego, że tylko WSPÓŁPRACA na
              gruncie to go co łączy poszczególne Kościoły może być skuteczna, zaś wszelkie
              spory są bez sensu
            • exerik Re: No, ale... 12.04.05, 20:23
              wislok1 napisał:

              > O tym, że dla prawosławnych i protestantów modlitwa jest tylko do Boga, chyba
              > wszyscy wiedzą.


              Spokojnie Wiśloku, nikt tutaj przecież nie zamierza podważać nieomylności
              Marcina Lutra w kwestiach wiary i moralności smile
              • wislok1 Re: No, ale... 12.04.05, 22:12
                No, ale nikt z protestantów czegoś takiego nie głosi
                • exerik Re: No, ale... 13.04.05, 15:30
                  wislok1 napisał:

                  > No, ale nikt z protestantów czegoś takiego nie głosi


                  Może i nie, ale biada Wam jeśli był omylny smile
                  • wislok1 Re: No, ale... 13.04.05, 23:40
                    Był czasami omylny jak każdy człowiek
                    • exerik Re: No, ale... 13.04.05, 23:54
                      wislok1 napisał:

                      > Był czasami omylny jak każdy człowiek


                      Zgoda, każdy człowiek jest omylny. Niech to bedzie mój mały wkład do światowego
                      ekumenizmu wink
    • klip-klap abp Michalik o spiochach 11.04.05, 22:48
      "- Kościół w Polsce od prawie 27 lat przyswaja sobie nauki Papieża - powiedział
      KAI przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik

      "Głęboką nieuczciwością" nazwał opinie, że Kościół w Polsce nie realizuje
      nauczania papieskiego. Pytany o opublikowaną w sobotniej "Gazecie" opinię bp.
      Tadeusza Pieronka, iż Kościół w Polsce nie poszedł śladem wizji duszpasterskiej
      zarysowanej przez Jana Pawła II, abp Michalik powiedział, że "duszpastersko
      konferencje Episkopatu nie są zmarnowane". Podkreślił, że ani biskupi polscy,
      ani cały Kościół nie muszą "na szczęście" rozpoczynać procesu przyswajania
      papieskich nauk, ponieważ czynią to od początku pontyfikatu. - Ktoś, kto nie śpi
      na konferencjach Episkopatu, dobrze o tym wie - dodał arcybiskup."
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34280,2648876.html
    • robisc sondaz Onetu 13.04.05, 22:27
      Czy Kościół katolicki wymaga reformy?
      Tak - 66%
      Nie - 27%
      Nie wiem - 7%

      Ogółem głosów: 40619
      • vice_versa Re: sondaz Onetu 13.04.05, 22:43
        Nasuwa mi się pytanie w której grupie byłby Michalik, Jankowski, Rydzyk i Klip
        a w której Boniecki, Macharski, Życiński i Pieronek?
        • bush_w_wodzie Re: sondaz Onetu 13.04.05, 23:05
          vice_versa napisał:

          > Nasuwa mi się pytanie w której grupie byłby Michalik, Jankowski, Rydzyk i Klip
          > a w której Boniecki, Macharski, Życiński i Pieronek?
          >

          odpowiedz jest oczywista i to ona raczej mi sie nasuwa zamiast tego pytania

          nurtuja mnie za to inne pytania dotyczaxce terazniejszosci i siegajace daleko w
          przeszlosc i w przeszlosc calkiem nieodlegla oraz w przyszlosc

          te z dalekiej przeszlosci dotycza prymasa wyszynskiego i jego doswiadczen ktore
          popchnely go w kierunku kosciola ludowego i tradycyjnego

          te z nieodleglej przeszlosci dotycza karola wojtyly i jego wizji kosciola - w
          polsce i na swiecie - ktora dopuszczala roznorodnosc poniewaz kosciol ma ludziom
          sluzyc a ludzie sa bardzo rozni i maja rozmaite potrzeby oraz mozliwosci

          te terazniejsze sa raczej smutne. czy w tym sporze chodzi o personalia i
          osobiste ambicje oraz wzniosle abstrakcje czy tez o dobro wiernych - takich jacy sa?

