allexz
18.10.09, 18:22
wiem, że dużo jest podobnych wątków, ale chodzi mi o moją konkretną sytuacje ;]
więc, podoba mi się chłopak tyle, że nie wiem czy mu się podobam...
mamy często lekcje na tym samym piętrze, albo koło siebie(dziękuje
komputerowi, który układał plan xd) i chodzi mi o to, że patrzy się na mnie
czasami z daleka i praktycznie co chwila(np. na długiej przerwie) a jak
przechodzimy koło siebie to spuszcza wzrok i się nie patrzy... w sumie to nie
wiem o co mu chodzi ;d nie znamy się, chyba, że o tak ze szkoły. on zna moją
przyjaciółkę, ale też nie mówią sobie cześć ;/
zaprosiłam go na nk i od tego czasu zaczął się na mnie patrzeć bo wcześniej to
ja się na niego patrzyłam, raz nawet popatrzyliśmy sobie w oczy zupełnie przez
przypadek...
mam nadzieję, że zrozumieliście o co mi chodzi ;] więc czy mogę mu się podobać
przez to, że patrzy się z daleka a kiedy przechodzi obok mnie to patrzy się w
dół ?
nie mogę się obecnie pouczyć normalnie historii przez to ;/