przycinek.usa
06.09.04, 20:03
Milion firm do odstrzału?
06.09.2004 06:11 (aktualizacja 12:00)
Wyższe składki ZUS spowodują iz wielu firmom grozi upadek! / AFP
Rząd szykuje niemiłą niespodziankę dla tzw. prywaciarzy. Nie dość, że
jesteśmy nękani drapieżnym fiskalizmem, to obecnie postanowiono ratować
finanse publiczne kosztem składek ubezpieczeniowych przedsiębiorców.
Propozycje rządu, zamieszczone w pakiecie, mają przynieść 1,8 mld zł wpływów
do FUS w 2005 roku, w 2006 roku ma to być około 1,9 mld zł, w 2007 roku 2,1
mld zł, a w 2008 roku 2,2 mld zł.
Rządowy projekt zakłada, że właściciele małych firm zostaną podzieleni na 9
grup. W zależności od dochodu, osoby takie będą płacić składki od podstawy
wynoszącej od 60 do 180 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (w 2003
r. 2201,47 zł). Rząd chce, aby składki na ZUS wzrosły - w zależności od
podatku, jaki odprowadza przedsiębiorca. Dziś wszyscy płacą tyle samo, tj.
ponad 600 zł miesięcznie.
Prysznic dla średnich
Z analiz Rady Przedsiębiorczości wynika, że podwyższenie podstawy wymiaru
składki spowoduje wzrost kosztów działania 37 proc. przedsiębiorców,
osiągających miesięczny dochód rzędu 2200 - 4000 zł. Wzrost ten będzie się
wahał od 137 do 1100 zł miesięcznie! Według doradców podatkowych, propozycja
ta stanowi zagrożenie dla około miliona polskich firm. Dlatego należy się
spodziewać gwałtownej ich reakcji, polegającej na obniżaniu dochodów poniżej
wymaganej granicy ok. 4200 zł.
Uzasadnienie
Rząd twierdzi, że dla ok. 2/3 prowadzących działalność gospodarczą żadna
składka nie była podwyższana. 63 proc. z nich będzie płaciło składkę na
dotychczasowym poziomie. Dla kolejnych 20 proc. składka nie wzrośnie więcej
niż o 50 proc. Obecnie osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą
deklarować podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne w wysokości
nie niższej niż 60 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Obecnie
jest to 1369 zł 30 groszy.
Według ministra pracy Krzysztofa Patera, należy zrobić wszystko, by osoby,
które stać na płacenie wysokich składek, czyniły to. Według szacunków,
średnia podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne tej grupy osób po
zmianach proponowanych przez rząd wyniosłaby 76,7 proc. przeciętnego
wynagrodzenia.
Dla porównania Pater dodał, że ponad połowa pracujących zarabia powyżej 82
proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Rząd chce wyeliminować
sytuacje, w których osoby prowadzące działalność gospodarczą będą uchylały
się od płacenia składek tylko dlatego, że wykonały jakieś drobne zlecenia.
Ulga dla nowych
Na otarcie łez rząd proponuje ulgi dla przedsiębiorców , którzy po raz
pierwszy rozpoczynają działalność gospodarczą. Każdy, kto po raz pierwszy od
60 miesięcy rozpoczyna działalność gospodarczą, będzie mógł płacić 50-proc.
składkę na ubezpieczenie społeczne. Gdyby ta propozycja weszła w życie,
rozpoczynający działalność gospodarczą płaciliby 412 zł miesięcznej składki
podstawowej, a obecnie jest to minimum 1369,30 zł.
Jerzy Hausner, minister gospodarki Podnosimy składkę w przypadku osób, które
mają wyższe dochody niż przeciętna. Pole do kompromisu polega na tym, od
którego momentu i przy jakim poziomie dochodów tę składkę podwyższyć i o ile
ją podwyższyć.
Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH Uważam, że ustawa podnosząca
składki od przedsiębiorców powinna zostać odrzucona. Oszczędności, jakie ma
spowodować, zostały zbyt optymistyczne oszacowane. Nowe rozwiązania mogą
spowodować, że zwiększy się szara strefa, gdyż firmy będą robiły wszystko,
aby nie płacić wyższych składek.
Mirosław Grabowski, przewodniczący Rady Przedsiębiorczości Zmiany proponowane
przez rząd są nie do zaakceptowania, ponieważ nie prowadzą do naprawy systemu
ubezpieczeń społecznych, lecz jedynie do wzrostu fiskalizmu. "Te zmiany to
czysty fiskalizm, sięganie do kieszeni podatników" - powiedział Sławomir
Majman ze Stowarzyszenia Menedżerów w Polsce. "Państwo chce przejąć
pieniądze, które nigdy nie zostaną tak efektywnie wykorzystane, jak w
wypadku, gdy zostałyby w przedsiębiorstwach" - wtórował mu Jeremi Mordasewicz
z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.
Zdaniem przedsiębiorców, składkę na ubezpieczenia społeczne powinni zacząć
płacić wszyscy prowadzący działalność gospodarczą emeryci, renciści oraz
rolnicy. Wszyscy przedsiębiorcy powinni konkurować na tych samych zasadach -
twierdzi Mordasewicz.
Reasumując, proponowane zmiany uderzą w średniaków, a więc tych, którzy radzą
sobie najlepiej i są podstawą walki z bezrobociem. Ale kto o tym pamięta?