          dlaczego trzeba bylo czekac z tak intensywnym reformowaniem polskiego kosciola
          (a raczej episkopatu) do smierci jana pawla ii? dlaczego nie mozna bylo poczekac
          o kilka dni dluzej unikajac wasni w czasie zaloby?

          te siegajace w przyszlosc dotycza zas tego czy kosciol polski zachowa
          roznorodnosc i sile czy podzieli los zreformowanych kosciolow europy zachodniej
        • klip-klap Re: sondaz Onetu 14.04.05, 16:37
          Awansowalem na adiutanta Rydzyka,heh. Pytanie jest na tyle ogolne,ze moge
          spokonie zaliczyc sie do grupy lekko-koserwatywnej. Ogolnosc tez nie za bardzo
          pozwala na dyskusje, bo nie wiadomo o jakie reformy chodzi.
      • exerik Re: sondaz Onetu 13.04.05, 23:57
        robisc napisał:

        > Czy Kościół katolicki wymaga reformy?
        > Tak - 66%
        > Nie - 27%
        > Nie wiem - 7%
        >
        > Ogółem głosów: 40619


        Ogółem głosów 40620. Ja też głosuję na tak, choć - przypuszczam - z nieco
        innych powodów niż czytelnicy "TP".
    • exerik Konklawe i polityka 15.04.05, 17:31
      1903

      www.fidelitas.pl/index2.php?id=352
      2005

      efakt.pl/artykuly/artykul.aspx/Artykul/55895
    • robisc jutro konklawe 17.04.05, 23:23
      Kto bedzie lepszy dla Kosciola - papiez konserwatysta-kontynuator czy
      reformator, jezeli taki wogole sie znajdzie biorac pod uwage fakt, ze 113 ze 115
      obecnych na konklawe kardynalow mianowal JPII?
      • tomek9991 Wybiorą murzyna 17.04.05, 23:42
        I będzie zgodnie z przepowiednią koniec świata.
      • exerik Re: jutro konklawe 18.04.05, 00:06
        robisc napisał:

        > Kto bedzie lepszy dla Kosciola - papiez konserwatysta-kontynuator czy
        > reformator, jezeli taki wogole sie znajdzie biorac pod uwage fakt, ze 113 ze
        11
        > 5
        > obecnych na konklawe kardynalow mianowal JPII?
        >
        >
        >


        Jeśli kontynuator to nie konserwatysta. Centrysta raczej. Przekładając na
        język - tfu - demokratyczny.
        • vico1 Udezmy sie w piersi 18.04.05, 19:33
          W dzisiejszej mszy pro eligendo Papa kardynal J. Ratzinger poddal krytyce rozne
          doktryny: ateizm, marksizm, relatywizm moralny, liberalizm, libertynizm i
          radykalny indywidualizm.

          Liberalowie znalezli sie na czarnej liscie, obok marksistow i libertynow.
          Czyzbym wpadl z deszczu pod rynne?








          • exerik Re: Udezmy sie w piersi 18.04.05, 22:24
            mea culpa
            mea culpa
            mea maxima culpa smile
            • tomek9991 Samokrytyka wzorcowa 18.04.05, 23:44
              Bierzcie przykład.
          • bush_w_wodzie wydaje mi sie... 20.04.05, 11:47
            ze to troche wyrwane z kontekstu co piszesz. ratzinger w moim odczuciu pokazywal
            zmiennosc pradow dominujacych mysl spoleczna i polityczna zachodu a nie zajmowal
            sie analiza poszczegolnych doktryn

            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050420/publicystyka/publicystyka_a_1.html
            Zatrzymajmy się jedynie na dwóch punktach. Pierwszy mówi o drodze ku
            "Chrystusowej dojrzałości", jak nieco upraszczając powiada włoskie tłumaczenie.
            Dokładniej, idąc za tekstem greckim, powinniśmy mówić o"mierze wielkości według
            pełni Chrystusa", do czego jesteśmy wezwani dla rzeczywistego osiągnięcia
            dojrzałości wiary. W wierze nie możemy pozostawać dziećmi, osobami
            niedojrzałymi. A na czym polega bycie dziećmi w wierze? Odpowiada Święty Paweł:
            oznacza to "bycie miotanym przez fale i poruszanym przez każdy powiew nauki..."
            (Ef 4,14). Jakże aktualny to opis!

            Iluż powiewów nauki zaznaliśmy w ostatnich dziesięcioleciach, iluż
            ideologicznych prądów, ile sposobów myślenia... Łódeczka myśli wielu chrześcijan
            była nierzadko huśtana przez te fale - miotana z jednej skrajności w drugą: od
            marksizmu do liberalizmu aż po libertynizm; od kolektywizmu do radykalnego
            indywidualizmu; od ateizmu do niejasnego mistycyzmu religijnego; od agnostycyzmu
            po synkretyzm i tak dalej. Każdego dnia rodzą się nowe sekty i urzeczywistnia
            się to, co Święty Paweł nazywa "oszustwem ze strony ludzi i przebiegłością w
            sprowadzaniu na manowce fałszu" (por. Ef. 4,14). Posiadanie jasnej wiary,
            zgodnej z credo Kościoła, zostaje często zaszufladkowane jako fundamentalizm. A
            tymczasem relatywizm, to znaczy zdanie się na "każdy powiew nauki", wydaje się
            jedyną postawą godną współczesności. Ustanawiany jest rodzaj dyktatury
            relatywizmu, która nie uznaje niczego za pewnik, a jedynym miernikiem ustanawia
            własne ja i jego zachcianki.
            • vico1 Re: wydaje mi sie... 20.04.05, 19:37
              Mozemy sie zgadzac co do liberalizmu ekonomicznego, dlatego tutaj dyskutujemy,
              niekoniecznie, gdy mowa o liberalizmie intelektualnym. Pytanie, czy mozna miec
              liberalne poglady w ogolnosci i jednoczesnie byc wierzacym, lub przynajmniej
              bezkrytyczne akceptowac pryncypia KK? Przeciez byc liberalem oznacza byc
              otwartym na nowe idee i wlasnie... nie uznawac pewnikow tylko dla zasady.
              Czy KK woli miec u siebie bezkrytyczne owieczki, czy myslacych, czesto
              watpiacych ludzi?

              Wydaje mi sie, ze pryncypia religijne pryncypiami, to bylo dotychczas glownym
              zadanie nowego (chociaz niemlodego) papieza, ale odejscie od realiow/problemow
              spolecznych, pryncypialne "niet" na niektore proby rozwiazania problemow
              spolecznych kloci sie z duszpasterska rola kosciola.

              Mam nadzieje, ze nowy papiez, teraz juz nie etatowy straznik wiary, bedzie
              potrafil znalezc kontakt z ludzmi, przede wszystkim mlodymi. Dobrym testem
              bedzie spotkanie z mlodzieza w Köln.
              Benedykt XVI jest juz starym czlowiekiem. Ryzyko, ze nie znajdzie kontaktu z
              mlodzieza jest duze.


    • bush_w_wodzie gorzko bedzie :( 19.04.05, 10:30
      ale trudno. prawda przede wszystkim.

      fragment:


      >> Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Leon Kieres powiedział we wtorek, że są
      dokumenty dotyczące Karola Wojtyły, które do tej pory nie były znane nawet
      historykom IPN. Określił je jako "bardzo bolesne dla Ojca Świętego". W tym roku
      mają się ukazać publikacje uwzględniające informacje z tych dokumentów.

      "Jeszcze jest pewna partia dokumentów, nieznanych nawet historykom Instytutu
      Pamięci Narodowej, dokumenty, które zawierają bardzo bolesne dla nas wszystkich,
      ale zawierają bardzo bolesne informacje dla Ojca Świętego" - powiedział Kieres w
      radiu Zet. Nie wyjawił, jakie zawierają nazwiska. "Są nazwiska - tylko tyle mogę
      powiedzieć" - zaznaczył." <<

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2662460.html
      • bush_w_wodzie dziwne... 21.04.05, 11:11
        przynajmniej czesc tych materialow `znalazl' siemiatkowski


        fakty.interia.pl/news?inf=614747
        Szef IPN powiedział jedynie, że w aktach SB znajduje się kilka nazwisk takich
        osób: "Są też taśmy magnetofonowe z nagraniem głosu osoby, która przekazuje SB
        informacje o Karolu Wojtyle. Ten głos jest rozpoznawalny".

        Według Zbigniewa Siemiątkowskiego, który kierował UOP na przełomie 2001 i 2002
        r., w momencie przekształcenia UOP w ABW prezes IPN otrzymał kilkanaście teczek
        znalezionych w archiwach dawnej SB. "Były to materiały dotyczące osób z
        krakowskiego otoczenia Karola Wojtyły. Przekazując je prezesowi Kieresowi,
        prosiłem, żeby maksymalnie ograniczył do nich dostęp" - mówi gazecie Siemiątkowski.

        Według niego teczki zawierają informacje natury osobistej i obyczajowej. "Jestem
        przeciwny ujawnianiu większości tych materiałów. Osoby, których one dotyczą, w
        większości nie żyją, trudno zweryfikować, co w tych aktach jest prawdą. Zresztą
        po co?" - pyta.
        • bush_w_wodzie ps 21.04.05, 11:13
          czy jestem w bledzie przypuszczajac ze sluzby za posrednictwem siemiatkowskiego
          przekazaly ipn _niektore_ z posiadanych materialow? no i raczej nie te
          najciekawsze...
          • vice_versa Kto rozpętał nagonkę na ks. Malińskiego? 21.04.05, 23:02
            Jak zwykle... pojawia się pytanie: Co jest grane? Od kilku dni message jest
            taki: coś wiemy nie powiemy, będzie podane w tym ROKU (!) To robią dwie osoby:
            Lasota (ten od książki) i Kieres. Kieres tłumaczy się że jak dziennikarze go
            pytają to on mówi. Potem GW obszernie relacjonująca sprawę zamieszcza mini
            wywiad z ks. Malińskim. Oczywiście ks. Maliński zaprzecza etc. U Olejnik mówi
            przejmująco, tłumaczy się, widać bezsilny krzyk człowieka oskarżanego... Kieres
            chłodno stwierdza że ks. Maliński tłumaczy się niepotrzebnie. Monika kończy
            program ze łzami w oczach. Widz widzi draństwo. Show się kręci. GW znowu może
            wylewać krokodyle łzy, że są pokrzywdzeni. A że nadali wywiad w dzienniku
            ogólnopolskim? Obrońcy uciśnionych i pokrzywdzonych od czarnego PR-u.
            Skandaliczne. Ktoś niejako przy okazji, stara się utopić Kieresa przed wyborem
            na nową kadencję, korzystając z resztą z porażającej głupoty tego ostatniego
            (coś mam ale nie pokażę). Morał końcowy jest znowu jasny: Lustracja krzywdzi
            ludzi. Chcieliście przykładów? O proszę... tu jest ks. Maliński. Oburzające.
            Znowu wszystko wraca do normy: top secret.

            ww2.tvp.pl/2216,20050421198055.strona
            • bush_w_wodzie gazetka oczywiscie 21.04.05, 23:15
              zgadzam sie z toba. jesli cie to interesuje to zobacz dyskusje

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=23026979
              cos mi sie jednak zdaje ze sie przelicza. dranstwo jest tak ewidentne ze
              absolutnie kazdy rozpozna manipulacje i jej cel
              • robisc Re: gazetka oczywiscie 22.04.05, 07:29
                "Ks. Maliński zaprzecza

                Z informacji "Gazety" wynika, że w materiałach SB, o których wspominał prof.
                Kieres, pojawia się nazwisko przyjaciela Karola Wojtyły, ks. prof. Mieczysława
                Malińskiego."

                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2666307.html
                Zamurowalo nie, przyznam. Jezeli dotychczas GW miala jakas strategie walki
                antylustracyjnej, to tym artykulem calkowicie ja pogrzebala, wystepujac w
                charakterze inkwizytora. Nie rozumiem tez w calej tej sytuacji Kieresa - po
                jakiego diabla tyle gada? Cos tu smierdzi i to mocno.
                • robisc Kieres zaprzecza, ze to Malinski 22.04.05, 07:50
                  Czy to ksiądz Maliński musi się tłumaczyć?

                  Księdzem, który występuje w aktach Instytutu Pamięci Narodowej jako udzielający
                  informacji Służbie Bezpieczeństwa na temat Karola Wojtyły, nie jest ks.
                  Mieczysław Maliński - oświadczył wczoraj wieczorem prezes IPN Leon Kieres.

                  Wczorajsza "Gazeta Wyborcza" napisała, że dotarła do informacji, z których
                  wynika, iż w materiałach SB dotyczących inwigilacji Karola Wojtyły pojawia się
                  nazwisko jego przyjaciela ks. prof. Mieczysława Malińskiego.

                  We wczorajszym programie Moniki Olejnik "Prosto w oczy" w TVP ks. Maliński
                  powiedział, że czuje się "głupio", kiedy dziennikarze dzwonią do niego i pytają
                  o jego kontakty z SB.

                  - "Kontakty" to jest słowo bardzo ogólne. Kontakty można mieć i z tego wynika
                  dobro. Ja jestem księdzem i zawsze byłem księdzem. I tak stanowiłem o sobie,
                  odkąd mnie wyświęcono, żeby rozmawiać ze wszystkimi ludźmi. Żeby rozmawiać z
                  ludźmi trudnymi, zagubionymi, także z moimi przeciwnikami - powiedział ks. Maliński.

                  Dodał, że jego kontakty z SB ograniczały się do rozmów, które w PRL-u odbywał
                  każdy, kto odbierał albo zdawał paszport po powrocie z zagranicy. Podkreślił, że
                  nie podpisywał żadnej deklaracji ani nie otrzymywał żadnych pieniędzy od SB.

                  - Przeważnie wyjeżdżałem na pielgrzymki papieskie: Belgia, Francja, Holandia
                  itd., wszystkie kraje europejskie zjeździłem. Wracałem pełen entuzjazmu,
                  zachwytu i dzieliłem się ze wszystkimi ludźmi, którzy mnie o to pytali (...).
                  Mówiłem (SB) o tym, że Papież mówi o godności człowieka, że Papież mówi o
                  braterstwie międzyludzkim, przebaczaniu, miłości - dodał ks. Maliński.

                  Jego zdaniem powinno się ujawnić fakt donoszenia "w ścisłym tego słowa
                  znaczeniu". Na pytanie, czy powinno się ujawnić nazwiska, ks. Maliński
                  odpowiedział: - Czemu ma to służyć? Dla kogo to ważne? - Ja nie donosiłem - dodał.

                  Prezes IPN Leon Kieres, drugi z gości programu "Prosto w oczy", pytany przez
                  dziennikarkę, czy ks. Maliński "niesłusznie się tłumaczy", powiedział, że
                  tłumaczy się niepotrzebnie. (PAP)

                  - Nie potrafię przejść obojętnie nad wydarzeniami kilku ostatnich dni. Nie wiem,
                  kto rozpętał tę straszną burzę, ale ja nigdy nie uwierzę w te okrutne brednie i
                  domysły - napisała w e-mailu do księdza Malińskiego za pośrednictwem "Dziennika"
                  nasza Czytelniczka, Anna Chomicka. - Dziękuję Księdzu za te wszystkie pięknie
                  napisane słowa. I choćby przedstawiono mi "dowody", nikt nie jest mnie w stanie
                  przekonać, że kiedykolwiek zrobił Ksiądz coś przeciwko Naszemu Ojcu Świętemu.
                  Minęły ledwie dwa tygodnie od śmierci Najwspanialszego Polaka i Kapłana i już
                  rozpętało się polskie piekło.

                  W czasie programu Moniki Olejnik płakałam z bezsilności i bólu, pragnęłam
                  uścisnąć Księdzu dłoń i powiedzieć: jestem z Księdzem - nie wierzę i nie uwierzę
                  i jest mi wstyd.

                  dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/01/01.html
                  • robisc Dudek za ujawnieneim dokumentow 23.04.05, 01:09
                    www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=80822&loc=4
    • tomek9991 Rozpacz Kraśki 23.04.05, 13:26
      Kraśko rozpaczał w telewizji, iż nowy Papież nie jest medialny, nie lubi
      pokazowych show dla pismaków.
      Określił to jako "katastrofę".
      Ratzinger dzięki Kraśce zebrał już u mnie sporo punktów.
    • robisc Wildstein - "Złodzieje pojednania" 25.04.05, 21:13
      www.wprost.pl/drukuj/?O=75647
      • viper39 Re: Wildstein - "Złodzieje pojednania" 26.04.05, 16:03
        robisc napisał:

        > www.wprost.pl/drukuj/?O=75647

        czytalem, mocny artykul, uderzony nie tylko w sld ale tez w gazetke i michnika
        oraz donosiciela z gazety... dostalo sie tez kwasom i slusznie,
        zastanawia mnie jedno, czy cokolwiek co robila lewica sld/pzpr bylo robione tak
        gdzie nie myslano i prywatnej korzysci, obawiam sie ze nie, znaczy mamy
        kryminalny uklad mafijny ktory rzadzi Polska i smieje sie w nos wyborcom ktorzy
        sa na tyle glupi bo glosowali na nich i sa na tyle glupi ze co poniektorzy
        zaglosuja na nich. przerazajace, i rece opadaja
        pojednanie narodowe ze zlodziejami ... smiech i komedia...
        takich scenariuszow to nie wymyslali nawet najlepsi komicy w Polsce.

        zacytowalem co ponizej ze wzgledu na ostatnie zdanie.

        "Więcej umiaru!
        Śmierć papieża otworzyła przed obrońcami III RP kolejną szansę. W imię pamięci
        po nim nawołują do "pokoju społecznego". Ta idea jest sensowna, pod warunkiem
        że odwołuje się do wartości, na jakich ów spokój miałby zostać ufundowany.
        Pokój społeczny funkcjonuje przecież w każdej bardziej represyjnej despocji.
        Jeśli słucha się dominujących dziś w naszym kraju wypowiedzi, można odnieść
        wrażenie, że marzeniem Polaków jest stan, w którym media nie zajmują się
        dziennikarstwem śledczym, politycy nie prowadzą debat, a satyrycy nie
        wyśmiewają naszych przywar. Warto się zastanowić, komu na rękę byłaby taka
        sytuacja.
        Przytoczona na wstępie historyjka z dziennikarzem "Wprost" i fundacją
        Porozumienie bez Barier jest poglądowa, gdyż zarówno odsłania mechanizm
        manipulacji, jak i skalę hipokryzji. W wypadku fundacji Jolanty Kwaśniewskiej
        obie te rzeczy były obecne już od dawna. Występowanie o ujawnienie jej
        darczyńców, co jest normą w każdym cywilizowanym kraju, było przyjmowane jako
        atak na najbardziej szlachetne działania charytatywne. Nie wypadało się
        zająknąć, że często aktywność taka służy ukrywaniu dużo mniej szlachetnych
        przedsięwzięć. Zostawała wygodna dla prezydenta i jego otoczenia egzaltacja.
        Dziś tę egzaltację usiłuje się wzmocnić autorytetem nieżyjącego papieża. Trochę
        umiaru! - chciałoby się zawołać. "
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka